Thread View: alt.pl.konie
5 messages
5 total messages
Started by Nika
Fri, 31 Oct 2003 22:00
zdalam egzamin:-)
Author: Nika
Date: Fri, 31 Oct 2003 22:00
Date: Fri, 31 Oct 2003 22:00
33 lines
2614 bytes
2614 bytes
dzis bylysmy z siostra na duzych konikach, gdzie jezdzilysmy na poczatku swej nauki. Wrocilysmy tam po upadku siostry z huculka w terenie. Teraz jezdzimy w 2 stajniach jednoczesnie. Na huculkach, bo sa fajne i jest tanio, oraz na duzych, bo lepsza trenerka (wiecej techniki jazdy, potrafi to przekazac i tego wymaga). Dzis kon siostry poniosl na ujezdzalni. Poszedl jak burza i do tej pory nie wiemy, co go sploszylo:-O Moj sploszyl sie "do towarzystwa". Przezylysmy szalony galop przez cala ujezdzalnie i NIE SPADLYSMY!!!!!!!! Obu nam udalo sie konie opanowac i zatrzymac. Trenerka byla w lekkiej panice, bo 2 szalejace konie, kazdy lecial w innym kierunku..... a my poczatkujace!!! Nigdy nie mialysmy jeszcze galopu kontrolowanego. Trenerka starala sie zatrzymac konia siostry, ktory pedzil na ogrodzenie w szalonym galopie. Przyznala sie potem, ze miala stracha;-), bo w koncu ledwo przyzwyczajamy sie na nowo do tych koni. Po jezdzie na huculkach, gdzie klus to jak siedzenie w fotelu, jazda na fiordzie (bardzo zwawym) i konisiu 165 cm w klebie to jak jazda samochodem wyscigowym;-))))) Trzesie jak diabli;-) Ledwo potrafimy klusowac po 2 jazdach. Na huculkach to juz czujemy sie zupelnie swobodnie, a klus to poezja:-) Dzis wiec zdalysmy obie egzamin, bo ani jedna z nas nie spadla i nawet udalo nam sie samodzielnie zatrzymac konie. Podobniez obie zachowalysmy zimna krew i, o dziwo, intuicyjnie zastosowalysmy pelny dosiad, a nasze reakcje byly jak najbardziej prawidlowe:-O Jestesmy dzis z siebie bardzo dumne:-) Nie dosc, ze przezylysmy poniesienie, to jeszcze pogalopowalysmy mimo, iz ledwo klus nam na tych koniach idzie;-)))))) Jeszcze z godzine mi sie potem nogi trzesly;-))))))))) -- __________ Pozdrawiam Nika Łódź nika@incar.com.pl
Re: zdalam egzamin:-)
Author: KS
Date: Thu, 30 Oct 2003 23:26
Date: Thu, 30 Oct 2003 23:26
4 lines
1060 bytes
1060 bytes
Gratulacje! Ja też miałem takie zdarzenie, w drugiej godzinie jazdy w życiu! hehehe A tak w ogóle to galop jest o wiele przyjemniejszy niż kłus! Kamil
Re: zdalam egzamin:-)
Author: Anaa
Date: Fri, 31 Oct 2003 22:07
Date: Fri, 31 Oct 2003 22:07
14 lines
1235 bytes
1235 bytes
Nika wrote: [ciach galop] gratulacje;) hehh;) pierwsze koty za ploty;> > Jeszcze z godzine mi sie potem nogi trzesly;-))))))))) no tak... znam to uczucie:> Wczoraj zlecialam z Syfa, co prawca spokojnie (hihi) i na nogi, ale kolanka mi sie roztrzesly i wsiasc nie moglam:P strzemiona za wysoko:> dopiero 'z reki instruktora' sie odbilam;) -- pozdr. Marta;)
Re: zdalam egzamin:-)
Author: Nika
Date: Fri, 31 Oct 2003 23:02
Date: Fri, 31 Oct 2003 23:02
27 lines
1831 bytes
1831 bytes
Użytkownik "Anaa" <lorilay@go2.pl> napisał w wiadomości news:bnumef$3g9$1@news.onet.pl... > Nika wrote: > [ciach galop] > > gratulacje;) hehh;) pierwsze koty za ploty;> ja tam sie ciesze, ze tak wygladaja te ploty i koty;-)))))) Gorzej, gdybysmy, jako te gruszki, pospadaly obie;-))))) > > Jeszcze z godzine mi sie potem nogi trzesly;-))))))))) > > no tak... znam to uczucie:> tia... nozki z waty;-> potem wspominalysmy ten moment i kazda z nas przyznala, ze czula sie w tamtej chwili jak na jakiejs bombie, ktora w kazdej chwili moze wybuchnac;-) Po czyms takim czlowiek nabiera szacunku do poteznej sily konia i jego niesamowitej energii........ To byl zwykly step, a one zerwaly sie tak nagle do galopu i pooooooszly;-))))))) Przez siodlo czulo sie ten ich strach. Oczy wybaluszone, uszy na sztorc, glowa w gorze...... -- __________ Pozdrawiam Nika Łódź nika@incar.com.pl
Odp: zdalam egzamin:-)
Author: danuta_z
Date: Sat, 01 Nov 2003 15:46
Date: Sat, 01 Nov 2003 15:46
12 lines
1727 bytes
1727 bytes
Brawo Nika, że nie spanikowałyście. Koń się może przestraszyć najróżniejszych rzeczy. Pamiętaj, że kąt widzenia konia wynosi 360 stopni, poza martwymi polami bezpośrednio przed pyskiem i bezpośrednio za zadem (dlatego właśnie nie należy podchodzić do konia z tyłu). Mógł to być więc np. jakiś ptak, który się zerwał z gałęzi gdzieś tam z tyłu w górze, konie go zauważyły, a wy nie. Z takimi sytuacjami trzeba się po prostu liczyć, podobnie jak i z tym, że od czasu do czasu się spada. Oczywiście jedne konie są bardziej płochliwe, inne mniej. Jak pojeździsz dłużej na tych koniach, to będziej je lepiej znała i wtedy bardziej będziesz mogła przewidzieć ich reakcje. Pozdrawiam Danuta Z.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads