Thread View: alt.pl.gry.konsole.underground
3 messages
3 total messages
Started by Sebastian Polit
Tue, 19 Jun 2007 18:40
Colin McRae DIRT - garść wrażeń (długie)
Author: Sebastian Polit
Date: Tue, 19 Jun 2007 18:40
Date: Tue, 19 Jun 2007 18:40
52 lines
3714 bytes
3714 bytes
Witam, dzisiaj rano w moje łapy wpadła nowa produkcja Codemasters. Ku mojemu zdziwieniu, bo wydawało mi się, że do premiery jeszcze szmat czasu. Przede wszystkim, jak wiadomo, gra zmieniła swe oblicze - teraz traktuje o szeroko pojętych rajdach różnego rodzaju. Poza typowymi dla "Colinów" autami klasy WRC, tym razem siądziemy również za kierwownicą jeep'ów, buggy, ciężarówek. Bałem się przede wszystkim tych ostatnich - ze względu na dynamikę. Wydawało mi się, że rajd będzie cholernie wolny i tym samym nudny. Na szczęście tytuł jest bardzo, bardzo dynamiczny. W ciasnych zakrętach "głupie" 110 km/h potrafi nieźle podekscytować :> To pierwsza, ogromna zaleta. W większość gier "rajdopodobnych", bądź "colinopodobnych" gra się schematycznie - kilka oes'ów, zmiana otoczenia, kolejne oes'y itd. Tym razem, z racji nowych konkurencji, zabawa nie jest schematyczna i nie nudzi się. Wręcz odwrotnie, DIRT sprawia masę frajdy. Rozpychając się między pick-up'ami czułem się jakbym grał we Flatout, chwilę potem prułem przez pustynię niczym w Motorstorm, jeszcze później brałem udział w rallycrossie jakby żywcem wyjętym z RSC2, by ostatecznie wystartować, w typowym dla serii, rajdzie WRC. Póki co na liczniku mam 2 godziny, 15 minut gry. Póki co nie nudzi się ani trochę. Pierwsze odpalenie gry napawało mnie niemałym rozczarowaniem. Otóż sterowanie, model jazdy... khem... ktoś, coś spieprzył :> Pojazdy reagują nerwowo i chaotycznie, momentami trudno je opanować nawet na prostym odcinku toru. Zdecydowanie pomaga zmiany kamery, na tę "ze zderzaka". Zabieg prosty, a zabawa od razu przypomina odczucia z poprzednich części serii. Jedyna wada takiego rozwiązania - nie widzimy pojazdu, który prowadzimy. Niby nic, ale... ...auta i otoczenie są śliczne! Oczywiście nie wszystkie tory prezentują ten sam poziom. Najgorzej prezentują się odcinnki pustynne, bo są... pustawe :> Nie zmnienia to faktu, że momentami DIRT wygląda F-E-N-O-M-E-N-A-L-N-I-E. Nie przesadzam, na moim głupim SD, jeden z odcinków specialnych Australii wprawił mnie w osłupienie. Mam nadzieję, że uświadczę również zimowej scenerii (w RSC2 to szwedzkie oes'y prezentowały się IMO najlepiej - te genialne refleksy świetlne). Na końcu chciałbym wspomnieć o takich błahostkach jak świente, nietuzinkowe menu (w którym, niestety, towarzyszy nam swoisty komentator rodem z Burnouta), fajne replay'e (fajna właściwie jest tylko możliwość zwolnienia powtórki - wtedy na podkład muzyczny nakładany jest filtr, który sprawia miłe wrażenie :>) i ogólny feeling gry. Tak jak napisałem wcześniej, na liczniku mam trochę ponad 2 h gry, a radością wracam do konsoli (mimo, że od poniedziałku mam sesję :>) -- Pozdrawiam, Sebastian Polit polit.com.pl
Re: Colin McRae DIRT - garść wrażeń (długie)
Author: PW
Date: Tue, 19 Jun 2007 20:30
Date: Tue, 19 Jun 2007 20:30
28 lines
2323 bytes
2323 bytes
Sebastian Polit napisał(a): [...] > Na końcu chciałbym wspomnieć o takich błahostkach jak świente, > nietuzinkowe menu (w którym, niestety, towarzyszy nam swoisty komentator > rodem z Burnouta), fajne replay'e (fajna właściwie jest tylko możliwość > zwolnienia powtórki - wtedy na podkład muzyczny nakładany jest filtr, > który sprawia miłe wrażenie :>) i ogólny feeling gry. Tak jak napisałem > wcześniej, na liczniku mam trochę ponad 2 h gry, a radością wracam do > konsoli (mimo, że od poniedziałku mam sesję :>) Hmm... chyba dam tej grze drugą szansę. Ja spędziłem z tym tytułem około godzinki, i im dłużej grałem, to coraz bardziej się zniechęcałem. Graficznie wydaje mi się, że plastik dobija się każdym centymetrem ekranu, sztuczny jak "worek" dym/pył/kurz, najbardziej plastikowe wydawały mi się koła pojazdu, jakoś tak dziwnie dotykające nawierzchni. Model jazdy okazał się być czymś w rodzaju ślizgu bezwładnego w nieznanej przestrzeni. No a zajebistymi menusami nie pogram za długo ;) Być może źle podszedłem do tego tytułu, albo jakieś spaczone spojrzenie miałem tego dnia, jednak zawiodłem się okrutnie ;) Mam nadzieję, że szansa, którą obdarzę zapewne niebawem jeszcze raz ten tytuł nie zostanie zmarnowana... -- PW
Re: Colin McRae DIRT - garść wrażeń (długie)
Author: Screwball
Date: Fri, 22 Jun 2007 12:58
Date: Fri, 22 Jun 2007 12:58
71 lines
4783 bytes
4783 bytes
> Przede wszystkim, jak wiadomo, gra zmieniła swe oblicze - teraz traktuje o > szeroko pojętych rajdach różnego rodzaju. Poza typowymi dla "Colinów" > autami klasy WRC, tym razem siądziemy również za kierwownicą jeep'ów, > buggy, ciężarówek. Bałem się przede wszystkim tych ostatnich - ze względu > na dynamikę. Wydawało mi się, że rajd będzie cholernie wolny i tym samym > nudny. Na szczęście tytuł jest bardzo, bardzo dynamiczny. W ciasnych > zakrętach "głupie" 110 km/h potrafi nieźle podekscytować :> To pierwsza, > ogromna zaleta. Nie wiem po co oni wsadzali te ciezarowki i inne cuda. Totalnie dretwo sie tym jezdzi. > W większość gier "rajdopodobnych", bądź "colinopodobnych" gra się > schematycznie - kilka oes'ów, zmiana otoczenia, kolejne oes'y itd. Tym > razem, z racji nowych konkurencji, zabawa nie jest schematyczna i nie > nudzi się. Wręcz odwrotnie, DIRT sprawia masę frajdy. Rozpychając się > między pick-up'ami czułem się jakbym grał we Flatout, chwilę potem prułem > przez pustynię niczym w Motorstorm, jeszcze później brałem udział w > rallycrossie jakby żywcem wyjętym z RSC2, by ostatecznie wystartować, w > typowym dla serii, rajdzie WRC. Póki co na liczniku mam 2 godziny, 15 > minut gry. Póki co nie nudzi się ani trochę. Jak wyzej. > Pierwsze odpalenie gry napawało mnie niemałym rozczarowaniem. Otóż > sterowanie, model jazdy... khem... ktoś, coś spieprzył :> Pojazdy reagują > nerwowo i chaotycznie, momentami trudno je opanować nawet na prostym > odcinku toru. Zdecydowanie pomaga zmiany kamery, na tę "ze zderzaka". > Zabieg prosty, a zabawa od razu przypomina odczucia z poprzednich części > serii. Jedyna wada takiego rozwiązania - nie widzimy pojazdu, który > prowadzimy. Niby nic, ale... Poza wipeoutem nigdy nie gralem na "niskich" kamerach. Tutaj po paru przejazdach z kamką na sznurku za samochodem chcialem juz olac ta gre. Jakos dziwnie plynely mi te fury. Ale tak z nudów sprawdzilem kamere z maski... i mnie po prostu zassalo. czad! > ...auta i otoczenie są śliczne! Oczywiście nie wszystkie tory prezentują > ten sam poziom. Najgorzej prezentują się odcinnki pustynne, bo są... > pustawe :> Nie zmnienia to faktu, że momentami DIRT wygląda > F-E-N-O-M-E-N-A-L-N-I-E. Nie przesadzam, na moim głupim SD, jeden z > odcinków specialnych Australii wprawił mnie w osłupienie. Mam nadzieję, że > uświadczę również zimowej scenerii (w RSC2 to szwedzkie oes'y prezentowały > się IMO najlepiej - te genialne refleksy świetlne). Mi tam sie podobaja te pustynne. Czasem jak na horyzoncie zamajacza pagorki porosniete jakimis biednymi drzewkami - no wyglada to slicznie. Nagorsze imo sa wszystkie te zamkniete loopy, wyjete jakby z innej gry. ble. > Na końcu chciałbym wspomnieć o takich błahostkach jak świente, > nietuzinkowe menu (w którym, niestety, towarzyszy nam swoisty komentator > rodem z Burnouta), fajne replay'e (fajna właściwie jest tylko możliwość > zwolnienia powtórki - wtedy na podkład muzyczny nakładany jest filtr, > który sprawia miłe wrażenie :>) ten filtr to prosty cutoff, czyli sciecie czestotliwosci - w tym przypadku wysokich, co daje "podwodny" efekt. > i ogólny feeling gry. Tak jak napisałem > wcześniej, na liczniku mam trochę ponad 2 h gry, a radością wracam do > konsoli (mimo, że od poniedziałku mam sesję :>) mnie gra coraz bardziej zasysa. szkoda, ze trzeba przechodzic rowniez te ewidentnie dodane na sile rozne motorstormowate levele. niestety jest jeszcze jedno ale, ktore mnie po prostu dobija - LOADINGI! no przeciez wczoraj to zdarzylem obiad zjesc zanim to weszlo (az mi sie czasy atari przypomnialy). pozdr Screwball pocisk.com
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads