🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
8 messages
8 total messages Started by Radomir Szaraniec Fri, 20 Aug 2004 11:39
Upał...
#848
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 20 Aug 2004 11:39
5 lines
1254 bytes
... w Krakowie taki, że mózg się lasuje. A tu jeszcze parę godzin do 
weekendu, umowę o przechowanie i archiwizację dokumentów napisać trzeba, 
rózmów kilka przeprowadzić... Litości!!! Albo klimatyzacji! ;)

rmszar
Re: Upał...
#849
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 20 Aug 2004 12:57
15 lines
1699 bytes
Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

> ... w Krakowie taki, że mózg się lasuje. A tu jeszcze parę godzin do 
> weekendu, umowę o przechowanie i archiwizację dokumentów napisać trzeba, 
> rózmów kilka przeprowadzić... Litości!!! Albo klimatyzacji! ;)

W Warszawie tak samo.. 35 st. C. Ugotować się można, ale kawa mrożona
własnoręcznie robiona pomaga ;)

Najgorsze, że w Kalifornii będzie z 40 stopni..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Upał...
#850
Author: iska
Date: Fri, 20 Aug 2004 13:22
17 lines
1708 bytes
"Bartosz Marganiec" <bar...@USUNTOsadyba.elartnet.pl> wrote in message
news:slrn.pl.cic4q6.8ka.bartekm@lucek.news...
> > ... w Krakowie taki, że mózg się lasuje. A tu jeszcze parę godzin do
> > weekendu, umowę o przechowanie i archiwizację dokumentów napisać
trzeba,
> > rózmów kilka przeprowadzić... Litości!!! Albo klimatyzacji! ;)
>
> W Warszawie tak samo.. 35 st. C. Ugotować się można, ale kawa mrożona
> własnoręcznie robiona pomaga ;)
>
> Najgorsze, że w Kalifornii będzie z 40 stopni..

W londynskim metrze bylo chyba z 60, plus inne "atrakcyjne" zapachy ...
Na szczescie M&S sprzedaje malutkie wiatraczki na baterie :D
Nie narzekajcie, bo wam wysle nasz deszcz!

iska
Re: Upał...
#855
Author: Dzika
Date: Sat, 21 Aug 2004 06:41
11 lines
1447 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> .... w Krakowie taki, że mózg się lasuje. A tu jeszcze parę godzin do 
> weekendu, umowę o przechowanie i archiwizację dokumentów napisać trzeba, 
> rózmów kilka przeprowadzić... Litości!!! Albo klimatyzacji! ;)

A ja mam!
A ja mam!
I każdy kto wróci z urlopu za dwa dni ma ciężkie przeziębienie...;>

Dzika
Re: Upał...
#854
Author: Dzika
Date: Sat, 21 Aug 2004 06:41
7 lines
1208 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Najgorsze, że w Kalifornii będzie z 40 stopni..

Aha.

Dzika
Re: Upał...
#851
Author: Dzika
Date: Sat, 21 Aug 2004 06:44
29 lines
1862 bytes
Użytkownik iska napisał:

> "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> wrote in message
> news:slrn.pl.cic4q6.8ka.bartekm@lucek.news...

>>Najgorsze, że w Kalifornii będzie z 40 stopni..
> 
> 
> W londynskim metrze bylo chyba z 60, plus inne "atrakcyjne" zapachy ...


W londyńskim metrze?
Ja sobie wylazłam zamyślona z firmy, otworzyłam drzwi w samochodzie i 
mnie odrzuciło.
Cholera też z 60C.
O ile nie więcej.
Dobrze ze się podsufitka nie odkleiła ;>

(No zapachów na szczęsście nie było...)


> Na szczescie M&S sprzedaje malutkie wiatraczki na baterie :D
> Nie narzekajcie, bo wam wysle nasz deszcz!

Przyszedł w nocy.
Dziękujemy.
Na weekend odesłaliśmy do domu ;)

Dzika
Re: Upał...
#852
Author: iska
Date: Sat, 21 Aug 2004 10:24
25 lines
1925 bytes
"Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message
news:cg6qhm$5o1$1@shodan.interia.pl...
> >>Najgorsze, że w Kalifornii będzie z 40 stopni..
> > W londynskim metrze bylo chyba z 60, plus inne "atrakcyjne" zapachy
...
> W londyńskim metrze?
> Ja sobie wylazłam zamyślona z firmy, otworzyłam drzwi w samochodzie i
> mnie odrzuciło.
> Cholera też z 60C.
> O ile nie więcej.
> Dobrze ze się podsufitka nie odkleiła ;>
> (No zapachów na szczęsście nie było...)

No ale w samochodzie okno otworzysz i po paru minutach spokoj a w tubce to
jak w trumnie...

> > Na szczescie M&S sprzedaje malutkie wiatraczki na baterie :D
> > Nie narzekajcie, bo wam wysle nasz deszcz!
>
> Przyszedł w nocy.
> Dziękujemy.
> Na weekend odesłaliśmy do domu ;)

Znacz Angolom?  Dobra dziewczynka :DDD
iska
Re: Upał...
#853
Author: Dzika
Date: Sun, 22 Aug 2004 11:39
40 lines
2141 bytes
Użytkownik iska napisał:
> "Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message
> news:cg6qhm$5o1$1@shodan.interia.pl...

> 
> No ale w samochodzie okno otworzysz i po paru minutach spokoj 


A uchowaj Boże!*


> a w tubce to jak w trumnie...


Owszem.
Oni tam mają jakieś problemy z wentylacją?
Bo metrem wszelakim już parę razy w życiu pojeździłam i nawet Greckie 
miło wspominam.
Sympatyczny przeciąg zawsze był**.


>>>Na szczescie M&S sprzedaje malutkie wiatraczki na baterie :D
>>>Nie narzekajcie, bo wam wysle nasz deszcz!
>>
>>Przyszedł w nocy.
>>Dziękujemy.
>>Na weekend odesłaliśmy do domu ;)
> 
> 
> Znacz Angolom?  Dobra dziewczynka :DDD


Znaczy w założeniach było temu kto przysłał.
Ale jak poszło do Angoli to tym lepiej ;>


Dzika
*Bo wtedy klima nie działa.
**No po prawdzie na Syntagmie to łeb urywa jak się bilety kupuje.
Ale przy +35C to nawet ciekawe doświadczenie ;>
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads