Thread View: alt.pl.konie
10 messages
10 total messages
Started by Yeti
Mon, 13 Oct 2003 07:34
Karnety
Author: Yeti
Date: Mon, 13 Oct 2003 07:34
Date: Mon, 13 Oct 2003 07:34
22 lines
1670 bytes
1670 bytes
Witam, mam pewne pytania odnośnie karnetów. - jakie są rodzaje karnetów? - jakie są ograniczenia? - chciałem pytać jeszcze o dzierżawę ale wątek wcześniejszy chyba wyczerpuje temat ;) PS. Jeśli np. kupuje się karnet na 10h w cenie 8h to jak te godziny są zdejmowane?? Instruktor długopisem odpisuje czas na odwrocie? Czy może są to karty magnetyczne, chip karty itp.? Przepraszam z góry za dziwne pytania, ale ja jeżdżę dopiero od 2 m-cy i tylko w jednej i jedynej w mojej okolicy, stadninie więc nie mam skąd podglądnąć wzorców. Zobowiązałem się dostarczyć gotowe rozwiązania odnośnie karnetów. Proszę o pomoc, o te karnety walczyłem odkąd jeżdżę, w końcu widać jakąś chęć ze strony kierownictwa... Dziękuje za zrozumienie Pozdrawiam -- ---------------------------------------- Sławek
Re: Karnety
Author: Natchniuza
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:16
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:16
15 lines
1510 bytes
1510 bytes
Użytkownik "Yeti" <yeti_nur_no_spam@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bmdkhb$v9$1@news.onet.pl... Prawde mowiac, nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Jakie chipy? Jakie karty magnetyczne? :D U mnie, odkad pamietam, karnety to byly po prostu zwykle bloczki, na ktorych po kazdej jezdzie odrywalo sie jedna karteczke albo takie kartki formatu malego kalendarzyka, gdzie bylo np. 10 okienek i po jezdzie wpisywalo sie do tego wlasnie okienka, ze ta jazda sie odbyla. Nie sadze, zeby w ciagu ostatnich lat zmienilo sie zbyt wiele :) -- Natchniuza www.markus.horsesport.pl
Re: Karnety
Author: Piotr 'Gerard' Machej
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:37
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:37
28 lines
1813 bytes
1813 bytes
Użytkownik Yeti <yeti_nur_no_spam@poczta.onet.pl> napisał: > - jakie są rodzaje karnetów? To zależy od właściciela stajni. Jedni dają 6 jazd w cenie pięciu, inni 5 w cenie czterech, jeszcze inni inaczej. Zależy, jak uznają, że im się opłaca ;) Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to też to jest indywidualne. W Cieszynie na przykład właściciel po prostu wpisywał sobie w zeszycie nazwisko jeżdżącego i zaznaczał, za ile jest zapłacone, a później tylko dopisywał jazdy. Inni stosują jakieś kartki, bloczki itp. ;) Raczej nie sądzę, żeby komukolwiek opłacały się karty magnetyczne :) > - jakie są ograniczenia? Też sprawa indywidualna. Ale główne ograniczenie, to konieczność wyjeżdżenia karnetu w rozsądnym czasie. Żeby nie było tak, że kupisz karnet na 6 jazd dzisiaj, a będziesz go wyjeżdżał przez rok. To ma być promocja dla stałych klientów, a nie zniżka dla okazjonalnych ;) > - chciałem pytać jeszcze o dzierżawę ale wątek wcześniejszy chyba wyczerpuje > temat ;) ;) Pozdrawiam, Gerard
Re: Karnety
Author: Yeti
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:40
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:40
27 lines
2047 bytes
2047 bytes
Natchniuza napisał: > Użytkownik "Yeti" <yeti_nur_no_spam@poczta.onet.pl> napisał w > wiadomości news:bmdkhb$v9$1@news.onet.pl... > > Prawde mowiac, nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. > Jakie chipy? Jakie karty magnetyczne? :D to coś takiego, jak karty telefoniczne czy tez karty VITAY lub BP ;) jak pisałem nie miałem stycznosci, do tej pory, z zadną stadniną w której by obowiązywały karnety więc nie wiem jak to jest rozwiązywane, dlatego karty magnetyczne itp by mnie nie zdziwiły > U mnie, odkad pamietam, karnety to byly po prostu zwykle bloczki, na > ktorych po kazdej jezdzie odrywalo sie jedna karteczke albo takie > kartki formatu malego kalendarzyka, gdzie bylo np. 10 okienek i po > jezdzie wpisywalo sie do tego wlasnie okienka, ze ta jazda sie odbyla. > Nie sadze, zeby w ciagu ostatnich lat zmienilo sie zbyt wiele :) Rozumiem ze jedno takie okienko/karteczka odpowiada 1h jazdy. Jak w takim przypadku jest rozwiązany problem jezdy np. 20 minotowej??? Wyciana mu się z bloczku całą godzinę?? Czy jest jakaś możliwość odjęcia tylko 20min??? Dzięki za szybką odpowiedź Pozdr Sławek
Re: Karnety
Author: Csirke
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:55
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:55
18 lines
1878 bytes
1878 bytes
U mnie w stajni nie ma materialnego odpowiednika słowa "karnet". Kupno jazd w karnecie oznacza, że z góry opłaca się pewną liczbę godzin (akurat w tym przypadku 6), a z racji jednorazowego zakupu kosztują one tyle, co 7 czy 8 nabywanych oddzielnie. Czyli zwyczajnie jest taniej, a co tydzień (czy częściej) na liście odhacza się każdej osobie ilość jazd pozostałych do wyjeżdżenia. Za ład i porządek w rozliczeniach odpowiada jedna wyznaczona osoba, której praca tak naprawdę ogranicza się do przypominania o upływającym trminie płatności i NIE wpisywaniu na jazdę osób, którym skończył się "karnet". Csirke Ps. Nie ma też czegoś takiego, że w ramach "karnetu" można przyjść na 20 minut. Zniżka obowiązuje na jazdy godzinne i jeśli ktoś rezygnuje po 30 minutach, to drugie pół godziny mu przepada. W sumie nie jest to złe rozwiązanie - inaczej zrobiłby się straszny bałagan.
Re: Karnety
Author: Natchniuza
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:59
Date: Mon, 13 Oct 2003 08:59
11 lines
1369 bytes
1369 bytes
Użytkownik "Yeti" <yeti_nur_no_spam@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bmdodu$bc1$1@news.onet.pl... > Jak w takim przypadku jest rozwiązany problem jezdy np. 20 minotowej??? Zaznacza sie po prostu, ze jazda byla krotsza niz zwykle, zapisuje sie tylko te 20 minut, reszte mozna wyjezdzic przy najblizszej okazji. -- Natchniuza www.markus.horsesport.pl
Odp: Karnety
Author: Izolda
Date: Mon, 13 Oct 2003 09:19
Date: Mon, 13 Oct 2003 09:19
7 lines
1132 bytes
1132 bytes
U mnie: karnet to zwykły bloczek z karteczkami do wyrwania, które zbiera instruktor i rozlicza się z właścicielem. W karnecie jest 10 jazd godzinnych (na ujeżdżalni) albo 45-minutowych (zimą na hali), za teren dopłacasz 15 zł (trwa 1,5 godziny). Karnet trzeba zrealizować w ciągu 5 tygodni, innych ograniczeń nie ma.
Re: Karnety
Author: Nika
Date: Mon, 13 Oct 2003 10:25
Date: Mon, 13 Oct 2003 10:25
22 lines
1628 bytes
1628 bytes
Użytkownik "Yeti" > to coś takiego, jak karty telefoniczne czy tez karty VITAY lub BP ;) przepraszam, ale musze sie troche posmiac;-) :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) juz..... sorry;-) > Jak w takim przypadku jest rozwiązany problem jezdy np. 20 minotowej??? sa karnety na jazdy po 1/2h, sa karnety na jazdy 1h. To zwykly kawalek kartki wydrukowany na drukarce, gdzie sa okienka do wpisania daty jazdy. W znanych mi stadninach wlasciciel ma zeszyt, w ktorym TEZ wpisuje jazdy, czyli "dokumentacja" jest podwojna -- Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~ Nika, Łódź, nika@incar.com.pl Malawi, Wiktoria, welonki- www.incar.com.pl/nika zwierzaki- www.astral.lodz.pl/nana
Re: Karnety OT
Author: Nika
Date: Mon, 13 Oct 2003 10:31
Date: Mon, 13 Oct 2003 10:31
22 lines
1970 bytes
1970 bytes
Użytkownik "Piotr 'Gerard' Machej" >Ale główne ograniczenie, to konieczność > wyjeżdżenia karnetu w rozsądnym czasie. Żeby nie było tak, że > kupisz karnet na 6 jazd dzisiaj, a będziesz go wyjeżdżał przez rok. hmmm..... zapytam cos OT, bo gryzie mnie to od paru dni Najpierw jezdzilam w stadninie X, pierwsze lekcje jazdy, potem karnet, ktorego nie wyjezdzilam do konca. Ze wzgledu na preferencje niskich koni przenioslam sie do stadniny Y, gdzie jezdzilam 3 miesiace. Musialam poradzic sobie z lekiem przed duzym koniem. Nabralam pewnosci na niskich i juz duzy nie byl taki straszny;-) Po podszlifowaniu umiejetnosci wrocilam na duze konie do stadniny X, by sie z nimi "zmierzyc". Jakiez bylo moje zdziwnienie, gdy instruktorka cala lekcje byla smiertelnie obrazona, powarkiwala, gdy cos zle robilysmy.... Czyzbysmy wiec popelnily nietakt nie wyjezdzajac karnetu i wracajac po 3 miesiacach? -- Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~ Nika, Łódź, nika@incar.com.pl Malawi, Wiktoria, welonki- www.incar.com.pl/nika zwierzaki- www.astral.lodz.pl/nana
Re: Karnety OT
Author: KS
Date: Mon, 13 Oct 2003 12:56
Date: Mon, 13 Oct 2003 12:56
13 lines
1424 bytes
1424 bytes
Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości news:bmdu6h$r9t$1@news.onet.pl... Czyzbysmy wiec popelnily > nietakt nie wyjezdzajac karnetu i wracajac po 3 miesiacach? Dlaczego nietakt? To przecież Wasza sprawa, gdzie jeździcie. Jeżeli to, że wróciłyście do starej instruktorki jej przeszkadza, zmieńcie miejsce i już. Zwłaszcza, że płacicie. Myślę, że w tym wypadku ma zastosowania zasada "klient nasz pan" i już. Najwyraźniej pani nie potrzebuje Waszych pieniędzy... Kamil
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads