Article View: alt.pl.konie
Article #4180Strata kondycji?
From: Wojciech "Spook" Sura
Date: Mon, 26 Jan 2004 18:24
Date: Mon, 26 Jan 2004 18:24
41 lines
3587 bytes
3587 bytes
Witam! Za dobrego jeźdźca się nigdy nie uważałem, ale zdziwiło mnie pewne zjawisko. Otóż na czas studiów w ramach WF wybrałem sobie jazdę konną w Golędzinowie za Wrocławiem. Cały czas, jak była ładna pogoda, chodziłem i było całkiem spoko jak na moje możliwości, tzn stęp/kłus anglezowany/galop całkiem do życia, przy wysiadywanym mnie trochę nosiło, bo nie przyzwyczaiłem się do konika... w każdym razie dało się żyć. W momencie, gdy zaczęło robić się zimno i bez getrów pod bryczesami jeździć się nie dało bo człowiek przymarzał do siodła, zaczęło mi się jeździć piekielnie ciężko. Do tego stopnia ciężko, że ledwo - ledwo udawało mi się przejść do kłusa. Instruktor cały czas narzekał, że nie ma łydki, a mi już ścięgna chyba się paliły w udach, bo mniej więcej taki ból czułem. Dodatkowo oczywiście o palcach do konia mogłem zapomnieć, w ogóle dosiad tragiczny - aż się sam zdziwiłem. Pojechałem raz w święta, w zimę do mojej ulubionej stadniny w Ludwikowicach i tam pojechaliśmy z naszą instruktorką w teren. Zaczęliśmy jechać na maneżu, siedziałem na klaczy na której jeździłem tam dwa razy bodajże, kolana superklejem do siodła, łydki bezproblemowo, palce do konia, takie tam. Teren się ofkoz udał, wszyscy byli zachwyceni. Wracam do Wrocka... i od nowa. Przejście do kłusa - mordęga, już koleś zaczął mi mówić, że nie mam co myśleć o galopie jak nie wyćwiczę dobrego wysiadywanego. A w wakacje na tyle wypracowałem dosiad, że się odważyłem na oklep galopować! Coś nie tak tym bardziej, że w Golędzinowie konik gabarytami nawet nie przypominał tej źrebnej klaczy na której jechałem w teren tydzień wcześniej. Próbowałem dojść, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy i nie doszedłem do żadnych konstruktywnych wniosków; jedyna obserwacja, jaką poczyniłem, jest taka, że konik, na którym jeździłem w Golędzinowie miał zawsze pod siodłem bardzo gruby koc porównywalny grubością chyba z kocem przeciwpożarowym i to jeszcze kilkakrotnie poskładany. Ale czy "odsunięcie" się od konia na 7-10 cm może mieć takie poważne skutki w dosiadzie? Bo ja już nic nie wiem. Teraz, gdy nie mogę zakłusować, trudno mi uwierzyć, że kiedyś skakałem przeszkody metrowe. Dziwna sprawa. Ma ktoś pomysł, co jest grane? :) Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spooksoft.prv.pl / _ """*! ! ||_____|| spook at op.pl / ' | ! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ ! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Technical Details
Message-ID:
<bv3lvj$slp$1@nemesis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "Wojciech \"Spook\" Sura" <Spook.no.spam@op.pl> Newsgroups: alt.pl.konie Subject: Strata kondycji? Date: Mon, 26 Jan 2004 19:24:03 +0100 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 43 Message-ID: <bv3lvj$slp$1@nemesis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: bi108.neoplus.adsl.tpnet.pl X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1075141428 29369 80.54.180.108 (26 Jan 2004 18:23:48 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 26 Jan 2004 18:23:48 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1106 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1106 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit