Thread View: alt.pl.fan.szczypior
80 messages
80 total messages
Page 1 of 2
Started by Nikita
Sat, 18 Sep 2004 21:13
Page 1 of 2 • 80 total messages
żyję!
Author: Nikita
Date: Sat, 18 Sep 2004 21:13
Date: Sat, 18 Sep 2004 21:13
5 lines
1145 bytes
1145 bytes
Dojechałam, faaaajnie było ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 08:24
Date: Sun, 19 Sep 2004 08:24
14 lines
1517 bytes
1517 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dojechałam, faaaajnie było ;> - Ryk dzwonił żeby się wypłakać. - Jak jeszcze raz pojedziesz po mojej ulicy w takim tempie to Cię osobiście odstawimy na komisariat. - Jak skręcaliscie w prawo przy wyjeździe z ulicy to słychać Was było na całym osiedlu. - Następnym razem przyjeżdżacie autobusem kierowco niedzielny ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 10:34
Date: Sun, 19 Sep 2004 10:34
10 lines
1321 bytes
1321 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Dojechałam, faaaajnie było ;> Ja z tej osiemnastki właśnie wróciłem. Też fajnie było ;) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:15
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:15
15 lines
1405 bytes
1405 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Dojechałam, faaaajnie było ;> > > > Ja z tej osiemnastki właśnie wróciłem. Też fajnie było ;) Nie wierzę że tak fajnie jak z nimi ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:47
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:47
15 lines
1624 bytes
1624 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 10:24: > (ciach...) > >- Następnym razem przyjeżdżacie autobusem kierowco niedzielny ;> > A żebyś wiedziała... Moje serce kolejnej przejażdżki z Nikitą mogłoby już nie wytrzymać... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ]
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:52
Date: Sun, 19 Sep 2004 11:52
10 lines
1377 bytes
1377 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote: > Nie wierzę że tak fajnie jak z nimi ;> No było tak fajnie, jak to z nimi bywa ;> -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 13:03
Date: Sun, 19 Sep 2004 13:03
18 lines
1511 bytes
1511 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote: > > >>Nie wierzę że tak fajnie jak z nimi ;> > > > No było tak fajnie, jak to z nimi bywa ;> Dokładnie. Podpowiem Ci tyle że imprezy w zamkniętym pomieszczeniu z nimi razem nie polecam. Szczególnie jeśli to pomieszczenie będzie Twoim domem ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 13:08
Date: Sun, 19 Sep 2004 13:08
16 lines
1703 bytes
1703 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote: > Dokładnie. > Podpowiem Ci tyle że imprezy w zamkniętym pomieszczeniu z nimi razem nie > polecam. > Szczególnie jeśli to pomieszczenie będzie Twoim domem ;> Dobra, teraz precyzujemy, o kogo nam chodzi ;> Bo mnie - o moich przyjaciół. A z nimi imprezy u siebie już robiłem - bez żadnych szkód i z świetną zabawą ;) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:06
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:06
27 lines
1905 bytes
1905 bytes
Dzika wrote: > - Ryk dzwonił żeby się wypłakać. Biedny chłopiec... ;> > - Jak jeszcze raz pojedziesz po mojej ulicy w takim tempie to Cię > osobiście odstawimy na komisariat. E tam... Na takim piachu się nawet nie da ładnie wypruć. Lepsze było hamowanie przed drzewem ;> > - Jak skręcaliscie w prawo przy wyjeździe z ulicy to słychać Was było > na całym osiedlu. To Ryk :> > - Następnym razem przyjeżdżacie autobusem kierowco niedzielny ;> Phihi... :> Sobotni, niedzielny, czasem nawet powszedni. I jak mnie nie weźmie głupawa, to spokojny i zrównoważony :> Swoją drogą dawno już nie bawiłam się w jazdę w stylu pt. 'przestrasz pasażera', też się trochę bałam momentami nawet. Ale skoro mi się mimo wszystko udało zostawić niezapomniane wrażenia, to git ;D -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:44
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:44
25 lines
1868 bytes
1868 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote: > > >>Dokładnie. >>Podpowiem Ci tyle że imprezy w zamkniętym pomieszczeniu z nimi razem nie >>polecam. >>Szczególnie jeśli to pomieszczenie będzie Twoim domem ;> > > > Dobra, teraz precyzujemy, o kogo nam chodzi ;> Ryka z Nikitą oczywiście. To jest gorsze jak armageddon. ;> > Bo mnie - o moich przyjaciół. A z nimi imprezy u siebie już robiłem - bez > żadnych szkód i z świetną zabawą ;) A z tym to mogę się zgodzić. -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:49
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:49
58 lines
2286 bytes
2286 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>- Ryk dzwonił żeby się wypłakać. > > > Biedny chłopiec... ;> No. Wtedy też mi się go żal zrobiło. Chyba pierwszy raz. ;> >>- Jak jeszcze raz pojedziesz po mojej ulicy w takim tempie to Cię >>osobiście odstawimy na komisariat. > > > E tam... Na takim piachu się nawet nie da ładnie wypruć. Lepsze było > hamowanie przed drzewem ;> Słyszelismy ;> >>- Jak skręcaliscie w prawo przy wyjeździe z ulicy to słychać Was było >>na całym osiedlu. > > > To Ryk :> Ryk to tam był ogólny ;> >>- Następnym razem przyjeżdżacie autobusem kierowco niedzielny ;> > > > Phihi... :> Sobotni, niedzielny, czasem nawet powszedni. I jak mnie nie > weźmie głupawa, to spokojny i zrównoważony :> > Swoją drogą dawno już nie bawiłam się w jazdę w stylu pt. 'przestrasz > pasażera', też się trochę bałam momentami nawet. Ale skoro mi się mimo > wszystko udało zostawić niezapomniane wrażenia, to git ;D Udało. Nawet na moim mężu. Nastepnym razem Ci chyba powietrze we wszystkich kołach spuści bo szkoda niewinnych ludzi ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:59
Date: Sun, 19 Sep 2004 14:59
12 lines
1679 bytes
1679 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Ale idę o zakład, że nie wyjadaliście sobie z talerzy, nie deptaliście > popielniczek, nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, nie laliście się > wodą i nie przebieraliście w skóry (mrrrrr) ;D Zdjęcia! Zdjęcia! ;) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:06
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:06
10 lines
1699 bytes
1699 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Nie mamy... A mówiłam, kurrrde, żeby porobić ;P Następnym razem to może ja porobię.. z drzewa jakiegoś, byle dalej od Was ;> -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:06
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:06
10 lines
1494 bytes
1494 bytes
Bartosz Marganiec wrote: > No było tak fajnie, jak to z nimi bywa ;> Ale idę o zakład, że nie wyjadaliście sobie z talerzy, nie deptaliście popielniczek, nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, nie laliście się wodą i nie przebieraliście w skóry (mrrrrr) ;D -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:09
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:09
29 lines
2196 bytes
2196 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 16:44: >>Dobra, teraz precyzujemy, o kogo nam chodzi ;> >> >> >Ryka z Nikitą oczywiście. >To jest gorsze jak armageddon. ;> > > Ja? Ja bardzo spokojny byłem. >>Bo mnie - o moich przyjaciół. A z nimi imprezy u siebie już robiłem - bez >>żadnych szkód i z świetną zabawą ;) >> >> >A z tym to mogę się zgodzić. > Dzika - jakich szkód Ci narobiliśmy? Poza lekko zapaskudzonym węglem chodniku w jednym miejscu... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najtańszy sposób zdobycia kobiety - błyszczeć, najgłębszy - ] [ - rozmarzyć. (L. Hirszfeld) ]
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:11
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:11
48 lines
2349 bytes
2349 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 16:49: >>Biedny chłopiec... ;> >> >> >No. Wtedy też mi się go żal zrobiło. >Chyba pierwszy raz. ;> > > Ty wiesz co ja przeżyłem? >>E tam... Na takim piachu się nawet nie da ładnie wypruć. Lepsze było >>hamowanie przed drzewem ;> >> >> >Słyszelismy ;> > > Dobrze, że nie zrobiła hamowania na drzewie... >>To Ryk :> >> >> >Ryk to tam był ogólny ;> > > Ja sobie wypraszam... ;D >Udało. >Nawet na moim mężu. >Nastepnym razem Ci chyba powietrze we wszystkich kołach spuści bo szkoda >niewinnych ludzi ;> > Nie. Już z Mariuszem się umówiliśmy, że następnym razem zrobimy użytek z pewnego 20 metrowego węża... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Mała pociecha - świadomość własnej głupoty. (K. Przerwa-Tetmajer) ]
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:11
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:11
10 lines
1581 bytes
1581 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote: > No kiedy całkiem zapomniałam... A szkoda. Może następnym razem ;) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:16
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:16
6 lines
1440 bytes
1440 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 16:59: >Zdjęcia! Zdjęcia! ;) > Żadne zdjęcie tego nie są w stanie opisać... ;)
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:17
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:17
44 lines
1948 bytes
1948 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Bartosz Marganiec wrote: > >>No było tak fajnie, jak to z nimi bywa ;> > > > Ale idę o zakład, że nie wyjadaliście sobie z talerzy, Jakie wyjadaliście sobie z talerzy? Podobno tylko pożyczałaś! ;> > nie deptaliście popielniczek, -ki. Jednej. Ale za to trzy razy ;> > nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, Podobno tylko aktualizowałaś czas. > nie laliście się wodą Taaa...żyjecie tylko dzięki temu ża kabina prysznicowa ocalała ;> > i nie przebieraliście w skóry (mrrrrr) ;D Mrrr? Ryk w ciązy to nie jest mrrr...;D -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:19
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:19
18 lines
1567 bytes
1567 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Nikita <niki...@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Ale idę o zakład, że nie wyjadaliście sobie z talerzy, nie deptaliście >>popielniczek, nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, nie laliście się >>wodą i nie przebieraliście w skóry (mrrrrr) ;D > > > Zdjęcia! Zdjęcia! ;) No kiedy całkiem zapomniałam... -- Dzika
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:20
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:20
8 lines
1420 bytes
1420 bytes
Bartosz Marganiec wrote: > Zdjęcia! Zdjęcia! ;) Nie mamy... A mówiłam, kurrrde, żeby porobić ;P -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:22
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:22
14 lines
1706 bytes
1706 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Nie mamy... A mówiłam, kurrrde, żeby porobić ;P > > > Następnym razem to może ja porobię.. z drzewa jakiegoś, byle dalej od Was ;> ROTFL. I tu masz facet całkowitą rację.;D -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:25
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:25
40 lines
2269 bytes
2269 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 16:44: > >>> Dobra, teraz precyzujemy, o kogo nam chodzi ;> >>> >> >> Ryka z Nikitą oczywiście. >> To jest gorsze jak armageddon. ;> >> >> > > Ja? Ja bardzo spokojny byłem. Przynajmniej się starałeś. BTW Mariusz stwierdził że zachowywałeś się jak ojciec. Z takim spokojem oganiałeś się od tego rudego że egzamin zdałeś śpiewająco...;> >>> Bo mnie - o moich przyjaciół. A z nimi imprezy u siebie już robiłem - >>> bez >>> żadnych szkód i z świetną zabawą ;) >>> >> >> A z tym to mogę się zgodzić. >> > > Dzika - jakich szkód Ci narobiliśmy? Poza lekko zapaskudzonym węglem > chodniku w jednym miejscu... :) Właśnie. Mariusz dzisiaj się pytał czy Ci ten grill wybuchł ;D Żadnych. Poza psychiką ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:28
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:28
72 lines
2450 bytes
2450 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 16:49: > >>> Biedny chłopiec... ;> >>> >> >> No. Wtedy też mi się go żal zrobiło. >> Chyba pierwszy raz. ;> >> >> > > Ty wiesz co ja przeżyłem? Na szczęście nie ;D >>> E tam... Na takim piachu się nawet nie da ładnie wypruć. Lepsze było >>> hamowanie przed drzewem ;> >>> >> >> Słyszelismy ;> >> >> > > Dobrze, że nie zrobiła hamowania na drzewie... Też byśmy słyszeli... >>> To Ryk :> >>> >> >> Ryk to tam był ogólny ;> >> >> > > Ja sobie wypraszam... ;D No a co to było? Krzyczeliście tylko na samym początku...;> >> Udało. >> Nawet na moim mężu. >> Nastepnym razem Ci chyba powietrze we wszystkich kołach spuści bo >> szkoda niewinnych ludzi ;> >> > > Nie. Już z Mariuszem się umówiliśmy, że następnym razem zrobimy użytek z > pewnego 20 metrowego węża... Następnym razem to może ją od razu lepiej do beczki z wodą wsadzić juz na początku? Później będzie można spokojnie usiąść czy jak... No ale może ja za dużo wymagam.. -- Dzika
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:34
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:34
57 lines
2639 bytes
2639 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:28: >>Ty wiesz co ja przeżyłem? >> >> >Na szczęście nie ;D > > I tu masz 100% racji... :D >>Dobrze, że nie zrobiła hamowania na drzewie... >> >> >Też byśmy słyszeli... > > Wiem... Szkoda, że potem byśmy już nie pogadali... >>Ja sobie wypraszam... ;D >> >> >No a co to było? >Krzyczeliście tylko na samym początku...;> > > Jakbyś widziała dwa zbliżające się błyskawicznie drzewa, siedąc w rowerze z zadaszeniem z Nikitą jako kierowcą - też byś się darła... >>Nie. Już z Mariuszem się umówiliśmy, że następnym razem zrobimy użytek z >>pewnego 20 metrowego węża... >> >> >Następnym razem to może ją od razu lepiej do beczki z wodą wsadzić juz >na początku? > > Do zrobienia... :D >Później będzie można spokojnie usiąść czy jak... >No ale może ja za dużo wymagam.. > > Ale węża też użyjemy... Wyczyścimy jej samochód... Od środka... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej. ]
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:37
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:37
38 lines
2339 bytes
2339 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:25: >>Ja? Ja bardzo spokojny byłem. >> >> >Przynajmniej się starałeś. >BTW Mariusz stwierdził że zachowywałeś się jak ojciec. >Z takim spokojem oganiałeś się od tego rudego że egzamin zdałeś >śpiewająco...;> > > Jaki egzamin? Jaki egzamin ja się pytam?! >>Dzika - jakich szkód Ci narobiliśmy? Poza lekko zapaskudzonym węglem >>chodniku w jednym miejscu... :) >> >> >Właśnie. >Mariusz dzisiaj się pytał czy Ci ten grill wybuchł ;D > > Nie. Dlaczego miałby wybuchnąć? >Żadnych. >Poza psychiką ;> > Już myślałem, że Ci po prostu przepona ze śmiechu wysiadła... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:52
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:52
51 lines
2337 bytes
2337 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:28: >>> Dobrze, że nie zrobiła hamowania na drzewie... >>> >> >> Też byśmy słyszeli... >> >> > > Wiem... Szkoda, że potem byśmy już nie pogadali... Mały seansik i załatwione ;> >>> Ja sobie wypraszam... ;D >>> >> >> No a co to było? >> Krzyczeliście tylko na samym początku...;> >> >> > > Jakbyś widziała dwa zbliżające się błyskawicznie drzewa, siedąc w > rowerze z zadaszeniem z Nikitą jako kierowcą - też byś się darła... Widzieliśmy jak ona ruszyła. Ulica nieznana, ciasno jak cholera, w kazdej chwili ktoś może wyjść z furtki (a co ciekawsze dzieciak wybiec), ze już o zwierzakach nie wspomnę a Mici się rajdu zachciało. Mariusz się za głowę złapał wiedząc jak ta ulica się kończy... >> Później będzie można spokojnie usiąść czy jak... >> No ale może ja za dużo wymagam.. >> >> > > Ale węża też użyjemy... Wyczyścimy jej samochód... Od środka... ;D Szkoda. Samochodu ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:59
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:59
8 lines
1379 bytes
1379 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Żadne zdjęcie tego nie są w stanie opisać... ;) To wideoreportaż ;) -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:03
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:03
31 lines
2140 bytes
2140 bytes
Dzika wrote: > Jakie wyjadaliście sobie z talerzy? > Podobno tylko pożyczałaś! ;> No... I nawet oddałam cieplejsze i ładniej wypieczone ;> >> nie deptaliście popielniczek, > -ki. Jednej. > Ale za to trzy razy ;> Centralnie w to samo miejsce ;D >> nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, > Podobno tylko aktualizowałaś czas. No bo jak można kurde nie tykać dziennego kalendarza przez pół roku? Jak od dziecka miałas taki talent do zatrzymywania się w czasie, to już rozumiem, czemuś taka wysoka. I taka poważna ;> > Taaa...żyjecie tylko dzięki temu ża kabina prysznicowa ocalała ;> Ryk i tak się lepiej bawił spryskiwaczką. A ja, jak typowa kobita, strzelałam na oślep naokoło :> > Mrrr? Ryk w ciązy to nie jest mrrr...;D Ale Ryk w skórze to jest mmmryk :D -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:06
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:06
16 lines
1886 bytes
1886 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:59: >>Żadne zdjęcie tego nie są w stanie opisać... ;) >> >> >To wideoreportaż ;) > > Też nie odda wszystkiego... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ]
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:06
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:06
41 lines
2223 bytes
2223 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: >>>nie kroiliście kalendarza nożem kuchennym, >> >>Podobno tylko aktualizowałaś czas. > > > No bo jak można kurde nie tykać dziennego kalendarza przez pół roku? > Jak od dziecka miałas taki talent do zatrzymywania się w czasie, to już > rozumiem, czemuś taka wysoka. I taka poważna ;> Ja go aktualizuję najczęściej przy okazji świąt. Bo lubię te czerwone kartki z widoczkiem choinki albo bazi wielkanocnych. Na resztę zwyczajnie nie mam czasu... No ale mam Ciebie od wczoraj ;> >>Taaa...żyjecie tylko dzięki temu ża kabina prysznicowa ocalała ;> > > > Ryk i tak się lepiej bawił spryskiwaczką. A ja, jak typowa kobita, > strzelałam na oślep naokoło :> Taaa...i przez zupełny przypadek jemu w okulary ;> >>Mrrr? Ryk w ciązy to nie jest mrrr...;D > > > Ale Ryk w skórze to jest mmmryk :D Ryk w skórze to jest program artystyczny wieczoru;D -- Dzika
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:08
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:08
39 lines
2552 bytes
2552 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:52: >>Wiem... Szkoda, że potem byśmy już nie pogadali... >> >> >Mały seansik i załatwione ;> > > Wątpię... Taka trauma zostawiłaby po sobie ślady... ;D >Widzieliśmy jak ona ruszyła. >Ulica nieznana, ciasno jak cholera, w kazdej chwili ktoś może wyjść z >furtki (a co ciekawsze dzieciak wybiec), ze już o zwierzakach nie >wspomnę a Mici się rajdu zachciało. >Mariusz się za głowę złapał wiedząc jak ta ulica się kończy... > > Ja tam byłem w środku... Po starcie to chyba byłem fioletowy... >>Ale węża też użyjemy... Wyczyścimy jej samochód... Od środka... ;D >> >> >Szkoda. >Samochodu ;> > > Dla widoku Mici usiłującej nas powstrzymać warto... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi. ] [ Podobnie jest z głupcem. (Karol Capek) ]
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:15
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:15
55 lines
2553 bytes
2553 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:25: > >>> Ja? Ja bardzo spokojny byłem. >>> >> >> Przynajmniej się starałeś. >> BTW Mariusz stwierdził że zachowywałeś się jak ojciec. >> Z takim spokojem oganiałeś się od tego rudego że egzamin zdałeś >> śpiewająco...;> >> >> > > Jaki egzamin? Jaki egzamin ja się pytam?! Na tatusia...;> >>> Dzika - jakich szkód Ci narobiliśmy? Poza lekko zapaskudzonym węglem >>> chodniku w jednym miejscu... :) >>> >> >> Właśnie. >> Mariusz dzisiaj się pytał czy Ci ten grill wybuchł ;D >> >> > > Nie. Dlaczego miałby wybuchnąć? Bo to nie był tylko chodniczek ale i pół ogródka ;D >> Żadnych. >> Poza psychiką ;> >> > > Już myślałem, że Ci po prostu przepona ze śmiechu wysiadła... ;D No prawie, prawie. Ale do Nikity jak kroiła kalendarz nic się nie porównuje. No może to jak wlazła Kici w popielniczkę i jednym tchem się przestraszyła i od razu przeprosiła. Ma wprawe ;D -- Dzika
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:26
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:26
23 lines
1902 bytes
1902 bytes
Dzika wrote: > Ja go aktualizuję najczęściej przy okazji świąt. > Bo lubię te czerwone kartki z widoczkiem choinki albo bazi > wielkanocnych. Na resztę zwyczajnie nie mam czasu... Na zerwanie karteczki raz dziennie? Toż to ułamek milisekundy... > No ale mam Ciebie od wczoraj ;> Od zawsze. Tylko nie doceniasz ;P > Taaa...i przez zupełny przypadek jemu w okulary ;> Mówisz, że przynajmniej raz trafiłam? :D > Ryk w skórze to jest program artystyczny wieczoru;D Ryk w skórze to zjawisko warte miliony, eee, simleonów. Trza tylko media powiadomić... ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:36
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:36
17 lines
1942 bytes
1942 bytes
Dzika wrote: > No prawie, prawie. > Ale do Nikity jak kroiła kalendarz nic się nie porównuje. > No może to jak wlazła Kici w popielniczkę i jednym tchem się > przestraszyła i od razu przeprosiła. No jakoś szybko skojarzyłam, że rozdeptałam czyjąś własność. Kicia siedziała najbliżej, do i przeprosiny dostała :> > Ma wprawe ;D Zazdrościsz? :> Już nie te połączenia neuronowe, co? Starość nie radość... -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:39
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:39
30 lines
1872 bytes
1872 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:52: >> Mariusz się za głowę złapał wiedząc jak ta ulica się kończy... >> >> > > Ja tam byłem w środku... Po starcie to chyba byłem fioletowy... Do dziś żałuję że nie nagrałam jak krzyczysz ze strachu ;> >>> Ale węża też użyjemy... Wyczyścimy jej samochód... Od środka... ;D >>> >> >> Szkoda. >> Samochodu ;> >> >> > > Dla widoku Mici usiłującej nas powstrzymać warto... ;D Was? ROTFL. -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:40
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:40
47 lines
2161 bytes
2161 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>Ja go aktualizuję najczęściej przy okazji świąt. >>Bo lubię te czerwone kartki z widoczkiem choinki albo bazi >>wielkanocnych. Na resztę zwyczajnie nie mam czasu... > > > Na zerwanie karteczki raz dziennie? Toż to ułamek milisekundy... Ale mi się nie chce. >>No ale mam Ciebie od wczoraj ;> > > > Od zawsze. Tylko nie doceniasz ;P Nie. Staram się nie nadużywać ;> >>Taaa...i przez zupełny przypadek jemu w okulary ;> > > > Mówisz, że przynajmniej raz trafiłam? :D Raz? Widziałaś jego fryzurę? ;> >>Ryk w skórze to jest program artystyczny wieczoru;D > > > Ryk w skórze to zjawisko warte miliony, eee, simleonów. Trza tylko media > powiadomić... ;> Ryk w różowym ubranku baletnicy bedzie ciekawszy ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:42
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:42
20 lines
1677 bytes
1677 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: >>Ma wprawe ;D > > > Zazdrościsz? :> Niekoniecznie... > Już nie te połączenia neuronowe, co? Starość nie radość... To ja już wole tą starość ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:55
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:55
54 lines
2753 bytes
2753 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:15: >>Jaki egzamin? Jaki egzamin ja się pytam?! >> >> >Na tatusia...;> > > Hmm... Śmiem wątpić... Zwłaszcza po dzisiejszej jeździe metrem do Tesco, kiedy widziałem rozwydrzonego bachora, którego mamusia nie potrafiła udpokoić... Jakby droga na Kabaty była dłuższa o dwie stacje, to krew by się ze szczeniaka polała, bo bym nie wyrobił... >>Nie. Dlaczego miałby wybuchnąć? >> >> >Bo to nie był tylko chodniczek ale i pół ogródka ;D > > Wcale nie pół ogródka, wcale nie pół ogródka! :D >>Już myślałem, że Ci po prostu przepona ze śmiechu wysiadła... ;D >> >> >No prawie, prawie. > > :) >Ale do Nikity jak kroiła kalendarz nic się nie porównuje. > > Aż żałuję, że tego nie widziałem... ;D >No może to jak wlazła Kici w popielniczkę i jednym tchem się >przestraszyła i od razu przeprosiła. >Ma wprawe ;D > > :)) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany. (Marek Aureliusz) ]
Re: żyję!
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 19 Sep 2004 20:05
Date: Sun, 19 Sep 2004 20:05
10 lines
1636 bytes
1636 bytes
Przemysław Ryk <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote: > Żadne zdjęcie tego nie są w stanie opisać... ;) Ale mimo wszystko.. :) - Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 21:08
Date: Sun, 19 Sep 2004 21:08
27 lines
2301 bytes
2301 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:39: >>Ja tam byłem w środku... Po starcie to chyba byłem fioletowy... >> >> >Do dziś żałuję że nie nagrałam jak krzyczysz ze strachu ;> > > Wiesz... Jazda jako pasażer z Micią mogła by być doskonałą metodą na przesłuchiwanie podejrzanych. Do wszystkiego się po czymś takim przyznasz... ;) >>Dla widoku Mici usiłującej nas powstrzymać warto... ;D >> >> >Was? ROTFL. > No mnie i Mariusza... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu. (I. Kant) ]
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 22:28
Date: Sun, 19 Sep 2004 22:28
26 lines
2193 bytes
2193 bytes
Dzika wrote: >> Na zerwanie karteczki raz dziennie? Toż to ułamek milisekundy... > Ale mi się nie chce. Więcej energii zużyłaś na dojście do siebie po mojej hurtowej aktualizacji. Rozważ to :> >> Od zawsze. Tylko nie doceniasz ;P > Nie. Staram się nie nadużywać ;> ;> > Raz? Widziałaś jego fryzurę? ;> Tamto coś? Podlałam i nie odżyło... > Ryk w różowym ubranku baletnicy bedzie ciekawszy ;> Albo Ryk w bokserkach w żółte kaczuszki, z durszlakiem na głowie i gaśnicą pod pachą. Albo w białym garniturze, z czerwonym krawatem i różą w zębach. Albo nagi zawstydzony Ryk w szpilkach, z wielką różową kokardą na czubku głowy i pomalowanymi rzęsami ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 07:50
Date: Mon, 20 Sep 2004 07:50
17 lines
2097 bytes
2097 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 00:28: > (ciach...) > >Albo Ryk w bokserkach w żółte kaczuszki, z durszlakiem na głowie i gaśnicą >pod pachą. Albo w białym garniturze, z czerwonym krawatem i różą w zębach. >Albo nagi zawstydzony Ryk w szpilkach, z wielką różową kokardą na czubku >głowy i pomalowanymi rzęsami ;> > Tak się kończy nadmierne granie w pasjansa... ;P -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ I błąd przyda się na coś - przynajmniej na przestrogę dla drugich. ] [ (A.M. Fredro) ]
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Mon, 20 Sep 2004 08:32
Date: Mon, 20 Sep 2004 08:32
8 lines
1687 bytes
1687 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Tak się kończy nadmierne granie w pasjansa... ;P O, czyżbyś się juź od poczciwego sapera odczepił? ;D -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 08:44
Date: Mon, 20 Sep 2004 08:44
16 lines
2067 bytes
2067 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 10:32: >>Tak się kończy nadmierne granie w pasjansa... ;P >> >> >O, czyżbyś się juź od poczciwego sapera odczepił? ;D > > O w mordę... Nie obudziłem się widać jeszcze do końca... Miałem na myśli sapera, a napisałem o pasjansie... ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci. (Platon) ]
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:33
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:33
29 lines
1935 bytes
1935 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: >>Raz? Widziałaś jego fryzurę? ;> > > > Tamto coś? Podlałam i nie odżyło... Musi za mało... ;>>> >>Ryk w różowym ubranku baletnicy bedzie ciekawszy ;> > > > Albo Ryk w bokserkach w żółte kaczuszki, z durszlakiem na głowie i gaśnicą > pod pachą. Albo w białym garniturze, z czerwonym krawatem i różą w zębach. > Albo nagi zawstydzony Ryk w szpilkach, z wielką różową kokardą na czubku > głowy i pomalowanymi rzęsami ;> Ty jesteś naprawdę chora... ;> -- Dzika
Re: żyję!
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:36
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:36
16 lines
1676 bytes
1676 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Przemysław Ryk <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote: > > >>Żadne zdjęcie tego nie są w stanie opisać... ;) > > > Ale mimo wszystko.. :) Mimo wszystko tez nie... -- Dzika
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Mon, 20 Sep 2004 19:44
Date: Mon, 20 Sep 2004 19:44
10 lines
1845 bytes
1845 bytes
Przemysław Ryk wrote: > O w mordę... Nie obudziłem się widać jeszcze do końca... Miałem na > myśli sapera, a napisałem o pasjansie... ;) ROTFL :D Ale widzę, że cały arsenał windowsianych gier masz nieźle obcykany ;> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Mon, 20 Sep 2004 19:45
Date: Mon, 20 Sep 2004 19:45
14 lines
1676 bytes
1676 bytes
Dzika wrote: > Musi za mało... > ;>>> Speak polish or english... > Ty jesteś naprawdę chora... > ;> Dopiero zauważyłaś? ;D -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: żyję!
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 22:18
Date: Mon, 20 Sep 2004 22:18
15 lines
2018 bytes
2018 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 21:44: >ROTFL :D >Ale widzę, że cały arsenał windowsianych gier masz nieźle obcykany ;> > > Ja przez rok siedziałem w jednym pokoju z chłopakami z http://gry.wp.pl... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę. (S.J. Lec) ]
Re: żyję!
Author: Nikita
Date: Tue, 21 Sep 2004 08:20
Date: Tue, 21 Sep 2004 08:20
11 lines
1942 bytes
1942 bytes
Przemysław Ryk wrote: >> Ale widzę, że cały arsenał windowsianych gier masz nieźle obcykany ;> > Ja przez rok siedziałem w jednym pokoju z chłopakami z > http://gry.wp.pl... :) W każdym razie lepiej trafiłeś; w pasjansa grywałam swego czasu dość często :> -- Pozdrawiam serdecznie Niki
Page 1 of 2 • 80 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads