Article View: alt.pl.konie
Article #16012Re: Wracam ;]
From: Wojciech "Spook" Sura
Date: Sun, 26 Aug 2007 16:21
Date: Sun, 26 Aug 2007 16:21
84 lines
6159 bytes
6159 bytes
Wojciech "Spook" Sura wrote: (...) Dosyć niestandardowo, bo dzień później, odsłona szósta :) Właściwie nie byłem do końca przekonany do dzisiejszej jazdy. Po pierwsze, pachwiny, mięśnie ud oraz ramion protestowały przeciw jakiemukolwiek treningowi - miały dosyć po wczorajszym dwugodzinnym terenie. Po drugie, siedziałem wczoraj do północy przy komputerze, a już o siódmej czterdzieści zadzwonił budzik - cobym zdążył do kościoła na rano; na mszy mało co nie zasnąłem, a zaraz po walnąłem się na łóżko i zdrzemnąłem na 40 minut (czego nigdy nie robię). Także pełen sprzecznych uczuć, zaspany i obolały powlokłem się... ech, fajnie by było. Poleciałem sprintem na przystanek żeby zdążyć na autobus. Dziś kolejna odmiana - po wczorajszej Arii dostałem dziś siedmioletnią, gniadą Deltę. Pierwsze wrażenia podczas czyszczenia bardzo pozytywne, klacz bardzo spokojna, bezproblemowa, grzeczna. Stęp również pozytywny - tym bardziej, że bardzo ładnie reaguje na łydki i można ją "dopchnąć" łydkami do narożników maneżu. Kłus natomiast okazał się bardzo wybijający, pachwiny i okolice miały ochotę zawyć. Paradoksalnie jednak, takie ćwiczenie przy wymęczonych wcześniej mięśniach i stawach jest całkiem sensowne - człowiek nie ma większej ochoty trzymać się kolanami siodła (to znaczy ma, ale mięśnie są innego zdania), więc zaczyna kombinować, jakby się tu utrzymać, nie napracowując się za wiele :) Toteż po pierwsze skorzystałem z rad Tomatora podczas półsiadu - jak już wcześniej pisałem, można faktycznie sprytnie się rozluźnić, ułatwiając sobie amortyzację; ponadto przez chwilę udało mi się nawet trzymać kolana przy siodle bez niepotrzebnego używania mięśni ud - ale nie udało mi się rozpracować dokładnie na czym polega zabawa - może następnym razem :). Na koniec instruktor zrobił mi niespodziankę - ustawił kopertę i mogłem sobie kilka razy poskakać :) Na razie nie idzie mi zbyt radośnie, brakuje zdecydowania podczas prowadzenia konia na przeszkodę; ponadto muszę dokładnie nauczyć się współpracować wodzami oraz łydkami, bo z jednej strony jechałem na klaczy dosyć do przodu, ale z drugiej, przed przeszkodą łydki jednak trzeba użyć. Ponadto muszę jeszcze dokładnie złapać, jaką postawę przyjąć podczas i po skoku, bo na razie 90% moich skoków kończy się tak, że prawie leżę na szyi konia, przytrzymując się przedniego łęku siodła - albo samej szyi; jest to oczywiście równie niewygodne co niepoprawne. Może za tydzień :) Ponadto, nauczyłem się jeszcze jednej rzeczy - ponieważ klacz strasznie wywoziła mnie w galopie (wstyd przyznać, ale taka prawda) - instruktor kazał mi podczas galopu puścić luźno wewnętrzną wodzę (oddać), przytrzymując klacz delikatnie na zewnętrznej. I - kto by pomyślał - działa :) Tak to jest, jak człowiek nauczy się nawyków ze sprzętu nieożywionego i potem się dziwi, że "pojazd" potrafi zwolnić, jak się puści hamulce :) Muszę przyznać obiektywnie po jeździe, że Delta bardzo przypadła mi do gustu. Kłus ma niewygodny, galop bardzo wyciągnięty, ale z drugiej strony bardzo ładnie reaguje na pomoce, wygina się od łydki - no i super skacze. Ponadto ta klacz ma najśliczniejsze oczy ze wszystkich koni, które do tej pory widziałem - jutro wybiorę się do stadniny ze snajperką (Canon Powershot S3 IS, zoom 12x), wezmę jakąś łapówkę (cukier w kostkach + marchewki) i postaram się "ustrzelić" jej oczy w trybie macro, jeśli tylko uda mi się, to z pewnością wrzucę tu jakiegoś linka. Oj, będą mnie prześladowały te oczy :) Coś pięknego. Cóż poza tym? Obeszliśmy dziś z kumplem wszystkie koniki Książańskie i wygłaskaliśmy na wszystkie strony, o źrebolach nie zapominając; przy okazji poznałem lepiej chyba jedynego zimnokrwistego konia w stadninie - Warianta. Misiu bardzo sympatyczny, z taaaaaką grzywą i taaaaaką grzywką (i taaaaakimi kopytami, wolałbym, żeby mi się nie przespacerował po nodze) :) Ciekaw jestem, czy to reguła, ale do tej pory wszystkie zimnokrwiste maszyny które poznałem, były takimi "misiami" - można było wygłaskać, wyszczotkować, wyczyścić kopyta, wyczesać grzywę i ogon - ba, nawet spacerować za zadem w jedną i drugą stronę, a konik czasem nawet na krok się nie ruszył ze wcześniejszej pozycji - jednocześnie dysponując siłą pozwalającą na przebicie się na wylot przez średniej grubości ceglany murek. Jeśli jeszcze nie zanudziłem nikogo na śmierć, to za tydzień zapewne dramatu akt kolejny (pytanie tylko, czy to komedia, tragedia, czy dramat właściwy - pozostawiam do oceny bardziej zaawansowanym :)) Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spook.freshsite.pl / _ """*! ! ||_____|| spook at op.pl / ' | ""! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ '! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Technical Details
Message-ID:
<fas9a3$mm0$1@news.dialog.net.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mailReferences:
<f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mail From: "Wojciech \"Spook\" Sura" <spook.no@unwanted_mail.op.pl> Newsgroups: alt.pl.konie Subject: Re: Wracam ;] Date: Sun, 26 Aug 2007 18:21:20 +0200 Organization: Dialog Net Lines: 85 Message-ID: <fas9a3$mm0$1@news.dialog.net.pl> References: <f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl> NNTP-Posting-Host: xdsl-5811.walbrzych.dialog.net.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.dialog.net.pl 1188145283 23232 87.105.48.179 (26 Aug 2007 16:21:23 GMT) X-Complaints-To: abuse@dialog.net.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 26 Aug 2007 16:21:23 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3138 X-Antivirus: avast! (VPS 000768-4, 2007-08-26), Outbound message X-Antivirus-Status: Clean Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit