Article View: alt.pl.milosc
Article #626Re: Odp. Milosc jst urojeniem
From: PhD
Date: Thu, 13 Dec 2001 18:20
Date: Thu, 13 Dec 2001 18:20
136 lines
7036 bytes
7036 bytes
> Dzieki Mar Fi, jak mozesz to namow kolesia, niech nam i co tu skrobnie. > Poczytamy, a ja z nim chetnie popisze. W koncu niedawno jeszcze > reprezentowal zdrowy racjonalizm. Nie moglem wyslac tego tekstu osobiscie z racji problemow technicznych. No, ale oto jestem ;) > > Jak widzisz ja takze probowalem nawracac niewiernych > Troche sie Tobie tutaj pojebalo, bo ja wcale nie nawracam "niewiernych" > (slowo "takze" uzyte przez Ciebie sugeruje mi, ze ja nawracam niewiernych). Owszem robisz to: oni maja swoja religie z dogmatami, w ktore slepo wierza i za nic w swiecie nie sa sklonni poddac ich racjonalnej weryfikacji, a ty ze swojej strony epatujesz scjentystycznym podejsciem, ktore-kazdy-zdrowomyslacy-czlowiek-MUSI-uznac-za-prawdziwe. Nawolujesz "przebudzcie sie!" z zacieciem godnym 'Straznicy'. Teraz, jesli uznasz prawdziwosc nastepujacego streszczenia twoich poczynian: * propagowanie zdrowego podejscia do zwiazkow pozbawionego szkodliwego "marzycielstwa, idealizmu i wishful thinkingu" (long live delkinacja!) ktore sa rezultatem a) kulturowego dziedzictwa romantyzmu lub/i b) "narkotycznego" odurzenia; z czego oba te czynniki sa immanentnie szkodliwe dla optymalnej egzystencji, tak wiec nalezaloby usunac je ze sfery oddzialywania na jednostke* to mozna sie zastanawiac nad celowoscia twych dzialan. Oto dlaczego. Wariant I: teza zawarta w powyzszym 'streszczeniu' jest prawdziwa. Bezcelowosc twoich postow jest spowodowana _miernym wydzwiekiem propagandowym_. Nikt nie jest sklonny za zaakceptowania idei sprzecznej z dotychczasowymi przekonaniami "tylko dlatego" ze jest prawdziwa. Ponadto, odpychajacy styl w jakim ja wykladasz czyni ja niewiarygodna. Mam tu na mysli apodyktycznosc twoich stwierdzen nie znajduje uzasadnieniai pogardliwe podejscie do oponentow. Sa to bezsprzeczne wyznaczniki fanatyzmu, ktory zaufania godnym nigdy nie byl. Nalezy takze stwierdzic, ze sadow swych nie opierasz na mocnych fundamentach naukowych, ograniczajac sie do zdawkowych napomknien. I tu dochodzimy do... Wariantu II: wspomniana teza nie pokrywa sie z prawda Innymi slowy romantyczne spojrzenie na zwiazek czy lekki fenyloetyloaminowy rausz nie musi byc negatywnym, szkodliwym doswiadczeniem, ktore "uniemozliwia funkcjonowanie". To ze bylo tak w twoim przypaku, coz, shit happens, tough luck, etc. Wbrew powszechnie panujacemu przekonaniu, wyjatek wcale nie potwierdza reguly. Twoje doswiadczenie nie musi byc wykladnia powszechnej tendencji. Odniose sie kolejno do aspeku "kulturowego" i "neurofizjologicznego". Owo tak krytykowane przez ciebie "idealistyczne" i "romantyczne" podejscie do milosci stanowi, w mojej skromnej opinii, o jej atrakcyjnosci. Romantyczna gra stanowic moze niepowtarzalna intelektualna przygode. To _przywilej_ przyslugujacy istotom ludzkim wynikajacy ze specyficznej budowy ich mozgow: wspolistnienia prymitywnych struktur ukladu limbicznego i wyrafinowanej kory mozgowej. Nie widze dostatecznego powodu uzasadniajacego rezygnajce z tego przywileju. > Aktualnie Twoja swiadomosc jest totalnie przemieniona, nie pracuje w > normalnym stanie i zyjesz w nierealnym swiecie myslac ze to co czujesz teraz > bedzie trwac zawsze. Tu nie musze sie sprzeciwiac bo mnie w tym wyreczasz i sam sobie przeczysz (o Feyerabendzie): > Coz, ludziom zmienia sie calkowicie za kazdym razem > swiadomosc pod wplywem fenyloetyloaminy i tyle > mozna na ten temat powiedziec. Jak na kogos bedacego na "irracjonalnym haju" powiedzialbym raczej, ze "zajechal daleko" ;-) > > Mozesz uskarzac sie podstepne > > odurzenie ograniczajace wolna wole, badz czerpac z niego radosc i > > satysfakcje. > Czyzbys mial mentalnosc cpuna? Nie widze w tym nic zdroznego. Choc sam wskazywalem na podobienstwo nieslawnej fenyloetyloaminy do amfetaminy, to nie znaczy, ze kazdego bedacego pod wplywem tej pierwszej mozna uznac za cpuna. Wiadomo, ze mozg wytwarza wiele substancji, ktore swa budowa, a czesciowo i dzilaniem, przypominaja narkotyki (np, endorfiny i enkefaliny sa opiatami, a anandamid jest analogiem tetrahydrokanabinolu aka THC; substancje analogiczne amfetaminie sa tez wydzielane w duzych ilosciach podczas dluzszego wysilku fizycznego, np. regularnego biegania). Reasumujac, endogenne substancje psychoaktywne nie posiadaja takich cech narkotykow jak potencjal uzalezniajacy, czy syndrom odstawienia, nie sieja tez ogolnego spustoszenia w organizmie. Oczywiscie pozostaje jeszcze kwestia rzekomej utraty kontaktu z rzeczywistoscia. > Ty podobnie jestes w stanie nierzeczywistym, stad Twoje > oceny sa nierealistyczne. Samo stwierdzenie o "zakochaniu sie" jeszcze nie upowaznia do bezkrytycznego odrzucienia tego co mowie. Moje wypowiedzi mozna poddac logicznej weryfikacji. Jesli istnieja jakies razace bledy w rozumowaniu, bede wdzieczny jesli je unaocznisz. > Wiem jak to jest, bo sam bylem czesto nafenylowany > i tez za kazym razem plotlem takie rozne bzdury, mialem "pewnosc" ze na > przyklad jakas dziewczyna jest najlepsza na swiecie i lepszej nie bede mial > juz nigdy. > Oczywiscie taka ocena byla totalnie irracjonalna, bo nie istnieje > cos takiego jak "najlepszosc" jakiegos smiertelnika. To absurd. Podobnym > objawem iluzji milosnej jest przypisywanie w czasie odurzenia obiektowi > swego pozadania roznych wspanialych i wzietych zupelnie z sufitu cech. Chyba > nie myslisz, ze mozna budowac cos trwalego w oparciu o cos takiego? Owszem, > mozna chciec to przezywac, ale to juz zupelnie cos innego niz zwiazek > zbudowany w oparciu o solidny fundament wzajemnego dopasowania sie ludzi na > cale zycie. Tu znow miales pecha. Tego rodzaju zludzenia i idealizacje nie musza miec miejsca (co wcale nie umniejsza samego uczucia). > Proponuje poczekac az to sie wypali (bo sam wiesz, ze wypali sie) i wtedy > sie zdecydowac czy pasujecie do siebie, nadal chcecie byc ze soba, itd. > Przynajmniej ja bym tak zrobil. No to troche wyprzedzilem twoje zalecenia, bo najpierw bylo "dopasowanie" (stwierdzenie podobienstwa) a dopiero potem wlasciwy afekt. Pozdrawiam, PhD
Technical Details
Message-ID:
<3c18f1a4@news.vogel.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.vogel.pl!nnrpReferences:
<3c15faae$1@news.vogel.pl> <3c16963f$1@news.vogel.pl> <9vaa1f$4hn$1@news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "PhD" <phd@net.bialystok.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc References: <3c15faae$1@news.vogel.pl> <3c16963f$1@news.vogel.pl> <9vaa1f$4hn$1@news.tpi.pl> Subject: Re: Odp. Milosc jst urojeniem Date: Thu, 13 Dec 2001 19:20:57 +0100 Lines: 138 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 NNTP-Posting-Host: eden.net.bialystok.pl X-Original-NNTP-Posting-Host: eden.net.bialystok.pl Message-ID: <3c18f1a4@news.vogel.pl> X-Trace: news.vogel.pl 1008267684 eden.net.bialystok.pl (13 Dec 2001 19:21:24 +0100) X-Complaints-To: Usenet@news.vogel.pl Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.vogel.pl!nnrp MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit