Article View: alt.pl.milosc
Article #46095Re: Walentynki nowopoznana osoba kwiaty
From: Hollow Mind
Date: Mon, 13 Feb 2006 11:40
Date: Mon, 13 Feb 2006 11:40
72 lines
5245 bytes
5245 bytes
tomek napisał(a): >> Zresztą nie powinen pokazywać, że dziewczyna znaczy dla >> niego choćby tyle ile bukiet kwiatów. > tego nie rozumiem. Dlaczego? Dlaczego nie moze pokazac dziewczynie w jakis > sposob ze mu na niej zalezy... Na początku znajomości? To podstawowy błąd, który często kończy się porażką. Po kilku miesiącach znajomości, wspólnego spędzania czasu i kilku namiętnych nocach jasne, może powiedzieć, że coś czuje do dziewczyny, że coś dla niego znaczy, coś więcej niż inne dziewczyny. Ale nie na początku. Początek jest po to aby się poznać, wyczuć czy dwie osoby są do siebie dobrze dopasowane czy rozumieją i zgadzają się w swoich wzajemnych oczekiwaniach. Jeśli tak, dają sobie tego dowód np. sypiając razem, to wtedy jest czas na wyznania. Wstęp jest zawsze niezobowiązujący, jeśli któraś z osób uzna, że to jednak nie to, to druga może z honorem i bez wyrzutów wycofać się. Bez wyznań jest większy luz, swoboda, nie ma takiej presji np. ona coś czuje, zaczyna się angażować, wyznaje swoje uczucia, a ja nie, bo chciałem ją tylko poznać. Następuje nagłe zerwanie znajomości by druga osoba za bardzo się nie wciągała. Laska musi się uczyć, że na akceptację i deklarację uczuć musi zasłużyć, nie dostanie tego ot tak, z urzędu. No bo i za co miałaby dostać - za to, że jest? Za to, że kilka razy się uśmiechnęła i pozwoliła potrzymać za rękę? Możesz dać do zrozumienia dziewczynie, że jest fajna i warta dalszego poznania, ale jednocześnie, że nic z tego dla Ciebie nie wynika. Możesz kontyuować znajomość ale jeśli ona będzie fikać, nie spełniać Twoich oczekiwań to koniec dla niej. Potwierdzisz tylko to co ona wie tj., że jest ładna, inteligentna, ale dajesz jej odczuć, że nie jest Twoim jedynym możliwym wyborem. Jak na wstępie spalisz i powiesz, że Ci na niej zależy to stracisz w jej oczach. Laska będzie wiedziała, że ma Cię w garści i nie musi już nic robić. Będzie coraz częściej strzelać fochy i testować Cię. Jeśli w tym momencie nie wycofasz akceptacji tylko nadal będziesz brnął i potwierdzał swoje zaangażowanie to laska to na 99% wykorzysta. Dostanie dowód Twoich uczuć, ale najpierw sama musi dużo dać. Wtedy już będzie zaangażowana, a wyznania będą czymś naturalnym zarówno dla jednej jak i dla drugiej strony. > czyli zapraszajac kolezanke (od taka sobie zwykla kolezanke) do kina nie > moge za nia placic, bo postawie ja wglupiej sytuacji (jakies zobowiazania > itp..) ? To zależy od kontekstu. Dziewczyna chciała sama pójść i zobaczyć film, Ty też, idziecie razem, towarzysko ale możecie płacić za siebie. Myślę, że to byłoby dziwne gdybyś nagle wyskoczył z propozycją zapłacenia za jej bilet. To by ją skrępowało. Napiszę tak - nic złego się nie stanie jeśli dwoje ludzi spotykających się na stopie koleżeńskiej płaci za siebie, czy po równo płacą za swoją kolację, czy nawet niekoniecznie po równo - Ty np. płacisz za to co pijecie i jecie razem, później ona proponuje napić się jeszcze czegoś i ona stawia. Oczywiście to wszystko zależy od wyczucia, nie może być tak, że zapraszasz dziewczynę, płacisz za siebie, a później każesz jej zapłacić za jej rachunek. > Heh jakas taka zasade sobie przybralem ze jak ide do kina to obojetnie czy z > moja girl czy z kolezanka to ja stawiam. Widocznie kiepska zasada ;] Może nie tyle kiepska, tylko taki gest może być dwuznacznie zrozumiany. Albo jako chęć wprowadzenia relacji z dziewczyną na inny tor, albo jako późniejsza konieczność do rewanżu. Bezpieczniej jest zrobić tak: wiesz, że w danym dniu dziewczyna będzie miała czas i chęć na kino, kupujesz dwa bilety, po czym mówisz, że wygrałeś je w jakimś konkursie organizowanym przez gazetę. Jeśli dziewczyna chce to może się z Tobą przejść bo masz akurat dwa bilety, a film jest fajny. Wtedy wyczujesz, czy coś tam iskrzy czy nie. Jeśli wspólne wyjście okaże się porażką, nikt do nikogo nie ma pretensji, nie czuje potrzeby szybkiego zrewanżowania się. -- Pozdr. H.M.
Technical Details
Message-ID:
<1km80idqf46i4$.1w0keiky8gauo.dlg@40tude.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<dso3sr$rr8$1@inews.gazeta.pl> <15pajefq6yo8z.17hgy74kpsm3z.dlg@40tude.net> <dso70k$t73$1@nemesis.news.tpi.pl> <zolviojgdnkn$.1rq3bwri4aomt.dlg@40tude.net> <dsplu1$l7u$1@atlantis.news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Hollow Mind <hollowmindWYTNIJTO@interia.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc Subject: Re: Walentynki nowopoznana osoba kwiaty Date: Mon, 13 Feb 2006 12:40:32 +0100 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 72 Message-ID: <1km80idqf46i4$.1w0keiky8gauo.dlg@40tude.net> References: <dso3sr$rr8$1@inews.gazeta.pl> <15pajefq6yo8z.17hgy74kpsm3z.dlg@40tude.net> <dso70k$t73$1@nemesis.news.tpi.pl> <zolviojgdnkn$.1rq3bwri4aomt.dlg@40tude.net> <dsplu1$l7u$1@atlantis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: pf5.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1139830687 16972 217.98.241.5 (13 Feb 2006 11:38:07 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 13 Feb 2006 11:38:07 +0000 (UTC) User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.12.1pl Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit