Thread View: alt.pl.fan.szczypior
133 messages
133 total messages
Page 1 of 3
Started by iska
Thu, 28 Oct 2004 09:40
Page 1 of 3 • 133 total messages
11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 09:40
Date: Thu, 28 Oct 2004 09:40
7 lines
1210 bytes
1210 bytes
To jak? Macie jakies plany czy jedziemy w gory? :D iska -- "Uroda jest dodatkiem. Tak jak papier, w ktory opakowuje sie upominek, nie jest upominkiem." John Fowles "Mag"
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:32
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:32
24 lines
2138 bytes
2138 bytes
Użytkownik iska napisał: > To jak? Macie jakies plany czy jedziemy w gory? :D No to zgodnie z umową wrzucam wnioski z naszej dzisiejszej narady wojennej. Z powodu niezbyt ciekawej kondycji finansowej wszystkich grupowiczów pomysłów jest kilka: a. Kraków na jedną-dwie noce. Jedziemy samochodem, nocujemy jak wyżej, spotykamy się wszyscy, wychodzi niezbyt drogo bo pokój kosztuje 120 zł na 5 osób. Innych wydatków tam raczej nie przewiduję, no poza wyżywieniem. Nie musimy zażerać się kawiorem. b. Góry - będziemy z Iską szukać najtańszej opcji ale to już raczej para płaci za siebie. Jedziemy samochodami. Wyżywienie jw. c. Warszawa - organizujemy na cześć Iski tradycyjny wieczór (kręgle, karty, Wilanów, cokolwiek do ustalenia) ale nie wiadomo kiedy bo Iska chce w góry. Frakcja krakowska zaproszona - jeżeli chętna - noclegi do ustalenia. Ogólnie z tego co pamiętam mamy do dyspozycji tydzień od 6.11 do 14.11. Bardzo prosimy o komentarze żeby znaleźć jakiś złoty środek. -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:39
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:39
34 lines
2569 bytes
2569 bytes
On Thu, 28 Oct 2004 20:32:00 +0200, Dzika wrote: > No to zgodnie z umową wrzucam wnioski z naszej dzisiejszej narady wojennej. Ja ogólnie - jestem za. Ale jeszcze się muszę dowiedzieć, czy mam wtedy czas wolny i czy nikt nie ma nic przeciwko wyjazdowi/zabawie/etc. > a. Kraków na jedną-dwie noce. Jedziemy samochodem, nocujemy jak wyżej, > spotykamy się wszyscy, wychodzi niezbyt drogo bo pokój kosztuje 120 zł > na 5 osób. Innych wydatków tam raczej nie przewiduję, no poza > wyżywieniem. Nie musimy zażerać się kawiorem. Mnie pasuje. Choć pociągiem chyba by taniej wyszło? I sumie lepiej.. > b. Góry - będziemy z Iską szukać najtańszej opcji ale to już raczej para > płaci za siebie. Jedziemy samochodami. Wyżywienie jw. Ta opcja mniej mi się podoba - mało bywałem na wycieczkach górskich, poza tym pora już jakby nie ta.. > c. Warszawa - organizujemy na cześć Iski tradycyjny wieczór (kręgle, > karty, Wilanów, cokolwiek do ustalenia) ale nie wiadomo kiedy bo Iska > chce w góry. Też bomba ;) I kręgle i karty/monopol. A w Wilanowie co jest? > Ogólnie z tego co pamiętam mamy do dyspozycji tydzień od 6.11 do 14.11. Rozumiem, że to jest długi weekend? -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:41
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:41
23 lines
2119 bytes
2119 bytes
Bartosz Marganiec wrote: >>a. Kraków na jedną-dwie noce. Jedziemy samochodem, nocujemy jak wyżej, >>spotykamy się wszyscy, wychodzi niezbyt drogo bo pokój kosztuje 120 zł >>na 5 osób. Innych wydatków tam raczej nie przewiduję, no poza >>wyżywieniem. Nie musimy zażerać się kawiorem. > > Mnie pasuje. Choć pociągiem chyba by taniej wyszło? I sumie lepiej.. Nie wyszłoby taniej. Ponoć nawet jazda w pojedynkę jest tańsza od PKP. >>b. Góry - będziemy z Iską szukać najtańszej opcji ale to już raczej para >>płaci za siebie. Jedziemy samochodami. Wyżywienie jw. > > Ta opcja mniej mi się podoba - mało bywałem na wycieczkach górskich, > poza tym pora już jakby nie ta.. Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. pzdr TRad
Re: 11 listopada...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:55
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:55
16 lines
1878 bytes
1878 bytes
On Thu, 28 Oct 2004 20:41:26 +0200, Tomasz Radko wrote: > Nie wyszłoby taniej. Ponoć nawet jazda w pojedynkę jest tańsza od PKP. Uhumm.. no, ja mam trochę inną uglę na PKP, więc mi wychodzi taniej pociągami jeździć. > Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby > chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. Góry to tylko na pełnym słońcu i z zapasem wody ;) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:55
Date: Thu, 28 Oct 2004 18:55
40 lines
2455 bytes
2455 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Bartosz Marganiec wrote: > >>> a. Kraków na jedną-dwie noce. Jedziemy samochodem, nocujemy jak >>> wyżej, spotykamy się wszyscy, wychodzi niezbyt drogo bo pokój >>> kosztuje 120 zł na 5 osób. Innych wydatków tam raczej nie przewiduję, >>> no poza wyżywieniem. Nie musimy zażerać się kawiorem. >> >> >> Mnie pasuje. Choć pociągiem chyba by taniej wyszło? I sumie lepiej.. > > > Nie wyszłoby taniej. Ponoć nawet jazda w pojedynkę jest tańsza od PKP. Nie jest. Oni mają studenckie a wiec przy obecnych cenach paliwa nawet naszym Golfem nie będzie taniej. A tłuc się bedziemy ponad 5 godzin zamiast ok. 3. O trasie krakowskiej wypowiadać się nie będę bo to się nie nadaje na grupę. >>> b. Góry - będziemy z Iską szukać najtańszej opcji ale to już raczej >>> para płaci za siebie. Jedziemy samochodami. Wyżywienie jw. >> >> >> Ta opcja mniej mi się podoba - mało bywałem na wycieczkach górskich, >> poza tym pora już jakby nie ta.. > > > Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby > chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. To ja wezmę na twardo ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:12
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:12
15 lines
1582 bytes
1582 bytes
iska wrote: >> Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby >> chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. > > > Dobre buty i dobra przeciwdeszczowka will not harm :D > A jak potem smakuje herbata :D Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. Pięęęęknie było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) pzdr TRad
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:13
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:13
14 lines
1904 bytes
1904 bytes
"Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> wrote in message news:pan.2004.10.28.18.55.40.712649@USUNTOsadyba.elartnet.pl... >> Nie wyszłoby taniej. Ponoć nawet jazda w pojedynkę jest tańsza od PKP. > > Uhumm.. no, ja mam trochę inną uglę na PKP, więc mi wychodzi taniej > pociągami jeździć. > >> Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby >> chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. > > Góry to tylko na pełnym słońcu i z zapasem wody ;) Mieczak ;D iska
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:14
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:14
15 lines
1772 bytes
1772 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:clrecm$7rr$2@shodan.interia.pl... >>>b. Góry - będziemy z Iską szukać najtańszej opcji ale to już raczej >>>para płaci za siebie. Jedziemy samochodami. Wyżywienie jw. >> >> Ta opcja mniej mi się podoba - mało bywałem na wycieczkach górskich, >> poza tym pora już jakby nie ta.. > > Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby > chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. Dobre buty i dobra przeciwdeszczowka will not harm :D A jak potem smakuje herbata :D iska
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:38
Date: Thu, 28 Oct 2004 20:38
26 lines
2084 bytes
2084 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > iska wrote: > >>> Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby >>> chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. >> >> >> >> Dobre buty i dobra przeciwdeszczowka will not harm :D >> A jak potem smakuje herbata :D > > > Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. Pięęęęknie > było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) Jak jest gdzie się wykąpać. Ja już chodziłam po deszczu chyba po Końskich albo Szrenicy? No nie ważne. Ważne że w błocie byliśmy po kolana a po dojściu do schroniska okazało się że woda właśnie wyszła... Wygladaliśmy jak gęsi w glinie na ognisko. Nie powiem - jest co wspominać ale zeby więcej to ja postoję... -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 21:43
Date: Thu, 28 Oct 2004 21:43
17 lines
2163 bytes
2163 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:clrjqp$lf2$1@shodan.interia.pl... >>> Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby >>> chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. >> >> >> Dobre buty i dobra przeciwdeszczowka will not harm :D >> A jak potem smakuje herbata :D > > Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. Pięęęęknie > było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) No to przebiles nasza glupote - my tylko schodzilismy cos kolo polnocy bez latarek (dobrze ze Michal mial chociaz zapalnik). Trase mielismy super zaplanowana tylko cos nam sie postoj w Korscienku przeciagnal :D Ale tez sie milo wspominalo - po. iska
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:13
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:13
33 lines
2531 bytes
2531 bytes
iska wrote: > "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message > news:clrjqp$lf2$1@shodan.interia.pl... > >>>> Jeżeli będzie sucho, to czemu nie? Jeżeli będzie padać... Cóż, żeby >>>> chodzić po górach w deszczu trzeba mieć jaja. >>> >>> >>> >>> Dobre buty i dobra przeciwdeszczowka will not harm :D >>> A jak potem smakuje herbata :D >> >> >> Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. Pięęęęknie >> było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) > > > No to przebiles nasza glupote Zaraz głupotę. Był taki minimaraton Górskich Marszów na Orientację. I nie było zlituje się. W piątek, na dojściówce, impreza nocna. W sobotę dwie dzienne i dwie nocne. W niedzielę jeszcze jedna dzienna (a raczej poranna). Fajnie było, bo w piątek i sobotę chodziło się po sniegu, w sobotę nocą mgła jak jasny gwint i odwilż, w niedzielę piękna, złota, polska jesień. BTW 13-14 XI w Beskidzie Śląskim odbęda się Ogólnopolskie Marsze na Orientację "17 DOMINO" (nazwa specjalnie dla Radka). Sa chętni? pzdr TRAd
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:38
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:38
50 lines
3346 bytes
3346 bytes
iska wrote: > "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message > news:clrr0o$of$1@shodan.interia.pl... > >>>> Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. >>>> Pięęęęknie było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) >>> >>> >>> >>> No to przebiles nasza glupote >> >> >> Zaraz głupotę. Był taki minimaraton Górskich Marszów na Orientację. I >> nie było zlituje się. W piątek, na dojściówce, impreza nocna. W sobotę >> dwie dzienne i dwie nocne. W niedzielę jeszcze jedna dzienna (a raczej >> poranna). Fajnie było, bo w piątek i sobotę chodziło się po sniegu, w >> sobotę nocą mgła jak jasny gwint i odwilż, w niedzielę piękna, złota, >> polska jesień. > > > I mnie tam nie bylo????? To było daaaawno temu. Ostatni RYZBAN, 1983 lub 1984 rok. >> BTW 13-14 XI w Beskidzie Śląskim odbęda się Ogólnopolskie Marsze na >> Orientację "17 DOMINO" (nazwa specjalnie dla Radka). Sa chętni? > > > Czy Marsz tym sie roznie od biegu na co wskazuje nazwa czy to jedna ch....? Różni się. Jest mniejszy rygor czasowy, za to zazwyczaj część punktów kontrolnych trzeba wyznaczyć samemu (np. wykreślając na mapie, albo szukając w określonym obszarze). Kolorytu dodają też mylne punkty (np. masz na mapie punkt na lewym skraju ścieżki, tymczasem w terenie klepsydra wisi na skraju prawym. Za podbicie mylnego punktu, rzecz jasna, [punkty karne).No i za opuszczenie punktu w biegach jest dyskwalifikacja, a w marszach punkty karne, tak więc dochodzi czasami element kalkulacji: gdzie iść, co opuścić. W limesie masz imprezy typu skorelauf (licz-i-biegnij), w których punkty mają różną wartość i chodzi o to, aby w określonym czasie zaliczyć te najbardziej wartościowe. W sumie marsze są dużo ceikawsze od biegów, bo mniej zależy od płuc, a więcej od mózgu. pzdr TRad
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:38
Date: Thu, 28 Oct 2004 22:38
23 lines
2271 bytes
2271 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:clrr0o$of$1@shodan.interia.pl... >>> Zdarzyło mi się chodzić w Beskidzie podczas halnego. Nocą. Pięęęęknie >>> było. A jaka przyjemna jest po tym kąpiel :) >> >> >> No to przebiles nasza glupote > > Zaraz głupotę. Był taki minimaraton Górskich Marszów na Orientację. I > nie było zlituje się. W piątek, na dojściówce, impreza nocna. W sobotę > dwie dzienne i dwie nocne. W niedzielę jeszcze jedna dzienna (a raczej > poranna). Fajnie było, bo w piątek i sobotę chodziło się po sniegu, w > sobotę nocą mgła jak jasny gwint i odwilż, w niedzielę piękna, złota, > polska jesień. I mnie tam nie bylo????? > BTW 13-14 XI w Beskidzie Śląskim odbęda się Ogólnopolskie Marsze na > Orientację "17 DOMINO" (nazwa specjalnie dla Radka). Sa chętni? Czy Marsz tym sie roznie od biegu na co wskazuje nazwa czy to jedna ch....? iska
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:06
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:06
17 lines
2047 bytes
2047 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-10-28 22:13: >>Góry to tylko na pełnym słońcu i z zapasem wody ;) >> >> >Mieczak ;D > Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ] [ będą płakać i dąsać się. (George Eliot) ]
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:20
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:20
46 lines
3461 bytes
3461 bytes
iska wrote: >>>> BTW 13-14 XI w Beskidzie Śląskim odbęda się Ogólnopolskie Marsze na >>>> Orientację "17 DOMINO" (nazwa specjalnie dla Radka). Sa chętni? >>> >>> Czy Marsz tym sie roznie od biegu na co wskazuje nazwa czy to jedna >>> ch....? >> >> Różni się. >> Jest mniejszy rygor czasowy, za to zazwyczaj część punktów kontrolnych >> trzeba wyznaczyć samemu (np. wykreślając na mapie, albo szukając w >> określonym obszarze). Kolorytu dodają też mylne punkty (np. masz na >> mapie punkt na lewym skraju ścieżki, tymczasem w terenie klepsydra >> wisi na skraju prawym. Za podbicie mylnego punktu, rzecz jasna, >> [punkty karne).No i za opuszczenie punktu w biegach jest >> dyskwalifikacja, a w marszach punkty karne, tak więc dochodzi czasami >> element kalkulacji: gdzie iść, co opuścić. W limesie masz imprezy typu >> skorelauf (licz-i-biegnij), w których punkty mają różną wartość i >> chodzi o to, aby w określonym czasie zaliczyć te najbardziej wartościowe. > > No jak sie nie biegnie to juz jest dobrze. Z mapa jest u mnie > nienajgorzej, pobawilabym sie tylko jak tu meza na kolejne dwa dni > wolnego namowic? Hmm. > Pchne do moich "gorskich" znajomych i zobaczymy czy im tez sie marzy > powtorka z rozrywki... > Acha, to sie robi indywidualnie (jestem lama, "orientacje" mialam tylko > na rajdach) czy mozna grupowo (bo my do pracy w zastepach mamy slabosc)? Można i tak, i tak. Typowe InO to zazwyczaj drużyny dwuosobowe i, przy kilkudniowych, jedna impreza indywidualna, żeby remisów nie było. Ja mam olbrzymią ochotę na powrót do ulubionej zabawy z dzieciństwa. Jeżeli Cię namówiłem - to zapraszam. >> W sumie marsze są dużo ceikawsze od biegów, bo mniej zależy od płuc, a >> więcej od mózgu. > > o! bo z plucami to u mnie nieciekawie ostatnio wiec bieg "z biegu" odpada. Popatrz, to tak jak u mnie. Z opisu wynika, że zawody będą dośc rozbudowane. Kilka kategoryj: z "dla początkujących" i "rekreacyjną" włącznie. pzdr TRad
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:24
Date: Thu, 28 Oct 2004 23:24
47 lines
3606 bytes
3606 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:clrsf8$2m9$1@shodan.interia.pl... >>>>>> Zaraz głupotę. Był taki minimaraton Górskich Marszów na Orientację. >>>>>> I >>> nie było zlituje się. W piątek, na dojściówce, impreza nocna. W sobotę >>> dwie dzienne i dwie nocne. W niedzielę jeszcze jedna dzienna (a raczej >>> poranna). Fajnie było, bo w piątek i sobotę chodziło się po sniegu, w >>> sobotę nocą mgła jak jasny gwint i odwilż, w niedzielę piękna, złota, >>> polska jesień. >> >> >> I mnie tam nie bylo????? > > To było daaaawno temu. Ostatni RYZBAN, 1983 lub 1984 rok. A to czuje sie lepiej - szczenieciem bylam jedynie :D >>> BTW 13-14 XI w Beskidzie Śląskim odbęda się Ogólnopolskie Marsze na >>> Orientację "17 DOMINO" (nazwa specjalnie dla Radka). Sa chętni? >> Czy Marsz tym sie roznie od biegu na co wskazuje nazwa czy to jedna >> ch....? > Różni się. > Jest mniejszy rygor czasowy, za to zazwyczaj część punktów kontrolnych > trzeba wyznaczyć samemu (np. wykreślając na mapie, albo szukając w > określonym obszarze). Kolorytu dodają też mylne punkty (np. masz na > mapie punkt na lewym skraju ścieżki, tymczasem w terenie klepsydra wisi > na skraju prawym. Za podbicie mylnego punktu, rzecz jasna, [punkty > karne).No i za opuszczenie punktu w biegach jest dyskwalifikacja, a w > marszach punkty karne, tak więc dochodzi czasami element kalkulacji: > gdzie iść, co opuścić. W limesie masz imprezy typu skorelauf > (licz-i-biegnij), w których punkty mają różną wartość i chodzi o to, aby > w określonym czasie zaliczyć te najbardziej wartościowe. No jak sie nie biegnie to juz jest dobrze. Z mapa jest u mnie nienajgorzej, pobawilabym sie tylko jak tu meza na kolejne dwa dni wolnego namowic? Hmm. Pchne do moich "gorskich" znajomych i zobaczymy czy im tez sie marzy powtorka z rozrywki... Acha, to sie robi indywidualnie (jestem lama, "orientacje" mialam tylko na rajdach) czy mozna grupowo (bo my do pracy w zastepach mamy slabosc)? > W sumie marsze są dużo ceikawsze od biegów, bo mniej zależy od płuc, a > więcej od mózgu. o! bo z plucami to u mnie nieciekawie ostatnio wiec bieg "z biegu" odpada. iska
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Fri, 29 Oct 2004 00:04
Date: Fri, 29 Oct 2004 00:04
13 lines
1754 bytes
1754 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:ff97d5ef15dcb775e9312c76cef1ab3d@maverick.pl... >>>Góry to tylko na pełnym słońcu i z zapasem wody ;) >>> >>Mieczak ;D >> > > Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, > skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D Oboje bladzicie. Gory sa zawsze fajne. Howgh! iska
Re: 11 listopada...
Author: iska
Date: Fri, 29 Oct 2004 00:15
Date: Fri, 29 Oct 2004 00:15
39 lines
3037 bytes
3037 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:clruui$70g$1@shodan.interia.pl... >> No jak sie nie biegnie to juz jest dobrze. Z mapa jest u mnie >> nienajgorzej, pobawilabym sie tylko jak tu meza na kolejne dwa dni >> wolnego namowic? Hmm. >> Pchne do moich "gorskich" znajomych i zobaczymy czy im tez sie marzy >> powtorka z rozrywki... >> Acha, to sie robi indywidualnie (jestem lama, "orientacje" mialam tylko >> na rajdach) czy mozna grupowo (bo my do pracy w zastepach mamy >> slabosc)? > > Można i tak, i tak. Typowe InO to zazwyczaj drużyny dwuosobowe i, przy > kilkudniowych, jedna impreza indywidualna, żeby remisów nie było. Ja mam > olbrzymią ochotę na powrót do ulubionej zabawy z dzieciństwa. Jeżeli Cię > namówiłem - to zapraszam. :D Czy zaproszenie obejmuje moich ewentualnych towarzyszy (2 baby i jedne chlop prawdopodbnie) jesli by reflektowali? Namowic to mnie nie trudno, w gorach nie bylam 3 lata, na na imprezie harcerskiej z 6, skreca mnie coraz bardziej. Zobacze co na to moja ekipa :D No i Wildcat bo nam sie sypie misterny plan. >>> W sumie marsze są dużo ceikawsze od biegów, bo mniej zależy od płuc, a >>> więcej od mózgu. >> >> o! bo z plucami to u mnie nieciekawie ostatnio wiec bieg "z biegu" >> odpada. > > Popatrz, to tak jak u mnie. Starosc nie radosc :D > Z opisu wynika, że zawody będą dośc rozbudowane. Kilka kategoryj: z "dla > początkujących" i "rekreacyjną" włącznie. A gdzie mozna poczytac o kosztach i warunkach? iska
Re: 11 listopada...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 29 Oct 2004 05:20
Date: Fri, 29 Oct 2004 05:20
12 lines
1865 bytes
1865 bytes
On Fri, 29 Oct 2004 01:06:39 +0200, Przemysław Ryk wrote: > Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, > skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D O, o, to jest to. Kurczę, mam nadzieję, że uda mi się w tym roku wybyć na narty.. -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 05:52
Date: Fri, 29 Oct 2004 05:52
17 lines
1958 bytes
1958 bytes
Użytkownik iska napisał: > "Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message > news:clruui$70g$1@shodan.interia.pl... > Czy zaproszenie obejmuje moich ewentualnych towarzyszy (2 baby i jedne > chlop prawdopodbnie) jesli by reflektowali? > Namowic to mnie nie trudno, w gorach nie bylam 3 lata, na na imprezie > harcerskiej z 6, skreca mnie coraz bardziej. > Zobacze co na to moja ekipa :D No i Wildcat bo nam sie sypie misterny plan. Na orientację? To ja zawsze! ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 06:08
Date: Fri, 29 Oct 2004 06:08
22 lines
1847 bytes
1847 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > iska napisał(a) w poście z dnia 2004-10-28 22:13: > >>> Góry to tylko na pełnym słońcu i z zapasem wody ;) >>> >> >> Mieczak ;D >> > > Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, > skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D Nie. Jak śnieg to nie za długo. Narty be. Jesień, ciepełko, słoneczko i żadnego wspinania. Albo wiosna. Rum najlepiej później. -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 06:12
Date: Fri, 29 Oct 2004 06:12
18 lines
1848 bytes
1848 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > On Fri, 29 Oct 2004 01:06:39 +0200, Przemysław Ryk wrote: > > >>Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >>skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D > > > O, o, to jest to. Kurczę, mam nadzieję, że uda mi się w tym roku > wybyć na narty.. Zastanawiam się nad nauką jeżdżenia... -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:41
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:41
16 lines
1938 bytes
1938 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 02:04: >> Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >> skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D > > Oboje bladzicie. > Gory sa zawsze fajne. Howgh! Jassssne... Działające łącza również... ;)))) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu. (I. Kant) ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:43
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:43
12 lines
1787 bytes
1787 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 07:52: > Na orientację? > To ja zawsze! ;> Uprzedźcie GOPR... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Dobry spamer, to oszukany spamer :::: e-mail w nagłówkach to pułapka ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:45
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:45
33 lines
2270 bytes
2270 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 08:08: >> Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >> skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D > > Nie. Jak śnieg to nie za długo. Bo? > Narty be. Sama jesteś to, co napisałaś... :) > Jesień, ciepełko, słoneczko i żadnego wspinania. Jestem się w stanie zgodzić... ;) > Albo wiosna. > Rum najlepiej później. A dlaczego nie w trakcie? Wiesz jak smakuje herbata z rumem po kilkunastu zjazdach na półtorakilometrowej, czerwonej trasie? :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ] [ (S.J. Lec) ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:46
Date: Fri, 29 Oct 2004 07:46
15 lines
1901 bytes
1901 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 08:12: >> O, o, to jest to. Kurczę, mam nadzieję, że uda mi się w tym roku >> wybyć na narty.. > > Zastanawiam się nad nauką jeżdżenia... Zdecydowanie zawiadomcie GOPR... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 29 Oct 2004 10:48
Date: Fri, 29 Oct 2004 10:48
48 lines
2849 bytes
2849 bytes
iska wrote: >> Można i tak, i tak. Typowe InO to zazwyczaj drużyny dwuosobowe i, przy >> kilkudniowych, jedna impreza indywidualna, żeby remisów nie było. Ja >> mam olbrzymią ochotę na powrót do ulubionej zabawy z dzieciństwa. >> Jeżeli Cię namówiłem - to zapraszam. > > :D > Czy zaproszenie obejmuje moich ewentualnych towarzyszy (2 baby i jedne > chlop prawdopodbnie) jesli by reflektowali? Jasssne. > Namowic to mnie nie trudno, w gorach nie bylam 3 lata, na na imprezie > harcerskiej z 6, skreca mnie coraz bardziej. > Zobacze co na to moja ekipa :D No i Wildcat bo nam sie sypie misterny plan. Nooo...trasy do wkuliwania i skuliwania chyba nie będzie. >>>> W sumie marsze są dużo ceikawsze od biegów, bo mniej zależy od płuc, >>>> a więcej od mózgu. >>> >>> o! bo z plucami to u mnie nieciekawie ostatnio wiec bieg "z biegu" >>> odpada. >> >> >> Popatrz, to tak jak u mnie. > > > Starosc nie radosc :D Czas umierać >> Z opisu wynika, że zawody będą dośc rozbudowane. Kilka kategoryj: z >> "dla początkujących" i "rekreacyjną" włącznie. > > A gdzie mozna poczytac o kosztach i warunkach? IMO nigdzie. Tu masz dane sprzed dwóch lat: http://ino.pttk.pl/imprezy/2002/domino/reg.htm Wysłałem maila na adres podany jako kontaktowy, jak się czegoś dowiem, do napiszę. pzdr TRAd
Re: 11 listopada...
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 29 Oct 2004 10:55
Date: Fri, 29 Oct 2004 10:55
16 lines
1696 bytes
1696 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 07:52: > >> Na orientację? >> To ja zawsze! ;> > > > > Uprzedźcie GOPR... Raczej straz graniczną. pzdr TRad
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 11:49
Date: Fri, 29 Oct 2004 11:49
15 lines
2157 bytes
2157 bytes
Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 12:55: >> Uprzedźcie GOPR... > > Raczej straz graniczną. Żeby strzelali bez ostrzeżenia? :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ] [ (S.J. Lec) ]
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:02
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:02
16 lines
1736 bytes
1736 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 07:52: > >> Na orientację? >> To ja zawsze! ;> > > > > Uprzedźcie GOPR... A trafią? ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:05
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:05
20 lines
1972 bytes
1972 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 08:12: > >>> O, o, to jest to. Kurczę, mam nadzieję, że uda mi się w tym roku >>> wybyć na narty.. >> >> >> Zastanawiam się nad nauką jeżdżenia... > > > > Zdecydowanie zawiadomcie GOPR... ;D A niby dlaczego? Na początku pewnie nic sobie nie zrobię... -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:08
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:08
48 lines
2244 bytes
2244 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 08:08: > >>> Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >>> skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D >> >> >> Nie. Jak śnieg to nie za długo. > > > > Bo? Bo zimno. Bo mokro, bo się ciężko łazi... >> Narty be. > > > > Sama jesteś to, co napisałaś... :) Narty? Nieee...;> >> Albo wiosna. >> Rum najlepiej później. > > > > A dlaczego nie w trakcie? Wiesz jak smakuje herbata z rumem po > kilkunastu zjazdach na półtorakilometrowej, czerwonej trasie? :) Herbata wiem. Po zjazdach nie. Półtora kilometra mi jakoś średnio mówi. Czerwony więcej ale nie w tym kontekście. -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:16
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:16
20 lines
1878 bytes
1878 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 12:55: > >>> Uprzedźcie GOPR... >> >> >> Raczej straz graniczną. > > > > Żeby strzelali bez ostrzeżenia? :) Że niby dlaczego? Do mnie?! -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:21
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:21
17 lines
1945 bytes
1945 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > iska wrote: >> Namowic to mnie nie trudno, w gorach nie bylam 3 lata, na na imprezie >> harcerskiej z 6, skreca mnie coraz bardziej. >> Zobacze co na to moja ekipa :D No i Wildcat bo nam sie sypie misterny >> plan. > > > Nooo...trasy do wkuliwania i skuliwania chyba nie będzie. Spoko, spoko...z tym to ja sobie zawsze poradzę ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:23
Date: Fri, 29 Oct 2004 16:23
24 lines
1982 bytes
1982 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Przemysław Ryk wrote: > >> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 07:52: >> >>> Na orientację? >>> To ja zawsze! ;> >> >> >> >> >> Uprzedźcie GOPR... > > > Raczej straz graniczną. Tam już nie ma granic... A w razie czego dam Wam listę kontaktów moich tamtejszych znajomych. Chwalić Boga duzo ich to gdzie nie zalezę to ktoś mnie znajdzie ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:28
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:28
16 lines
2071 bytes
2071 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:02: >>Uprzedźcie GOPR... >> >> >A trafią? ;> > Coś wykombinują... ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Morze podobne jest sercu kobiety. (Joseph Conrad) ] [ Sprzedam Creative SoundBlaster MP3+ :::::: Allegro http://tiny.pl/f3g]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:30
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:30
23 lines
2182 bytes
2182 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:05: >>Zdecydowanie zawiadomcie GOPR... ;D >> >> >A niby dlaczego? > > Żeby ich uprzedzić, że w okresie, kiedy Ty tam będziesz na pewno będą mieli zajęcie... :) >Na początku pewnie nic sobie nie zrobię... > Masz przynajmniej taką nadzieję? :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ] [ Sprzedam Creative SoundBlaster MP3+ :::::: Allegro http://tiny.pl/f3g]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:33
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:33
60 lines
2902 bytes
2902 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:08: >>>>Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >>>>skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D >>>> >>>> >>>Nie. Jak śnieg to nie za długo. >>> >>> >>Bo? >> >> >Bo zimno. >Bo mokro, bo się ciężko łazi... > > Słyszałaś kiedyś o takim wynalazku, jak wyciąg i narty? :) >>Sama jesteś to, co napisałaś... :) >> >> >Narty? Nieee...;> > > No dobra - nartki dziecięce... ;) >>A dlaczego nie w trakcie? Wiesz jak smakuje herbata z rumem po >>kilkunastu zjazdach na półtorakilometrowej, czerwonej trasie? :) >> >> >Herbata wiem. >Po zjazdach nie. > > To żałuj... :) >Półtora kilometra mi jakoś średnio mówi. > > Do przewidzenia... ;) >Czerwony więcej ale nie w tym kontekście. > Stopień trudności trasy. Są cztery: - niebieski - łatwa - zielony - średnia - czerwony - trudna - czarny - najtrudniejsza -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ] [ Sprzedam Creative SoundBlaster MP3+ :::::: Allegro http://tiny.pl/f3g]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:33
Date: Fri, 29 Oct 2004 17:33
22 lines
2290 bytes
2290 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:16: >>Żeby strzelali bez ostrzeżenia? :) >> >> >Że niby dlaczego? > > Za żywota... ;D >Do mnie?! > Nie. Do tego małego, czerwonego z blond grzywką, co tak podskakuje... ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany. (Marek Aureliusz) ] [ Sprzedam Creative SoundBlaster MP3+ :::::: Allegro http://tiny.pl/f3g]
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:15
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:15
18 lines
1936 bytes
1936 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:02: > >>> Uprzedźcie GOPR... >>> >> >> A trafią? ;> >> > > Coś wykombinują... ;) No podobno mam jakiś ten system namierzania w telefonie... Jak dotychczas to chyba jednak przesadnie nie działał ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:18
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:18
32 lines
2148 bytes
2148 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:05: > >>> Zdecydowanie zawiadomcie GOPR... ;D >>> >> >> A niby dlaczego? >> >> > > Żeby ich uprzedzić, że w okresie, kiedy Ty tam będziesz na pewno będą > mieli zajęcie... :) Już na wyciągu na Śnieżkę zasłynęłam. Starczy...;/ >> Na początku pewnie nic sobie nie zrobię... >> > > Masz przynajmniej taką nadzieję? :) Nie. Zjeżdżając cały czas na tyłku trzeba naprawdę się postarać żeby coś sobie zrobić ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:19
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:19
14 lines
2073 bytes
2073 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:16: >> Do mnie?! >> > > Nie. Do tego małego, czerwonego z blond grzywką, co tak podskakuje... ;) Micia! ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:23
Date: Fri, 29 Oct 2004 19:23
95 lines
3352 bytes
3352 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 18:08: > >>>>> Nie zgadzam się z Luckiem. Góry to tylko w słońcu, zapasem rumu, >>>>> skrzypiącym śniegiem i zajefajną nartostradą koło ośrodka... ;D >>>>> >>>> >>>> Nie. Jak śnieg to nie za długo. >>>> >>> >>> Bo? >>> >> >> Bo zimno. >> Bo mokro, bo się ciężko łazi... >> >> > > Słyszałaś kiedyś o takim wynalazku, jak wyciąg i narty? :) Słyszałaś. Wyciąg? No w kółko jeździć nie zamierzam. A z nartami miałam zderzenie raz w życiu i od tej pory rozstaliśmy się bezterminowo... >>> Sama jesteś to, co napisałaś... :) >>> >> >> Narty? Nieee...;> >> >> > > No dobra - nartki dziecięce... ;) A propos. One żyją własnym życiem. Jedna w prawo, druga w lewo a ja środkiem. Albo jedna została, druga dojechała na dół podczas kiedy ja byłam w połowie trasy... Jakieś dwadzieścia lat temu a nadal nie da się zapomnieć... >>> A dlaczego nie w trakcie? Wiesz jak smakuje herbata z rumem po >>> kilkunastu zjazdach na półtorakilometrowej, czerwonej trasie? :) >>> >> >> Herbata wiem. >> Po zjazdach nie. >> >> > > To żałuj... :) Jeszcze mam szansę nadrobić. >> Półtora kilometra mi jakoś średnio mówi. >> >> > > Do przewidzenia... ;) Mówiłam wielokrotnie że ja myślę obrazami. Proszę mi powiedzieć że to jest od jakiegoś miejsca do jakiegoś i o ile je znam to wiem doskonale co autor miał na myśli. Inaczej cyfry mogą nie istnieć. >> Czerwony więcej ale nie w tym kontekście. >> > > Stopień trudności trasy. Są cztery: > - niebieski - łatwa > - zielony - średnia > - czerwony - trudna > - czarny - najtrudniejsza Aaaa... A to czym się różnią narciarskie? Tak w praktyce? -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:28
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:28
17 lines
2210 bytes
2210 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 21:18: >(ciach...) >Nie. >Zjeżdżając cały czas na tyłku trzeba naprawdę się postarać żeby coś >sobie zrobić ;> > Wystarczy wygrzmocić w drzewo... Znając Twój talent na pewno Ci jakieś na drodze stanie... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najtańszy sposób zdobycia kobiety - błyszczeć, najgłębszy - ] [ - rozmarzyć. (L. Hirszfeld) ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:28
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:28
16 lines
2336 bytes
2336 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 21:19: >>Nie. Do tego małego, czerwonego z blond grzywką, co tak podskakuje... ;) >> >> >Micia! ;> > Micia ma blond grzywkę i czerwony kubraczek? Hmm... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ] [ będą płakać i dąsać się. (George Eliot) ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:32
Date: Mon, 01 Nov 2004 19:32
94 lines
3699 bytes
3699 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 21:23: >>Słyszałaś kiedyś o takim wynalazku, jak wyciąg i narty? :) >> >> >Słyszałaś. > > Cudownie... >Wyciąg? No w kółko jeździć nie zamierzam. > > A jak? :) >A z nartami miałam zderzenie raz w życiu i od tej pory rozstaliśmy się >bezterminowo... > > Dzika - wiesz... Toto się na nogi zakłada, a nie na głowę... ;D >>No dobra - nartki dziecięce... ;) >> >> >A propos. >One żyją własnym życiem. > > Jaasssne... ;D >Jedna w prawo, druga w lewo a ja środkiem. >Albo jedna została, druga dojechała na dół podczas kiedy ja byłam w >połowie trasy... >Jakieś dwadzieścia lat temu a nadal nie da się zapomnieć... > > Nie odżałuję, że tego nie widziałem... :) >>To żałuj... :) >> >> >Jeszcze mam szansę nadrobić. > > Zjazdy? :) >>Do przewidzenia... ;) >> >> >Mówiłam wielokrotnie że ja myślę obrazami. > > Mhm... :) >Proszę mi powiedzieć że to jest od jakiegoś miejsca do jakiegoś i o ile >je znam to wiem doskonale co autor miał na myśli. >Inaczej cyfry mogą nie istnieć. > > I to ma być kadra zarządzająca... ;) >>Stopień trudności trasy. Są cztery: >>- niebieski - łatwa >>- zielony - średnia >>- czerwony - trudna >>- czarny - najtrudniejsza >> >> >Aaaa... >A to czym się różnią narciarskie? >Tak w praktyce? > Niebieska, to taka w zasadzie ośla łączka - małe nachylenie, żadnych muld, stosunkowo krótka. Zielone są dłuższe, często mają też większe nachylenie stoku. Czerwone - miodek... Trasy dość długie, szybkie (miejscami duże nachylenie), często i gęsto miejscami są muldy (fajnie się na tym skacze). Czarna - nachylenie w granicach 50-70 stopni, w sumie niewiele dłuższa od niebieskiej, ale po jednym zjeździe po czymś takim na Pilsku przez 30 minut nie potrafiłem opanować drżenia w kolanach... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Wed, 03 Nov 2004 18:39
Date: Wed, 03 Nov 2004 18:39
19 lines
2066 bytes
2066 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 21:18: > >> (ciach...) >> Nie. >> Zjeżdżając cały czas na tyłku trzeba naprawdę się postarać żeby coś >> sobie zrobić ;> >> > > Wystarczy wygrzmocić w drzewo... Znając Twój talent na pewno Ci jakieś > na drodze stanie... ;D A od czego Was mam? Macie na mnie uważać! ;> -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Dzika
Date: Wed, 03 Nov 2004 18:45
Date: Wed, 03 Nov 2004 18:45
89 lines
3018 bytes
3018 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-29 21:23: >> Wyciąg? No w kółko jeździć nie zamierzam. >> >> > > A jak? :) Łazić. A wtedy jest zimno i się człowiek męczy. >> A z nartami miałam zderzenie raz w życiu i od tej pory rozstaliśmy się >> bezterminowo... >> >> > > Dzika - wiesz... Toto się na nogi zakłada, a nie na głowę... ;D Coś Ty? Serioooo...? ;> >>> No dobra - nartki dziecięce... ;) >>> >> >> A propos. >> One żyją własnym życiem. >> >> > > Jaasssne... ;D > >> Jedna w prawo, druga w lewo a ja środkiem. >> Albo jedna została, druga dojechała na dół podczas kiedy ja byłam w >> połowie trasy... >> Jakieś dwadzieścia lat temu a nadal nie da się zapomnieć... >> >> > > Nie odżałuję, że tego nie widziałem... :) Mogliśmy się zamienić ;> >>> To żałuj... :) >>> >> >> Jeszcze mam szansę nadrobić. >> >> > > Zjazdy? :) Aha. Właśnie mi kumpel jakiś sprzęt na siłe usiłuje skompletować. Nie wiem po co i za co? >> Proszę mi powiedzieć że to jest od jakiegoś miejsca do jakiegoś i o >> ile je znam to wiem doskonale co autor miał na myśli. >> Inaczej cyfry mogą nie istnieć. >> >> > > I to ma być kadra zarządzająca... ;) No co? A co ja? Excel jestem? -- Dzika
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 03 Nov 2004 20:49
Date: Wed, 03 Nov 2004 20:49
13 lines
2182 bytes
2182 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-03 19:39: >A od czego Was mam? >Macie na mnie uważać! ;> > Wiemy... Inaczej można sobie krzywdę zrobić wcale tego nie chcąc... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej. ]
Re: 11 listopada...
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 03 Nov 2004 20:52
Date: Wed, 03 Nov 2004 20:52
61 lines
2859 bytes
2859 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-03 19:45: >>>Wyciąg? No w kółko jeździć nie zamierzam. >>> >>> >>A jak? :) >> >> >Łazić. >A wtedy jest zimno i się człowiek męczy. > > Łazić? Po górach? Do tego zimą? Bez sensu... :) >>Dzika - wiesz... Toto się na nogi zakłada, a nie na głowę... ;D >> >> >Coś Ty? >Serioooo...? ;> > > Mhm... :) >> (ciach...) >> >>Nie odżałuję, że tego nie widziałem... :) >> >> >Mogliśmy się zamienić ;> > > Czym? :) >>Zjazdy? :) >> >> >Aha. >Właśnie mi kumpel jakiś sprzęt na siłe usiłuje skompletować. >Nie wiem po co i za co? > Kompa już masz. Jeszcze Ci tylko Deluxe Ski Jumping brakuje... :) Będzie bezpieczniej dla Ciebie samej... ;D >>I to ma być kadra zarządzająca... ;) >> >No co? >A co ja? Excel jestem? > Raczej MapRoute... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci ] [ się wokół niego. (Faldheim) ]
Page 1 of 3 • 133 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads