🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
24 messages
24 total messages Started by Nikita Sat, 21 Feb 2004 21:15
Kota nie ma...
#10997
Author: Nikita
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:15
7 lines
1133 bytes
... rudzielce harcują :>
Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich miny na
nasz widok? Eh, te uniesione (wraz z grzywką) brwi Dzikiej i czkawkopodobny
zaśmiech Przemka.. Jak mamę kocham, warto było ;D

Pozdrawiam serdecznie
Niki (wreszcie najedzona :>)
Re: Kota nie ma...
#10998
Author: Lisa Witalis
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:18
19 lines
1338 bytes
On Sat, 21 Feb 2004 22:15:38 +0100, Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> ... rudzielce harcują :>
> Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich 
> miny na
> nasz widok? Eh, te uniesione (wraz z grzywką) brwi Dzikiej i 
> czkawkopodobny
> zaśmiech Przemka.. Jak mamę kocham, warto było ;D

Brwi Dzikiej zasłoniłaś mi swoimi kudełkami (ru-dy-mi ekhm;> Ale wierzę ;)
Zaśmiech Przemka był jak najbardziej słyszalny, mina też (tzn. widoczna ;D


> Niki (wreszcie najedzona :>)

Mmmm... pizza z tuńczykiem i oliwkami :> Warto żyć ;D

-- 
Lisa Witalis
Re: Kota nie ma...
#10999
Author: Nikita
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:24
19 lines
1657 bytes
Użytkownik "Lisa Witalis" <lilavati2@op.pl> napisał w wiadomości
> Brwi Dzikiej zasłoniłaś mi swoimi kudełkami (ru-dy-mi ekhm;> Ale wierzę ;)

No słyszałaś, kto jest naprawdę rudy ;P
Co do brwi - znacznie ciekawszym elementem Dzikiej są rzęsy. A za odmowę
zatrzepotania powinnam ją była jednak tą różową kulą potraktować ;>

> Zaśmiech Przemka był jak najbardziej słyszalny, mina też (tzn. widoczna ;D

Nie aż tak, jak ta wymyślna konstrukcja ze spinek, słomek i puszki na tyłku
;>

> Mmmm... pizza z tuńczykiem i oliwkami :> Warto żyć ;D

Peklowana pieczona goloneczka z chrzanikiem i gotowane warzywka z
kurczaczkiem... Mniam :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11000
Author: Lisa Witalis
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:35
32 lines
1886 bytes
On Sat, 21 Feb 2004 22:24:10 +0100, Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

>> Brwi Dzikiej zasłoniłaś mi swoimi kudełkami (ru-dy-mi ekhm;> Ale wierzę 
>> ;)
>
> No słyszałaś, kto jest naprawdę rudy ;P
> Co do brwi - znacznie ciekawszym elementem Dzikiej są rzęsy. A za odmowę
> zatrzepotania powinnam ją była jednak tą różową kulą potraktować ;>

Cóż... skoro nie była w nastroju... może nie jest w stanie osiągnąć 
standardowych 1200 trzepnięć na minutę, kiedy ma gorszy humor ;) i ta 
słabsza forma ją onieśmiela ;>

>> Zaśmiech Przemka był jak najbardziej słyszalny, mina też (tzn. widoczna 
>> ;D
>
> Nie aż tak, jak ta wymyślna konstrukcja ze spinek, słomek i puszki na 
> tyłku
> ;>

no ale ta druga słomka, kurde, wypadła ;>
kompozycja w tym momencie przestała być wyważona ;>

>> Mmmm... pizza z tuńczykiem i oliwkami :> Warto żyć ;D
>
> Peklowana pieczona goloneczka z chrzanikiem i gotowane warzywka z
> kurczaczkiem... Mniam :>

Rrrriaauuurrr? :> Bądź człowiekiem, pooodziel się ;D

-- 
Lisa Witalis
Re: Kota nie ma...
#11001
Author: Nikita
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:43
26 lines
1928 bytes
Użytkownik "Lisa Witalis" <lilavati2@op.pl> napisał w wiadomości
> Cóż... skoro nie była w nastroju... może nie jest w stanie osiągnąć
> standardowych 1200 trzepnięć na minutę, kiedy ma gorszy humor ;) i ta
> słabsza forma ją onieśmiela ;>

Onieśmielona Dzika? Nieee, w to nie uwierzę ;> Nawet próbując wyssać ludwika
przez zapchaną słonkę usiłowała zachować resztki godności ;>
A Lucek jaki był dzielny! Wymiatał w kręgle, że hej... Ta matematyczna
precyzja w oku... ;>

> no ale ta druga słomka, kurde, wypadła ;>
> kompozycja w tym momencie przestała być wyważona ;>

No boś sie uparła na kieszeń boczną... Ta na tyłku była stabilniesza. Nawet
puszka parę minut powisiała ;>

> Rrrriaauuurrr? :> Bądź człowiekiem,

Nie za wiele wymagasz? ;))

> pooodziel się ;D

Pierwszy pks w niedzielę jest chyba koło 7. Myślę, że wystygnie ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11002
Author: Lisa Witalis
Date: Sat, 21 Feb 2004 21:54
43 lines
2127 bytes
On Sat, 21 Feb 2004 22:43:08 +0100, Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

>> i ta
>> słabsza forma ją onieśmiela ;>
>
> Onieśmielona Dzika? Nieee, w to nie uwierzę ;> Nawet próbując wyssać 
> ludwika
> przez zapchaną słonkę usiłowała zachować resztki godności ;>

Tu nie o onieśmielenie chodzi tak naprawdę... może raczej perfekcjonizm i 
profesjonalizm ;D

> A Lucek jaki był dzielny! Wymiatał w kręgle, że hej... Ta matematyczna
> precyzja w oku... ;>

Oj, jak wymiatał kolejne komplety kręgli, za każdym razem musiałam 
mozolnie zbierać z ziemi szczękę i wsadzać z powrotem zęby ;>

>> no ale ta druga słomka, kurde, wypadła ;>
>> kompozycja w tym momencie przestała być wyważona ;>
>
> No boś sie uparła na kieszeń boczną... Ta na tyłku była stabilniesza. 
> Nawet
> puszka parę minut powisiała ;>

ja bym jeszcze tą klapkę koło kolana efektywniej wykorzystała ;>

>> Rrrriaauuurrr? :> Bądź człowiekiem,
>
> Nie za wiele wymagasz? ;))

Od Ciebie? No może... ;>

>> pooodziel się ;D
>
> Pierwszy pks w niedzielę jest chyba koło 7. Myślę, że wystygnie ;>

Taaaaaaaaaaaaaak. Wystygnie ;> Chyba zawartość rur kanalizacyjnych - za 
przeproszeniem ;>


-- 
Lisa Witalis
Re: Kota nie ma...
#11003
Author: Nikita
Date: Sat, 21 Feb 2004 22:01
24 lines
1899 bytes
Użytkownik "Lisa Witalis" <lilavati2@op.pl> napisał w wiadomości
> Tu nie o onieśmielenie chodzi tak naprawdę... może raczej perfekcjonizm i
> profesjonalizm ;D

A to to ona ma w malowaniu rzęs ;>

> Oj, jak wymiatał kolejne komplety kręgli, za każdym razem musiałam
> mozolnie zbierać z ziemi szczękę i wsadzać z powrotem zęby ;>

Ciesz się, że jak ja miotałam, to nie musiałaś zbierać szczęki z ziemi.
Dosłownie ;>

> ja bym jeszcze tą klapkę koło kolana efektywniej wykorzystała ;>

No... Kulę mu tam trza było ;>

> Taaaaaaaaaaaaaak. Wystygnie ;> Chyba zawartość rur kanalizacyjnych - za
> przeproszeniem ;>

Jeszcze trochę zostało... Mogę spróbować wysłać mailem... Tylko jak myślisz,
którędy z tym do kompa? Przez cd-rom czy stację dyskietek? ;)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11004
Author: Lisa Witalis
Date: Sat, 21 Feb 2004 22:07
30 lines
1712 bytes
On Sat, 21 Feb 2004 23:01:59 +0100, Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

[...]
>> profesjonalizm ;D
>
> A to to ona ma w malowaniu rzęs ;>

echch. pocieszę teraz samą siebie: każdy bywa w czymś dobry ;D

> Ciesz się, że jak ja miotałam, to nie musiałaś zbierać szczęki z ziemi.
> Dosłownie ;>

Uchyliłabym się ;> Nie nadałaś kuli zbyt wielkiej prędkości początkowej 
;>>>

>> ja bym jeszcze tą klapkę koło kolana efektywniej wykorzystała ;>
>
> No... Kulę mu tam trza było ;>

Albo dzban. Może być pełny ;) nie moje piwo ;>


> Jeszcze trochę zostało... Mogę spróbować wysłać mailem... Tylko jak 
> myślisz,
> którędy z tym do kompa? Przez cd-rom czy stację dyskietek? ;)

Przez gniazdko sieciowe?? ;)

-- 
Lisa Witalis
Re: Kota nie ma...
#11005
Author: Nikita
Date: Sat, 21 Feb 2004 22:13
22 lines
1823 bytes
Użytkownik "Lisa Witalis" <lilavati2@op.pl> napisał w wiadomości
> echch. pocieszę teraz samą siebie: każdy bywa w czymś dobry ;D

No... Mi na ten przykład wprost genialnie idzie wcinanie faworków albo
głachanie kota ;D

> Uchyliłabym się ;> Nie nadałaś kuli zbyt wielkiej prędkości początkowej
> ;>>>

Oj... Bo to lewa ręka była... ;P
A jak byś się uchyliła, to za Tobą był równie rozkoszny cel ;>

> Albo dzban. Może być pełny ;) nie moje piwo ;>

Ani moje. Co nie przeszkadzało mi go podsysać przez słomkę ;>

> Przez gniazdko sieciowe?? ;)

Marchewka może by uszła, ale co do kurczaka to się upieram na ten cd-rom ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11006
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 22 Feb 2004 01:42
7 lines
1142 bytes
Nikita wrote:

> Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich miny na

Aaaaaa... znaczy się ja się do trzypionowego towarzycha nie zaliczam?

rmszar
Re: Kota nie ma...
#11007
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 02:33
16 lines
1384 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Nikita wrote:
> 
>> Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich 
>> miny na
> 
> 
> Aaaaaa... znaczy się ja się do trzypionowego towarzycha nie zaliczam?

Niee...panienki po jednym piwie były więc całkiem możliwe że zobaczyły i 
Ciebie i Tomka i tych kilku spamerów bywających tu przelotnie...
Nie psuj im wrażeń...;>

-- 
Wildcat
Re: Kota nie ma...
#11011
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 09:15
10 lines
1288 bytes
Użytkownik "Radomir Szaraniec" <rmszarUSUN@cicero.law.uj.edu.pl> napisał w
wiadomości
> > Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich
miny na
> Aaaaaa... znaczy się ja się do trzypionowego towarzycha nie zaliczam?

Nie no, zaliczasz, zaliczasz... Miałam na myśli okręg czysto warszawski ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11008
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 09:19
19 lines
1623 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> Niee...panienki po jednym piwie były

I po paru łykach tego Twojego zielonego, jak szłaś rzucać ;P
A Lisa była po Burnie tylko AFAIR.

> więc całkiem możliwe że zobaczyły i
> Ciebie i Tomka i tych kilku spamerów bywających tu przelotnie...

Dasz głowę, że nie było tam ani jednego z tych spamerów? :>

> Nie psuj im wrażeń...;>

A Ty idź już spać... Nie wiem, co tam jeszcze w Ciebie przez resztę wieczoru
wlali, ale skoro w ciągu 5 minut udało Ci się sklecić 2 posty, to chyba
kojarzysz jeszcze, gdzie masz łóżko ;P

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11009
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 12:57
35 lines
1918 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> 
>>Niee...panienki po jednym piwie były
> 
> 
> I po paru łykach tego Twojego zielonego, jak szłaś rzucać ;P
> A Lisa była po Burnie tylko AFAIR.


Tym gorzej dla Was...;>


>>więc całkiem możliwe że zobaczyły i
>>Ciebie i Tomka i tych kilku spamerów bywających tu przelotnie...
> 
> 
> Dasz głowę, że nie było tam ani jednego z tych spamerów? :>


Przy naszym torze? Nikita, Lisa przyznać się która to robi?!
Bo że nie chłopaki to akurat jestem pewna...;>



>>Nie psuj im wrażeń...;>
> 
> 
> A Ty idź już spać... Nie wiem, co tam jeszcze w Ciebie przez resztę wieczoru
> wlali, ale skoro w ciągu 5 minut udało Ci się sklecić 2 posty, to chyba
> kojarzysz jeszcze, gdzie masz łóżko ;P

Raczej gdzie był Dworzec Wschodni...;>
-- 
Wildcat
Re: Kota nie ma...
#11012
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 12:57
16 lines
1430 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Użytkownik "Radomir Szaraniec" <rmszarUSUN@cicero.law.uj.edu.pl> napisał w
> wiadomości
> 
>>>Elo Lisa! Jak się podobało trzypionowe towarzycho całe na raz? I ich
> 
> miny na
> 
>>Aaaaaa... znaczy się ja się do trzypionowego towarzycha nie zaliczam?
> 
> 
> Nie no, zaliczasz, zaliczasz... Miałam na myśli okręg czysto warszawski ;>

Jesli chodzi o czysto warszawki to akurat _Wy_ się nie zaliczacie..;>
-- 
Wildcat
Re: Kota nie ma...
#11010
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 14:47
12 lines
1387 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> > Dasz głowę, że nie było tam ani jednego z tych spamerów? :>
> Przy naszym torze? Nikita, Lisa przyznać się która to robi?!

Żadna. Całe HK miałam na myśli :P

> Raczej gdzie był Dworzec Wschodni...;>

Spałaś na dworcu? Firanki Ci nie ukradli? :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11013
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 14:48
10 lines
1355 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> > Nie no, zaliczasz, zaliczasz... Miałam na myśli okręg czysto warszawski
;>
> Jesli chodzi o czysto warszawki to akurat _Wy_ się nie zaliczacie..;>

Ale było warszawskie trzypionowe towarzycho całe na raz? Było. To tak jak z
tą implikacją, Mamusiu :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11014
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 22 Feb 2004 14:57
11 lines
1462 bytes
"Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl> dorzuca swoje 3 grosze do niniejszego
wątku postem news:c1af92$j9r$1@news.onet.pl
> Ale było warszawskie trzypionowe towarzycho całe na raz? Było.

Nie było.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Kota nie ma...
#11015
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 16:39
9 lines
1277 bytes
Użytkownik "Przemysław Ryk" <przemek(wytnij_tekst_w_nawiasach)_ryk@post.pl>
napisał w wiadomości
> Nie było.

Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz po
ryju ;>)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11016
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 17:32
13 lines
1391 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Użytkownik "Przemysław Ryk" <przemek(wytnij_tekst_w_nawiasach)_ryk@post.pl>
> napisał w wiadomości
> 
>>Nie było.
> 
> 
> Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz po
> ryju ;>)

No wiesz! Kulturalna panienka i takie teksty! ;>
-- 
Wildcat
Re: Kota nie ma...
#11017
Author: Nikita
Date: Sun, 22 Feb 2004 17:42
12 lines
1548 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> > Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz
po
> > ryju ;>)
> No wiesz! Kulturalna panienka i takie teksty! ;>

Nie ode mnie bynajmniej... No, chyba, że akurat przewrócę się na niego (nie,
wyższy jest... musiałabym spaść z krzesła ;>) ze śmiechu na widok miny
Adasia nazwanego Warszawiakiem ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kota nie ma...
#11019
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 22 Feb 2004 19:25
15 lines
1735 bytes
"Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl> dorzuca swoje 3 grosze do niniejszego
wątku postem news:c1alos$59v$1@news.onet.pl
> > Nie było.
> Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz po
> ryju ;>)

A właśnie, że będę zaliczał. A że jego to drażni, to już nie mój
problem. :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ I błąd przyda się na coś - przynajmniej na przestrogę dla drugich.   ]
[                                                        (A.M. Fredro) ]
Re: Kota nie ma...
#11018
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 19:56
23 lines
1883 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> 
>>>Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz
> 
> po
> 
>>>ryju ;>)
>>
>>No wiesz! Kulturalna panienka i takie teksty! ;>
> 
> 
> Nie ode mnie bynajmniej... No, chyba, że akurat przewrócę się na niego (nie,
> wyższy jest... musiałabym spaść z krzesła ;>) ze śmiechu na widok miny
> Adasia nazwanego Warszawiakiem ;>

Coś mnie się widzi że jeszcze kilka Twoich wyjaśnień w tym stylu i 
jedyną poszkodowną już widzę...Z obu stron poszkodowaną oczywiście...
Ale talent dyplomatyczny i finezję doceniam tak bardzo że proszę o 
jeszcze...Doskonale się obserwuje...;>

-- 
Wildcat
Re: Kota nie ma...
#11020
Author: wildcat17
Date: Sun, 22 Feb 2004 21:52
19 lines
1583 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl> dorzuca swoje 3 grosze do niniejszego
> wątku postem news:c1alos$59v$1@news.onet.pl
> 
>>>Nie było.
>>
>>Więc kogo nie było? (Adasia lepiej do niego nie zaliczaj, bo dostaniesz po
>>ryju ;>)
> 
> 
> A właśnie, że będę zaliczał. A że jego to drażni, to już nie mój
> problem. :)

Pewnie że nie Twój...
Warszawiaków! ;>
Stąd było to ostrzeżenie...;>

-- 
Wildcat
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads