🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
23 messages
23 total messages Started by Dzika Wed, 07 Jul 2004 11:07
Sama prawda...
#482
Author: Dzika
Date: Wed, 07 Jul 2004 11:07
90 lines
2893 bytes
Zasady biurokratyczne:

   1.. Nie myśl ! A jeżeli już pomyślałeś to
   2.. Nie mów ! Ale jeżeli już powiedziałeś to
   3.. Nie pisz ! Jeżeli już napisałeś to
   4.. Nie podpisuj ! A jak podpisałeś, no to się k.... potem nie dziw.


Prawo Tertila:

Sprawa raz odłożona dalej odkłada się sama.



Prawo Clyde'a:

Im dłużej zwlekasz z tym co masz do zrobienia, tym większa  szansa, ze 
ktoś cię wyręczy



Zasada Larsona:

Dokonaj czegoś niemożliwego, a szef zaliczy to do twoich

obowiązków.



Reguła Jaffersona:

Tytuły przeważają nad osiągnięciami.



Prawo Wilsona:

Ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do szybkości mowy.



Reguła Achesona:

Raport ma służyć nie informowaniu czytelnika, lecz ochronie  autora.



Prawo Niesa:

Energia zużywana przez biurokracje na obronę błędu jest wprost 
proporcjonalna do jego wielkości.



Prawo Phillipa:

Łatwe do przeprowadzenia są tylko zmiany na gorsze.



Reguły komisyjne:

   a.. Nigdy nie zjawiaj się na czas, bo będziesz musiał zaczynać.
   b.. Nie odzywaj się do polowy posiedzenia, a zyskasz opinie człowieka 
inteligentnego.
   c.. Bądź tak mało konkretny, jak to tylko możliwe, dzięki temu nikogo 
nie urazisz.
   d.. Kiedy masz wątpliwości zaproponuj powołanie podkomisji.
   e.. Pierwszy wystąp z wnioskiem o przełożenie obrad - Zyskasz 
popularność, gdyż wszyscy na to czekają


Prawo Woltrskiego:

Praca w zespole polega na tym, ze przez polowe czasu trzeba tłumaczyć 
innym, ze są w błędzie.



Prawo Owena:

   a.. Jeśli jesteś dobry, to cala robota zwali się na ciebie
   b.. Jeśli jesteś naprawdę dobry, to nie dopuścisz do tego.


Pułapka:

Żaden szef nie będzie trzymał pracownika, który ma zawsze racje
-- 
Dzika
Re: Sama prawda...
#483
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 08 Jul 2004 09:49
16 lines
1771 bytes
Dzika wrote:

Zasady biurokratyczne:

[ ciach ]

Prawdę gadacie, kumo, smuitką prawdę. Ja tylko od siebie dodam, że po 
powrocie z ponaddwumiesięcznego urlopu to jest burdel jak cholera, nikt 
o niczym nie wie, co się działo, co, kto i z kim robił.

A do tego trzeba się jeszcze użerać z cudownie sfromułowanym art. 175 
Prawa upadłościowego i naprawczego, którego redakcja jest 
majstersztykiem. Oczywiście w powiązaniu z odpowiednimi przepisami kpc o 
postępowaniu wieczystoksięgowym i KRS. Po prostu malina. :)

rmszar
Re: Sama prawda...
#484
Author: Dzika
Date: Thu, 08 Jul 2004 17:27
31 lines
2107 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
> Zasady biurokratyczne:
> 
> [ ciach ]
> 
> Prawdę gadacie, kumo, smuitką prawdę. Ja tylko od siebie dodam, że po 
> powrocie z ponaddwumiesięcznego urlopu to jest burdel jak cholera, nikt 
> o niczym nie wie, co się działo, co, kto i z kim robił.


Ja mam tak po tygodniu...;>
Ostatnio jak po trzech wróciłam to biurka nie było widać.
Sterta dokumentów.
Pół godziny odszczurzania żeby telefon znaleźć...



> A do tego trzeba się jeszcze użerać z cudownie sfromułowanym art. 175 
> Prawa upadłościowego i naprawczego, którego redakcja jest 
> majstersztykiem. Oczywiście w powiązaniu z odpowiednimi przepisami kpc o 
> postępowaniu wieczystoksięgowym i KRS. Po prostu malina. :)

Sam chciałeś.
Zawsze mogłeś zostać informatykiem i byłbyś taki jak Nikita...;>

P.S. Zmieniasz jeszcze coś w pracy czy to juz amen?

Dzika
Re: Sama prawda...
#485
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 08 Jul 2004 17:53
24 lines
2029 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-08 19:27:

> Ja mam tak po tygodniu...;>
> Ostatnio jak po trzech wróciłam to biurka nie było widać.
> Sterta dokumentów.
> Pół godziny odszczurzania żeby telefon znaleźć...


Wot... Kobieca logika... A wystarczyło swój numer wykręcić i zepchnąć 
leżącą na aparacie stertę papierów... ;D0


> Sam chciałeś.
> Zawsze mogłeś zostać informatykiem i byłbyś taki jak Nikita...;>


Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D



-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Sama prawda...
#486
Author: Dzika
Date: Thu, 08 Jul 2004 18:40
32 lines
1937 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-08 19:27:
> 
>> Ja mam tak po tygodniu...;>
>> Ostatnio jak po trzech wróciłam to biurka nie było widać.
>> Sterta dokumentów.
>> Pół godziny odszczurzania żeby telefon znaleźć...
> 
> 
> 
> Wot... Kobieca logika... A wystarczyło swój numer wykręcić i zepchnąć 
> leżącą na aparacie stertę papierów... ;D0


No owszem,
Słychać że dzwoni.
Gdzieś na biurku...;>



>> Sam chciałeś.
>> Zawsze mogłeś zostać informatykiem i byłbyś taki jak Nikita...;>
> 
> 
> 
> Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D


Kupić Ci różową spódniczkę? ;>

Dzika
Re: Sama prawda...
#492
Author: Nikita
Date: Thu, 08 Jul 2004 19:33
9 lines
1451 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D

Nikita _będzie_ :>
Poza tym znowu nie umiesz odmieniać rzeczowników ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Sama prawda...
#498
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 09 Jul 2004 06:48
35 lines
2906 bytes
Dzika wrote:

> Ja mam tak po tygodniu...;>
> Ostatnio jak po trzech wróciłam to biurka nie było widać.
> Sterta dokumentów.
> Pół godziny odszczurzania żeby telefon znaleźć...

Ja nie mówię o dokumentach, bo tych to mam w ducki. Mówiłem o sprawach, 
które miały być prowadzone, ale nikt nie przyznaje się do tego co i 
kiedy zrobił. Ale na szczęście w sądach też mają urlopy :D .

> Sam chciałeś.
> Zawsze mogłeś zostać informatykiem i byłbyś taki jak Nikita...;>

Wiesz co? To jest nudne. Brat jest informatykiem. Nudne. Tyle że za tę 
nudę, jak się jest dobrym, to dobrze płacą.

> P.S. Zmieniasz jeszcze coś w pracy czy to juz amen?

Spokojnie, na razie czekam do obrony, a po obronie zastanowię się, czy 
iść za wyrobnika za grosze do kancelarii jakiegoś mecenasa [ na razie 2 
do wyboru ], czy iść do jakiejś większej firmy trochę u nich się 
powycierać, czy może lepiej zająć się prowadzeniem ojcowskiej kancelarii 
finansowej, bo on nie bardzo ma na to teraz czas [ pieniędzy na razie 
wielkich z tego nie będzie, ale primo: w perspektywie pracuję dla 
siebie, secundo: kiedyś przyjdą ]. Poza tym trzeba będzie wybrać się na 
aplikację i przekształcić kancelarię mamy w sp. z o.o. i ją 
zreorganizować, ale to po aplikacji, czyli za jakieś 2 latka, no, może w 
jej trakcie. Ostatecznie i tak wrócę, gdzie bym nie zaczął teraz 
pracować, do tych dwóch ostatnich rzeczy, bo to rodzinne biznesy.

Zobaczymy też jakie zbiorę recenzje przy okazji obrony i czy ewentualnie 
będę mógł pisać doktorat w katedrze.

rmszar
Re: Sama prawda...
#487
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 09 Jul 2004 07:39
25 lines
2093 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-08 20:40:

>> Wot... Kobieca logika... A wystarczyło swój numer wykręcić i zepchnąć 
>> leżącą na aparacie stertę papierów... ;D0
>
> No owszem,
> Słychać że dzwoni.
> Gdzieś na biurku...;>


Problemy ze słuchem? Już? W tym wieku? ;DDDDDD


>> Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D
>
> Kupić Ci różową spódniczkę? ;> 


A znajdziesz taki rozmiar? ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma skórę. Ta skóra ma choroby. Jedna z tych chorób nazywa się ]
[ - człowiek.                                     (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Sama prawda...
#493
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 09 Jul 2004 07:39
20 lines
1847 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-08 21:33:

>>Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D
>>    
>>
>Nikita _będzie_ :>
>

Pożyjemy zobaczymy... ;D


>Poza tym znowu nie umiesz odmieniać rzeczowników ;>
>

Ty OE konfigurowałaś dwa tygodnie... ;)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci.                  (Platon) ]
Re: Sama prawda...
#495
Author: Nikita
Date: Sat, 10 Jul 2004 19:42
14 lines
1551 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Nikita _będzie_ :>
> Pożyjemy zobaczymy... ;D

;>>

>> Poza tym znowu nie umiesz odmieniać rzeczowników ;>
> Ty OE konfigurowałaś dwa tygodnie... ;)

A Ty jesteś Ryk!

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Sama prawda...
#494
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 11 Jul 2004 12:52
19 lines
1946 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-10 21:42:

>>>Poza tym znowu nie umiesz odmieniać rzeczowników ;>
>>>      
>>>
>>Ty OE konfigurowałaś dwa tygodnie... ;)
>>    
>>
>A Ty jesteś Ryk!
>  
>

Ale za to nie staram się na kręgielni nikogo zabić... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: Sama prawda...
#499
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:22
63 lines
3307 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Ja mam tak po tygodniu...;>
>> Ostatnio jak po trzech wróciłam to biurka nie było widać.
>> Sterta dokumentów.
>> Pół godziny odszczurzania żeby telefon znaleźć...
> 
> 
> Ja nie mówię o dokumentach, bo tych to mam w ducki. Mówiłem o sprawach, 
> które miały być prowadzone, ale nikt nie przyznaje się do tego co i 
> kiedy zrobił. Ale na szczęście w sądach też mają urlopy :D .


Eeee...ja mam wszystkie takie...;>



>> Sam chciałeś.
>> Zawsze mogłeś zostać informatykiem i byłbyś taki jak Nikita...;>
> 
> 
> Wiesz co? To jest nudne. Brat jest informatykiem. Nudne. Tyle że za tę 
> nudę, jak się jest dobrym, to dobrze płacą.


Widzę że mamy podobne podejście.
Ja już od tabelek w excelu ciężkiej alergii dostaję, agresja mi rośnie i 
żyć się odechciewa...
A jak sobie wyobrażę że cały dzień klepania jakichś kodów, programów, 
zero kontaktu z ludźmi, ciągle w jednym miejscu...blehhh...
No ale szczęśliwie istnieją jeszcze introwertycy...;)


>> P.S. Zmieniasz jeszcze coś w pracy czy to juz amen?
> 
> 
> Spokojnie, na razie czekam do obrony, a po obronie zastanowię się, czy 
> iść za wyrobnika za grosze do kancelarii jakiegoś mecenasa [ na razie 2 
> do wyboru ], czy iść do jakiejś większej firmy trochę u nich się 
> powycierać, 
(ciap)


Shrek...ja magisterską miałam na myśli....


> Zobaczymy też jakie zbiorę recenzje przy okazji obrony i czy ewentualnie 
> będę mógł pisać doktorat w katedrze.

BTW doktorat.
Poszłam do promotora.
Dałam plan.
No i się zaczęło.
"A skąd pani to wszystko wie"?
"Ale to jest za duzo", "pani za dużo umie", "ale nikt nie ma czasu aż 
tak duzo czytać" itd w ten deseń...
Skończyło się na tym że piszę trzy rozdzialy, następne trzy na następną 
a resztę mogę sobie opublikować...
Paranoja...Bohater z przypadku...

Dzika
Re: Sama prawda...
#500
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:29
19 lines
2161 bytes
Dzika wrote:

> A jak sobie wyobrażę że cały dzień klepania jakichś kodów, programów, 
> zero kontaktu z ludźmi, ciągle w jednym miejscu...blehhh...
> No ale szczęśliwie istnieją jeszcze introwertycy...;)

Brat pełni obowiązki głównego projektanta w jakimś tam projekcie dla 
Agencji Rynku Rolnego [ tak, dopłaty sobie załatwiłem :> ]. Generalnie 
nadzoruje innych, sam kodu nie klepie, ale kontroluje, co klepią inni. 
Kontaktów z ludźmi ma dość. Tym niemniej to nudne. Jak mi opowiada, jaką 
to formatkę ostatnio musieli wymienić i jak strasznie głupi są 
pracownicy działu IT Agencji, to ziewam potem przez godzinę.

> Shrek...ja magisterską miałam na myśli....

Aaaaaaaaaa... było tak od razu. Nic już nie zmieniam. A co? Coś się nie 
podoba?

rmszar
Re: Sama prawda...
#488
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:29
33 lines
1878 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-08 20:40:
> 
>>> Wot... Kobieca logika... A wystarczyło swój numer wykręcić i zepchnąć 
>>> leżącą na aparacie stertę papierów... ;D0
>>
>>
>> No owszem,
>> Słychać że dzwoni.
>> Gdzieś na biurku...;>
> 
> 
> 
> Problemy ze słuchem? Już? W tym wieku? ;DDDDDD


Nie.
Z lokalizacją telefonu.


>>> Jak Nikita jest informatyk, to ja jestem baletnica... ;D
>>
>>
>> Kupić Ci różową spódniczkę? ;> 
> 
> 
> 
> A znajdziesz taki rozmiar? ;D

Zlecę uszycie...;>

Dzika
Re: Sama prawda...
#501
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:38
35 lines
2586 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> A jak sobie wyobrażę że cały dzień klepania jakichś kodów, programów, 
>> zero kontaktu z ludźmi, ciągle w jednym miejscu...blehhh...
>> No ale szczęśliwie istnieją jeszcze introwertycy...;)
> 
> 
> Brat pełni obowiązki głównego projektanta w jakimś tam projekcie dla 
> Agencji Rynku Rolnego [ tak, dopłaty sobie załatwiłem :> ]. Generalnie 
> nadzoruje innych, sam kodu nie klepie, ale kontroluje, co klepią inni. 
> Kontaktów z ludźmi ma dość. Tym niemniej to nudne. Jak mi opowiada, jaką 
> to formatkę ostatnio musieli wymienić i jak strasznie głupi są 
> pracownicy działu IT Agencji, to ziewam potem przez godzinę.


Znaczy to można akurat w kazdym środowisku.
Ja juz dawno doszłam do wniosku że wśród grona ludzi pracujących tylko 
paru myśli nad tym co robi i dziuęki temu utrzymuje resztę i cały biznes 
przy życiu.
Reszta dobrze jak nie szkodzi.


>> Shrek...ja magisterską miałam na myśli....
> 
> 
> Aaaaaaaaaa... było tak od razu. Nic już nie zmieniam. A co? Coś się nie 
> podoba?

Nieee...ale do tego rozliczania VAT-u to mam jeszcze sporo do powiedzenia...
Gdybyś chciał to zdecydowanie na telefon bo chyba sobie palce połamię 
klepiąc cały ciąg dalszy.

Dzika
Re: Sama prawda...
#502
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:49
14 lines
1878 bytes
Dzika wrote:


> Nieee...ale do tego rozliczania VAT-u to mam jeszcze sporo do 
> powiedzenia...
> Gdybyś chciał to zdecydowanie na telefon bo chyba sobie palce połamię 
> klepiąc cały ciąg dalszy.

Nieeeeeeee... to rozliczenie VAT'u to był tylko przykład. Specjalnie nie 
chciałem się rozpisywać, bowiem temat pracy był jasny "Zupełność systemu 
prawa i analogia w polskim prawie podatkowym", a nie "Totalna krytyka 
niektórych rozwiązań nowej ustawy VAT". To będzie tytuł doktoratu ;) .

rmszar
Re: Sama prawda...
#504
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:57
15 lines
1944 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-07-12 19:29:

> (ciach...)
> opowiada, jaką to formatkę ostatnio musieli wymienić i jak strasznie 
> głupi są pracownicy działu IT Agencji, to ziewam potem przez godzinę.


Pff... W WP nie pracował...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta jest jak cień, gdy ją gonisz - ucieka; gdy Ty podążasz w     ]
[ przeciwnym kierunku - ona podąża za Tobą.                            ]
Re: Sama prawda...
#489
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Jul 2004 17:59
27 lines
2264 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-12 19:29:

>> Problemy ze słuchem? Już? W tym wieku? ;DDDDDD
>
> Nie.
> Z lokalizacją telefonu.


Na słuch nie wychodzi? Czy "orientacja przestrzenna" Ci się jeszcze 
dodatkowo odzywa? ;D


>>> Kupić Ci różową spódniczkę? ;> 
>>
>> A znajdziesz taki rozmiar? ;D
>
> Zlecę uszycie...;>


Zasuwaj... Jeden warunek - Ty ze mną tańczysz Jezioro Łabędzie... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: Sama prawda...
#503
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 18:18
20 lines
2037 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
> 
>> Nieee...ale do tego rozliczania VAT-u to mam jeszcze sporo do 
>> powiedzenia...
>> Gdybyś chciał to zdecydowanie na telefon bo chyba sobie palce połamię 
>> klepiąc cały ciąg dalszy.
> 
> 
> Nieeeeeeee... to rozliczenie VAT'u to był tylko przykład. Specjalnie nie 
> chciałem się rozpisywać, bowiem temat pracy był jasny "Zupełność systemu 
> prawa i analogia w polskim prawie podatkowym", a nie "Totalna krytyka 
> niektórych rozwiązań nowej ustawy VAT". To będzie tytuł doktoratu ;) .

Do tej pory to będzie nowa nowa ustawa VAT.
Wprawdzie też nie wierzę że dobra ale może mi już uwag zabraknąć..;>

Dzika
Re: Sama prawda...
#490
Author: Dzika
Date: Mon, 12 Jul 2004 18:25
40 lines
2162 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-12 19:29:
> 
>>> Problemy ze słuchem? Już? W tym wieku? ;DDDDDD
>>
>>
>> Nie.
>> Z lokalizacją telefonu.
> 
> 
> 
> Na słuch nie wychodzi? Czy "orientacja przestrzenna" Ci się jeszcze 
> dodatkowo odzywa? ;D


Czasami nie wychodzi.
Znaczy wiem że dzwonią.

Orientacja? Gdzie biurko to ja wiem! ;>


>>>> Kupić Ci różową spódniczkę? ;> 
>>>
>>>
>>> A znajdziesz taki rozmiar? ;D
>>
>>
>> Zlecę uszycie...;>
> 
> 
> 
> Zasuwaj... Jeden warunek - Ty ze mną tańczysz Jezioro Łabędzie... ;D


No way!
Zdecydowanie Ty się bardziej nadajesz na gwiazdę wieczoru.
No i ewentualnie Spawny..;>

Dzika
Re: Sama prawda...
#491
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 12 Jul 2004 19:52
34 lines
2439 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-07-12 20:25:

>> Na słuch nie wychodzi? Czy "orientacja przestrzenna" Ci się jeszcze 
>> dodatkowo odzywa? ;D
>
> Czasami nie wychodzi.
> Znaczy wiem że dzwonią.
>
> Orientacja? Gdzie biurko to ja wiem! ;>


No to pierwszy krok masz już za sobą... ;)


>> Zasuwaj... Jeden warunek - Ty ze mną tańczysz Jezioro Łabędzie... ;D
>
> No way!


To ja siem tak nie bawię... ;D


> Zdecydowanie Ty się bardziej nadajesz na gwiazdę wieczoru.
> No i ewentualnie Spawny..;> 


Spawnego ostatnio na żywo spotkałem... Biedaczysko miał szok w oczach i 
się chciał ewakuować, ale go Sosen za uszy trzymał... Muszę mu odpuścić 
na czas jakiś... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Dobry spamer, to oszukany spamer :::: e-mail w nagłówkach to pułapka ]
Re: Sama prawda...
#496
Author: Nikita
Date: Tue, 13 Jul 2004 14:49
11 lines
1705 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>>>> Poza tym znowu nie umiesz odmieniać rzeczowników ;>
>>> Ty OE konfigurowałaś dwa tygodnie... ;)
>> A Ty jesteś Ryk!
> Ale za to nie staram się na kręgielni nikogo zabić... :)

Bo wiesz, że by Ci nie wyszło :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Sama prawda...
#497
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 14 Jul 2004 07:36
15 lines
1875 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-07-13 16:49:

>>Ale za to nie staram się na kręgielni nikogo zabić... :)
>>    
>>
>Bo wiesz, że by Ci nie wyszło :>
>

Ależ oczywiście... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma skórę. Ta skóra ma choroby. Jedna z tych chorób nazywa się ]
[ - człowiek.                                     (Fridrich Nietzsche) ]
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads