🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #46880

Re: Ciężka miłość...

#46880
From: michal
Date: Mon, 11 Sep 2006 11:18
66 lines
5012 bytes
Użytkownik "Anonim;]"
napisał w wiadomości

> Witam.Moim problemem jest to że jestem zakochana w facecie...byłam z nim
> kiedyś, lecz nie udało nam się za bardzo...chociaż sama nie wiem dlaczego ze
> mną zerwał był jeden wariant...ale nie dawno się dowiedziałam że wcale
> dlatego nie zerwał...hmm...tylko jest mały problem bo on mnie już nie kocha
> a ja od roku kiedy się rozstaliśmy cierpie wciąż...a on jest za to zakochany
> w innej...ehh...nawet był z nią...tylko jakieś dwa tyg. się rozstali...więc
> zaczeliśmy jakoś się spotykać...trochę dziwne bo wkońcu mówił że już wiecej
> nie chce mnie widzieć...co lepsze na jednym ze spotkań...stało się coś
> więcej...ale to już możecie się tylko domyślać...no i to wszystko jest nic
> nieznaczące bo wkońcu mówił mi że mnie nie kocha...itd. ostatnio nawet
> pogadaliśmy o tym wszystkim tak szczerze no to powiedział że mnie lubi
> jestem fajna i wogóle...ale że nie będe z nim szczęśliwa bo on ze mną nie
> będzie:(no wczoraj mu nawet dużo pomogłam...bo chciał się chłopak
> stoczyć...na same dno a ja niemogłam do tego dopóścić więc musiałam
> przemówić mu...aż wkońcu uznał że mam racje...no i powiedział że dzisiaj do
> mnie wpadnie pogadać przytulić...i wogóle ehh...tylko poco to wszystko?skoro
> mnie nie kocha?:(i jak to rozumieć?i jak go zdobyć?może właśnie najlepiej
> przez pomoc?skoro taki wdzięczny mi był?może gdy uzna że jestem jedyną osobą
> która mu pomaga to zbliży się do mnie?achh...można by tysiące pytań zadać:(
> proszę o pomoc bo już naprawdę nie mam siły:(
>
> Z góry dziękuje za przeczytanie i ewentualną rade...

Utarło się już tak na grupach, tej i o podobnej tematyce, że wobec 
przedstawianych tutaj problemów sercowych, grupowicze starają się pomóc w 
najróżniejszy sposób. Jedni starają się podyktować określone postawy wobec 
partnera, inni konkretne poczynania, jescze inni rozbierają psychikę 
przedmiotowych partnerów i wskazując palcem odpowiedzialne za daną sytuację 
mechanizmy starają się ogólnie uświadamiać, co się naprawdę dzieje. Nie wyłączam 
siebie z tego towarzystwa. Też lubię doradzić.
Każda osoba, która aktualnie "czuje się" dobrze, chce pomóc tym, którzy właśnie 
czują się źle. A wszystko to oczywiście na podstawie własnych, z oczywistych 
względów ograniczonych doświadczeń i zasłyszanej lub samodzielnie spenetrowanej 
wiedzy.
Osoba w biedzie najczęściej nie korzysta z większości tych rad, a jeśli korzysta 
z jakiejś opcji, to zazwyczaj tej, która jest najbliższa jego poglądowi na daną 
sprawę.
Czyli raczej prawdą jest teza, że tak naprawdę, każdy, kto stara się przedstawić 
tu swój problem, szuka potwierdzenia dla swojejgo toku rozumowania w kwestii 
znalezienia rozwiązania.

Odpowiedź na Twój problem poprzedziłem takim wstępem tylko dlatego, że bardzo 
chciałbym być oryginalny wśród innych odpowiedzi, a wiem, że to prawie 
niemozliwe. Wszystko niejako już było.
Chciałbym jednak, żebyś zwróciła uwagę na rzecz, która jest w Twoim opisie 
sytuacji IMO najważniejsza. Uwaga! To bardzo dobrze, że coś takiego Ci się 
przytrafiło. To bardzo dobrze, że przeżywasz dylematy w ramach podejmowanych 
przez Ciebie decyzji. Sprawy serca są bardzo delikatną i indywidualną materią. 
Każdy będzie przeżywał to trochę inaczej, każdy co innego z tego później 
zapamięta i wyciągnie inne wnioski. Ale doceń to, jak bardzo te dylematy są 
potrzebne. Jak to kształtuje Twoją osobowość, Twoją tożsamość i to niezależnie w 
jakim wieku jesteś.
Ktoś, kto nie doświadczy czegoś takiego, nic o życiu, o relacjach między 
ludzkich nie wie, ani tym bardziej o miłości. Płakanie nad arcydziełami 
"Harlekina" nic tu nie pomoże.
Myślę, że cokolwiek zrobisz z tym piwem, co się nawarzyło, zrobisz dobrze 
właśnie dlatego, że Ty jesteś tej sytuacji najbliżej spośród wszystkich 
grupowiczów i jesteś w samym jej środku. Ja wierzę, że jeżeli kochasz naprawdę, 
nikomu krzywdy nie zrobisz. Sobie także nie. :)

pozdrawiam
michał 
Technical Details
Message-ID: <45053a6b$0$17954$f69f905@mamut2.aster.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.astercity.net!news.aster.pl!not-for-mail
References: <ee30ev$pi2$1@inews.gazeta.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.astercity.net!news.aster.pl!not-for-mail
From: "michal" <6michal9@gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.milosc
References: <ee30ev$pi2$1@inews.gazeta.pl>
Subject: Re: Ciężka miłość...
Date: Mon, 11 Sep 2006 13:18:17 +0200
MIME-Version: 1.0
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2869
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2962
Lines: 68
Message-ID: <45053a6b$0$17954$f69f905@mamut2.aster.pl>
NNTP-Posting-Date: 11 Sep 2006 10:29:00 GMT
NNTP-Posting-Host: 10.79.7.31
X-Trace: 1157970540 mamut2.aster.pl 17954 10.79.7.31:1871
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit