🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
4 messages
4 total messages Started by Tomasz Radko Wed, 18 Aug 2004 10:35
OT Ech, stary, dobry perel...
#844
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 18 Aug 2004 10:35
79 lines
5263 bytes
"19 listopada [1980] przyszedł do mnie mój zastępca z komisji 
zakładowej, Wojtek Tomaszczuk. Przyniósł dokument - list prokuratora 
generalnego Lucjana Czubińskiego do prokuratorów wojewódzkich z 30 
października. To była istna bomba. Nadruk "Tajne", a w treści 
Czubiński zaleca "do umiejętnego stosowania w pracy politycznej i 
zawodowej" takie metody postępowania z działaczami opozycji, jak 
inwigilacja, zakładanie teczek, gromadzenie, a nawet fabrykowanie, 
materiałów do przyszłych procesów, zatrzymywanie na 48 godzin, a po 
zwolnieniu zatrzymywanie w kolejnej komendzie, a potem w kolejnej i 
tak dalej. Zrozumiałem, że trzymam w ręku polityczny dynamit. Tylko 
skąd Wojtek, teatralny kasjer, ma takie rewelacje?
-- Bronek Sapeła pokazuje to wszystkim, chwali się, że ma więcej 
takich dokumentów - odparł Wojtek.

Bronek Sapeła był w teatrze stolarzem, jego syn Piotr pracował w 
powielarni Prokuratury Generalnej. Tajne dokumenty, które powielał, 
wynosił do domu, a jego ojciec podkradał mu je i chwalił się 
kolegom, jakiego to on ma ważnego syna. To był cały PRL. Państwo 
policyjne jak cholera a tajne dokumenty prokuratora generalnego 
pokazuje kolegom teatralny stolarz."

"W 1980 roku na wykonanie kserokopii w jednym z nielicznych punktów 
usługowych trzeba było mieć zgodę z cenzury. Dlatego kopiowało się 
różne rzeczy w państwowych instytucjach "na fuchę". Oczywiście, do 
tego trzeba było mieć "dojście". I tu miałem szczęście. Moim 
"dojściem" był pewien pracownik Prokuratury Generalnej (znajduje się 
ona 100 metrów od Teatru Wielkiego). Do dziś nie wiem, jak się 
nazywał. Od początku istnienia Solidarności powielałem u niego "na 
fuchę" materiały komisji zakładowej. Pieniądz, jak widać, nie ma 
poglądów politycznych. Mawiało się nawet, że kumoterstwo i korupcja 
to ostatnie ludzkie uczucia socjalizmu. A swoją drogą, to znów 
kabaret. Opozycjonista powiela materiały wywrotowe na lewo w 
Prokuraturze Generalnej."

Piękna egzegeza nowomowy:

"6 grudnia Stanisław Kania mówił: "Stanowisko zajęte przez bratnie 
partie na spotkaniu w Moskwie wzmacnia nas i tworzy nowy element 
sytuacji. Nie ze wszystkimi ocenami przyjaciół możemy się zgodzić, 
ale musimy je brać pod uwagę jako realność. Nasza sytuacja rzutuje 
na sytuację w bratnich krajach, dlatego mają one prawo do 
ostrzejszego spojrzenia na sytuację w Polsce. Wielkim naszym atutem 
jest zaufanie bratnich partii do naszego kierownictwa, połączone z 
wiarą, że sytuację opanujemy własnymi siłami." Przetłumaczmy tę 
partyjną nowomowę na zrozumiały dla wszystkich język polski: Moskwa 
poparła pomysł wprowadzenia stanu wojennego ("wzmacnia nas") i 
wywiera nacisk na jego realizację ("tworzy nowy element sytuacji"). 
Za razem pojawiło się ultimatum ("realność") - jeśli sami stłumicie 
Solidarność, naszej interwencji nie będzie (" zaufanie, że sytuację 
opanujemy własnymi siłami"). Tym samym zapadła decyzja, już nie o 
przygotowaniu stanu wojennego, ale o jego wprowadzeniu (choć bez 
daty). Ta decyzja zapadła w Moskwie."

Śledztwo:

"Mam prawo przeczytać akta sprawy. Przynosi je jakaś młoda, nie 
znana mi, prokurator, a towarzyszy jej młody SB-ek. Młoda prokurator 
kładzie na stole akta sprawy, a SB-ek swoją teczkę, której nie mam 
czytać. Mają pilnować, czy nie wyrywam kartek, ale zamiast tego 
stoją przy oknie i flirtują.

Nawet nie zauważyli, że zamiast akt wziąłem się za teczkę SB. A tam 
same ciekawostki - raporty o mnie jeszcze z "marca 68". A potem 
istny rarytas - zalecenie na mój temat dla tajnych agentów w 
środowisku taternickim: "należy psuć mu opinię metodą ustną, ale nie 
można pomawiać go, że jest Żydem, bo zbyt dużo osób wie, że jest 
Tatarem"."

Uzasadnienie wyroku:

"W czasie rozprawy głównej nie udowodniono czynu karalnego, ale 
oskarżony działał z dużym natężeniem złej woli. Sąd wziął pod uwagę, 
że braki w materiale dowodowym wynikają z uporczywego uchylania się 
od zeznań oraz arogancji oskarżonego i świadków".


Całość (tragikomiczna) tutaj:
http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=186
Re: OT Ech, stary, dobry perel...
#845
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 18 Aug 2004 11:21
11 lines
1536 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Całość (tragikomiczna) tutaj:
> http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=186 

Pięęęęęęęęęęęękne. Zwłaszcza owo uzasadnienie wyroku. A dziś spotykam na 
korytarzu w sądzie takiego "dyspozycyjnego" sędziego lub jego kolegę 
prokuratora. Wiek im jeszcze emerytalny nie nadszedł, to chłopaki budują 
naszą piękną soc^H^H^H^niepodległą ojczyznę. Z równym zapałem.

rmszar
Re: OT Ech, stary, dobry perel...
#846
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:06
22 lines
1953 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Tomasz Radko wrote:
> 
>> Całość (tragikomiczna) tutaj:
>> http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=186 
> 
> 
> 
> Pięęęęęęęęęęęękne. Zwłaszcza owo uzasadnienie wyroku. A dziś spotykam na 
> korytarzu w sądzie takiego "dyspozycyjnego" sędziego lub jego kolegę 
> prokuratora. Wiek im jeszcze emerytalny nie nadszedł, to chłopaki budują 
> naszą piękną soc^H^H^H^niepodległą ojczyznę. Z równym zapałem.

Takich ludzi to spotykamy wszyscy i wszędzie.
I, obawiam się, ze ze dwa pokolenia potrzebne żeby "duch epoki", o ile 
nie zanikł zupełnie, to przynajmniej przestał być znaczący.

P.S. Ja dostaję ciężkiej cholery na widok takich dyrektorów, prezesów 
itd. Ale oni przynajmniej wyrządzą szkody gospodarcze zamiast marnować 
innym życie...

Dzika
Re: OT Ech, stary, dobry perel...
#847
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:23
27 lines
2356 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Całość (tragikomiczna) tutaj:
> http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=186 

To się musiało zawalić.
Przy takich durniach "u steru" to i tak był sukces że aż tyle przetrwało.
Przecież te opisane działania SB to komedia pomyłek.
Szkoda tylko że z takimi skutkami dla ludzi.
Zawsze przy okazji takich tematów najbardziej zastanawia mnie jedno: 
jakim cudem tak ogromna liczba ludzi dała się tak zastraszyć/ogłupić?
Przecież to jest tak ewidentnie głupie ze ja zwyczajnie nie wierzę że 
większość w to wierzyła.
Tak samo mam z epoką stalinowską.
No zwyczajnie przekracza moje zdolności pojmowania jakim cudem jeden 
człowiek mógł do tego doprowadzić cały, ogromny kraj?!
Przecież to wojsko powinno się zwrócić przeciwko niemu...
Gułagi? Aresztowania?
Przecież to dotyczyło wszystkich. Logicznym jest więc żeby wszyscy 
zaprotestowali. Tak normalnie. W samoobronie. Nawet już nie będę się 
doszukiwać żadnych innych przyczyn poza banalnym instynktem.
A tu nic...bierna zgoda. Ba! Nawet iluś tam w to wierzyło...
Nie wiem. To przekracza moje zdolności pojmowania...
Nie rozumiem tego i już!


Dzika
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads