🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
28 messages
28 total messages Started by Nikita Wed, 04 Aug 2004 20:37
pogięło?
#711
Author: Nikita
Date: Wed, 04 Aug 2004 20:37
7 lines
1253 bytes
Człowiek na 3 dni wyjedzie a tu 118 postów...
Zara się zabieram za czytanie... Albo jutro lepiej.. ;>
No nic... Kocham Was bardzo ;D

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#712
Author: Dzika
Date: Wed, 04 Aug 2004 21:13
18 lines
1415 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Człowiek na 3 dni wyjedzie a tu 118 postów...

Było siedzieć w domu..;>


> Zara się zabieram za czytanie... Albo jutro lepiej.. ;>


To poczekaj jakieś 40 minut.


> No nic... Kocham Was bardzo ;D

No to trzeba będzie doprodukować jeszcze ze 100...;D

Dzika
Re: pogięło?
#720
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 04 Aug 2004 21:41
8 lines
1141 bytes
Nikita wrote:
>  Kocham Was bardzo ;D

Tak na odległość?

pzdr

TRad
Re: pogięło?
#713
Author: Nikita
Date: Wed, 04 Aug 2004 21:42
15 lines
1446 bytes
Dzika wrote:
> Było siedzieć w domu..;>

Przejechałam 60 km na rowrku. I dziś znowu tyle. Ale fajnie ;D

> To poczekaj jakieś 40 minut.

Nic nie daje :> Idę spaać :>

> No to trzeba będzie doprodukować jeszcze ze 100...;D

Czytam od jutra i tak... ;P

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#721
Author: Nikita
Date: Wed, 04 Aug 2004 21:56
8 lines
1206 bytes
Tomasz Radko wrote:
> Tak na odległość?

Mało? :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#714
Author: Nikita
Date: Wed, 04 Aug 2004 21:57
10 lines
1413 bytes
Dzika wrote:

Aaaa, Dzika... Ty żeś coś o klepaniu mówiła..
Bo ja, teges, mam takie małe cuś do wyklepania (było już od 'nowości', to
nie ja), więc pytam o warunki itd. O ile mi się coś nie pochrzaniło, żeś coś
mówiła :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#715
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 05 Aug 2004 06:50
11 lines
1599 bytes
Nikita wrote:

> Aaaa, Dzika... Ty żeś coś o klepaniu mówiła..
> Bo ja, teges, mam takie małe cuś do wyklepania (było już od 'nowości', to
> nie ja), więc pytam o warunki itd. O ile mi się coś nie pochrzaniło, żeś coś
> mówiła :>

"Bo to się samo zrobiło". Buhahahahahahahahahahahaha!!!!! Od nowości 
było, dobre. Znaczy pan w fabryce młoteczkiem przywalił? ;)

rmszar
Re: pogięło?
#733
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 05 Aug 2004 06:52
11 lines
1502 bytes
Nikita wrote:

> Człowiek na 3 dni wyjedzie a tu 118 postów...
> Zara się zabieram za czytanie... Albo jutro lepiej.. ;>
> No nic... Kocham Was bardzo ;D

Dziecini słodka! Toż to ledwie 118 postów w 3 dni. Co daje średnio 
39,(3) posta na dzień, czyli cirkaabałt 1,693 posta na godzinę. Nie 
umywamy się do tego, co Ty potrafisz zdziałać. :)

rmszar
Re: pogięło?
#722
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:04
12 lines
1322 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Tomasz Radko wrote:
> 
>>Tak na odległość?
> 
> 
> Mało? :>

A Tobie wystarcza? ;>

Dzika
Re: pogięło?
#718
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:05
13 lines
1533 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
> Aaaa, Dzika... Ty żeś coś o klepaniu mówiła..
> Bo ja, teges, mam takie małe cuś do wyklepania (było już od 'nowości', to
> nie ja), więc pytam o warunki itd. O ile mi się coś nie pochrzaniło, żeś coś
> mówiła :>

Żeś. Od nowości mówisz?
Taka mało spostrzegawcza jesteś? ;>

Dzika
Re: pogięło?
#734
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:08
9 lines
1440 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dziecini słodka! Toż to ledwie 118 postów w 3 dni. Co daje średnio 
> 39,(3) posta na dzień, czyli cirkaabałt 1,693 posta na godzinę.


Rany...schodzimy na psy...ginie duch w narodzie...

Dzika
Re: pogięło?
#735
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:25
8 lines
1261 bytes
Dzika wrote:

> Rany...schodzimy na psy...ginie duch w narodzie...

Pierwszy to zauważyłem, jak po tygodniu było może wszystkiego z 10 
postów. Niechybnie apokalipsa się zbliża, widziano już i inne znaki.

rmszar
Re: pogięło?
#736
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:43
15 lines
1623 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Rany...schodzimy na psy...ginie duch w narodzie...
> 
> 
> Pierwszy to zauważyłem, jak po tygodniu było może wszystkiego z 10 
> postów. Niechybnie apokalipsa się zbliża, widziano już i inne znaki.

Apokalipsa?
Najwyraźniej odwalamy sezonową robotę.
Wakacje...w zimę się nie da wyjść na słoneczko to i postów przybędzie..;>

Dzika
Re: pogięło?
#716
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:57
14 lines
1776 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-05 08:50:

> "Bo to się samo zrobiło". Buhahahahahahahahahahahaha!!!!! Od nowości 
> było, dobre. Znaczy pan w fabryce młoteczkiem przywalił? ;)


Radomir... Przecież tak zawsze jest... Jak kobieta coś schrzani, to się 
to zawsze albo "samo zrobiło", albo "ktoś zrobił". Ona (znaczy kobieta) 
niewinna... Zawsze... ;)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają.                        (G. Zapolska) ]
Re: pogięło?
#724
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 05 Aug 2004 08:23
12 lines
1249 bytes
Nikita wrote:
> Tomasz Radko wrote:
> 
>>Tak na odległość?
> 
> Mało? :>

Nierealistycznie.

pzdr

TRad
Re: pogięło?
#725
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 12:51
20 lines
1523 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Nikita wrote:
> 
>> Tomasz Radko wrote:
>>
>>> Tak na odległość?
>>
>>
>> Mało? :>
> 
> 
> Nierealistycznie.

Zaraz, zaraz...
A jakie ma być "realistycznie" z własnym dziadkiem?
RADOMIR!!! NO ZRÓB COŚ!
Widzisz do czego ta Rodzina Adamsów zmierza!!! ;D

Dzika
Re: pogięło?
#726
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 06 Aug 2004 06:40
15 lines
1628 bytes
Dzika wrote:

> Zaraz, zaraz...
> A jakie ma być "realistycznie" z własnym dziadkiem?

Miałem napisać coś o dziadku i o tym, po co mu według Ciebie laska, ale 
się powstrzymałem. :>

> RADOMIR!!! NO ZRÓB COŚ!
> Widzisz do czego ta Rodzina Adamsów zmierza!!! ;D

Znaczy ja mam coś zrobić z Niki... zamiast dziadka? No wiesz co? Do 
czego Ty mnie namawiasz?

rmszar
Re: pogięło?
#727
Author: Dzika
Date: Fri, 06 Aug 2004 07:40
25 lines
1851 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Zaraz, zaraz...
>> A jakie ma być "realistycznie" z własnym dziadkiem?
> 
> 
> Miałem napisać coś o dziadku i o tym, po co mu według Ciebie laska, ale 
> się powstrzymałem. :>


Jak to po co? Firanki odsuwa żeby sąsiadkę podgladać.;>



>> RADOMIR!!! NO ZRÓB COŚ!
>> Widzisz do czego ta Rodzina Adamsów zmierza!!! ;D
> 
> 
> Znaczy ja mam coś zrobić z Niki... zamiast dziadka? No wiesz co? Do 
> czego Ty mnie namawiasz?

Jak to a Niki?!?! Z dziadkiem!

Dzika
Re: pogięło?
#728
Author: Dzika
Date: Fri, 06 Aug 2004 07:40
8 lines
1422 bytes
Użytkownik Dzika napisał:


> Jak to a Niki?!?! Z dziadkiem!

Tfu..."z"..."z Niki" miało być.

Dzika
Re: pogięło?
#729
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 06 Aug 2004 10:01
8 lines
1494 bytes
Dzika wrote:

> Jak to a Niki?!?! Z dziadkiem!

O nie, dziadek jest z Twojej strony, więc Ty się nim zajmij. Z 
dziadkiem! Też wymyśliła! :D

rmszar
Re: pogięło?
#730
Author: Dzika
Date: Fri, 06 Aug 2004 10:53
16 lines
1831 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Jak to a Niki?!?! Z dziadkiem!
> 
> 
> O nie, dziadek jest z Twojej strony, więc Ty się nim zajmij. Z 
> dziadkiem! Też wymyśliła! :D

No oczywiście! Znowu ja!
Czlowiek pierze, sprząta, gotuje, zakupy robi, dziećmi się zajmuje a Ty 
nawet pięciu minut dziadkowi nie chcesz poświęcić!
Pół życia poświęciłam żeby Ci dom prowadzić i dzieci wychować...pół 
życia...a teraz żadnej pomocy...buuu...

Dzika
Re: pogięło?
#717
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:39
12 lines
1571 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> "Bo to się samo zrobiło". Buhahahahahahahahahahahaha!!!!! Od nowości
> było, dobre. Znaczy pan w fabryce młoteczkiem przywalił? ;)

To ma już 5 lat prawie. A zrobił (czy młoteczkiem to nie wiem) poprzedni
właściciel.
Od 'nowości' było w apostrofach, panie prawnik (w sensie, że odkąd go
dostałam), eh ;P

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#719
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:40
10 lines
1448 bytes
Dzika wrote:
> Żeś. Od nowości mówisz?
> Taka mało spostrzegawcza jesteś? ;>

Od tatusia dostałam, nie chciałam wybrzydzać ;>
A to takie malutkie, że ledwo widać. Dla mnie w ogóle mogłoby zostać...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#723
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:40
8 lines
1314 bytes
Dzika wrote:
> A Tobie wystarcza? ;>

W ciężkich chwilach... ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#732
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:41
9 lines
1373 bytes
Tomasz Radko wrote:
>> Mało? :>
> Nierealistycznie.

Use your imagination :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#737
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:44
17 lines
1968 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Dziecini słodka! Toż to ledwie 118 postów w 3 dni. Co daje średnio
> 39,(3) posta na dzień, czyli cirkaabałt 1,693 posta na godzinę. Nie
> umywamy się do tego, co Ty potrafisz zdziałać. :)

Teraz nie działam, bo mi neostrada siada coraz częściej.
W ogóle szlag by to trafił... Przyszedł kolo z tepsy i powiedział, że tak
naprawdę to ten internet nigdy nie miał prawa działać, bo jest za daleko od
najbliższego nadajnika (dopiero po pozakładaniu paru łączy na naszym osiedlu
tę odległość zmierzyli). Zimą działał bez zarzutu, a teraz kable są nieco
przemoknięte i się zrobił dostęp w kratkę.
Kurrrde, już wolałabym modem. Godzin za te pieniądze miałabym tyle samo, a
przynajmniej mogłabym sobie wybrać, kiedy....

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: pogięło?
#738
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 11 Aug 2004 12:33
9 lines
1451 bytes
Nikita wrote:

> Kurrrde, już wolałabym modem. Godzin za te pieniądze miałabym tyle samo, a
> przynajmniej mogłabym sobie wybrać, kiedy....

A o radiodostępie nie myślałaś? Wtedy odpadłby problem przemoczonych 
kabli, tylko przy okazji burzy mogłoby nie działać.

rmszar
Re: pogięło?
#731
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 11 Aug 2004 12:36
18 lines
1874 bytes
Dzika wrote:

> No oczywiście! Znowu ja!

No oczywiście. Doskonale wiesz, że znowu Ty, więc po co pisać?

> Czlowiek pierze, sprząta, gotuje, zakupy robi, dziećmi się zajmuje a Ty 
> nawet pięciu minut dziadkowi nie chcesz poświęcić!

W ogóle to tego dziadka uśpić by wypadało. Pożytku z niego żadnego, 
emerytura mała, zajmować jeszcze się trzeba, dziecko bałamuci...

> Pół życia poświęciłam żeby Ci dom prowadzić i dzieci wychować...pół 
> życia...a teraz żadnej pomocy...buuu...

Ładnieś wychowała! Dziecko teraz z dziadkiem, tfu!

rmszar
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads