Article View: alt.pl.milosc
Article #47832Re: Zobaczyłem "kogoś" ale to chyba nie dla mnie
From: michał
Date: Mon, 22 Jan 2007 23:58
Date: Mon, 22 Jan 2007 23:58
78 lines
5482 bytes
5482 bytes
bk wrote: > Poradźcie co zrobić (pisałem już na innej grupie (pl.soc.sex), ale > spróbuję tutaj, bo to jest ten etap, który z seksem ma niewiele > wspólnego). > > A oto w wielkim skrócie mój problem: pracuję w dość dużej firmie, > ale > na zwykłym stanowisku w tejże firmie. Generalnie nigdy zwracałem tam > na płeć przeciwną szczególnej uwagi, owszem niektóre osoby zwracały > moją uwagę, ale nie było to nic dla mnie znaczącego. > Sytuacja zmieniła się dwa tygodnie temu, gdy w dziale > kierownictwa/dyrekcji zatrudniona została nowa osoba. Gdy ją > zobaczyłem pierwszy raz, to serce mi staneło w gardle, zapewne nie > jest ona Miss Polonią, ale miała to coś co zwróciło moją uwagę. > Pierwszego dnia skończyło się na zwykłym dzień dobry oraz > przedstawieniu się, jednak nie dla mnie, zapadła mi naprawdę w > pamięć. Drugiego dnia udało mi się (przechodząc na korytarzu) > zainicjować powitanie typu "cześć", zmieszana odpowiedziała "cześć, > dzień dobry", następnego jednak dnia w tej samej sytuacji > powiedziała > już tylko cześć (bez dzień dobry), więc atmosfera stała się mniej > oficjalna i trochę bardziej koleżeńska. W następnych dniach podczas > przypadkowych spotkań na korytarzu nawet lekko się uśmiechnęła na > mój > widok. Ale co dalej? Jak spróbować zyskać jakąś trochę bliższą > znajomość z taką osobą ? Nawet nie śmiem marzyć o jakimś prawdziwym > zbliżeniu, gdyż totalnie nić o niej nie wiem, może mieć rodzinę, > dzieci, męża, itp... Ale dla mnie byłoby i tak bardzo dużo gdyby > wyszło nawet coś tak trywialnego jak np. odprowadzenie z pracy, > itp... Czy ja w ogóle mam cokolwiek próbować? Przecież pomijając, że > może mieć ustabilizowane życie rodzinne, to jest to osoba na > stanowisku i to o wiele wyższym od mojego, na pewno obraca się w > kręgu ludzi ze swojego środowiska, itp... Ale przecież nigdy w życiu > nic nie wiadomo. Chciałbym wykonać jakiś bardzo mały krok tylko nie > wiem jaki, żeby nie zrobić z siebie durnia lub, żeby nie zostało to > odebrane w zły sposób. Co mogę zrobić więcej niż tylko cieszyć się, > że mogę powiedzieć "Cześć" zamiast "Dzień dobry". Czy wypada, > któregoś dnia zapukać do pokoju i dać jej np. elegancką czekoladę i > skomentować, np. "to dla Ciebie na osłodzenie dzisiejszego dnia" - > czy w ogóle wypada coś takiego zrobić w przypadku osoby, której w > ogóle się nie zna? A może w dniu imienin (które według kalendarzą > dość wkrótce), przechodząc korytarzem zapukać i rzucić "wszystkiego > najlepszego z okazji imienin!". Poradźcie mi jakie zachowania lubią > kobiety a jakie zachowanie z mojej strony jest niedopuszczalne i > może > spowodować, że wyjdę na jakieś tandetnego podrywacza w miejscu > pracy. > Dodam, że jestem osobą nieśmiała z natury i nigdy nie byłem > postawiony w takiej sytuacji. Nic nie wiem dokładnie także o jej > wieku, ale zakładam, że nie powinna być starsza ode mnie (mam 32 > lata). Czy mimo znacznej różnicy stanowisk w ogóle jest sens > cokolwiek próbować czy należy po prostu zapomnieć o temacie? > Poradźcie coś, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Nigdy nie będziesz wiedział, jakie zachowanie w jej oczach zrobi z Ciebie "durnia". Nie przejmowałbym się tym wcale. Najprościej byłoby zrobić coś wybitnie oryginalnego, bo taka rzecz na pewno utknie jej w pamięci, przynajmniej na jakiś czas. Na Twoim miejscu, jeśli kręciłaby mnie tak bardzo jakaś dziewczyna, to po prostu powiedziałbym jej o tym tak po prostu. Tak jak rozmawia się o pogodzie. Jeśli nie starczy Ci odwagi, żeby zrobić to na korytarzu przy przywitaniu, to zrób to w jakimś szczególnym miejscu. Nie wiem: stołówka, bufet, palarnia, przystanek. Powiedz jej, że nie wiesz dlaczego, ale od czasu, kiedy się pojawiła, chętniej do pracy przychodzisz. Jeśli brakuje Ci tematów do poruszania, to możesz sobie zapamiętać, że najchętniej ludzie lubią rozmawiać o nich samych. Na pierwszyn miejscu jest ich rodzina, potem praca, potem pieniądze i na końcu wypoczynek, hobby i tym podobne prywatne sprawy. Najmniej mów o sobie. A prawie każde Twoje zdanie powinno być pytaniem. Co Ci jeszcze poradzić? Nie rezygnuj, zanim coś nie przedsięweźmiesz. Lepiej narpierw durnia z siebie zrobić i potem dopiero rezygnować, niż nie próbować wcale. :) -- pozdrawiam z NR 2007 michał Alkohol nie rozwiąże twoich problemów!... Mleko zresztą też nie.
Technical Details
Message-ID:
<45b53d87$0$13201$f69f905@mamut2.aster.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!newsfeed.icp.pl!news.astercity.net!news.aster.pl!not-for-mailReferences:
<ep2ujb$638$1@nemesis.news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!newsfeed.icp.pl!news.astercity.net!news.aster.pl!not-for-mail From: michał <6michal9@gazeta.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc References: <ep2ujb$638$1@nemesis.news.tpi.pl> Subject: Re: Zobaczyłem "kogoś" ale to chyba nie dla mnie Date: Tue, 23 Jan 2007 00:58:27 +0100 MIME-Version: 1.0 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3028 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3028 Lines: 80 Message-ID: <45b53d87$0$13201$f69f905@mamut2.aster.pl> NNTP-Posting-Date: 22 Jan 2007 22:41:11 GMT NNTP-Posting-Host: 10.79.7.31 X-Trace: 1169505671 mamut2.aster.pl 13201 10.79.7.31:1343 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit