Article View: alt.pl.milosc
Article #2177Re: miłość i przebaczenie [długie]
From: Maestro / nET#47
Date: Tue, 15 Jan 2002 12:37
Date: Tue, 15 Jan 2002 12:37
122 lines
7181 bytes
7181 bytes
GoNiA <gonia@katowice.msk.pl> napisała w news:a20o11$s0r$1@news.tpi.pl... > > Ile jesteśmy w stanie przebaczyć partnerowi (partnerce)? > Jesli sie kogos darzy uczuciem to nie jest trudno pzrebaczyc... > tylko... trudniej jest pozniej odbudowac zaufanie. Jak już rozmawialiśmy z GoNiĄ - wszyscy popełniamy błędy. Tylko, żebyśmy się uczyli i nie popełniali ich po raz drugi... > > Czy przebaczyłbyś (przebaczyłabyś) zdradę? > Szczerze mowiac to chyba sie nad tym nie zastanawialam, ja chyba też... > ale wydaje mi sie ze... byloby to baaaardzo trudne! ale Tobie na pewno bym wybaczył! > Na pewno bym pzrebaczyla, Nie będziesz miała powodu (przebaczyć)! > tylko to juz nie moglby byc w takim przypadku zwiazek.... Tu się nie zgodzę. (patrz wyżej - "wszyscy popełniamy błędy[...]"). Ja bym nie powiedział, że "to już nie mógłby" tylko że "musiałbym się zastanowić". Ale Ty, GoNiUś, możesz robić wszystko! > hm... ale tez zalezy co rozumiesz pzrez slowo zdrada... Seks/pocałunek/dotyk? > i tu by mozna jeszce 100 innych wnioskow rozpatrzyc! <offtopic disclaimer="przy okazji rozpatrywania wniosków">Dziękujemy za informacje. Panstwa zgloszenie zostalo przyjete i zarejestrowane pod nr (ID: 16395). Każde zgłoszenie będzie rozpatrzone bardzo wnikliwie, jakkolwiek nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na każde zgloszenie indwidualnie. Telekomunikacja Polska S.A. traktuje każde zgłoszenie z całą powagą i podejmie wszelkie działania, aby je szczegółowo wyjaśnić.</offtopic> :) > >Oszustwo? Potwarz? Albo jeszcze coś innego? > To wszystko zalezy w jakim stopniu... zawsze byloby to wybaczenie ale... > zostalby na dlugo zal i smutek... Przede wszystkim rozczarowanie :/ . Ale obiecuję Ci, że nigdy się to nie powtórzy... > >A może ktoś z was ma wyrzuty sumienia, że zdradził? > Tak... mam... Mialam chlopaka i byly wakacje... [...] Jeszcze jedna (inna) historia: Miałem dziewczynę (Renia, 2 lata młodsza, byliśmy ze sobą od 3 lat i chodziliśmy razem do liceum), były wakacje. Nie widzieliśmy się przez jakieś 5 tygodni... Przez ostatnie 2 tygodnie byłem w Puławach i trochę za nią tęskniłem. Brakowało mi tej bliskości drugiej osoby. Poznałem dziewczynę z Katowic (załóżmy, że Kasię (rok starszą ode mnie), która też przez kilka tygodni nie widziała się ze swoim) i... "pomagaliśmy sobie", tj. trzymaliśmy się za ręce, obejmowaliśmy, chyba nawet spaliśmy obok siebie, ale nic więcej (żadnych pocałunków itd.). Sytuację jeszcze bardziej komplikuje fakt, że zakochałem się wtedy (w Puławach) w jeszcze innej dziewczynie (załóżmy, że w Marcie (rok młodszej ode mnie)), ale to już inna sprawa:). W każdym razie jak już oboje (Renia była w Taize) przyjechaliśmy do Katowic (ok. 13 sierpnia) to umówiliśmy się na następny dzień na godz. 10-tą. Poprosiłem ją, by do mnie zadzwoniła ok. 9:00, bym się obudził itd (budziki nic mi nie dają, a był to okres, gdy kładłem się spać o 6 rano i wstawałem o 14-tej). Powiedziała, że tego nie zrobi (coś w stylu "Jak mnie kochasz, to wstaniesz."). No ale nieważne. (Później okazało się, że Marta mogłaby mnie obudzić (zadzwonić), jakbym ją tylko poprosił...). Wstałem, poszedłem po Renię na przystanek, przyszliśmy do mnie... Renia była pod wrażeniem jakiegoś kolegi, którego poznała w Taize. I troszkę zastanawiałem się, czy jeszcze wszystko jest w porządku (nasza rozmowa nie była taka "luźna", jak zawsze). Umówiliśmy się, że Renia wróci do domu na obiad i potem powie, że idzie spać do koleżanki, a pójdzie do mnie[;)]. I jak już przyszła pora, że Renia powinna jechać do domu powiedziałem jej, że nie mogę jej odprowadzić, bo czekam na ważny telefon (mogła to być prawda, ale po prostu nie miałem ochoty - przez całe nasze spotkanie nie chciała mnie objąć, pocałować itp.). Nie przyjechała do mnie, zadzwoniłem do niej ok. 20-ej, powiedziała, że jej rodzice zabronili (jasne:/). Potem nie rozmawialiśmy przez całe 2 tygodnie (ja nie zadzwoniłem, ona też), spotkaliśmy się dopiero w liceum. Krótki dialog w stylu "koniec?" "koniec." "będziemy przyjaciółmi?" "tak." (troszkę go tu okroiłem), objęcie na pożegnanie (? chyba) i tyle. Przez następny rok kochałem się w Marcie... Ale nie powiedziałem jej tego wprost. Problem był, że Marta mieszkała 500 km ode mnie, a to jednak nie ma sensu (GoNiA mieszka 5 km ode mnie i już to jest za daleko:)). Jesteśmy teraz przyjaciółmi. W międzyczasie dowiedziałem się, że Renia ma faceta, kilka lat starszego ode mnie. Ale nie interesowałem się nim, chciałem tylko, żeby się o nią troszczył, bo zasługiwała na to. Przez ten ponad_rok chciałem jeszcze wrócić do Reni. Ale "rzadko";]. Bardziej byłem zdołowany, odległością dzielącą mnie i Martę... I w zasadzie nic więcej przez ten czas się nie działo. No i poznałem GoNiĘ!!!!!!!!!!!!! I od tej pory jestem baaaaaardzo szczęśliwy!!!!!! > zdradzilam, ale on tez... I tu popełnił największy błąd w swoim życiu. > Tylko ja nie chcialam wracac do tego co bylo w wakacje > a on zostal z tamta dziewczyna... Ale ona też nie powinna tego robić (mówimy o Agnieszce, prawda?). Wasze stosunki nie zmieniły się przez to? > (hm... tak jak napisalam wyzej o zdradzie... ja mu przebaczylam, > ale jesli on chcialby wtedy zostac ze mna to nie umialabym, > bo mialam swiadomosc, ze ja tez go zdradzilam) GoNiUś, a ja uważam, że miłość jest ważniejsza od zdrady i że nie powinnaś tak myśleć. > Teraz za to wiem, ze juz tak nie zrobie...nie > umialabym znowu zdradzic! Maestro...NIGDY! Ja Ciebie też nigdy!!!!! > Jesli nie zaluje sie zdrady tzn, ze to sie komus podoba i ma zamiar dalej > zdradzac... A moze sie myle? Nie rozumeim jak mozna nie mic wyrzutow > sumienia po tym jak sie kogos zdradzilo... Zależy jak bardzo Ci zależy na tej osobie, którą zdradzasz... Wyobraź sobie, że wiążesz się z kimś tylko dla seksu... -- /* Let the nET go straight ahead! */
Technical Details
Message-ID:
<a217qd$m36$1@news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<3c433e7a@news.vogel.pl> <a20o11$s0r$1@news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "Maestro / nET#47" <revanger@kki.net.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc Subject: Re: miłość i przebaczenie [długie] Date: Tue, 15 Jan 2002 13:37:25 +0100 Organization: Piąta Strona Świata, nET#47, itd... Lines: 124 Message-ID: <a217qd$m36$1@news.tpi.pl> References: <3c433e7a@news.vogel.pl> <a20o11$s0r$1@news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: zad-2.katowice.msk.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.tpi.pl 1011098258 22630 217.97.155.2 (15 Jan 2002 12:37:38 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Tue, 15 Jan 2002 12:37:38 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4522.1200 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4522.1200 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit