🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

11 total messages Started by Nika Fri, 15 Aug 2003 19:11
do osob z wlasnymi konikami
#311
Author: Nika
Date: Fri, 15 Aug 2003 19:11
19 lines
1840 bytes
powiedzcie, jak to jest? Jak wyglada koszt utrzymania, jak sie dogadaliscie
w swoich stajniach, jaki zakres obslugi nalezy do stajni, a jaki sami
robicie. Co trzeba dokupic dla wlasnego konia, jak duzo czasu MUSICIE
poswiecic, by nalezycie sie nim zajac (oprocz jazd).
Mam pod Lodza 2 miejsca, skad jezdza konie na rzez do Wloch.... Chcialabym
jakiegos uratowac, ale nie wiem, czy bede w stanie zaopiekowac sie nim
nalezycie. Nie jezdze dobrze, dopiero sie ucze.... wszystko mowi, ze to
wbrew rozsadkowi, ale tak mnie kusi uratowac jakiegos zwierzaka..... Koszty
nie sa wielkie. Mozna kupic juz konia ujezdzonego za 1500,-. Zrebaki to
wydatek kilkuset pln (ale wole starszego). To jednak niestety dopiero
poczatek wydatkow i obowiazkow, powiedzcie, jak to dalej wyglada. Moze mnie
ostudzicie, bo lazi mi to po glowie juz od miesiaca;->

--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: do osob z wlasnymi konikami
#312
Author: Anaa
Date: Fri, 15 Aug 2003 21:18
11 lines
1335 bytes
heh... no mnie tak łazi takie coś po głowie odkąd tylko pamiętam;) Tylko
niestety nie mam funduszy:/ I też bardzo mnie ciekawi jak to jest... w wawie
a raczej pod watszawą jest dużo pensjonatów w kwocie ok 400 - 500 zł/mies. I
tak się zastanawiam co jeszcze do tego? jaka kwota wychodzi miesięcznie
dodatkowo? oprócz kosztów pensjonatu?:) napiszcie coś bo muszę się jakoś
przygotować do tego heh;)

-- 
pozdr.
Marta;)
Re: do osob z wlasnymi konikami
#313
Author: Nika
Date: Fri, 15 Aug 2003 22:09
39 lines
3064 bytes
"Anaa" <lorilay@go2.pl> wrote in message news:bhjimg$iis$1@news.onet.pl...
>
> heh... no mnie tak łazi takie coś po głowie odkąd tylko pamiętam;)

jeeeeeeeeee.....
Pocieszylas mnie ogromnie, bo wszyscy patrza na mnie tak, ze najchetniej by
mnie zawiezli do psychiatryka na sygnale;-> Juz myslalam, ze mam jakas
obsesje;-)))))))
Znam pare miejsc w okolicy.... czasem tam zadzwonie, by sie "pokatowac";->
Ostatnio byl walaszek huculkopodobny, 7 lat, ujezdzony, zdrowy.... jutro
maja byc 2 klaczki, drobne, malo kalibrowe, z rasowym wygladem w typie
arabka, mlode, kilka lat, ujezdzone, za 2 tys..... az serce sie sciska......
chyba schowam gleboko te telefony i nie bede szczula sie.....
Na wszelki wypadek nigdy nie jade ogladac zadnych koni na sprzedaz, bo wtedy
bym juz wtopila na calego.... to silniejsze ode mnie:-(
Wyskrobalabym te 2 tys i mialabym konia, ale to straszna odpowiedzialnosc i
wydatki na min 20 lat... a jesli mi sie za 2 lata znudzi? Nie wiem, jak
dlugo to hobby bedzie mnie trzymac..... nie znam siebie az tak bardzo;-)
Jezdze z przerwami... teraz dopiero zaczelam jezdzic tak "do konca", bo
poprzednio to mizerne proby nauki byly  i zniechecalam sie szybko. Konie
albo narowiste, albo zupelnie obojetne na to, co jezdziec na nim robi.
Jezdzily pod dyktando instruktora. Nigdy wczesnie nie nauczylam sie kierowac
koniem, bo one i tak nie sluchaly. Nikt nas tego nie uczyl.... dopiero teraz
odkrywam, ze kon moze sluchac;-) Oszalam i najchetniej jezdzilabym
codziennie;-) Niedlugo pierwszy teren.... a wlasny kon az sie marzy. Parelli
i te sprawy;-) Wstrzymuje sie sila woli tylko;-> Jestem typem troche
postrzelonym, a to powazna decyzja, na lata..... nie moze sie odwidziec, nie
mozna potem konia sprzedac, bo to zbrodnia.
Wiesz.... wpadlam na taki "tymczasowy" pomysl;-)
Jesli juz mnie przypili i nie bede mogla wytrzymac, to wydzierzawie jakiegos
konika z  zaprzyjaznionej stadniny. Nie wiem, ile to kosztuje, ale pomarzyc
mozna, nie?;-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: do osob z wlasnymi konikami
#314
Author: Anaa
Date: Sat, 16 Aug 2003 00:40
45 lines
2560 bytes
"Nika" <nika@incar.com.pl> wrote in message


> Znam pare miejsc w okolicy.... czasem tam zadzwonie, by sie "pokatowac";->

ja nie dzwonie ale za to mam kilka ukochanych zwierzakow, ktore chetnie bym
od siebie uzaleznila;))) niestety - no money...:/

> wydatki na min 20 lat... a jesli mi sie za 2 lata znudzi? Nie wiem, jak
> dlugo to hobby bedzie mnie trzymac..... nie znam siebie az tak bardzo;-)

heh, a ja wiem, ze marze o posiadaniu stadniny odkad tylko pamietam;) tzn.
pewnie od momentu kiedy zobaczylam jakies koniki na obrazkach lub tez w
naturze... i jakos mi nie przechodzi... i jestem pewna ze mi nie przejdzie:)
ehhh....

> codziennie;-) Niedlugo pierwszy teren.... a wlasny kon az sie marzy.
Parelli
> i te sprawy;-)

no tak.... mnie tez to ciekawi;)

>Wstrzymuje sie sila woli tylko;-> Jestem typem troche
> postrzelonym, a to powazna decyzja, na lata..... nie moze sie odwidziec,
nie

e tam, jak juz zachorowalas na konie to Ci sie tak latwo nie odwidzi;) Moja
kolezanka ktora ostatnio namowilam na pierwsze w zyciu jazdy to jak tylko
jedziem do stajni to moze stac, patrzyc, przytulac sie do konisi i co rusz
wyskakuje ze zdaniem, ze trzeba bedzie kiedys konia kupic;)) hehe;)

> Wiesz.... wpadlam na taki "tymczasowy" pomysl;-)
> Jesli juz mnie przypili i nie bede mogla wytrzymac, to wydzierzawie
jakiegos
> konika z  zaprzyjaznionej stadniny. Nie wiem, ile to kosztuje, ale
pomarzyc
> mozna, nie?;-)

kosztuje mniej wiecej tyle co pensjonat albo ciutke mniej... z tego co wiem.
czyli kolo 400 pln miesiecznie;) takie mam wrazenie...

-- 
pozdr.
Marta;)
Re: do osob z wlasnymi konikami
#315
Author: Nika
Date: Sat, 16 Aug 2003 13:48
29 lines
1912 bytes
"Anaa" <lorilay@go2.pl> wrote in message news:bhjui8$68s$1@news.onet.pl...
>
> "Nika" <nika@incar.com.pl> wrote in message
>
>
> > Znam pare miejsc w okolicy.... czasem tam zadzwonie, by sie
"pokatowac";->

wlasnie zadzwonil do mnie jeden z takich handlarzy. Ma walaszka, 14 lat,
sliczny, drobny, w typie arabka, 148 w klebie. Niesamowicie spokojny,
zdrowy, ujezdzony, niczego sie nie boi. Cena tylko 1700,- i dowoz konia
gratis.
No i mam teraz kolejne skopane dni, bo mysle i mysle..... ;->
Moze wy znacie kogos, kto chcialby konika do hipoterapii? On wydaje sie
idealny.
Jest kary.

> kosztuje mniej wiecej tyle co pensjonat albo ciutke mniej... z tego co
wiem.
> czyli kolo 400 pln miesiecznie;) takie mam wrazenie...

to nie jest tak zle:-) Jest o czym pomarzyc;-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: do osob z wlasnymi konikami
#316
Author: Csirke
Date: Wed, 20 Aug 2003 06:02
61 lines
3538 bytes
>Jak wyglada koszt utrzymania, jak sie dogadaliscie
> w swoich stajniach,

Ceny w Warszawie: od 700 zł miesięcznie za boks
Pod Warszawą około 400

>jaki zakres obslugi nalezy do stajni,
karmienie, opieka (nadzór) nad koniem, wyprowadzanie na padok (nie zawsze),
do tego opieka weterynaryjna i kowal (ale oczywiście wszystkie ich usługi
płatne oddzielnie - to tylko tyle, że zapewniona jest ich obecność), czasem
regularne czyszczenie.


>a jaki sami robicie.
koszty kowala, koszty opieki lekarskiej, koszty zabiegów
pielęgnacyjno-leczniczych, zakup odżywek, czyszczenie, wyprowadzanie,
pieszczochanie, odjeżdżanie, rozpieszczanie.
Do tego koszty wlasnych "przyrządów" i całego rzędu.


> jak duzo czasu MUSICIE poswiecic, by nalezycie sie nim zajac (oprocz
jazd).
U konia powinno się bywać codziennie, najwyżej co dwa dni. Ponieważ jest to
_twoje_ zwierzę, ilość poświęconego mu czasu zależy wyłącznie od
właściciela. Niektórzy nie pojawiają się u swoich rumaków przez miesiąc,
dwa, inni bywają i dwa razy dziennie. Prócz czyszczenia i mycia warto też
trochę z nim pobyć, choćby łażąc za nim po łące.



> Chcialabym
> jakiegos uratowac, ale nie wiem, czy bede w stanie zaopiekowac sie nim
> nalezycie. Nie jezdze dobrze, dopiero sie ucze....

Jak przyjdzie właściwy moment, to będziesz wiedziała. Lepiej jeszcze trochę
się poduczyć, wieeeele książek przeczytać, by potem zapewnić lepszą opiekę.
Od razu piszę: jeśli jest możliwość, kupuj konia straszego, ułożonego, z
którym jako początkująca będziesz miała zdecydowanie mniej problemów.
Pamiętaj też, że kupując tańszego źrebaka musisz go wpierw kilka lat
utrzymywać, zanim stanie "pełnowartościowym" koniem wierzchowym. Acha - i
wybierz się na zakup z jakimś znawcą koni.


> To jednak niestety dopiero
> poczatek wydatkow i obowiazkow, powiedzcie, jak to dalej wyglada.

Zrób sobie kalkulację kosztów utrzymania, np. rocznych.
A potem idź zmocz głowę ziemną wodą (naprawdę, piszę bez ironii) i zastanów
się, czy jesteś w stanie:
a) uzyskać niezbędne roczne fundusze
b) dysponować taką ilością wolnego czasu, by co te dwa dni bywać u konia.
Jeśli odpowiedź brzmi tak - super. Tym bardziej, że długodystansowo
utrzymanie konia kosztuje mniej niż jazdy opłacane na wierzchowcach
stadninowych.
Jeśli odpowiedź brzmi nie - nie załamuj się. Znajdź w stajni osobę myślącą
podobnie i... załóżcie "spółkę".To całkiem wygodne rozwiązanie, tylko na
początku trzeba uważać, by odpowiednio sformułować umowę.


Csirke
Re: do osob z wlasnymi konikami
#317
Author: sq1euo
Date: Wed, 20 Aug 2003 09:32
82 lines
4267 bytes
Użytkownik "Csirke" <csirke@poczta.wytnij.to.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bhv334$h8$1@news.onet.pl...
>
> >Jak wyglada koszt utrzymania, jak sie dogadaliscie
> > w swoich stajniach,
>
> Ceny w Warszawie: od 700 zł miesięcznie za boks
> Pod Warszawą około 400
>
> >jaki zakres obslugi nalezy do stajni,
> karmienie, opieka (nadzór) nad koniem, wyprowadzanie na padok (nie
zawsze),
> do tego opieka weterynaryjna i kowal (ale oczywiście wszystkie ich usługi
> płatne oddzielnie - to tylko tyle, że zapewniona jest ich obecność),
czasem
> regularne czyszczenie.
>
>
> >a jaki sami robicie.
> koszty kowala, koszty opieki lekarskiej, koszty zabiegów
> pielęgnacyjno-leczniczych, zakup odżywek, czyszczenie, wyprowadzanie,
> pieszczochanie, odjeżdżanie, rozpieszczanie.
> Do tego koszty wlasnych "przyrządów" i całego rzędu.
>
>
> > jak duzo czasu MUSICIE poswiecic, by nalezycie sie nim zajac (oprocz
> jazd).
> U konia powinno się bywać codziennie, najwyżej co dwa dni. Ponieważ jest
to
> _twoje_ zwierzę, ilość poświęconego mu czasu zależy wyłącznie od
> właściciela. Niektórzy nie pojawiają się u swoich rumaków przez miesiąc,
> dwa, inni bywają i dwa razy dziennie. Prócz czyszczenia i mycia warto też
> trochę z nim pobyć, choćby łażąc za nim po łące.
>
>
>
> > Chcialabym
> > jakiegos uratowac, ale nie wiem, czy bede w stanie zaopiekowac sie nim
> > nalezycie. Nie jezdze dobrze, dopiero sie ucze....
>
> Jak przyjdzie właściwy moment, to będziesz wiedziała. Lepiej jeszcze
trochę
> się poduczyć, wieeeele książek przeczytać, by potem zapewnić lepszą
opiekę.
> Od razu piszę: jeśli jest możliwość, kupuj konia straszego, ułożonego, z
> którym jako początkująca będziesz miała zdecydowanie mniej problemów.
> Pamiętaj też, że kupując tańszego źrebaka musisz go wpierw kilka lat
> utrzymywać, zanim stanie "pełnowartościowym" koniem wierzchowym. Acha - i
> wybierz się na zakup z jakimś znawcą koni.
>
>
> > To jednak niestety dopiero
> > poczatek wydatkow i obowiazkow, powiedzcie, jak to dalej wyglada.
>
> Zrób sobie kalkulację kosztów utrzymania, np. rocznych.
> A potem idź zmocz głowę ziemną wodą (naprawdę, piszę bez ironii) i
zastanów
> się, czy jesteś w stanie:
> a) uzyskać niezbędne roczne fundusze
> b) dysponować taką ilością wolnego czasu, by co te dwa dni bywać u konia.
> Jeśli odpowiedź brzmi tak - super. Tym bardziej, że długodystansowo
> utrzymanie konia kosztuje mniej niż jazdy opłacane na wierzchowcach
> stadninowych.
> Jeśli odpowiedź brzmi nie - nie załamuj się. Znajdź w stajni osobę myślącą
> podobnie i... załóżcie "spółkę".To całkiem wygodne rozwiązanie, tylko na
> początku trzeba uważać, by odpowiednio sformułować umowę.

Sory,ze nie "obcialem" cytatu,ale pod wszystkim sie podpisuje. Co do cen,to
w Szczecinie i okolicach ceny wynosza od 400 pln (boks + zarcie). Reszta tak
jak napisal poprzednik (poprzedniczka??). Rocznie,jesli kon nie choruje
wszystko powinno sie zamknac w okolicach 5000-5200 pln.  Tak wedlug moich
wyliczen,..gorzej jesli cos zaczyna koniowi dolegac,wtedy koszty sporo moga
wzrosnac.


Pozdrawiam

--
Jarek (SQ1EUO)
sq1euo@stud.pam.szczecin.pl
sq1euo@wp.pl
Re: do osob z wlasnymi konikami
#321
Author: Nika
Date: Wed, 20 Aug 2003 14:25
90 lines
4771 bytes
"Csirke" <csirke@poczta.wytnij.to.onet.pl> wrote in message
news:bhv334$h8$1@news.onet.pl...
> Ceny w Warszawie: od 700 zł miesięcznie za boks
> Pod Warszawą około 400

W stajni niedaleko mnie cena za hotel wynosi 300,-
W to wchodzi sciolka, padok, podstawowe jedzenie, czasami przeczyszcza
konia, jak dlugo nie ma wlasciciela. Lekarz, kowal, ekstra karmienie,
odzywki, osprzet- samodzielnie trzeba zaplacic.

> U konia powinno się bywać codziennie, najwyżej co dwa dni. Ponieważ jest
to
> _twoje_ zwierzę, ilość poświęconego mu czasu zależy wyłącznie od
> właściciela. Niektórzy nie pojawiają się u swoich rumaków przez miesiąc,
> dwa, inni bywają i dwa razy dziennie. Prócz czyszczenia i mycia warto też
> trochę z nim pobyć, choćby łażąc za nim po łące.

No wlasnie.... nie wiem, czy dam rade tyle czasu mu poswiecic..... :-( To w
koncu jest przynajmniej godzina, dwie dziennie.

> Jak przyjdzie właściwy moment, to będziesz wiedziała.

mam nadzieje, bo obecnie to moja chec zakupu konia jest wbrew wszelkiej
logice;-) Chce miec wlasnego do kochania, do jazd, do przyjazni... chce
jakiemus zycie uratowac wykupujac go z rzezni.....
Obym pewnego dnia powiedziala sobie z czystym sumieniem- tak, teraz moge
miec wlasnego konia

> Lepiej jeszcze trochę
> się poduczyć, wieeeele książek przeczytać, by potem zapewnić lepszą
opiekę.

ano wlasnie.... moja wiedza o pielegnacji, chorobach i zywieniu konia jest
zerowa.

> Od razu piszę: jeśli jest możliwość, kupuj konia straszego, ułożonego, z
> którym jako początkująca będziesz miała zdecydowanie mniej problemów.
> Pamiętaj też, że kupując tańszego źrebaka musisz go wpierw kilka lat
> utrzymywać, zanim stanie "pełnowartościowym" koniem wierzchowym.

Zrebak odpada..... bedzie to prawdopodobnie starszy kon, min 5 lat lub duzo
wiecej. Musi byc ujezdzony i zdrowy. Najlepiej walach lub klaczka.

>Acha - i
> wybierz się na zakup z jakimś znawcą koni.

to bezapelacyjnie:-)
Bedzie weterynarz i jezdziec jakis dobry, by ocenili jego predyspozycje,
wady i choroby. Bez tego nie odwaze sie nigdy na zakup

> Zrób sobie kalkulację kosztów utrzymania, np. rocznych.
> A potem idź zmocz głowę ziemną wodą (naprawdę, piszę bez ironii) i
zastanów
> się, czy jesteś w stanie:
> a) uzyskać niezbędne roczne fundusze

z bolem.....ale realne.

> b) dysponować taką ilością wolnego czasu, by co te dwa dni bywać u konia.

tu gorzej:-(
Masz racje, twoj prysznic jest bardzo potrzebny.
Dziekuje slicznie za pomoc i wyczerpujaca odpowiedz:-) Musze wiec sie
wstrzymac, schowac gleboko telefony do punktow skupu koni do Wloch w okolicy
i uczyc sie, uczyc, uczyc....

> Jeśli odpowiedź brzmi tak - super. Tym bardziej, że długodystansowo
> utrzymanie konia kosztuje mniej niż jazdy opłacane na wierzchowcach
> stadninowych.

smieszne jest to, ze zakup konia od eksportera to wydatek rzedu 1500- 2000.
Wydaje sie, ze to niewiele, ale jesli pomyslec o dalszych wydatkach, to wlos
staje deba:-O

> Jeśli odpowiedź brzmi nie - nie załamuj się. Znajdź w stajni osobę myślącą
> podobnie i... załóżcie "spółkę".To całkiem wygodne rozwiązanie, tylko na
> początku trzeba uważać, by odpowiednio sformułować umowę.

z tym nie bedzie problemu. Mysle o zakupie konia z moja siostra na spolke.
Niby beda juz 2 osoby, ale problem w tym, ze chetnie bysmy pojezdzily razem,
nie oddzielnie. Drugim problemem jest to, ze ona uwielbia konie duze, a ja
niewielkie;-) Same przeciwnosci;-) No a zakup 2 koni to juz przesada;-))
Jeszcze raz dzieki za wyczerpujace informacje:-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: do osob z wlasnymi konikami
#318
Author: Nika
Date: Wed, 20 Aug 2003 14:30
22 lines
1757 bytes
"sq1euo" <sq1euo@wp.pl> wrote in message
news:bhvfj8$cs4$4@nemesis.news.tpi.pl...
Rocznie,jesli kon nie choruje
> wszystko powinno sie zamknac w okolicach 5000-5200 pln.  Tak wedlug moich
> wyliczen,..

o dzieki za konkrety. Liczac, ze moj hotel wynosi 300,-, to rocznie trzeba
liczyc w moim przypadku 3800- 4000.
Szkoda, ze nie mam wlasnego gospodarstwa:-( wtedy koszty wynioslyby cos kolo
100 miesiecznie zamiast 300). Pytalam w stadninie i tyle wynosi podstawowy
koszt utrzymania konia. Do tego sporo mojej pracy, bo sciolka, czyszczenie
itp....
W najgorszym wypadku pokocham jakiegos stadninowego konika i go
wydzierzawie;-)
Koszt jest chyba mniejszy?
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: do osob z wlasnymi konikami
#319
Author: sq1euo
Date: Wed, 20 Aug 2003 16:46
17 lines
1424 bytes
Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości
news:bi001n$mn5$1@news.onet.pl...
>
> W najgorszym wypadku pokocham jakiegos stadninowego konika i go
> wydzierzawie;-)
> Koszt jest chyba mniejszy?


Niestety nie bardzo,wychodzi na to samo,...placisz a i tak kon nie jest
Twoja wlasnascia.Roznica polega na tym,ze nie musisz kupowac konia:)))


--
Jarek (SQ1EUO)
sq1euo@stud.pam.szczecin.pl
sq1euo@wp.pl
Re: do osob z wlasnymi konikami
#320
Author: Nika
Date: Wed, 20 Aug 2003 20:21
27 lines
1798 bytes
"sq1euo" <sq1euo@wp.pl> wrote in message
news:bi099o$fi4$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości
> news:bi001n$mn5$1@news.onet.pl...
> >
> > W najgorszym wypadku pokocham jakiegos stadninowego konika i go
> > wydzierzawie;-)
> > Koszt jest chyba mniejszy?
>
>
> Niestety nie bardzo,wychodzi na to samo,...placisz a i tak kon nie jest
> Twoja wlasnascia.

buuuuuuu:-(((

>Roznica polega na tym,ze nie musisz kupowac konia:)))

no i moge w kazdej chwili, gdy sytuacja zyciowa sie zmieni, zrezygnowac z
dzierzawy..... wiecie, dzieci te sprawy;-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads