🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.konie
Article #16000

Re: Wracam ;]

#16000
From: Wojciech "Spook" Sura
Date: Fri, 24 Aug 2007 18:30
96 lines
7016 bytes
Zgodnie z zapowiedzią (Tomatora), blogu jeździecko-usenetowego część czwarta 
:)

Primo: jeździłem dwa razy - za pierwszym razem, jeśli mnie pamięć nie myli, 
na Egidzie, za drugim razem zaś - na Abbie. Przyznam szczerze, acz ze 
smutkiem, że nie miałem dużej możliwości skupić się na dosiadzie na każdej z 
jazd.

Egida to klacz z popsutymi hamulcami (czyt. wrażliwa na wędzidło i bardzo do 
przodu); jest to rodzaj koni, których za bardzo nie lubię, bo nie mam dobrze 
wyćwiczonej ręki i taka jazda jest i dla mnie (brak kontroli) i dla konia 
(silna praca wodzami) niezbyt przyjemna.

Potencjalnych oburzonych Grupowiczów pragnę natychmiast uspokoić - broń Boże 
nigdy nie szarpię wodzami, po pierwsze - jestem świadom, że, dyplomatycznie 
ujmując, koniowi wcale nie musi się takie traktowanie podobać, a po drugie - 
jest to przeważnie bardzo nieskuteczne. Nauczyłem się kiedyś działać 
delikatnie, acz stanowczo - gdy na przykład koń nie chce się zatrzymać, to 
łapię siodło mocniej kolanami - by zyskać punkt podparcia - i hamuję 
wodzami, powolutku dodając siły - aż do skutku.

Z Egidą niestety nie zdawało to egzaminu; wielokrotnie słyszałem już, żeby 
zastosować metodę "przytrzymaj, puść, przytrzymaj, puść" - na zmianę. W moim 
przypadku wygląda to niestety tak, że "przytrzymaj" oznacza rzucanie głową 
niezadowolonego z zadziałania wodzami konia, "puść" oznacza albo wyrównanie 
do poprzedniego, albo nawet przyspieszenie tempa. O zatrzymaniu mogłem sobie 
pomarzyć: galopowaliśmy po kolei dookoła maneżu; gdy jednak tylko 
zagalopowała osoba przede mną, klacz natychmiast zrywała się do kłusa i 
galopu. Pomny metody stosowanej podczas spłoszeń skierowałem klacz na małą 
woltę, ale musiałem ją zmusić do zakrętów mniej więcej o 60 stopni, żeby 
wreszcie przeszła do kłusa. Promień wolty zmniejszałem stopniowo - ba, 
przekroczyłem łuk, który uważam za "niezdrowy" dla konia, a ona dalej 
galopowała. Co więcej, po przejściu do stępa i wejściu na ścianę sytuacja 
powtarzała się. Nawiasem mówiąc, co robić w takiej sytuacji? Galopować 
oczywiście lubię, ale po takich "ekscesach" najchętniej "zmusiłbym" klacz do 
tego, by do końca jazdy jechała już kłusem lub stępem.

Czego jednak złego nie powiem o tej klaczy, to czuję się w obowiązku 
zauważyć, że niesamowicie chodzi na łydki. Nie mówię tu o zmianie tempa, ale 
na przykład o "układaniu" łydkami podczas zakrętu - klacz reguje 
natychmiast, dopasowując się do działania jeźdźca. Miła sprawa.

Wczoraj natomiast, dostałem klacz o imieniu Abba. Wysoka, dosyć silnie 
zbudowana, stosunkowo spokojna w boksie (choć podobno potrafi ugryźć), na 
początku sprawiła dosyć pozytywne wrażenie. Cały urok opadł jednak po 
rozpoczęciu jazdy - okazało się, że klacz jest leniwcem pierwszej kategorii: 
twardo kombinowała, byle tylko iść za ogonem, reakcja na łydki niewielka, 
potrafiła uparcie skręcać w lewo z głową wygiętą w prawo o 90 stopni. 
Poczyniłem również jeszcze jedno spostrzeżenie - konie dzielę na te, które 
"miękko" i "twardo" reagują na łydkę. Mam nadzieję, że wiecie o co mi 
chodzi - podczas działania łydką daje się wyczuć, jak bardzo koń odczuje jej 
działanie, jak "głęboko" działa łydka. U Abby jest z tym dosyć trudno, jest 
wybitnie "twarda" i czuje się, jakby przyciskało się łydkę do ceglanego 
murku.

Dopiero po bardzo stanowczym użyciu bata - zresztą zasugerowanego przez 
amazonkę, która znała ową klacz trochę lepiej - udało mi się zagalopować. 
"Stanowcze użycie bata" w tym wypadku jest dyplomatycznym określeniem dla 
chwycenia wodzy w jedną rękę i chlaśnięcia klaczy batem po zadzie - 
czynności, której nie znoszę, ale w tym wypadku najwyraźniej skutecznej. 
Rekordowo udało mi się przegalopować jedno kółko w całości, klacz 
wykorzystywała każdą możliwość, żeby przejść do kłusa. Było bardzo dobrze 
widać, że klacz jest przyzwyczajona do bata - samo ujęcie wodzy w jedną rękę 
i odstawienie ręki z batem na bok (bez zadziałania) powodowało, że klacz 
zaczynała się żywiej ruszać. Jedyna satysfakcja, którą wyniosłem z tej 
lekcji jest taka, że w 90% przypadków udało mi się zsynchronizować użycie 
bata z zadziałaniem łydką - a tak chyba powinno się go używać.

Przyznam szczerze, że nie wyszedłem bardzo zachwycony z tej jazdy. Jeśli 
posadzi się kierowcę przed kierownicą dowolnego samochodu, to włączy on 
silnik i ruszy bez problemu. W przypadku jeździectwa nie jest tak samo - koń 
musi umieć współpracować z jeźdźcem i reagować na pomoce. Jeśli jednak muszę 
sprać batem konia po to, by zaczął reagować, dla mnie jest coś nie tak: bata 
używałem zawsze przeważnie po to, by przypomnieć koniowi, że to jednak ja 
wolałbym dobrać odpowiednią trasę (i niekoniecznie prowadzącą do stajni 
;)) - realizując to przez niezbyt mocne puknięcie konia po zadzie - takie, 
by poczuł, ale również żeby nie zabolało. Raz jeden sprałem klacz z własnej 
woli, ale jest to tak perfidna, złośliwa (i inteligentna, acz nie w ten 
sposób co trzeba) klacz, że potrafi człowieka doprowadzić do pasji :) Ba, 
nawet mnie wtedy zrzuciła po skoku przez przeszkodę.

Tyle wrażeń; jutro najprawdopodobniej czeka mnie kolejna jazda - instruktor 
zaprasza mnie na teren, ale nie jestem do końca pewien, czy już 
przypomniałem sobie jazdę na tyle, żeby bez większego stresu w ów teren 
pojechać. Zobaczymy.

Oczywiście czekam na wszelkie komentarze :)

Pozdrawiam -- Spook.

-- 
! ._______. Warning: Lucida Console sig!    //)    !
! || spk ||    www.spook.freshsite.pl      / _ """*!
! ||_____||        spook at op.pl         / '  | ""!
! |  ___  |   tlen: spoko_ws gg:1290136  /. __/"\ '!
! |_|[]_|_|  May the SOURCE be with you! \/)     \ ! 
Technical Details
Message-ID: <fan846$n3h$1@news.dialog.net.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mail
References: <f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mail
From: "Wojciech \"Spook\" Sura" <spook.no@unwanted_mail.op.pl>
Newsgroups: alt.pl.konie
Subject: Re: Wracam ;]
Date: Fri, 24 Aug 2007 20:30:31 +0200
Organization: Dialog Net
Lines: 97
Message-ID: <fan846$n3h$1@news.dialog.net.pl>
References: <f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl>
NNTP-Posting-Host: xdsl-5811.walbrzych.dialog.net.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.dialog.net.pl 1187980230 23665 87.105.48.179 (24 Aug 2007 18:30:30 GMT)
X-Complaints-To: abuse@dialog.net.pl
NNTP-Posting-Date: Fri, 24 Aug 2007 18:30:30 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3138
X-Antivirus: avast! (VPS 000768-1, 2007-08-24), Outbound message
X-Antivirus-Status: Clean
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit