Thread View: alt.pl.fan.trzypion
27 messages
27 total messages
Started by Tomasz Radko
Wed, 14 Apr 2004 12:00
OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Apr 2004 12:00
Date: Wed, 14 Apr 2004 12:00
19 lines
1656 bytes
1656 bytes
Fragment wywiadu z p.Szapołowską: --- Byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem. Mało mówiłam i chodziłam na wagary. Nie wiem, skąd wzięłam tyle odwagi, żeby uciec z domu. Napisałam list do mamy, że chcę być niezależna, wyjeżdżam i proszę mnie nie szukać. Całą noc jechałam osobowym do Jeleniej Góry, stanęłam tam na rynku i pierwszego przechodnia zapytałam, gdzie jest teatr. Dyrektor Kozłowski był szalenie szarmancki i dowcipny. Powiedziałam, że chcę wystąpić w nowej pantomimie Henryka Tomaszewskiego. Chyba spodobała mu się moja dziewczęca, naiwna determinacja, bo dał mi urocze, służbowe mieszkanie. --- Czy ja jestem bardzo cyniczny czy bardzo _bardzo_ cyniczny? pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 14 Apr 2004 12:28
Date: Wed, 14 Apr 2004 12:28
11 lines
1289 bytes
1289 bytes
Tomasz Radko napisał: > Czy ja jestem bardzo cyniczny czy bardzo _bardzo_ cyniczny? Nie aż tak bardzo cyniczny, jak ja. Bowiem mnie się wydaje, że faktycznie, panu dyrektorowi mogła się spodobać dziewczęca naiwnośc pani Szapołowskiej. Tak bardzo, że przyznał jej służbowe mieszkanie. Do siebie pewnie nie mógł jej zabrać, bo mało miejsca, żona, dzieci, pies, sami rozumiecie. :] rmszar
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Apr 2004 13:41
Date: Wed, 14 Apr 2004 13:41
16 lines
1443 bytes
1443 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > (ciap) > >> Czy ja jestem bardzo cyniczny czy bardzo _bardzo_ cyniczny? > > > Cyniczny? > A teraz wyobraź sobie że to Ty masz te służbowe mieszkania do podziału...;) Hy hy hy. Decydowałyby _wyłącznie_ względy merytoryczne. Ostatecznie samopoczucie dyrektora teatru jest kluczowe dla sukcesu sceny, czyż nie? pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 14 Apr 2004 13:45
Date: Wed, 14 Apr 2004 13:45
12 lines
1223 bytes
1223 bytes
wildcat17 napisała: > Cyniczny? > A teraz wyobraź sobie że to Ty masz te służbowe mieszkania do podziału...;) Oooooooooo!! To by było błoooooogo... :> Nie ograniczałbym się tylko do młodych, naiwnych aktorek. Mógłbym przyznawać też młodym, naiwnym nie-aktorkom. :D rmszar
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:13
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:13
9 lines
1103 bytes
1103 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: (ciap) > Czy ja jestem bardzo cyniczny czy bardzo _bardzo_ cyniczny? Cyniczny? A teraz wyobraź sobie że to Ty masz te służbowe mieszkania do podziału...;) -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:35
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:35
19 lines
1427 bytes
1427 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > wildcat17 napisała: > > >>Cyniczny? >>A teraz wyobraź sobie że to Ty masz te służbowe mieszkania do podziału...;) > > > > Oooooooooo!! To by było błoooooogo... :> > > Nie ograniczałbym się tylko do młodych, naiwnych aktorek. Mógłbym > przyznawać też młodym, naiwnym nie-aktorkom. :D No i jesteśmy w domu... Coś jeszcze powinniśmy wyjaśnić czy to już wystarczy? ;> -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:41
Date: Wed, 14 Apr 2004 16:41
30 lines
1793 bytes
1793 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: > >> Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> (ciap) >> >>> Czy ja jestem bardzo cyniczny czy bardzo _bardzo_ cyniczny? >> >> >> >> Cyniczny? >> A teraz wyobraź sobie że to Ty masz te służbowe mieszkania do >> podziału...;) > > > Hy hy hy. Decydowałyby _wyłącznie_ względy merytoryczne. Ostatecznie > samopoczucie dyrektora teatru jest kluczowe dla sukcesu sceny, czyż nie? No i o co Wam chodziło?! Pan dyrektor zapewne zadbał o swoje dobre samopoczucie, przydzielanie nieaktorkom Radek już rozgrzeszył, mieszkanie się nie zmarnowało a co najważniejsze, okazało się że picie mleka to nie jedyny sposób aby być wielkim... A! I najważniejsze! Zobaczcie jak Wam się nagle cała sprawa zaczęła podobać...;> -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:16
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:16
27 lines
2049 bytes
2049 bytes
wildcat17 wrote: > No i o co Wam chodziło?! Nam? Jak to o co? Żeby być na miejscu dyrektora. Elementarne, drogi Watsonie. > Pan dyrektor zapewne zadbał o swoje dobre samopoczucie, przydzielanie > nieaktorkom Radek już rozgrzeszył, mieszkanie się nie zmarnowało a co > najważniejsze, okazało się że picie mleka to nie jedyny sposób aby być > wielkim... Więc teraz pora na świński kawał. Stoją na podwórku trzy dziewczynki: 8, 10 i 12 lat. Dziesięciolatka się chwali: "A ja już się całowałam z chłopakiem!". Na to dwunastolatka: "Eeeeeee... ja już się całowałam z chłopakiem po francusku!". Więc ośmiolatka się odzywa: "A ja...". "Ty?! Ty to sobie możesz mleko spod nosa wytrzeć." mówią starsze. Najmłodsza przeciera ręką buzię i mówi: "To nie mleko.". > A! I najważniejsze! Zobaczcie jak Wam się nagle cała sprawa zaczęła > podobać...;> Ta cała sprawa nam się podobała od początku. rmszar
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:40
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:40
20 lines
1810 bytes
1810 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Stoją na podwórku trzy dziewczynki: 8, 10 i 12 lat. Dziesięciolatka się > chwali: "A ja już się całowałam z chłopakiem!". Na to dwunastolatka: > "Eeeeeee... ja już się całowałam z chłopakiem po francusku!". Więc > ośmiolatka się odzywa: "A ja...". "Ty?! Ty to sobie możesz mleko spod > nosa wytrzeć." mówią starsze. Najmłodsza przeciera ręką buzię i mówi: > "To nie mleko.". Spaliłeś dobry dowcip. Pięcioletnia dziewczynka przychodzi do kiosku Ruchu - Poplosę plezelwatywę - Dziecko, przeciez ty masz jeszcze mleko pod nosem! - Plose pani, to nie mleko pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:53
Date: Wed, 14 Apr 2004 21:53
22 lines
1655 bytes
1655 bytes
Tomasz Radko <trad@interia.pl> wrote: > Spaliłeś dobry dowcip. Ten jest jeszcze bardziej świński: Przy piaskownicy bawią się trzy małe dziewczynki. Najmłodsza coś zauważa na chodniku: -Patrzcie, ktoś mleko rozlał. Starsza: -To nie mleko, to sperma. Najstarsza, smakując: -I w dodatku nie z naszego podwórka.. BP,MSPANC ;-> P.S: XX-lecie fuj, fuj, na jutro ;-( -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: OT Ech...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Apr 2004 08:34
Date: Thu, 15 Apr 2004 08:34
11 lines
1509 bytes
1509 bytes
Tomasz Radko napisał: > Spaliłeś dobry dowcip. Eeeeee... to są różne dowcipy. A aptece facet żali się: "Prezerwatywy, które mi pani sprzedała, pękają!". Z tyłu mały chłopiec cienkim głosem dodaje: "I niech pan jesce powie, że spadywują". rmszar
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 15 Apr 2004 09:33
Date: Thu, 15 Apr 2004 09:33
22 lines
1900 bytes
1900 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Tomasz Radko napisał: > > >>Spaliłeś dobry dowcip. > > > Eeeeee... to są różne dowcipy. Rosja świeżo po rewolucji. Proletariat napawa się zdobyczami kultury w zdobytym teatrze podczas akademii na cześć. Gość dorwał dobre miejsce w pierwszym rzedzie na balkonie - ale fizjologia go goni. Wyjść do toalety nie może, bo ktoś go podsiądzie. Korzystając z tego, że balkon, i że pierwszy rząd, zaspokaja potrzebę nie opuszczając miejsca. Sytuacja powtarza się, wreszcie za któryms razem z parteru dobiega ryk: - Zacziem ty k' mienia prijebiłs'a? Nu dawaj po wsiech! pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Adam Płaszczyca
Date: Thu, 15 Apr 2004 10:55
Date: Thu, 15 Apr 2004 10:55
27 lines
1974 bytes
1974 bytes
On Wed, 14 Apr 2004 23:40:13 +0200, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>
>Spaliłeś dobry dowcip.
Dlaczego? To tylko inna wresja ;)
>
>Pięcioletnia dziewczynka przychodzi do kiosku Ruchu
>
>- Poplosę plezelwatywę
>- Dziecko, przeciez ty masz jeszcze mleko pod nosem!
>- Plose pani, to nie mleko
>
Z tej samej serii, dziewczynki 5, 10 i 15 lat jadą w windzie po
ścianie której coś spływa.
5: O, ktoś sobie kichnął!
10: Głupiaś, to sperma
15: - nabiera trochę na palec, smakuje i stwierdza - nikt z naszego
bloku.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: OT Ech...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 15 Apr 2004 13:00
Date: Thu, 15 Apr 2004 13:00
15 lines
1667 bytes
1667 bytes
Adam Płaszczyca <trzypion@oldfield.pulapka-org.pl> wrote: > Z tej samej serii, dziewczynki 5, 10 i 15 lat jadą w windzie po > ścianie której coś spływa. > 5: O, ktoś sobie kichnął! > 10: Głupiaś, to sperma > 15: - nabiera trochę na palec, smakuje i stwierdza - nikt z naszego > bloku. No toż to inna wersja kawału, co tu go podałem ;-) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:42
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:42
30 lines
2252 bytes
2252 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Rosja świeżo po rewolucji. Proletariat napawa się zdobyczami kultury w > zdobytym teatrze podczas akademii na cześć. (ciap) Rosja w czasie rewolucji. Wojsko wpada do Ermitażu. Zaczynają niszczyć co popadnie. Szczęśliwie jeden z dowódców okazał się byc człowiekiem aspirującym do pozycji "światowca" i znawcy sztuki. Widząc co robią zwołuje wszystkich i zapowiada że każdy następny który coś zniszczy dostanie kulkę w łeb. Przerażeni rozchodzą się po cichu, bojąc się cokolwiek dotknąć. Dowódca zaczyna oglądać pałac. Parter - cisza. Pierwsze piętro - cisza. Kiedy juz odetchnęli z ulgą nagle krzyk - zbiórka na piętrze! Ustawiają się w szeregu a dowódca rozwścieczonym głosem: - Kto etoj babie ruki obłamał?! Stoją w ciszy przerażeni. - Kto etoj babie ruki obłamał?!?! Nikt się nie przyznaje: - JOB WASZA MAĆ WSIECH RAZZSTRIELAJU!!! KTO ETOJ BABIE RUKI OBŁAMAŁ?!?!? http://www.hermitagemuseum.org/html_En/08/hm88_0_0_13_0.html P.S. Podobno autentyk... -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:46
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:46
26 lines
1819 bytes
1819 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> Rosja świeżo po rewolucji. Proletariat napawa się zdobyczami kultury w >> zdobytym teatrze podczas akademii na cześć. > > (ciap) > > Rosja w czasie rewolucji. Wojsko wpada do Ermitażu. (...) Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta: - Zymbalisten fertig? - Ja, ja naturlich. - Puzon fertig? - Ja. - Trompette fertig? - Ja. - Gut.. eins, zwei, drei; - "Boże, coś Polskę...... " pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:49
Date: Fri, 16 Apr 2004 09:49
23 lines
1904 bytes
1904 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> Rosja świeżo po rewolucji. Proletariat napawa się zdobyczami kultury w >> zdobytym teatrze podczas akademii na cześć. > > (ciap) > > Rosja w czasie rewolucji. Wojsko wpada do Ermitażu. I jeszcze jeden: Kolej transsyberyjska. Dzień po dniu na korytarzu spotykają się dwaj podrożni (na fajeczce). Po tygodniu jeden zagaja: - Kuda jedietie ? - Ja jadu iz Maskwy w Nowosybirsk, a wy? - A Ja iz Nawasybirska w Maskwu.... ... ... Chwila ciszy i nagle ten pierwszy z podziwem: - Wot tiechnołogija....
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Apr 2004 11:05
Date: Fri, 16 Apr 2004 11:05
35 lines
3302 bytes
3302 bytes
wildcat17 wrote: > Îňďđŕâčëčńü äâîĺ íîâűő đóńńęčő (ÍĐ) â ňŕéăó íŕ ëîńĺé îőîňčňüń˙. > Íŕí˙ëč âĺđňîëĺň. Ëĺň÷čę čő íŕ ěĺńňî äîńňŕâčë č ăîâîđčň: > - Čěĺéňĺ â âčäó, áîëüřĺ äâóő ëîńĺé áîđň âç˙ňü íĺ ěîćĺň. Íĺ ďîň˙íĺň > âĺđňîëĺň. > Ďîňîě ďđčëĺňŕĺň, ÷ňîáű ęëčĺíňîâ çŕáđŕňü - ŕ ňĺ ÷ĺňűđĺő ëîńĺé íŕńňđĺë˙ëč. > Ëĺň÷čę čě: > - Íĺň, ňîëüęî äâóő âîçüěó. ß ćĺ ďđĺäóďđĺćäŕë. Íó íĺëüç˙ ďĺđĺăđóćŕňü ěŕřčíó. > Ŕ íîâűĺ đóńńęčĺ ĺěó: > - Íó î ÷ĺě áŕçŕđ, ęîěŕíäčđ? Ňű íĺ âîëíóéń˙, ěű ňĺáĺ çŕďëŕňčě. Ěű ăîä íŕçŕä > çäĺńü îőîňčëčńü, ňîćĺ ňîăäŕ ÷ĺňűđĺő ëîńĺé çŕâŕëčëč. Ňŕę ëĺň÷čę ňîćĺ > ňîăäŕ ńîěíĺâŕëń˙, ěű ĺěó çŕďëŕňčëč, îí âńĺő âç˙ë. Č ňĺá˙ íĺ îáčäčě. > Óăîâîđčëč, ęîđî÷ĺ. Ďîăđóçčëč âńĺő, âçëĺňĺëč, ÷ĺđĺç äâĺ ěčíóňű óďŕëč. > ×ĺđĺç ÷ŕń ďđčřëč â ńîçíŕíčĺ. Îäčí ÍĐ ńďđŕřčâŕĺň ó äđóăîăî: > - Ěű ăäĺ? > - Ďîőîćĺ, ěĺňđîâ 200 îň ňîăî ěĺńňŕ, ăäĺ â ďđîřëîě ăîäó ĺáŕíóëčńü. Rosyjski dziennikarz dostał zadanie bojowe: reportaż o ciężkiej pracy pilotów Aerofłotu. Uzyskał zgodę na lot w kabinie pilotów. W trakcie lotu zabrał się za zbieranie danych do tła obyczajowego. - Towarzyszu pilocie, powiedzcie prawdę, czy po wypiciu litra spirytusu potrafilibyście jeszcze pilotować samolot? - Spokojnie. - A po dwóch litrach? - Bez trudu. - Ale po trzech to chyba juz nie? - Przecież lecimy. pzdr TRad
Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 16 Apr 2004 11:57
Date: Fri, 16 Apr 2004 11:57
7 lines
1736 bytes
1736 bytes
wildcat17 wrote: The graduate with a Science degree asks, "Why does it work?" The graduate with an Engineering degree asks, "How does it work?" The graduate with an Accounting degree Asks, "How much will it cost?" The graduate with a Liberal Arts degree asks, "Do you want fries with that?"
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Apr 2004 12:52
Date: Fri, 16 Apr 2004 12:52
20 lines
1848 bytes
1848 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > I jeszcze jeden: Wojna, front rosyjski. Gienierał Major sobie siedzi przy stole, chorągiewki sobie po mapie przestawia i podśpiewuje: - Cornyj woooran... W kącie siedzi Pietka i pyta: - Towariszcz a butyłku wodki wypijecie? - Nu da wypiju. Czornyj woooran... - A dwie? - No konieszno. Wypiju. Czornyj woooran... - A tri wypijecie? - Hmm...no da. Wypiju! Czornyj woooran... - Gienierał major a wiadro wodki wy wypijecie? Zamyślił się generał major głęboko i tonem pełnym podziwu: - Wiadro wodki to chyba tolko Władimir Illicz wypijet... -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:13
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:13
19 lines
1550 bytes
1550 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > (...) > > Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta: > - Zymbalisten fertig? > - Ja, ja naturlich. > - Puzon fertig? > - Ja. > - Trompette fertig? > - Ja. > - Gut.. eins, zwei, drei; > - "Boże, coś Polskę...... " Mój ulubiony...;D -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: Adam Płaszczyca
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:28
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:28
22 lines
2107 bytes
2107 bytes
On Fri, 16 Apr 2004 11:49:36 +0200, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:
>Chwila ciszy i nagle ten pierwszy z podziwem:
>- Wot tiechnołogija....
Kolej transsyberyjska, pociąg zatrzymuje się na jakims pustkowiu i
stoi. Stoi godzine, dwie. Wzdłuż pociągu ida kolejarze. Pasażer pyta
'Szto sluczilos' ?'
Spokojno, maszinu pamieniajem - odpowiadają kolejarze.
Pociąg stoi dalej godzinę, dwie, trzy... W końcu wzdłuz pociągu
wracają zalani w trupa kolejarze.
Nu i szto, pamienili?!
Da, pamienili! Na wodku!
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:32
Date: Fri, 16 Apr 2004 13:32
17 lines
2662 bytes
2662 bytes
Отправились двое новых русских (НР) в тайгу на лосей охотиться. Наняли вертолет. Летчик их на место доставил и говорит: - Имейте в виду, больше двух лосей борт взять не может. Не потянет вертолет. Потом прилетает, чтобы клиентов забрать - а те четырех лосей настреляли. Летчик им: - Нет, только двух возьму. Я же предупреждал. Ну нельзя перегружать машину. А новые русские ему: - Ну о чем базар, командир? Ты не волнуйся, мы тебе заплатим. Мы год назад здесь охотились, тоже тогда четырех лосей завалили. Так летчик тоже тогда сомневался, мы ему заплатили, он всех взял. И тебя не обидим. Уговорили, короче. Погрузили всех, взлетели, через две минуты упали. Через час пришли в сознание. Один НР спрашивает у другого: - Мы где? - Похоже, метров 200 от того места, где в прошлом году ебанулись. -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Fri, 16 Apr 2004 14:16
Date: Fri, 16 Apr 2004 14:16
12 lines
2239 bytes
2239 bytes
Дело было в новогоднюю ночь 1985 года в городе Владимире. Основательно отметивший наступление очередного года мужик в 5 часов голосует на объездной дороге (это по большому счету шоссе Москва-Казань), чтобы добраться домой на другой конец города. Останавливается дальнобойщик. Просьбу 'подбросить до Куйбышева' (есть в этом городе такая улица) решил по доброте душевной уважить, всяко ехать веселей.Утром просыпается наш герой и слышит от водилы: 'Ты, это, спи. Еще только Горький проезжаем.' -- Dzika
Re: OT Ech...
Author: Wojtek Borczyk
Date: Fri, 16 Apr 2004 14:30
Date: Fri, 16 Apr 2004 14:30
23 lines
2124 bytes
2124 bytes
On Fri, 16 Apr 2004, Tomasz Radko wrote: > The graduate with a Science degree asks, "Why does it work?" Poniższy tekst będzie wprawdzie troszkę "samokrytyczny", ale przynajmniej u mnie w pracy nikt nie poczuł się nim urażony... ;-) Czym się od siebie różnią: magister, doktor, docent i profesor ? Magister musi wszystko wiedzieć... Doktor musi wiedzieć w jakiej książce co jest opisane... Docent musi wiedzieć gdzie jest ta książka... ...a profesor musi wiedzieć gdzie jest docent ;-))) Pozdrawiam :) W. -- Wojciech Borczyk, Astronomical Observatory of Adam Mickiewicz University addr: ul. Sloneczna 36, 60-286 Poznan, POLAND phone: (+4861)8292776, e-mail:bori@moon.astro.amu.edu.pl http://moon.astro.amu.edu.pl/bori
Re: OT Ech...
Author: wildcat17
Date: Sun, 18 Apr 2004 18:38
Date: Sun, 18 Apr 2004 18:38
15 lines
2080 bytes
2080 bytes
Mnie zabilo...;D -Алло! Это "секс по-телефону"? - Да. - Значит, так. Hикаких кружевных трусиков, чулочек. Ты - блондинка, толстая, раскрасневшаяся. Абсолютно голая, но в резиновых сапогах. Звать тебя Клава.Hедавно кончилась война, примерно сорок шестой год. Мы - на сеновале. Пахнет конским навозом. Лучик света сквозь дыру в крыше упал на мою спину... Поехали, Клавка! -- Dzika
Uprzedzam,. bardzo wulgarne Re: OT Ech...
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 18 Apr 2004 21:02
Date: Sun, 18 Apr 2004 21:02
10 lines
1965 bytes
1965 bytes
Przyszedl baca do spowiedzi. - Prosze ksiedza, zgrzeszylem... - Jak synu? - Szedlem sobie przez laki i widze piekna dame. Podkradlem sie, przewrócilem ja, no i dlugo kopulowalismy. - To wielki grzech synu. - To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry, ciotki, wujowie, kuzynostwo i sasiedzi. - Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiadz. - Powiedzieli: Beeeeeeeeee...
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads