🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
97 messages
97 total messages Page 1 of 2 Started by Dzika Mon, 04 Oct 2004 18:26
Page 1 of 2 • 97 total messages
Yo, yo, yo ziomale...
#3092
Author: Dzika
Date: Mon, 04 Oct 2004 18:26
18 lines
1643 bytes
Dla wtajemniczonych przypomnienie dla niewtajemniczonych informacja.

W środę robimy dziki zlocik coś ok. 17.00-17.30.
Ja proponuję gdzieś w Centrum tylko zdecydujcie gdzie, bo jak nas znam 
to każde będzie po innej stronie Rotundy i tak do ostaniego autobusu ;>
A tak to można jutro też stolik zaklepać żebyśmy nie musieli łazić pół 
wieczoru, OKi?

Sphinx'a na Świętokrzyskiej proponuję.
Jest jeszcze moje ulubione TGIF w Atrium Plaza (vis a vis Hali 
Mirowskiej) ale to kawałek.


P.S. Po co hiphopowcy chodzą do lasu?


-- 
Dzika - nareszcie z nową płytką Mezo ;>
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3086
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 04 Oct 2004 18:34
11 lines
1491 bytes
On Mon, 04 Oct 2004 20:26:32 +0200, Dzika wrote:

> W środę robimy dziki zlocik coś ok. 17.00-17.30.

ROTFL! Jaki mamy dziś dzień? Zgadnij, jaka jest moja odpowiedź ;>
Sorry.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3085
Author: Dzika
Date: Mon, 04 Oct 2004 19:03
25 lines
1692 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Mon, 04 Oct 2004 20:26:32 +0200, Dzika wrote:
> 
> 
>>W środę robimy dziki zlocik coś ok. 17.00-17.30.
> 
> 
> ROTFL! Jaki mamy dziś dzień? 


No właśnie dlatego tak wcześnie informuję ;>



> Zgadnij, jaka jest moja odpowiedź ;>
> Sorry.


A niby dlaczego?
Myślisz że my tam będziemy cały wieczór?
Szybkie piwo i do domu bo każdy ma co robić.

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3089
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 04 Oct 2004 19:17
16 lines
1686 bytes
On Mon, 04 Oct 2004 21:03:29 +0200, Dzika wrote:

> No właśnie dlatego tak wcześnie informuję ;>

Jasne ;)

> A niby dlaczego?
> Myślisz że my tam będziemy cały wieczór?
> Szybkie piwo i do domu bo każdy ma co robić.

Nno dobra.. na 18 mam być na Jerozolimskich niedaleko Dworca..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3088
Author: Dzika
Date: Mon, 04 Oct 2004 19:21
15 lines
1677 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Mon, 04 Oct 2004 21:03:29 +0200, Dzika wrote:

>>A niby dlaczego?
>>Myślisz że my tam będziemy cały wieczór?
>>Szybkie piwo i do domu bo każdy ma co robić.
> 
> 
> Nno dobra.. na 18 mam być na Jerozolimskich niedaleko Dworca..


No!

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3087
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 08:36
14 lines
1510 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-04 20:26:

> (ciach...)
> Sphinx'a na Świętokrzyskiej proponuję. 


Sphinx obsysa. I piwa nie ma.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3094
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 12:33
14 lines
1553 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 15:25:

> Dobra.
> Załatwione.
> "U Greka".
> Blisko, wszyscy znają i problemów z miejscami nie będzie. 


Mnie pasuje. O której?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3111
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:13
13 lines
1582 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 14:25:23 +0100, Dzika wrote:

> Dobra.
> Załatwione.
> "U Greka".
> Blisko, wszyscy znają i problemów z miejscami nie będzie.

Wszyscy? Hmm.. ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3096
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:15
13 lines
1747 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:18:51 +0100, Dzika wrote:

> 17.00-17.30.
> Będziemy sie zdzwaniać a jak ktoś przyjdzie wcześniej to ma gdzie usiąść ;>

No nie.. Nie możemy się umówić na konkretną godzinę? Wcale mi nie
pasuje przyjście o 17.00 i czekanie na was wszystkich do 17.30. Ja jestem
raczej punktualny, więc wiecie.. ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3113
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:23
21 lines
2309 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:31:28 +0100, Dzika wrote:

> Zaraz obok Novotelu. Wejście dokładnie naprzeciwko wejścia hotelowego 
> tylko oddzielone jakimiś murkami/kontenerami/baraczkami.
> Na górze napis "Tawerna u Greka" zaraz obok MarcPolu.
> Patrząc w kierunku Smyka to po prawej stronie. Znaczy po tej stronie 
> ulicy ale w ogóle to po lewej bo dokładnie po prawej jest to wejście do 
> hotelu.
> No znaczy po prawej-prawej bo po prawej-lewej jest wejście właśnie do 
> tej knajpy.
> Znaczy jak miniesz przystanek w kierunku Stadionu to zaraz za ostanią 
> wiatą w prawo i później w lewo...
> Z tym że w prawo cały czas a w lewo już tylko w drzwi.

Nic nie zrozumiałem. Daj mi adres tego czegoś, ja już sobie sam to
znajdę na mapie ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3093
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:25
17 lines
1346 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-04 20:26:
> 
>> (ciach...)
>> Sphinx'a na Świętokrzyskiej proponuję. 
> 
> 
> 
> Sphinx obsysa. I piwa nie ma.

Dobra.
Załatwione.
"U Greka".
Blisko, wszyscy znają i problemów z miejscami nie będzie.

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3098
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:29
16 lines
1983 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:34:56 +0100, Dzika wrote:

> Nie wiem czy możemy bo nie wiem o której ja dotrę konkretnie.
> Raczej na 17.30.
> Ryku pewnie też a Rude to sam widzisz jakie wyrywne do potwierdzania ;>

Dziś Rude mnie złapały i pytały, czy będę. Znaczy, sprawiały takie
wrażenie, że jakbym powiedział nie, to by mnie zaciągnęły do jakieś
sali i coś mi zrobiły ;)

Tak poza tym.. na 15 minut to nie ma sensu przychodzić..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3115
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:29
11 lines
1776 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:37:35 +0100, Dzika wrote:

> ul. Nowogrodzka 22 podobno.
> Mam nadzieję ze wygooglałam dobry adres bo ja nie mam pojęcia jak to ulica.

Podobno? Pomocy, niech ktoś poda mi ten adres! ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3110
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:32
14 lines
1786 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 16:18:

> 17.00-17.30.
> Będziemy sie zdzwaniać a jak ktoś przyjdzie wcześniej to ma gdzie 
> usiąść ;> 


Ok. Powinienem na 17:30 dotrzeć.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Mała pociecha - świadomość własnej głupoty.    (K. Przerwa-Tetmajer) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3100
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:41
21 lines
2116 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:45:34 +0100, Dzika wrote:

> Eeee...widać żeś młody.
> Dorosły facet to by celowo powiedział że nie.
> I tak 15 razy ;>

Ale one by mi raczej coś innego zrobiły. Nikita już się pytała, czy z
kimś gadałem na temat pracy domowej i już się zaczynała czujnie
rozglądać, czy nie ma kogoś ode mnie.. ;>

>> Tak poza tym.. na 15 minut to nie ma sensu przychodzić.. 
> Zaraz ja Ci zrobię...;/

Na herbatkę dziesięciominutową wpadnę, wystarczy? Znaczy, pewnie
wpadnę wcześniej, ale chyba nikogo nie będzie. Na jakie nazwisko
rezerwacja?
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3116
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:44
23 lines
2331 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 15:29:

>>ul. Nowogrodzka 22 podobno.
>>Mam nadzieję ze wygooglałam dobry adres bo ja nie mam pojęcia jak to ulica.
>>    
>>
>Podobno? Pomocy, niech ktoś poda mi ten adres! ;)
>  
>

Zawsze możesz zadzwonić i spytać się, jak dotrzeć... ;D
http://www.yellowpages.pl/YP/-0-254901/Tawerna-U-Greka.html
http://warszawa.pogodzinach.pl/info.php3?id=/537/U%20GREKA

Tu masz mapkę - http://tiny.pl/dww, choć moim zdaniem, to ona jest 
raczej prawie dokładnie w tym miejscu, gdzie się napis "Warszawa" 
kończy. W każdym bądź razie - znajdziesz już chyba. :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3101
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:47
20 lines
2023 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 15:41:

> (ciach...)
>
>Na herbatkę dziesięciominutową wpadnę, wystarczy?
>

Wycisk dostaniesz, jak się będziesz chciał zwinąć po 10 minutach... ;D

>Znaczy, pewnie
>wpadnę wcześniej, ale chyba nikogo nie będzie. Na jakie nazwisko
>rezerwacja?
>

Rezerwacja? A na cholerę rezerwacja?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3102
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 13:53
15 lines
2043 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:47:24 +0200, Przemysław Ryk wrote:

> Wycisk dostaniesz, jak się będziesz chciał zwinąć po 10 minutach... ;D

No sorry, ale ja już jestem umówiony.. Wy strasznie późno się
umawiacie.

> Rezerwacja? A na cholerę rezerwacja?

Dzika pisała, że jest rezerwacja.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3117
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:11
13 lines
2104 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 15:44:15 +0200, Przemysław Ryk wrote:

> Tu masz mapkę - http://tiny.pl/dww, choć moim zdaniem, to ona jest 
> raczej prawie dokładnie w tym miejscu, gdzie się napis "Warszawa" 
> kończy. W każdym bądź razie - znajdziesz już chyba. :D

Dobra, wiem już mniej więcej, gdzie to jest. Może jak wydrukuję opis
dojścia Dzikiej, to jakoś dojdę ;P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3095
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:18
18 lines
1559 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 15:25:
> 
>> Dobra.
>> Załatwione.
>> "U Greka".
>> Blisko, wszyscy znają i problemów z miejscami nie będzie. 
> 
> 
> 
> Mnie pasuje. O której?


17.00-17.30.
Będziemy sie zdzwaniać a jak ktoś przyjdzie wcześniej to ma gdzie usiąść ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3103
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:21
23 lines
2238 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 15:53:

>No sorry, ale ja już jestem umówiony.. Wy strasznie późno się
>umawiacie.
>  
>

Że co proszę?

>>Rezerwacja? A na cholerę rezerwacja?
>>    
>>
>Dzika pisała, że jest rezerwacja.
>

Ghe? Message-ID poproszę. :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ I błąd przyda się na coś - przynajmniej na przestrogę dla drugich.   ]
[                                                        (A.M. Fredro) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3118
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:25
15 lines
2155 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 16:11:

>Dobra, wiem już mniej więcej, gdzie to jest. Może jak wydrukuję opis
>dojścia Dzikiej, to jakoś dojdę ;P
>

Ja bym tam łażenia wg jej opisów nie ryzykował... W sumie masz 
szczęście, że to w samym centrum jest. :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3104
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:30
17 lines
2218 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 16:21:22 +0200, Przemysław Ryk wrote:

>>No sorry, ale ja już jestem umówiony.. Wy strasznie późno się
>>umawiacie.
> Że co proszę?

Na grilla do Dzikiej - dzień przed. Do Krakowa - dwa dni przed. Do
"Greka" na dwa dni przed.

> Ghe? Message-ID poproszę. :)

Dobra, pisała, że ją zrobi. Myślałem, że zrobiła ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3112
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:31
26 lines
2074 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 14:25:23 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Dobra.
>>Załatwione.
>>"U Greka".
>>Blisko, wszyscy znają i problemów z miejscami nie będzie.
> 
> 
> Wszyscy? Hmm.. ;>

Zaraz obok Novotelu. Wejście dokładnie naprzeciwko wejścia hotelowego 
tylko oddzielone jakimiś murkami/kontenerami/baraczkami.
Na górze napis "Tawerna u Greka" zaraz obok MarcPolu.
Patrząc w kierunku Smyka to po prawej stronie. Znaczy po tej stronie 
ulicy ale w ogóle to po lewej bo dokładnie po prawej jest to wejście do 
hotelu.
No znaczy po prawej-prawej bo po prawej-lewej jest wejście właśnie do 
tej knajpy.
Znaczy jak miniesz przystanek w kierunku Stadionu to zaraz za ostanią 
wiatą w prawo i później w lewo...
Z tym że w prawo cały czas a w lewo już tylko w drzwi.

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3097
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:34
18 lines
1937 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 15:18:51 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>17.00-17.30.
>>Będziemy sie zdzwaniać a jak ktoś przyjdzie wcześniej to ma gdzie usiąść ;>
> 
> 
> No nie.. Nie możemy się umówić na konkretną godzinę? Wcale mi nie
> pasuje przyjście o 17.00 i czekanie na was wszystkich do 17.30. Ja jestem
> raczej punktualny, więc wiecie.. ;>

Nie wiem czy możemy bo nie wiem o której ja dotrę konkretnie.
Raczej na 17.30.
Ryku pewnie też a Rude to sam widzisz jakie wyrywne do potwierdzania ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3114
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:37
14 lines
1644 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Nic nie zrozumiałem. Daj mi adres tego czegoś, ja już sobie sam to
> znajdę na mapie ;)


Eeee...no przecież ja się starałam jak najbardziej obrazowo!

ul. Nowogrodzka 22 podobno.
Mam nadzieję ze wygooglałam dobry adres bo ja nie mam pojęcia jak to ulica.


-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3099
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:45
27 lines
2065 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 15:34:56 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Nie wiem czy możemy bo nie wiem o której ja dotrę konkretnie.
>>Raczej na 17.30.
>>Ryku pewnie też a Rude to sam widzisz jakie wyrywne do potwierdzania ;>
> 
> 
> Dziś Rude mnie złapały i pytały, czy będę. Znaczy, sprawiały takie
> wrażenie, że jakbym powiedział nie, to by mnie zaciągnęły do jakieś
> sali i coś mi zrobiły ;)


Eeee...widać żeś młody.
Dorosły facet to by celowo powiedział że nie.
I tak 15 razy ;>



> Tak poza tym.. na 15 minut to nie ma sensu przychodzić..


Zaraz ja Ci zrobię...;/

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3105
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 05 Oct 2004 14:48
23 lines
2395 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-10-05 16:30:

>Na grilla do Dzikiej - dzień przed. Do Krakowa - dwa dni przed. Do
>"Greka" na dwa dni przed.
>  
>

Jeszcze Ci mało?

>>Ghe? Message-ID poproszę. :)
>>    
>>
>Dobra, pisała, że ją zrobi. Myślałem, że zrobiła ;)
>

Hihihihihi... Za dużo myślisz momentami... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3109
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 15:20
35 lines
2427 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 15:45:34 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Eeee...widać żeś młody.
>>Dorosły facet to by celowo powiedział że nie.
>>I tak 15 razy ;>
> 
> 
> Ale one by mi raczej coś innego zrobiły. Nikita już się pytała, czy z
> kimś gadałem na temat pracy domowej i już się zaczynała czujnie
> rozglądać, czy nie ma kogoś ode mnie.. ;>


Następnym razem może Ci plecak się przez przypadek zasunąć z ramienia.
Uwzględniając różnicę wzrostu efekt powinien być wystarczający ;>



>>>Tak poza tym.. na 15 minut to nie ma sensu przychodzić.. 
>>
>>Zaraz ja Ci zrobię...;/
> 
> 
> Na herbatkę dziesięciominutową wpadnę, wystarczy? Znaczy, pewnie
> wpadnę wcześniej, ale chyba nikogo nie będzie. Na jakie nazwisko
> rezerwacja?


Nie ma rezerwacji.
Tam nie trzeba.
Wchodź od razu na górę, zajmij miejsce z widokiem na wejście i załatwione.

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3108
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 15:21
14 lines
1835 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 15:47:24 +0200, Przemysław Ryk wrote:

>>Rezerwacja? A na cholerę rezerwacja?
> 
> 
> Dzika pisała, że jest rezerwacja.

Nie.
Że zrobię.
Ale tam nie trzeba.

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3106
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 16:57
22 lines
2293 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Tue, 05 Oct 2004 16:21:22 +0200, Przemysław Ryk wrote:
> 
> 
>>>No sorry, ale ja już jestem umówiony.. Wy strasznie późno się
>>>umawiacie.
>>
>>Że co proszę?
> 
> 
> Na grilla do Dzikiej - dzień przed. Do Krakowa - dwa dni przed. Do
> "Greka" na dwa dni przed.


No ja Cię przepraszam ale "do Krakowa" to na serwerze wisiało ze dwa 
tygodnie najmarniej.
A reszta? A co to za wielka impreza żeby planować tydzień wcześniej?
Się idzie, się pogada, się jedzie do domu...
Co tu planować?

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3107
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 18:01
18 lines
2477 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 18:57:27 +0200, Dzika wrote:

> No ja Cię przepraszam ale "do Krakowa" to na serwerze wisiało ze dwa 
> tygodnie najmarniej.
> A reszta? A co to za wielka impreza żeby planować tydzień wcześniej?
> Się idzie, się pogada, się jedzie do domu...
> Co tu planować?

No dobrze, tyle, że ja zazwyczaj jestem wcześniej już gdzieś
umówiony, a jakbym wiedział wcześniej o jakimś spotkaniu, to może bym
mógł jakoś terminy dopasować.

Gadam jak jakiś biznesmen z zapisanym drobnym maczkiem organizerem ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3119
Author: Nikita
Date: Tue, 05 Oct 2004 18:58
10 lines
1848 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> Dobra, wiem już mniej więcej, gdzie to jest. Może jak wydrukuję opis
> dojścia Dzikiej, to jakoś dojdę ;P

Ale wyluzuj, pojedziesz z nami z MIMUWu.
Chyba, że Cię o tej porze tam nie ma... Tak, wiem, że jest plan w USOSie ;P

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3120
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 19:15
12 lines
2019 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 20:58:33 +0200, Nikita wrote:

> Ale wyluzuj, pojedziesz z nami z MIMUWu.
> Chyba, że Cię o tej porze tam nie ma... Tak, wiem, że jest plan w USOSie ;P

Zajęcia kończę o 12.00. To ja chyba do domu zwyczajnie pojadę i
stamtąd na to spotkanie..?
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3121
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 19:54
16 lines
2056 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Tue, 05 Oct 2004 20:58:33 +0200, Nikita wrote:
> 
> 
>>Ale wyluzuj, pojedziesz z nami z MIMUWu.
>>Chyba, że Cię o tej porze tam nie ma... Tak, wiem, że jest plan w USOSie ;P
> 
> 
> Zajęcia kończę o 12.00.


I to mają być studia?!?!?! ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3122
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 19:56
11 lines
2019 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 21:54:40 +0200, Dzika wrote:

> I to mają być studia?!?!?! ;>

W wtorki, środy i piątki o 12 kończę zawsze, po czym mam cały dzień
zakuwania ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3123
Author: Dzika
Date: Tue, 05 Oct 2004 20:18
16 lines
1997 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Tue, 05 Oct 2004 21:54:40 +0200, Dzika wrote:
> 
> 
>>I to mają być studia?!?!?! ;>
> 
> 
> W wtorki, środy i piątki o 12 kończę zawsze, po czym mam cały dzień
> zakuwania ;>


No to przedszkole normalnie ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3125
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 05 Oct 2004 20:56
11 lines
2133 bytes
On Tue, 05 Oct 2004 23:00:29 +0200, Nikita wrote:

> sobie pobrałam. Niby mało, ale trzeba sporo zapieprzać w domu. Tzn. podobno
> trzeba, nie sprawdzałam ;>

ROTFL :D
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3124
Author: Nikita
Date: Tue, 05 Oct 2004 21:00
11 lines
2051 bytes
Dzika wrote:
> No to przedszkole normalnie ;>

No ja mam w sumie 4 wykłady, 4 ćwiczenia i 2 laby. 10 bloków po półtorej
godziny. Średnio 3 godziny dziennie. Znaczy bez tej masy dodatkowych, które
sobie pobrałam. Niby mało, ale trzeba sporo zapieprzać w domu. Tzn. podobno
trzeba, nie sprawdzałam ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3126
Author: Dzika
Date: Wed, 06 Oct 2004 08:28
17 lines
2164 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>No to przedszkole normalnie ;>
> 
> 
> No ja mam w sumie 4 wykłady, 4 ćwiczenia i 2 laby. 10 bloków po półtorej
> godziny. Średnio 3 godziny dziennie. Znaczy bez tej masy dodatkowych, które
> sobie pobrałam. Niby mało, ale trzeba sporo zapieprzać w domu. Tzn. podobno
> trzeba, nie sprawdzałam ;>


To jakaś lipa nie studia!
3 godziny dziennie?!?!

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3127
Author: Nikita
Date: Wed, 06 Oct 2004 21:35
9 lines
1965 bytes
Dzika wrote:
> To jakaś lipa nie studia!
> 3 godziny dziennie?!?!

Fajnie, co? ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3128
Author: Bartosz Marganiec
Date: Wed, 06 Oct 2004 21:43
10 lines
2144 bytes
On Wed, 06 Oct 2004 23:35:08 +0200, Nikita wrote:

> Fajnie, co? ;>

Fajnie, fajnie. Lepiej napisz, jak było ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3129
Author: Nikita
Date: Wed, 06 Oct 2004 21:59
11 lines
2237 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> Fajnie, fajnie. Lepiej napisz, jak było ;)

Gdzie, za co? ;>
Na pizzy? No fajnie. Zeżarłyśmy z Rudą wszystko ;D
A jak jechały autobusem, to aż do ronda z palmą jechałam równiutko z boku i
machałam im. Ale to ciemne kobity i nie widziały ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3130
Author: Dzika
Date: Thu, 07 Oct 2004 08:03
25 lines
2666 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Bartosz Marganiec wrote:
> 
>>Fajnie, fajnie. Lepiej napisz, jak było ;)
> 
> 
> Gdzie, za co? ;>
> Na pizzy? No fajnie. Zeżarłyśmy z Rudą wszystko ;D
> A jak jechały autobusem, to aż do ronda z palmą jechałam równiutko z boku i
> machałam im. Ale to ciemne kobity i nie widziały ;>


Jechałaś?
No to sorry.
Żadnej z nas nie przyszło do głowy zaglądać pod autobus ;>

ATSD z Rudą można całkiem fajnie pogadać.
Niki - zapytaj się jak ona to robi a później ostro potrenuj ;>
A Luckiem jestem solidnie zaskoczona tak prawdę mówiąc.
Wyrósł nam na takiego faceta że niedługo jak będzie wchodził na wydział 
to panienki będą piszczeć, mdleć i transparentami wymachiwać.
Albo i czym innym ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3131
Author: Nikita
Date: Thu, 07 Oct 2004 20:31
19 lines
2507 bytes
Dzika wrote:
> Jechałaś? No to sorry.
> Żadnej z nas nie przyszło do głowy zaglądać pod autobus ;>

Widziałam Twoją twarz zwróconą niemal prosto na mnie. Nie wiem jak to
zrobiłaś, że mnie nie widziałaś... :>

> ATSD z Rudą można całkiem fajnie pogadać.
> Niki - zapytaj się jak ona to robi a później ostro potrenuj ;>
> A Luckiem jestem solidnie zaskoczona tak prawdę mówiąc.
> Wyrósł nam na takiego faceta że niedługo jak będzie wchodził na
> wydział to panienki będą piszczeć, mdleć i transparentami
> wymachiwać. Albo i czym innym ;>

Wazeliniara! ;D

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3132
Author: Dzika
Date: Fri, 08 Oct 2004 17:47
35 lines
2899 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>Jechałaś? No to sorry.
>>Żadnej z nas nie przyszło do głowy zaglądać pod autobus ;>
> 
> 
> Widziałam Twoją twarz zwróconą niemal prosto na mnie. Nie wiem jak to
> zrobiłaś, że mnie nie widziałaś... :>


Na Ciebie?
No chyba że jechałaś rozpłaszczona na szybie po zewnętrznej stronie ;>



>>ATSD z Rudą można całkiem fajnie pogadać.
>>Niki - zapytaj się jak ona to robi a później ostro potrenuj ;>
>>A Luckiem jestem solidnie zaskoczona tak prawdę mówiąc.
>>Wyrósł nam na takiego faceta że niedługo jak będzie wchodził na
>>wydział to panienki będą piszczeć, mdleć i transparentami
>>wymachiwać. Albo i czym innym ;>
> 
> 
> Wazeliniara! ;D


E tam wazeliniara.
Patrzę jak nam ładnie dziecko rośnie.
Przystojny po tatusiu ;)

P.S. To dobrze że przynajmniej ona nam się udał ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3133
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 08 Oct 2004 23:52
10 lines
2347 bytes
On Fri, 08 Oct 2004 19:47:31 +0200, Dzika wrote:

> Przystojny po tatusiu ;)

?! To tylko takie powiedzenie, czy co? ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3137
Author: Nikita
Date: Sat, 09 Oct 2004 19:42
19 lines
2502 bytes
Dzika wrote:
> Na Ciebie?
> No chyba że jechałaś rozpłaszczona na szybie po zewnętrznej stronie ;>

Nie. Ale widziałam Ciebie od pępka w górę. Nie mogłaś nie widzieć mnie :>

> E tam wazeliniara.
> Patrzę jak nam ładnie dziecko rośnie.
> Przystojny po tatusiu ;)

Po Radomirze? Czy ja wiem... Mógł wziąć mniej z Ciebie ;>

> P.S. To dobrze że przynajmniej ona nam się udał ;>

Ona? A to ona jest moim bratem? :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3134
Author: Dzika
Date: Sun, 10 Oct 2004 11:57
14 lines
2426 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> On Fri, 08 Oct 2004 19:47:31 +0200, Dzika wrote:
> 
> 
>>Przystojny po tatusiu ;)
> 
> 
> ?! To tylko takie powiedzenie, czy co? ;>


Nie. ;>

-- 
Dzika
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3135
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 10 Oct 2004 16:35
11 lines
2296 bytes
On Sun, 10 Oct 2004 13:57:26 +0200, Dzika wrote:

>> ?! To tylko takie powiedzenie, czy co? ;>
> Nie. ;>

Khem. Jeśli to nie Radomir, to proszę o jakieś szczegóły ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Yo, yo, yo ziomale...
#3136
Author: Dzika
Date: Sun, 10 Oct 2004 16:57
17 lines
2455 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Sun, 10 Oct 2004 13:57:26 +0200, Dzika wrote:
> 
> 
>>>?! To tylko takie powiedzenie, czy co? ;>
>>
>>Nie. ;>
> 
> 
> Khem. Jeśli to nie Radomir, to proszę o jakieś szczegóły ;)

To mało oznaczać ze to nie tylko takie powiedzenie.
Strasznie podejrzliwe te nasze dzieci...

-- 
Dzika
Page 1 of 2 • 97 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads