🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

30 total messages Started by izabela Thu, 02 Oct 2003 13:57
Zakręty w galopie
#1319
Author: izabela
Date: Thu, 02 Oct 2003 13:57
9 lines
1599 bytes
słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać? nie
mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim
ostrym, na koniku z wyścigową przeszłością. Gość po prostu czasami
stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili. Nie
umiem sobie z tym poradzić i wyglądam przez chwile w siodle, jak na filmach
rysunkowych łapiąc równowagę, krzyczę mu, że jest niedobry, potem zwalniam,
zawracam go na moją dróżkę no i pędzimy dalej do następnego zakrętu...
Re: Zakręty w galopie
#1320
Author: KS
Date: Thu, 02 Oct 2003 14:09
13 lines
1562 bytes
Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
nie
> mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim

Masz na myśli cwał? Ja specjalistą nie jestem, ale w cwale postępuję nieco
jak motocyklista wyścigowy - skręcając lekko przechylam się do wewnętrznej.
Dziwi mnie jednak branie przez Twojego instruktora ostrych zakrętów w cwale.
To chyba nie jest bezpieczne co? Wiadomo przecież, że im większa prędkość,
tym promień skrętu musi być większy, a nie na odwrót...
Kamil
Re: Zakręty w galopie
#1321
Author: izabela
Date: Thu, 02 Oct 2003 14:22
21 lines
1810 bytes
> Masz na my¶li cwał?

eeee... zaraz cwał, to jest galop:)) tylko taki szybciutki:))

> Ja specjalist± nie jestem, ale w cwale postępuję nieco
> jak motocyklista wy¶cigowy - skręcaj±c lekko przechylam się do
wewnętrznej.
> Dziwi mnie jednak branie przez Twojego instruktora ostrych zakrętów w
cwale.

a instruktora niet - mam konika, wsiadam i jade do lasu; czasami normalnie,
czasami do ostro - do pierwszego bólu mięsni w moim kregosłupie; a konik
albo jest cwany, albo dopiero w ostatniej chwili, mając już zakręt obok
siebie zauważa, ze to jest to no i siup...

> To chyba nie jest bezpieczne co?

Faktycznie nie jest, ale to jest sport ekstremalny, nie?

a co do cwału - to w takich przypadkach mam taką hucułkę, która cwałuje żeby
zdążyć za mną... to jest doiero cwał, praktycznie lecisz....
Re: Zakręty w galopie
#1336
Author: GraS
Date: Thu, 02 Oct 2003 14:37
15 lines
1744 bytes
Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
..Gość po prostu czasami
stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.

Nie może być takiej samowoli.Nie jeździj w teren na koniu nad którym nie
możesz zapanować bo może być niebezpiecznie dla was obojga.Lepiej poproś
doświadczonego jeźdźca o pomoc,żeby go nauczył posłuszeństwa.Swoją drogą
polecam dla każdego trening ujeżdżeniowy.Potem koń w terenie jak mercedes:)
pozdrawiam
Grażyna
Re: Zakręty w galopie
#1322
Author: KS
Date: Thu, 02 Oct 2003 14:51
19 lines
1583 bytes
Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:blhcbe$7l2$1@atlantis.news.tpi.pl...
 > eeee... zaraz cwał, to jest galop:)) tylko taki szybciutki:))

ok, ustalmy to dokładnie, masz na myśli chód trzytaktowy, czy czterotaktowy?

> Faktycznie nie jest, ale to jest sport ekstremalny, nie?

A o koniu pomyślałas? :-/ Czy może wyobraźni nie staje? (bo o sobie
najwyraźniej nie myślisz...)

> a co do cwału - to w takich przypadkach mam takš hucułkę, która cwałuje
żeby
> zdšżyć za mnš... to jest doiero cwał, praktycznie lecisz....

Rzeczywiście w cwale jest faza "lotu".

Kamil
Re: Zakręty w galopie
#1339
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 02 Oct 2003 16:13
2 lines
1085 bytes
pilnuj go lydkami, gdy czujesz ze chce skrecic wykop go wewnetrzna lydka.
polecam troche jazd na ujezdzalni.
Re: Zakręty w galopie
#1325
Author: Dolar
Date: Thu, 02 Oct 2003 17:10
6 lines
1094 bytes
> Faktycznie nie jest, ale to jest sport ekstremalny, nie?
>
Już Cię kocham za styl i podejście do jazdy  ;)

pozdrowienia
Dolar
Re: Zakręty w galopie
#1323
Author: Dolar
Date: Thu, 02 Oct 2003 17:13
10 lines
1286 bytes
> A o koniu pomyślałas? :-/ Czy może wyobraźni nie staje? (bo o sobie
> najwyraźniej nie myślisz...)
>
Każdy ma prawo wyboru
Ja też lubię na ostro.
Nie obrażaj ludzi tylko dla tego, że robią coś co Tobie  wydaje się
ryzykowne.
JEJ zdrowie, JEJ koń, JEJ wybór

tolerancja kolego !
Re: Zakręty w galopie
#1326
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 02 Oct 2003 17:25
10 lines
1404 bytes
> >
> Już Cię kocham za styl i podejście do jazdy  ;)
>

 jest to podejscie do jazdy jak najbardziej karygodne. kon to nie maszyna -
jego stawy, miesnie, lopatki, kregoslup  maja granice wytrzymalosci. robicie
koniom wcierki po
takich gonitwach i wsadzacie w karuzele?? masujecie? zawijacie? i kto tu
mowi o milosci do koni....
Re: Zakręty w galopie
#1342
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 02 Oct 2003 17:28
4 lines
1216 bytes
jest to podejscie do jazdy jak najbardziej karygodne. koin to nie maszyna -
jego stawy, miesnie, maja granice wytrzymalosci. robicie koiom wcierki po
takich gonitwach i wsadzacie w karuzele?? masujecie? zawijacie? i kto tu
mowi o milosci do koni....
Re: Zakręty w galopie
#1343
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 02 Oct 2003 17:29
1 lines
1005 bytes
sorry, nie mialam zamiaru sie powtarzac;)
Re: Zakręty w galopie
#1324
Author: KS
Date: Thu, 02 Oct 2003 18:27
18 lines
1514 bytes
Dlaczego od razu "obrażaj"?
Jak ktoś nie dba o konia to z niego dupa a nie jeździec!
Kamil

Dolar wrote:
>>A o koniu pomyślałas? :-/ Czy może wyobraźni nie staje? (bo o sobie
>>najwyraźniej nie myślisz...)
>>
> 
> Każdy ma prawo wyboru
> Ja też lubię na ostro.
> Nie obrażaj ludzi tylko dla tego, że robią coś co Tobie  wydaje się
> ryzykowne.
> JEJ zdrowie, JEJ koń, JEJ wybór
> 
> tolerancja kolego !
> 
> 
Re: Zakręty w galopie
#1344
Author: sq1euo
Date: Thu, 02 Oct 2003 19:13
31 lines
2460 bytes
Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
nie
> mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim
> ostrym, na koniku z wyścigową przeszłością. Gość po prostu czasami
> stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
> lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
> przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.
Nie
> umiem sobie z tym poradzić i wyglądam przez chwile w siodle, jak na
filmach
> rysunkowych łapiąc równowagę, krzyczę mu, że jest niedobry, potem
zwalniam,
> zawracam go na moją dróżkę no i pędzimy dalej do następnego zakrętu...

Trzeba by troche nad tym koniem popracowac,wyrobic posluszenstwo i zaufanie
do jezdzca. Ja bym raczej probowal galopu spokojnego,...moze nie
zebranego,...ale tak troche chociaz,zeby konia "wziac na siebie" i przy
kazdym zakrecie pilnowac go lydkami,zeby nie uciekal. Z Twojego opisu
wynika,ze nie panujesz nad swoim koniem,przynajmniej podczas szybszego
galopu.Dlatego radze w terenie spokojne galopy,..a jak tu bedzie wszystko w
100% OK,..to mozna probowac zwiekszac tempo,..pamietajac,zeby nie tracic
kontaktu z koniem,...miec nad nim kontrole.


--
Jarek (SQ1EUO)
sq1euo@stud.pam.szczecin.pl
sq1euo@wp.pl
GG: 1277234
Re: Zakręty w galopie
#1327
Author: Dolar
Date: Thu, 02 Oct 2003 19:53
22 lines
1770 bytes
>  jest to podejscie do jazdy jak najbardziej karygodne. kon to nie
maszyna -
> jego stawy, miesnie, lopatki, kregoslup  maja granice wytrzymalosci.
robicie
> koniom wcierki po
> takich gonitwach i wsadzacie w karuzele?? masujecie? zawijacie? i kto tu
> mowi o milosci do koni....

Miłości ?
Pisałem o ostrej jeździe. Wszystkiego nalezy spróbować - wszystkiego w
pewnych granicach.
Granice proszę sobie samemu poustawiać.

Konia traktuję bardziej użytkowo niż "miłośnie"
Przecież ma to być parnter(ka) do jazdy a nie kochanek(ka).
A zaufanie bez miłości może się świetnie obejść.

To moje zdanie.
Co nie znaczy, że wyśmiewam lub nie szanuję Twojego.

pozdrawiam wszystkich miłośników jazdy :)
Dolar
Re: Zakręty w galopie
#1328
Author: GraS
Date: Thu, 02 Oct 2003 20:11
20 lines
1747 bytes
Użytkownik "Dolar" <jpieniezny@onet.pl> napisał w wiadomości
news:blhvno$3t8$1@korweta.task.gda.pl...
> Miłości ?
> Pisałem o ostrej jeździe. Wszystkiego nalezy spróbować - wszystkiego w
> pewnych granicach.
> Granice proszę sobie samemu poustawiać.
>
> Konia traktuję bardziej użytkowo niż "miłośnie"
> Przecież ma to być parnter(ka) do jazdy a nie kochanek(ka).
> A zaufanie bez miłości może się świetnie obejść.
>
> To moje zdanie.
> Co nie znaczy, że wyśmiewam lub nie szanuję Twojego.
>
> pozdrawiam wszystkich miłośników jazdy :)
> Dolar
>
> chyba łapiecie się za słówka :P :)
Grażyna
Re: Zakręty w galopie
#1329
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 02 Oct 2003 20:54
21 lines
1986 bytes
>Miłości ?
>Pisałem o ostrej jeździe.

do tej pory myslalam, ze jest to forum milosnikow koni.

> Konia traktuję bardziej użytkowo niż "miłośnie"
> Przecież ma to być parnter(ka) do jazdy a nie kochanek(ka).

brawo. wiec moze opisz mi jak pielegnujesz ten uzytkowy przedmiot po ostrych
zakretach w szybkim galopie? myslisz czasami o tym, ze konie to zwierzeta
bardzo delikatne i podatne na urazy? jazda konna nie jest sportem
ekstremalnym. w takim wydaniu jakie opisujesz to lekkomyslna, ekstremalna w
zlym tego slowa znaczeniu rekreacja. do sportu od tego bardzo daleko, a
dorga wiedze przez zrozumienie potrzeb konia, ktore chyba poki co Ci nie
grozi...

ale to tylko moje zdanie, co nie oznacza ze nie mozesz miec swojego

pozdrawiam milosnikow koni, ktorzy swoich pupili nie narazaja na
niebezpieczenstwo wylamania lopatek.
Re: Zakręty w galopie
#1330
Author: Dolar
Date: Thu, 02 Oct 2003 21:33
2 lines
1111 bytes
ok.
dalej już bez sensu
Re: Zakręty w galopie
#1331
Author: danuta_z
Date: Fri, 03 Oct 2003 08:27
7 lines
1522 bytes
> pozdrawiam milosnikow koni, ktorzy swoich pupili nie narazaja na
> niebezpieczenstwo wylamania lopatek.
>
Nie naskakiwałabym tak na niego, on po prostu lubi szybkość. Czyż galop po
polu, kiedy wiatr gwiżdże w uszach, na koniu, który kocha galop po polu tak
samo jak ja, nie jest piękny?
Danuta Z.
Re: Zakręty w galopie
#1333
Author: zloty
Date: Fri, 03 Oct 2003 10:09
29 lines
2518 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <ensheass@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bli3ki$krd$1@news.onet.pl...

> brawo. wiec moze opisz mi jak pielegnujesz ten uzytkowy przedmiot po
ostrych
> zakretach w szybkim galopie? myslisz czasami o tym, ze konie to zwierzeta
> bardzo delikatne i podatne na urazy? jazda konna nie jest sportem
> ekstremalnym. w takim wydaniu jakie opisujesz to lekkomyslna, ekstremalna
w
> zlym tego slowa znaczeniu rekreacja. do sportu od tego bardzo daleko, a
> dorga wiedze przez zrozumienie potrzeb konia, ktore chyba poki co Ci nie
> grozi...

Z tego co piszesz winika że rajdy długodystansowe to że ekstremalny sport bo
konik się męczy czy skoki przez przeszkody też bo może sobie coś złamać.
Mylisz bezgraniczne uwielbienie z współpracą z której korzyści wynosi i
jeździec i koń. Nikt ku nie mówi o katowaniu czy celowym zmęczniu konia. A
galop ma to do siebie że powinien być dynamiczny. Wierz mi Dolar nie bierze
ostrych zakrętów w galopie gdyż na tego też działąją prawa fizyki a do lotów
służą samoloty. Ja też uważam że koń to partner a nie kochanka :)

> pozdrawiam milosnikow koni, ktorzy swoich pupili nie narazaja na
> niebezpieczenstwo wylamania lopatek.

Proponuję kupno chomika jako zwierzątka domowego które może być przez ciebie
uwielbiane. Tylko nie zagłaszcz go na śmierć.

Zloty
Re: Zakręty w galopie
#1335
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 11:45
12 lines
1331 bytes
dzięki za wsparcie:))

Użytkownik "Dolar" <jpieniezny@onet.pl> napisał w wiadomoœci
news:blhm6b$s6m$1@korweta.task.gda.pl...
> > Faktycznie nie jest, ale to jest sport ekstremalny, nie?
> >
> Już Cię kocham za styl i podejście do jazdy  ;)
>
> pozdrowienia
> Dolar
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1337
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 11:51
34 lines
2490 bytes
masz rację:)

konik mnie na ogół słucha. im więcej przebywamy razem poza jazdami, tym
bardziej uważa mnie za przewodnika stada. w "normalnych" jazdach sobie
radzimy:)

niestety, nie mam "pod rękš" instruktora, a rzecz się zdarzyła, więc
grzecznie pytam doœwiadczonych kolegów. natomiast ardziej mi chodzi o
technicznš stronę zachowania w takim momencie. on zakęca, bo w momencie
brani atakiego zakrętu nie ma mojego braku przyzwolenia i to nie jest jego
wina, tylko moja. dlatego jeszcze raz pytam o technikę:))

pozdrawiam

Użytkownik "GraS" <gras@wodex.ath.cx> napisał w wiadomoœci
news:blhd7d$c5a$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
> ..Gość po prostu czasami
> stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
> lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
> przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.
>
> Nie może być takiej samowoli.Nie jeździj w teren na koniu nad którym nie
> możesz zapanować bo może być niebezpiecznie dla was obojga.Lepiej poproś
> doświadczonego jeźdźca o pomoc,żeby go nauczył posłuszeństwa.Swoją drogą
> polecam dla każdego trening ujeżdżeniowy.Potem koń w terenie jak
mercedes:)
> pozdrawiam
> Grażyna
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1340
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 11:51
10 lines
1219 bytes
o właśnie:)

dzięki:)

Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <ensheass@wp.pl> napisał w wiadomości
news:blhitm$78q$1@news.onet.pl...
> pilnuj go lydkami, gdy czujesz ze chce skrecic wykop go wewnetrzna lydka.
> polecam troche jazd na ujezdzalni.
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1345
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 11:53
41 lines
2761 bytes
no właœnie, przy spokojnych jazdach jest ok:)

zaczniemy więc od nowa, cierpliwoœci ci u mnie nie brak:)

Użytkownik "sq1euo" <sq1euo@poczta.interia.pl> napisał w wiadomoœci
news:blhv99$e97$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
> nie
> > mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim
> > ostrym, na koniku z wyścigową przeszłością. Gość po prostu czasami
> > stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
> > lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
> > przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.
> Nie
> > umiem sobie z tym poradzić i wyglądam przez chwile w siodle, jak na
> filmach
> > rysunkowych łapiąc równowagę, krzyczę mu, że jest niedobry, potem
> zwalniam,
> > zawracam go na moją dróżkę no i pędzimy dalej do następnego zakrętu...
>
> Trzeba by troche nad tym koniem popracowac,wyrobic posluszenstwo i
zaufanie
> do jezdzca. Ja bym raczej probowal galopu spokojnego,...moze nie
> zebranego,...ale tak troche chociaz,zeby konia "wziac na siebie" i przy
> kazdym zakrecie pilnowac go lydkami,zeby nie uciekal. Z Twojego opisu
> wynika,ze nie panujesz nad swoim koniem,przynajmniej podczas szybszego
> galopu.Dlatego radze w terenie spokojne galopy,..a jak tu bedzie wszystko
w
> 100% OK,..to mozna probowac zwiekszac tempo,..pamietajac,zeby nie tracic
> kontaktu z koniem,...miec nad nim kontrole.
>
>
> --
> Jarek (SQ1EUO)
> sq1euo@stud.pam.szczecin.pl
> sq1euo@wp.pl
> GG: 1277234
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1346
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 11:58
37 lines
2538 bytes
informuję wszystkich zatroskanych o zdrowie mojego konika, że zanim po
takiej jeŸdzie trafi do domu to jest 1/ występowany, 2/ po powrocie wytarty,
obejrzany, przespacerowany kopytkmi na brzegu jeziora (zmina woda na
zmeczone nóżki), 3/ w razie chłodu ddoatkowo okryty derkš, aż dojdzie do
siebie

a po drugie powtarzam - to on skręca, nie wierzę, że koń w takiej sytuacji
na znanych sobie szlakach rzucałby się na coœ niebezpiecznego dla siebie;
szczególnie Rudy, ktory nalezy do ostrożnych koni z charakteru

na nikogo się nie obraziłam, za teksty "umoralniajšce". to już taka uroda
grup dyskusyjnych

natomiast nie sšdziłam, że sie zrobi tak goršco...

Dolar, gdzie jeżdzisz?

Pozdrofka
I

Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomoœci
news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
nie
> mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim
> ostrym, na koniku z wyścigową przeszłością. Gość po prostu czasami
> stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
> lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
> przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.
Nie
> umiem sobie z tym poradzić i wyglądam przez chwile w siodle, jak na
filmach
> rysunkowych łapiąc równowagę, krzyczę mu, że jest niedobry, potem
zwalniam,
> zawracam go na moją dróżkę no i pędzimy dalej do następnego zakrętu...
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1348
Author: izabela
Date: Fri, 03 Oct 2003 12:08
32 lines
2455 bytes
aha, i jeszcze jedno - żeby niektórzy nie mysleli, że jazda konna była dla
mnie zawsze pasmem nieodpowiedzialnych wariactw - w gorseciku na kręgosłup
już paradowałam przez rok i to po jeŸdzie stępa:) dziœ się œmieję, że koń
był tak niski (hucuł), że nie zdšżyłam się ładnie zwinšć w locie i walnęłšm
kręgosłupem w zmarzniętš ziemię, ale do œmiechu mi długo nie było,
uwierzcie:]

przy okazji zainteresowanych informuję, że w gorsecie takim można jeŸdzić z
powodzeniem na nartach biegowych, alpiny wydajš mi się zbyt ryzykowane z
uwagi na możliwoœc pogięcia żelastwa po upadku:)

pozdrawiam i wasze kregoslupy
iza


Użytkownik "izabela" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomoœci
news:blhau9$jsj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> słuchajcie, jak ja mam zakręcać w galopie, albo właściwie nie zakręcać?
nie
> mówię o takim galopie zebranym pa---ta---taj---pa---ta--taj, tylko takim
> ostrym, na koniku z wyścigową przeszłością. Gość po prostu czasami
> stwierdza, że jak skręci w lewo, czy w prawo w inną ścieżkę, to będzie
> lepsza droga (czyt: bliżej domu, lepiej mu znana, ulubiona etc), ale
> przedtem mi o tym nie mówi, tylko bierze ostry zakręt w ostaniej chwili.
Nie
> umiem sobie z tym poradzić i wyglądam przez chwile w siodle, jak na
filmach
> rysunkowych łapiąc równowagę, krzyczę mu, że jest niedobry, potem
zwalniam,
> zawracam go na moją dróżkę no i pędzimy dalej do następnego zakrętu...
>
>
Re: Zakręty w galopie
#1338
Author: GraS
Date: Fri, 03 Oct 2003 12:10
5 lines
1408 bytes
Staraj sie uprzedzać jego zamiary i przed każdym potencjalnym zakrętem bądź
już czujna i nie daj się.I wtedy tak jak pisała Loc'hlaith wewnętrzna łydka
działa pilnująco, wewnętrzna wodza napięta a zewnętrzną możesz nawet trochę
odstawić od szyi.miłych jazd.Te ż czasem lubię sobie zrobić"rurę"
Grażyna
Re: Zakręty w galopie
#1332
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Fri, 03 Oct 2003 16:52
9 lines
1424 bytes
Czyż galop po
> polu, kiedy wiatr gwiżdże w uszach, na koniu, który kocha galop po polu
tak
> samo jak ja, nie jest piękny?


bardzo piekny;)) tylko we wszystkim trzeba myslec nie tylko o wlasnej
przyjemnosci.
\ Danuta Z.
Re: Zakręty w galopie
#1334
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Fri, 03 Oct 2003 16:54
4 lines
1474 bytes
chodzi mi tylk o iwylacznie o to, ze nie rozumiem poparcia dla osoby, ktora
nie panujac nad koniem pozwala mu na robienie ostrych zakretow w galopie,
ktore sa niebezpieczne dla jego zdoriwa. wiele koni rekreacyjnych
zajezdzonych juz widzialm, przez takich fanatykow szybkiego tepa.
Re: Zakręty w galopie
#1341
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Fri, 03 Oct 2003 16:55
7 lines
1287 bytes
spox;) ja tez lubie szybki galop - pozwala na "otworzenie" konia, ze to tak
nazwe. pamietaj jednak ,ze pozwalajac konowoi na takie numery, jak ostre
zakrety, narazasz jego zrowie;)

pozdrowka;)

aha, pamietaj tez o stalym kontakcie na zewnetrznej wodzy;)
Re: Zakręty w galopie
#1347
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Fri, 03 Oct 2003 16:56
5 lines
1241 bytes
> a po drugie powtarzam - to on skręca, nie wierzę, że koń w takiej sytuacji
> na znanych sobie szlakach rzucałby się na coś niebezpiecznego dla siebie;

oj, nawet nie wiesz jakie cuda konie same potrafia sobie robic.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads