🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.trzypion
Article #12364

Re: narty -pomocy

#12364
From: Kitiara
Date: Sun, 14 Mar 2004 17:30
267 lines
12767 bytes
Przemysław Ryk napisał(a) w poście z dnia 04-03-14 12:22:

> Oczywiście, że nie zostawię. Skąd Ci ten pomysł przyszedł do głowy, to 
> nie wiem. Tylko dochodzę do wniosku, że przy dziecku wpuszczenie ekipy 
> na dwa tygodnie, niech robi całościowy remont, po prostu będzie 
> marzeniem, bo nas na to nie będzie w żadnym stopniu stać.


Dobra, jeszcze raz i powoli.
1) Calosciowy remont to marzenie scietej glowy
2) Dziecka sie nie zostawia ani z budowlancami, ani nawet z nami w 
trakcie remontu. Sam wielokrotnie mowiles, ze w trakcie remontu nalezy 
sie z domu wyprowadzic. Jasne jest wiec, ze dziecko wyprowadza sie razem 
z nami. A jesli my sie nie wyprowadzamy, to dzieciaka oddaje sie ktorejs 
z babc na kilka dni.

>> Aaa... Czyli babcia odpada? Bo Cie to upokorzy w jakis sposob czy co? 
>> No to olac babcie, dzieciak moze pomieszkac kilka dni u ktoregos z 
>> rodzicow chrzestnych, od tego rowniez sa. Taka opcja rowniez odpada?
>
> Proszę nie wkładać mi w klawiaturę czegoś, czego nie napisałem.


Nie wkladam tylko pytam. Czy nie mozna na czas remontu oddac dziecka 
wniebowzietej tym faktem babci?

> Kotek. Jak piszę remont, to nie mam na myśli pomalowanie jednego 
> pomieszczenia.


No wiec sam widzisz.  Jesli remont robi sie po kawalku, to jest o wiele 
mniej dokuczliwy.

> Wiesz co się dzieje z deskami, jak poleżą trochę czasu w wilgoci?


A co mnie to obchodzi? Masz zamiar klasc gdzies boazerie co by sie pod 
nia karaluchy gniezdzily? Bo ja nie :)

> Jakoś mi się zdaje, że obecnie to uprawiam. Pamiętasz, że do wymiany 
> jest praktycznie cały środek (płyta, pamięć, procesor i grafika)? :)
>

I co, kupisz to wszystko naraz? Nie, kupisz po kawalku. Tak wiec bylo 
nie bylo, robisz remont kompa fragmentami. Dlaczego komp ma byc 
faworyzowany? Mieszkanie wcale nie jest gorsze! Na pewno jest mu przykro 
z tego powodu, nie pomyslales o tym? :)


>> Nie jest. Ale nie MUSI byc. Potknales sie kiedys na niej? Jest w 
>> jakikolwiek sposob niebezpieczna dla zdrowia?
>
> Piękne podejście... Rozmawiamy o remoncie - podłoga jest do zrobienia. 
> Do tematu dochodzi dziecko - podłoga już nie jest do zrobienia... 
> Zdecyduj się na jedną wersję, bo już się gubić zaczynam...


KWESTIA PRIORYTETOW. Dziecko jest wazniejsze od podlogi. Jesli na rzecz 
podlogi dziecku mialoby czegos brakowac, to w cholere z podloga.  To 
mniej wiecej tak, jak z moja uroda. Powinnam isc do fryzjera. A w 
cholere z tymi wlosami, pojde kiedy indziej.

>>> Czego to dowodzi? Nie przypadkiem tego, że remont zeżre _potężną sumę_? 
>>
>> Calosciowy z pewnoscia. Dlatego tez remonty robi sie kawalkami. Bo 
>> mniejsze sumy sa latwiejsze do zaoszczedzenia.
>
> Niom... Nie ma to jak pomalować mieszkanie, odnowić poasdzki, a potem 
> sobie wymienić okna...


Mozna zaczac od okien, co to za roznica? Kwestia zaplanowania.  Lato 
idzie, jak w sam raz.

>> A co to za roznica? Dziecko jest wazniejsze od remontu. Przynajmniej 
>> dla mnie. Dla ciebie np od remontu wazniejszy jest nowy sprzet.
>> Latwiej znalezc te sume pakujac w komputer czy nie pakujac?
>> Widzisz, wszystko jest kwestia priorytetow.
>
> Cokolwiek by się nie działo, byleby było dziecko?


Jakie cokolwiek by sie nie dzialo? Jedno drugiemu w niczym nie 
przeszkadza. Wszystko jest kwestia odpowiedniego zaplanowania i drobnych 
wyrzeczen. Remont mam w planach od lat paru. Dziecko tez. Remont jest 
niezrealizowany z tego prostego powodu, ze trafiam na facetow nie dosc 
ze leniwych to jeszcze z obiema lewymi lapami.  Dziecko zreszta rowniez 
z tego samego powodu :P

>> Dziecko nie przychodzi na swiat w przeciagu dwoch dni od poczecia. To 
>> tak gwoli przypomnienia. 9 miesiecy to wystarczajaco duzo czasu by 
>> odlozyc sume wystarczajaca na pokrycie niespodziewanych wydatkow co 
>> juz zdaje sie pisalam Ci kilka postow wyzej.
>
> Pewnie i tak - oszczędności na pewno się jakieś zgromadzi. To że część 
> z nich od razu pójdzie w obieg podczas tych dziewięciu miesięcy 
> oczywiście bierzesz pod uwagę?


Bez przesady, az tyle nie bede w stanie przejesc, nawet w ciazy :)))

>> Patrz wyzej. Ponadto rachunki mozna bardzo mocno poobcinac i wiesz o 
>> tym doskonale.
>
> Można. Aż dojdzie się do absurdu...


A dlaczego do absurdu? Rezygnacja z kablowki, telefonu stacjonarnego, 
wylacznie kompa i zmniejszenie przepustowosci lacza to przeciez nic 
strasznego.

> I o tym właśnie cały czas piszę - dziecko jest potężnym obciążeniem, 
> również finansowym. Wobec czego należy sobie dokładnie przemyśleć, czy 
> na dziecko kogoś stać, a nie działać pod ciśnieniem "ja chcę dziecka!".


Kwestie, czy nas stac juz dawno przemyslalam i jasno Ci wypisalam ze 
STAC. A ze nie dzialam pod zadnym cisnieniem to chyba ty powinienes 
najlepiej wiedziec.

> To teraz sobie przypomnij, jak ostatnio klęłaś w państwowej przychodni...


Pamietam doskonale

> Ja nie mam zamiaru ryzykować zdrowia mojego dziecka, bo jakiemuś 
> konowałowi się nie chce jak trzeba wykonywać swoich obowiązków. Nie 
> mam zamiaru narażać zdrowia kobiety, będącej matką owego dziecka, bo 
> trafi w państwowej przychodni na konowała, który ma za przeproszeniem 
> papkę, a nie pojęcie o tym co robi.


No coz, to byla jednorazowa, przypadkowa wizyta. W momencie w ktorym 
potrzebowalabym regularnej opieki, udalabym sie do sprawdzonego 
ginekologa poloznika. Chociazby do tego, ktory prowadzil Goske. Jakos na 
niego nie narzekala.

>> No w tej chwili nie mamy, poniewaz 2 tygodnie temu wydalismy je na 
>> "nieprzewidziany" wydatek pod tytulem monitor LCD...
>> Ale sytuacja wroci do normy za najdalej miesiac..
>
> Dzięki temu, że mieliśmy skąd pożyczyć połowę tej kwoty...


Nie prawda. Pozyczylismy tylko dlatego, ze nie chcialam wydac wszystkich 
oszczednosci i bylo nam wygodniej w ten sposob. Bez pozyczki tez bys go 
kupil.

>> A kto sie pakuje w dziecko? Ja Ci po prostu czarno na bialym 
>> wyliczam, ze na dziecko nas stac.
>
> Teraz. W tej chwili. Najprawdopodobniej. A co z jakąś perspektywą 
> czasową?


Perspektywe czasowa tez wyliczylam. Ale jak sie chce demonizowac 
problem, to sie jakas dziure zawsze znajdzie.

>>> A życie wtedy i dziś wyglądało dokładnie tak samo...
>>
>> LOL. Moj drogi, to nie jest kwestia "wtedy a dzis", lecz kwestia 
>> zaradnosci. Sa ludzie, ktorzy potrafia przygotowac pozywny posilek za 
>> 5zl, a sa tacy, ktorzy musza isc do restauracji badz zamowic pizze bo 
>> sami sobie nawet jajka na miekko ugotowac nie potrafia.
>
> Kotek - proszę Cię... Nie porównuj życie wtedy, a teraz, bo to dwie 
> zupełnie różne rzeczy.


Jesc trzeba tak samo, rachunki placic tak samo.

> Read my lips - dom nie wymagający remontu. Czyli: nie wymagający 
> rwania podłóg, robienia glazury, wymiany okien czy mebli. A samego 
> malowania też się co roku nie robi.


Wymiana mebli to nie jest remont. Wywala sie stare wnosi nowe. Podloge 
chcialam robic na wiosne. Ale jak zwykle uslyszalam "nie". Wiec pewnie 
niestety bedziesz sie musial pogodzic w koncu z faktem, ze jak dalej tak 
bedziesz wszystko odkladal, to w koncu wyladujesz w samym srodku 
generalnego remontu z bliznietami na kolanach. Zycie bywa zlosliwe :P

>> Nie widze problemu.
>> Tylko widzisz, powracamy do kwesti priorytetow. Bo w chwili w ktorej 
>> zrezygnowalibysmy ze stalego lacza w domu,
>
> Chciałem zauważyć, że to również moje narzędzie pracy. Nie służy w 
> 100% tylko do tego celu, ale również. Dla Ciebie - gdybyś zdecydowała 
> się podjąć jakąś pracę, którą można wykonywać zdalnie - również. Więc 
> co? Decydujemy się na dziecko i odcinamy sobie jedną z możliwości pracy?


No to obcinamy przepustowosc. Zawsze to cos.

>> z kablowki, z dzialajacego 24 godziny na dobe komputera, papierosow, 
>> coli, alkoholu i wypadow do restauracji w ciagu 3 miesiecy bylibysmy 
>> w stanie odlozyc wystarczajaca sume. A nawet szybciej. Bo UTRZYMANIE 
>> sloneczko, to pieniadze na jedzenie i na niezbedne oplaty.
>
> I do tego zmierzam. Przychodzi na świat dziecko i dzieje się tak, że 
> jest tylko ono i nic innego. A mnie się taka wersja nie podoba. Nie 
> mam zamiaru swoje życie podporządkować tylko i wyłącznie dziecku.


Ha, i tu cie mam. Czekalam az wrescie sam to napiszesz. Tobie wcale nie 
chodzi o podporzadkowywanie.  Ty nie zrezygnujesz z wlasnych 
przyjemnosci i rozrywek na rzecz NICZEGO. Zawsze tak bylo i jest do tej 
pory. Swieta osoba Przemka Ryka jest najwazniejsza na swiecie i nic 
absolutnie nie moze zawazyc na jego osobistej wygodzie. Swoja droga 
ciekawe, za ile lat Ci to przejdzie...

>>> Stać nas _na chwilę obecną_ - mamy całkiem niezłą sytuację. Tyle, że 
>>> nie mamy _żadnego_ zabezpieczenia na wypadek, gdyby się coś 
>>> popieprzyło.
>>
>> I przez caly okres ciazy, przez 9 miesiecy nie bylibysmy w stanie 
>> odlozyc takiego zabezpieczenia? No bez jaj... Przeciez juz Ci to 
>> podliczylam.
>
> Aha... Czyli zaczynamy gromadzić jakiekolwiek środki wtedy, kiedy już 
> jest ciąża? Perspektywiczne myślenie, nie ma co...


Gdy ciaza jest przypadkowa i niezaplanowana to tak. Zreszta nawet jak 
jest zaplanowana... Jak rany, masz zamiar powiedziec mi ktoregos dnia 
"za rok i dwa miesiace od dzisiaj robimy dziecko, bo akurat tak sobie 
wyliczylem ze do tego czasu odlozymy X zl"??? :)))

>>> A ja Ci przypominam, że dziecko, to nie impreza na pół roku do roku...
>>
>> Czyli mam rozumiec, ze po przyjsciu na swiat dziecka pozostajemy bez 
>> dochodow i musimy do konca zycia jechac na tym co do tego czasu 
>> odlozylismy? :)
>
> Gdzie tak napisałem?


No to co mi wyjezdzasz z tym ze dziecko nie jest impreza na rok czasu w 
kontekscie dyskusji o finansach?

> Wychodzę za założenia, że jak coś robić to porządnie. 


No to przeciez nikt nie bedzie robil tego na odwal sie. Robi sie 
podloge. Porzadnie. Bo akurat sa na nia pieniadze. Pozniej robi sie 
malowanie. Tez porzadnie. Pozniej cos tam innego.

> Może Ty wolisz co roku babrać się w czym innym, co akurat wymaga 
> naprawy czy odnowienia - ja nie. 


Wole zrobic cokolwiek, niz z lenistwa odkladac wszystko w nieskonczonosc.

> Wolę za jednym zamachem wymienić okna, zrobić podłogi, zrobić 
> ogrzewanie i przerobić całą łazienkę, niż rozkładać to na lata. 


A pieniadze na to wszystko przez lata odkladac. To ja wole robic po 
kawalku, i przez te lata mieszkac w coraz ladniejszym otoczeniu.

> I wolę to zrobić zanim będę miał dziecko.


Czyli dziecko bedziesz mial pewnie gdzies w wieku lat 50. Z twoim 
zapalem do remontow to moze nawet 60. Dzieki serdeczne za taki plan :P

Kiti
Technical Details
Message-ID: <c328nn.3vvi8k3.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail
References: <c274dv$aob$1@inews.gazeta.pl> <c1.01.2qWNzR$298@trzypion.oldfield.org.pl> <c2f9ra$bcu$2@news.onet.pl> <c1.01.2qWSX0$29n@trzypion.oldfield.org.pl> <c2fdcs$jsv$1@news.onet.pl> <c1.01.2qWVYr$2A7@trzypion.oldfield.org.pl> <c2fprk$lum$1@news.onet.pl> <c2hedd$n69$1@atlantis.news.tpi.pl> <08032004.2B4D8C31@maverick.pl> <404DA315.25791748@cicero.law.uj.edu.pl> <10032004.34B88953@maverick.pl> <c1.01.2qYR8F$2HT@trzypion.oldfield.org.pl> <c2nv1t$gpb$1@news.onet.pl> <10032004.7E91037F@maverick.pl> <c2pdp1$jsa$1@atlantis.news.tpi.pl> <11032004.159E717B@maverick.pl> <c2qgsv$7va$5@news.onet.pl> <11032004.0918716B@maverick.pl> <c2tkfr.3vvjfp5.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.5F426694@maverick.pl> <c2v75o.3vvion1.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.661B5173@maverick.pl> <c2vtit.3vvj7gl.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <13032004.55ECA75C@maverick.pl> <c30lja.3vgcpg9.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.7EAFFA71@maverick.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail
From: Kitiara <kitiara@interia.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.trzypion
Subject: Re: narty -pomocy
Date: Sun, 14 Mar 2004 18:30:10 +0100
Organization: news.onet.pl
Lines: 267
Sender: fiku@poczta.onet.pl@242-dom-2.acn.waw.pl
Message-ID: <c328nn.3vvi8k3.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu>
References: <c274dv$aob$1@inews.gazeta.pl> <c1.01.2qWNzR$298@trzypion.oldfield.org.pl> <c2f9ra$bcu$2@news.onet.pl> <c1.01.2qWSX0$29n@trzypion.oldfield.org.pl> <c2fdcs$jsv$1@news.onet.pl> <c1.01.2qWVYr$2A7@trzypion.oldfield.org.pl> <c2fprk$lum$1@news.onet.pl> <c2hedd$n69$1@atlantis.news.tpi.pl> <08032004.2B4D8C31@maverick.pl> <404DA315.25791748@cicero.law.uj.edu.pl> <10032004.34B88953@maverick.pl> <c1.01.2qYR8F$2HT@trzypion.oldfield.org.pl> <c2nv1t$gpb$1@news.onet.pl> <10032004.7E91037F@maverick.pl> <c2pdp1$jsa$1@atlantis.news.tpi.pl> <11032004.159E717B@maverick.pl> <c2qgsv$7va$5@news.onet.pl> <11032004.0918716B@maverick.pl> <c2tkfr.3vvjfp5.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.5F426694@maverick.pl> <c2v75o.3vvion1.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.661B5173@maverick.pl> <c2vtit.3vvj7gl.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <13032004.55ECA75C@maverick.pl> <c30lja.3vgcpg9.1@kitiara.co.ci.nie.da.nr.telefonu> <14032004.7EAFFA71@maverick.pl>
NNTP-Posting-Host: 242-dom-2.acn.waw.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.onet.pl 1079286129 5927 82.210.141.242 (14 Mar 2004 17:42:09 GMT)
X-Complaints-To: abuse@onet.pl
NNTP-Posting-Date: 14 Mar 2004 17:42:09 GMT
User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; PL; rv:1.6b) Gecko/20031205 Thunderbird/0.4 Hamster/2.0.4.0
X-Accept-Language: pl, en-us, en
In-Reply-To: <14032004.7EAFFA71@maverick.pl>
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit