🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

16 total messages Started by Tomek Thu, 08 Mar 2007 18:04
Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15922
Author: Tomek
Date: Thu, 08 Mar 2007 18:04
9 lines
1124 bytes
Gdzie w Krakowie lub chetniej w okolicy Krakowa/Skawiny uczyc sie jazdy
konnej? Chcialbym w wakacje wybrac sie na rajd po gorach. Szukam szkoly, w
ktorej nie kladzie sie nadmiernego nacisku na idealna technike jazdy i
trenowanie jej poprzez niekonczace sie lekcje na lonzy. Nie mam ambicji
zostac jezdzcem doskonalym, chce jedynie przetrwac taki rajd ;) i
wypoczywac w nowy dla mnie sposob :)

pozdr
Tomek
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15923
Author: j.disterheft
Date: Thu, 15 Mar 2007 12:54
47 lines
3299 bytes
Okolic Krakowa akurat nie znam, ale mogę Ci doradzić, żebyś jednak
przetrwał kilka lekcji na lonży.
Co rozumiesz pod pojęciem "niekończące się"?
Po prostu trzeba posiąć pewne umiejętności, żeby wziąć udział w
rajdzie.
Może wyjątkiem byłby rajd do którego konie są przygotowane jak do
hipoterapii (czyli lata pracy) i jedzie się wyłącznie stępem.
Ale nawet koń do hipoterapii teoretycznie może się spłoszyć i ponieść.

Żeby zapewnić sobie i konikowi na którym jedziesz bezpieczeństwo i
wygodę musisz (poza stępem, który pomijam) umieć:
-wyczyścić i osiadłać konia,
-prowadzić konia w ręku,
-prawidłowo dopiąć popręg z ziemi i z siodła,
-wyregulować sobie długość puślisk z siodła,
-trzymać wodze,
-prawidłowo używać trzech podstawowych sygnałów służących do
kierowania i komunikacji z koniem,
-anglezować w kłusie nie obijając koniowi nerek i nie szarpiąc go za
pysk,
-to samo w kłusie ćwiczebnym,
-to samo w galopie,

Ewentualnie można pominąć galop, ale wtedy lepiej mieć pewność, że
konie uczestniczące w rajdzie są naprawdę bardzo spokojne i
przewidywalne.
Jednak im więcej umiesz, tym lepiej. To jest tylko i wyłącznie dla
Twojego bezpieczeństwa.
A konie to nie maszyny i należy im się szacunek.
Po kilku lekcjach na lonży nikt nie umie jeździć tak, żeby w ciągu
kilkunastu godzin spędzonych w siodle (z kłusem i galopem) nie zrobić
konikowi krzywdy.
Trzeba na to poświęcić kilkanaście lekcji. Może nawet kilkadziesiąt.

Podejrzewam, że jeśli się mocno postarasz, to znajdziesz kogoś kto
organizuje rajdy i nie wymaga żadnych umiejętności jeździeckich.
Ale to naprawdę nic dobrego.
Upewnij się chociaż, że potrafisz dobrze anglezować w kłusie nie
łapiąc równowagi rękami.
Po więcej informacji na temat prawidłowego dosiadu i każdy inny
związany z konmi zapraszam na http://www.konie.biz/
Pozdrawiam.
Julia
gg 2504207
_____________________________
http://konika-ericka.blog.onet.pl/
_____________________________
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15926
Author: danuta_z
Date: Thu, 15 Mar 2007 17:41
10 lines
1432 bytes
> Gdzie w Krakowie lub chetniej w okolicy Krakowa/Skawiny uczyc sie jazdy
> konnej? Chcialbym w wakacje wybrac sie na rajd po gorach. Szukam szkoly, w
> ktorej nie kladzie sie nadmiernego nacisku na idealna technike jazdy i
> trenowanie jej poprzez niekonczace sie lekcje na lonzy.

Ja przez pół roku kręciłam się na lonży wkoło mojego obecnego trenera....
Za to teraz biorę konika i jadę na samotne długie tereny, a konik do 
najłatwiejszych nie należy.
Pozdrawiam
Danuta Z. 
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15924
Author: Tomasz Ozon
Date: Thu, 15 Mar 2007 21:45
45 lines
2665 bytes
> Okolic Krakowa akurat nie znam, ale mogę Ci doradzić, żebyś jednak
> przetrwał kilka lekcji na lonży.

Nie mam nic przeciwko lekcjom na lonży.

> Co rozumiesz pod pojęciem "niekończące się"?

No właśnie. Odnoszę wrażenie, że niektórzy instruktorzy dążą do absolutnej
perfekcji u początkującej osoby (czego niedawno posmakowała moja znajoma).
Jazda konna nie jest może łatwa, ale też nie jest wielką filozofią-nie
przesadzajmy.

> Żeby zapewnić sobie i konikowi na którym jedziesz bezpieczeństwo i
> wygodę musisz (poza stępem, który pomijam) umieć:
> -wyczyścić i osiadłać konia,
> -prowadzić konia w ręku,
> -prawidłowo dopiąć popręg z ziemi i z siodła,
> -wyregulować sobie długość puślisk z siodła,

Nie oczekuję, że ktoś to będzie robił za mnie.

> Jednak im więcej umiesz, tym lepiej. To jest tylko i wyłącznie dla
> Twojego bezpieczeństwa.

Z tego zdaję sobie sprawę! Nie chce po dwóch godzinach nauki jechac w
teren. Ale podobnie jak np podczas nauki jazdy samochodem (przepraszam za
porównanie) po kilku godzinach jazdy na placyku ruszasz w miasto, a po 20
godzinach i egzaminie jesteś "kierowcą". Jeździsz sama przez pierwsze
miesiące zagrażając sobie i innym. Natomiast podczas jazdy konno w terenie
spodziewam się, że moje błędy będą korygowane-przecież nie jadę sam.

> Podejrzewam, że jeśli się mocno postarasz, to znajdziesz kogoś kto
> organizuje rajdy i nie wymaga żadnych umiejętności jeździeckich.

Gdybym tego chciał, nie pytałbym chyba na grupie?
Wiem, że są tacy organizatorzy, i zastanawiam się, co robią jak zdaży się
komuś wypadek.

> Po więcej informacji na temat prawidłowego dosiadu i każdy inny
> związany z konmi zapraszam na http://www.konie.biz/

Dziekuje za odpowiedz.

pozedr
Tomek
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15927
Author: Tomek
Date: Thu, 15 Mar 2007 21:55
12 lines
1298 bytes
Dnia Thu, 15 Mar 2007 18:41:26 +0100, danuta_z napisał(a):
> Ja przez pół roku kręciłam się na lonży wkoło mojego obecnego trenera....
> Za to teraz biorę konika i jadę na samotne długie tereny, a konik do 
> najłatwiejszych nie należy.

Rozumiem pasjonatów, ale akurat moja pasja to nie są konie (może kiesyś
będą-nie wiem). Półrocznego treningu nie wytrzymam :) Chciałbym się nauczyc
podstaw i zasad zapewniających bezpieczeństwo. Ale do tego aż pół roku
chyba nie potrzeba?

pozdr
Tomek
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15925
Author: Ewa
Date: Thu, 15 Mar 2007 22:10
50 lines
3279 bytes
On 15 Mar, 22:45, Tomasz Ozon <t...@za.reklame.dziekuje.o2.pl> wrote:

> Jazda konna nie jest może łatwa, ale też nie jest wielką filozofią-nie
> przesadzajmy.

 Nie jest wielka filozofia. To prawda. Ale nie tylko Ty w niej
bierzesz udzial. Jest jeszcze kon. I Twoj brak umiejetnosci odbije sie
na nim. I tu nikt nie chce Cie pognebic. Taka jest prawda. Jazda w
terenie wymaga pewnej kondycji, pracy miesni, ktorych sie w zyciu
codziennym uzywa w mniejszym stopniu. Szybko przychodzi zmeczenie i
zaczynasz zamiast pomagac koniowi w pracy, przeszkadzac ( tracenie
rytmu, rownowagi ...). Kon po calym dniu takiej jazdy jest caly
obolaly. Pewno nie widziales pobcieranych koni. Jak pojdziesz do klubu
jezdzieckiego, poogladaj sobie slady po takich jazdach ( najlepiej to
widac na gniadych i kasztanach - takie biale plamy w okolicach
klebu ).


> > Jednak im więcej umiesz, tym lepiej. To jest tylko i wyłącznie dla
> > Twojego bezpieczeństwa.

> podczas jazdy konno w terenie
> spodziewam się, że moje błędy będą korygowane-przecież nie jadę sam.

 Duzo bledow mozna skorygowac. Jest na to czas. Ale zdarza sie czasem
cos naglego, nieprzewidzianego i jesli nie masz odpowiedniego obycia z
koniem, moze byc zle.

>co robią jak zdaży się
> komuś wypadek.

 A to roznie. Zalezy od wypadku. A czasem sie zdarzaja. Nawet takie
dziwne, ze nie wiadomo czy smiac sie czy plakac: przerwa na lekki
posilek. Jezdzcy zeszli z koni. Kazdy trzyma swego , je kanapke,
spokoj. Nagle jeden z koni sie ploszy ( czego? nie wiadomo, moze
ptaszek, moze lisc, moze zajac), wznosi sie. Tym naglym ruchem
podrzucil tez czlowieka trzymajacego go za wodze. Kon opada, razem z
nim czlowiek. Lamie noge. Co sie robi? Zostawia kogos przy
poszkodowanym i jedzie po pomoc ( nie bylo wtedy telefonoow
komorkowych).



> > Po więcej informacji na temat prawidłowego dosiadu i każdy inny
> > związany z konmi zapraszam nahttp://www.konie.biz/

 Tez polecam


 Ewa
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15928
Author: Ewa
Date: Thu, 15 Mar 2007 22:16
17 lines
2058 bytes
> Rozumiem pasjonatów, ale akurat moja pasja to nie są konie (może kiesyś
> będą-nie wiem). Półrocznego treningu nie wytrzymam :) Chciałbym się nauczyc
> podstaw i zasad zapewniających bezpieczeństwo. Ale do tego aż pół roku
> chyba nie potrzeba?

 Jesli nie jezdziles nigdy, to naprawde dobrze by bylo pozwiecic te
pol roku. Zasad bespieczenstwa mozesz sie nauczyc w jeden dzien.
Gorzej z ich wprowadzaniem w zycie. Masz racje mowiac, ze to zadna
filozofia, ale trzeba zdobyc obycie z koniem. Zreszta, co Ci ktos ma
tlumaczyc. Sa ludzie bardzo zdolni, sa i mniej. Jedni sa bardziej
elastyczni, inni mniej. Idz gdzies na nauki i sam zobaczysz. To Ci z
pewnoscia nie zaszkodzi. Jesli bedziesz czul, ze dasz rade. Mozesz
jechac na rajd. Jesli nie, poswiecisz troche wiecej czasu i nastepnego
roku masz jak znalazl.

 Ewa
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15933
Author: Dominika Widawska
Date: Fri, 16 Mar 2007 10:42
35 lines
2523 bytes
Tomek napisał(a):
> uczyc sie jazdy
> konnej? Chcialbym w wakacje wybrac sie na rajd po gorach. 

Żeby koń przeżył bez większych strat Twoją wielogodzinną obecność na 
grzbiecie, powinieneś osiągnąć pewien poziom umiejętności, nawet 
najzdolniejszym zajmuje to trochę czasu - do wakacji czasu mało.

Żebyś Ty przeżył wielogodzinne tkwienie w siodle, oprócz dosiadu 
potrzebna jest Ci kondycja. Jeśli nie jeździłeś konno, to jeszcze nie 
wiesz, że masz te mięśnie, których podczas jazdy konnej się używa - to 
raz. Zaprawienie własnego zadka do kilkugodzinnej wędrówki, po której 
skłonny będziesz wsiąść znowu na koniana parę godzin, to wyższa szkoła 
jazdy - to dwa.

> Nie mam ambicji
> zostac jezdzcem doskonalym, chce jedynie przetrwac taki rajd ;) i
> wypoczywac w nowy dla mnie sposob :)

Żeby nie okaleczyć konia, powinieneś plasować się bliżej tego 
doskonałego niż świeżo odpiętego od lonży.
Przetrwać rajd to jedno, a wypocząć to coś zupełnie innego.

Trochę już jeżdżę, więc przetrwałabym. Gdybym jednak chciała wypocząć (i 
zarazem nie skrzywdzić konia), musiałabym ostro się przygotować 
(codzienne jazdy, coraz dłuższe) do wyjazdu - co z tego, że pierwszego 
dnia dałabym radę nie klepać tyłka, skoro na drugi albo trzeci dzień 
miałabym takie zakwasy i tak odbite siedzenie, że mimo najusilniejszych 
starań dałabym zwierzęciu popalić.
A jakby się jeszcze trafił koń niefotelowy...

Aha, i nie spodziewałabym się, żeby ktoś w terenie korygował Twój 
dosiad. Nie ta perspektywa...

Dominika
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15929
Author: Tomasz Ozon
Date: Sat, 17 Mar 2007 14:38
11 lines
1278 bytes
> Idz gdzies na nauki i sam zobaczysz.

No właśnie-pójdę i zobaczę.
Wszyscy grupowicze (grupowiczki :) rzucili się, żeby mnie uświadamiac jak 
bardzo jest to wszystko trudne i skąplikowane. A ja tylko pytałem o dobrą 
szkołę w okolicy Krakowa, gdzie uczą rozsądni ludzie-tam mi już wszystko
wytłumaczą. Naprawdę nikogo tu nie 
ma z tego miasta?

pozdr
Tomek
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15930
Author: Izolda
Date: Mon, 19 Mar 2007 13:41
6 lines
1467 bytes
> Naprawdę nikogo tu nie a z tego miasta?
>
http://nielepice.com.pl/

Pozdrawiam
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15932
Author: j.disterheft
Date: Mon, 19 Mar 2007 15:38
17 lines
2009 bytes
On 17 Mar, 14:38, Tomasz Ozon <t...@za.reklame.dziekuje.o2.pl> wrote:
> No właśnie-pójdę i zobaczę.
> Wszyscy grupowicze (grupowiczki :) rzucili się, żeby mnie uświadamiac jak
> bardzo jest to wszystko trudne i skomplikowane....

Bo niestety jest! Porównanie do jazdy samochodem jest niezbyt trafne,
bo zepsutą część w samochodzie się wymienia.
Ale też nie przesadzajmy, że musisz odbyć półroczny trening. Myślę że
intensywne dwa miesiące wystarczą.
A o Nielepicach słyszałam dużo dobrego. Napewno miejsce godne
polecenia.
Pozdrawiam.
Julia
gg 2504207
________________________________
http://konika-ericka.blog.onet.pl/
________________________________
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15931
Author: Tomek
Date: Mon, 19 Mar 2007 20:49
10 lines
1156 bytes
Dnia 19 Mar 2007 06:41:20 -0700, Izolda napisał(a):

>> Naprawdę nikogo tu nie a z tego miasta?
>>
> http://nielepice.com.pl/

wreszcie jakis konkret-dziekuje :)

pozdr
Tomek
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15934
Author: Paweł Krawczyk
Date: Wed, 11 Apr 2007 12:58
14 lines
2026 bytes
On 8 Mar, 20:04, Tomek <t...@za.reklame.dziekuje.wp.pl> wrote:

> Gdzie w Krakowie lub chetniej w okolicy Krakowa/Skawiny uczyc sie jazdy
> konnej? Chcialbym w wakacje wybrac sie na rajd po gorach. Szukam szkoly, w
> ktorej nie kladzie sie nadmiernego nacisku na idealna technike jazdy i
> trenowanie jej poprzez niekonczace sie lekcje na lonzy. Nie mam ambicji
> zostac jezdzcem doskonalym, chce jedynie przetrwac taki rajd ;) i
> wypoczywac w nowy dla mnie sposob :)

Paczółtowice - stajnia przy polu golfowym, to jest 27 km od Krakowa,
koło Krzeszowic. Ze Skawiny lecisz obwodnicą. Trzymam tam swoje konie.
Prowadzi Jan Tomczyk, tel. 608-463411. Jest instruktorem jazdy konnej
PTTK, więc kładzie nacisk na usiedzenie w siodle i kontakt z koniem, a
nie "pięty w dół, proste plecy" i dresaż. Rajdy też organizuje.
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15935
Author: Tomator
Date: Wed, 11 Apr 2007 14:52
12 lines
1472 bytes
Użytkownik "Paweł Krawczyk":

>  kładzie nacisk na usiedzenie w siodle i kontakt z koniem, a
> nie "pięty w dół, proste plecy" i dresaż.

Pięty w dół i proste plecy są niestety ważnym elementm usiedzenia w siodle, 
a dresaż jest istotnym elementem kontaktu z koniem. Sądzę, że trudno te 
rzeczy oddzielić od siebie.

Inna rzecz, że wielu instruktorów nie ma pojęcia, po co woła 'pięta w dół'. 
Rozumiem jednak, że gdyby pan Jan zawołał 'pięty w dół', to wiedziałby 
dlaczego. 
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15936
Author: Paweł Krawczyk
Date: Thu, 12 Apr 2007 22:01
15 lines
2092 bytes
On 11 Kwi, 16:52, "Tomator" <toma...@wiadomoco.onet.pl> wrote:

> Pięty w dół i proste plecy są niestety ważnym elementm usiedzenia w siodle,
> a dresaż jest istotnym elementem kontaktu z koniem. Sądzę, że trudno te
> rzeczy oddzielić od siebie.
> Inna rzecz, że wielu instruktorów nie ma pojęcia, po co woła 'pięta w dół'.
> Rozumiem jednak, że gdyby pan Jan zawołał 'pięty w dół', to wiedziałby
> dlaczego.

Właśnie o  to chodzi. Wiem po sobie, że najpierw trzeba nauczyć się w
ogóle utrzymywać w siodle żeby elementy np. dresażu były dla człowieka
czymś więcej niż niezrozumiałym bełkotem. Napisałem o tym bo w wielu
szkółkach jeździeckich ta kolejność jest odwrócona, co ma taki sens
jak zaczynanie nauki jazdy autem od kontrolowanego poślizgu. Wszystko
w swoim czasie.
Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie?
#15937
Author: Tomek
Date: Tue, 17 Apr 2007 16:51
9 lines
1176 bytes
Dnia 11 Apr 2007 05:58:04 -0700, Paweł Krawczyk napisał(a):
> Prowadzi Jan Tomczyk, tel. 608-463411. Jest instruktorem jazdy konnej
> PTTK, więc kładzie nacisk na usiedzenie w siodle i kontakt z koniem, a
> nie "pięty w dół, proste plecy" i dresaż. Rajdy też organizuje.

dziekuje, czegos takiego wlasnie szukam :)

pozdr
Tomek
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads