🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
11 messages
11 total messages Started by wildcat17 Tue, 06 Apr 2004 19:13
Autorytety...
#13852
Author: wildcat17
Date: Tue, 06 Apr 2004 19:13
15 lines
1460 bytes
Bo albo ja się starzeję albo to gatunek wymarły...
Na kim by człowiek oka na chwilę nie zawiesił to albo ma przeszłość albo 
to tylko kamuflaż albo bezczelnie kłamie w żywe oczy.
Nawet jeśli usiłuję się zmusić do tolerancji to i tak w końcu tylko 
wypić się chce...;/

Nie. Jeszcze trzeźwa jestem.
Po prostu obejrzałam sobie debatę na temat przyjętego raportu p. Błochowiak.
Ja rozumiem że w imię koryta gotowi są publicznie się zeszmacić ale IMHO 
to powinno mieć jakieś granice...
Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.

-- 
Dzika
Re: Autorytety...
#13853
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 06 Apr 2004 20:34
18 lines
1812 bytes
On Tue, 06 Apr 2004 21:13:09 +0200, wildcat17
<wildcat17@poczta.onet.pl> wrote:

>Nie. Jeszcze trzeźwa jestem.
>Po prostu obejrzałam sobie debatę na temat przyjętego raportu p. Błochowiak.
>Ja rozumiem że w imię koryta gotowi są publicznie się zeszmacić ale IMHO 
>to powinno mieć jakieś granice...
>Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
>tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.

Heh :) A co, myślisz, że ta cholota która ufa Lepperowi cokolwiek
zauważy?
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Autorytety...
#13854
Author: Tomasz Radko
Date: Tue, 06 Apr 2004 20:56
23 lines
1805 bytes
Adam Płaszczyca wrote:

> On Tue, 06 Apr 2004 21:13:09 +0200, wildcat17
> <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote:
> 
> 
>>Nie. Jeszcze trzeźwa jestem.
>>Po prostu obejrzałam sobie debatę na temat przyjętego raportu p. Błochowiak.
>>Ja rozumiem że w imię koryta gotowi są publicznie się zeszmacić ale IMHO 
>>to powinno mieć jakieś granice...
>>Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
>>tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.
> 
> 
> Heh :) A co, myślisz, że ta cholota która ufa Lepperowi cokolwiek
> zauważy?

Błagam: _h_ołota. To _słychać_. Jedno z ostatnich słów, w którym 
wciąz słychać różnice między "h" dźwięcznym, a "ch" bezdźwięcznym.

pzdr

TRad
Re: Autorytety...
#13855
Author: Adam Płaszczyca
Date: Tue, 06 Apr 2004 21:08
19 lines
1797 bytes
On Tue, 06 Apr 2004 22:56:57 +0200, Tomasz Radko <trad@interia.pl>
wrote:

>> 
>> Heh :) A co, myślisz, że ta cholota która ufa Lepperowi cokolwiek
>> zauważy?
>
>Błagam: _h_ołota. To _słychać_. Jedno z ostatnich słów, w którym 
>wciąz słychać różnice między "h" dźwięcznym, a "ch" bezdźwięcznym.

Jakbym był złośliwy, to bym napisał, że to tak specjalnie ;)

ATSD, to chyba dlatego, że 'o' udźwięcznia nieco 'h będące przed nim.
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Autorytety...
#13856
Author: Nikita
Date: Tue, 06 Apr 2004 21:20
12 lines
1280 bytes
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <trzypion@oldfield.pulapka-org.pl> napisał w
wiadomości
> ATSD, to chyba dlatego, że 'o' udźwięcznia nieco 'h będące przed nim.

<sceniczny szept>

W 'choince' też? :>

</sceniczny szept>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Autorytety...
#13857
Author: Wojciech Sosinski
Date: Wed, 07 Apr 2004 18:39
11 lines
1232 bytes
On Tue, 06 Apr 2004 21:13:09 +0200, wildcat17 wrote:

> Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
> tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.

a co miala mowic ?
kazeli przepisac i przeczytac wiec to zrobila, ona i tak jest politycznie
spalona, a dzieki temu odwracaja uwage od innych spraw, ktore przemykaja
za plecami :>

sosen
Re: Autorytety...
#13858
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 07 Apr 2004 21:57
29 lines
2144 bytes
wildcat17 wrote:

> Bo albo ja się starzeję albo to gatunek wymarły...

Eeeeeeee... Trzeba tylko umiejętnie dobierać sobie autorytety. Takiemu 
Yeti niczego nie udowodnią. ;)

> Po prostu obejrzałam sobie debatę na temat przyjętego raportu p. 
> Błochowiak.
> Ja rozumiem że w imię koryta gotowi są publicznie się zeszmacić ale IMHO 
> to powinno mieć jakieś granice...

A dlaczego niby powinno mieć? Jak się już raz zeszmacisz, to potem idzie 
już całkiem łatwo. To jak z dziewictwem- nie odrasta. Mało to masz 
przykładów wokół?

> Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
> tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.

Rozsądku? Nie sądzę. Co niby miała powiedzieć? Ja myślę, że jej zakazano 
się w ogóle odzywać. Ona daje nazwisko, "raport" napisał pewnie kto 
inny. W końcu życiorys panny Błochowiakówny wiele daje do myślenia. Taka 
miła, młoda, dynamiczna, jak trzeba, to powie za kolegów starszych co 
trzeba, wskaże błędy i wypaczenia.

Poza tym to szansa dla dziewczyny, żeby ludzie na dłużej zapamiętali 
nazwisko. Czymś musiała przebić owies Begerowej.

rmszar
Re: Autorytety...
#13859
Author: Wojciech Sosiński
Date: Fri, 09 Apr 2004 08:12
13 lines
1360 bytes
Tego pięknie ponurego dnia 2004-04-07 23:57, użyszkodnik Radomir 
Szaraniec spamuje:

> A dlaczego niby powinno mieć? Jak się już raz zeszmacisz, to potem idzie 
> już całkiem łatwo. To jak z dziewictwem- nie odrasta.

hmmmmmm..... ZTCW to chirurgicznie mozliwa jest 'regeneracja' :>

-- 
sosen (maupa) sol (kropka) pl
.:.
Pinky: Hmmm... let me think...
Brain: Don't hurt yourself, Pinky
Re: Autorytety...
#13860
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 09 Apr 2004 08:59
8 lines
1256 bytes
Wojciech Sosiński wrote:

> hmmmmmm..... ZTCW to chirurgicznie mozliwa jest 'regeneracja' :>

Jest możliwa, owszem. Zwykłe zszycie resztek fałdów skórnych. Ale ja 
napisałem wyraźnie: nie _odrasta_.

rmszar
Re: Autorytety...
#13862
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 09 Apr 2004 09:23
33 lines
2269 bytes
wildcat17 wrote:

> Ale coś musi mieć na sumieniu skoro tyle czasu się ukrywa...;>

Mówisz? A nie pomyślałaś, że może chce mieć święty spokój?

> Ale granice powtarzam, granice!
> A co gorsza to dotyczyło wszystkich występujących.
> Wszystkich!

Kosmos... Ostateczna granica... USS Eerprise... To mniej więcej jak w 
Star Treku: jest granica, to ja przekraczamy, przesuwamy kawałek dalej. 
Nie pęka, no to przekraczamy, przesuwamy i...

> Pewnie znowu macie racje.
> A jak jak zwykle doszukuję się racjonalnych alibo i szlachetnych pobudek 
> tam gdzie nie trza...;/

Ależ przecież to było jak najbardziej racjonalne- starzy wyjadacze 
PZPR'owscy rozegrali sprawę jak za dawnych, dobrych czasów: coś się 
działo, coś śmierdziało, to się brało młodego "dyspozycyjnego", mówiło 
mu się, co ma robić, on to robił i szlus. Sprawa załatwiona. A jak by 
co, to się młodego rzuci na żer. I szlus. Polityka.

> A może by tak merytorycznie?
> Nie? Nie mam racji?
> To zbyt trudne czy akurat nie w modzie?

To nie jest trendi. Do tego trzebaby samodzielnie myśleć. Ale jak można 
samodzielnie myśleć, jak trzeba odwdzięczyć się tym, którzy do komisji 
powołali? No i starszych trzeba słuchać, bo na pewno mądrzejsi.

rmszar
Re: Autorytety...
#13861
Author: wildcat17
Date: Fri, 09 Apr 2004 11:45
57 lines
2615 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> wildcat17 wrote:
> 
>> Bo albo ja się starzeję albo to gatunek wymarły...
> 
> 
> Eeeeeeee... Trzeba tylko umiejętnie dobierać sobie autorytety. Takiemu 
> Yeti niczego nie udowodnią. ;)


Ale coś musi mieć na sumieniu skoro tyle czasu się ukrywa...;>



>> Po prostu obejrzałam sobie debatę na temat przyjętego raportu p. 
>> Błochowiak.
>> Ja rozumiem że w imię koryta gotowi są publicznie się zeszmacić ale 
>> IMHO to powinno mieć jakieś granice...
> 
> 
> A dlaczego niby powinno mieć? Jak się już raz zeszmacisz, to potem idzie 
> już całkiem łatwo. To jak z dziewictwem- nie odrasta. Mało to masz 
> przykładów wokół?



Ale granice powtarzam, granice!
A co gorsza to dotyczyło wszystkich występujących.
Wszystkich!



>> Co ciekawsze główna bohaterka wyszła z tego najlepiej bo zachowała na 
>> tyle rozsądku żeby sie nie wtrącać.
> 
> 
> Rozsądku? Nie sądzę. Co niby miała powiedzieć? Ja myślę, że jej zakazano 
> się w ogóle odzywać. Ona daje nazwisko, "raport" napisał pewnie kto 
> inny. W końcu życiorys panny Błochowiakówny wiele daje do myślenia. Taka 
> miła, młoda, dynamiczna, jak trzeba, to powie za kolegów starszych co 
> trzeba, wskaże błędy i wypaczenia.


Pewnie znowu macie racje.
A jak jak zwykle doszukuję się racjonalnych alibo i szlachetnych pobudek 
tam gdzie nie trza...;/


> Poza tym to szansa dla dziewczyny, żeby ludzie na dłużej zapamiętali 
> nazwisko. Czymś musiała przebić owies Begerowej.

A może by tak merytorycznie?
Nie? Nie mam racji?
To zbyt trudne czy akurat nie w modzie?

-- 
Dzika
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads