Thread View: alt.pl.konie
49 messages
49 total messages
Started by Gringo Star
Wed, 24 Sep 2003 15:56
Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Gringo Star
Date: Wed, 24 Sep 2003 15:56
Date: Wed, 24 Sep 2003 15:56
12 lines
1268 bytes
1268 bytes
Witam! No nie wiem... potrzebuje kasku czy może toczka?... I tak mnie męczy... a co na nogi? co jest ważne, a co na początku "odpuścić" - dopiero zaczynam przygodę, ale wiem że jazda na koniku to jest to! nie chcę zatem kupować "gadżetów" na jeden sezon. Poradźcie coś... jakieś firmy... produkty... jesteście doświadzczeni!!! :) Ktoś się ostatnio skarżył że mały ruch na grupie - wobec tego nie mam oporów przed zapytaniem w tym stylu :) na grupie rowerowej za takiego posta by mnie zjedli! :) Pozdrawiam! -- GringoStar ;-/
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: iza
Date: Wed, 24 Sep 2003 16:16
Date: Wed, 24 Sep 2003 16:16
26 lines
2132 bytes
2132 bytes
na główkę zalezy co lubisz - kaski sa bardziej przewiewne, a toczek nie, ale z kolei toczek to i na zawody sie przyda... hi, hi. sama marzę o kasku, ale mój toczek jeszcze "działa" więc... na nóżki - polecam czapsy oficerkowe + sztyblety; sztyblety koniecznie za duże - zimą 2 pary skarpet, a latem luzik i stopa się nie poci; a czapsy mają ta zaletę, że można jeździć też w adidasach... I leć do najbliższego sklepu, a potem do innego porównac ceny. wszytsko powodzenia iza Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Witam! No nie wiem... potrzebuje kasku czy może toczka?... I tak mnie męczy... a co na nogi? co jest ważne, a co na początku "odpuścić" - dopiero zaczynam przygodę, ale wiem że jazda na koniku to jest to! nie chcę zatem kupować "gadżetów" na jeden sezon. Poradźcie coś... jakieś firmy... produkty... jesteście doświadzczeni!!! :) Ktoś się ostatnio skarżył że mały ruch na grupie - wobec tego nie mam oporów przed zapytaniem w tym stylu :) na grupie rowerowej za takiego posta by mnie zjedli! :) Pozdrawiam! -- GringoStar ;-/
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:27
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:27
21 lines
1979 bytes
1979 bytes
iza wrote: > na główkę zalezy co lubisz - kaski sa bardziej przewiewne, a toczek > nie, ale z kolei toczek to i na zawody sie przyda... hi, hi. sama > marzę o kasku, ale mój toczek jeszcze "działa" więc... a ja mam z kolei kask, który wygląda zupełnie jak toczek;) co prawda nie jest super przewiewny ale troszkę bardziej od toczka. no i nie jest strasznie wielki... jak mierzyłam ostatnio kaski to moja głowa wyglądała jakoś gigantycznie... > na nóżki - polecam czapsy oficerkowe + sztyblety; hm.. tak mnie zastanawia - czemu oficerkowe? czapsy? Mnie ostatnio kusi sprawienie sobie czarnych sztybletów + oficerkowych czapsów właśnie ale głównie ze względu na to że ładnie wyglądają:> Może kiedyś trzeba się będzie ładnie ubrać na jazde czy jakiś mini konkursik to będzie jak znalazł. Na razie mam czapsy ze skóry licowej (tak to się ładnie nazywa?) i zdają egzamin, a przy tym nie martwię się, że się troszkę pobrudzą czy cuś;) Takie oficerkowe to zobowiązują do lśnienia;) hehe;) Marta
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Natchniuza
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:30
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:30
19 lines
1876 bytes
1876 bytes
Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Hej! Na poczatek wystarczy toczek. Kup taki z trzypunktowym zapeciem, beznadziejne sa te gumy rozciagajace sie pod broda. Na nogi sztyblety i czapsy. Jazda w adidasach czy innych nieprzystosowanych do tego butach nie jest zbyt bezpieczna, przy upadku istnieje wieksze ryzyko, ze noga moze zostac w strzemieniu, a jak nie zadzialaja karabinki w siodle wtedy to moze byc nieciekawie. Bryczesy tez by sie przydaly, zeby w jeansach czy dresie nie jezdzic, bo raz, ze wyglada to niefajnie, a dwa (przede wszystkim) jest niezbyt wygodne. Jak Ci kasy zostanie, to kup rekawiczki. Ja na poczatku mojej przygody jezdzieckiej nie wyobrazalam sobie, ze mozna w ogole jezdzic w czyms na rekach. Ale docenilam ich wartosc i od lat juz nie wsiadam bez rekawiczek ;) Pozdrawiam, Natchniuza
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:37
Date: Wed, 24 Sep 2003 17:37
13 lines
1374 bytes
1374 bytes
> Jak Ci kasy zostanie, to kup rekawiczki. Ja na > poczatku mojej przygody jezdzieckiej nie wyobrazalam sobie, ze mozna > w ogole jezdzic w czyms na rekach. Ale docenilam ich wartosc i od lat > juz nie wsiadam bez rekawiczek ;) ja doceniłam rękawiczki po jednej jeździe, kiedy to uznałam, że jest ciepło i po co mi one. nie chciało mi się zakładać... obtarcia zagoiły się po 2 tygodniach, a bolały piekielnie. -- pozdr. Marta;)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Wed, 24 Sep 2003 18:22
Date: Wed, 24 Sep 2003 18:22
48 lines
4109 bytes
4109 bytes
Świadek Gringo Star <Gringo@no.mail> zeznał: Pozwolę się wypowiedzieć tylko co do kolejności kupowania (chyba, że jest nieważna): a) Toczek - bezpieczeństwo przede wszystkim. Nie mam tu zamiaru przypadkiem straszyć, bo koniom to wierzę (czasami aż) bezgranicznie (co nie wyklucza czujności :)), ale nigdy nie wiesz, co się może zdarzyć. A na wózku inwalidzkim (w lepszym przypadku) na koniku nie pojeździsz... Kiedyś miałem też przygodę - kłusujemy lasem, patrzę - gałęzie (takie dość cienkie). No to zamknąłem oczy, schyliłem głowę... czuję uderzenia gałęzi o toczek: jeden, dwa... podnoszę głowę, trzy... (tym razem po twarzy :)) b) Bryczesy - kretyn zamiast wydać te kilkadziesiąt zeta zarzynałem się w dresie i dopiero na obozie jeździeckim (przed którym bryczesy kupili mi rodzice) je doceniłem; Różnica jest taka, że w dresie 50% sił idzie na to, żeby noga nie fruwała w nogawce, a pozostałe 50% dopiero na trzymanie się kolanami siodła. W przypadku bryczesów pierwsze 50% jest wyeliminowane, a poza tym w miejscu, gdzie noga styka się z siodłem mają ponaszywaną skórę przez co noga trzyma się siodła jak przyklejona. Co więcej - jestem naocznym świadkiem: kolega, który zaczął jeździć dość niedawno temu (kiedyś jeździł dwa razy) pierwszą jazdę zaliczył w dresie i fruwał po siodle tak, że nawet anglezowanie mu średnio wychodziło. Na następną jazdę przyniósł już swoje bryczesy i tak zaczął hulać, że instruktorka stwierdziła, że może próbować jeździć bez ląży. A dziś już jeździł bez strzemion wysiadywany (na trzeciej jeździe) i siedział w siodle jak przyklejony super-glue'm :) c) Bat. To tylko moja opinia, ale ja zawsze lubię mieć mój. No i podczas nauki postaraj się nauczyć używać go tak, aby konik *poczuł*, ale żeby nie *zabolało* (jeśli nie trzeba). Porównanie jest proste - potrafisz się przecież klepnąć po kolanie tak, żeby poczuć i tak, żeby zabolało. Bat zazwyczaj nie służy jako _kara_, lecz jako _upomnienie_ i nie należy go nadużywać. To tak, na wszelki wypadek :) d) rękawiczki - doceniam je po jeździe w terenie na znerwicowanej klaczy; po 15 minutach wodze były tak mokre od jej i mojego potu, że gdy je zmiażdżyłem dłońmi i pociągnąłem, aby konik się zatrzymał, to ręce przejechały mi po wodzach jak łyżwa po lodzie i zostało mi tylko modlenie się, żeby konik nie przesadził z galopem. (Później byłem już tak zdesperowany, że owinąłem sobie wodze dookoła ręki - nigdy tego nie rób!) e) Reszta sprzętu - KOŃczą się moje KOŃpetencje, bo więcej sprzętu aktualnie nie posiadam, więc trudno mi ocenić "przydajność" oficerek czy czapsów - ktoś bardziej KOŃpetentny musi się teraz po mnie wypowiedzieć. :) Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spooksoft.prv.pl / _ """*! ! ||_____|| spoko_ws at poczta.onet.pl / ' | ! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ ! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Wed, 24 Sep 2003 20:24
Date: Wed, 24 Sep 2003 20:24
15 lines
1607 bytes
1607 bytes
szczotki - podstawa, chyba ze chcesz miec na sumieniu obtarta skore konia kask - lepiej wyglada, a na zawodach skokowych musisz miec kask. z reszta - w razie upadku o nic nie latwiej niz o zlamanie nosa daszkiem przekrzywiajacego sie toczka. polecam bryczesy - poki co nie sil sie na pelne leje, wystarcza latki. rekawiczki - chyba ze lubisz miec pecherze na rekach palcat - predzej czy pozniej i tak sie przyda. that's all. nie daj sobie wcisnac czaprakow, tranzelek, wedzide, popregu i calej reszty. to wydatek ktory czeka cie wraz z nabyciem wlasnego konia. poki co do niczego nie potrzebne
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: sq1euo
Date: Wed, 24 Sep 2003 21:02
Date: Wed, 24 Sep 2003 21:02
37 lines
2520 bytes
2520 bytes
Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Witam! >No nie wiem... potrzebuje kasku czy może toczka?... >I tak mnie męczy... a co na nogi? co jest ważne, a co na początku >"odpuścić" - dopiero zaczynam przygodę, ale wiem że jazda na koniku to >jest to! nie chcę zatem kupować "gadżetów" na jeden sezon. Poradźcie >coś... jakieś firmy... produkty... jesteście doświadzczeni!!! :) >Ktoś się ostatnio skarżył że mały ruch na grupie - wobec tego nie mam >oporów przed zapytaniem w tym stylu :) na grupie rowerowej za takiego >posta by mnie zjedli! :) >Pozdrawiam! Witam Po pierwsze kask! nie kupuj toczka,bo szkoda pieniedzy,..dodasz troche wiecej i bedziesz mial kask,..ktory jest przewiewniejszy,wygodniejszy,a przede wszystkim bezpieczniejszy niz toczek....no i wydaje sie,ze bardziej wytrzymaly. Z firm ja polecam Casco. Po drugie bryczesy (polecam zamowienie z jakis katalogow lub poprzez internet...ceny od ok. 200 zl,..bo w sklepach jezdzieckich przewaznie sa bardzo drogie) i do tego jakies niedrogie (ok 100-150 zl),ale wygodne czapsy,...mozesz do nich ubrac adidasy i bedzie OK. Mysle,ze jak na sam poczatek to calkowiecie wystarczy i bedziesz odpowiednio przygotowany do rozpoczecia przygody z jezdziectwem. Po jakims czasie sam stwierdzisz,czego jeszcze potrzebujesz i co nalezy dokupic. Pozdrawiam i zycze jak najwiekszego zadowolenia z przebywania z konikami. -- Jarek (SQ1EUO) sq1euo@stud.pam.szczecin.pl sq1euo@wp.pl GG: 1277234
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:23
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:23
1 lines
1000 bytes
1000 bytes
"Czapsy oficerkowe" to o ile się nie mylę sztylpy.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Nimfa
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:36
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:36
26 lines
1944 bytes
1944 bytes
Użytkownik "Anaa" <lorilay@go2.pl> napisał w wiadomości news:bkskpo$hds$1@news.onet.pl... > > > Jak Ci kasy zostanie, to kup rekawiczki. Ja na > > poczatku mojej przygody jezdzieckiej nie wyobrazalam sobie, ze mozna > > w ogole jezdzic w czyms na rekach. Ale docenilam ich wartosc i od lat > > juz nie wsiadam bez rekawiczek ;) > > ja doceniłam rękawiczki po jednej jeździe, kiedy to uznałam, że jest ciepło > i po co mi one. nie chciało mi się zakładać... obtarcia zagoiły się po 2 > tygodniach, a bolały piekielnie. > > -- > pozdr. > Marta;) > Jestem troche zaskoczona, przez 5 lat jezdzialm bez rekawiczek (nie liczac oczywiscie zim :) ) i ani razu nie obtarlam sobie dloni, a sytuacje bywaly rozne, to w duzej mierze zalezy od wodzy, na ogol jezdzilam z wodzami skorzanymi gladkimi i nie bylo problemu, choc zdarzaly sie tez wodze parciane, ale tez nie przypominam sobie, zebym kiedys sie obtarla. pozdrawiam koniara
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Koniara
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:39
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:39
25 lines
2030 bytes
2030 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bksukc$f4h$1@news.onet.pl... > > szczotki - podstawa, chyba ze chcesz miec na sumieniu obtarta skore konia > > kask - lepiej wyglada, a na zawodach skokowych musisz miec kask. z reszta - > w razie upadku o nic nie latwiej niz o zlamanie nosa daszkiem > przekrzywiajacego sie toczka. > > polecam bryczesy - poki co nie sil sie na pelne leje, wystarcza latki. > > rekawiczki - chyba ze lubisz miec pecherze na rekach > > palcat - predzej czy pozniej i tak sie przyda. that's all. nie daj sobie > wcisnac czaprakow, tranzelek, wedzide, popregu i calej reszty. to wydatek > ktory czeka cie wraz z nabyciem wlasnego konia. poki co do niczego nie > potrzebne > Z tymi szczotkami to tez nie przesadzajmy, w 99% stajni maja swoje szczotki, a zdarza sie ze kazdy kon ma swoje oddzielne szczotki, gdyby miala swojego konia to owszem, a tak uwazam, ze na poczatku taki wydatek jest zupelnie zbedny, lepiej wydac pieniadze na cos innego.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:43
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:43
23 lines
2417 bytes
2417 bytes
Zaczynałem w tampkach dzinsach i pożyczonym toczku. Było ok. Potem kupiłem toczek i mam go do dziś. Ale przez ten czas wyprodukowano kaski i widzę, że są tu osoby ich używające, więc pewnie warto się zaiteresować. W dzinsach jeździło mi się całkiem dobrze przez kilka lat. W zasadzie było dobrze, ale w końcu kiedy zacząłem lepiej jeździć i łydkę trzymać przy koniu a nie w powietrzu, okazało się, że jest dziurawa... Od tamtej pory jeżdżę w oficerkach (stare, dostałem od znajomej :o) ). Bryczesy kupiłem dopiero jadąc na kurs instruktorski, bo nich bez już naprawdę nie wypadało. Żeby nie rujnować się na oficerki można nabyć czapsy - zamszowe na przykład. Oficerkowe (sztylpy) chyba są droższe i poza tym, że dużo lepiej wyglądają, niewiele zmienią. ---ALE:--- Najważniejsze są buty. A w nich najważniejsze jest to, żeby nie zostały w strzemionach w przypadku upadku. Jeżeli noga zostanie w strzemieniu, to zamiast zadkiem, wali się w podłoże głową. Zanim maszynki pozwolą się puśliskom wypiąć (o ile w ogóle) możesz kask/toczek zgubić, to samo z głową. A więc, sztyblety, czyli buty jeździeckie bez cholewek byłyby rozwiązaniem idealnym, jako eleganckie i praktyczne. Inne buty mogą być mniej eleganckie, ale mieć płaską podeszwę o regularnym kształcie. Zanim wsiądziesz na konia, włóż nogę w strzemię (przed osiodłaniem) i sprawdź, czy nie ma możliwości zaczepienia się. To tyle.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:48
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:48
14 lines
1820 bytes
1820 bytes
Użytkownik "Nimfa" <nimfa@cp-r.pl> napisał w wiadomości news:bku27u$nru$1@atlantis.news.tpi.pl... > Jestem troche zaskoczona, przez 5 lat jezdzialm bez rekawiczek (nie liczac > oczywiscie zim :) ) i ani razu nie obtarlam sobie dloni. Też uważam, że kiedy ktoś musi jeździć w rękawiczkach, bo dziurawi sobie ręce to coś jest nie w porządku. Albo wodze za szorstkie, albo ręce nad wyraz delikatne, albo sposób jazdy moderczy (czyli "za mordę"). Ponieważ skóra kiedy jest bardziej eksploatowana, staje się grubsza i mocniejsza, delikatność rąk powinna wyeliminować się sama. Przez te lata kiedy jeżdżę kilka razy sobie rączki otarłem, ostatnio z winy strasznie szorstkich wodzy w kilkugodzinnym terenie, a wcześniej dlatego że nie umiałem dogadać się z koniem.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:55
Date: Thu, 25 Sep 2003 06:55
13 lines
1648 bytes
1648 bytes
Użytkownik "Koniara" <nimfa@cp-r.pl> napisał w wiadomości news:bku2f0$lc2$1@nemesis.news.tpi.pl... > Z tymi szczotkami to tez nie przesadzajmy, w 99% stajni maja swoje szczotki, > a zdarza sie ze kazdy kon ma swoje oddzielne szczotki, gdyby miala swojego > konia to owszem, a tak uwazam, ze na poczatku taki wydatek jest zupelnie > zbedny, lepiej wydac pieniadze na cos innego. W większosci stajni szczotki mają zadziwiającą zdolność znikania. Znacznie prześcigają je w tym kopystki. Posiadnie własnych przyborów oszczędza biegania za "służbowymi" - zatem jako zmniejszające ilość ruchu jest niezdrowe.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: iza
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:05
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:05
7 lines
1191 bytes
1191 bytes
sztylpy, sztylpy... Użytkownik "Tomator" <tomator@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bku1ko$lno$1@news.onet.pl... > "Czapsy oficerkowe" to o ile się nie mylę sztylpy. > >
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: iza
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:11
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:11
19 lines
1827 bytes
1827 bytes
no i na koniec kup sobie pikowana kamizelkę - taki bezrękawnik. wygodne, ciepłe, a i troche cię ochroni przed skutkami upadku w krzaki na przykład. ogólnie - bardziej miękko wylądujesz. posfrofka Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Witam! No nie wiem... potrzebuje kasku czy może toczka?... I tak mnie męczy... a co na nogi? co jest ważne, a co na początku "odpuścić" - dopiero zaczynam przygodę, ale wiem że jazda na koniku to jest to! nie chcę zatem kupować "gadżetów" na jeden sezon. Poradźcie coś... jakieś firmy... produkty... jesteście doświadzczeni!!! :) Ktoś się ostatnio skarżył że mały ruch na grupie - wobec tego nie mam oporów przed zapytaniem w tym stylu :) na grupie rowerowej za takiego posta by mnie zjedli! :) Pozdrawiam! -- GringoStar ;-/
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: GraS
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:15
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:15
15 lines
1667 bytes
1667 bytes
Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Witam! No nie wiem... potrzebuje kasku czy może toczka?... I tak mnie męczy... a co na nogi? co jest ważne, a co na początku "odpuścić" - dopiero zaczynam przygodę, ale wiem że jazda na koniku to jest to! nie chcę zatem kupować "gadżetów" na jeden sezon. -Skoro nie jest to dla Ciebie słomiany zapał to dlaczego by nie oficerki.Nic ich nie zastąpi.Swietnie się prezentują, są bardzo wygodne i trwałe. Jeśli będziesz o nie dbał to Ci posłużą długie lata.Opłaca się zainwestować jeśli masz fundusze.Kosztują jakieś 1000 -1200 zł.No i stawiaj na jakość. Pozdrowienia Grażyna
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Natchniuza
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:19
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:19
15 lines
1715 bytes
1715 bytes
Użytkownik "Tomator" <tomator@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bku34b$pbs$1@news.onet.pl... > Też uważam, że kiedy ktoś musi jeździć w rękawiczkach, bo dziurawi sobie > ręce to coś jest nie w porządku. A ja musze jezdzic w rekawiczkach i uwazam to za calkowicie normalne. Po pierwsze wodze sie nie slizgaja w rekach, bo dlonie sie nie poca (a nawet jak poca, to wlchania to rekawiczka), po drugie mozna wyeliminowac wszelkie otarcia i rany, zwlaszcza, ze skore na dloniach mam dosc delikatna. Poza tym jakos nie uwazam, by byl to straszny grzech. -- Natchniuza www.markus.horsesport.pl
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Natchniuza
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:23
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:23
17 lines
1691 bytes
1691 bytes
Użytkownik "sq1euo" <sq1euo@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkt141$e63$1@nemesis.news.tpi.pl... > (polecam zamowienie z jakis katalogow lub poprzez > internet... A ja nie polecam ;) Trzeba idealnie wiedziec, jakie podac wymiary, zeby zakupic odpowiednie bryczesy, nie przymierzajac ich. Ja tak kiedys kupilam, na zamowienie, wlasciciel sklepu sam sciagal miare i okazalo sie, ze w te niby dobre bryczesy wejde razem z koniem. Lepiej pojsc do sklepu i przymierzyc, zwlaszcza, ze bryczesy nie sa wcale takie drogie, ja ostatnio kupilam za 80 zl. Noo, duzo tez jeszcze zalezy od metki z nazwa firmy, ale to nie ona najwazniejsza przeciez. -- Natchniuza www.markus.horsesport.pl
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Natchniuza
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:25
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:25
10 lines
1242 bytes
1242 bytes
Użytkownik "iza" <izabela.henc@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:bku4gf$5el$1@atlantis.news.tpi.pl... > ogólnie - bardziej miękko wylądujesz. ROTFL, nie wiedzialam, ze po to sa kamizelki ;) -- Natchniuza www.markus.horsesport.pl
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: GraS
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:26
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:26
3 lines
1327 bytes
1327 bytes
Tomator, nie zapominaj,że jesteś facetem i jak ci skóra na rękach zgrubieje od jazdy bez rękawiczek toci nie zaszkodzi, a my kobiety powinnyśmu mieć delikatne dłonie.Rękawiczki to podstawa
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: KS
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:39
Date: Thu, 25 Sep 2003 07:39
32 lines
2641 bytes
2641 bytes
Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał w wiadomości news:MPG.19dbdd32cbc6817a989698@news.gazeta.pl... Jeżeli chcesz okrycie ochronne głowy to zainwestuj od razu w kask, toczek to strata pieniędzy - jest o wiele mniej wytrzymały, a jego daszek może połamać ci nos w sytuacji awaryjnej. Wybierz kask, który ma trzypunktowe zapięcie, jeśli daszek to niewielki, najlepiej gumowy (przymierzając kask przechyl go maksymalnie do przodu i zobacz czy daszek zahacza o nos) i wymienną wkładkę (można ją dzięki temu przeprać, gdy się zapoci). I jeszcze jedna rzecz, najlepszy chyba jest kask, który jest tak skonstruowany, że pęka przy silnym oderzeniu, wtedy pochłania dużo więcej energii, która w przeciwnym wypadku poszła by "w głowę". W kwestii obuwia, jeśli dysponujesz odpowiednimi funduszami to oczywiście polecam specjalne obuwie jeździeckie, ale jeśli chcesz zaoszczędzić kup sobie mocne skórzane półbuty (muszą być dość sztywne, żeby złagodzić następstwa ewentualnego nadepnięcia przez konia) o gładkiej (!) podeszwie (żadem protektor! bo noga może uwięznąć w strzemieniu). Do jazdy kup też bryczesy lub spodnie ze sztruksu z dodatkiem włókien elastycznych - są wytrzymałe i dość wygodne, chociaż podejrzewam, że nie tak wygodne jak bryczesy, w każdym razie o niebo lepsze od jeansów. Z doświadczenia wiem też, że do jazdy dobra jest... luźna kurtka skórzana (oczywiście niekoniecznie w upalne dni ;-). Ochroni cię przed wiatrem, kolcami, pokrzywami, ukąszeniami gzów, no i ugrzyzieniami konia (w każdym razie będzie mniej bolało ;-)). "Skóra" nie mieści się może zbytnio w kanonie mody jeździeckiej, ale przydaje się ;-) Pozdrawiam, Kamil
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Csirke
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:01
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:01
11 lines
1567 bytes
1567 bytes
Może niektórzy są po prostu delikatni "inaczej"? Będąc babą w rękawiczkach nie jeżdżę. Raz założyłam je na jazdę i tak potwornie obtartych dłoni jak po tej godzinie to nie dorobiłam się nawet wspinając się po drzewach! :-) Dlatego rękawczikom powiedziałam NIE i w życiu nikt mnie nie namówi na ich powtórne założenie. Za to moja lepsza połowa zawsze musi coś na łapki założyć... Csirke :-)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Csirke
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:06
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:06
19 lines
1789 bytes
1789 bytes
> I jeszcze jedna rzecz, > najlepszy chyba jest kask, który jest tak skonstruowany, że pęka przy silnym > oderzeniu, wtedy pochłania dużo więcej energii, która w przeciwnym wypadku > poszła by "w głowę". Teraz już chyba wszystkie kaski są robione w ten sposób. Czytałam swego czasu o metodach ich produkcji i sprawdzania materiałów przed przekazaniem do sprzedaży - kaski wystawiane są na działanie ekstremalnych temperatur na dłuższy czas, potem szybko przenaszane do miejsc o temperaturach różniących się o ok. 40-50 stopni i poddawane testowi wytrzymałości na zgniecenie (odpowiednio ciężki bloczek zrzuca się na nie z odpowiednio dużej wysokości). Generalnie kaski są dużo bardziej bezpieczne niż toczki i nie chodzi tu tylko o niełamanie nosa. Csirke
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: KS
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:28
Date: Thu, 25 Sep 2003 09:28
16 lines
1727 bytes
1727 bytes
Użytkownik "Csirke" <csirke@poczta.wytnij.to.onet.pl> napisał w wiadomości news:bkuasv$72a$1@atlantis.news.tpi.pl... > > Może niektórzy są po prostu delikatni "inaczej"? > Będąc babą w rękawiczkach nie jeżdżę. Raz założyłam je na jazdę i tak > potwornie obtartych dłoni jak po tej godzinie to nie dorobiłam się nawet > wspinając się po drzewach! :-) > Dlatego rękawczikom powiedziałam NIE i w życiu nikt mnie nie namówi na ich > powtórne założenie. A ja tam lubię jeździć w rękawiczkach ;-)) Zwłaszcza, kiedy do dyspozycji mam chropowate wodze. Chociaż, po prawdzie, jazda bez rękawiczek też nie robi mi różnicy ;-) Kamil
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:42
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:42
6 lines
1567 bytes
1567 bytes
popieram!! nie chce miec dloni jak od pluga i skory jak tara. z reszta - jak pisala Natchniuza - nie poca sie rece, wodze sie lepiej trzymaja, nie lamia sie paznokcie. moj kon jest delikatny w pysku, nie sadze zatem zebym "jechala go na ryju", tym bardziej ze jezdze na munsztuku. jesli ktos lubi miec zniszczone, szorstkie dlonie nie musi jezdzic w rekawiczkach. ale zeby jazde w nich od razu przypisywac brakowi umiejetnosci??
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:44
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:44
38 lines
2493 bytes
2493 bytes
jeszcze sie nie spotkalam ze stajnia, w ktrej mielibny swoje szczotki. nie wiem jak u Was jest, ale u nas trzeba liczyc na siebie. Malo tego - to obciach jezdzic konno i nie miec wlasnych szczotek, przynajmniej jak dla mnie. Użytkownik "Koniara" <nimfa@cp-r.pl> napisał w wiadomości news:bku2f0$lc2$1@nemesis.news.tpi.pl... > > Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości > news:bksukc$f4h$1@news.onet.pl... > > > > szczotki - podstawa, chyba ze chcesz miec na sumieniu obtarta skore konia > > > > kask - lepiej wyglada, a na zawodach skokowych musisz miec kask. z > reszta - > > w razie upadku o nic nie latwiej niz o zlamanie nosa daszkiem > > przekrzywiajacego sie toczka. > > > > polecam bryczesy - poki co nie sil sie na pelne leje, wystarcza latki. > > > > rekawiczki - chyba ze lubisz miec pecherze na rekach > > > > palcat - predzej czy pozniej i tak sie przyda. that's all. nie daj sobie > > wcisnac czaprakow, tranzelek, wedzide, popregu i calej reszty. to wydatek > > ktory czeka cie wraz z nabyciem wlasnego konia. poki co do niczego nie > > potrzebne > > > > Z tymi szczotkami to tez nie przesadzajmy, w 99% stajni maja swoje szczotki, > a zdarza sie ze kazdy kon ma swoje oddzielne szczotki, gdyby miala swojego > konia to owszem, a tak uwazam, ze na poczatku taki wydatek jest zupelnie > zbedny, lepiej wydac pieniadze na cos innego. > >
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Koniara
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:57
Date: Thu, 25 Sep 2003 10:57
54 lines
3270 bytes
3270 bytes
A ja bywalam juz w kilku miejscach i nie spotkalam sie ze stajnia ktora by nie miala wlasnych szczotek :) Uwazam, ze kazdy szanujacy sie klub powinien posiadac szczotki, przeciez jakos te konie trzeba czyscic, a trudno wymagac o poczatkujacego adepta sztuki jezdzieckiej (ktory jeszcze nie wie czy jazda konna bedzie jego hobby, czy skonczy sie np tylko na kursie) zeby kupowal wlasne szczotki. Nie jest to zbyt duzy wydatek, jednakze mysle, ze kazda stajnia powinna zaopatrzyc sie w kilka kompletow (szczotka, zgrzeblo, szczotka do grzywy i kopystka - minimum). pozdrawiam Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkuh27$85c$3@news.onet.pl... > jeszcze sie nie spotkalam ze stajnia, w ktrej mielibny swoje szczotki. nie > wiem jak u Was jest, ale u nas trzeba liczyc na siebie. Malo tego - to > obciach jezdzic konno i nie miec wlasnych szczotek, przynajmniej jak dla > mnie. > > > Użytkownik "Koniara" <nimfa@cp-r.pl> napisał w wiadomości > news:bku2f0$lc2$1@nemesis.news.tpi.pl... > > > > Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości > > news:bksukc$f4h$1@news.onet.pl... > > > > > > szczotki - podstawa, chyba ze chcesz miec na sumieniu obtarta skore > konia > > > > > > kask - lepiej wyglada, a na zawodach skokowych musisz miec kask. z > > reszta - > > > w razie upadku o nic nie latwiej niz o zlamanie nosa daszkiem > > > przekrzywiajacego sie toczka. > > > > > > polecam bryczesy - poki co nie sil sie na pelne leje, wystarcza latki. > > > > > > rekawiczki - chyba ze lubisz miec pecherze na rekach > > > > > > palcat - predzej czy pozniej i tak sie przyda. that's all. nie daj sobie > > > wcisnac czaprakow, tranzelek, wedzide, popregu i calej reszty. to > wydatek > > > ktory czeka cie wraz z nabyciem wlasnego konia. poki co do niczego nie > > > potrzebne > > > > > > > Z tymi szczotkami to tez nie przesadzajmy, w 99% stajni maja swoje > szczotki, > > a zdarza sie ze kazdy kon ma swoje oddzielne szczotki, gdyby miala swojego > > konia to owszem, a tak uwazam, ze na poczatku taki wydatek jest zupelnie > > zbedny, lepiej wydac pieniadze na cos innego. > > > > > >
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:03
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:03
20 lines
2062 bytes
2062 bytes
Świadek Koniara <nimfa@cp-r.pl> zeznał: > A ja bywalam juz w kilku miejscach i nie spotkalam sie ze stajnia > ktora by nie miala wlasnych szczotek :) Uwazam, ze kazdy szanujacy [...] - proszę ciąć zbędne cytaty Jak na razie byłem (tzn chodziłem regularnie przez jakiś czas) w trzech stadninach w okolicy i wszystkie mają komplety szczotek, zgrzebieł, kopystek itp. Przychylam się poza tym do zdania przedmówcy, brak szczotek w stadninie to dla mnie coś niemożliwego - czym są czyszczone koniki, jak nie ma klientów? Chodzą brudne? Zakupu szczotek nie uważam więc za czynność nieodzowną. Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spooksoft.prv.pl / _ """*! ! ||_____|| spoko_ws at poczta.onet.pl / ' | ! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ ! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
[porządkowe] Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:06
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:06
14 lines
1736 bytes
1736 bytes
[...] Proszę odpowiadać pod cytatem i ciąć zbędne cytaty - poprawia to czytelność posta. Jeśli korzystacie z Outlook Express, to polecam niewielki programik, który robi to "w locie": OE_QuoteFix. Link: http://home.in.tum.de/~jain/software/oe-quotefix/ Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spooksoft.prv.pl / _ """*! ! ||_____|| spoko_ws at poczta.onet.pl / ' | ! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ ! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Csirke
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:14
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:14
23 lines
2247 bytes
2247 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkuh27$85c$3@news.onet.pl... > jeszcze sie nie spotkalam ze stajnia, w ktrej mielibny swoje szczotki. nie > wiem jak u Was jest, ale u nas trzeba liczyc na siebie. Dziwne :-/ W każdej stajni każdy koń powinien posiadać własny kompletny zestaw przyrządów czyszczących, złożony ze szczotek (miękkiej i twardej), zgrzebła i ew. kopystki (choć te ostatnie można stosować wspólnie). Dlaczego własne? Ponieważ traktuje się jak osobiste przybory toaletowe. Konie cierpią na różne choroby, w tym np. grzybice skóry, które w przypadku wspólnej szczotki natychmiast rozniosłyby się na wszystkie czworonogi. Podobnie rzecz ma się z kocykami, czaprakami, siodłami i ogłowiami. Brak zachowania podstawowych zasad higieny końskiej powinien być ważnym sygnałem alarmowym dla jeźdźca! Stosując własne i te same szczotki wobec różnych koni trzeba pamiętać, że jest to doskonały sposób przenoszenia "osobistych" bakterii i zarazków. Csirke
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:23
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:23
9 lines
1607 bytes
1607 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkuh26$85c$2@news.onet.pl... > ale zeby > jazde w nich od razu przypisywac brakowi umiejetnosci?? No, jest pewna różnica między "nie chcę mieć skóry jak tarka", a dziurami w rękach gojącymi się przez 2 tygodnie. Jeżeli takie coś dzieje się po jednej jeździe, to coś musiało być nie tak. Może to też być wina konia, ale ktoś go tak ujeździł, że ręce wodzami zdziera.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:24
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:24
9 lines
1489 bytes
1489 bytes
Użytkownik "GraS" <gras@wodex.ath.cx> napisał w wiadomości news:bku5bt$35u$1@nemesis.news.tpi.pl... > Tomator, nie zapominaj,że jesteś facetem i jak ci skóra na rękach zgrubieje > od jazdy bez rękawiczek toci nie zaszkodzi, a my kobiety powinnyśmu mieć > delikatne dłonie. E, Asia ma piękne rączki, a bez rękawiczek jeździ. No, chyba że jej zimno, ale bardzo tego nie lubi.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:31
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:31
16 lines
1911 bytes
1911 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkuh27$85c$3@news.onet.pl... > jeszcze sie nie spotkalam ze stajnia, w ktrej mielibny swoje szczotki. No co ty gadasz? W Bartoszewie były. Leżały w siodlarni na półce pod oknem. Jakieś zgrzebełko też... A przecież w Bartoszewie siedzisz dłuzej niż ja, jak mogłaś nie zauważyć? Były też (teraz to nie wiem) i na Osowie. To samo stajnia w Maciejewie. Są na pewno w przypisanych każdemu koniowi woreczkach w Zakrzowie. Zestaw zawiera 4 owijki, szczotkę, zgrzebło i kopystkę. Chociaż z tymi ostatnimi jest tak, że ludzie lubią gubić, więc Osoba Odpowiedzialna trzyma w kieszeni i użycza ;) No, ale oczywiście nie wszędzie przybory są w należytej obfitości, zatem ich posiadanie może się okazać pomocne. W zależności od sytuacji.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: ..::Loc'hlaith::..
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:42
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:42
3 lines
1316 bytes
1316 bytes
w bartoszewie kiedys przed wiekami faktycznie zdarzaly sie jakies szczotki. aktualnie ioch nie widze. malo tego - mam probelm ze znalezieniem swoich wlasnych. taki narod.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:47
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:47
11 lines
1347 bytes
1347 bytes
Tomator wrote: > "Czapsy oficerkowe" to o ile się nie mylę sztylpy. a oficerkowe to nie takie czarne, z błyszczącej skóry?;) wypolerowane itd, któe jak się założy do sztybletów z takiej samej skóry to udają skórzane oficerki? tak mi sie zawsze wydawało... że sztylpy mogą być licowe (takie mechate) albo oficerkowe... ale może się mylę;) -- pozdr. Marta;)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:49
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:49
15 lines
1557 bytes
1557 bytes
Tomator wrote: >> Jestem troche zaskoczona, przez 5 lat jezdzialm bez rekawiczek (nie >> liczac oczywiscie zim :) ) i ani razu nie obtarlam sobie dloni. > > Też uważam, że kiedy ktoś musi jeździć w rękawiczkach, bo dziurawi > sobie ręce to coś jest nie w porządku. Albo wodze za szorstkie, albo > ręce nad wyraz delikatne, albo sposób jazdy moderczy sposób jazdy morderczy nie był chyba. było po prostu upiornie gorąco, ręce mi się spociły i były podatniejsze na obtarcia... ;) -- pozdr. Marta;)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:54
Date: Thu, 25 Sep 2003 11:54
15 lines
1727 bytes
1727 bytes
Tomator wrote: > No, jest pewna różnica między "nie chcę mieć skóry jak tarka", a > dziurami w rękach gojącymi się przez 2 tygodnie. Jeżeli takie coś > dzieje się po jednej jeździe, to coś musiało być nie tak. Może to też > być wina konia, ale ktoś go tak ujeździł, że ręce wodzami zdziera. Heh;) Najwyraźniej wina tylko pogody + moich delikatnych rąk. I właśnie koń mi wodzy z rąk nie wyciągał, nie szarpałam nimi ani nic. spokojna jazda, ale skutki niezbyt miłe:/ A. i to nie były dziury:> Raczej poobcierane odparzenia... -- pozdr. Marta;)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Marzena
Date: Thu, 25 Sep 2003 13:17
Date: Thu, 25 Sep 2003 13:17
37 lines
3054 bytes
3054 bytes
Przede wszystkim-kask. toczek to przezytek, on od nieczho nie chroni.przyklad-jak gleblam na plaecy to zlamal mi sie daszek... i w ogole.zobacz jak strasznie cienki jest material ktory ma chronic twoja glowe.z fizyki jestem cienka ale policz sobie,z jaka sila uderzylbys(glowa w ziemie) spadajac w wysokosci ok 2m,z jakas sila poczatkowa + przyciaganie ziemskie. a toczek nie jest grubszy niz 0.5-1 cm! kask jest 3,4 razy grubszy!!zreszta toczek kosztuje ok 50 zl, a kask mozesz juz kupic za 150.polecam,sama mam horki,ale inne firmy tez sa dobre.najwazniejsze-zeby mial atest.moj mial nawet gwarancj, ze sie nie zniszczy(czyt.peknie)co do reszty stroju: ja sama poczatkowo jezdzilam w getrach i kozaczkach :) dziewczynie jest latwiej. pozniej kupilam sobie zwykle,zamszowe czapsy, jezdzilam w adidaskach.,i jakos nigdy nie zostala mi noga w strzemieniu.mam i uzytkuje takze traperki. mysle ze owe zamszowe czapsy sa calkiem calkiem,bardzo przydatne,idealne do nauki.bryczeski tez,najlepiej uzywane,wtedy sa duzo tansze,radze tez polatac sobie po ciucholandach.potem sam zuwazysz co by sie przydalo. ja mam mase juz sprzetu-zbirem w koncu juz od lat,mam gumowe oficerki, oficerkowate sztylpy i sztyblety,zamszowe czapsy,kilka par bryczeskow. takze wlasne szczotki,ktorych nie uzywam bo nie musze,i dwa wlasne baty- nie uzywam bo wole jezdzic bez. co do rekawiczek-nie lubie jezdzic bez,zle sie bez nich czuje tak samo jak wsiadam bez kasku,co sie czaem zdarza. z tym ze ja po prostu nie mam czasu myslec czy wsiadam z rekawiczkami czy bez. przed chwila loznowalam konika(bez rekawiczek lonzowac energicznego ogiera to nawet wrogowi nie polecam) a potem musze wsiasc wiem nie mam czasu latac,przebierac sie.wsiada sie tak jak sie stalo :) z tym ze wcale nie musza byc rekawiczki stricte jezdzieckie.ja mam kilka par takich fajnych, kupionych na rneczku za cale 2 zl/para rekawiczki robocz,bawelniane od wew pokryte gumowymi kuleczkami.sa super,swietnie sie sprawdzaja, swobodnie wytrzymuje ok jeden sezon. podsumowujac: na poczatek kupic kask,bryczesy,czapsy i rekwiczki.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Gringo Star
Date: Thu, 25 Sep 2003 18:35
Date: Thu, 25 Sep 2003 18:35
9 lines
1124 bytes
1124 bytes
Witam ponownie! Dziękuję za wszelkie sugestie i uwagi! Szczególnie wątek o rękawiczkach okazał się owocny. :) Wierzcie mi, że dużo wyniosłem z lektury tej grupy! Wiem już po co pójdę do sklepu! A to mi chodziło. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku! (czy jak powinienem powiedzieć?) -- GringoStar ;-/
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:19
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:19
12 lines
1421 bytes
1421 bytes
Użytkownik "Anaa" <lorilay@go2.pl> napisał w wiadomości news:bkukke$ijd$1@news.onet.pl... > a oficerkowe to nie takie czarne, z błyszczącej skóry?;) wypolerowane itd, > któe jak się założy do sztybletów z takiej samej skóry to udają skórzane > oficerki? tak mi sie zawsze wydawało... To są właśnie sztylpy > że sztylpy mogą być licowe A to są czapsy. Zamszowe też.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:23
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:23
10 lines
1628 bytes
1628 bytes
Użytkownik "..::Loc'hlaith::.." <eashadh@wp.pl> napisał w wiadomości news:bkukdt$htr$1@news.onet.pl... > w bartoszewie kiedys przed wiekami faktycznie zdarzaly sie jakies szczotki. > aktualnie ioch nie widze. malo tego - mam probelm ze znalezieniem swoich > wlasnych. taki narod. Że własne szczotki gubi? A te białe włoski na zadzie kobyłki to nie ze szczotki wyłażą? Zeżarła pewnikiem i takie są skutki ;) Nasze jak na razie szczęśliwie 3mają się jednego właściciela.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:42
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:42
34 lines
2962 bytes
2962 bytes
Użytkownik "Marzena" <awia@op.pl> napisał w wiadomości news:bkupvm$p8$1@atlantis.news.tpi.pl... > z fizyki jestem cienka ale policz sobie,z jaka > sila uderzylbys(glowa w ziemie) spadajac w wysokosci ok 2m,z jakas > sila poczatkowa + przyciaganie ziemskie. a toczek nie jest grubszy niz > 0.5-1 cm! Jeśli jesteś cienka z fizyki, to się na nią nie powołuj. Gdyby nie mój buraczkowy toczek, miałbym dziś prawdopodobnie o 3 życia mniej. Czyli o 2 mniej niż posiadam. Czyli jednak chroni. Policz sobie, że mimo materiału o grubości ok 1-2 mm między toczkiem a głową znajduje się trochę wolnej przestrzeni utrzymywanej przez wyściółkę. Powiedzmy 1cm. Spadając z wysokości 2m doznajemy przyspieszenia 1G, lądując i wyhamowując na 1 cm mamy (proporcjonalnie) chwilowe przeciążenie 200G - przyjmując lot koszący głową na beton. Jak widać idzie to wytrzymać, korzystając przy okazji z dobroczynnego wpływu opon mózgowych, oporu powietrza, machania rękami i odrobiny szczęścia. Sprawdziłem osobiście. A to, że są lepsze rzeczy to inna historia. > nigdy nie zostala mi noga w strzemieniu.mam i uzytkuje takze > traperki. Jak to mówią, raz kozie śmierć, a do trzech razy sztuka. Pewnej zimy nie chciało mi się zakładać oficerek, więc wsiadłem w traperkach. Toczka też mi się nie chciało zakładać, ale się przemogłem i przetestowałem go parę chwil później go uderzając o beton (lub zmarzniętą ziemie obok - na jedno wychodzi). Obyło się bez poważniejszych obrażeń (toczek ochronił w 100%), a potłukłem się głównie dlatego, że but ugrzązł w strzemieniu. Dobrze, że kobyłka (świeć Panie nad jej duszą) stała potem grzecznie i czekała aż się od niej uwolnię. Od tamtej pory jeżeli wsiadam na konia w traperkach, to na oklep albo przekładam puśliska przez kłąb lub całkiem je odpinam. Do jazdy z użyciem strzemion się nie nadają, gdyż pierwszy wypadek może być ostatnim.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:43
Date: Thu, 25 Sep 2003 21:43
6 lines
1172 bytes
1172 bytes
Użytkownik "Gringo Star" <Gringo@no.mail> napisał: > Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku! > (czy jak powinienem powiedzieć?) Prawde mówiąc nie wiem... Ale 3M się grzywy!
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Piotr 'Gerard' Machej
Date: Tue, 30 Sep 2003 21:26
Date: Tue, 30 Sep 2003 21:26
12 lines
1284 bytes
1284 bytes
Użytkownik Tomator <tomator@poczta.onet.pl> napisał: >> a oficerkowe to nie takie czarne, z błyszczącej skóry?;) > To są właśnie sztylpy >> że sztylpy mogą być licowe > A to są czapsy. Zamszowe też. A ja też myślałem tak, jak Anaa ;) I że czapsy to dopiero te takie westernowe, aż na uda i do pasa. Swoją drogą, co jeździec, to inna opinia na ten temat. Pozdrawiam, Gerard
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Anaa
Date: Tue, 30 Sep 2003 21:59
Date: Tue, 30 Sep 2003 21:59
11 lines
1337 bytes
1337 bytes
Piotr 'Gerard' Machej wrote: > A ja też myślałem tak, jak Anaa ;) I że czapsy to dopiero te takie > westernowe, aż na uda i do pasa. Swoją drogą, co jeździec, to inna > opinia na ten temat. hmm no właśnie. to jak się w takim razie nazywają te wysokie? -- pozdr. Marta;)
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Tomator
Date: Wed, 01 Oct 2003 07:20
Date: Wed, 01 Oct 2003 07:20
8 lines
1437 bytes
1437 bytes
Użytkownik "Anaa" <lorilay@go2.pl> napisał w wiadomości news:blcube$6kf$1@news.onet.pl... > hmm no właśnie. to jak się w takim razie nazywają te wysokie? Kowbojskie? Pewnie czapsy kowbojskie. Gdzieś sotkałem się z takim określeniem, ale jeżeli ktoś ma odpowiedznią książkę, to może sprawdzi.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Koniara
Date: Wed, 01 Oct 2003 08:00
Date: Wed, 01 Oct 2003 08:00
3 lines
1257 bytes
1257 bytes
> hmm no właśnie. to jak się w takim razie nazywają te wysokie? Wysokie to czapsy, a te niskie (tylkko na lydke) to sztylpy.
Re: Kask? Toczek? Pytania lamera....
Author: Piotr 'Gerard' Machej
Date: Wed, 01 Oct 2003 08:35
Date: Wed, 01 Oct 2003 08:35
14 lines
1630 bytes
1630 bytes
Użytkownik Tomator <tomator@poczta.onet.pl> napisał: > Kowbojskie? > Pewnie czapsy kowbojskie. Gdzieś sotkałem się z takim określeniem, ale > jeżeli ktoś ma odpowiedznią książkę, to może sprawdzi. A ja się spotkałem (i to chyba właśnie nawet w książce między innymi) z opinią, że te kowbojskie to są czapsy, a wszystkie krótkie (tylko na łydkę) to sztylpy ;) Chociaż rzeczywiście popularnie większość i tak je nazywa czapsami (robią to nawet niektóre firmy). Nie sądzę, żeby się dało dojść prawdy, bo przy takiej rozbieżności zawsze znajdzie się źródło, które będzie mówiło co innego. Pozdrawiam, Gerard
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads