🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
99 messages
99 total messages Page 2 of 2 Started by Dzika Sun, 19 Sep 2004 11:35
Page 2 of 2 • 99 total messages
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2374
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:10
18 lines
2089 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:57:

> (ciach...)
>
>>Za tyle to ja się, kurde, domagam męskiej pokojówki w jedwabnym fartuszku,
>>która mnie będzie karmić kawiorem, wachlować i czytać bajki na dobranoc.
>>    
>>
>W tym momencie oczami wyobraźni zobaczyłam Ryka...
>

Nie masz aż takiej wyobraźni... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy.   (Menander) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2373
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:17
12 lines
1715 bytes
Tomasz Radko wrote:
> W Krakowie mamy cos takiego jak sklepy całodobowe. A nawet jeden
> hipermarket całodobowy. A nawet jedne delikatesy interentowe - z
> dowozem zamówień pod wskazany adres. Zresztą: półdobowy post na złe
> Wam nie wyjdzie.

Mi wyjdzie. A co za tym idzie Wam też.
Nie widziałeś mnie głodnej... ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2379
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:22
26 lines
2006 bytes
Dzika wrote:
> A znając Twój apetycik to po tą skromną kolacyjkę powinnyśmy TIR-em
> podjechać więc łażenie z siatami dopuszczam na krótkim odcinku.
> Poza tym należałoby jakoś Tomka uhonorować i może wydac jakąś kolację
> z winem na jego cześć? ;)

Ano należałoby...

> Cicho żesz bądź.

AAAAAAAAAAAAAAA!

> Powiedziałam Ci ze sobie poradzimy to sobie poradzimy...

Ty na pewno. Ja wykorkuję psychicznie przez samą świadomość...

>> Za tyle to ja się, kurde, domagam męskiej pokojówki w jedwabnym
>> fartuszku, która mnie będzie karmić kawiorem, wachlować i czytać
>> bajki na dobranoc.
> W tym momencie oczami wyobraźni zobaczyłam Ryka...

ROTFL... Tylko w fartuszku, rzecz jasna :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2372
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:33
13 lines
1667 bytes
Tomasz Radko wrote:
> Aleś hotel znalazła. Ale z Waszego punktu widzenia - nie najgorzej.
> TESCO macie prawie pod nosem - tj. 20 minut spacerkiem.

30... Dzika ma krótki krok :>

> Kaganiec?

Jak z dobrym sosem, to chętnie...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2375
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:37
22 lines
1814 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:57:
> 
>> (ciach...)
>>
>>> Za tyle to ja się, kurde, domagam męskiej pokojówki w jedwabnym 
>>> fartuszku,
>>> która mnie będzie karmić kawiorem, wachlować i czytać bajki na dobranoc.
>>>   
>>
>> W tym momencie oczami wyobraźni zobaczyłam Ryka...
>>
> 
> Nie masz aż takiej wyobraźni... ;D


Mam.
W łapce miałeś wachlarz w piór, biały fartuszek i spódniczkę z falbanami ;>

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2376
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 19:51
13 lines
1823 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:37:

>Mam.
>W łapce miałeś wachlarz w piór, biały fartuszek i spódniczkę z falbanami ;>
>

Nie mam więcej pytań. Zastanawiam się tylko, jak Twoje pomysły Mariusz 
wytrzymuje... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Dobry spamer, to oszukany spamer :::: e-mail w nagłówkach to pułapka ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2364
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 19:51
14 lines
2183 bytes
Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 21:07:

>W tamtej okolicy macie sklep na sklepie.
>No i możecie dojśc z dworca spacerkiem, a na tę cała Barską... Niby 
>też można, ale byście pobłądziły.
>

Nic się nie martw - zgubią się i tak, i tak...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają.                        (G. Zapolska) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2377
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 20:03
17 lines
1755 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:37:
> 
>> Mam.
>> W łapce miałeś wachlarz w piór, biały fartuszek i spódniczkę z 
>> falbanami ;>
>>
> 
> Nie mam więcej pytań. Zastanawiam się tylko, jak Twoje pomysły Mariusz 
> wytrzymuje... ;D

Spokojnie.
Nawet nie wyglada na nieszczęśliwego.

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2367
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 20:05
17 lines
2116 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 21:07:
> 
>> W tamtej okolicy macie sklep na sklepie.
>> No i możecie dojśc z dworca spacerkiem, a na tę cała Barską... Niby 
>> też można, ale byście pobłądziły.
>>
> 
> Nic się nie martw - zgubią się i tak, i tak...

E tam! Spoko!
Od dworca do Rynku to ja trafię bez problemu.
Dalej Tomek wytłumaczy i trafimy.

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2378
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 21:04
14 lines
2134 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 22:03:

>Spokojnie.
>Nawet nie wyglada na nieszczęśliwego.
>

W końcu kabaret ma gratisowy... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2368
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 21:04
16 lines
2423 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 22:05:

>E tam! Spoko!
>Od dworca do Rynku to ja trafię bez problemu.
>Dalej Tomek wytłumaczy i trafimy.
>

Przypomnieć Ci, jak z Placu Bankowego w stronę Rotundy chciałaś przez 
Wisłę iść?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2380
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 20 Sep 2004 07:58
18 lines
1759 bytes
Dzika wrote:

> Czy to aby ten budynek wygladający jak radar nad brzegiem Wisły?

Jeśli chodzi Ci o były hotel Sheraton, de domo Forum [ a z opisu tak by 
wyglądało, bo nad Wisłą i jak wojskowy radar, a raczej jego połówka ], 
to nie. Nie jest to na pewno ten budynek.

> A teraz proszę o konkrety kto będzie z frakcji krakowskiej i czy zechce 
> znaleźć dla nas chwilę, kto jeszcze jedzie z nami i Micię żeby wymysliła 
> na który pociąg bilety mam kupić.

Konkretów niestety jeszcze nie jestem w stanie podać. Jest szansa, że 
młodsze potomstwo moich rodziców pojedzie do Bobrownik beze mnie w roli 
szofera. Ale to jedynie szansa i czekam na razie na potwierdzenie, że 
nie będę musiał z nimi jechać.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2369
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 20 Sep 2004 08:15
16 lines
2110 bytes
Dzika wrote:

> No to mam jeszcze na Karmelickiej 11 (2 pietro) jakiś pokój.
> Mam nadzieję że to lepsza lokalizacja?
> No cena ciut lepsza bo 120 zł.

Karmelicka to samo centrum. Do całodobowego sklepu na Podwalu dwa kroki. 
A rzy kroki do całodobowego na Królewskiej.

> A w ogóle to ciekawam jak te pokoje wygladają bo jak to ma być jakieś 
> mieszkanie dzielone z innymi to ja wolę już ten radar za Wisłą.

W tym "radarze", kiedy jeszcze działał, nie przespalibyście się nawet 
kilku godzin za 150 zł.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2358
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 20 Sep 2004 12:16
32 lines
2521 bytes
Dzika wrote:

> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> 
>> Dzika wrote:
> 
> 
>>> O! Czyli po lewej mam Sfinksa do którego poszliśmy za pierwszym 
>>> razem? Wtedy co to się szukaliśmy w empiku?
>>> I to nie ta ulica z tym Sfinksem bo ona skrajna a środkowa?
>>> Prosto od Sukiennic?
>>
>>
>>
>> Prostopadle do Sukiennic. Sukiennice stoją mniej więcej na osi 
>> pólnoc-południe (Sfinks jest na południowym skraju rynku). Szewska i 
>> Karmelicka idą na zachód.
> 
> Północ, południe, zachód...
> Jak Wy to rozróżniacie? ;>

Patrzymy po której stronie mech rośnie ;-P

> Ależ oczywiście.
> I od tej pory w każdym z warszawskich domów mapa Krakowa leży na półce 
> między oregano a tabletkami antykoncepcyjnymi...

Trochę później ludzkość wymyśliła gugla. W Krakowie sie przyjęło.

pzdr

TRad
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2361
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 12:46
23 lines
2482 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 15:09:

> Północ, południe, zachód...
> Jak Wy to rozróżniacie? ;>


Sprawdzamy godzinę i patrzymy, z której strony Słońce świeci...



> Ależ oczywiście.
> I od tej pory w każdym z warszawskich domów mapa Krakowa leży na półce 
> między oregano a tabletkami antykoncepcyjnymi...


Dostęp do internetu ma stały w domu i w pracy, ale widać chyba Google 
mchem zarosło - http://www.maporama.com

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2381
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 13:07
39 lines
2242 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

 > Dzika wrote:
 >
 >> Czy to aby ten budynek wygladający jak radar nad brzegiem Wisły?
 >
 >
 >
 > Jeśli chodzi Ci o były hotel Sheraton, de domo Forum [ a z opisu tak 
by wyglądało, bo nad Wisłą i jak wojskowy radar, a raczej jego połówka 
], to nie. Nie jest to na pewno ten budynek.



No to znaczy że bym się ostro pomyliła.
Bo tam jest jeszcze hotel z jakąś tam super cukiernią.
Obok jest stadion.
Ale on chyba nie jest po drugiej stronie mostu...



 >> A teraz proszę o konkrety kto będzie z frakcji krakowskiej i czy 
zechce znaleźć dla nas chwilę, kto jeszcze jedzie z nami i Micię żeby 
wymysliła na który pociąg bilety mam kupić.
 >
 >
 >
 > Konkretów niestety jeszcze nie jestem w stanie podać. Jest szansa, że 
młodsze potomstwo moich rodziców pojedzie do Bobrownik beze mnie w roli 
szofera. Ale to jedynie szansa i czekam na razie na potwierdzenie, że 
nie będę musiał z nimi jechać.



Postaraj się. Wiem że jak chcesz to potrafisz ;>
ATSD to ewentualnie piątek wieczór/popołudnie?

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2363
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 13:42
23 lines
2616 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 16:07:

>> Sprawdzamy godzinę i patrzymy, z której strony Słońce świeci...
>
> No niby tak.
> Ale to się najczęściej nie sprawdza ;>


Jakoś nigdy nie mam z tym problemów... Ale ja to truskawki cukrem... ;)


>> Dostęp do internetu ma stały w domu i w pracy, ale widać chyba Google 
>> mchem zarosło - http://www.maporama.com
>
> Ale to nie działa! ;/


Jasssne... http://tiny.pl/w3v

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2359
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 14:05
33 lines
2527 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> Dzika wrote:

>>> Prostopadle do Sukiennic. Sukiennice stoją mniej więcej na osi 
>>> pólnoc-południe (Sfinks jest na południowym skraju rynku). Szewska i 
>>> Karmelicka idą na zachód.
>>
>>
>> Północ, południe, zachód...
>> Jak Wy to rozróżniacie? ;>
> 
> 
> Patrzymy po której stronie mech rośnie ;-P


U Was akurat wszędzie ;>



>> Ależ oczywiście.
>> I od tej pory w każdym z warszawskich domów mapa Krakowa leży na półce 
>> między oregano a tabletkami antykoncepcyjnymi...
> 
> 
> Trochę później ludzkość wymyśliła gugla. W Krakowie sie przyjęło.


Tak. Znalazłam jakąś mapę Krakowa.
Ale ona się nadaje...;/


-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2366
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 14:07
29 lines
2375 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 15:09:
> 
>> Północ, południe, zachód...
>> Jak Wy to rozróżniacie? ;>
> 
> 
> 
> Sprawdzamy godzinę i patrzymy, z której strony Słońce świeci...


No niby tak.
Ale to się najczęściej nie sprawdza ;>


>> Ależ oczywiście.
>> I od tej pory w każdym z warszawskich domów mapa Krakowa leży na półce 
>> między oregano a tabletkami antykoncepcyjnymi...
> 
> 
> 
> Dostęp do internetu ma stały w domu i w pracy, ale widać chyba Google 
> mchem zarosło - http://www.maporama.com


Ale to nie działa! ;/

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2362
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:30
21 lines
2235 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 16:07:

>>> Dostęp do internetu ma stały w domu i w pracy, ale widać chyba Google 
>>> mchem zarosło - http://www.maporama.com
>>
>>
>> Ale to nie działa! ;/
> 
>  
> Jasssne... http://tiny.pl/w3v


No i niby co Ty tam widzisz?
Jakiś kawałek uliczki bez trasy z dworca.
Tyle to i ja wykopałam ;>


-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2360
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:31
20 lines
2230 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>> Ależ oczywiście.
>> I od tej pory w każdym z warszawskich domów mapa Krakowa leży na półce 
>> między oregano a tabletkami antykoncepcyjnymi...
> 
> 
> Trochę później ludzkość wymyśliła gugla. W Krakowie sie przyjęło.


HA!
Znalazłam mapę!
Taką normalną, papierową na której wszystko widać!
Hehehehe...;D


-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2370
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:40
29 lines
2334 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> No to mam jeszcze na Karmelickiej 11 (2 pietro) jakiś pokój.
>> Mam nadzieję że to lepsza lokalizacja?
>> No cena ciut lepsza bo 120 zł.
> 
> 
> Karmelicka to samo centrum. Do całodobowego sklepu na Podwalu dwa kroki. 
> A rzy kroki do całodobowego na Królewskiej.


Znaczy parę moich rzeczy ocaleje po przy Mici Smok Wawelski był na 
cieżkiej diecie ;>



>> A w ogóle to ciekawam jak te pokoje wygladają bo jak to ma być jakieś 
>> mieszkanie dzielone z innymi to ja wolę już ten radar za Wisłą.
> 
> 
> W tym "radarze", kiedy jeszcze działał, nie przespalibyście się nawet 
> kilku godzin za 150 zł.

Radeeeek?
A ja dobrze kojarzę że tam był jakiś napis "Casino" czy coś w ten deseń?

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2365
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 22:28
21 lines
2667 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 18:30:

>>Jasssne... http://tiny.pl/w3v
>>    
>>
>No i niby co Ty tam widzisz?
>Jakiś kawałek uliczki bez trasy z dworca.
>Tyle to i ja wykopałam ;>
>  

To sobie powiększ tę mapę - http://tiny.pl/cqg

Dworzec jest AFAIR przy skrzyżowaniu Radziwiłłowskiej i Lubicz. 
Karmelicką masz zaznaczoną.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2371
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 21 Sep 2004 13:18
14 lines
1895 bytes
Dzika wrote:

> Znaczy parę moich rzeczy ocaleje po przy Mici Smok Wawelski był na 
> cieżkiej diecie ;>

I jak biedak skończył? No jak? :)

> Radeeeek?
> A ja dobrze kojarzę że tam był jakiś napis "Casino" czy coś w ten deseń?

Dobrze kojarzysz. W tym radarze, co to na nim napis "Casino" był, to za 
150 zł naprawdę nie pospalibyście nawet 12 godzin.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2382
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 22 Sep 2004 09:42
10 lines
1475 bytes
Dzika wrote:

> A teraz proszę o konkrety kto będzie z frakcji krakowskiej i czy zechce 
> znaleźć dla nas chwilę, kto jeszcze jedzie z nami i Micię żeby wymysliła 
> na który pociąg bilety mam kupić.

Zostaję w Krakowie, zatem będę do Waszej dyspozycji, jak tylko będę znał 
Wasze plany. No i w jakiej ilości przyjedziecie.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2383
Author: Nikita
Date: Wed, 22 Sep 2004 09:47
10 lines
1458 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Zostaję w Krakowie, zatem będę do Waszej dyspozycji, jak tylko będę
> znał Wasze plany. No i w jakiej ilości przyjedziecie.

Iiiiiiiiiiiiiiii, jjjjjjak fajjjjjnie! :D
Przyjedzie trochę Dzikiej i dużo, dużo mnie. Chyba tylko, niestety...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2384
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 22 Sep 2004 11:11
10 lines
1539 bytes
Nikita wrote:

> Iiiiiiiiiiiiiiii, jjjjjjak fajjjjjnie! :D
> Przyjedzie trochę Dzikiej i dużo, dużo mnie. Chyba tylko, niestety...

Jeszcze jadno- muszę dać bratu samochód, żeby miał czym do Bobrownik 
dojechać, więc niestety nie będę mógł Ci Miciu pokazać, jak się naprawdę 
jeździ, żeby wystraszyć pasażera. Może kiedy indziej. :>

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2385
Author: Nikita
Date: Wed, 22 Sep 2004 15:57
10 lines
1533 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Jeszcze jadno- muszę dać bratu samochód, żeby miał czym do Bobrownik
> dojechać, więc niestety nie będę mógł Ci Miciu pokazać, jak się
> naprawdę jeździ, żeby wystraszyć pasażera. Może kiedy indziej. :>

Aj, szkoda... A nie masz od kogo pożyczyć? ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2386
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 09:03
8 lines
1355 bytes
Nikita wrote:

> Aj, szkoda... A nie masz od kogo pożyczyć? ;>

Micia, Micia... Kobiety i samochodu się nie pożycza. Ja i moi znajomi 
wyznajemy tę zasadę.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2387
Author: Nikita
Date: Thu, 23 Sep 2004 09:46
10 lines
1576 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Micia, Micia... Kobiety i samochodu się nie pożycza. Ja i moi znajomi
> wyznajemy tę zasadę.

A jak komuś zepsuje się własny samochód, a musi natychmiast jechać gdzieś w
jakiejś gardłowej sprawie, to też odmówisz pożyczenia swojego?

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2388
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 23 Sep 2004 09:51
14 lines
1807 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-23 11:46:

>A jak komuś zepsuje się własny samochód, a musi natychmiast jechać gdzieś w
>jakiejś gardłowej sprawie, to też odmówisz pożyczenia swojego?
>  
>

Jak znam życie, to Tobie by nie pożyczył... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2389
Author: Nikita
Date: Thu, 23 Sep 2004 10:35
8 lines
1432 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Jak znam życie, to Tobie by nie pożyczył... ;D

;PPP

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2390
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 10:43
12 lines
1803 bytes
Nikita wrote:

> A jak komuś zepsuje się własny samochód, a musi natychmiast jechać gdzieś w
> jakiejś gardłowej sprawie, to też odmówisz pożyczenia swojego?

A jak pani syn będzie leciał za granicę i gdyby każdy z rodziców chciał 
go odprowadzić (sprawdzić, czy nie ksiądz)...

Taksówek nie ma na świecie? A jakbym ja wtedy jechał w swojej gardłowej 
sprawie? Gdybym miał czas, to pewnie bym z tym kimś pojechał.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2391
Author: Nikita
Date: Thu, 23 Sep 2004 10:46
15 lines
1948 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Taksówek nie ma na świecie? A jakbym ja wtedy jechał w swojej
> gardłowej sprawie? Gdybym miał czas, to pewnie bym z tym kimś
> pojechał.

Nie, nie... Masz sytuację taką: wyjechałeś ze znajomymi do jakiejś chatki na
odludziu. Wszystkich przywiozłeś swoim samochodem. Jest wczesny wieczór,
wszyscy mają już w sobie po 3 piwka (poza jednym niepijącym znajomym). Nagle
wychodzi jakaś gardłowa sprawa (dostać się do telefonu, pojechać po
lekarstwo, odwieźć kogoś do szpitala, cokolwiek). Trzeźwy znajomy deklaruje
chęć pojechania do miasta. Nie pożyczysz?

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2392
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 23 Sep 2004 10:57
22 lines
2110 bytes
Nikita wrote:

> Radomir Szaraniec wrote:
> 
>>Taksówek nie ma na świecie? A jakbym ja wtedy jechał w swojej
>>gardłowej sprawie? Gdybym miał czas, to pewnie bym z tym kimś
>>pojechał.
> 
> 
> Nie, nie... Masz sytuację taką: wyjechałeś ze znajomymi do jakiejś chatki na
> odludziu. Wszystkich przywiozłeś swoim samochodem. Jest wczesny wieczór,
> wszyscy mają już w sobie po 3 piwka (poza jednym niepijącym znajomym). Nagle
> wychodzi jakaś gardłowa sprawa (dostać się do telefonu, pojechać po
> lekarstwo, odwieźć kogoś do szpitala, cokolwiek). Trzeźwy znajomy deklaruje
> chęć pojechania do miasta. Nie pożyczysz?

Nnnnnnnie poszycze... hep ...jystem....supełłłłnie.... tsześfy... 
otfioze fassssss.....

pzdr

TRad
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2395
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 23 Sep 2004 11:13
30 lines
2519 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-09-23 13:19:

> Nie, nie, nie. _Teraz_ mi o takiej sytuacji piszesz. Wcześniej nie 
> było ani słowa o chatce, odludziu, smokach i żabach zaklętych w 
> książęta. Jak ja się mogłem tego wszystkiego domyśleć?


Normalnie. Jak Mici teoria nie pasuje, to momentalnie zmienia teorię... ;D


> Dobra Micia, ale jak to się ma do Twojej wizyty w Krakowie i 
> pożyczenia przeze mnie auta z tej okazji? :D


Nijak. Mici teoria galopuje po czaszce... ;D

> Ale ad rem: telefony są- każdy ma komórkę [ zasięg jest, w końcu to 
> nie chata wuja Sama po ukraińskiej stronie Tarnicy ]; lekartswa są w 
> przydomowej apteczce, esperal to każdy przywiózł swój, ze sobą; po 
> chorego to lepiej niech helikopter przyleci, bo mi się w aucie 
> wykopyrtnie, jak go będę wiózł. 


Trafiona zatopiona... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają.                        (G. Zapolska) ]
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2394
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 11:19
24 lines
2541 bytes
Nikita wrote:

> Nie, nie... Masz sytuację taką: wyjechałeś ze znajomymi do jakiejś chatki na

Nie, nie, nie. _Teraz_ mi o takiej sytuacji piszesz. Wcześniej nie było 
ani słowa o chatce, odludziu, smokach i żabach zaklętych w książęta. Jak 
ja się mogłem tego wszystkiego domyśleć?

> odludziu. Wszystkich przywiozłeś swoim samochodem. Jest wczesny wieczór,
> wszyscy mają już w sobie po 3 piwka (poza jednym niepijącym znajomym). Nagle
> wychodzi jakaś gardłowa sprawa (dostać się do telefonu, pojechać po
> lekarstwo, odwieźć kogoś do szpitala, cokolwiek). Trzeźwy znajomy deklaruje
> chęć pojechania do miasta. Nie pożyczysz?

Dobra Micia, ale jak to się ma do Twojej wizyty w Krakowie i pożyczenia 
przeze mnie auta z tej okazji? :D

Ale ad rem: telefony są- każdy ma komórkę [ zasięg jest, w końcu to nie 
chata wuja Sama po ukraińskiej stronie Tarnicy ]; lekartswa są w 
przydomowej apteczce, esperal to każdy przywiózł swój, ze sobą; po 
chorego to lepiej niech helikopter przyleci, bo mi się w aucie 
wykopyrtnie, jak go będę wiózł.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2401
Author: Dzika
Date: Thu, 23 Sep 2004 18:20
25 lines
2089 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> A teraz proszę o konkrety kto będzie z frakcji krakowskiej i czy 
>> zechce znaleźć dla nas chwilę, kto jeszcze jedzie z nami i Micię żeby 
>> wymysliła na który pociąg bilety mam kupić.
> 
> 
> Zostaję w Krakowie, zatem będę do Waszej dyspozycji, jak tylko będę znał 
> Wasze plany. No i w jakiej ilości przyjedziecie.

Super!
Bilety mamy na 10.15 wyjazd więc w Krakowie będziemy cos ok. 12.55.
Później mam zamiar przegonić Micię po Skałce i okolicach.
Wieczór do ustalenia.
Najlepiej gdybyś zadzwonił z pracy, jesli znajdziesz chwilę, to się 
umówimy.
Na sobotę z kolei Tomek miał jakiś pomysł.
Przy tej pogodzie to raczej dużo nie wymyślimy ale to się ustali jutro 
wieczorem, z planem awaryjnym włącznie.
A tak w ogóle to ja od wtorku spałam wszystkiego 3 godziny więc pomysł 
na sobotę już mam ;>

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2400
Author: Dzika
Date: Thu, 23 Sep 2004 18:21
18 lines
1737 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Nikita wrote:
> 
>> Iiiiiiiiiiiiiiii, jjjjjjak fajjjjjnie! :D
>> Przyjedzie trochę Dzikiej i dużo, dużo mnie. Chyba tylko, niestety...
> 
> 
> Jeszcze jadno- muszę dać bratu samochód, żeby miał czym do Bobrownik 
> dojechać, więc niestety nie będę mógł Ci Miciu pokazać, jak się naprawdę 
> jeździ, żeby wystraszyć pasażera. Może kiedy indziej. :>


Jakoś nie jestem przesadnie rozczarowana..
Ciekawe czy ktoś zgadnie dlaczego? ;>

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2398
Author: Dzika
Date: Thu, 23 Sep 2004 18:23
15 lines
1549 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Nikita wrote:
> 
>> Aj, szkoda... A nie masz od kogo pożyczyć? ;>
> 
> 
> Micia, Micia... Kobiety i samochodu się nie pożycza. Ja i moi znajomi 
> wyznajemy tę zasadę.

I męża i szczoteczki do zebów.


-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2402
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 23 Sep 2004 19:44
12 lines
1452 bytes
Dzika wrote:

> Super!
> Bilety mamy na 10.15 wyjazd więc w Krakowie będziemy cos ok. 12.55.
> Później mam zamiar przegonić Micię po Skałce i okolicach.

I tu się mylisz. Do 14:00 się rozpakujecie a potem przegonimy Micię 
po Lasku Wolskim. Wieczór, faktycznie, do ustalenia.

pzdr

TRad
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2403
Author: Dzika
Date: Thu, 23 Sep 2004 19:54
18 lines
1717 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Super!
>> Bilety mamy na 10.15 wyjazd więc w Krakowie będziemy cos ok. 12.55.
>> Później mam zamiar przegonić Micię po Skałce i okolicach.
> 
> 
> I tu się mylisz. Do 14:00 się rozpakujecie a potem przegonimy Micię po 
> Lasku Wolskim. Wieczór, faktycznie, do ustalenia.


No to problem wieczoru rozwiąże się automatycznie.
Bierzemy butelkę wina do pokoju i patrzymy kto pierwzy padnie ze 
zmęczenia ;>

-- 
Dzika
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2393
Author: Nikita
Date: Thu, 23 Sep 2004 21:32
9 lines
1560 bytes
Tomasz Radko wrote:
> Nnnnnnnie poszycze... hep ...jystem....supełłłłnie.... tsześfy...
> otfioze fassssss.....

ROTFL ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2396
Author: Nikita
Date: Thu, 23 Sep 2004 21:37
26 lines
2338 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Nie, nie, nie. _Teraz_ mi o takiej sytuacji piszesz. Wcześniej nie
> było
> ani słowa o chatce, odludziu, smokach i żabach zaklętych w książęta.
> Jak ja się mogłem tego wszystkiego domyśleć?

Teraz piszę, bo wymieniam coraz bardziej nietypowe sytuacje celem ustalenia,
gdzie (i czy w ogóle) jest granica Twojego uporu w kwestii niepożyczania.

> Dobra Micia, ale jak to się ma do Twojej wizyty w Krakowie i
> pożyczenia przeze mnie auta z tej okazji? :D

Nijak, a co? :D

> Ale ad rem: telefony są- każdy ma komórkę [ zasięg jest, w końcu to
> nie
> chata wuja Sama po ukraińskiej stronie Tarnicy ]; lekartswa są w
> przydomowej apteczce, esperal to każdy przywiózł swój, ze sobą; po
> chorego to lepiej niech helikopter przyleci, bo mi się w aucie
> wykopyrtnie, jak go będę wiózł.

Nie kombinuj. Zakładamy, że tego wszystkiego nie ma :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2397
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 21:55
20 lines
2159 bytes
Nikita wrote:

> Teraz piszę, bo wymieniam coraz bardziej nietypowe sytuacje celem ustalenia,
> gdzie (i czy w ogóle) jest granica Twojego uporu w kwestii niepożyczania.

Uuuuuuu... to zupełnie źle zaczęłaś. Powinnaś była zacząć tak: 
pojechałeś ze swoimi znajomymi swoim samochodem do chatki na Marsie. 
Dlaczego na Marsie? Ano dlatego, że tam komórki nie działają, pogotowia 
nie ma, a i raczej na aptekę nie ma co liczyć. A jako że to strefa 
druga, to taksa zabójcza.

> Nijak, a co? :D

A nic. Ale ja to truskawki z cukrem.

> Nie kombinuj. Zakładamy, że tego wszystkiego nie ma :>

Zatem jeszcze raz- źle zaczęłaś. A w ogóle to nas tam nie ma.

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2399
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 21:56
8 lines
1496 bytes
Dzika wrote:

> I męża i szczoteczki do zebów.

Co do męża się nie wypowiadam, ale szczoteczkę do zębów- tu już nie 
byłbym aż tak zasadniczy. ;>

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2404
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 23 Sep 2004 22:00
30 lines
2114 bytes
Dzika wrote:

> Bilety mamy na 10.15 wyjazd więc w Krakowie będziemy cos ok. 12.55.

Tak do 16 będę siędział w robocie, najwyżej czego nie zrobię, to 
dokończę w sobotę rano [ a już wiem, że nie zrobię paru rzeczy ].

> Później mam zamiar przegonić Micię po Skałce i okolicach.

Uważaj na protestujących Przeciwpolaków. Mogli jeszcze nie zauważyć, że 
już po pogrzebie Miłosza.

> Wieczór do ustalenia.
> Najlepiej gdybyś zadzwonił z pracy, jesli znajdziesz chwilę, to się 
> umówimy.

Joł, siostro! Mówisz, masz. Zadzwonię.

> Na sobotę z kolei Tomek miał jakiś pomysł.
> Przy tej pogodzie to raczej dużo nie wymyślimy ale to się ustali jutro 
> wieczorem, z planem awaryjnym włącznie.

No to chętnie posłucham.

> A tak w ogóle to ja od wtorku spałam wszystkiego 3 godziny więc pomysł 
> na sobotę już mam ;>

Ja nieco dłużej. Tak o jakieś 45 minut. :>

rmszar
Re: Szwedzi w Warszawie a Micia w Krakowie ;>
#2405
Author: Dzika
Date: Fri, 24 Sep 2004 05:51
68 lines
2587 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Bilety mamy na 10.15 wyjazd więc w Krakowie będziemy cos ok. 12.55.
> 
> 
> Tak do 16 będę siędział w robocie, najwyżej czego nie zrobię, to 
> dokończę w sobotę rano [ a już wiem, że nie zrobię paru rzeczy ].


Spokojnie.
Wieczór długi.
Dokończ, zdzwonimy się.
Szkoda soboty.



>> Później mam zamiar przegonić Micię po Skałce i okolicach.
> 
> 
> Uważaj na protestujących Przeciwpolaków. Mogli jeszcze nie zauważyć, że 
> już po pogrzebie Miłosza.



Chętnie obejrzę kawałek miejscowego folkloru ;>



>> Wieczór do ustalenia.
>> Najlepiej gdybyś zadzwonił z pracy, jesli znajdziesz chwilę, to się 
>> umówimy.
> 
> 
> Joł, siostro! Mówisz, masz. Zadzwonię.


Cool ziomal! No to czekam.



>> Na sobotę z kolei Tomek miał jakiś pomysł.
>> Przy tej pogodzie to raczej dużo nie wymyślimy ale to się ustali jutro 
>> wieczorem, z planem awaryjnym włącznie.
> 
> 
> No to chętnie posłucham.



Ja mam nadzieję że również weźmiesz udział ;)



>> A tak w ogóle to ja od wtorku spałam wszystkiego 3 godziny więc pomysł 
>> na sobotę już mam ;>
> 
> 
> Ja nieco dłużej. Tak o jakieś 45 minut. :>

Niektórym to dobrze..;>

P.S. Tak właściwie to bez odbioru bo ja już jestem prawie na dworcu ;)
Do zobaczenia.


-- 
Dzika
Page 2 of 2 • 99 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads