🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

24 total messages Started by Nika Mon, 06 Oct 2003 14:10
w czym na deszcz?
#1389
Author: Nika
Date: Mon, 06 Oct 2003 14:10
14 lines
1491 bytes
prozaiczne pytanie do bardziej zaawansowanych;-)
W czym jezdzicie w deszcz? Wczoraj wrocilam mokra jak kura, bryczesy na
wylot, toczek ociekal, kurtka dala sie wyzymac (ortalionowa).
Instruktorka zaproponowala zakup wojskowej palatki, mozna nawet nia troche
konia okryc w czasie jazdy. Jak wy to rozwiazaliscie? Idzie deszczowa pora,
a godzine na mokrym koniu, w przemoczonych ciuchach, to nie usmiecha mi sie
spedzac;-) Nie ma tam krytej ujezdzalni, wiec musze cos wykombinowac z
slotne dni, poradzcie...
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: w czym na deszcz?
#1390
Author: Natchniuza
Date: Mon, 06 Oct 2003 14:07
15 lines
1464 bytes
Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości
news:blrse2$t04$1@news.onet.pl...
> W czym jezdzicie w deszcz?

W niczym :P
Tzn. kiedys jak nie mialam hali, to po prostu nie jezdzilam w deszczu. Jak
troche kropilo z nieba, to sie ubieralo nieprzemakalna kurtke i sie
jezdzilo, ale w wiekszej ulewie po prostu nie ma sensu. Nie mowie juz w
ogole o podlozu, jakie wtedy sie robi.
Beatyfikujmy tego, kto wymyslil kryta ujezdzalnie :D


--
Natchniuza
www.markus.horsesport.pl
Re: w czym na deszcz?
#1391
Author: Nika
Date: Mon, 06 Oct 2003 14:32
19 lines
1640 bytes
Użytkownik "Natchniuza"
>Jak
> troche kropilo z nieba, to sie ubieralo nieprzemakalna kurtke i sie
> jezdzilo, ale w wiekszej ulewie po prostu nie ma sensu.

na poczatku jazdy bylo ladnie, potem zaczelo kropic. Polowa jazdy w malym
deszczyku i bylam przemoczona.
Kurtka chroni tulow, a nogi (uda) sa zupelnie nieoslonione. Ostatnie 5 minut
to ulewa byla, ale konie trzeba bylo przestepowac, wiec musielismy
jezdzic.... nie mozna bylo rozgrzanego konia po ostrej jezdzie wstawic do
stajni.... z toczka sie lalo:-(
Nie zawsze wiec "nie jezdzi sie";-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Odp: w czym na deszcz?
#1392
Author: danuta_z
Date: Mon, 06 Oct 2003 15:39
6 lines
1299 bytes
Wszystkie małe stajnie, które znam, wybudowały z czasem krytą ujeżdżalnię
albo po prostu kryty plac. Twoja stajnia też się z czasem dorobi krytego
placu, sama widzisz, że inaczej się nie da. Ja po deszczu nie jeżdżę, raz
tylko zdarzyło mi się wracać galopem do stajni, ale burza nas goniła.
Pozdrawiam
Danuta Z.
Re: w czym na deszcz?
#1393
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Mon, 06 Oct 2003 16:23
3 lines
1284 bytes
lekka nutka snobizmu - swego czasu nabylam swietny plasz kieffera czarny,
przeciwdeszczowy, do kolan, z roscieciem z tylu i paskami przytrzymujacymi
poly na udach. pamietam, ze nie byl specjalnie drogi - polecam!!
Re: w czym na deszcz?
#1406
Author: zloty
Date: Mon, 06 Oct 2003 16:40
32 lines
2403 bytes
> W czym jezdzicie w deszcz? Wczoraj wrocilam mokra jak kura, bryczesy na
> wylot, toczek ociekal, kurtka dala sie wyzymac (ortalionowa).
> Instruktorka zaproponowala zakup wojskowej palatki, mozna nawet nia troche
> konia okryc w czasie jazdy. Jak wy to rozwiazaliscie? Idzie deszczowa
pora,
> a godzine na mokrym koniu, w przemoczonych ciuchach, to nie usmiecha mi
sie
> spedzac;-)

Jazda w pałatce wojskowej jest bez sensu. Nie do tego została
zaprojektowana - jest nie poręczna i ciężka. Sensowniejsze było by tu
zastosowanie poncho (np. US Army) - nie krępuje aż tak ruchów. Ale to są pół
środki. Najlepszy byłby płaszcz skórzany typu western z rozcięciem tylnim na
siodło lub dobra kurtka przeciwdeszczowa (np. Alpinus - ten wariant stosował
w sobotę Dolar i góra mu nie zamokła). W ostateczności można użyć foli
przeciwdeszczowej ale często zahacza się o siodło i drze (ten wariant ja
zastosowałem i przez pierwsze 2-3 godziny zdawał egzamin ale później już
było gorzej).

Co do spodni to każde bryczesy przemokną. Trzeba kupić czapsy skórzane (nie
mylić z sztylpami). Nie wiem jak by się w tych warunkach sposały skórzane
spodnie. Pewnym rozwiązaniem jest też kurtka i spodnie z goreteksu
(przepuszczają pot a nie wodę) ale to trochę droga zabawa.

Toczek idealnie nadaje się do jazdy w deszczu bo nie przemaka.

Zloty

PS.

Jazda w deszczu też ma swój urok. Szczególnie jak pada ciepły letni deszczyk
:)
Re: w czym na deszcz?
#1396
Author: zloty
Date: Mon, 06 Oct 2003 16:45
17 lines
1556 bytes
Użytkownik "Natchniuza" <natchniuza@NO_SPAMpoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:blrspg$nla$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości
> news:blrse2$t04$1@news.onet.pl...
> > W czym jezdzicie w deszcz?
>
> W niczym :P
Cóż za wyczerpująca rada.

> Tzn. kiedys jak nie mialam hali, to po prostu nie jezdzilam w deszczu.
Nie każdy ma halę i nie każdy jest z cukru :)

> Nie mowie juz w ogole o podlozu, jakie wtedy sie robi.
Generalnie robi się miękkie ale nie zawsze trzeba wtedy galopować.

Zloty
Re: w czym na deszcz?
#1397
Author: Natchniuza
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:07
10 lines
1311 bytes
Użytkownik "zloty" <zloty@polbox.com> napisał w wiadomości
news:bls685$68h$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Generalnie robi się miękkie ale nie zawsze trzeba wtedy galopować.

Ja mialam powazny wypadek na takim wlasnie deszczowym podlozu w klusie.


--
Natchniuza
www.markus.horsesport.pl
Re: w czym na deszcz?
#1398
Author: zloty
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:21
12 lines
1569 bytes
> > Generalnie robi się miękkie ale nie zawsze trzeba wtedy galopować.
>
> Ja mialam powazny wypadek na takim wlasnie deszczowym podlozu w klusie.

Ryzyko zawsze jakieś istnieje w tym sporcie i to niezależnie od pogody (choć
pewnie w twoim przypadku deszcz miał pewnie wpływ na wypadek). Ale też nie
można od razu przekreślać jazdy w deszczu gdyż w przypadku rajdów jest to
nieuniknione. Na pewno zdrowy rozsądek w tym sporcie jest potrzebny.
Ale pewnie już wróciłaś do formy i nadal uprawiasz ten porywający sport
(tudzież hobby).

Zloty
Re: w czym na deszcz?
#1399
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:30
4 lines
1352 bytes
wystarczy wkrecic koniowi hacele na bloto. ja takze nie mam hali co w jakis
szczegolny sposob nie utrudnia mi treningow. mam hacele i wkladki
przeciwsniezne do podkow - tylko ze zimno jest, ale w hali niewiele cieplej.
no i luster nie ma niestety, a w halach bywaja.
Re: w czym na deszcz?
#1404
Author: Natchniuza
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:34
18 lines
1818 bytes
Użytkownik "zloty" <zloty@polbox.com> napisał w wiadomości
news:blsbsi$61n$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Ale też nie
> można od razu przekreślać jazdy w deszczu gdyż w przypadku rajdów jest to
> nieuniknione.

Nie tylko w przypadku rajdow zreszta. Zawody tez przeciez sie odbywaja w
sezonie otwartym nierzadko w deszczu. I wtedy trzeba zagryzc zeby i jechac,
ale jesli jest mozliwosc niejezdzenia w deszczu tylko na przyklad gdzies na
hali albo przeczekania  ulewy, to czemu z tego nie skorzystac? ;)
Ja po ostatnich skokach w deszczu(nie mozna sie bylo przeniesc na kryta, bo
parcour juz stal na dworze) sie rozchorowalam i wlasnie cierpie, coz,
widocznie jestem z cukru ;)


--
Natchniuza
www.markus.horsesport.pl
Re: w czym na deszcz?
#1400
Author: Natchniuza
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:44
12 lines
1534 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <ensheass@wp.pl> napisał w wiadomości
news:blscce$b11$1@news.onet.pl...
> mam hacele i wkladki
> przeciwsniezne do podkow

Jestes zadowolona z wkladek? Ja dwa lata temu zalozylam to mojemu koniowi,
ale jakos nie spelnialy swojej roli. Najfajniej sie na sniegu jezdzi na
niepodkutym koniu, ale nie kazdy kon moze chodzic bez podkow.

--
Natchniuza
www.markus.horsesport.pl
Re: w czym na deszcz?
#1401
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Mon, 06 Oct 2003 18:54
5 lines
1495 bytes
hmmm... no ja polecam. wiesz, u nas w szczecinie moze nie ma jakiegos
straszliwego sniegu, ale jest wystarczajaco mokry. kiedys probowalam jezdzic
bez wkladek no i skonczylo sie kompletna klapa. wkladki sa super, a jakich
uzywalas?? ja teraz kuje konia na przod na silikon, wiec nie mam probelmu,
ale na tyl na pewno zamontuje wkladki na zime;)
Re: w czym na deszcz?
#1402
Author: Natchniuza
Date: Mon, 06 Oct 2003 19:07
11 lines
1429 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <ensheass@wp.pl> napisał w wiadomości
news:blsdpk$eqs$1@news.onet.pl...
> a jakich
> uzywalas??

Wydaje mi sie, ze byly zrobione ze zwyklej gumy, aczkolwiek moge sie mylic.


--
Natchniuza
www.markus.horsesport.pl
Re: w czym na deszcz?
#1403
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Mon, 06 Oct 2003 19:08
2 lines
1316 bytes
mogly byc za male. prawde mowiac to nie wiem czemu sie nie sprawdzily - u
mnie daja sobie rade idealnie;)
Re: w czym na deszcz?
#1405
Author: zloty
Date: Mon, 06 Oct 2003 19:54
10 lines
1372 bytes
> Ja po ostatnich skokach w deszczu(nie mozna sie bylo przeniesc na kryta,
bo
> parcour juz stal na dworze) sie rozchorowalam i wlasnie cierpie, coz,
> widocznie jestem z cukru ;)

Niekoniecznie bo nie rozpuściłaś się ;)
Szybkiego powrotu do zdrowia i na koń.

Zloty
Re: w czym na deszcz?
#1410
Author: GraS
Date: Mon, 06 Oct 2003 20:10
11 lines
1162 bytes
Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości
news:blrse2$t04$1@news.onet.pl...
> prozaiczne pytanie do bardziej zaawansowanych;-)


Ja ze swoim całym zaawansowaniem poprostu na deszczu moknę.Grunt to mieć coś
na przebranie..
:P
Grażyna>
>
Re: w czym na deszcz?
#1411
Author: Nika
Date: Mon, 06 Oct 2003 20:34
15 lines
1300 bytes
Użytkownik "GraS" <gras@wodex.ath.cx> napisał w wiadomości news:blsi8p$7a0
> Ja ze swoim całym zaawansowaniem poprostu na deszczu moknę.Grunt to mieć
coś
> na przebranie..
> :P

:-))))))))))))
no tak, to tez rozwiazanie;-)))))
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: w czym na deszcz?
#1394
Author: Nika
Date: Mon, 06 Oct 2003 20:36
14 lines
1544 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <ensheass@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bls4vo$l84$1@news.onet.pl...
> lekka nutka snobizmu - swego czasu nabylam swietny plasz kieffera czarny,
> przeciwdeszczowy, do kolan, z roscieciem z tylu i paskami przytrzymujacymi
> poly na udach. pamietam, ze nie byl specjalnie drogi - polecam!!

co znaczy "niespecjalnie drogi", bo to pojecie wzgledne;-)
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: w czym na deszcz?
#1407
Author: Nika
Date: Mon, 06 Oct 2003 20:42
61 lines
2897 bytes
Użytkownik "zloty" <zloty@polbox.com> napisał w wiadomości news:bls5v2
> Jazda w pałatce wojskowej jest bez sensu. Nie do tego została
> zaprojektowana - jest nie poręczna i ciężka.

szkoda, bo to wydawalo sie najprostsze rozwiazanie:-( Sa sklepy z uzywkami
powojskowymi i tam mozna to kupic za grosze

Sensowniejsze było by tu
> zastosowanie poncho (np. US Army) - nie krępuje aż tak ruchów.

poszukam:-)

> Najlepszy byłby płaszcz skórzany typu western z rozcięciem tylnim na
> siodło lub dobra kurtka przeciwdeszczowa (np. Alpinus - ten wariant
stosował
> w sobotę Dolar i góra mu nie zamokła).

na skore mnie nie stac.... to juz bylby przerost formy nad trescia;-) Ja
dopiero jezdze pol roku tylko.
Kurtka przeciwdeszczowa byla, ale ud nie chroni....

>W ostateczności można użyć foli
> przeciwdeszczowej ale często zahacza się o siodło i drze (ten wariant ja
> zastosowałem i przez pierwsze 2-3 godziny zdawał egzamin ale później już
> było gorzej).

tez tak myslalam, ze to bez sensu

>
> Co do spodni to każde bryczesy przemokną.

no wlasnie..... moze da sie cos wymyslec? Poszukam i cos dostosuje

Trzeba kupić czapsy skórzane (nie
> mylić z sztylpami). Nie wiem jak by się w tych warunkach sposały skórzane
> spodnie.

pewno tak, jak wstawki ze skory w moich bryczesach:( Zesztywniala, byla
zimna i bleeeee;-(

Pewnym rozwiązaniem jest też kurtka i spodnie z goreteksu
> (przepuszczają pot a nie wodę) ale to trochę droga zabawa.

bez przesady, szukam taniego rozwiazania;-)

> Toczek idealnie nadaje się do jazdy w deszczu bo nie przemaka.

ale za to fajnie kapie z daszku;-)))))

> Jazda w deszczu też ma swój urok. Szczególnie jak pada ciepły letni
deszczyk
> :)

letni, cieply.... ale nie JESIENNY GDY JEST 5 ST ;-))))
--
Pozdrawiam
~~~~~~~~~~~~~
Nika, Łódź, nika@incar.com.pl
Malawi, Wiktoria, welonki-  www.incar.com.pl/nika
zwierzaki-  www.astral.lodz.pl/nana
Re: w czym na deszcz?
#1412
Author: Dolar
Date: Mon, 06 Oct 2003 22:07
10 lines
1141 bytes
> > Ja ze swoim całym zaawansowaniem poprostu na deszczu moknę.Grunt to mieć
> coś
> > na przebranie..
> > :P
> :-))))))))))))
> no tak, to tez rozwiazanie;-)))))

I to chyba najlepsze.

Dolar
Re: w czym na deszcz?
#1409
Author: Dolar
Date: Mon, 06 Oct 2003 22:14
18 lines
1502 bytes
> Najlepszy byłby płaszcz skórzany typu western z rozcięciem tylnim na
> siodło

Świetna sprawa - tylko trochę droga (powyżej 500 zł). Miała takie cuś
prowadząca rajd - super - zazdrościliśmy jej wszyscy komfortu.

> lub dobra kurtka przeciwdeszczowa (np. Alpinus - ten wariant stosował
> w sobotę Dolar i góra mu nie zamokła)

Pół środek- wodę z butów wylewaliśmy obaj

> Co do spodni to każde bryczesy przemokną. Trzeba kupić czapsy skórzane
(nie
> mylić z sztylpami).

Chyba zamówię - tylko te frędzelki mnie dobijają :)

Dolar
Re: w czym na deszcz?
#1408
Author: Dolar
Date: Mon, 06 Oct 2003 22:16
10 lines
1185 bytes
> > Najlepszy byłby płaszcz skórzany typu western z rozcięciem tylnim na
> > siodło

Są też takie płaszcze z tkaniny olejowej - są dużo tańsze.

> letni, cieply.... ale nie JESIENNY GDY JEST 5 ST ;-))))

Właśnie - brrr

Dolar
Re: w czym na deszcz?
#1395
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Tue, 07 Oct 2003 08:02
2 lines
1241 bytes
miescil sie w 150 zl chyba. ortalionowy, czarny dlugi plaszcz. te paski na
uda sa rewelacyjne - chronia cala noge az do oficerek!! lub sztylpow;P
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads