🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
59 messages
59 total messages Page 1 of 2 Started by Radomir Szaraniec Mon, 12 Jul 2004 17:46
Page 1 of 2 • 59 total messages
Nikitowe posty
#505
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:46
32 lines
2598 bytes
Jak rzekłem, tak zrobiłem. Zasubskrybowałem trzypiona i oto, co Nikita 
napisała:

Nikita wrote:

Skoro już się odzywamy, to ja (kiedyś chyba obiecałam zameldować) zaliczyłam
wczoraj pierwszą stłuczkę.
Nie doceniłam potęgi mokrej nawierzchni (na suchej bym 5x zdążyła zahamować
bez wpadania w poślizg, eh) i urwałam Murzynowi zderzak (jakiś duży, stary,
kanciasty samochód, nawet z nerwów nie spojrzałam jaki). Cały bagaż skoczył
do przodu, lekko poczułam działanie pasów, ale fajnie ;>
Udało mi się w panice wbić im ten zderzak (bo było ich dwóch, coś nawet
zaczeli mi ciamkać w swoim języku nad głową), znaczy rękoma oczywiście, na
miejsce tak,  że praaawie nie wystawał. I pojechaaali. A mój kartonowy
kurdupel wyszedł z tego nawet bez rysy na lakierowanym zderzaku :>
W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Od wczoraj to wiem i będę
ostrożniejsza ;>
Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie walnęłam (a
już zaczęłam sporo jeździć, nauczyłam się wpychać i cwaniaczyć w korkach,
raz żeśmy się nawet z kolegami bawili w dwusamochodziany pościg po Ochocie z
zakrętami na ręcznym ;>), a tu takie coś, na prostej drodze, gdzieś koło
pl.Szembeka, boszsz.... A wrrr

<koniec>

Komenarzy o wyższości zaplanowanych lotów Granadą nad przydrożnymi 
rowami, które okazały się być ze szczegółami zaplanowanym mistrzowskim 
manewrem, ratującym Adasia i jego autko przed zgnieceniem między tirami, 
Wam oszczędzę.

rmszar
Re: Nikitowe posty
#506
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:58
54 lines
3617 bytes
> Nikita wrote:
> 
> Skoro już się odzywamy, to ja (kiedyś chyba obiecałam zameldować) 
> zaliczyłam
> wczoraj pierwszą stłuczkę.

I tak długo wytrzymałaś. Oceniałem Cię na góra 2 tygodnie bezkolizyjnej 
jazdy. :>

> Nie doceniłam potęgi mokrej nawierzchni (na suchej bym 5x zdążyła zahamować
> bez wpadania w poślizg, eh) i urwałam Murzynowi zderzak (jakiś duży, stary,

A jakby tam tego samochodu nie było, to panie policjancie, nic by się 
nie stało. To jego wina jest. :>

> kanciasty samochód, nawet z nerwów nie spojrzałam jaki). Cały bagaż skoczył
> do przodu, lekko poczułam działanie pasów, ale fajnie ;>

Eeeeeeee... dachowanie, to dopiero jest fajne. Stłuczka nie jest lajtowa.

> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Od wczoraj to wiem i będę
> ostrożniejsza ;>

A dla lodu respect będziesz miała dopiero po locie przez rowy? ;P

> Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie 
> walnęłam (a

No popatrz, popatrz. Osiem lat jak jeżdżę, a jeszcze w nic nie walnąłem. 
Ja to wapniak jestem.

> już zaczęłam sporo jeździć, nauczyłam się wpychać i cwaniaczyć w korkach,
> raz żeśmy się nawet z kolegami bawili w dwusamochodziany pościg po 
> Ochocie z
> zakrętami na ręcznym ;>), a tu takie coś, na prostej drodze, gdzieś koło
> pl.Szembeka, boszsz.... A wrrr

Ale grupę krwi w dowodzie masz wbitą, żeby, jak będą dawali organy do 
transplantacji, nie mieli kłopotów z odnalezienim biorcy?

Tak zupełnie na marginesie: na polskich drogach ginie rocznie prawie 
ośmiokrotnie więcej razy ludzi, niż jest w ciągu roku mordowanych. Mimo 
to dla samochodowych zabójców nikt kary śmierci nie postuluje. Posłowie 
PiS'u też jeżdżą przecież samochodami, po co mają ryzykować własne czerepy.

Pamiętaj więc Niki, że w takich "zabawach" po Ochocie, ryzykujesz życiem 
własnym, ale i cudzym, całkowicie niewinnych ludzi [ bo dziecko zawsze 
może wybiec Ci zza drzewa, wtedy nawet ręczny może nie pomóc ].

Mi zabawy w samochodowego berka [ gonisz samochód kumpla, dojeżdżasz go, 
bijesz w zderzak i tak on staje się berkiem i goni ], które 
uskuteczniałem w liceum, szybko z główki wywietrzały.

rmszar
Re: Nikitowe posty
#554
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 18:17
66 lines
3419 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> 
> Jak rzekłem, tak zrobiłem. Zasubskrybowałem trzypiona i oto, co Nikita 
> napisała:
> 
> Nikita wrote:
> 
> Skoro już się odzywamy, to ja (kiedyś chyba obiecałam zameldować) 
> zaliczyłam
> wczoraj pierwszą stłuczkę.
> Nie doceniłam potęgi mokrej nawierzchni (na suchej bym 5x zdążyła zahamować
> bez wpadania w poślizg, eh) i urwałam Murzynowi zderzak (jakiś duży, stary,
> kanciasty samochód, nawet z nerwów nie spojrzałam jaki). Cały bagaż skoczył
> do przodu, lekko poczułam działanie pasów, ale fajnie ;>


Nieee...fajnie to by było jak byś klepała u mnie.
Kuchnię muszę wyremontować..;>

P.S. Rasistka...;>


> Udało mi się w panice wbić im ten zderzak (bo było ich dwóch, coś nawet
> zaczeli mi ciamkać w swoim języku nad głową), znaczy rękoma oczywiście, na
> miejsce tak,  że praaawie nie wystawał. I pojechaaali. A mój kartonowy
> kurdupel wyszedł z tego nawet bez rysy na lakierowanym zderzaku :>
> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Od wczoraj to wiem i będę
> ostrożniejsza ;>


Weź Ty się nie zarzekaj.
Lepiej byś na jaką Al Kaidę zapolowała jak już masz takie ciągoty...;>

O! BTW wycofać z Iraku polski kontngent - wysłać Nikitę z sejczakiem!
Pójdzie szybciej i o ile taniej! ;>



> Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie 
> walnęłam (a
> już zaczęłam sporo jeździć, nauczyłam się wpychać i cwaniaczyć w korkach,
> raz żeśmy się nawet z kolegami bawili w dwusamochodziany pościg po 
> Ochocie z
> zakrętami na ręcznym ;>), a tu takie coś, na prostej drodze, gdzieś koło
> pl.Szembeka, boszsz.... A wrrr



Znaczy kolega jechał Ty ręczny zaciągałaś? ;>

P.S. Meble w dużym pokoju mam do wymiany. To tak tylko na przyszłość 
zaznaczam..;>


> <koniec>
> 
> Komenarzy o wyższości zaplanowanych lotów Granadą nad przydrożnymi 
> rowami, które okazały się być ze szczegółami zaplanowanym mistrzowskim 
> manewrem, ratującym Adasia i jego autko przed zgnieceniem między tirami, 
> Wam oszczędzę.


Znaczy cała część edukacyjną wyciąłeś. A fe...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#507
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 18:23
91 lines
3580 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

>> Nikita wrote:
>>
>> Skoro już się odzywamy, to ja (kiedyś chyba obiecałam zameldować) 
>> zaliczyłam
>> wczoraj pierwszą stłuczkę.
> 
> 
> I tak długo wytrzymałaś. Oceniałem Cię na góra 2 tygodnie bezkolizyjnej 
> jazdy. :>


Ty sie nie znasz.
2 tyg. to się po placyku jeździ...;>



>> Nie doceniłam potęgi mokrej nawierzchni (na suchej bym 5x zdążyła 
>> zahamować
>> bez wpadania w poślizg, eh) i urwałam Murzynowi zderzak (jakiś duży, 
>> stary,
> 
> 
> A jakby tam tego samochodu nie było, to panie policjancie, nic by się 
> nie stało. To jego wina jest. :>



I tak dobrze ze budka telefoniczna się na nią nie rzuciła..;>



>> kanciasty samochód, nawet z nerwów nie spojrzałam jaki). Cały bagaż 
>> skoczył
>> do przodu, lekko poczułam działanie pasów, ale fajnie ;>
> 
> 
> Eeeeeeee... dachowanie, to dopiero jest fajne. Stłuczka nie jest lajtowa.



Skąd wiesz? ;>



>> W każdym razie godny lodu respect dla kałuży. Od wczoraj to wiem i będę
>> ostrożniejsza ;>
> 
> 
> A dla lodu respect będziesz miała dopiero po locie przez rowy? ;P



To ja juz nie chcę pytać kiedy będzie miała respect* dla przejazdów 
kolejowych...;>



>> Ale kurczę... Do tej pory się mogłam chwalić, że nigdy w nic nie 
>> walnęłam (a
> 
> 
> No popatrz, popatrz. Osiem lat jak jeżdżę, a jeszcze w nic nie walnąłem. 
> Ja to wapniak jestem.



Ty lepiej powiedz czym jeździsz? ;>



> Tak zupełnie na marginesie: na polskich drogach ginie rocznie prawie 
> ośmiokrotnie więcej razy ludzi, niż jest w ciągu roku mordowanych. Mimo 
> to dla samochodowych zabójców nikt kary śmierci nie postuluje. Posłowie 
> PiS'u też jeżdżą przecież samochodami, po co mają ryzykować własne czerepy.
> 
> Pamiętaj więc Niki, że w takich "zabawach" po Ochocie, ryzykujesz życiem 
> własnym, ale i cudzym, całkowicie niewinnych ludzi [ bo dziecko zawsze 
> może wybiec Ci zza drzewa, wtedy nawet ręczny może nie pomóc ].
> 
> Mi zabawy w samochodowego berka [ gonisz samochód kumpla, dojeżdżasz go, 
> bijesz w zderzak i tak on staje się berkiem i goni ], które 
> uskuteczniałem w liceum, szybko z główki wywietrzały.


Obyło się bez strat?


Dzika
*respect...tfu...a żeby Was gąski...;>
Re: Nikitowe posty
#508
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 13 Jul 2004 07:02
44 lines
2587 bytes
Dzika wrote:

> Ty sie nie znasz.
> 2 tyg. to się po placyku jeździ...;>

I teoretycznie jest to okres jazdy bezkolizyjnej. :>

> I tak dobrze ze budka telefoniczna się na nią nie rzuciła..;>

Może rzuciła, ale kolega ją osłaniał? :D

> Skąd wiesz? ;>

Tak mówią zomale pod blokiem, co to już niejednego malacza skraszowali.

> To ja juz nie chcę pytać kiedy będzie miała respect* dla przejazdów 
> kolejowych...;>

Przejazdy pół biedy, gorzej z przejściami dla pieszych.

> Ty lepiej powiedz czym jeździsz? ;>

Auta, którymi przejechałem więcej niż 1000 km: maluch, polonez 1.4 16V [ 
ten z silnikiem Rover'a ], ford escort 1.6 ZETEC, daewoo espero 1.6, 
daewoo nubira 2.0, fiat brava 1.2, skoda octavia 1.9 TDI. Obecnie dwa 
ostatnie.

> Obyło się bez strat?

Jakie tam straty w maluchach? Zdrzak nikomu się nawet nie oberwał, bo 
śruby były dokręcone na maksa :> . Ale pamiętam, jak na samym początku 
kumple rzucali w mojego malacza, kiedy nim jechałem, śnieżkami. No to 
jak ich zacząłem gonić tym malaczek. Jeden kumpel, chojrak na maksa, 
zatrzymał się, odwrócił i wystawił nogę przed siebie. I zrobiliśmy sobie 
grę w tchórza. Na małej prędkości walnąłem go z "czoła" tak, że wpadł w 
zaspę, którą miał za plecami. A mój malacz, do końca swych dni, miał 
wgniecenie centralnie między światłami, którego nie dało się wygiąć, bo 
zaczynało się i kończyło na belce rozporowej.

> *respect...tfu...a żeby Was gąski...;>

Te od Reja? :>

rmszar
Re: Nikitowe posty
#510
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 13 Jul 2004 07:33
35 lines
2432 bytes
Dzika wrote:

> Tam czas między kolejnymi uderzeniami w otoczenie wynosi dokładnie tyle 
> ile jest potrzebne na zmianę biegu i puszczenie sprzęgła...;>

Piszesz ze swoich doświadczeń? :>

> Przyznaj się? Ty tak nic...taki spokojny chłopiec...?

Mój się ze starości rozpadł. A w zasadzie wykończyły go bieszczadzkie 
przełomy. Kto był, ten wie, co to takiego.

> Upsss...weź przestań....

Ja? Niech Niki przestanie.

> Ty? A co tak duzo? ;>

Tyle się w domu przez okres posiadania przeze mnie prawa jazdy 
przewinęło. Zawsze były co najmniej 2 auta, ale były okresy, że było ich 
więcej.

> Z przodu? Toż maler z przodu w miarę twardy...
> Coś mi tu Kolego kręcicie z tą małą prędkością...
> Kolegę w zaspie odnaleziono? ;>

Przeczytaj jeszcze raz. Wyraźnie napisałem, że wgniecenie było w 
przedniej blasze, na wysokości belki rozporowej [ malacze miały dwie z 
przodu, przez co były "w miarę twarde" ]. Blacha przednia jest w maluchu 
jak papier. Dobrze, że choć te belki są.

A kumplowi nic się nie stało. Potem jeszcze się napraszał o powtórkę, że 
  niby lot koszący w zaspę był bomba.

rmszar
Re: Nikitowe posty
#512
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 13 Jul 2004 07:45
9 lines
1744 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-13 12:21:
(ciach...)

Dzika - a mogłabyś z powrotem zacząć cytować jak człowiek? ;)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają.                        (G. Zapolska) ]
Re: Nikitowe posty
#509
Author: Dzika
Date: Tue, 13 Jul 2004 10:21
94 lines
3221 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

 > Dzika wrote:
 >
 >> Ty sie nie znasz.
 >> 2 tyg. to się po placyku jeździ...;>
 >
 >
 >
 > I teoretycznie jest to okres jazdy bezkolizyjnej. :>



Eeee tam.
Tam czas między kolejnymi uderzeniami w otoczenie wynosi dokładnie tyle 
ile jest potrzebne na zmianę biegu i puszczenie sprzęgła...;>



 >> Skąd wiesz? ;>
 >
 >
 >
 > Tak mówią zomale pod blokiem, co to już niejednego malacza skraszowali.



Przyznaj się? Ty tak nic...taki spokojny chłopiec...?



 >> To ja juz nie chcę pytać kiedy będzie miała respect* dla przejazdów 
kolejowych...;>
 >
 >
 >
 > Przejazdy pół biedy, gorzej z przejściami dla pieszych.



Upsss...weź przestań....



 >> Ty lepiej powiedz czym jeździsz? ;>
 >
 >
 >
 > Auta, którymi przejechałem więcej niż 1000 km: maluch, polonez 1.4 
16V [ ten z silnikiem Rover'a ], ford escort 1.6 ZETEC, daewoo espero 
1.6, daewoo nubira 2.0, fiat brava 1.2, skoda octavia 1.9 TDI. Obecnie 
dwa ostatnie.




Ty? A co tak duzo? ;>



 >> Obyło się bez strat?
 >
 >
 >
 > Jakie tam straty w maluchach? Zdrzak nikomu się nawet nie oberwał, bo 
śruby były dokręcone na maksa :> . Ale pamiętam, jak na samym początku 
kumple rzucali w mojego malacza, kiedy nim jechałem, śnieżkami. No to 
jak ich zacząłem gonić tym malaczek. Jeden kumpel, chojrak na maksa, 
zatrzymał się, odwrócił i wystawił nogę przed siebie. I zrobiliśmy sobie 
grę w tchórza. Na małej prędkości walnąłem go z "czoła" tak, że wpadł w 
zaspę, którą miał za plecami. A mój malacz, do końca swych dni, miał 
wgniecenie centralnie między światłami, którego nie dało się wygiąć, bo 
zaczynało się i kończyło na belce rozporowej.



Z przodu? Toż maler z przodu w miarę twardy...
Coś mi tu Kolego kręcicie z tą małą prędkością...
Kolegę w zaspie odnaleziono? ;>



 >> *respect...tfu...a żeby Was gąski...;>
 >
 >
 >
 > Te od Reja? :>


A jak! ;>


-- 
Dzika
Re: Nikitowe posty
#519
Author: Nikita
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:40
42 lines
2576 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> I tak długo wytrzymałaś. Oceniałem Cię na góra 2 tygodnie
> bezkolizyjnej jazdy. :>

Dzięki :>

> A jakby tam tego samochodu nie było, to panie policjancie, nic by się
> nie stało. To jego wina jest. :>

O, o, o! Jakby mi się kiedyś tfu tfu przydarzyło coś poważniejszego to
będziesz moim adwokatem? :>>>

> Eeeeeeee... dachowanie, to dopiero jest fajne. Stłuczka nie jest
> lajtowa.

Mówisz? Muszę spróbować ;>

> A dla lodu respect będziesz miała dopiero po locie przez rowy? ;P

Uciekając przed otaczającymi mnie krwiożerczymi tirami ;)

> No popatrz, popatrz. Osiem lat jak jeżdżę, a jeszcze w nic nie
> walnąłem.
> Ja to wapniak jestem.

Cienias i tyle. Pewnie jeździsz 20-stką, albo w ogóle do tyłu ;>

> Ale grupę krwi w dowodzie masz wbitą, żeby, jak będą dawali organy do
> transplantacji, nie mieli kłopotów z odnalezienim biorcy?

Powtarzasz reakcję Adasia ;P

> Pamiętaj więc Niki, że w takich "zabawach" po Ochocie, ryzykujesz
> życiem własnym, ale i cudzym, całkowicie niewinnych ludzi [ bo
> dziecko zawsze
> może wybiec Ci zza drzewa, wtedy nawet ręczny może nie pomóc ].

No jasne, wiem... Młodość musi się wyszaleć, kiedyś dojrzeję ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#555
Author: Nikita
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:48
39 lines
2274 bytes
Dzika wrote:
> Nieee...fajnie to by było jak byś klepała u mnie.
> Kuchnię muszę wyremontować..;>

Nie było co klepać, kochanie... :>

> P.S. Rasistka...;>

To nie ja, to sejczak! ;>

> Weź Ty się nie zarzekaj.
> Lepiej byś na jaką Al Kaidę zapolowała jak już masz takie ciągoty...;>

Eee... Tam nie ma murzynów... ;)

> O! BTW wycofać z Iraku polski kontngent - wysłać Nikitę z sejczakiem!
> Pójdzie szybciej i o ile taniej! ;>

Taniej? Jeszcze nie powiedziałam ceny ;>

> Znaczy kolega jechał Ty ręczny zaciągałaś? ;>

Nie, połowa ludzi z kolegą uciekała, a ja z drugą połową goniłam. A ręczny
to tak tylko sobie stał z boku i się przyglądał ;>

> P.S. Meble w dużym pokoju mam do wymiany. To tak tylko na przyszłość
> zaznaczam..;>

Znaczy co, mam przyjechać i je dobić? Szczeniak też by się pisał, ząbki go
swędzą :>

> Znaczy cała część edukacyjną wyciąłeś. A fe...;>

Nie edukacyjną, tylko kabaretową... Mogę ja pociachać, jak chcecie, ale nie
prościej zajrzeć tam na chwilę? Wiele do czytania nie ma :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#514
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 07:39
15 lines
1819 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 12:10:

>> Dzika - a mogłabyś z powrotem zacząć cytować jak człowiek? ;)
>
> Uhmmm... 


Widzę, że z tym, to będzie podobnie, jak z ustawianiem godziny na kompie 
w pracy...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: Nikitowe posty
#520
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 14 Jul 2004 09:11
34 lines
2011 bytes
Nikita wrote:

> Dzięki :>

Do usług.

> O, o, o! Jakby mi się kiedyś tfu tfu przydarzyło coś poważniejszego to
> będziesz moim adwokatem? :>>>

Nie będę. Bo nie mam zamiaru być adwokatem.

> Mówisz? Muszę spróbować ;>

Ale poproś kolegów, żeby z boku kręcili filmik kamerą, a potem wrzucili 
na sieć. pooglądamy sobie wszyscy. :)

> Uciekając przed otaczającymi mnie krwiożerczymi tirami ;)

Granadożernymi. :>

> Cienias i tyle. Pewnie jeździsz 20-stką, albo w ogóle do tyłu ;>

Czasem do tyłu, czasem 20-tką [ zwłaszcza w strefie zamieszkania ].

> Powtarzasz reakcję Adasia ;P

Bo on nie jest totalnym idiotą. On jest tylko ciężkim idiotą. Znam 
gorsze przypdaki.

> No jasne, wiem... Młodość musi się wyszaleć, kiedyś dojrzeję ;)

Oby nie było za późno... :>

rmszar
Re: Nikitowe posty
#511
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 10:10
56 lines
2276 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

 > Dzika wrote:
 >
 >> Tam czas między kolejnymi uderzeniami w otoczenie wynosi dokładnie 
tyle ile jest potrzebne na zmianę biegu i puszczenie sprzęgła...;>
 >
 >
 >
 > Piszesz ze swoich doświadczeń? :>



A jak myślisz? ;>



 >> Upsss...weź przestań....
 >
 >
 >
 > Ja? Niech Niki przestanie.



Należy tylko mieć nadzieję że wystraszyła się wystarczająco..



 >> Ty? A co tak duzo? ;>
 >
 >
 >
 > Tyle się w domu przez okres posiadania przeze mnie prawa jazdy 
przewinęło. Zawsze były co najmniej 2 auta, ale były okresy, że było ich 
więcej.



Komis miałeś? ;>
Przerób masz niezły...;)
Myśmy mieli jak dotychczas 3.
No i plus obecne dwa.
Ale to w ciągu jakichś 10 lat więc nie wygląda aż tak dramatycznie...



 > A kumplowi nic się nie stało. Potem jeszcze się napraszał o powtórkę, 
że  niby lot koszący w zaspę był bomba.


Było mu powtórzyć zabawę skoro lubi.
Na wiosnę...;>

-- 
Dzika
Re: Nikitowe posty
#513
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 10:10
10 lines
1498 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-13 12:21:
> (ciach...)
> 
> Dzika - a mogłabyś z powrotem zacząć cytować jak człowiek? ;)

Uhmmm...

-- 
Dzika
Re: Nikitowe posty
#532
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 10:18
71 lines
2697 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

 > Radomir Szaraniec wrote:


 >> A jakby tam tego samochodu nie było, to panie policjancie, nic by się
 >> nie stało. To jego wina jest. :>
 >
 >
 >
 > O, o, o! Jakby mi się kiedyś tfu tfu przydarzyło coś poważniejszego to
 > będziesz moim adwokatem? :>>>



OK. Ja pójdę na oskarżyciela, dobrze? ;>



 >> Eeeeeeee... dachowanie, to dopiero jest fajne. Stłuczka nie jest
 >> lajtowa.
 >
 >
 >
 > Mówisz? Muszę spróbować ;>




Niunia...w takich sytuacjach ja swojemu zawsze mówię że skoro już ma 
takie życzenie żeby sobie łeb rozwalić to ja to mogę zrobić.
I ja będę miała satysfakcję i nikt niewinny nie ucierpi.
Przez dawne uczucie mogę i Tobie...;>



 >> Ale grupę krwi w dowodzie masz wbitą, żeby, jak będą dawali organy do
 >> transplantacji, nie mieli kłopotów z odnalezienim biorcy?
 >
 >
 >
 > Powtarzasz reakcję Adasia ;P



Hehehehehe...
I on się teraz pójdzie upić...;D



 >> Pamiętaj więc Niki, że w takich "zabawach" po Ochocie, ryzykujesz
 >> życiem własnym, ale i cudzym, całkowicie niewinnych ludzi [ bo
 >> dziecko zawsze
 >> może wybiec Ci zza drzewa, wtedy nawet ręczny może nie pomóc ].
 >
 >
 >
 > No jasne, wiem... Młodość musi się wyszaleć, kiedyś dojrzeję



Wiesz co?
W Twoim wieku to już tylko mężczyźni są niezrównoważeni..;>

BTW w razie problemów z wybiciem sobie tych szaleństw młodości to ja 
służę pomocą...;>



-- 
Dzika
Re: Nikitowe posty
#515
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 17:46
17 lines
1898 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 12:10:
> 
>>> Dzika - a mogłabyś z powrotem zacząć cytować jak człowiek? ;)
>>
>>
>> Uhmmm... 
> 
> 
> 
> Widzę, że z tym, to będzie podobnie, jak z ustawianiem godziny na kompie 
> w pracy...

A bo mnie coś ta Mozilla w firmie szaleje...
Muszę ją zaorać coś mi się widzi...

Dzika
Re: Nikitowe posty
#521
Author: Nikita
Date: Wed, 14 Jul 2004 17:51
29 lines
1971 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Nie będę. Bo nie mam zamiaru być adwokatem.

Więc czym? :>

> Ale poproś kolegów, żeby z boku kręcili filmik kamerą, a potem
> wrzucili na sieć. pooglądamy sobie wszyscy. :)

Na sieć? Toż to do kin trafi jako największy hicior tego lata ;>

>> Uciekając przed otaczającymi mnie krwiożerczymi tirami ;)
> Granadożernymi. :>

Adasia by nie tknęły, powiadasz? ;)

> Bo on nie jest totalnym idiotą. On jest tylko ciężkim idiotą. Znam
> gorsze przypdaki.

Eee, w zasadzie to on w ogóle raczej nie jest... Za to ma masę innych
problemów z osobowością.

>> No jasne, wiem... Młodość musi się wyszaleć, kiedyś dojrzeję ;)
> Oby nie było za późno... :>

Nie bój... Zwykle jeżdżę przed 20-stą ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#533
Author: Nikita
Date: Wed, 14 Jul 2004 17:59
33 lines
2279 bytes
Dzika wrote:
> OK. Ja pójdę na oskarżyciela, dobrze? ;>

Źle :>

> Niunia...w takich sytuacjach ja swojemu zawsze mówię że skoro już ma
> takie życzenie żeby sobie łeb rozwalić to ja to mogę zrobić.
> I ja będę miała satysfakcję i nikt niewinny nie ucierpi.
> Przez dawne uczucie mogę i Tobie...;>

Na razie to zabiłaś ptaszki od cytowania tak, że nie robią mi się kolorowe
;P
(zanim mnie Przemek pogryzie za laicyzm - tak, wiem dlaczego...)

>  > Powtarzasz reakcję Adasia ;P
> Hehehehehe...
> I on się teraz pójdzie upić...;D

Póki nie kupił sobie Granady ma jeszcze szansę wyjść na ludzi ;>

> Wiesz co?
> W Twoim wieku to już tylko mężczyźni są niezrównoważeni..;>

A ja mam nadpodaż testosteronu ;)

> BTW w razie problemów z wybiciem sobie tych szaleństw młodości to ja
> służę pomocą...;>

A coś Ty taka nadgorliwa ostatnio? Rykowi przywal, jak Cię nosi :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#526
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:16
18 lines
1767 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Nikita wrote:

>> Powtarzasz reakcję Adasia ;P
> 
> 
> Bo on nie jest totalnym idiotą. On jest tylko ciężkim idiotą. Znam 
> gorsze przypdaki.

Wiesz co?
Chyba nie tak do końca.
To jest po prostu jakiś monstrualny egoizm, egocentryzm i wszelkie inne 
ego jakie tylko możesz sobie wyobrazić...
No i potężne braki przy okazji...no i mamy koktail...


Dzika
Re: Nikitowe posty
#522
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:17
14 lines
1641 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Radomir Szaraniec wrote:

>>Ale poproś kolegów, żeby z boku kręcili filmik kamerą, a potem
>>wrzucili na sieć. pooglądamy sobie wszyscy. :)
> 
> 
> Na sieć? Toż to do kin trafi jako największy hicior tego lata ;>

To już? Teraz?
Byś tak dopracowała...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#534
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:21
49 lines
2213 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>OK. Ja pójdę na oskarżyciela, dobrze? ;>
> 
> 
> Źle :>


Upsss...trudno...;>



>>Niunia...w takich sytuacjach ja swojemu zawsze mówię że skoro już ma
>>takie życzenie żeby sobie łeb rozwalić to ja to mogę zrobić.
>>I ja będę miała satysfakcję i nikt niewinny nie ucierpi.
>>Przez dawne uczucie mogę i Tobie...;>
> 
> 
> Na razie to zabiłaś ptaszki od cytowania tak, że nie robią mi się kolorowe
> ;P



Czujność sprawdzam..;P



>>Wiesz co?
>>W Twoim wieku to już tylko mężczyźni są niezrównoważeni..;>
> 
> 
> A ja mam nadpodaż testosteronu ;)


Znaczy Panie, Panowie i Ty Nikito...;>



>>BTW w razie problemów z wybiciem sobie tych szaleństw młodości to ja
>>służę pomocą...;>
> 
> 
> A coś Ty taka nadgorliwa ostatnio? Rykowi przywal, jak Cię nosi :>

Ja? Ja Ci chcę zaoszczędzić zarówno czasu jak i wysiłku jedynie...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#536
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:27
32 lines
2223 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 19:59:

>Na razie to zabiłaś ptaszki od cytowania tak, że nie robią mi się kolorowe
>;P
>(zanim mnie Przemek pogryzie za laicyzm - tak, wiem dlaczego...)
>  
>

Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy zresztą...


>Póki nie kupił sobie Granady ma jeszcze szansę wyjść na ludzi ;>
>  
>

Polaryzowałbym, ale OK - to Twoje zdanie...


>>BTW w razie problemów z wybiciem sobie tych szaleństw młodości to ja
>>służę pomocą...;>
>>    
>>
>A coś Ty taka nadgorliwa ostatnio? Rykowi przywal, jak Cię nosi :>
>  
>

Jest ryzyko, że poczuję to tak samo, jak ugryzienie komara... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: Nikitowe posty
#516
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:27
20 lines
2151 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 19:46:

>> Widzę, że z tym, to będzie podobnie, jak z ustawianiem godziny na 
>> kompie w pracy...
>
> A bo mnie coś ta Mozilla w firmie szaleje...
> Muszę ją zaorać coś mi się widzi...


Tia... Po tym na pewno będzie działać lepiej...

Może fiołku tybetański choć raz spróbuj opisać co robisz i co się 
dzieje... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Nikitowe posty
#517
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:49
24 lines
2033 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 19:46:

>> A bo mnie coś ta Mozilla w firmie szaleje...
>> Muszę ją zaorać coś mi się widzi...
> 
> 
> 
> Tia... Po tym na pewno będzie działać lepiej...
> 
> Może fiołku tybetański choć raz spróbuj opisać co robisz i co się 
> dzieje... :)

Nic nie robię.
Odpisuję.
Później wysyłam.
I wtedy jest koniec...
Znaczy ona chce żeby się zalogować.
I jej się nie podoba.
I tak 15 razy...
Po pierwszym to juz jest kopiuj-wklej i po ptokach...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#537
Author: Dzika
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:50
32 lines
2101 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 19:59:
> 
>> Na razie to zabiłaś ptaszki od cytowania tak, że nie robią mi się 
>> kolorowe
>> ;P
>> (zanim mnie Przemek pogryzie za laicyzm - tak, wiem dlaczego...)
>>  
>>
> 
> Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy zresztą...


To nie ja.
To ta maszyna...



>>> BTW w razie problemów z wybiciem sobie tych szaleństw młodości to ja
>>> służę pomocą...;>
>>>   
>>
>> A coś Ty taka nadgorliwa ostatnio? Rykowi przywal, jak Cię nosi :>
>>  
>>
> 
> Jest ryzyko, że poczuję to tak samo, jak ugryzienie komara... :)

Pożyczę Granadę...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#518
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 18:59
35 lines
2422 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 20:49:

>> Tia... Po tym na pewno będzie działać lepiej...
>>
>> Może fiołku tybetański choć raz spróbuj opisać co robisz i co się 
>> dzieje... :)
>
> Nic nie robię.


Znaczy się - same się posty wysyłają...


> Odpisuję.
> Później wysyłam.
> I wtedy jest koniec...
> Znaczy ona chce żeby się zalogować.
> I jej się nie podoba.
> I tak 15 razy...


Gdzie się chce zalogować?


> Po pierwszym to juz jest kopiuj-wklej i po ptokach...;>


Po pierwszym czym jest już kopiuj-wklej?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: Nikitowe posty
#538
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 19:00
25 lines
2109 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-14 20:50:

>> Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy 
>> zresztą...
>
> To nie ja.
> To ta maszyna...


Tia... Maszyna sama pisze i wysyła posty... Sorry Dzika, ale do poziomu 
opowiadań Dicka to tej Twojej fantastyce jeszcze "trochę" brakuje... :)


>> Jest ryzyko, że poczuję to tak samo, jak ugryzienie komara... :)
>
> Pożyczę Granadę...;> 


Powodzenia... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: Nikitowe posty
#523
Author: Nikita
Date: Wed, 14 Jul 2004 22:33
11 lines
1523 bytes
Dzika wrote:
>> Na sieć? Toż to do kin trafi jako największy hicior tego lata ;>
> To już? Teraz?
> Byś tak dopracowała...;>

Cóż... W sumie to: nie ma lata - nie ma hicioru
('nie ma rączek - nie ma czekoladki') ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#535
Author: Nikita
Date: Wed, 14 Jul 2004 22:39
19 lines
1747 bytes
Dzika wrote:
>> Na razie to zabiłaś ptaszki od cytowania tak, że nie robią mi się
>> kolorowe ;P
> Czujność sprawdzam..;P

Ehe :>

> Znaczy Panie, Panowie i Ty Nikito...;>

A tak to zawsze! Drodzy Państwo / drodzy studenci / drodzy słuchacze /
whatever... i Ty Nikito ;D

> Ja? Ja Ci chcę zaoszczędzić zarówno czasu jak i wysiłku jedynie...;>

Mordując mnie? No w sumie...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#539
Author: Nikita
Date: Wed, 14 Jul 2004 22:41
19 lines
1847 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy
> zresztą...

Wpakowała przed ptaszki nadmiarowe spacje.

>> Póki nie kupił sobie Granady ma jeszcze szansę wyjść na ludzi ;>
> Polaryzowałbym, ale OK - to Twoje zdanie...

Że rmszar ma szansę wyjść na ludzi? Radziu, bierz go! ;>

> Jest ryzyko, że poczuję to tak samo, jak ugryzienie komara... :)

Gdyby każdy komar miał wyglądać i zachowywać się tak jak Dzika, to ja
postoję ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#524
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jul 2004 07:27
25 lines
1886 bytes
Nikita wrote:

> Więc czym? :>

Na samym końcu będę pewnie kupką prochu. Czymkolwiek innym przed tym nie 
mam zamiaru zostawać.

> Na sieć? Toż to do kin trafi jako największy hicior tego lata ;>

Koszmar minionego lata? To już było.

> Adasia by nie tknęły, powiadasz? ;)

Furda Adaś. Najważniejsza Granada.

> Eee, w zasadzie to on w ogóle raczej nie jest... Za to ma masę innych
> problemów z osobowością.

Jest, jest. A problemy ma swoją drogą.

> Nie bój... Zwykle jeżdżę przed 20-stą ;)

Dobrze, że w mieście oddalonym od mojego o ponad 300 km. :)

rmszar
Re: Nikitowe posty
#540
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 15 Jul 2004 07:28
39 lines
2137 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-15 00:41:

>>Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy
>>zresztą...
>>    
>>
>Wpakowała przed ptaszki nadmiarowe spacje.
>  
>

Nikita - popełniasz podstawowy błąd. W przypadku Dzikiej one się tam 
"same" znalazły...


>>>Póki nie kupił sobie Granady ma jeszcze szansę wyjść na ludzi ;>
>>>      
>>>
>>Polaryzowałbym, ale OK - to Twoje zdanie...
>>    
>>
>Że rmszar ma szansę wyjść na ludzi? Radziu, bierz go! ;>
>  
>

A to o Radku było? Sorry - jakoś nie zajarzyłem... :)


>>Jest ryzyko, że poczuję to tak samo, jak ugryzienie komara... :)
>>    
>>
>Gdyby każdy komar miał wyglądać i zachowywać się tak jak Dzika, to ja
>postoję ;)
>

Łatwiej trafić... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: Nikitowe posty
#527
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 15 Jul 2004 07:33
18 lines
1962 bytes
Dzika wrote:

> Wiesz co?
> Chyba nie tak do końca.
> To jest po prostu jakiś monstrualny egoizm, egocentryzm i wszelkie inne 
> ego jakie tylko możesz sobie wyobrazić...
> No i potężne braki przy okazji...no i mamy koktail...

I tylko idiota czyni z tego swoją chlubę oraz podkreśla to wszystko na 
każdym kroku. Dlatego też Adam, w mojej ocenie, jest idiotą.

Znam ludzi, którzy mają gorsze problemy ze swoją psychiką, ale się z 
nimi nie obnoszą i nie wmawiają innym, że są piękni, najlepsi i w ogóle ęą.

Tym niemniej faktycznie, pośród znanych mi idiotów sporo ma problemy ze 
swoim ego, superego i id.

rmszar
Re: Nikitowe posty
#541
Author: Dzika
Date: Thu, 15 Jul 2004 18:36
19 lines
1800 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-15 00:41:
> 
>>> Dlatego, że Dzika spierdzieliła cytowanie... Nie po raz pierwszy
>>> zresztą...
>>>   
>>
>> Wpakowała przed ptaszki nadmiarowe spacje.
>>  
>>
> 
> Nikita - popełniasz podstawowy błąd. W przypadku Dzikiej one się tam 
> "same" znalazły...


O!


Dzika
Re: Nikitowe posty
#528
Author: Dzika
Date: Thu, 15 Jul 2004 18:41
22 lines
2082 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Wiesz co?
>> Chyba nie tak do końca.
>> To jest po prostu jakiś monstrualny egoizm, egocentryzm i wszelkie 
>> inne ego jakie tylko możesz sobie wyobrazić...
>> No i potężne braki przy okazji...no i mamy koktail...
> 
> 
> I tylko idiota czyni z tego swoją chlubę oraz podkreśla to wszystko na 
> każdym kroku. Dlatego też Adam, w mojej ocenie, jest idiotą.

Eeee!
To że to jest tuszowanie kompleksów to już ustaliliśmy!
I tego się będę trzymać!
A że robi to tak dokładnie że zamiast tuszować wychodzi akurat odwrotnie 
to inna bajka.
Ale wiesz co? To tak trochę nie halo za plecami...

Dzika
Re: Nikitowe posty
#542
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:18
20 lines
2000 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Nikita - popełniasz podstawowy błąd. W przypadku Dzikiej one się tam
> "same" znalazły...

Lato, migracje... Inspiracja dla ornitlogów ;>

> A to o Radku było? Sorry - jakoś nie zajarzyłem... :)

No mówiłam, że Ty to Ryk jesteś :>

>> Gdyby każdy komar miał wyglądać i zachowywać się tak jak Dzika, to ja
>> postoję ;)
> Łatwiej trafić... :)

Gdyby każdy komar na Ziemi zamienił się nagle w Dziką, to śmierć na miejscu
for everyone :)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#525
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:22
28 lines
1985 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Na samym końcu będę pewnie kupką prochu. Czymkolwiek innym przed tym
> nie mam zamiaru zostawać.

Dobszsz.... Więc KIM, panie czapialski? :>

> Koszmar minionego lata? To już było.

Ale nie z taką obsadą! ;D

> Furda Adaś. Najważniejsza Granada.

Myślisz, że miłość do Granady przyćmiewa nawet jego megaegoizm?

>> Eee, w zasadzie to on w ogóle raczej nie jest... Za to ma masę innych
>> problemów z osobowością.
> Jest, jest. A problemy ma swoją drogą.

Cóż, pewnie prawda leży po środku... Ale każdy ma prawa do własnego zdania
;>

> Dobrze, że w mieście oddalonym od mojego o ponad 300 km. :)

Co to dla mnie? ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#543
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 16 Jul 2004 09:39
38 lines
2298 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-16 11:18:

>>Nikita - popełniasz podstawowy błąd. W przypadku Dzikiej one się tam
>>"same" znalazły...
>>    
>>
>Lato, migracje... Inspiracja dla ornitlogów ;>
>  
>

Tia...


>>A to o Radku było? Sorry - jakoś nie zajarzyłem... :)
>>    
>>
>No mówiłam, że Ty to Ryk jesteś :>
>  
>

I bardzo mi z tym dobrze... :D


>>Łatwiej trafić... :)
>>    
>>
>Gdyby każdy komar na Ziemi zamienił się nagle w Dziką, to śmierć na miejscu
>for everyone :)
>  
>

Ze śmiechu? :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Nikitowe posty
#544
Author: Nikita
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:02
15 lines
1847 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> No mówiłam, że Ty to Ryk jesteś :>
> I bardzo mi z tym dobrze... :D

Tym gorzej :>

>> Gdyby każdy komar na Ziemi zamienił się nagle w Dziką, to śmierć na
>> miejscu for everyone :)
> Ze śmiechu? :)

Ze zmażdżenia ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#545
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 16 Jul 2004 13:04
30 lines
2181 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-16 15:02:

>>I bardzo mi z tym dobrze... :D
>>    
>>
>Tym gorzej :>
>  
>

W przeciwieństwie do Ciebie ja siebie akurat lubię... ;D


>>>Gdyby każdy komar na Ziemi zamienił się nagle w Dziką, to śmierć na
>>>miejscu for everyone :)
>>>      
>>>
>>Ze śmiechu? :)
>>    
>>
>Ze zmażdżenia ;>
>  
>

Eee tam... Przecież ona ma gabaryty lekko pół śmieszne... ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Gdzie w grę wchodzi miłość lub nienawiść, tam gra kobieta miernie.   ]
[                                                 (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Nikitowe posty
#553
Author: Dzika
Date: Fri, 16 Jul 2004 17:24
16 lines
1699 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Przemysław Ryk wrote:

>>>Gdyby każdy komar miał wyglądać i zachowywać się tak jak Dzika, to ja
>>>postoję ;)
>>
>>Łatwiej trafić... :)
> 
> 
> Gdyby każdy komar na Ziemi zamienił się nagle w Dziką, to śmierć na miejscu
> for everyone :)

Komary? Komarzyce...! ;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#546
Author: Nikita
Date: Sun, 18 Jul 2004 22:54
14 lines
1971 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> W przeciwieństwie do Ciebie ja siebie akurat lubię... ;D

Hmm... Ja siebie lubię, i Ciebie też, więc z tym przeciwieństwem to Ci się
coś pokrzaczyło :>

>> Ze zmażdżenia ;>
> Eee tam... Przecież ona ma gabaryty lekko pół śmieszne... ;D

A komary są lekko nieśmiesznie liczebne...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#547
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 19 Jul 2004 12:25
27 lines
2395 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-19 00:54:

>>W przeciwieństwie do Ciebie ja siebie akurat lubię... ;D
>>    
>>
>Hmm... Ja siebie lubię, i Ciebie też, więc z tym przeciwieństwem to Ci się
>coś pokrzaczyło :>
>  
>

Wiesz... Ja nie podskakuję prawie dwa razy większym od siebie... ;)


>>Eee tam... Przecież ona ma gabaryty lekko pół śmieszne... ;D
>>    
>>
>A komary są lekko nieśmiesznie liczebne...
>  
>

Raid i po krzyku... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają.                        (G. Zapolska) ]
Re: Nikitowe posty
#548
Author: Nikita
Date: Mon, 19 Jul 2004 17:30
12 lines
1796 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Wiesz... Ja nie podskakuję prawie dwa razy większym od siebie... ;)

Ja sobie z koniem daję radę :>

> Raid i po krzyku... ;D

Te, to może Dziką też tak Raidem wystarczy? ;D

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#549
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 19 Jul 2004 17:57
26 lines
2308 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-19 19:30:

>>Wiesz... Ja nie podskakuję prawie dwa razy większym od siebie... ;)
>>    
>>
>Ja sobie z koniem daję radę :>
>  
>

To cierpliwe zwierzę jest...


>>Raid i po krzyku... ;D
>>    
>>
>Te, to może Dziką też tak Raidem wystarczy? ;D
>  
>

Tylko po co? :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany.    (Marek Aureliusz) ]
Re: Nikitowe posty
#550
Author: Nikita
Date: Wed, 21 Jul 2004 00:19
14 lines
2053 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Ja sobie z koniem daję radę :>
> To cierpliwe zwierzę jest...

Ehe... Skoro wytrzymuje z taką Nikitą na grzbiecie ;>

>> Te, to może Dziką też tak Raidem wystarczy? ;D
> Tylko po co? :)

Jeszcze sie pyta.... ;D

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Nikitowe posty
#551
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 21 Jul 2004 09:58
30 lines
2642 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-21 02:19:

>>To cierpliwe zwierzę jest...
>>    
>>
>Ehe... Skoro wytrzymuje z taką Nikitą na grzbiecie ;>
>  
>

Dokładnie...


>>>Te, to może Dziką też tak Raidem wystarczy? ;D
>>>      
>>>
>>Tylko po co? :)
>>    
>>
>Jeszcze sie pyta.... ;D
>  
>

No jak czegoś nie wiem, to pytam.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Nikitowe posty
#552
Author: Dzika
Date: Wed, 21 Jul 2004 10:52
11 lines
1809 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Przemysław Ryk wrote:

>>Raid i po krzyku... ;D
> 
> 
> Te, to może Dziką też tak Raidem wystarczy? ;D

A Wy to nie macie bliższych komarów? ;>
-- 
Dzika
Re: Nikitowe posty
#529
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 25 Jul 2004 13:06
15 lines
1845 bytes
Dzika wrote:

> To że to jest tuszowanie kompleksów to już ustaliliśmy!
> I tego się będę trzymać!

Po pierwsze- nie ustaliliśmy, tylko Ty tak uznałaś. Więc możesz się tego 
trzymać i bronić jak niepodległości, Twoja prawo. Po drugie- dla mnie 
takiego rodzaju tuszowanie kompleksów jest czystej wody idiotyzmem.

> Ale wiesz co? To tak trochę nie halo za plecami...

Ale wiesz co? Ja chyba już mu to parę razy powiedziałem. I tu tylko 
powtarzam swoje zdanie.

rmszar
Re: Nikitowe posty
#530
Author: Dzika
Date: Mon, 26 Jul 2004 06:56
18 lines
1928 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> To że to jest tuszowanie kompleksów to już ustaliliśmy!
>> I tego się będę trzymać!
> 
> 
> Po pierwsze- nie ustaliliśmy, tylko Ty tak uznałaś. Więc możesz się tego 
> trzymać i bronić jak niepodległości, Twoja prawo. Po drugie- dla mnie 
> takiego rodzaju tuszowanie kompleksów jest czystej wody idiotyzmem.


Ja? Ja? Wrócę do firmy to Ci chyba archiwum podeślę...
A po drugie? Owszem.
Najlepsza strategia to nie jest...;>

Dzika
Re: Nikitowe posty
#531
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 29 Jul 2004 13:23
15 lines
1686 bytes
Dzika napisała:
 
> Ja? Ja? Wrócę do firmy to Ci chyba archiwum podeślę...

Ale najpierw sama dokładnie poczytaj. Wyjdzie Ci, że owszem, doszliśmy
do wniosku, że to kompleksy. Jednak nie pisałem nigdzie, że uważam, iż
to _jedynie_ kompleksy. Dla mnie jeszcze upoślkedzenie w myśleniu, o ile
można nazwać to myśleniem.

> A po drugie? Owszem.
> Najlepsza strategia to nie jest...;>

Na szczęście nie jest to nasz problem. Więc pora na zakończenie tematu.

rmszar
Page 1 of 2 • 59 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads