Article View: alt.pl.konie
Article #16000Re: Wracam ;]
From: Wojciech "Spook" Sura
Date: Fri, 24 Aug 2007 18:30
Date: Fri, 24 Aug 2007 18:30
96 lines
7016 bytes
7016 bytes
Zgodnie z zapowiedzią (Tomatora), blogu jeździecko-usenetowego część czwarta :) Primo: jeździłem dwa razy - za pierwszym razem, jeśli mnie pamięć nie myli, na Egidzie, za drugim razem zaś - na Abbie. Przyznam szczerze, acz ze smutkiem, że nie miałem dużej możliwości skupić się na dosiadzie na każdej z jazd. Egida to klacz z popsutymi hamulcami (czyt. wrażliwa na wędzidło i bardzo do przodu); jest to rodzaj koni, których za bardzo nie lubię, bo nie mam dobrze wyćwiczonej ręki i taka jazda jest i dla mnie (brak kontroli) i dla konia (silna praca wodzami) niezbyt przyjemna. Potencjalnych oburzonych Grupowiczów pragnę natychmiast uspokoić - broń Boże nigdy nie szarpię wodzami, po pierwsze - jestem świadom, że, dyplomatycznie ujmując, koniowi wcale nie musi się takie traktowanie podobać, a po drugie - jest to przeważnie bardzo nieskuteczne. Nauczyłem się kiedyś działać delikatnie, acz stanowczo - gdy na przykład koń nie chce się zatrzymać, to łapię siodło mocniej kolanami - by zyskać punkt podparcia - i hamuję wodzami, powolutku dodając siły - aż do skutku. Z Egidą niestety nie zdawało to egzaminu; wielokrotnie słyszałem już, żeby zastosować metodę "przytrzymaj, puść, przytrzymaj, puść" - na zmianę. W moim przypadku wygląda to niestety tak, że "przytrzymaj" oznacza rzucanie głową niezadowolonego z zadziałania wodzami konia, "puść" oznacza albo wyrównanie do poprzedniego, albo nawet przyspieszenie tempa. O zatrzymaniu mogłem sobie pomarzyć: galopowaliśmy po kolei dookoła maneżu; gdy jednak tylko zagalopowała osoba przede mną, klacz natychmiast zrywała się do kłusa i galopu. Pomny metody stosowanej podczas spłoszeń skierowałem klacz na małą woltę, ale musiałem ją zmusić do zakrętów mniej więcej o 60 stopni, żeby wreszcie przeszła do kłusa. Promień wolty zmniejszałem stopniowo - ba, przekroczyłem łuk, który uważam za "niezdrowy" dla konia, a ona dalej galopowała. Co więcej, po przejściu do stępa i wejściu na ścianę sytuacja powtarzała się. Nawiasem mówiąc, co robić w takiej sytuacji? Galopować oczywiście lubię, ale po takich "ekscesach" najchętniej "zmusiłbym" klacz do tego, by do końca jazdy jechała już kłusem lub stępem. Czego jednak złego nie powiem o tej klaczy, to czuję się w obowiązku zauważyć, że niesamowicie chodzi na łydki. Nie mówię tu o zmianie tempa, ale na przykład o "układaniu" łydkami podczas zakrętu - klacz reguje natychmiast, dopasowując się do działania jeźdźca. Miła sprawa. Wczoraj natomiast, dostałem klacz o imieniu Abba. Wysoka, dosyć silnie zbudowana, stosunkowo spokojna w boksie (choć podobno potrafi ugryźć), na początku sprawiła dosyć pozytywne wrażenie. Cały urok opadł jednak po rozpoczęciu jazdy - okazało się, że klacz jest leniwcem pierwszej kategorii: twardo kombinowała, byle tylko iść za ogonem, reakcja na łydki niewielka, potrafiła uparcie skręcać w lewo z głową wygiętą w prawo o 90 stopni. Poczyniłem również jeszcze jedno spostrzeżenie - konie dzielę na te, które "miękko" i "twardo" reagują na łydkę. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi - podczas działania łydką daje się wyczuć, jak bardzo koń odczuje jej działanie, jak "głęboko" działa łydka. U Abby jest z tym dosyć trudno, jest wybitnie "twarda" i czuje się, jakby przyciskało się łydkę do ceglanego murku. Dopiero po bardzo stanowczym użyciu bata - zresztą zasugerowanego przez amazonkę, która znała ową klacz trochę lepiej - udało mi się zagalopować. "Stanowcze użycie bata" w tym wypadku jest dyplomatycznym określeniem dla chwycenia wodzy w jedną rękę i chlaśnięcia klaczy batem po zadzie - czynności, której nie znoszę, ale w tym wypadku najwyraźniej skutecznej. Rekordowo udało mi się przegalopować jedno kółko w całości, klacz wykorzystywała każdą możliwość, żeby przejść do kłusa. Było bardzo dobrze widać, że klacz jest przyzwyczajona do bata - samo ujęcie wodzy w jedną rękę i odstawienie ręki z batem na bok (bez zadziałania) powodowało, że klacz zaczynała się żywiej ruszać. Jedyna satysfakcja, którą wyniosłem z tej lekcji jest taka, że w 90% przypadków udało mi się zsynchronizować użycie bata z zadziałaniem łydką - a tak chyba powinno się go używać. Przyznam szczerze, że nie wyszedłem bardzo zachwycony z tej jazdy. Jeśli posadzi się kierowcę przed kierownicą dowolnego samochodu, to włączy on silnik i ruszy bez problemu. W przypadku jeździectwa nie jest tak samo - koń musi umieć współpracować z jeźdźcem i reagować na pomoce. Jeśli jednak muszę sprać batem konia po to, by zaczął reagować, dla mnie jest coś nie tak: bata używałem zawsze przeważnie po to, by przypomnieć koniowi, że to jednak ja wolałbym dobrać odpowiednią trasę (i niekoniecznie prowadzącą do stajni ;)) - realizując to przez niezbyt mocne puknięcie konia po zadzie - takie, by poczuł, ale również żeby nie zabolało. Raz jeden sprałem klacz z własnej woli, ale jest to tak perfidna, złośliwa (i inteligentna, acz nie w ten sposób co trzeba) klacz, że potrafi człowieka doprowadzić do pasji :) Ba, nawet mnie wtedy zrzuciła po skoku przez przeszkodę. Tyle wrażeń; jutro najprawdopodobniej czeka mnie kolejna jazda - instruktor zaprasza mnie na teren, ale nie jestem do końca pewien, czy już przypomniałem sobie jazdę na tyle, żeby bez większego stresu w ów teren pojechać. Zobaczymy. Oczywiście czekam na wszelkie komentarze :) Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spook.freshsite.pl / _ """*! ! ||_____|| spook at op.pl / ' | ""! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ '! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Technical Details
Message-ID:
<fan846$n3h$1@news.dialog.net.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mailReferences:
<f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.dialog.net.pl!not-for-mail From: "Wojciech \"Spook\" Sura" <spook.no@unwanted_mail.op.pl> Newsgroups: alt.pl.konie Subject: Re: Wracam ;] Date: Fri, 24 Aug 2007 20:30:31 +0200 Organization: Dialog Net Lines: 97 Message-ID: <fan846$n3h$1@news.dialog.net.pl> References: <f8ictj$td1$1@news.dialog.net.pl> NNTP-Posting-Host: xdsl-5811.walbrzych.dialog.net.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.dialog.net.pl 1187980230 23665 87.105.48.179 (24 Aug 2007 18:30:30 GMT) X-Complaints-To: abuse@dialog.net.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 24 Aug 2007 18:30:30 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.3138 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.3138 X-Antivirus: avast! (VPS 000768-1, 2007-08-24), Outbound message X-Antivirus-Status: Clean Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit