Thread View: alt.pl.fan.trzypion
38 messages
38 total messages
Started by Adam Płaszczyca
Mon, 05 Jul 2004 10:00
Grecja górą :)
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 05 Jul 2004 10:00
Date: Mon, 05 Jul 2004 10:00
7 lines
1183 bytes
1183 bytes
A Dzika ma doła :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
z innej beczki
Author: Nikita
Date: Mon, 05 Jul 2004 10:27
Date: Mon, 05 Jul 2004 10:27
21 lines
2093 bytes
2093 bytes
Skoro już się odzywamy, to ja (kiedyś chyba obiecałam zameldować) zaliczyłam wczoraj pierwszą stłuczkę. Nie doceniłam potęgi mokrej nawierzchni (na suchej bym 5x zdążyła zahamować bez wpadania w poślizg, eh) i urwałam Murzynowi zderzak (jakiś duży, stary, kanciasty samochód, nawet z nerwów nie spojrzałam jaki). Cały bagaż skoczył do przodu, lekko poczułam działanie pasów, ale fajnie ;> Udało mi się w panice wbić im ten zderzak (bo było ich dwóch, coś nawet zaczeli mi ciamkać w swoim języku nad głową), znaczy rękoma oczywiście, na miejsce tak, że praaawie nie wystawał. I pojechaaali. A mój kartonowy kurdupel wyszedł z tego nawet bez rysy na lakierowanym zderzaku :> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Od wczoraj to wiem i będę ostrożniejsza ;> Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie walnęłam (a już zaczęłam sporo jeździć, nauczyłam się wpychać i cwaniaczyć w korkach, raz żeśmy się nawet z kolegami bawili w dwusamochodziany pościg po Ochocie z zakrętami na ręcznym ;>), a tu takie coś, na prostej drodze, gdzieś koło pl.Szembeka, boszsz.... A wrrr ;) -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 05 Jul 2004 14:25
Date: Mon, 05 Jul 2004 14:25
17 lines
1838 bytes
1838 bytes
On Mon, 5 Jul 2004 12:27:48 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie walnęłam (a
>już zaczęłam sporo jeździć, nauczyłam się wpychać i cwaniaczyć w korkach,
>raz żeśmy się nawet z kolegami bawili w dwusamochodziany pościg po Ochocie z
>zakrętami na ręcznym ;>), a tu takie coś, na prostej drodze, gdzieś koło
>pl.Szembeka, boszsz.... A wrrr ;)
Taaaaak. No cóż, mam nadzieję, że masz w dowodzie grupę krwi wbitą.
Wiesz, szkoda, żeby się tyle młodych organów zmarnowało :)
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 05 Jul 2004 15:12
Date: Mon, 05 Jul 2004 15:12
12 lines
1230 bytes
1230 bytes
> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Tia.... Komu to dzisiaj, panie, prawo jazdy dają. ZMC-NDP. pzdr TRad PS Micia, przyznaj się: chciałaś tych Murzynów poderwać na stłuczkę.
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 05 Jul 2004 15:41
Date: Mon, 05 Jul 2004 15:41
15 lines
1560 bytes
1560 bytes
On Mon, 05 Jul 2004 17:12:14 +0200, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>Tia....
>
>Komu to dzisiaj, panie, prawo jazdy dają. ZMC-NDP.
Tym, co zdali egzamin. Niestety, mało kto tłucze do łbów kurzsantom,
że zadć egazmin to nei znaczy umieć jeździć.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Tue, 06 Jul 2004 12:26
Date: Tue, 06 Jul 2004 12:26
15 lines
1391 bytes
1391 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > Taaaaak. No cóż, mam nadzieję, że masz w dowodzie grupę krwi wbitą. Aha, bo Ty niiigdy nie miałeś stłuczki... Ja przynajmniej tirom nie podskakuję na lodzie :P > Wiesz, szkoda, żeby się tyle młodych organów zmarnowało :) Sam jesteś młody organ :> Nic się nie marnuje, póki co. I na Twoje nieszczęście będę się starała pożyć jak najdłużej ;P -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Tue, 06 Jul 2004 12:37
Date: Tue, 06 Jul 2004 12:37
19 lines
1644 bytes
1644 bytes
Tomasz Radko wrote: >> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. > Tia.... > Komu to dzisiaj, panie, prawo jazdy dają. ZMC-NDP. Za Twoich czasów zapewnie nie było wypadków, gwałtów, zazdrości, głodu w Etiopii... Ale teraz, ekhm, otwórz oczy... szerzej... o taaak... Ja i tak mam dość długi staż bezkolizyjnej jazdy. A to właściwie też się nie liczy, skoro nic się nie stało :> > PS Micia, przyznaj się: chciałaś tych Murzynów poderwać na stłuczkę. Mhm! A jakby jeszcze się coś poważniejszego stało, to by się załapało jeszcze paru przystojnych umundurowanych panów policjantów. Ale nie wyszło, no... ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 06 Jul 2004 13:34
Date: Tue, 06 Jul 2004 13:34
24 lines
1912 bytes
1912 bytes
On Tue, 6 Jul 2004 14:26:08 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>> Taaaaak. No cóż, mam nadzieję, że masz w dowodzie grupę krwi wbitą.
>
>Aha, bo Ty niiigdy nie miałeś stłuczki... Ja przynajmniej tirom nie
>podskakuję na lodzie :P
Miałem. W baaaardzo trudnych warunkach.
>> Wiesz, szkoda, żeby się tyle młodych organów zmarnowało :)
>
>Sam jesteś młody organ :>
Dziękuje za kompelent.
>Nic się nie marnuje, póki co. I na Twoje nieszczęście będę się starała pożyć
>jak najdłużej ;P
Znaczy, rezygnujesz z uzywania srajczenta?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Tue, 06 Jul 2004 15:16
Date: Tue, 06 Jul 2004 15:16
23 lines
1784 bytes
1784 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > Miałem. W baaaardzo trudnych warunkach. No ja miałam naglą ulewę i baaardzo głęboką kałużę ;) A w trudnych warunkach, o ile mi wiadomo, powinno się zachować wzmożoną ostrożność i dużo mocniej skoncentrować się na niedopuszczeniu do stłuczki (z uwagi na ryzyko większych konsekwencji). I nie może być mowy o chwilowym zagapieniu się. Czyżbyś więc mimo usilnych starań nie mógł zapanować nad samochodem? :> >> Sam jesteś młody organ :> > Dziękuje za kompelent. Sam jesteś 'kompelent' ;D > Znaczy, rezygnujesz z uzywania srajczenta? Nie, bo póki co, mnie nie zawiodło. To, że potrafi pływać, nie może przekreślić łączącej nas więzi ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Wed, 07 Jul 2004 08:44
Date: Wed, 07 Jul 2004 08:44
38 lines
2530 bytes
2530 bytes
On Tue, 6 Jul 2004 17:16:53 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>Adam Płaszczyca wrote:
>> Miałem. W baaaardzo trudnych warunkach.
>
>No ja miałam naglą ulewę i baaardzo głęboką kałużę ;)
To sa warunki lekko utrudnione.
>A w trudnych warunkach, o ile mi wiadomo, powinno się zachować wzmożoną
>ostrożność i dużo mocniej skoncentrować się na niedopuszczeniu do stłuczki
>(z uwagi na ryzyko większych konsekwencji). I nie może być mowy o chwilowym
>zagapieniu się. Czyżbyś więc mimo usilnych starań nie mógł zapanować nad
>samochodem? :>
Owszem, nie byłem w stanie. Jazda to zawsze ryzyko, przewidzieć
wszystkioego się nie da. Ja na przykład nie przewidziałem, że wpadnę
na lód, pomimo sprawdzenia co jest pod kołami.
>>> Sam jesteś młody organ :>
>> Dziękuje za kompelent.
>
>Sam jesteś 'kompelent' ;D
Cóż, skoros stara ;)
>> Znaczy, rezygnujesz z uzywania srajczenta?
>
>Nie, bo póki co, mnie nie zawiodło. To, że potrafi pływać, nie może
>przekreślić łączącej nas więzi ;>
Cóz, widac uważasz swe nogi za niewiele warte.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Wed, 07 Jul 2004 22:36
Date: Wed, 07 Jul 2004 22:36
32 lines
2254 bytes
2254 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> No ja miałam naglą ulewę i baaardzo głęboką kałużę ;) > To sa warunki lekko utrudnione. Przecież wiem, to była ironia... Na drugi raz skojarzę, że jak 2 minuty wcześniej przez 30 sekund lało, to mimo pięknego słoneczka kałuże mogą być mocno śliskie ;) > Owszem, nie byłem w stanie. Jazda to zawsze ryzyko, przewidzieć > wszystkioego się nie da. Ja na przykład nie przewidziałem, że wpadnę > na lód, pomimo sprawdzenia co jest pod kołami. No ja w, jak to ująłeś, baaardzo trudnych warunkach raczej darowałabym sobie wyprzedzanie tira. To w miarę logiczne, że przy mrozie fakt, iż w rozjeżdżonej części jezdni lodu nie ma nie znaczy, że nie ma go na środku... :>> >> Sam jesteś 'kompelent' ;D > Cóż, skoros stara ;) Kompelentna ;) >> Nie, bo póki co, mnie nie zawiodło. To, że potrafi pływać, nie może >> przekreślić łączącej nas więzi ;> > Cóz, widac uważasz swe nogi za niewiele warte. Wiele, wiele... Ale między zepsuciem nóg a brakiem nawet najmniejszej ryski na lakierze jest chyba spooora przepaść :> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Thu, 08 Jul 2004 07:48
Date: Thu, 08 Jul 2004 07:48
37 lines
2799 bytes
2799 bytes
On Thu, 8 Jul 2004 00:36:33 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>>> No ja miałam naglą ulewę i baaardzo głęboką kałużę ;)
>> To sa warunki lekko utrudnione.
>
>Przecież wiem, to była ironia... Na drugi raz skojarzę, że jak 2 minuty
>wcześniej przez 30 sekund lało, to mimo pięknego słoneczka kałuże mogą być
>mocno śliskie ;)
No tak... Umiejętności przewidywania w szkole ani w książkach nie
ma...
>No ja w, jak to ująłeś, baaardzo trudnych warunkach raczej darowałabym sobie
>wyprzedzanie tira. To w miarę logiczne, że przy mrozie fakt, iż w
>rozjeżdżonej części jezdni lodu nie ma nie znaczy, że nie ma go na środku...
>:>>
I miałabyś zagrożenie tym, że ten z przodu przychamuje, ten z tyłu nie
będzie mógł i będziesz sprasowana między naczepą a ciągnikiem tego z
tyłu. Szansa na odniesienie obrażeń przy wyprzedzaniu była IMHO
mniejsza.
Ty to bys nosa z domu nie wyściubiła i tyle.
>>> Nie, bo póki co, mnie nie zawiodło. To, że potrafi pływać, nie może
>>> przekreślić łączącej nas więzi ;>
>> Cóz, widac uważasz swe nogi za niewiele warte.
>
>Wiele, wiele... Ale między zepsuciem nóg a brakiem nawet najmniejszej ryski
>na lakierze jest chyba spooora przepaść :>
Nie w srajtku. Te autka maja bardzo niewielki margines.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Thu, 08 Jul 2004 22:56
Date: Thu, 08 Jul 2004 22:56
33 lines
2475 bytes
2475 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > No tak... Umiejętności przewidywania w szkole ani w książkach nie > ma... W Twoim źródle wiedzy jak widać również, skoro nie przewidziałeś lodu :> > I miałabyś zagrożenie tym, że ten z przodu przychamuje, ten z tyłu nie > będzie mógł i będziesz sprasowana między naczepą a ciągnikiem tego z > tyłu. Szansa na odniesienie obrażeń przy wyprzedzaniu była IMHO > mniejsza. Och, biedny Adaś otoczony przez potwory... Mam uwierzyć, że sobie spokojnie jechałeś wlokąc się długi czas za pierwszym tirem, a ten drugi Cię po jakimś czasie dogonił i dopiero wtedy podjąłeś decyzję o heroicznej ucieczce? Czy może jednak najpierw wyprzedziłeś tego z tyłu i wpakowałeś się między dwa? :> > Ty to bys nosa z domu nie wyściubiła i tyle. Oj, puuudło, Krynico. Ja jestem typowe 'no risk - no fun'. Co bynajmniej nie oznacza, że w wolnych chwilach lubię wyskakiwać z 10 piętra bez spadochronu... >> Wiele, wiele... Ale między zepsuciem nóg a brakiem nawet >> najmniejszej ryski na lakierze jest chyba spooora przepaść :> > Nie w srajtku. Te autka maja bardzo niewielki margines. Dlatego nie jeżdżę tak, żeby móc władować się komuś w dupę 100-tką, czy 60-tką. -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 09 Jul 2004 07:03
Date: Fri, 09 Jul 2004 07:03
30 lines
1971 bytes
1971 bytes
Nikita wrote: > Tomasz Radko wrote: > >>>W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. >> >>Tia.... >>Komu to dzisiaj, panie, prawo jazdy dają. ZMC-NDP. > > Za Twoich czasów zapewnie nie było wypadków, gwałtów, zazdrości, głodu w > Etiopii... Yup. Bo rządzili tam biali ludzie. > Ale teraz, ekhm, otwórz oczy... szerzej... o taaak... Ja i tak > mam dość długi staż bezkolizyjnej jazdy. ZMC mawiano: _ledwo_ pół roku pojeździł, i już w coś rąbnął. Obecnie najwyraźniej mawia się: _aż_ pół roku. >>PS Micia, przyznaj się: chciałaś tych Murzynów poderwać na stłuczkę. > > Mhm! A jakby jeszcze się coś poważniejszego stało, to by się załapało > jeszcze paru przystojnych umundurowanych panów policjantów. Ale nie wyszło, > no... ;> Rozumiem. Zbyt wilgotno było aby rozsądną orgietkę na ulicy zmontować. pzdr TRad
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 09 Jul 2004 08:07
Date: Fri, 09 Jul 2004 08:07
49 lines
3182 bytes
3182 bytes
On Fri, 9 Jul 2004 00:56:51 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>> No tak... Umiejętności przewidywania w szkole ani w książkach nie
>> ma...
>
>W Twoim źródle wiedzy jak widać również, skoro nie przewidziałeś lodu :>
Ależ przewidziałem możliwiść jego wystąpienia.
>> I miałabyś zagrożenie tym, że ten z przodu przychamuje, ten z tyłu nie
>> będzie mógł i będziesz sprasowana między naczepą a ciągnikiem tego z
>> tyłu. Szansa na odniesienie obrażeń przy wyprzedzaniu była IMHO
>> mniejsza.
>
>Och, biedny Adaś otoczony przez potwory... Mam uwierzyć, że sobie spokojnie
>jechałeś wlokąc się długi czas za pierwszym tirem, a ten drugi Cię po jakimś
>czasie dogonił i dopiero wtedy podjąłeś decyzję o heroicznej ucieczce? Czy
>może jednak najpierw wyprzedziłeś tego z tyłu i wpakowałeś się między dwa?
>:>
Jak widać nei zrozumiałaś. Tłumaczyć cielątkom nie chce mi sie.
>> Ty to bys nosa z domu nie wyściubiła i tyle.
>
>Oj, puuudło, Krynico. Ja jestem typowe 'no risk - no fun'. Co bynajmniej nie
>oznacza, że w wolnych chwilach lubię wyskakiwać z 10 piętra bez
>spadochronu...
Wiem, wiem. O ile risk nei na swoje konto :)
>>> Wiele, wiele... Ale między zepsuciem nóg a brakiem nawet
>>> najmniejszej ryski na lakierze jest chyba spooora przepaść :>
>> Nie w srajtku. Te autka maja bardzo niewielki margines.
>
>Dlatego nie jeżdżę tak, żeby móc władować się komuś w dupę 100-tką, czy
>60-tką.
Czyli po podwórku?
BTW - wczoraj przejeżdżałem przez Skierdy. Strasznie wam się droga
rozłazi.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Sat, 10 Jul 2004 22:06
Date: Sat, 10 Jul 2004 22:06
42 lines
2796 bytes
2796 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> W Twoim źródle wiedzy jak widać również, skoro nie przewidziałeś >> lodu :> > Ależ przewidziałem możliwiść jego wystąpienia. I nie wyciągnąłeś z tego wniosków. >> Och, biedny Adaś otoczony przez potwory... Mam uwierzyć, że sobie >> spokojnie jechałeś wlokąc się długi czas za pierwszym tirem, a ten >> drugi Cię po jakimś czasie dogonił i dopiero wtedy podjąłeś decyzję >> o heroicznej ucieczce? Czy może jednak najpierw wyprzedziłeś tego z >> tyłu i wpakowałeś się między dwa? > Jak widać nei zrozumiałaś. Tłumaczyć cielątkom nie chce mi sie. I dlatego nie potrafisz odpowiedzieć na najprostsze pod słońcem pytanie? Łopatologicznie - sytuacja była taka: a) jechałeś za tirem nr 1, po czym dogonił Cię drugi b) wyprzedzałeś 2 tiry po kolei na raty c) inna (jaka?) > Wiem, wiem. O ile risk nei na swoje konto :) I kto to mówi... Ten, który się panicznie bał ryzyka pozostania między dwoma tirami ;> >> Dlatego nie jeżdżę tak, żeby móc władować się komuś w dupę 100-tką, >> czy 60-tką. > Czyli po podwórku? Większość kolizji jest poprzedzona rozpaczliwym hamowaniem w ostatniej chwili, wskutek czego prawie nikt nie wali 60-tką. > BTW - wczoraj przejeżdżałem przez Skierdy. Strasznie wam się droga > rozłazi. Ale to nie ja tym razem! ;> To po zimie tak jeszcze... Mogliby na całej trasie rzucić taką nowiutką, jak na tych dwóch odcinkach (przed i za Skierdami). -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Sat, 10 Jul 2004 22:10
Date: Sat, 10 Jul 2004 22:10
19 lines
1650 bytes
1650 bytes
Tomasz Radko wrote: > ZMC mawiano: _ledwo_ pół roku pojeździł, i już w coś rąbnął. Zaraz rąbnął... To lekkie szturchnięcie było. Nawet jakby to był słupek to by się chyba nic sejczakowi nie wgniotło na mordce. > Obecnie najwyraźniej mawia się: _aż_ pół roku. Prawo jazdy mam teoretycznie już 3 lata ;> > Rozumiem. Zbyt wilgotno było aby rozsądną orgietkę na ulicy zmontować. Nie w takich warunkach sie montowało... ;> Poza tym - jak to tak? Murzyni + policjanci i to wszystko w kałuży pod dyndającym zderzakiem na środku skrzyżowania? Eeee.... -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 11 Jul 2004 08:33
Date: Sun, 11 Jul 2004 08:33
23 lines
1760 bytes
1760 bytes
Nikita wrote: >>Obecnie najwyraźniej mawia się: _aż_ pół roku. > > Prawo jazdy mam teoretycznie już 3 lata ;> A jeździsz od ...? >>Rozumiem. Zbyt wilgotno było aby rozsądną orgietkę na ulicy zmontować. > > Nie w takich warunkach sie montowało... ;> Gruppensex na wilgotnym asfalcie? Brrrrrr!!! Micia, nie masz Ty w sobie aby czegoś z masochistki? ;) > Poza tym - jak to tak? Murzyni + policjanci i to wszystko w kałuży pod > dyndającym zderzakiem na środku skrzyżowania? Eeee.... ^^^^^^^^^^ Faktycznie, jak zderzak dyndał, to nic z tego. pzdr TRad
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 11 Jul 2004 11:53
Date: Sun, 11 Jul 2004 11:53
51 lines
3190 bytes
3190 bytes
On Sun, 11 Jul 2004 00:06:23 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>>> W Twoim źródle wiedzy jak widać również, skoro nie przewidziałeś
>>> lodu :>
>> Ależ przewidziałem możliwiść jego wystąpienia.
>I nie wyciągnąłeś z tego wniosków.
O, naprawdę? Dowiedź, że to, co napisałaś jest prawdą :)
>I dlatego nie potrafisz odpowiedzieć na najprostsze pod słońcem pytanie?
>Łopatologicznie - sytuacja była taka:
>a) jechałeś za tirem nr 1, po czym dogonił Cię drugi
>b) wyprzedzałeś 2 tiry po kolei na raty
>c) inna (jaka?)
No skoro wypowiadasz się twierdząco o całym zdarzeniu, to chyba
ustaliłaś najpierw jego przebieg. Chyba nie oceniasz bez znajomości
faktów, prawda?
>> Wiem, wiem. O ile risk nei na swoje konto :)
>I kto to mówi... Ten, który się panicznie bał ryzyka pozostania między dwoma
>tirami ;>
Nie znam takiego. MOże zdradzisz kim on jest?
>>> Dlatego nie jeżdżę tak, żeby móc władować się komuś w dupę 100-tką,
>>> czy 60-tką.
>> Czyli po podwórku?
>Większość kolizji jest poprzedzona rozpaczliwym hamowaniem w ostatniej
>chwili, wskutek czego prawie nikt nie wali 60-tką.
Podaj źródło swych rewelacyjnych danych :)
>> BTW - wczoraj przejeżdżałem przez Skierdy. Strasznie wam się droga
>> rozłazi.
>
>Ale to nie ja tym razem! ;>
>To po zimie tak jeszcze... Mogliby na całej trasie rzucić taką nowiutką, jak
>na tych dwóch odcinkach (przed i za Skierdami).
Mogliby. Zagłosuj na jakieś LSD, to na pewno tak zrobią ;)
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:54
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:54
33 lines
2545 bytes
2545 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> I nie wyciągnąłeś z tego wniosków. > O, naprawdę? Dowiedź, że to, co napisałaś jest prawdą :) Skoro wiedziałeś, że może być lód, a mimo to wjechałeś na niego, w efekcie lądując w rowie, to albo nie wyciągnąłeś wniosków, albo, co gorsza, je zignorowałeś. >> I dlatego nie potrafisz odpowiedzieć na najprostsze pod słońcem >> pytanie? Łopatologicznie - sytuacja była taka: >> a) jechałeś za tirem nr 1, po czym dogonił Cię drugi >> b) wyprzedzałeś 2 tiry po kolei na raty >> c) inna (jaka?) > No skoro wypowiadasz się twierdząco o całym zdarzeniu, to chyba > ustaliłaś najpierw jego przebieg. Chyba nie oceniasz bez znajomości > faktów, prawda? Jednak dobrze myślałam, nie potrafisz... >> I kto to mówi... Ten, który się panicznie bał ryzyka pozostania >> między dwoma tirami ;> > Nie znam takiego. MOże zdradzisz kim on jest? A spróbuj się raz sam domyślić. Kiedyś musi się udać :) > Podaj źródło swych rewelacyjnych danych :) Dopóki nie odpowiesz mi, jak było z tym drugim tirem, niczego Ci nie będę podawać... -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:56
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:56
19 lines
1594 bytes
1594 bytes
Tomasz Radko wrote: >> Prawo jazdy mam teoretycznie już 3 lata ;> > A jeździsz od ...? Po obrzeżach Warszawy (+ zwroty na placyku manewrowym ;>) od początku. Po mieście od pół roku. > Gruppensex na wilgotnym asfalcie? Brrrrrr!!! Micia, nie masz Ty w > sobie aby czegoś z masochistki? ;) A kto powiedział, że to ja miałam być na dole? ;> > Faktycznie, jak zderzak dyndał, to nic z tego. A jak go naprawiłam, to wzięli i sobie poszli ;( -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 15 Jul 2004 19:06
Date: Thu, 15 Jul 2004 19:06
31 lines
1975 bytes
1975 bytes
Nikita wrote: > Tomasz Radko wrote: > >>>Prawo jazdy mam teoretycznie już 3 lata ;> >> >>A jeździsz od ...? > > > Po obrzeżach Warszawy (+ zwroty na placyku manewrowym ;>) od początku. Po > mieście od pół roku. Faktycznie. Pół roku bez stłuczki - rekord Polski i okolic. >>Gruppensex na wilgotnym asfalcie? Brrrrrr!!! Micia, nie masz Ty w >>sobie aby czegoś z masochistki? ;) > > A kto powiedział, że to ja miałam być na dole? ;> [....] [ustawa o ochronie usenetu przed treściami naruszającymi przyzwoitość] >>Faktycznie, jak zderzak dyndał, to nic z tego. > > A jak go naprawiłam, to wzięli i sobie poszli ;( Ten zderzak? Micia, to fetyszyści byli, nic byś z nich nie wydusiła. pzdr TRad
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 16 Jul 2004 07:25
Date: Fri, 16 Jul 2004 07:25
14 lines
1735 bytes
1735 bytes
On Thu, 15 Jul 2004 21:06:04 +0200, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>> A jak go naprawiłam, to wzięli i sobie poszli ;(
>
>Ten zderzak? Micia, to fetyszyści byli, nic byś z nich nie wydusiła.
Nie, Micię ;)
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:15
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:15
21 lines
1831 bytes
1831 bytes
Tomasz Radko wrote: > Faktycznie. Pół roku bez stłuczki - rekord Polski i okolic. Mnie i okolic ;) >> A kto powiedział, że to ja miałam być na dole? ;> > [....] [ustawa o ochronie usenetu przed treściami naruszającymi > przyzwoitość] Wymiękamy? :> >> A jak go naprawiłam, to wzięli i sobie poszli ;( > Ten zderzak? Micia, to fetyszyści byli, nic byś z nich nie wydusiła. Wyszłam z założenia, że murzyni to z defaultu gorące chłopaki... Następnym razem baczniej będę się przyglądać, kto siedzi za kółkiem wozu, w którego zamierzam tłuc ;) -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Wojciech Sosiński
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:26
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:26
11 lines
1376 bytes
1376 bytes
Tego pięknie ponurego dnia 2004-07-05 12:27, użyszkodnik Nikita spamuje: > Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie walnęłam zawsze musi byc ten pierwszy raz :> -- sosen (maupa) sol (kropka) pl nr gg: 00110001 00111001 00110011 00111001 00110010 00110110 00110000 Juz dawno stwierdzono ze kazdy kwadrat jest prostokatem tak jak kazdy prostopadloscian jest szescianem. (c) jedrus
Re: z innej beczki
Author: Wojciech Sosiński
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:32
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:32
21 lines
1957 bytes
1957 bytes
Tego pięknie ponurego dnia 2004-07-08 00:36, użyszkodnik Nikita spamuje: >>>No ja miałam naglą ulewę i baaardzo głęboką kałużę ;) >> >>To sa warunki lekko utrudnione. > Przecież wiem, to była ironia... Na drugi raz skojarzę, że jak 2 minuty > wcześniej przez 30 sekund lało, to mimo pięknego słoneczka kałuże mogą być > mocno śliskie ;) > a nikt nie powiedzial Ci, ze nie manic gorszego niz "pierwszy deszcz na asfalcie" ? caly syf wtedy unosi sie na cieniutkiej warstewce wody, i zanim splynie, to chwile musi popadac... -- sosen (maupa) sol (kropka) pl nr gg: 00110001 00111001 00110011 00111001 00110010 00110110 00110000 Juz dawno stwierdzono ze kazdy kwadrat jest prostokatem tak jak kazdy prostopadloscian jest szescianem. (c) jedrus
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 16 Jul 2004 12:02
Date: Fri, 16 Jul 2004 12:02
23 lines
2068 bytes
2068 bytes
On Fri, 16 Jul 2004 11:32:13 +0200, Wojciech Sosiński
<sosen@adres-w-stopce.org> wrote:
>> Przecież wiem, to była ironia... Na drugi raz skojarzę, że jak 2 minuty
>> wcześniej przez 30 sekund lało, to mimo pięknego słoneczka kałuże mogą być
>> mocno śliskie ;)
>>
>
>a nikt nie powiedzial Ci, ze nie manic gorszego niz "pierwszy deszcz na
>asfalcie" ?
W książkach nie napisali.
>caly syf wtedy unosi sie na cieniutkiej warstewce wody, i zanim splynie,
>to chwile musi popadac...
E, nie rób tego! Nie zmuszaj rudej do myslenia!
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 16 Jul 2004 12:03
Date: Fri, 16 Jul 2004 12:03
12 lines
1525 bytes
1525 bytes
On Fri, 16 Jul 2004 11:26:46 +0200, Wojciech Sosiński
<sosen@adres-w-stopce.org> wrote:
>> Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie walnęłam
>zawsze musi byc ten pierwszy raz :>
Micia bez wianka? ;D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:04
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:04
14 lines
1553 bytes
1553 bytes
Wojciech Sosiński wrote: > a nikt nie powiedzial Ci, ze nie manic gorszego niz "pierwszy deszcz > na asfalcie" ? Że alkohol szkodzi też mi pewnie wielokrotnie mówiono :> > caly syf wtedy unosi sie na cieniutkiej warstewce wody, i zanim > splynie, to chwile musi popadac... No teraz już wiem... Niezawodność nauki na własnych błędach ;) -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:06
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:06
9 lines
1165 bytes
1165 bytes
Wojciech Sosiński wrote: > zawsze musi byc ten pierwszy raz :> Oby na zawsze pozostał moim najsilniejszym i najbardziej zapadającym w pamięć doznaniem w dziedzinie stłuczek... ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:33
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:33
16 lines
1609 bytes
1609 bytes
On Fri, 16 Jul 2004 15:06:28 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>Wojciech Sosiński wrote:
>> zawsze musi byc ten pierwszy raz :>
>
>Oby na zawsze pozostał moim najsilniejszym i najbardziej zapadającym w
>pamięć doznaniem w dziedzinie stłuczek... ;>
A jednak klasztor :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Sun, 18 Jul 2004 22:52
Date: Sun, 18 Jul 2004 22:52
10 lines
1305 bytes
1305 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> Oby na zawsze pozostał moim najsilniejszym i najbardziej zapadającym >> w pamięć doznaniem w dziedzinie stłuczek... ;> > A jednak klasztor :D Czytaj zdania do końca... -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 19 Jul 2004 08:54
Date: Mon, 19 Jul 2004 08:54
19 lines
1800 bytes
1800 bytes
On Mon, 19 Jul 2004 00:52:25 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>Adam Płaszczyca wrote:
>>> Oby na zawsze pozostał moim najsilniejszym i najbardziej zapadającym
>>> w pamięć doznaniem w dziedzinie stłuczek... ;>
>> A jednak klasztor :D
>
>Czytaj zdania do końca...
Ależ czytam, siostro Miciu :)
Tylko jaki klasztor? Może sióstr Wizytek Nocnych? ;D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:03
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:03
25 lines
2023 bytes
2023 bytes
Nikita wrote: >>>A kto powiedział, że to ja miałam być na dole? ;> >> >>[....] [ustawa o ochronie usenetu przed treściami naruszającymi >>przyzwoitość] > > Wymiękamy? :> Mów za siebie. To Ty odpuściłaś i pozwoliłaś Murzynom zaspokoić swoą chuć zderzakiem ;-P >>>A jak go naprawiłam, to wzięli i sobie poszli ;( >> >>Ten zderzak? Micia, to fetyszyści byli, nic byś z nich nie wydusiła. > > Wyszłam z założenia, że murzyni to z defaultu gorące chłopaki... > Następnym razem baczniej będę się przyglądać, kto siedzi za kółkiem wozu, w > którego zamierzam tłuc ;) I słusznie. Nie wszystko złoto, co jest czarne. pzdr TRad
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:17
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:17
13 lines
1358 bytes
1358 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> Czytaj zdania do końca... > Ależ czytam, siostro Miciu :) To nie rozumiesz, tym gorzej. > Tylko jaki klasztor? Może sióstr Wizytek Nocnych? ;D Mhm, wymyślaj dalej. Tylko się nie zaśliń za bardzo ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:19
Date: Mon, 19 Jul 2004 09:19
15 lines
1721 bytes
1721 bytes
Tomasz Radko wrote: > Mów za siebie. To Ty odpuściłaś i pozwoliłaś Murzynom zaspokoić swoą > chuć zderzakiem ;-P Ale to głównie ja się z nim szarpałam. Oni wrócili do samochodu. A co wyczyniają podczas jazdy to już wolę nawet nie zaczynać sobie wyobrażać ;) > I słusznie. Nie wszystko złoto, co jest czarne. A nawet nie mieli żadnych złotych łańcuchów (a przynajmniej na wierzchu).. To do bani, takie Murzyny... ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: z innej beczki
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 19 Jul 2004 11:09
Date: Mon, 19 Jul 2004 11:09
21 lines
1918 bytes
1918 bytes
On Mon, 19 Jul 2004 11:17:06 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>> Ależ czytam, siostro Miciu :)
>
>To nie rozumiesz, tym gorzej.
Pozwolisz, że przetłumaczę:
'To nie rozumiesz tak jak ja! A to xle! To ja ustalam co należy
rozumieć!'
>> Tylko jaki klasztor? Może sióstr Wizytek Nocnych? ;D
>Mhm, wymyślaj dalej. Tylko się nie zaśliń za bardzo ;>
A co, Ty sie slinisz, jak o takim myslisz, że sugerujesz, iż ja to
czynię?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: z innej beczki
Author: Nikita
Date: Wed, 21 Jul 2004 00:25
Date: Wed, 21 Jul 2004 00:25
16 lines
1561 bytes
1561 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > Pozwolisz, że przetłumaczę: > 'To nie rozumiesz tak jak ja! A to xle! To ja ustalam co należy > rozumieć!' Jak ktoś nie doczyta, że 'w kwestii stłuczek' i mu się i tak na siłę wszystko z seksem kojarzy to już nie mój problem... > A co, Ty sie slinisz, jak o takim myslisz, że sugerujesz, iż ja to > czynię? Nie. -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads