🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #46862

Re: czy jestem prymitywna?

#46862
From: Flyer
Date: Fri, 15 Sep 2006 04:21
77 lines
5142 bytes
Morderca uczuć; <1158280409.907525.223520@e3g2000cwe.googlegroups.com> :

> Flyer napisał(a):
> > Jeżeli nie pojawi się ktoś "poprzedni", to być może ucieczka
> > z takiego związku jest związana z tym, że nadal taka osoba przeżywa
> > ambiwalencję wobec związków/partnerów po rozstaniu, a jej zachowanie
> > [przez "materac"] jest odbierane jako "brak akceptacji
> > partnera/związku". I się "nie udaje".
> 
> "Nie udaje się" przez materaca, który nie czuł akceptacji i
> zdezerterował, czy dlatego, że tej akceptacji faktycznie nie było i
> się na nią nie zanosiło (nie było na nią szans w przyszłości)?

Zawsze jest szansa w przyszłości, tyle że poszkodowany, po nieudanym
związku, częścią swojej podświadomości nie chce nowego związku - taka
sobie ambiwalencja wobec związków - wtedy albo nadaje "sprzeczne
komunikaty", albo jest "wycofany" i druga strona [materac] nabywa
niepewności co do niego. Jak dojdzie jeszcze to, że oboje się nie znają
i początkowo się "obwąchują" ...

Na appm'ie były co najmniej dwa wątki trafiające dokładnie w temat:

- jeden o kobiecie, która poznała faceta po niedawnych przejściach i w
efekcie ona zaczęła dostawać "świra", a on coraz bardziej się "okopywał"
- drugi o kobiecie, która uciekła przed zmianami do znanego sobie
"spokojnego" faceta, a po czasie stwierdziła, że "spokojny" jej nie
odpowiada - nie miał tego czegoś. Tyle, że miał "to coś", ale głęboko to
schował, bo kobieta, kiedy okazywał "to coś" wobec innych ludzi, czuła
się zagrożona, więc się dostosował do niej.

> Tutaj materac musi podjąć decyzję, wątpię aby druga strona sama
> chciała się go pozbyć albo "uwolnić" go z roli materaca. Najwyżej
> da materacowi wolną rękę jeśli on nie czuje (zasadnie lub
> nierozumiejąc sytuacji, swojej roli) akceptacji.

:)
A kiedy materac da nogę, to "poszkodowany" przeżyje kolejny zawód/utratę
akceptacji i tym silniej będzie potrzebował akceptacji - poszuka jej u
znanego źródła, u "przyczyny problemów" vel poprzedniej partnerki. ;)
Swoją drogą Pan B. wymyśla ciekawe kary za brak samoświadomości i za
udawanie zachowań, które w kilka miesięcy po rozstaniu nie powiny się
pojawić - wtedy to już prosta droga do nienawiści. ;)

> Generalnie jestem
> ciekaw czy może istnieć związek z materacem, pod warunkiem, że on
> zaakceptuje ten stan.

Heh - był przecież wątek "jak długo można żyć z osobą, która nie kocha"
- i można. Tyle tylko, że materac albo musi nieprawidłowo projektować
zachowania drugiej strony lub rozpoznawać własne emocje, albo druga
strona musi emocjonalnie dawać, od czasu do czasu, sygnały miłości. 

Ale tak ogólnie - "nijaki związek z materacem" raczej sam się nie ułoży
poprawnie - mówiąc jak krawiec - trzeba go spruć i zszyć na nowo - i to
w odpowiednim momencie - ani za wcześnie, ani za późno.

Wiesz, wierzę, że "nieudany związek z materacem", to kwestia zachowań,
postaw, dostosowywania się do nich i ich odbioru. To nie kwestia braku
chęci i możliwości. Ambiwalencja, wycofanie - wyobraź sobie -
wycofana/ambiwalentna osoba wchodzi w nowy związek, fuka na objawy
okazywania uczucia/zachowania naturalne materaca, stawia zapory -
materac odbierze to jako brak akceptacji albo, jeżeli będzie mu zależeć,
dostosuje się do "potrzeb" drugiej strony. I po pewnym czasie druga
strona stwierdzi, że "a bo materac jest taki nijaki" - to "poszkodowany"
w swoich zachowaniach jest nijaki, zachowania materaca są tylko
odbiciem/wynikiem. Paradoks - osoba słuchająca, chcąca, jest odrzucana,
bo "jest nijaka". I później takiego klienta [materac] trzeba "leczyć",
bo zrobił to co powinien i co chciała druga strona i nie wie, dlaczego
został odrzucony - powstaje sprzeczność. ;) Z dwojga złego, dla
materaca, wydają się zdrowsze, w długim okresie czasu, rady a'la
Bluzgacz - pokocha, jak nie będziesz zgodny z jej zwerbalizowanymi
życzeniami, jak będziesz ją ["osobę poszkodowaną"] traktował jak szmatę.
;)

Flyer
-- 
gg: 9708346
Technical Details
Message-ID: <eed9mm$q78$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <eds7gu$nv3$2@inews.gazeta.pl> <pan.2006.09.11.16.43.19.23169@whiteleaf.desert> <ee5d4s$8ue$1@nemesis.news.tpi.pl> <1158280409.907525.223520@e3g2000cwe.googlegroups.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: Flyer <flyer@poczta.gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.milosc
Subject: Re: czy jestem prymitywna?
Date: Fri, 15 Sep 2006 06:21:48 +0200
Organization: zzz
Lines: 77
Message-ID: <eed9mm$q78$1@atlantis.news.tpi.pl>
References: <eds7gu$nv3$2@inews.gazeta.pl>   <pan.2006.09.11.16.43.19.23169@whiteleaf.desert>   <ee5d4s$8ue$1@nemesis.news.tpi.pl> <1158280409.907525.223520@e3g2000cwe.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: clh101.neoplus.adsl.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1158294040 26856 83.31.109.101 (15 Sep 2006 04:20:40 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Fri, 15 Sep 2006 04:20:40 +0000 (UTC)
User-Agent: Noworyta News Reader/2.9
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit