Article View: alt.pl.konie
Article #16561Wodze na kontakcie
From: Wojciech "Spook" Sura
Date: Sat, 15 Dec 2007 20:40
Date: Sat, 15 Dec 2007 20:40
52 lines
3940 bytes
3940 bytes
Witam! Dziś jechałem na klaczy, która ma bardzo paskudną manierę. Gdy złapałem wodze na kontakt (mam dosyć twardą rękę, ale zaręczam, że to był po prostu kontakt, bez zbędnie używanej siły), klacz schyliła głowę - na tyle nisko, że nie wystarczyło wyprostowanie rąk w łokciach, pociągnęła mnei całego do przodu. Ponieważ zauważyłem, że klacz MUSI tak robić (na przykład raz spróbowałem delikatnie, acz stanowczo przywołać ją do porządku i zyskałem tylko walkę - im mocniej ciągnąłem, tym większy opór stawiała), oddawałem jej wodze na tyle, by wciąż mieć je na kontakcie przy prawidłowej (w miarę) postawie. Tyle tylko, że po przejechaniu jednej ściany klaczy coś się odwidziało, podnosiła głowę, a ja musiałem znów skracać wodze. A potem wszystko od początku. Jest jakiś patent na takie zachowanie? Przy okazji, bardzo źle dziś się rozumieliśmy (pierwszy raz jeździłem na tej klaczy). Oprócz wspomnianego pochylania głowy, klacz co chwilę się potykała na prostej drodze, raz tak hardcore'owo, że myślałem, że oboje polecimy; uparcie zjeżdżała ze ściany i walczyła, gdy próbowałem ją skierować z powrotem na ścianę, po pierwszych galopach poszła bardzo do przodu i musiałem ją cały czas uspokajać na woltach i tak dalej. Miałem stosunkowo ciężką jazdę, nie posiadającą zbyt wielu walorów edukacyjnych; ponadto z uwagi na moją twardą rękę klacz pewnie też nie była zachwycona. Swoją drogą to paradoks: gdy klacz nie jest wrażliwa na wędzidło i reaguje poprawnie, ograniczam pracę wodzami do minimum i mam stosunkowo miękką, delikatną rękę. Gdy natomiast klacz jest wrażliwa na wodze (co w Książu oznacza tyle, że broni się przed mocniejszym zadziałaniem, które jest czasami niezbędne do wykonania jakiegoś polecenia), to przez całą jazdę mam twardą rękę i pracuję wodzami bardzo stanowczo (acz oczywiście nie szarpiąc). Miałem okazję raz jeździć na klaczy wrażliwej na wędzidło, ale nie w szkółkowym stylu: po prostu odrobinę mocniejsze zadziałanie wodzami powodowało, że klacz robiła hamulec z czterech i można było wyfrunąć z siodła jeśli ktoś nie był przygotowany. Wtedy również miałem bardzo łagodną rękę - bo miałem świadomość, że wystarczy minimum siły, by klacz zareagowała. Inna sprawa, że ostatnio miałem okazję przejechać się na ogierze, Lokanie (kary ślązak) i myślałem, że powyrywam sobie nadgarstki, tak mocno musiałem pracować wodzami, żeby ów ogier w ogóle zauważył, że coś robię :) Ale o tej jeździe opowiem przy okazji. Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spook.freshsite.pl / _ """*! ! ||_____|| spook at op.pl / ' | ""! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ '! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Technical Details
Message-ID:
<fk1e3m$sln$1@news.dialog.net.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mail From: "Wojciech \"Spook\" Sura" <spook.no@unwanted_mail.op.pl> Newsgroups: alt.pl.konie Subject: Wodze na kontakcie Date: Sat, 15 Dec 2007 21:40:26 +0100 Organization: Dialog Net Lines: 53 Message-ID: <fk1e3m$sln$1@news.dialog.net.pl> NNTP-Posting-Host: xdsl-5811.walbrzych.dialog.net.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.dialog.net.pl 1197751222 29367 87.105.48.179 (15 Dec 2007 20:40:22 GMT) X-Complaints-To: abuse@dialog.net.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 15 Dec 2007 20:40:22 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3198 X-Antivirus: avast! (VPS 071215-0, 2007-12-15), Outbound message X-Antivirus-Status: Clean Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit