🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

11 total messages Started by Krystian Bachusz Sun, 25 May 2003 10:10
kochani rodzice...
#2606
Author: Krystian Bachusz
Date: Sun, 25 May 2003 10:10
89 lines
5266 bytes
Kochani Rodzice!

Nie pisalam do Was od czasu mojego wyjazdu na studia i naprawde jest mi
przykro, ze moglam byc tak bezmyslna i nic do Was nie napisac wczesniej.

Teraz jednak opowiem Wam o wszystkim, co sie u mnie wydarzylo, tylko bardzo
Was prosze - usiadzcie przed przeczytaniem dalszej czesci tego listu,
dobrze?

No wiec, u mnie juz teraz wszystko jest naprawde niezle. To pekniecie
czaszki i wstrzas mózgu, które mialam wtedy, gdy wyskoczylam z okna
akademika - bo zaraz po moim przyjezdzie wybuchl tutaj pozar - juz sa
prawie calkiem zaleczone. W szpitalu bylam tylko dwa tygodnie i teraz
widze juz prawie calkiem normalnie, a te okropne bóle glowy miewam juz
tylko raz dziennie. Na szczescie ten pozar akademika i mój skok z okna
widzial nalewacz ze stacji benzynowej, która znajduje sie obok akademika.
To wlasnie on zadzwonil po straz pozarna i karetke pogotowia. Odwiedzal
mnie tez w szpitalu, a poniewaz nie mialam gdzie mieszkac, bo akademik
sie spalil, byl tak mily, ze zaprosil mnie do swojego mieszkania i pozwolil
mi tam mieszkac.
No, wlasciwie to jest tylko pokój w suterenie, ale za to bardzo fajnie
urzadzony. On jest bardzo sympatycznym chlopcem, bardzo sie kochamy i
zamierzamy sie pobrac. Nie ustalilismy jeszcze dokladnej daty slubu, ale
odbedzie sie na pewno zanim moja ciaza stanie sie bardziej widoczna Tak,
kochani Rodzice, spodziewam sie dziecka! Wiem, jak bardzo chcecie zostac
dziadkami i swietnie sobie wyobrazam, jak cieplo powitacie mojego
dzidziusia. Jestem pewna, ze obdarzycie go taka miloscia, poswieceniem i
czula opieka, jakimi obdarzaliscie mnie, kiedy bylam dzieckiem. Powodem
opóznienia daty naszego slubu jest to, ze mój chlopak cierpi na drobna
infekcje, która z reszta sie od niego zarazilam, a która chwilowo
uniemozliwia nam pomyslne przejscie przez przedmalzenskie badania krwi.
Jestem pewna, ze przyjmiecie mojego chlopaka do naszej rodziny z otwartymi
ramionami. On jest bardzo fajny i choc niespecjalnie wyksztalcony, ma
jednak naprawde duze ambicje.

Acha, zapomnialam Wam jeszcze napisac, skad w ogóle wzial sie ten pozar.
Otóz jak robilismy zawody, który z kolegów najszybciej rozbierze po ciemku
jedna z nas, mój partner mial szanse na wygranie, bo zdjal juz ze mnie
wszystko, oprócz biustonosza - tego, który mi kupil za 600 zl profesor ze
statystyki podczas naszego romantycznego wypadu do Kazimierza....
Wiec ten kolega nie potrafil rozpiac tego biustonosza, mimo ze przeciez
rozpinal mi go juz nie raz - i to czesto przy wylaczonym swietle. Moze,
dlatego, ze byl juz po "kilku piwach" i musialam go podtrzymywac, bo by sie
przewrócil.Wiec, Ahmed (bo tak ma na imie) chcial sobie pomóc z tym
rozpinaniem i usilowal oswietlic zapiecie biustonosza swiatlem zapalniczki.
I udalo mu sie - zrobilo sie calkiem jasno, bo zapalil sie równiez mój
biustonosz, a od niego zajely sie moje wlosy... Ale nie martwcie sie:
wszyscy mi tu mówia, ze bez wlosów wygladam równie atrakcyjnie (podobno cos
miedzy Kojakiem a Sinnead O'Connor). A blizny po oparzeniach na plecach
kumpel pieknie zatuszowal kolorowymi tatuazami: mam tam na przyklad
wytatuowanego Nosferatu-Wampira, Monike Lewinski z cygarem, oraz jedna z
najslynniejszych scen filmowych... Teresy Orlowski z trzema kochankami.

A powracajac do pozaru - jak juz z wrzaskiem zrzucilam palacy sie
biustonosz, to przez przypadek wpadl on do 50-litrowej beczki ze
spirytusem. I to byl wlasnie pech - bo gdyby wpadl on do drugiej beczki z
zacierem, albo do skrzynki z amfetamina, to bysmy bez problemu go ugasili -
to znaczy oni by ugasili, bo ja juz wtedy bylam nieprzytomna, po upadku
przez okno i swiadomosc odzyskalam dopiero w lózku Ahmeda, w jego pokoju,
który dzieli z szescioma innymi Libijczykami. Ci Arabowie to dziwny naród -
podobno u nich jest bardzo cieplo - bo jak odzyskalam przytomnosc, to 
wszyscy stali nade mna nago. No i to by bylo na tyle.

Caluje Was mocno,

Wasza Zuzia

PS.


Kochani Rodzice,

Teraz, kiedy juz wszystko wiecie o moim obecnym zyciu, chcialam Wam
powiedziec, ze nie bylo zadnego pozaru w akademiku, nie mialam pekniecia
czaszki ani wstrzasu mózgu, nie bylam w szpitalu, nie jestem w ciazy, nie
jestem zareczona, niczym sie nie zarazilam, ani nawet nie mam chlopaka.

Ale w tym semestrze dostane dwóje z fizyki i trzy z dwoma minusami z
chemii.

Chcialabym wiec, zebyscie spojrzeli na te stopnie z odpowiedniej
perspektywy.


:-)

-- 
Pozdrawiam
         Krystian Bachusz
Re: kochani rodzice...
#2607
Author: Piotr Horzycki
Date: Sun, 25 May 2003 11:34
13 lines
1555 bytes
Zobaczcie, jak Krystian Bachusz <k.bachusz@xl_wp.pl> zakłóca spokój
publiczny: 

/cut/

Hehehe.... Życzę Globasowi, żeby jego małej nie przytrafiło się to, co 
wyżej ;)))))))

-- 
<?::: ? ::: Pisał ::: ? ::: Pisał ::: ? ::: Pisał ::: ? :::?>
<?:: Piotr Horzycki Piotrala :(:: mediaworks@interia.pl  ::?>
<?::  http://www.mwe.prv.pl  ::):   Gadu-Gadu #1013039   ::?>
<?::: Szef działu Internet w magazynie @t - www.at.w.pl :::?>
Re: kochani rodzice...
#2608
Author: wcale_nie
Date: Sun, 25 May 2003 15:04
10 lines
1005 bytes
Krystian Bachusz wrote:
> Kochani Rodzice!


bylo na zajeciach z psychologii bodajze ;)
Zasada kontrastu

--
pozdrawiam
wcale_nie
Re: kochani rodzice...
#2609
Author: Morii
Date: Sun, 25 May 2003 16:10
12 lines
1263 bytes
On Sun, 25 May 2003 12:10:13 +0200, Krystian Bachusz
<k.bachusz@xl_wp.pl> wrote:


>Chcialabym wiec, zebyscie spojrzeli na te stopnie z odpowiedniej
>perspektywy.
Kurwa to mi wygląda na dokładnie przepisanie z mojego pofdręcznika do
ruskiego (oczywiście z przetłumaczeniem) tylko tam dziweczyna połamała
sobie ręke i nogę. Ktoś tu jest gorliwym uczniem jezyka ruskiego :)))
-- 
Morii (Piotrek)
mail: ptrk@spam.o2.pl
Re: kochani rodzice...
#2613
Author: Staszek K...
Date: Sun, 25 May 2003 21:24
6 lines
1021 bytes
Do tego ps to mi się naprawde zrobilo zal tej dziewczyny.



Staszek Kob...
SK.Buu@wp.pl
Re: kochani rodzice...
#2610
Author: Krystian Bachusz
Date: Sun, 25 May 2003 21:36
11 lines
1275 bytes
On Sun, 25 May 2003 18:10:02 +0200, Morii wrote:

> Kurwa to mi wygląda na dokładnie przepisanie z mojego pofdręcznika do
> ruskiego (oczywiście z przetłumaczeniem) tylko tam dziweczyna połamała
> sobie ręke i nogę. Ktoś tu jest gorliwym uczniem jezyka ruskiego :)))

Ja przerabiałem Dobroe Utro i Priwiet i tam czegos takiego nie bylo z tego
co pamietam :-) 
-- 
Pozdrawiam
         Krystian Bachusz
Re: kochani rodzice...
#2611
Author: Morii
Date: Mon, 26 May 2003 18:15
10 lines
1182 bytes
On Sun, 25 May 2003 23:36:15 +0200, Krystian Bachusz
<k.bachusz@xl_wp.pl> wrote:


>Ja przerabiałem Dobroe Utro i Priwiet i tam czegos takiego nie bylo z tego
>co pamietam :-) 
Ja mam Uspiech 1 :(((
-- 
Morii (Piotrek)
mail: ptrk@spam.o2.pl
Re: kochani rodzice...
#2614
Author: Piotr Horzycki
Date: Mon, 26 May 2003 20:41
11 lines
1603 bytes
Zobaczcie, jak "Staszek K..." <SK.Buu@wp.pl> zakłóca spokój publiczny:

> Do tego ps to mi się naprawde zrobilo zal tej dziewczyny.

Hehehe, to przecież tylko humor :)))))))))

-- 
<?::: ? ::: Pisał ::: ? ::: Pisał ::: ? ::: Pisał ::: ? :::?>
<?:: Piotr Horzycki Piotrala :(:: mediaworks@interia.pl  ::?>
<?::  http://www.mwe.prv.pl  ::):   Gadu-Gadu #1013039   ::?>
<?::: Szef działu Internet w magazynie @t - www.at.w.pl :::?>
Re: kochani rodzice...
#2612
Author: Krystian Bachusz
Date: Tue, 27 May 2003 12:16
12 lines
1247 bytes
On Mon, 26 May 2003 20:15:24 +0200, Morii wrote:

>>Ja przerabiałem Dobroe Utro i Priwiet i tam czegos takiego nie bylo z tego
>>co pamietam :-) 
> Ja mam Uspiech 1 :(((

To wez luknij na http://www.zso1pru.ids.gda.pl/liceum/ru/index.php?id=start
i luknij ile bledow zrobilem :-)

-- 
Pozdrawiam
         Krystian Bachusz
Re: kochani rodzice...
#2615
Author: n3tman
Date: Sat, 31 May 2003 14:49
5 lines
978 bytes
-- 
n3tman
GG: 2502535
n3tman@wp.plROTFL
Re: kochani rodzice...
#2618
Author: Ku6i
Date: Sat, 31 May 2003 21:22
8 lines
1241 bytes
"n3tman" <n3tman@wp.pl> napisał(a):

czyba zapomniałeś(łaś) o treści
-- 
.-. .-. .-. .-. .----. .-. .---------[ ku6i@tlen.pl ]----------.
| |/ /  | | | | |'---. | | | "Odejdź stąd i wychędoż się sam!" |
| |\ \  | '-' | | [] | | | |  - Andrzej Sapkowski Opowiadania  |
'-' '-' '-----' '----' '-' '---------[ gg: 2646270 ]-----------'
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads