Thread View: alt.pl.fan.szczypior
5 messages
5 total messages
Started by Dzika
Fri, 10 Sep 2004 15:05
Piatek...
Author: Dzika
Date: Fri, 10 Sep 2004 15:05
Date: Fri, 10 Sep 2004 15:05
134 lines
7513 bytes
7513 bytes
Byla sobie zakochana para. Juz sie mieli pobierac, ale w Przeddzien slubu zgineli w wypadku. Trafili do nieba i po kilku tygodniach stwierdzili, ze nie sa do konca szczesliwi. Narzeczony poszedl wiec do Sw Piotra. - Piotrze - mowi - fajnie nam sie tu u was mieszka, ale przykro nam,ze przed smiercia nie zdazylismy wziac slubu. Mozemy pobrac sie w niebie? Piotr na to: - Sorry, ale nie wiem - nikt tu sie nie zenil. Idz z tym do Boga, umowie cie. Stanal wiec narzeczony przed Bogiem i pyta o slub, a Bog na to: - Przyjdz za piec lat, zobaczymy. Minelo piec lat. Chlopak znowu prosi Boga, a Najwyzszy rzecze: - Jeszcze raz dokladnie przemysl cala sprawe. Masz na to piec dodatkowych lat. Biedak zmartwil sie, ale z Bogiem nie ma dyskusji. Przychodzi po pieciu latach. Bog od razu go poznal: - Tak, mozecie wziac slub: sobota, godzina 14, w kaplicy glownej. Minely dwa tygodnie po slubie i pan mlody znow puka do Boga: Boze, chcemy rozwodu, nie mozemy ze soba juz wytrzymac. Kiedy Bog to uslyszal, zlapal sie za glowe i mowi: - Sluchaj, bracie! Dziesiec lat zajelo nam znalezienie w niebie ksiedza. Czy ty wiesz, ile bedziemy szukac prawnika? Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju. - Jak się nazywasz? - Jurek - odparł nowy. Szef się skrzywił: - Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się dopracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski,Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko? - Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany. - Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę. Adam był samotny, więc Bóg postanowił stworzyć dla niego kobietę. - A co to jest kobieta? - pyta Adam Boga - Będzie to istota mądra, opiekuńcza, inteligentna, rozsądna, nie będzie miała żadnych wad, będzie Cię kochała i wspierała przez całe życie. - Taaaak! Chcę ją!!!! - Wykrzyknął Adam - Nie ma problemu, tylko to będzie kosztowało ... - Ile? - pyta Adam - Hmmm, siedem żeber, jedną nogę, jedną rękę i pół mózgu... - odpowiada Bóg - A co dostanę za jedno żebro???? 1) Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszacz na czarny ekran. Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywiście nie wiedziała, że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z prośbą, żebym włączył jej komputer. Podszedłem do sprawy fachowo. Zamyśliłem się, chrząknąłem, znowu zamyśliłem, a potem poinformowałem ją, że jeden z kabli w komputerze jest luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w biurko, żeby zaczął stykać. I dla przykładu uderzyłem mocno w biurko, co okazało się nad wyraz skuteczne. Oczywiście chodziło o to, żeby poruszyć myszkę i wyłączyć wygaszacz. Tak mi się ta zabawa spodobała, że byłem ciekaw kiedy kobitka się zorientuje... Po dwóch miesiącach, kiedy widziałem jak szkoli nową osobę, i uczy ją umiejętnie uderzać w biurko "...bo kabelek jest luźny" nie wytrzymałem. Podszedłem i wyjawiłem całą prawdę... Wiem, mięczak ze mnie... 2) Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak przesuwające się światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i wbudowałem go w program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy teraz zawansowany program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać rękę do ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie miesiąc miałem ubaw, patrząc jak pięcioro głąbów przed każdym załogowaniem przykłada rękę do ekranu i czeka aż ekran zeskanuje ich odciski. Oczywiście bawiłbym się dłużej, gdyby nie szef, który wszedł do biura z rozdziawioną szczęką, wziął mnie na bok i kazał mi to natychmiast odinstalować... 3) Siedzę sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada zaaferowana kobieta. [cenzura] dyskietką w ręku i mówi, że stacja jej padła. Pouczyłem ją, że trzeba było zadzwonić (akurat bym się ruszył), ale w ko cu mnie namówiła i razem z kumplem poszliśmy obadać sprawę. Dochodzimy do jej biurka, ja patrzę, a ona wkłada dyskietkę do góry nogami i krzyczy, że "Stacja nie działa, a ona MUSI zgrać co trzeba!". Patrzę na kumpla, on na mnie, widzę że kumpel już ma powiedzieć Pani w czym rzecz, więc gestem ręki go uciszam i mówię: - Bo widzi Pani. Ktoś sfuszerował sprawę! Ma Pani komputer postawiony do góry nogami... - po czym przekręciłem jednostkę i wyszedłem z pokoju z kumplem, żeby się wyśmiać. 4) Zadzwoniła do nas kobitka i stwierdziła, że jakiś idiota odłączył jej LAN. W życiu babki nie widziałem, ani jej komputera, ale idę do niej. Akurat nie było jej w boksie, ale już widzę, co jest grane. Panienka przesunęła sobie komputer z prawej strony boksu na lewą. A że kabel z sieci był za krótki, to go odłączyła. Przesunąłem komputer z powrotem na prawą stronę, wpiąłem dyndającą wtyczkę i napisałem kartkę: "DZIAŁA TYLKO PO TEJ STRONIE BOKSU!" 5) Szef firmy pojawił się w biurze w laptopem. Miał ważną pracę do zrobienia więc rozłożył się w swoim gabinecie ze sprzętem. Nagle słyszę jak mnie wzywa do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak się włącza Windows, to po kilku sekundach wszystko gaśnie... Ja: Czy bateria jest naładowana? Szef: (tonem nie znoszącym sprzeciwu) Oczywiście, że jest! Ja idę, a Ty to napraw. Po czym szef wyszedł z gabinetu. No więc zasiadłem do sprzętu, włączam i faktycznie, Winda się ładuje i wszystko znika. Miałem naprawdę ciężki dzie , ale nic, próbuję dalej. Wciąż z tym samym rezultatem... Już miałem zapłakać, gdy zauważyłem, że kabel zasilający jest odłączony. Podłączyłem do sieci i laptop śmigał jak nowiutki, a więc bateria nie była naładowana, ha!. Zadzwoniłem, powiedziałem, że to potrwa jeszcze z 3 godziny i zabrałem się za układanie pasjansa (przecież, to był ciężki dzie ), aż w ko cu zjawił się szef. Zaskoczony, że tak szybko się uporałem spytał jak to zrobiłem. Uśmiechnąłem się i powiedziałem: - Musiałem shakować Pana rejestr, ponieważ wirus spowodował konflikt między portem myszy, a UART w CONFIG.SYS. To był ciężki kawałek roboty, ale udało mi się skonwertować Pa ski kernel z binarnego na hexagonalny i wejść przez furtkę w IRQ do BIOSU... A on to kupił.. -- Dzika
Re: Piatek...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:04
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:04
10 lines
1474 bytes
1474 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-10 17:05: (ciach...) Czy ja Ci tego kiedyś nie podsyłałem, czy zaczęłaś po JoeMonster grzebać? :D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci ] [ się wokół niego. (Faldheim) ]
Re: Piatek...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:31
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:31
11 lines
1491 bytes
1491 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-10 17:19: > A to Ty masz jakis monopol na wysylanie mi maili? A czy ja coś takiego sugeruję? :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ]
Re: Piatek...
Author: Dzika
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:58
Date: Fri, 10 Sep 2004 14:58
14 lines
1431 bytes
1431 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-10 17:19: > >> A to Ty masz jakis monopol na wysylanie mi maili? > > > > A czy ja coś takiego sugeruję? :) No trzeciej możliwości to ja tam jakoś nie widziałam... -- Dzika
Re: Piatek...
Author: Dzika
Date: Fri, 10 Sep 2004 15:19
Date: Fri, 10 Sep 2004 15:19
13 lines
1363 bytes
1363 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-10 17:05: > (ciach...) > > Czy ja Ci tego kiedyś nie podsyłałem, czy zaczęłaś po JoeMonster > grzebać? :D A to Ty masz jakis monopol na wysylanie mi maili? -- Dzika
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads