🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.homoseksualizm
60 messages
60 total messages Page 1 of 2 Started by Roger Sat, 14 Oct 2006 13:17
Page 1 of 2 • 60 total messages
platny seks
#78028
Author: Roger
Date: Sat, 14 Oct 2006 13:17
5 lines
945 bytes
Ciekawe, czy ktoś na grupie zamówił sobie i skonsumował płatny seks? My tak 
tylko gdybamy ....

pozdrawiam
Roger
Re: platny seks
#78029
Author: PK
Date: Sat, 14 Oct 2006 15:34
11 lines
1566 bytes
w poprzednim odcinku Roger napisał(a):
> Ciekawe, czy ktoś na grupie zamówił sobie i skonsumował płatny seks? My
> tak  tylko gdybamy ....

ja nie, choć kiedyś byłem blisko.
Nie zamawiać, ale zapłacić. Byłem w praskiej knajpie i po striptisie 15 
gostków, pomalowaniu jednego farbkami, kolejny, idealnie mój typ, poprosił 
mnie do tańca. Niestety był wystawionym towarem, a ja póki co płacić nie mam 
zamiaru, więc w efekcie wylądowałem w innej knajpie a skończyłem w 
darkroomie :)
P. 
Re: platny seks
#78030
Author: zebron
Date: Sat, 14 Oct 2006 21:46
13 lines
1547 bytes
Użytkownik "PK"
> kolejny, idealnie mój typ, poprosił mnie do tańca. Niestety był 
> wystawionym towarem, a ja póki co płacić nie mam zamiaru, więc w efekcie 
> wylądowałem w innej knajpie a skończyłem w darkroomie :)

No i super. Ja też wylądowałem niegdyś w darkroomie na dyskotece w Mannheim. 
Koszmar totalny, pół godziny na czworakach w kłębowisku po omacku szukałem 
dołu, coby nie wyjść z owych czeluści na golasa w światła stroboskopów. Niby 
nic takiego nie było, ale w tajemniczych okolicznościach przyodziewek 
wcięło.
pozdr
zebron 
Re: platny seks
#78031
Author: długowłosy
Date: Sat, 14 Oct 2006 21:59
19 lines
1334 bytes
Sat, 14 Oct 2006 17:34:58 +0200,  użyszkodnik "PK"
<skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał:

> ja nie, choć kiedyś byłem blisko.
> Nie zamawiać, ale zapłacić. Byłem w praskiej knajpie i po striptisie 15 
> gostków, pomalowaniu jednego farbkami, kolejny, idealnie mój typ, poprosił 
> mnie do tańca. Niestety był wystawionym towarem

co to znaczy wystawionym towarem w tym kontekście ???





-- 
futszaK
601061867
Tylko Pan Giertych może przed Wami chodzić na kolanach Bracia Kaczyńscy,
a i tak będzie wyższy niż Wy   (c)Andrew Lepper :P
Re: platny seks
#78033
Author: Alterek
Date: Sun, 15 Oct 2006 10:15
9 lines
931 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

> Ciekawe, czy ktoś na grupie zamówił sobie i skonsumował płatny seks? My tak 
> tylko gdybamy ....

Z kobietą. Było chu*owo.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78032
Author: PK
Date: Sun, 15 Oct 2006 13:05
7 lines
1426 bytes
w poprzednim odcinku długowłosy napisał(a):
> co to znaczy wystawionym towarem w tym kontekście ???

to znaczy, że w pewnej chwili zorientowałem się, że ten striptis, to nie 
była atrakcją artystyczą mimo, że w pierwszej chwili tak to wyglądało, a 
wystawka towaru do wzięcia, cena do ustalenia przy wyjściu.
P. 
Re: platny seks
#78034
Author: długowłosy
Date: Sun, 15 Oct 2006 15:03
18 lines
1226 bytes
Sun, 15 Oct 2006 10:15:35 +0000 (UTC),  użyszkodnik Alterek
<alterek@kill-spam.blog.pl> napisał:

> > Ciekawe, czy ktoś na grupie zamówił sobie i skonsumował płatny seks? My tak 
> > tylko gdybamy ....
> Z kobietą. Było chu*owo.

czemu nie zamówiłeś sobie chłopca skoro i tak za kase ???





-- 
futszaK
601061867
Tylko Pan Giertych może przed Wami chodzić na kolanach Bracia Kaczyńscy,
a i tak będzie wyższy niż Wy   (c)Andrew Lepper :P
Re: platny seks
#78035
Author: PK
Date: Sun, 15 Oct 2006 17:27
5 lines
1278 bytes
w poprzednim odcinku długowłosy napisał(a):
> czemu nie zamówiłeś sobie chłopca skoro i tak za kase ???

bo akurat miał ochotę na dziewczynkę?
P. 
Re: platny seks
#78036
Author: długowłosy
Date: Sun, 15 Oct 2006 18:07
19 lines
1255 bytes
Sun, 15 Oct 2006 19:27:17 +0200,  użyszkodnik "PK"
<skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał:

> > czemu nie zamówiłeś sobie chłopca skoro i tak za kase ???
> bo akurat miał ochotę na dziewczynkę?
> P. 

alterek i ochota na dziewczynke

bucheche :P




-- 
futszaK
601061867
Tylko Pan Giertych może przed Wami chodzić na kolanach Bracia Kaczyńscy,
a i tak będzie wyższy niż Wy   (c)Andrew Lepper :P
Re: platny seks
#78037
Author: zebron
Date: Sun, 15 Oct 2006 19:09
10 lines
1367 bytes
Użytkownik "długowłosy"
> alterek i ochota na dziewczynke
>
> bucheche :P

I z czego się śmiejesz, czyż nie miał prawa mieć chwilowego kaprysu?
Poważnie mówiąc stawiam, że chciał się sprawdzić w ramach eksperymentu.
pozdr
zebron 
Re: platny seks
#78045
Author: PK
Date: Sun, 15 Oct 2006 19:40
6 lines
1390 bytes
w poprzednim odcinku długowłosy napisał(a):
> alterek i ochota na dziewczynke
> bucheche :P

rozumiem, że na złość chciał sobie zrobić?
P. 
Re: platny seks
#78038
Author: Alterek
Date: Sun, 15 Oct 2006 20:12
8 lines
1081 bytes
zebron <zifron@ciacho2.pl> wrote:

> Poważnie mówiąc stawiam, że chciał się sprawdzić w ramach eksperymentu.

Źle stawiasz...

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78046
Author: Alterek
Date: Sun, 15 Oct 2006 20:13
13 lines
1187 bytes
długowłosy <futszak@post.pl> wrote:

>> > Ciekawe, czy ktoś na grupie zamówił sobie i skonsumował płatny seks? My tak 
>> > tylko gdybamy ....
>> Z kobietą. Było chu*owo.
> 
> czemu nie zamówiłeś sobie chłopca skoro i tak za kase ???

Bo chłopaków traktuję poważniej niż dziewczyny i nie chciałbym płacić za seks 
z chłopakiem.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78047
Author: Roger
Date: Sun, 15 Oct 2006 20:33
10 lines
1200 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> Bo chłopaków traktuję poważniej niż dziewczyny i nie chciałbym płacić za 
> seks
> z chłopakiem.
>
Rok temu było u Ciebie na odwrót?

Roger
Re: platny seks
#78048
Author: Alterek
Date: Sun, 15 Oct 2006 21:30
11 lines
1105 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Bo chłopaków traktuję poważniej niż dziewczyny i nie chciałbym płacić za 
>> seks z chłopakiem.
>>
> Rok temu było u Ciebie na odwrót?

Nigdy nie było.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78039
Author: zebron
Date: Mon, 16 Oct 2006 19:09
11 lines
1547 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl>
>> Poważnie mówiąc stawiam, że chciał się sprawdzić w ramach eksperymentu.
>
> Źle stawiasz...

Wygrana w karty?, może jakiś bonus od przyjaciół. Przypadek, chwilowa 
fantazja, czy skalkulowane postanowienie? Nie odpowiadaj, jeżeli uznasz, żem 
za bardzo ciekawski.
pozdr
zebron
Re: platny seks
#78040
Author: Alterek
Date: Wed, 18 Oct 2006 08:51
14 lines
1422 bytes
zebron <zifron@ciacho2.pl> wrote:

>>> Poważnie mówiąc stawiam, że chciał się sprawdzić w ramach eksperymentu.
>>
>> Źle stawiasz...
> 
> Wygrana w karty?, może jakiś bonus od przyjaciół. Przypadek, chwilowa 
> fantazja, czy skalkulowane postanowienie? Nie odpowiadaj, jeżeli uznasz, 
> żem za bardzo ciekawski.

Chwilowa fantazja, po czesci przypadek, po czesci wynik wypitego alkoholu.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78041
Author: PK
Date: Wed, 18 Oct 2006 14:30
5 lines
1445 bytes
w poprzednim odcinku Alterek napisał(a):
> po czesci wynik wypitego alkoholu.

tu mówisz o tej 4 nad ranem? ;)
P. 
Re: platny seks
#78042
Author: Alterek
Date: Thu, 19 Oct 2006 11:17
10 lines
1225 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> po czesci wynik wypitego alkoholu.
> 
> tu mówisz o tej 4 nad ranem? ;)

Chyba nie załapałem :)

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: platny seks
#78043
Author: PK
Date: Thu, 19 Oct 2006 17:32
7 lines
1663 bytes
w poprzednim odcinku Alterek napisał(a):
> Chyba nie załapałem :)

piszesz, że o 4 nad ranem chciała, żebyś skończył, bo zaniemogłeś.
Ty twierdzisz, ze to z powodu alkholu, ja, że z okazji późnej pory, komu by 
się chciało o 4 nad ranem ;) :P
P. 
Re: platny seks
#78044
Author: Roger
Date: Tue, 24 Oct 2006 16:18
11 lines
1509 bytes
Użytkownik "PK" <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał
>
> ... komu by się chciało o 4 nad ranem ;) :P
>

No wiesz? Jak nie mam 3 dni to i o 4 nad ranem jestem gotów wyjść z domu. 
Oczywiście latem a nie zimą ;-)

pozdrawiam
Roger
Re: platny seks
#78049
Author: Pawel Dunczewski
Date: Wed, 25 Oct 2006 10:12
12 lines
1314 bytes
W wiadomości <1160943184@alterek.blog.pl> 
Alterek pisze:
> Bo chłopaków traktuję poważniej niż dziewczyny i nie chciałbym płacić za seks 
> z chłopakiem.

a to nie jest wbrew jakimś unijnym przepisom o niedyskryminacji przypadkiem? 


-- 
- ._  _|   ._' _ __  - Paweł Duńczewski * (+48) 693342694 -
- |_)(_||_|| |(_ /_  - http://pd.un.cz/ * --------------- -
- | ----------------------------------------------------- -
Re: platny seks
#78050
Author: Roger
Date: Wed, 25 Oct 2006 18:04
9 lines
1233 bytes
Użytkownik "Pawel Dunczewski" <pduncz@hell.org.AntySpam.pl> napisał


Użytkownik "Paweł Dunczewski" napisał
Przeciera oczy ze zdumienia, ileż to Cię nie widziałem na liście.

pozdrawiam
Roger
Re: platny seks
#78051
Author: Pawel Dunczewski
Date: Wed, 25 Oct 2006 21:01
12 lines
1341 bytes
W wiadomości <aph.1161799457@news.chmurka.net> 
Roger pisze:
> Przeciera oczy ze zdumienia, ileż to Cię nie widziałem na liście.

tak tak, wbrew zdrowemu rozsądkowi - nadal żyję ;-]



-- 
- ._  _|   ._' _ __  - Paweł Duńczewski * (+48) 693342694 -
- |_)(_||_|| |(_ /_  - http://pd.un.cz/ * --------------- -
- | ----------------------------------------------------- -
Re: platny seks
#78052
Author: Roger
Date: Thu, 26 Oct 2006 00:29
11 lines
1336 bytes
Użytkownik "Pawel Dunczewski" <pduncz@hell.org.AntySpam.pl> napisał

>
> tak tak, wbrew zdrowemu rozsądkowi - nadal żyję ;-]
>

Jak to wbrew? Jesteś ode mnie młodszy, nie wpychaj się bez kolejki.

pozdrawiam
Roger
Re: platny seks
#78053
Author: adrian60
Date: Thu, 26 Oct 2006 16:43
10 lines
1324 bytes
Roger napisał(a):

> Jak to wbrew? Jesteś ode mnie młodszy, nie wpychaj się bez kolejki.
> 
> pozdrawiam
> Roger
> 
> 

Nie ma to jak poczucie humoru. Pozdrawiam
poczucie humoru
#78054
Author: Roger
Date: Thu, 26 Oct 2006 16:48
10 lines
1361 bytes
Użytkownik "adrian60" <adrian60@nospam.tlen.pl> napisał
>
> Nie ma to jak poczucie humoru.


Czy jest sens uprawiać seks z kimś, kto nie ma poczucia humoru?

Pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78055
Author: adrian60
Date: Thu, 26 Oct 2006 16:59
17 lines
1859 bytes
Roger napisał(a):

> Czy jest sens uprawiać seks z kimś, kto nie ma poczucia humoru?
> 
> Pozdrawiam
> Roger
> 
> 
> 
Zapewne nie ale w tej kwesti nie mam doświadczenia gdyż nie mam z kim 
uprawiać seksu. Zmieniłem swoje nastawienie do ludzi.Kiedyś myślałem że 
jak będę finansowo dobry dla kogoś mi bliskiego to tego kogoś na dłużej 
utrzymam przy sobie. Teraz stałem się jak powiadają moi dawni naciągacze 
(tylko trzech ich w życiu miałem) egoistą. Ja rozumiem to inaczej - 
przestałem się troszczyć o innych a zaczełem myśleć inaczej bo o sobie. 
No ale odbiegłem od tematu.
Pozdrawiam
Re: poczucie humoru
#78056
Author: Alterek
Date: Fri, 27 Oct 2006 14:22
11 lines
1441 bytes
adrian60 <adrian60@nospam.tlen.pl> wrote:

> (tylko trzech ich w życiu miałem) egoistą. Ja rozumiem to inaczej - 
> przestałem się troszczyć o innych a zaczełem myśleć inaczej bo o sobie. 

I to jest bardzo dobre podejście.

Jak każdy będzie myślał o sobie to będzie pomyślane o wszystkich.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78067
Author: Roger
Date: Sat, 28 Oct 2006 07:51
25 lines
2376 bytes
Użytkownik "adrian60" <adrian60@nospam.tlen.pl> napisał
>
>> Czy jest sens uprawiać seks z kimś, kto nie ma poczucia humoru?
>>
> Zapewne nie ale w tej kwesti nie mam doświadczenia gdyż nie mam z kim 
> uprawiać seksu.
Czemu nie możesz znaleźć nikogo? Czy tylko pieniądze pozwalały Ci na 
znalezienie kogoś do seksu?


> Kiedyś myślałem że jak będę finansowo dobry dla kogoś mi bliskiego to tego 
> kogoś na dłużej utrzymam przy sobie. Teraz stałem się jak powiadają moi 
> dawni naciągacze egoistą.
>
Nie wiem, co rozumiesz przez słowo egoista. Być może Twoi dawni koledzy 
uważają, że egoista to ten, kto nie daje pieniędzy za nic. Jednak odmowa 
dawania pieniędzy każdemu, kto o to prosi nie jest egoizmem. Trzeba pomagać 
innym, również finansowo, ale tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują. W 
dodatku trzeba pomagać tak, aby ofiarowane pieniądze nie poszły na alkohol. 
Najlepiej aby pieniądze pomogły beneficjentowi uniezależnić się od potrzeby 
dalszej pomocy. Mam na myśli inwestycję w siebie - naukę czy zdobycie pracy.

pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78057
Author: Roger
Date: Sat, 28 Oct 2006 07:53
11 lines
1597 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> Jak każdy będzie myślał o sobie to będzie pomyślane o wszystkich.
>
Typowe podejście młodego, zdrowego i bogatego. Ciekawe co przyjdzie z 
myślenia staruszce przykutej do łóżka, jeśli nikt jej nie poda szklanki 
wody.

pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78068
Author: adrian60
Date: Sat, 28 Oct 2006 08:51
32 lines
2933 bytes
Roger napisał(a):

> Czemu nie możesz znaleźć nikogo? Czy tylko pieniądze pozwalały Ci na 
> znalezienie kogoś do seksu?
> 
> 
Jestem rocznik 1957, moim nieszczęściem jest to że gustuję w młodszych 
od siebie a nie w rówieśnikach. Mało dziś takich młodszych co gustują w 
dojrzałych i starszych.
>>
> Nie wiem, co rozumiesz przez słowo egoista. Być może Twoi dawni koledzy 
> uważają, że egoista to ten, kto nie daje pieniędzy za nic. 
No moja dobroć była tego rodzaju że jednemu zafundowałem Hiszpanię. 
Ostatnim jego telefonem było daj pieniądze 200 zł na opłacenie rachunku 
telefonicznego w erze. Odmówiłem więc skończyła się znajomość. 
Poprzednikowi tego gościa też sponsoprowałem różne zachcianki, 
papieroski,doładowanie telefonu. (skutek to debet na koncie z którego 
ciężko wyszedłem) Dzisiaj z ostrożnością patrzę na moje nowe znajomości 
(nie napracuję się zbytnio bo tych znajomości mało) Najgorsze w tym 
wszystkim jest to że sponsorowanie młodych przez starszych to na dzień 
dzisiejszy ogólnie przyjęta normalność co mnie wprost oburza bo zaczełem 
wyznawać zasadę chcesz do czegoś dojść to licz na siebie.
No i od czasu jak zmieniłem się ze sponsora w egoistę żyje mi się 
lepiej, tu wygram coś na zakładach buchmacherskich, tam znowu poszczęści 
się na giełdzie walutowej Forex a co najważniejsze to jest to moje a nie 
na zbytki fałszywych kochasiów, których miałem do tej pory a których 
jedyną dopracowaną do perfekcji umiejętnością było słodko mówić i 
przekonywać "jak bardzo ciebie kocham"


> Roger
> 
Re: poczucie humoru
#78072
Author: Baj
Date: Sun, 29 Oct 2006 09:16
17 lines
1926 bytes
Użytkownik "adrian60"
> Zapewne nie ale w tej kwesti nie mam doświadczenia gdyż nie mam z kim 
> uprawiać seksu. Zmieniłem swoje nastawienie do ludzi.Kiedyś myślałem że 
> jak będę finansowo dobry dla kogoś mi bliskiego to tego kogoś na dłużej 
> utrzymam przy sobie.

 Podejrzewam że nawet utrzymałeś na dłużej te osoby, gdyż byłeś dla nich 
(jak to nazywasz) dobry finansowo.

> Teraz stałem się jak powiadają moi dawni naciągacze (tylko trzech ich w 
> życiu miałem) egoistą. Ja rozumiem to inaczej - przestałem się troszczyć o 
> innych a zaczełem myśleć inaczej bo o sobie.

 A może teraz popadasz w drugą skrajność?

Baj 
Re: poczucie humoru
#78073
Author: adrian60
Date: Sun, 29 Oct 2006 11:50
20 lines
1843 bytes
Baj napisał(a):
> Użytkownik "adrian60"
> 
>  Podejrzewam że nawet utrzymałeś na dłużej te osoby, gdyż byłeś dla nich 
> (jak to nazywasz) dobry finansowo.
> 
Nie trwało to tylo (albo aż) rok


>  A może teraz popadasz w drugą skrajność?
> 
> Baj 
> 
> 

Jeżeli to będzie dla mnie korzystne to czemu nie ? Jeżeli ludzie nie 
liczą się ze mną to czemu ja mam się liczyć choć nie bardzo rozumiem co 
masz na myśli pisząc " w drugą skrajność " Na pewno nie będę prubował 
nikogo naciągać ale też i naciągaczy będę unikać.
Pozdrawiam
Re: poczucie humoru
#78058
Author: Alterek
Date: Sun, 29 Oct 2006 13:24
18 lines
1848 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Jak każdy będzie myślał o sobie to będzie pomyślane o wszystkich.
>
> Typowe podejście młodego, zdrowego i bogatego. Ciekawe co przyjdzie z 
> myślenia staruszce przykutej do łóżka, jeśli nikt jej nie poda szklanki 
> wody.

Może życie zweryfikuje. Poza tym pisałem to w kontekście związków partnerskich.

Wiadomo, można się o kogoś troszczyć, ale do pewnego momentu. Do pewnej granicy, 
po przekroczeniu której ta osoba jest zdana sama na siebie i o tym wie.

Ostatnio powiedziałem Magdzie, że będę przy niej tak długo, jak ona będzie przy 
mnie. Myślę że zrozumiała.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78069
Author: Alterek
Date: Sun, 29 Oct 2006 13:26
15 lines
1650 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

> Jednak odmowa dawania pieniędzy każdemu, kto o to prosi nie jest egoizmem.

To jak ja wczoraj. Bezdomny poprosił mnie o parę zł na piwo. Dałbym mu bez 
żadnego problemu, ale wcześniej jasno dał mi do zrozumienia, że mam ładny 
rower i szkoda byłoby go stracić (akurat przypinałem rower pod sklepem).

Nikt mnie nie będzie szantażował, czy mu się to podoba czy nie. Tak samo 
jest w związkach.

A rower był nienaruszony.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78059
Author: Roger
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:51
15 lines
1812 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
>>> Jak każdy będzie myślał o sobie to będzie pomyślane o wszystkich.
>>
>> Typowe podejście młodego, zdrowego i bogatego.
>
> Może życie zweryfikuje. Poza tym pisałem to w kontekście związków 
> partnerskich.
>
Będziesz mógł zaproponować z czystym sumieniem partnerowi / partnerce 
wspólne życie aż do zestarzenia się? A jeśli to ona wcześniej zaniemoże?

pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78060
Author: Alterek
Date: Sun, 29 Oct 2006 23:27
14 lines
1668 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Może życie zweryfikuje. Poza tym pisałem to w kontekście związków 
>> partnerskich.
>
> Będziesz mógł zaproponować z czystym sumieniem partnerowi / partnerce 
> wspólne życie aż do zestarzenia się? A jeśli to ona wcześniej zaniemoże?

Na razie niczego takiego nie planuję.

Jest dobrze. Jak przestanie to przestanie. Po co formalizować uczucia?

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78074
Author: Baj
Date: Mon, 30 Oct 2006 08:39
30 lines
2706 bytes
Użytkownik "adrian60"
>>  Podejrzewam że nawet utrzymałeś na dłużej te osoby, gdyż byłeś dla nich 
>> (jak to nazywasz) dobry finansowo.
>>
> Nie trwało to tylo (albo aż) rok

 Może bez tego trwało by dużo krócej.

>>  A może teraz popadasz w drugą skrajność?
> Jeżeli to będzie dla mnie korzystne to czemu nie ? Jeżeli ludzie nie liczą 
> się ze mną to czemu ja mam się liczyć

 Generalizujesz teraz, jakby wszyscy tacy byli. Poza tym może sam też 
doprowadzasz do takiej sytuacji, robiąc z siebie opiekuna finansowego od 
razu (?) Ciężko się czemuś takiem oprzeć młodym chłopakom.

> choć nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc " w drugą skrajność " Na 
> pewno nie będę prubował nikogo naciągać ale też i naciągaczy będę unikać.

 Nie to na myśli miałem. Skrajność od bycia tym 'opiekunem finansowym' do 
nie płacę 'nigdy nikomu za nic' (co Alterek chyba powiedział w którymś 
poście). Mierzi mnie troche ta druga postawa. Może z powodu mojej sytuacji. 
Sam jestem studentem, moi faceci (czy nawet powiedzmy osoby z którymi 
spotykałem się przynajmniej) byli/są :) te pare lat starsi, zatem w trochę 
innej sytuacji materialnej. Nie rozbijało się to nigdy o kase. Problem co 
najwyżej trochę ja miałem myśląc sobie, że zbytnia nierówność pod względem 
finansowym jest.

Baj 
Re: poczucie humoru
#78063
Author: PK
Date: Mon, 30 Oct 2006 10:47
11 lines
2116 bytes
w poprzednim odcinku Roger napisał(a):
> Będziesz mógł zaproponować z czystym sumieniem partnerowi / partnerce 
> wspólne życie aż do zestarzenia się? A jeśli to ona wcześniej zaniemoże?

no ale to chyba właśnie po to się człowiek wiąże. Żeby być na dobre i na 
złe, jak to w jednej przysiędze jest.
Nie wyobrażam sobie, żebym nie był przy moim Misiaku jak jest chory, z 
drugiej strony wcale tego od niego nie oczekuję, bo wiem, że w razie co nie 
muszę. Będzie wiedział co zrobić. Jeśli nie, to oznacza, że chujowo 
zainwestowałem w uczucia.
P. 
Re: poczucie humoru
#78075
Author: PK
Date: Mon, 30 Oct 2006 10:51
20 lines
2750 bytes
w poprzednim odcinku Baj napisał(a):
> Generalizujesz teraz, jakby wszyscy tacy byli. Poza tym może sam też 
> doprowadzasz do takiej sytuacji, robiąc z siebie opiekuna finansowego od 
> razu (?) Ciężko się czemuś takiem oprzeć młodym chłopakom.

dokładnie tak, jeśli szukasz błędu, to szukaj go u siebie. To nie jest tak, 
że lecą na Ciebie (piszę do Adriana) interesowni faceci, Ty takich ściągasz. 
Pomyśl czemu. I wcale nie dlatego, że lubisz młodszych a młodski wszyscy 
wykorzystują. SDam byłem z młodszym i "wykorzystywał" na tyle na ile ja 
postawiłem granicę. Tak jak pisze Baj, jak chcieliśmy iść do kina a nie miał 
pieniędzy, to ja płaciłem, ale jak miał, to on płacił za nas. I to jest 
również odpowiedź na akapit poniżej.

> Nie to na myśli miałem. Skrajność od bycia tym 'opiekunem finansowym' do 
> nie płacę 'nigdy nikomu za nic' (co Alterek chyba powiedział w którymś 
> poście). Mierzi mnie troche ta druga postawa. Może z powodu mojej
> sytuacji.  Sam jestem studentem, moi faceci (czy nawet powiedzmy osoby z
> którymi  spotykałem się przynajmniej) byli/są :) te pare lat starsi,
> zatem w trochę  innej sytuacji materialnej.
P. 
Re: poczucie humoru
#78076
Author: adrian60
Date: Mon, 30 Oct 2006 11:33
17 lines
2300 bytes
PK napisał(a):

> 
> dokładnie tak, jeśli szukasz błędu, to szukaj go u siebie. To nie jest 
> tak, że lecą na Ciebie (piszę do Adriana) interesowni faceci, Ty takich 
> ściągasz. Pomyśl czemu. I wcale nie dlatego, że lubisz młodszych a 
> młodski wszyscy wykorzystują. 
> 
Tak ale przecież nie krzyczę wszem i wobec "jestem przy kasie kto ma na 
mnie ochote, kto ma ochote wykorzystać mnie finansowo" Inna sprawa ze 
być może wychodzą z założenia że skoro mam prace to mam pieniądze, a 
skoro z takiego założenia wychodzą to sytuacja bez wyjścia bo w 99 % 
procentach naciągacze będą się kręcić koło mojej osoby. Niestety ale 
dochodzę do przekonania że młodzież która zawiera znajomość ze starszymi 
to potencjalni naciągacze. Mówi o tym moja mizerna statystyka bo gdyby z 
moich trzech choć jeden taki nie był to mógłbym napisać inaczej.
Pozdrawiam.
Re: poczucie humoru
#78077
Author: PK
Date: Mon, 30 Oct 2006 22:11
34 lines
3364 bytes
w poprzednim odcinku adrian60 napisał(a):
> Tak ale przecież nie krzyczę wszem i wobec "jestem przy kasie kto ma na 
> mnie ochote, kto ma ochote wykorzystać mnie finansowo"

a czy musisz krzyczeć? Czy nie zastanawiałeś się, czemu niektórzy ludzie są 
wiecznie narażeni na ataki innych a tacy sami inni nigdy nie byli 
zaatakowani? Niedawno rozwalił mnie gość, który szukał urządzenia do tego, 
żeby światło stopu mu migało, bo trzy osoby w krótkim czasie wjechały mu w 
kuper. Wcale nie pomyślał, że to z jego winy... Dziwne, bo jakoś nie widzę 
na około wjeżdżających w kuper kierowców.

> Inna sprawa ze być może wychodzą z założenia że skoro mam prace to mam 
> pieniądze, a skoro z takiego założenia wychodzą to sytuacja bez wyjścia bo 
> w 99 % procentach naciągacze będą się kręcić koło mojej osoby.

jeśli im pokazujesz, że mają po co, to będą się kręcić. Nie znam Cię, więc 
nie podpowiem, ale popatrz na siebie z boku, krytycznie i zastanów jakie 
dajesz znaki innym, które mogą być odebrane: nie ma problemu, zasponsoruję 
cię, ale daj mi siebie w zamian.

> Niestety ale
> dochodzę do przekonania że młodzież która zawiera znajomość ze starszymi 
> to potencjalni naciągacze.

a moja statystyka pokazuje, że jeśli pozwalam się naciągać, to naciągają.

> Mówi o tym moja mizerna statystyka bo gdyby z moich trzech choć jeden taki 
> nie był to mógłbym napisać inaczej.

więc jeszcze raz: popatrz na siebie, nie szukaj problemu u innych.
Idź do psychologa, porozmawiam z nim szczerze, idę o zakład, że w rozmowie 
wyciągnie od Ciebie informację i odpowiednio zinterpretuje, co takiego 
robisz, że przyciągasz naciągaczy albo, że ich tworzysz.
P. 
Re: poczucie humoru
#78064
Author: morituri
Date: Tue, 31 Oct 2006 17:40
21 lines
2178 bytes
PK <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał(a): 

> no ale to chyba właśnie po to się człowiek wiąże. Żeby być na dobre i na 
> złe, jak to w jednej przysiędze jest.

iii tam, człowiek się wiąże tylko dlatego że nienawidzi być sam, ma ochotę na
stałą dostawę seksu i liczy na poczucie bezpieczeństwa, czysty egoizm

> Nie wyobrażam sobie, żebym nie był przy moim Misiaku jak jest chory, z 
> drugiej strony wcale tego od niego nie oczekuję, bo wiem, że w razie co nie 
> muszę. Będzie wiedział co zrobić. Jeśli nie, to oznacza, że chujowo 
> zainwestowałem w uczucia.

jak wszyscy, oboje macie przede wszystkim nadzieję, że do tej ostateczności
nie dojdzie, bo związek byłby zwyczajnie przekichany

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: poczucie humoru
#78070
Author: morituri
Date: Tue, 31 Oct 2006 17:50
32 lines
2846 bytes
Alterek <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał(a): 

> To jak ja wczoraj. Bezdomny poprosił mnie o parę zł na piwo. Dałbym mu bez 
> żadnego problemu,

nigdy nie daję kasy ludziom którzy żebrzą przy kasach albo pod sklepami, w
polszy to jeszcze pół biedy, bo coś tam menele mamroczą i śmierdzą to łatwiej
ich zignorować, w portsmouth spotkałem się z kolesiami którzy byli młodsi odem
nie, przesiadywali pod sklepami całodobowymi i prosili o drobne z reszty,
kiedy mówiłem nie, a szybko stałem się z tego sławny, życzyli mi miłej nocy
tonem złośliwie sugerującym, że ich noc przyjemna nie będzie - jak to jest że
prosza o pieniądze kolesia takiego jak ja, który zaczynał w gorszej sytuacji
niż oni i jest w gorszej sytuacji, bo w obcym kraju, z gorszym językiem,
gorszą pracą, bo taką której nie chcą brać autochtoni itd?

ludziom w katowicach grającym na skrzypcach itp nie daję z tej prostej
przyczyny, że widzę ich w tych samych miejscach już tyle lat, grających to
samo z taką nieszczęśliwą miną, że primo: zarabiają wystarczająco na
przetrwanie, secundo: jeśli dorzucę im coś od siebie będą mieli dodatkowy
powód żeby się unieszczęśliwiać

o mało nie złamałem się w berlinie, kiedy do wagonu weszło dwóch kolesi i
bosko zaśpiewało "only you", ale byłem zmęczony po kilkunastu godzinach jazdy
pociągiem, to mnie chyba usprawiedliwia:)

od pomagania biednym jest opieka społeczna, a przede wszystkim oni sami

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: poczucie humoru
#78061
Author: Roger
Date: Tue, 31 Oct 2006 20:52
9 lines
1593 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> Jest dobrze. Jak przestanie to przestanie. Po co formalizować uczucia?
>
Hetero robią to dla dzieci.

pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78065
Author: Roger
Date: Tue, 31 Oct 2006 20:54
15 lines
1953 bytes
Użytkownik " morituri" <moriturizdaleka@NOSPAM.gazeta.pl> napisał
>
>> no ale to chyba właśnie po to się człowiek wiąże. Żeby być na dobre i na
>> złe, jak to w jednej przysiędze jest.
>
> iii tam, człowiek się wiąże tylko dlatego że nienawidzi być sam, ma ochotę 
> na
> stałą dostawę seksu i liczy na poczucie bezpieczeństwa, czysty egoizm
>
Ta stała dostawa seksu ma pewne zalety (wygoda i oszczędność czasu) ale z 
czasem potrzebne jest urozmaicenie.

pozdrawiam
Roger
Re: poczucie humoru
#78066
Author: morituri
Date: Tue, 31 Oct 2006 21:35
12 lines
1733 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> napisał(a): 

> Ta stała dostawa seksu ma pewne zalety (wygoda i oszczędność czasu) ale z 
> czasem potrzebne jest urozmaicenie.

ja bym sie tak nie popisywał brakiem zrozumienia przedmówcy postów

-- 
mts

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: poczucie humoru
#78062
Author: Alterek
Date: Tue, 31 Oct 2006 23:56
10 lines
1510 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Jest dobrze. Jak przestanie to przestanie. Po co formalizować uczucia?
>
> Hetero robią to dla dzieci.

Jak stwierdzę że chcę mieć dzieci...

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78071
Author: Alterek
Date: Wed, 01 Nov 2006 02:12
38 lines
2615 bytes
morituri <moriturizdaleka@nospam.gazeta.pl> wrote:

> nigdy nie daję kasy ludziom którzy żebrzą przy kasach albo pod sklepami,

Ja czasem daję, nie zbiednieję od tego. Jak ktoś naprawdę potrzebuje...

Częściej kupuję parę bułek w sklepie i daję.

> kiedy mówiłem nie, a szybko stałem się z tego sławny,

Bo wszyscy tam dają?

> życzyli mi miłej nocy tonem złośliwie sugerującym, że ich noc przyjemna nie 
> będzie - jak to jest że prosza o pieniądze kolesia takiego jak ja, który 
> zaczynał w gorszej sytuacji niż oni i jest w gorszej sytuacji, bo w obcym 
> kraju, z gorszym językiem, gorszą pracą, bo taką której nie chcą brać autochtoni 
> itd?

Bezczele i tyle :)

> ludziom w katowicach grającym na skrzypcach itp nie daję z tej prostej
> przyczyny, że widzę ich w tych samych miejscach już tyle lat, grających to
> samo z taką nieszczęśliwą miną, że primo: zarabiają wystarczająco na
> przetrwanie, secundo: jeśli dorzucę im coś od siebie będą mieli dodatkowy
> powód żeby się unieszczęśliwiać

Bo to jest sposób na życie.

Chociaż mam kumpla, który ma normalną pracę, a na gitarze gra na dworcu bo 
lubi.

> od pomagania biednym jest opieka społeczna, a przede wszystkim oni sami

A to akurat prawda... Chociaż ja czasem daję pare groszy. Bo mam, po prostu. 
Bo to też człowiek.

-- 
[ Alterek ] [ http://www.alterek.blog.pl/ ] [ E-miau: alterek (@) blog.pl ]
Re: poczucie humoru
#78078
Author: Baj
Date: Wed, 01 Nov 2006 18:26
11 lines
1771 bytes
Użytkownik "PK"
>> Niestety ale
>> dochodzę do przekonania że młodzież która zawiera znajomość ze starszymi 
>> to potencjalni naciągacze.
>
> a moja statystyka pokazuje, że jeśli pozwalam się naciągać, to naciągają.

 No bo jak daje, to dlaczego nie brać? Przecież tak dużo łatwiej.

Baj 
Page 1 of 2 • 60 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads