Thread View: alt.pl.fan.szczypior
1 messages
1 total messages
Started by Dzika
Mon, 02 Aug 2004 12:32
Szlak bojowy.
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:32
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:32
47 lines
3367 bytes
3367 bytes
Czyli tegoroczny urlop. Czyli odpoczynek na poligonie. Jako że na sam Kaliningrad wystarczy trzy dni to w pozostałe coś trzeba było robić. I tak zaczęła się wycieczka szpiegowska jako że tam wokół poligon. Za 50 rubli wbiłam się do zamkniętego przed obcokrajowcami Baltijska (nawet miejscowi mogą wjeżdżać tam na paszport). Port wojenny. Statki, armaty, samoloty, cuda wianki i wszystko bez sensu bo z satelity to można co do śrubki obfotografować. Ale pierwszy raz zobaczyłam co znaczy zamknięte miasto. Ruska paranoja. Wjechać nie wjedziesz ale latarnia morska udostępniona do zwiedzania za 20 rubli od łebka. Okrety wojenne jeżdżą jak opętane w te i nazad z załogą machającą do ludzi na brzegu ale broń Boże ich zauważyć bo szpieg. Ogólnie wrato zobaczyć. Wieczór zaplanowaliśmy na plaży. Jako że objeżdżaliśmy obwód Jeepem to i poligon człogowy wydawał się nam nie straszny a tego jeszcze nie widzieliśmy. Za paczkę papierosów wbiliśmy się do kolejnej zamkniętej strefy. Wertepy jak wertepy. Zemdliło wsztystkich, wstrząsu mózgu szczęśliwie uniknęliśmy i po 40 min. znaleźliśmy się na plaży. A tam bursztyny, grill, szaszłyki, wino gruzińskie, kąpiele w morzu, przejażdżki jeepem po wodzie i trwająca wokół kanonada. Ot zwyczaj taki. Ludzie się bawią - wojsko ćwiczy. Panienki się opalają 3 metry od jadącej kolumny czołgów i nikogo widok nie dziwi. Helikoptery latają nad głowami. Armia lata po plaży z karabinami między ludźmi. Pełen luz i wypoczynek. Ale ogólnie wszystko ściśle tajne, zaminowane, ogrodzone i spalić przed czytaniem. Aha. I jedyna w swoim rodzaju atrakcja którą można tylko tam zobaczyć. Ogromny stary fort zupełnie otrwarty dla wchodzących z tym że bez światła i z walacymi się na głowę cegłami. Chodziliśmy z latarką bo ciemno jak cholera i w pewnym momencie zatrzymaliśmy się na skraju czterometrowej dziury w podłodze. Nikogo to nie dziwi. Ot jak wlazł i spadł to jego problem. Rewelacja. Człowiek po minucie już zaczyna nerwowo się rozgladać czy w którymś korytarzu nie zobaczy jakiegoś nieboszczyka bo tam wszystko zostało od czasu wojny. Dla samego tego warto tam jechać. A w przyszłym roku planuję jechać na dni marynarki wojennej do Baltijska. Carrrambaaa...;> Dzika
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads