Thread View: alt.pl.mag.at
1 messages
1 total messages
Started by T0M3K
Mon, 14 Mar 2005 18:10
[NEWS] Student pokonał Microsoft!
Author: T0M3K
Date: Mon, 14 Mar 2005 18:10
Date: Mon, 14 Mar 2005 18:10
60 lines
3883 bytes
3883 bytes
Można stawić czoła gigantowi :) http://infojama.pl/article.php?sid=3025 David Zamos, młody student chemii, sam wyprowadził w pole watahę prawników giganta. Wczoraj Microsoft wycofał swój pozew z sądu w Ohio przeciwko chłopakowi, na co ten odpowiedział tym samym i również wycofał swój przeciwko gigantowi z Redmond Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu, gdy student chemii na Kent State University zakupił sobie w studenckiej księgarni programy Windows XP Pro i Office XP Pro, uzyskując jeszcze dodatkową zniżkę na wersję edukacyjną. Zapłacił 60$ i wrócił do domu, gdzie stwierdził, że on tak naprawdę to wcale nie potrzebuje tego oprogramowania, a pieniądze chętniej wydałby na piwo w weekend. Wrócił zatem do sklepu by zwrócić zakup, ale ten nie przyjął programów. Zamos poszedł więc po rozum do głowy i umieścił oprogramowanie na eBay'u za 203$. Tam błyskawicznie wytropili go "dedektywi" giganta, którzy wysłali e-mail do Davida z pytaniem czy dysk z oprogramowaniem zawiera klauzulę: 'not for retail or OEM distribution' (z ang. nie przeznaczone do sprzedaży w cenie detalicznej ani do dystrubycji ze sprzętem komputerowym). Po otrzymaniu od niego pozytywnej odpowiedzi, skierowali sprawę do sądu. Student został oskarżony o nielegalne rozprowadzanie kopii oprogramowania giganta. W pozwie prawnicy giganta napisali, iż "Microsoft poniósł i będzie ponosił znaczące szkody na jego biznesowej reputacji i dobrym imieniu oraz stracił nie ustaloną jeszcze kwotę pieniędzy". Ponadto napisano, iż "czyn oskarżonego spowodował dla firmy niepowetowane szkody". Microsoft ubiegał się od Zamosa o zwrot honorariów prawników oraz zysk, kóry miał uzyskać na odsprzedaży programów na eBay. Przypomnijmy, iż David kupił programy za 60 USD i chciał je sprzedać na aukcji za 203 USD. Nikt by się nie zdziwił gdyby chłopak przegrał ze światowym potentatem, na którego usługach pracuja najbardziej "łebscy" prawnicy w Stanach. Sprawy potoczyły się jednak inaczej. Zamos stwierdził, że nie jest ani detalicznym sprzedawcą, ani nie próbował rozprowadzać programów ze sprzętem komputerowym. Nie pozostał więc dłużny gigantowi z Redmond i złożył kontrpozew, w którym przedstawił wiele zarzutów. Najważniejsze z nich dotyczyły utrudniania zwrotu zakupionego towaru, manipulowanie cenami tych samych produktów przeznaczonych do różnych dystrybucji, wprowadzanie klienta w błąd i czynienie ze zwrotu towaru (absolutnego prawa Amerykanów) czynność niekomfortową, a czasem i niemożliwą. Po dwumiesięcznej batalii informacje o procesie dotarły do największych gazet w Ohio i wtedy Microsoft się przestraszył, informuje The Register. Prawnicy giganta zaoferowali chłopakowi, że wycofają pozew jeśli on wycofa swój. Ten jednak się nie zgodził i zażądał przeprosin oraz zwrotu pieniędzy za wydruk dokumentów, a na to z kolei nie przystał Microsoft. W końcu osiągnięto porozumienie, ale warunki ugody są nieznane. -- t_tomek(nospam)op.pl
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads