🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

8 total messages Started by Wojciech "Spook" Sura Sun, 03 Aug 2003 16:04
2 tyg. z konikami :)
#217
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Sun, 03 Aug 2003 16:04
47 lines
4070 bytes
Witka wszystkim! Właśnie wróciłem z obozu jeździeckiego - z Wałowic nd. Gubina,
Zielonej Góry - i jestem absolutnie zadowolony :) dwie godzinki jazd dziennie,
wypasiste koniki (czyli takie, którym rzadko kiedy przychodzą dziwne pomysły do
głowy), genialna pogoda - bo oprócz upału było kilka chłodnych deszczowych dni,
a jak jest chłodno, to się lepiej jeździ - słowem cud, miód i orzeszki :) A tak,
BTW, to spodobał mi się jeden teren - pojechaliśmy na taką dość dużą łąkę -
około 500x700m i mieliśmy do dyspozycji konika i 30 minut wolnego czasu - co
więcej do szcześcia potrzeba? Zrobiliśmy sobie małe wyścigi brzegiem lasu i
przywiozłem na chatę trofeum - gumę do żucia, bo taką ustaliliśmy sobie nagrodę
;).
BTW, Jakie wolicie tereny - określoną ścieżką, w zastępie, trochę stępa, kłusa,
galopu, czy takie, jaki opisałem? I podzielcie się koniecznie swoimi opiniami
dotyczącymi obozów jeździeckich - w zeszłym roku byłem w Nowęcinie k/ Łeby na
obozie organizowanym przez "Oświatę" z Wrocławia, i wróciłem szalenie
rozczarowany, albowiem okazało się, iż nie jest to obóz jeździecki (jak było
napisane w folderze), lecz obóz młodzieżowy z jazdą konną, koniki - z
wyłączeniem dwóch klaczy - za cel swego życia postawiły sobie chyba pozrzucać
jak największą ilość jeźdźców, a jazdy były nieco do kitu, bo - jako
zaawansowani - przychodziliśmy do koników rano, następnie przez pół godziny -
popędzani i bez przerwy strofowani przez dwóch klientów - czyściliśmy i
siodłaliśmy straszliwie posklejane konie (były upały), wreszcie zostawało nam
niecałe 20 minut jazdy, bo czyszczenie i siodłanie było już "wliczone" w czas
jazdy. Poza tym wyraziłem się nieprecyzyjnie - bo trudno nazwać _jazdą_
piętnaście minut stępa i pięć - kłusa; galopować i skakać nam nie pozwolono jako
"zbyt mało zaawansowanym" (robiliśmy to już na 6 miesiący wstecz przed obozem, a
jeździłem regularnie - raz na tydzień). Już pomijam takie pikantne szczególiki,
że na terenie (w folderze było napisane: "jazd_y_ terenowe"), jedynym na
zakończenie obozu, nie było żadnego galopu (instruktor tłumaczył, że w zastępie
to niebezpieczne - może i tak, ale w terenach w mojej stadninie zawsze tak
robiliśmy i ani razu przez dwa lata nic się nie stało), przejechali bezpiecznie
wszyscy oprócz instruktora, który wypieprzył się z konia podczas schodzenia z
muldy.
W tym roku zupełnie co innego - całe, pełne godzinne jazdy, doskonałe koniki,
galopy, skoki, tereny, niezorganizowany czas wolny (dla mnie spory plus),
sympatyczne towarzystwo itd. (jak napiszę wszystko, to mi nie pozwoli tego posta
wpakować na serwer :)) I wogóle jestem jeszcze zadowolony, bo udało mi się
wreszcie uspokoić rękę w kłusie i galopie i zacząłem jeździć na oklep (wypasizm
sześcienny) :)
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłem ;)

Pozdrawiam serdeczenie -- Spook.

--
"Program komputerowy to magiczne zaklęcie zamieniające dane wejściowe na
komunikaty o błędach"
Mail: spoko_ws@anti-spam.poczta.onet.pl (usuń anti-spam.)
Tlen: Spoko_ws, www.spooksoft.prv.pl
Re: 2 tyg. z konikami :)
#218
Author: Nika
Date: Sun, 03 Aug 2003 19:58
31 lines
2195 bytes
"Wojciech "Spook" Sura" <Spoko_ws@no-
dwie godzinki jazd dziennie,
> wypasiste koniki (czyli takie, którym rzadko kiedy przychodzą dziwne
pomysły do
> głowy), genialna pogoda - bo oprócz upału było kilka chłodnych deszczowych
dni,
> a jak jest chłodno, to się lepiej jeździ - słowem cud, miód i orzeszki :)

ale miales fajnie:-)
Wydaje mi sie, ze najwazniejsze w czasie obozu jezdzieckiego sa zadowolne
konie. Jesli kon jest przepracowany, zmeczony, znudzony, to cala przyjemnosc
szlag trafia.
Szkoda, ze wielu ludzi tego nie rozumie. Konik szczesliwy, to szczesliwy
jezdziec....
Pozazdroscic ci:-)
A tak od siebie dodam, ze dzis bylam pierwszy raz na huculkach!!!!
Ale bylo fajnie:-)))))))
Konisie malutkie, blisko do ziemi, przytulasne, glaskliwe, lubiace ludzi. O
dziwo klaczka sluchala mnie:-O Pieknie reagowala na lydki i slicznie szla.
Nawet udalo mi sie pierwszy raz w zyciu przejsc do klusa bez pomocy
instruktorskiego bacika!!!! SAMA, calym dosiadem i lydka!!! Po miesiacu jazd
to moj pierwszy maly sukces;-)
To tak o mnie, przy okazji twego maila. Musialam sie pochwalic, sorry;-)
Jeszcze cala tym zyje, bo wrocialam godzinke temu;-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: 2 tyg. z konikami :)
#219
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Sun, 03 Aug 2003 20:25
36 lines
2713 bytes
Świadek Nika <nika@incar.com.pl> zeznał:
> ale miales fajnie:-)
> Wydaje mi sie, ze najwazniejsze w czasie obozu jezdzieckiego sa zadowolne
> konie. Jesli kon jest przepracowany, zmeczony, znudzony, to cala przyjemnosc
> szlag trafia.
> Szkoda, ze wielu ludzi tego nie rozumie. Konik szczesliwy, to szczesliwy
> jezdziec....

Ma Pani rację! Niemniej jednak obóz ten mógł być żywym argumentem dla osób,
które mówią, że nie jeżdżą konno, bo to męczy konie - na ostatnią jazdę dostałem
konika, który chwilę przedtem był na 45-minutowym terenie - i musiałem go
przytrzymywać na zakrętach na maneżu, bo cały czas mi się rwał do kłusa :)

> Pozazdroscic ci:-)
> A tak od siebie dodam, ze dzis bylam pierwszy raz na huculkach!!!!
> Ale bylo fajnie:-)))))))
> Konisie malutkie, blisko do ziemi, przytulasne, glaskliwe, lubiace ludzi. O
> dziwo klaczka sluchala mnie:-O Pieknie reagowala na lydki i slicznie szla.
> Nawet udalo mi sie pierwszy raz w zyciu przejsc do klusa bez pomocy
> instruktorskiego bacika!!!! SAMA, calym dosiadem i lydka!!! Po miesiacu jazd
> to moj pierwszy maly sukces;-)

HA, to ja na tym obozie pierwszy raz w życiu jechałem na oklep :) Co prawda na
kucu (szacunkowo ok. 1.3 - 1.5m w kłębie), ale zawsze coś :) Przeżycie
niesamowite, choć ścięgna to to męczy :) Niemniej jednak szczere gratulacje, mi
tak ładnie nie szło, jak zaczynałem :(

> To tak o mnie, przy okazji twego maila. Musialam sie pochwalic, sorry;-)
> Jeszcze cala tym zyje, bo wrocialam godzinke temu;-)

Pozdrawiam -- Spook.

--
"Program komputerowy to magiczne zaklęcie zamieniające dane wejściowe na
komunikaty o błędach" Mail: spoko_ws@anti-spam.poczta.onet.pl (usuń anti-spam.)
Tlen: Spoko_ws, www.spooksoft.prv.pl
Re: 2 tyg. z konikami :)
#220
Author: Nika
Date: Sun, 03 Aug 2003 20:59
30 lines
1783 bytes
"Wojciech "Spook" Sura" <Spoko_ws@no-
> Ma Pani rację!

tu sie nie Paniuje;-)

> HA, to ja na tym obozie pierwszy raz w życiu jechałem na oklep :)

nie jezdzilam;-)

>Co prawda na
> kucu (szacunkowo ok. 1.3 - 1.5m w kłębie)

hucul to tez kuc;-) ale jaki slodki;-))))

>Niemniej jednak szczere gratulacje, mi
> tak ładnie nie szło, jak zaczynałem :(

ja mialam juz 2 podejscia .... teraz jest trzecie i mam nadzieje, ze tym
razem naucze sie wszystkiego i zalicze wreszkie jakis teren;-)
Po 20 latach pamietalam jak sie anglezuje, wiec bylo mi latwiej, duzo
latwiej. Teraz ucze sie, jak kierowac koniem, bo wtedy uczono nas, jak sie
na koniu siedzi, a nie jak sie na koniu jezdzi:-(

--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Odp: 2 tyg. z konikami :)
#221
Author: Izolda
Date: Mon, 04 Aug 2003 07:40
15 lines
1493 bytes
> ja mialam juz 2 podejscia .... teraz jest trzecie i mam nadzieje, ze tym
> razem naucze sie wszystkiego i zalicze wreszkie jakis teren;-)

Są miejsca, gdzie naukę prowadzi się tylko w terenie
i nie są to gospodarstwa agroturystyczne.
Bylam kiedyś w terenie u pana, który uczy w ten sposob.
Jechala z nami dziewczynka, która siedziala 3 raz na koniu
i swietnie sobie radziła.
Zresztą koniki były idealne do nauki - niezbyt wysokie
i superłagodne, takie miśki.
Jesli ktos chce sie uczyc jeździć po co, zeby sobie robić miłe wycieczki,
to chyba jest to idealne rowiązanie.

Pozdrawiam
Re: 2 tyg. z konikami :)
#222
Author: Nika
Date: Mon, 04 Aug 2003 10:46
24 lines
1909 bytes
"Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> wrote in message
news:bgl20j$oh9$1@news.onet.pl...
> Są miejsca, gdzie naukę prowadzi się tylko w terenie
> i nie są to gospodarstwa agroturystyczne.

nie znam takich...... w sumie to chyba dobrze, ze najpierw na ujezdzalni, a
potem w teren. Prawdopodobienstwo wypadku jest mniejsze. Bezpieczenstwo to
chyba najwazniejsza rzecz. Nie chcialabym wyladowac w szpitalu;-)

> Jesli ktos chce sie uczyc jeździć po co, zeby sobie robić miłe wycieczki,
> to chyba jest to idealne rowiązanie.

tez tak sadze:-)
Kazdy ma jednak inne cele. Jedni sie ucza po to, by skakac, inni po to, by
sie scigac, a jeszcze inni po to, by startowac w konkursach, zdobywac
nagrody, pochwaly....
Ja jestem z tych terenowych, trawka, rzeczka i konik:-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Odp: 2 tyg. z konikami :)
#223
Author: Izolda
Date: Mon, 04 Aug 2003 11:01
15 lines
1675 bytes
>
> nie znam takich...... w sumie to chyba dobrze, ze najpierw na ujezdzalni,
a
> potem w teren. Prawdopodobienstwo wypadku jest mniejsze. Bezpieczenstwo to
> chyba najwazniejsza rzecz. Nie chcialabym wyladowac w szpitalu;-)

w miejscu, o którym pisalam, jest bardzo bezpiecznie za sprawą koni.
bylam tam co prawda tylko 2 razy w terenie, ale nie było rzeczy,
której koń by się przestraszył (a był sezon żniwny, więc jexdziły jakieś
maszyny cały czas :)

mnie też o to chodzi podczas jazd w teren, zeby bylo bezpiecznie i miło
żeby dla mnie i dla konia była to poprostu czysta przyjemność
(oczywiście jakas dawka arenaliny jak najbardziej wskazana -
jakiś wyścig na łące, czemu nie? konie też to lubią
Re: 2 tyg. z konikami :)
#224
Author: Justa z BB
Date: Mon, 04 Aug 2003 11:44
7 lines
915 bytes
tylko pozazdroscic:))

--
Pozdrawiam
Justa z BB i średniak
___________________
+ dwa zwierzaki
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads