🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
52 messages
52 total messages Page 1 of 2 Started by Radomir Szaraniec Mon, 02 Aug 2004 07:42
Page 1 of 2 • 52 total messages
Cisza...
#581
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 07:42
11 lines
1417 bytes
Przychodzi człowiek wreszcie do pracy, robi sobie kawę, ma nadzieję, że 
wreszcie coś sobie poczytna na szczypiorze, otwiera newsreader'a i... 
nic. Ani pół nowego posta. Ja wiem, że kanikuła, młodzież nam 
powyjeżdżała, a starzy na urlopach albo obijają się w robocie, ale 
napiszcież coś.

Może coś śmiesznego Was spotkała? Okropnego? Zasmucającego? Naprawdę 
nic? To ja zaraz coś w nowym wątku napiszę :> .

rmszar
Re: Cisza...
#582
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 08:43
17 lines
1647 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> 
> Przychodzi człowiek wreszcie do pracy, robi sobie kawę, ma nadzieję, że 
> wreszcie coś sobie poczytna na szczypiorze, otwiera newsreader'a i... 
> nic. Ani pół nowego posta. Ja wiem, że kanikuła, młodzież nam 
> powyjeżdżała, a starzy na urlopach albo obijają się w robocie, ale 
> napiszcież coś.
> 
> Może coś śmiesznego Was spotkała? Okropnego? Zasmucającego? Naprawdę 
> nic? To ja zaraz coś w nowym wątku napiszę :> .

Zaraz, zaraz...
Spotkało.
Nakaramię ślubnego i poopisuję..;)

Dzika
Re: Cisza...
#583
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 08:54
16 lines
1701 bytes
Dzika wrote:

> Zaraz, zaraz...
> Spotkało.
> Nakaramię ślubnego i poopisuję..;)

Noooooooooooooooooooooooooooo... wiedziałem, że na kogo, jak na kogo, 
ale na Ciebie zawsze można liczyć :) .

Nikita, jeśli wierzyć jej opisowi na gg, pojechała do koleżanki, więc 
dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka. Bartek 
pewnie też ma wakacje, Przemek jak się z Tobą o komputery nie sprzecza, 
to siedzi cicho, a Tradka to już od wieków nie było. Jedna iska jeszcze 
czasem coś odpisze.

rmszar
Re: Cisza...
#620
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 02 Aug 2004 08:54
29 lines
2221 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 09:42:

> Przychodzi człowiek wreszcie do pracy, robi sobie kawę, ma nadzieję, 
> że wreszcie coś sobie poczytna na szczypiorze, otwiera newsreader'a 
> i... nic. Ani pół nowego posta. Ja wiem, że kanikuła, młodzież nam 
> powyjeżdżała, a starzy na urlopach albo obijają się w robocie, ale 
> napiszcież coś.


Wedle życzenia - coś... :))))


> Może coś śmiesznego Was spotkała? Okropnego? Zasmucającego? Naprawdę nic?


No mnie spotkało... Tylko jeszcze nie do końca wiem co - idę dzisiaj do 
łapiducha od ocząt, to się dowiem. :(


> To ja zaraz coś w nowym wątku napiszę :> .


A proszę uprzejmie... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci.                  (Platon) ]
Re: Cisza...
#584
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 02 Aug 2004 09:03
16 lines
1849 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 10:54:

> (ciach...)
> Przemek jak się z Tobą o komputery nie sprzecza, to siedzi cicho
> (ciach...)


A o co tu się sprzeczać? Przecież Dzika to modelowy wręcz przykład 
lamera... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Cisza...
#585
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 09:18
14 lines
1791 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> A o co tu się sprzeczać? Przecież Dzika to modelowy wręcz przykład 
> lamera... ;D

Więc pochylić się nad nią trzeba. Poradzić. Pomóc. Utulić w żalu. A jej 
indolencję w temacie: komputery, przyjąć z pokorą, jako dopust boży. Tak 
już świat został urządzony, że Dzika nie kuma komputerów. Tak zostało 
zapisane na Początku przez Najwyższego. I tego nie zmienisz.

Nie oznacza to jednak, że pastwić się nad nią należy. Coście uczynili 
najmniejszemu [ :> ], mnieście uczynili.

rmszar
Re: Cisza...
#621
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 09:20
13 lines
1502 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Wedle życzenia - coś... :))))

Dzięki Ci, o Wielki!

> No mnie spotkało... Tylko jeszcze nie do końca wiem co - idę dzisiaj do 
> łapiducha od ocząt, to się dowiem. :(

Nie wiem dlaczego, ale zawsze jak mi ktoś mówi, że idzie do doktura od 
oczów, to widzę jedną scenę z Blade Runner'a. :)

rmszar
Re: Cisza...
#586
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 02 Aug 2004 09:59
53 lines
2957 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 11:18:

> Więc pochylić się nad nią trzeba. Poradzić. Pomóc. Utulić w żalu.


Wiesz - nad Dziką, to ciężko się nie pochylać... ;D


> A jej indolencję w temacie: komputery, przyjąć z pokorą, jako dopust 
> boży. Tak już świat został urządzony, że Dzika nie kuma komputerów. 
> Tak zostało zapisane na Początku przez Najwyższego. I tego nie zmienisz.


Nawet nie próbuję... Ja tylko staram[1] się ograniczyć straty... [2]


> Nie oznacza to jednak, że pastwić się nad nią należy.


A to dlaczego? Dzika się mogła nad Adasiem pastwić, a ja nad nią nie 
mogę? O nie - tak się bawić nie będziemy... :D


> Coście uczynili najmniejszemu [ :> ], mnieście uczynili. 


Tia...


[1]
Dzika: A co to jest toto takie tu pod tą ikonką?
Ja: Dzika - zapamiętaj - nigdy, przenigdy, ale to kufa nigdy tego nie 
uruchamiaj

[2]
Dzika: Ryku help, bo mi tu znowu nie działa
Ja: Co nie działa?
Dzika: No to takie cóś
Ja: Które cóś?
Dzika: No takie pod tą ikonką
Ja: To co mówiłem, żebyś nie ruszała?
Dzika: Jak powiedziałeś, żeby nie ruszać, to sądziłeś, że nie ruszę?
Ja: A jakbym powiedziała "a ruszaj ile wlezie", to byś zostawiła w spokoju?
Dzika: Nie
Ja: Wot... Kobieca logika...

:D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę.     (S.J. Lec) ]
Re: Cisza...
#622
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 02 Aug 2004 10:01
29 lines
2405 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 11:20:

>> Wedle życzenia - coś... :))))
>
> Dzięki Ci, o Wielki!


Radomir... Ty mnie nie naciskaj, bo się w sobie zamknę... ;D


>> No mnie spotkało... Tylko jeszcze nie do końca wiem co - idę dzisiaj 
>> do łapiducha od ocząt, to się dowiem. :(
>
> Nie wiem dlaczego, ale zawsze jak mi ktoś mówi, że idzie do doktura od 
> oczów, to widzę jedną scenę z Blade Runner'a. :)


Całe szczęście, że nie przepadam za tym filmem i nie mam takich 
skojarzeń... Bo bym nie poszedł... I tak się już zresztą parę tygodni 
wybieram... A oczy pieką w dwie-trzy godziny po przebudzeniu i często, 
stanowczo za często, mam całe przekrwione. Najgorzej jest w nocy - 
zamykam oczęta, żeby w końcu usnąć, a czuję się tak, jakby mi kto pod 
powieki piasku nasypał...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu.       (I. Kant) ]
Re: Cisza...
#623
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 10:27
24 lines
2234 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Radomir... Ty mnie nie naciskaj, bo się w sobie zamknę... ;D

Znaczy jesteś jak ogr, co to jak cebula ma włoski i brązowieje, jak się 
ją zostawi na słoncu? :>

> Całe szczęście, że nie przepadam za tym filmem i nie mam takich 
> skojarzeń... Bo bym nie poszedł... I tak się już zresztą parę tygodni 
> wybieram... A oczy pieką w dwie-trzy godziny po przebudzeniu i często, 
> stanowczo za często, mam całe przekrwione. Najgorzej jest w nocy - 
> zamykam oczęta, żeby w końcu usnąć, a czuję się tak, jakby mi kto pod 
> powieki piasku nasypał...

Obstawiam zapalenie spojówek. Dostaniesz kropelki. Ja ze swego 
doświadczenia polecam, zwłaszcza, że pracujesz niemal non-stop przy 
monitorze, pastylki Klarin. Mnie pomogły.

rmszar

P.S.
A scena jest taka: wchodzą androidy do Chińczyka, który zajmuje się 
konstrukcją i naprawą androidów właśnie. W pewnym momencie Chinol 
otwiera szyfladę, a w niej ma pełno oczek, to znaczy: pełno gałek ocznych.
Re: Cisza...
#587
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 02 Aug 2004 10:33
18 lines
1897 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Wiesz - nad Dziką, to ciężko się nie pochylać... ;D

Toż napisałem: coście najmniejszemu... :D

> Nawet nie próbuję... Ja tylko staram[1] się ograniczyć straty... [2]

I wystąpił rycerz prawy, którego ni deszcz, ni chłód, ni głód, ni 
wszelkie inne przeciwności od celu odwieść nie mogły. Chwała mu po stokroć!!

> A to dlaczego? Dzika się mogła nad Adasiem pastwić, a ja nad nią nie 
> mogę? O nie - tak się bawić nie będziemy... :D

Eeeeeeeee... Adaś to inny, kliniczny przypadek. Proszę mi tu, panie 
kolego, nie mieszać w kartach pacjentów.

rmszar
Re: Cisza...
#606
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 11:57
28 lines
1905 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Zaraz, zaraz...
>> Spotkało.
>> Nakaramię ślubnego i poopisuję..;)
> 
> 
> Noooooooooooooooooooooooooooo... wiedziałem, że na kogo, jak na kogo, 
> ale na Ciebie zawsze można liczyć :) .


Zawsze..;>


> Nikita, jeśli wierzyć jej opisowi na gg, pojechała do koleżanki, więc 
> dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka. Bartek 
> pewnie też ma wakacje, Przemek jak się z Tobą o komputery nie sprzecza, 
> to siedzi cicho, a Tradka to już od wieków nie było. Jedna iska jeszcze 
> czasem coś odpisze.

Właśnie.
Zaczyna mi się już spisek przeciw Tradkowi kluć w łepetynie bo coś za 
długo go nie widziałam.
Ja się tak nie bawię.

Dzika
Re: Cisza...
#629
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 11:58
21 lines
1759 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 09:42:

>> Może coś śmiesznego Was spotkała? Okropnego? Zasmucającego? Naprawdę nic?
> 
> 
> 
> No mnie spotkało... Tylko jeszcze nie do końca wiem co - idę dzisiaj do 
> łapiducha od ocząt, to się dowiem. :(


Nic się nie musisz dowiadywać.
Już po drodze Ci się poprawi.
Po prostu będzie to jedyna chwila bez gapienia się w monitor..;>

BTW - urlop przesiedziałeś przed komputerem.
W pracy przed komputerem.
Jak sądzisz? Ile jeszcze Ci wzrok wytrzyma?

Dzika
Re: Cisza...
#602
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:00
26 lines
2047 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Przemysław Ryk wrote:
> 
>> A o co tu się sprzeczać? Przecież Dzika to modelowy wręcz przykład 
>> lamera... ;D
> 
> 
> Więc pochylić się nad nią trzeba. Poradzić. Pomóc. Utulić w żalu. A jej 
> indolencję w temacie: komputery, przyjąć z pokorą, jako dopust boży. Tak 
> już świat został urządzony, że Dzika nie kuma komputerów. Tak zostało 
> zapisane na Początku przez Najwyższego. I tego nie zmienisz.

To wcale nie tak.
Jakoś sobie z tym sprzętem daję radę.
Ale po cholerę mam się szaprać jak wystarczy pochlipać i zawsze któryś 
zrobi? ;D


> Nie oznacza to jednak, że pastwić się nad nią należy. Coście uczynili 
> najmniejszemu [ :> ], mnieście uczynili.

To nie oni się pastwią.
To ja się na nich wyżywam..;>

Dzika
Re: Cisza...
#598
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:02
30 lines
2189 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> [1]
> Dzika: A co to jest toto takie tu pod tą ikonką?
> Ja: Dzika - zapamiętaj - nigdy, przenigdy, ale to kufa nigdy tego nie 
> uruchamiaj
> 
> [2]
> Dzika: Ryku help, bo mi tu znowu nie działa
> Ja: Co nie działa?
> Dzika: No to takie cóś
> Ja: Które cóś?
> Dzika: No takie pod tą ikonką
> Ja: To co mówiłem, żebyś nie ruszała?
> Dzika: Jak powiedziałeś, żeby nie ruszać, to sądziłeś, że nie ruszę?
> Ja: A jakbym powiedziała "a ruszaj ile wlezie", to byś zostawiła w spokoju?
> Dzika: Nie
> Ja: Wot... Kobieca logika...
> 
> :D

Słuchaj Owieczko.
Ile razy Ci mówiłam że ja z zasady nie ruszam bo mi to lata? ;>
A że połowa nie działa to już nie moja wina.
To tak samo z siebie.
O. Tak jak Opera ostatnio na przykład.
Pierdut i tyle ją widzieli.
Ja nawet nie dotknęłam. ;>

Dzika
Re: Cisza...
#624
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:04
33 lines
2537 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Przemysław Ryk wrote:

>> Całe szczęście, że nie przepadam za tym filmem i nie mam takich 
>> skojarzeń... Bo bym nie poszedł... I tak się już zresztą parę tygodni 
>> wybieram... A oczy pieką w dwie-trzy godziny po przebudzeniu i często, 
>> stanowczo za często, mam całe przekrwione. Najgorzej jest w nocy - 
>> zamykam oczęta, żeby w końcu usnąć, a czuję się tak, jakby mi kto pod 
>> powieki piasku nasypał...
> 
> 
> Obstawiam zapalenie spojówek. Dostaniesz kropelki. Ja ze swego 
> doświadczenia polecam, zwłaszcza, że pracujesz niemal non-stop przy 
> monitorze, pastylki Klarin. Mnie pomogły.


A z tymi kropelkami to podobno jest tak że one obkurczają naczynia 
krwionośne.
I jak się ich używa miesiąć to później powodują jakieś szkody długofalowe.
Nie wiem.
Ja tam wolę wyłączyć komputer i iść na spacer od czasu do czasu..;>



> P.S.
> A scena jest taka: wchodzą androidy do Chińczyka, który zajmuje się 
> konstrukcją i naprawą androidów właśnie. W pewnym momencie Chinol 
> otwiera szyfladę, a w niej ma pełno oczek, to znaczy: pełno gałek ocznych.

Bleh...no nie przy jedzeniu jak mamę kocham...;>

Dzika
Re: Cisza...
#588
Author: Dzika
Date: Mon, 02 Aug 2004 12:05
27 lines
1814 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Przemysław Ryk wrote:
> 
>> Wiesz - nad Dziką, to ciężko się nie pochylać... ;D
> 
> 
> Toż napisałem: coście najmniejszemu... :D



;PPPPPPPPPPPPPP
Też Was kocham..;>



>> Nawet nie próbuję... Ja tylko staram[1] się ograniczyć straty... [2]
> 
> 
> I wystąpił rycerz prawy, którego ni deszcz, ni chłód, ni głód, ni 
> wszelkie inne przeciwności od celu odwieść nie mogły. Chwała mu po 
> stokroć!!


I ciężka nerwica..;>

Dzika
Re: Cisza...
#607
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 02 Aug 2004 23:29
11 lines
1552 bytes
Użytkownik "Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> napisał w wiadomości
news:cekunk$ikt$2@shodan.interia.pl...

> dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka. Bartek
> pewnie też ma wakacje, Przemek jak się z Tobą o komputery nie sprzecza,

No mam, właśnie piszę przejazdem. Wróciłem z gór, jadę jutro rano nad morze.
W połowie września zacznę nadrabiać zaległości ;)

Pozdrawiam,
Bartek
Re: Cisza...
#608
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 03 Aug 2004 06:41
8 lines
1384 bytes
Bartosz Marganiec wrote:

> No mam, właśnie piszę przejazdem. Wróciłem z gór, jadę jutro rano nad morze.
> W połowie września zacznę nadrabiać zaległości ;)

Teraz to się młodzież bawi. Za moich czasów... :>

rmszar
Re: Cisza...
#609
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 07:13
18 lines
1804 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Użytkownik "Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:cekunk$ikt$2@shodan.interia.pl...
> 
> 
>>dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka. Bartek
>>pewnie też ma wakacje, Przemek jak się z Tobą o komputery nie sprzecza,
> 
> 
> No mam, właśnie piszę przejazdem. Wróciłem z gór, jadę jutro rano nad morze.
> W połowie września zacznę nadrabiać zaległości ;)

Raaanyyyy...
Nad morze...
Przynajmniej było tego głośno nie pisać...;(

Dzika
Re: Cisza...
#626
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:21
39 lines
2482 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 12:27:

>> Radomir... Ty mnie nie naciskaj, bo się w sobie zamknę... ;D
>
> Znaczy jesteś jak ogr, co to jak cebula ma włoski i brązowieje, jak 
> się ją zostawi na słoncu? :>


Mhm. Z tym, że nie śmierdzę... Ale też mam warstwy... ;D


> Obstawiam zapalenie spojówek. Dostaniesz kropelki.


Trafiłeś.


> Ja ze swego doświadczenia polecam, zwłaszcza, że pracujesz niemal 
> non-stop przy monitorze, pastylki Klarin. Mnie pomogły.


Zapisane. Dzięki. :)


> P.S.
> A scena jest taka: wchodzą androidy do Chińczyka, który zajmuje się 
> konstrukcją i naprawą androidów właśnie. W pewnym momencie Chinol 
> otwiera szyfladę, a w niej ma pełno oczek, to znaczy: pełno gałek 
> ocznych. 


A Ty zając znowu po lesie bez czapki chodzisz... Czy ja pisałem, że tego 
filmu nie oglądałem, czy że za nim nie przepadam? ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Cisza...
#589
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:24
42 lines
2960 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 12:33:

>> Wiesz - nad Dziką, to ciężko się nie pochylać... ;D
>
> Toż napisałem: coście najmniejszemu... :D


:DDDDDD


>> Nawet nie próbuję... Ja tylko staram[1] się ograniczyć straty... [2]
>
> I wystąpił rycerz prawy, którego ni deszcz, ni chłód, ni głód, ni 
> wszelkie inne przeciwności od celu odwieść nie mogły. Chwała mu po 
> stokroć!!


Bez przesady... Ja się staram ograniczyć straty, bo potem muszę ten 
bałagan sprzątać... ;D A próby odzyskania jakiś rzeczy, które "same się 
wzięły i zniknęły" bez współpracy ze strony użyszkodnika (pod pojęciem 
współpraca rozumiem przyznanie się, co się na kompie wyprawiało - Dzika 
na pytanie co zmalowała i co robiła, ewentualnie jakie komunikaty 
komputer wyrzucał z siebie ma odpowiedzi "nie wiem", "a jakieś tam", "a 
był guzik OK, to klikałam") to bardzo stresogenne zajęcie... ;D



>> A to dlaczego? Dzika się mogła nad Adasiem pastwić, a ja nad nią nie 
>> mogę? O nie - tak się bawić nie będziemy... :D
>
> Eeeeeeeee... Adaś to inny, kliniczny przypadek. Proszę mi tu, panie 
> kolego, nie mieszać w kartach pacjentów.


Radomir, serdeńko... Ja Cię bardzo proszę... Jeżeli chodzi o Dziką i 
komputery, to to również jest przypadek kliniczny... Rzekłbym nawet, że 
wyjątkowo ciężki... ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety przywiązują się przez względy. (Stendhal)                    ]
Re: Cisza...
#603
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:25
31 lines
2142 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 14:00:

> To wcale nie tak.
> Jakoś sobie z tym sprzętem daję radę.


ROTFL


> Ale po cholerę mam się szaprać jak wystarczy pochlipać i zawsze któryś 
> zrobi? ;D


Mhm... Ile razy Ci już pisano, żebyś sobie na kompie w pracy zegarek 
ustawiła? ;D


>> Nie oznacza to jednak, że pastwić się nad nią należy. Coście uczynili 
>> najmniejszemu [ :> ], mnieście uczynili.
>
> To nie oni się pastwią.
> To ja się na nich wyżywam..;>


Na nich, jak na nich... Jakbym był użytkowanym przez Ciebie PCtem, to 
bym od razu po włączeniu wrzeszczał "ratunku!". :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: Cisza...
#630
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:35
38 lines
2398 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 13:58:

> Nic się nie musisz dowiadywać.
> Już po drodze Ci się poprawi.
> Po prostu będzie to jedyna chwila bez gapienia się w monitor..;>


Zdziwiłabyś się...


> BTW - urlop przesiedziałeś przed komputerem.


Zdziwiłabyś się... Spałem po 10-12 godzin na dobę, wylegiwałem się w 
łóżku, czytałem książki. Przed kompem owszem - też siedziałem. Niemniej 
jednak - sumarycznie o wiele mniej, niż normalnie.


> W pracy przed komputerem.


Co ja na to poradzę?


> Jak sądzisz? Ile jeszcze Ci wzrok wytrzyma?


Wytrzymał 25 lat, mam nadzieję, że wytrzyma co najmniej drugie tyle. 
Zapalenie spojówek, to jeszcze nie jest największa tragedia - zdarzyć 
się może każdemu. Raz już miałem - w wieku 7 lat, a wtedy raz, że przed 
kompem w ogóle nie siedziałem, bo go po prostu nie miałem, a od 
telejajka też mnie rodziciele gonili.

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: Cisza...
#599
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:37
23 lines
2060 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 14:02:

> Słuchaj Owieczko.
> Ile razy Ci mówiłam że ja z zasady nie ruszam bo mi to lata? ;>
> A że połowa nie działa to już nie moja wina.
> To tak samo z siebie.


Popatrz... Jakim cudem przy mnie działa? :)


> O. Tak jak Opera ostatnio na przykład.
> Pierdut i tyle ją widzieli.
> Ja nawet nie dotknęłam. ;>


Nie dotknęłaś, ale wiesz, że nie działa? Wot... Kobieca logika... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Gdzie w grę wchodzi miłość lub nienawiść, tam gra kobieta miernie.   ]
[                                                 (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Cisza...
#625
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 08:38
28 lines
2143 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 14:04:

> A z tymi kropelkami to podobno jest tak że one obkurczają naczynia 
> krwionośne.


Zależy jakie. Visine tak mają.


> I jak się ich używa miesiąć to później powodują jakieś szkody 
> długofalowe.


Po miesiącu, od ich otwarcia, to one po prostu mętnieją i nie nadają się 
do dalszego użycia. Zresztą - nie powinno się ich tyle czasu stosować.


> Nie wiem.
> Ja tam wolę wyłączyć komputer i iść na spacer od czasu do czasu..;>


A ja kompa nie wyłączam - chodzi 24/7. A jak mam dość, to się wtedy 
wyciągam na wyrze. :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Cisza...
#590
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 03 Aug 2004 09:10
9 lines
1646 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Radomir, serdeńko... Ja Cię bardzo proszę... Jeżeli chodzi o Dziką i 
> komputery, to to również jest przypadek kliniczny... Rzekłbym nawet, że 
> wyjątkowo ciężki... ;D

Ależ nie neguję tego, tylko proszę, żeby nie mieszać kart pacjentów :D .

rmszar
Re: Cisza...
#591
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 10:11
12 lines
1885 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 11:10:

> Ależ nie neguję tego, tylko proszę, żeby nie mieszać kart pacjentów :D .


Będę się starał... Choć w zasadzie - czy to będzie jakaś różnica, komu 
się terapię elektrowstrząsową zaaplikuje? :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Mała pociecha - świadomość własnej głupoty.    (K. Przerwa-Tetmajer) ]
Re: Cisza...
#627
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:47
20 lines
1893 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 12:27:

>> P.S.
>> A scena jest taka: wchodzą androidy do Chińczyka, który zajmuje się 
>> konstrukcją i naprawą androidów właśnie. W pewnym momencie Chinol 
>> otwiera szyfladę, a w niej ma pełno oczek, to znaczy: pełno gałek 
>> ocznych. 
> 
> 
> 
> A Ty zając znowu po lesie bez czapki chodzisz... Czy ja pisałem, że tego 
> filmu nie oglądałem, czy że za nim nie przepadam? ;D


Sam tu jesteś, co? ;>
Bo ja nie oglądałam i dobrze że napisał...

Dzika
Re: Cisza...
#596
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:49
28 lines
2435 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Bez przesady... Ja się staram ograniczyć straty, bo potem muszę ten 
> bałagan sprzątać... ;D A próby odzyskania jakiś rzeczy, które "same się 
> wzięły i zniknęły" bez współpracy ze strony użyszkodnika (pod pojęciem 
> współpraca rozumiem przyznanie się, co się na kompie wyprawiało - Dzika 
> na pytanie co zmalowała i co robiła, ewentualnie jakie komunikaty 
> komputer wyrzucał z siebie ma odpowiedzi "nie wiem", "a jakieś tam", "a 
> był guzik OK, to klikałam") to bardzo stresogenne zajęcie... ;D


Nie "nie wiem" tylko "nic".
Bo ja z tym nic nie robię a to się samo znika...



>> Eeeeeeeee... Adaś to inny, kliniczny przypadek. Proszę mi tu, panie 
>> kolego, nie mieszać w kartach pacjentów.
> 
> 
> 
> Radomir, serdeńko... Ja Cię bardzo proszę... Jeżeli chodzi o Dziką i 
> komputery, to to również jest przypadek kliniczny... Rzekłbym nawet, że 
> wyjątkowo ciężki... ;D

Uważaj sobie...;>

Dzika
Re: Cisza...
#604
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:50
46 lines
2214 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 14:00:
> 
>> To wcale nie tak.
>> Jakoś sobie z tym sprzętem daję radę.
> 
> 
> 
> ROTFL


No co?!?!
Jakoś działa...


>> Ale po cholerę mam się szaprać jak wystarczy pochlipać i zawsze któryś 
>> zrobi? ;D
> 
> 
> 
> Mhm... Ile razy Ci już pisano, żebyś sobie na kompie w pracy zegarek 
> ustawiła? ;D



Admin na urlopie...



>>> Nie oznacza to jednak, że pastwić się nad nią należy. Coście uczynili 
>>> najmniejszemu [ :> ], mnieście uczynili.
>>
>>
>> To nie oni się pastwią.
>> To ja się na nich wyżywam..;>
> 
> 
> 
> Na nich, jak na nich... Jakbym był użytkowanym przez Ciebie PCtem, to 
> bym od razu po włączeniu wrzeszczał "ratunku!". :)


Ja komputer z buta włączam..;>

Dzika
Re: Cisza...
#631
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:52
45 lines
2451 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 13:58:
> 
>> Nic się nie musisz dowiadywać.
>> Już po drodze Ci się poprawi.
>> Po prostu będzie to jedyna chwila bez gapienia się w monitor..;>
> 
> 
> 
> Zdziwiłabyś się...


Przy okazji zapytaj lekarza co Cię tak gryzie w tyłek..;>



>> BTW - urlop przesiedziałeś przed komputerem.
> 
> 
> 
> Zdziwiłabyś się... Spałem po 10-12 godzin na dobę, wylegiwałem się w 
> łóżku, czytałem książki. Przed kompem owszem - też siedziałem. Niemniej 
> jednak - sumarycznie o wiele mniej, niż normalnie.


Aha. I te opisy kolejnych gier to tak same z siebie wyskakiwały?
Tak jak problemy u mnie? ;>



>> Jak sądzisz? Ile jeszcze Ci wzrok wytrzyma?
> 
> 
> 
> Wytrzymał 25 lat, mam nadzieję, że wytrzyma co najmniej drugie tyle. 
> Zapalenie spojówek, to jeszcze nie jest największa tragedia - zdarzyć 
> się może każdemu. Raz już miałem - w wieku 7 lat, a wtedy raz, że przed 
> kompem w ogóle nie siedziałem, bo go po prostu nie miałem, a od 
> telejajka też mnie rodziciele gonili.

a. Starzejesz się ;>
b. Teraz sobie jeszcze dokładasz tym komputerem..

Dzika
Re: Cisza...
#600
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:53
29 lines
2058 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-02 14:02:
> 
>> Słuchaj Owieczko.
>> Ile razy Ci mówiłam że ja z zasady nie ruszam bo mi to lata? ;>
>> A że połowa nie działa to już nie moja wina.
>> To tak samo z siebie.
> 
> 
> 
> Popatrz... Jakim cudem przy mnie działa? :)


Też nie działa skoro tak się żalisz że musisz sprzątać...;>



>> O. Tak jak Opera ostatnio na przykład.
>> Pierdut i tyle ją widzieli.
>> Ja nawet nie dotknęłam. ;>
> 
> 
> 
> Nie dotknęłaś, ale wiesz, że nie działa? Wot... Kobieca logika... :)

Bo chciałam uruchomić...

Dzika
Re: Cisza...
#592
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 16:55
16 lines
1917 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 11:10:
> 
>> Ależ nie neguję tego, tylko proszę, żeby nie mieszać kart pacjentów :D .
> 
> 
> 
> Będę się starał... Choć w zasadzie - czy to będzie jakaś różnica, komu 
> się terapię elektrowstrząsową zaaplikuje? :)

Tobie czy Sosenowi na przykład...
Nieee...ja tam nie widzę różnicy...
I 60% gospodyń domowych z Gdańska też..;>

Dzika
Re: Cisza...
#628
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 17:23
21 lines
2125 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 18:47:

>> A Ty zając znowu po lesie bez czapki chodzisz... Czy ja pisałem, że 
>> tego filmu nie oglądałem, czy że za nim nie przepadam? ;D
>
> Sam tu jesteś, co? ;>


Nie. Ale to ja wspominałem, że za Blade Runnera nie przepadam i to mnie 
zrobił opis... :)

> Bo ja nie oglądałam i dobrze że napisał...


Może się na lincz narażę, ale... Nie oglądaj... Szkoda czasu...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: Cisza...
#597
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 17:25
26 lines
2443 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 18:49:

> Nie "nie wiem" tylko "nic".
> Bo ja z tym nic nie robię a to się samo znika...


Widzisz Radomir? To jest ciężki przypadek kliniczny... Nawet okienka z 
pytaniem "na pewno chcesz skasować folder o nazwie abababab?" i guzikiem 
"Tak" i "Nie" nie dostrzega... Ale w "Tak" klika ze 100% precyzją...


>> Radomir, serdeńko... Ja Cię bardzo proszę... Jeżeli chodzi o Dziką i 
>> komputery, to to również jest przypadek kliniczny... Rzekłbym nawet, 
>> że wyjątkowo ciężki... ;D
>
> Uważaj sobie...;>


Klasyczne kobiece zagranie... Rzuć takiej prawdę prosto w oczy, to się 
ciepać zacznie... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Jeżeli chcesz być kochany, kochaj sam siebie.               (Seneka) ]
Re: Cisza...
#605
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 17:27
36 lines
2498 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 18:50:

>> ROTFL
>
> No co?!?!
> Jakoś działa...


Khem... Dzika... Ja rozumiem - wersja oficjalna i te sprawy... Ale mam 
zacząć ze szczegółami opisać, co zobaczyłem, jak przywiozłaś swojego 
domowego blaszaka do mnie w celach reanimacji? :)


>> Mhm... Ile razy Ci już pisano, żebyś sobie na kompie w pracy zegarek 
>> ustawiła? ;D
>
> Admin na urlopie...


Od ponad pół roku? Skubany... BTW - też bym w Twojej firmie popracował, 
jak takie warunki - tzn. półroczny płatny urlop... :)


>> Na nich, jak na nich... Jakbym był użytkowanym przez Ciebie PCtem, to 
>> bym od razu po włączeniu wrzeszczał "ratunku!". :)
>
> Ja komputer z buta włączam..;>


A to bym Ci oddał... Raz... A skutecznie... :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec)               ]
Re: Cisza...
#601
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 17:29
27 lines
2288 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 18:53:

>> Popatrz... Jakim cudem przy mnie działa? :)
>
> Też nie działa skoro tak się żalisz że musisz sprzątać...;>


Wiesz... Ty masz inne standardy... To, co dla Ciebie "jakoś działa" mnie 
doprowadza do ciężkiej rozpaczy... :D


>>> O. Tak jak Opera ostatnio na przykład.
>>> Pierdut i tyle ją widzieli.
>>> Ja nawet nie dotknęłam. ;>
>>
>> Nie dotknęłaś, ale wiesz, że nie działa? Wot... Kobieca logika... :)
>
> Bo chciałam uruchomić...


Jak chciałaś uruchomić bez dotykania?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Cisza...
#593
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 03 Aug 2004 17:30
18 lines
2260 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-08-03 18:55:

>> Będę się starał... Choć w zasadzie - czy to będzie jakaś różnica, 
>> komu się terapię elektrowstrząsową zaaplikuje? :)
>
> Tobie czy Sosenowi na przykład...
> Nieee...ja tam nie widzę różnicy...
> I 60% gospodyń domowych z Gdańska też..;>


Sosen szczuplejszy... ślepoto... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: Cisza...
#594
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 03 Aug 2004 18:01
7 lines
1695 bytes
Dzika wrote:

> I 60% gospodyń domowych z Gdańska też..;>

80%, 80%! To robi róznicę. :D

rmszar
Re: Cisza...
#595
Author: Dzika
Date: Tue, 03 Aug 2004 18:39
12 lines
1731 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> I 60% gospodyń domowych z Gdańska też..;>
> 
> 
> 80%, 80%! To robi róznicę. :D

Upsss...przepraszam...;D

Dzika
Re: Cisza...
#610
Author: Nikita
Date: Wed, 04 Aug 2004 22:27
14 lines
1699 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Nikita, jeśli wierzyć jej opisowi na gg, pojechała do koleżanki, więc
> dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka.

Nikita wróciła po trudach wypoczynku bez węzła sanitarnego i się schlała na
dzieńdobrywieczór ;>

Phih, miałam nie czytać.... Kończę. Poodpisuję jutro. Słowo harcerza :>>>

Dobranoc.......Mrrrrr......

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Cisza...
#611
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:07
19 lines
1801 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Radomir Szaraniec wrote:
> 
>>Nikita, jeśli wierzyć jej opisowi na gg, pojechała do koleżanki, więc
>>dziecię wypoczywa po trudach sesji, niech jej Bozia da słoneczka.
> 
> 
> Nikita wróciła po trudach wypoczynku bez węzła sanitarnego i się schlała na
> dzieńdobrywieczór ;>


Jak bym nie miała się gdzie umyć przez tydzień to też bym się chyba w 
końcu schlała...;>

P.S. Radek - no sam widzisz do czego prowadzi Twoje wychowanie! Zawsze 
Ci mówiłam że z nią będą w końcu problemy!

Dzika
Re: Cisza...
#612
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:23
10 lines
1533 bytes
Dzika wrote:

> P.S. Radek - no sam widzisz do czego prowadzi Twoje wychowanie! Zawsze 
> Ci mówiłam że z nią będą w końcu problemy!

O ile chlanie mogę wziąć na siebie, w końcu ludzka to rzecz i się tego 
nie wypieram, że może dałem jej zły wzorzec, o tyle tego nieumiłowania 
higieny po mnie nie wzięła.

rmszar
Re: Cisza...
#613
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 07:41
18 lines
1787 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> P.S. Radek - no sam widzisz do czego prowadzi Twoje wychowanie! Zawsze 
>> Ci mówiłam że z nią będą w końcu problemy!
> 
> 
> O ile chlanie mogę wziąć na siebie, w końcu ludzka to rzecz i się tego 
> nie wypieram, że może dałem jej zły wzorzec, o tyle tego nieumiłowania 
> higieny po mnie nie wzięła.

No to jesteśmy w pełni zgodni...
Z mojej strony tak samo.
Znaczy czyje to dziecko?!?!
Zamienili ją nam w szpitalu?!

Dzika
Re: Cisza...
#614
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 05 Aug 2004 08:38
11 lines
1515 bytes
Dzika wrote:

> No to jesteśmy w pełni zgodni...
> Z mojej strony tak samo.
> Znaczy czyje to dziecko?!?!
> Zamienili ją nam w szpitalu?!

Może być. Od mamy wyższa, od taty ładniejsza... cholera, dopiero teraz 
na to wpadliśmy? :D

rmszar
Re: Cisza...
#615
Author: Dzika
Date: Thu, 05 Aug 2004 12:49
20 lines
1865 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> No to jesteśmy w pełni zgodni...
>> Z mojej strony tak samo.
>> Znaczy czyje to dziecko?!?!
>> Zamienili ją nam w szpitalu?!
> 
> 
> Może być. Od mamy wyższa, od taty ładniejsza... cholera, dopiero teraz 
> na to wpadliśmy? :D

Wyższa, ładniejsza to jeszcze nic...
Popatrz że obydwoje rodzice inteligentni. ;>
A dziecko? No sam widzisz...;D

P.S. No z tym ładniejsza to jednak nie jestem do końca przekonana..;>

Dzika
Re: Cisza...
#619
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:44
11 lines
1643 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> O ile chlanie mogę wziąć na siebie, w końcu ludzka to rzecz i się tego
> nie wypieram, że może dałem jej zły wzorzec, o tyle tego nieumiłowania
> higieny po mnie nie wzięła.

E no, był tam prysznic z lodowatą wodą. Hardcore. No i deszcz dość często
padał ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Cisza...
#616
Author: Nikita
Date: Mon, 09 Aug 2004 11:47
12 lines
1692 bytes
Dzika wrote:
> Popatrz że obydwoje rodzice inteligentni. ;>
> A dziecko? No sam widzisz...;D
> P.S. No z tym ładniejsza to jednak nie jestem do końca przekonana..;>

Tak mocno dwa razy podpaść w jednym poście... Oj Dzika, Dzika. Zacznij
zamykać okno na noc i ostrożniej przechodź przez jezdnię (nawet na zielonym)
:>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Cisza...
#617
Author: Dzika
Date: Tue, 10 Aug 2004 19:19
29 lines
1960 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>Popatrz że obydwoje rodzice inteligentni. ;>
>>A dziecko? No sam widzisz...;D
>>P.S. No z tym ładniejsza to jednak nie jestem do końca przekonana..;>
> 
> 
> Tak mocno dwa razy podpaść w jednym poście... 


Tylko dwa, Robaczku...tylko dwa.
Ja mogę i dwadzieścia i też bez przesadnych starań..;>



> Oj Dzika, Dzika. Zacznij
> zamykać okno na noc i ostrożniej przechodź przez jezdnię (nawet na zielonym)
> :>

A po co?
Ty zdaje się będziesz w Turcji?

BTW słyszałaś że tam zaczęli wybuchać hotele?
Wybuchli już dwa.
A Ty gdzie dokładnie będziesz?

Dzika
Re: Cisza...
#618
Author: Nikita
Date: Tue, 10 Aug 2004 22:51
22 lines
1973 bytes
Dzika wrote:
> Tylko dwa, Robaczku...tylko dwa.
> Ja mogę i dwadzieścia i też bez przesadnych starań..;>

No wiem. Tak się chciałam tylko podrażnić ;P

> A po co?
> Ty zdaje się będziesz w Turcji?

Mhm...

> BTW słyszałaś że tam zaczęli wybuchać hotele?
> Wybuchli już dwa.
> A Ty gdzie dokładnie będziesz?

Południo-zachód. Ören, koło Milasu, koło Bodrum. Stare, obczajone miejsce,
kameralna wioska turystyczna, raczej dla tubylców i raczej bez terrorystów,
nawet bardzo bez :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Page 1 of 2 • 52 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads