Thread View: alt.pl.fan.szczypior
55 messages
55 total messages
Page 1 of 2
Started by Radomir Szaraniec
Wed, 23 Jun 2004 12:43
Page 1 of 2 • 55 total messages
Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 23 Jun 2004 12:43
Date: Wed, 23 Jun 2004 12:43
22 lines
2264 bytes
2264 bytes
Jest to zasadniczo pytanie do Iski, jako mieszkanki kraju Hamleta. Jak to właśnie z tą uczciwością Skandynawów? Pojawił się bowiem ostatnio szeroko dyskutowany problem "ułożenia" meczu Dania-Szwecja. Remis 2:2 dałby awans i Szwedom, i Duńczykom, a wyeliminowałby Włochów. Wczoraj słowo stało się ciałem, padł remis 2:2. W Polsce bukmacherzy nie przyjmowali zakładów na ten wynik. Ja sam się przyznam, że bramki Szwedów wydawały mi się... jedna z karnego [ dziwnym trafem bramkarz duński faulował lekko, żeby nie dostać kartki, a Szwed jakoś długo zwlekał ze strzałem na bramkę, choć miał pzed sobą już tylko bramkarza ], a druga w ostatniej minucie, po mocno niefortunnej interwencji bramkarza- rozumiem, że bramkarz ma wybijać piłkę, ale dlaczego specjalnie pod nogi napastnika przeciwników? Ayway- remis był, wynik zapowiedziay, możnaby powiedzieć, że tylko idiota ustawiałby taki mecz, bo wiadomo było, że każdy będzie się uważnie przyglądał. Ale właśnie w tym szaleństwie jest metoda- zrobić coś tak, żeby wszyscy patrzyli a potem mówić: "Widzieliście, więc jak mogłem tego dokonać?". rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Wed, 23 Jun 2004 14:27
Date: Wed, 23 Jun 2004 14:27
45 lines
3542 bytes
3542 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cbbtj3$loe$1@shodan.interia.pl... > > Jest to zasadniczo pytanie do Iski, jako mieszkanki kraju Hamleta. Jak > to właśnie z tą uczciwością Skandynawów? Pojawił się bowiem ostatnio > szeroko dyskutowany problem "ułożenia" meczu Dania-Szwecja. Remis 2:2 > dałby awans i Szwedom, i Duńczykom, a wyeliminowałby Włochów. Wczoraj > słowo stało się ciałem, padł remis 2:2. > W Polsce bukmacherzy nie przyjmowali zakładów na ten wynik. Ja sam się > przyznam, że bramki Szwedów wydawały mi się... jedna z karnego [ dziwnym > trafem bramkarz duński faulował lekko, żeby nie dostać kartki, a Szwed > jakoś długo zwlekał ze strzałem na bramkę, choć miał pzed sobą już tylko > bramkarza ], a druga w ostatniej minucie, po mocno niefortunnej > interwencji bramkarza- rozumiem, że bramkarz ma wybijać piłkę, ale > dlaczego specjalnie pod nogi napastnika przeciwników? > Ayway- remis był, wynik zapowiedziay, możnaby powiedzieć, że tylko > idiota ustawiałby taki mecz, bo wiadomo było, że każdy będzie się > uważnie przyglądał. Ale właśnie w tym szaleństwie jest metoda- zrobić > coś tak, żeby wszyscy patrzyli a potem mówić: "Widzieliście, więc jak > mogłem tego dokonać?". Nie ogldalam sama ale maz sie tak darl ze musialam psa uspokajac :D W Danii wszysy twierdza ze mecz nie byl ustawiony. Jestem im w stanie uwierzyc bo korupcja jak w Polsce jest im nieznana o czym swiadczy moja sprawa w urzedzie imigracyjnym.* Zarzuty wlochow odpieraja stwierdzeniem ze zlodziej wszedzie widzi zlodzieja a poziomie korupcji tam chyba nie musze sie wypowiadac, przebija ich zapewne tylko Kuba. Po prawdzie moje pierwsze skojarzenie tez bylo ze Wlosi sadza po sobie... A z rzadkiego zerkania na ekran wydawalo mi sie ze walczyli ladnie i mecz byl ciekawy, podobnie tez uwaza moj ojciec i siostra ale oni sa juz po zlej stronie mocy jak ja wiec nie wiem czy ich zdanie sie liczy :D Pozdrawiam iska *nie twierdze za wszystko jest tu krysztalowe ale nikt sie nie boi czytac gazet ani ogladac telewizji... jak bede miala chwilke to napisze o ostatniej aferze a moze nawet dwoch :D -- "Uroda jest dodatkiem. Tak jak papier, w ktory opakowuje sie upominek, nie jest upominkiem." John Fowles "Mag"
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 24 Jun 2004 09:52
Date: Thu, 24 Jun 2004 09:52
21 lines
1708 bytes
1708 bytes
Dzika wrote: > Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > (ciap) > >> Ayway- remis był, wynik zapowiedziay, możnaby powiedzieć, że tylko >> idiota ustawiałby taki mecz, bo wiadomo było, że każdy będzie się >> uważnie przyglądał. Ale właśnie w tym szaleństwie jest metoda- zrobić >> coś tak, żeby wszyscy patrzyli a potem mówić: "Widzieliście, więc jak >> mogłem tego dokonać?". > > > Pytanie zasadnicze to jest calkiem inne. > Mianowicie co Wy w tej bezsensownej bieganinie widzicie?!?! Zgadzam się, że tylko football, baseball i koszykówka nadają sie do oglądania. pzdr TRad
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:05
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:05
20 lines
2069 bytes
2069 bytes
"Tomasz Radko" <trad@interia.pl> wrote in message news:cbe7tk$o98$1@shodan.interia.pl... > >> Ayway- remis był, wynik zapowiedziay, możnaby powiedzieć, że tylko > >> idiota ustawiałby taki mecz, bo wiadomo było, że każdy będzie się > >> uważnie przyglądał. Ale właśnie w tym szaleństwie jest metoda- zrobić > >> coś tak, żeby wszyscy patrzyli a potem mówić: "Widzieliście, więc jak > >> mogłem tego dokonać?". > > > > > > Pytanie zasadnicze to jest calkiem inne. > > Mianowicie co Wy w tej bezsensownej bieganinie widzicie?!?! > > Zgadzam się, że tylko football, baseball i koszykówka nadają sie do > oglądania. Nie zgadzam sie, nie ma jak Valentino czyli diabel na motocyklu. Plus mistrzostwa swiata w aorobicu, chociaz te ostatnie troche za bardzo przypominaly fitness :/ No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:13
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:13
13 lines
1641 bytes
1641 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: (ciap) > Ayway- remis był, wynik zapowiedziay, możnaby powiedzieć, że tylko > idiota ustawiałby taki mecz, bo wiadomo było, że każdy będzie się > uważnie przyglądał. Ale właśnie w tym szaleństwie jest metoda- zrobić > coś tak, żeby wszyscy patrzyli a potem mówić: "Widzieliście, więc jak > mogłem tego dokonać?". Pytanie zasadnicze to jest calkiem inne. Mianowicie co Wy w tej bezsensownej bieganinie widzicie?!?! -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:31
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:31
15 lines
1647 bytes
1647 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 14:05: > (ciach...) > >No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D > > Można umrzeć z nudów... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Ziemia ma skórę. Ta skóra ma choroby. Jedna z tych chorób nazywa się ] [ - człowiek. (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:31
Date: Thu, 24 Jun 2004 12:31
15 lines
1839 bytes
1839 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 17:12: >> Zgadzam się, że tylko football, baseball i koszykówka nadają sie do >> oglądania. > > Najbardziej nielogiczne gry na świecie... A co? Zasady zbyt skomplikowane dla Ciebie? :D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze. ] [ (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:11
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:11
13 lines
1801 bytes
1801 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 17:44: > Nieee... > Wystarczyłoby dać każdemu po piłce i problem rozwiązany. ;> Tia... Już tacy byli, co proponowali każdemu po równo... :P -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze. ] [ (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:11
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:11
10 lines
1536 bytes
1536 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:b08759d10757214d7d65f109bf576525@maverick.pl... > >No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D > > > > > > Można umrzeć z nudów... Idz ty graj dalej bo bluznisz :P iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:13
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:13
17 lines
1678 bytes
1678 bytes
"Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message news:cbeg6s$1nv$2@shodan.interia.pl... > Użytkownik iska napisał: > > > No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D > > O! http://home.snafu.de/eberl/archiv/photodir/skaters/dance/duchesnay_isabelle-duchesnay_paul_fra.shtml A ich pamietasz? Pierwszy raz plakalam ogladajac sport ... iska -- "Uroda jest dodatkiem. Tak jak papier, w ktory opakowuje sie upominek, nie jest upominkiem." John Fowles "Mag
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:19
Date: Thu, 24 Jun 2004 13:19
16 lines
1862 bytes
1862 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 15:11: >>Można umrzeć z nudów... >> >> >Idz ty graj dalej bo bluznisz :P > Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku oglądać - lepsze wykonanie... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Ziemia ma skórę. Ta skóra ma choroby. Jedna z tych chorób nazywa się ] [ - człowiek. (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 24 Jun 2004 14:09
Date: Thu, 24 Jun 2004 14:09
30 lines
2370 bytes
2370 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 18:56: >> Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku >> oglądać - lepsze wykonanie... :) > > Sam jesteś występ cyrkowy! Próbując się powstrzymać przed rozerwaniem Cię na części pierwsze, jak się kłócisz odnośnie kompów - to na pewno... > To jest sztuka, samo piękno, bajka i zjawisko w ogóle... No właśnie... Zajwisko w ogóle... Nudne jak flaki z olejem... I te pozy napuszone, i ta muzyka podniosła... Rosjanie w tym celują w szczególności... Albo w powtarzaniu tego samego numeru a'la Michael Jackson... > No owszem, pod warunkiem..;> Pod warunkiem czego? Pół litra na łeb? :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:12
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:12
14 lines
1565 bytes
1565 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Dzika wrote: >> Pytanie zasadnicze to jest calkiem inne. >> Mianowicie co Wy w tej bezsensownej bieganinie widzicie?!?! > > > Zgadzam się, że tylko football, baseball i koszykówka nadają sie do > oglądania. Najbardziej nielogiczne gry na świecie... -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:13
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:13
8 lines
1265 bytes
1265 bytes
Użytkownik iska napisał: > No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D O! -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:44
Date: Thu, 24 Jun 2004 15:44
19 lines
1641 bytes
1641 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 17:12: > >>> Zgadzam się, że tylko football, baseball i koszykówka nadają sie do >>> oglądania. >> >> >> Najbardziej nielogiczne gry na świecie... > > > > A co? Zasady zbyt skomplikowane dla Ciebie? :D Nieee... Wystarczyłoby dać każdemu po piłce i problem rozwiązany. ;> -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:21
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:21
28 lines
2073 bytes
2073 bytes
Użytkownik iska napisał: > "Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message > news:cbeg6s$1nv$2@shodan.interia.pl... > >>Użytkownik iska napisał: >> >> >>>No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D >> >>O! > > > http://home.snafu.de/eberl/archiv/photodir/skaters/dance/duchesnay_isabelle-duchesnay_paul_fra.shtml > > A ich pamietasz? Pierwszy raz plakalam ogladajac sport ... Cholera, z nazwiska jeno. A Torwill i Dean pamiętasz? Pierwsza para która zaryzykowała całą jazdę pod jeden utwór. W dodatku Bolero. Do dziś mam ich przed oczami...;) Chyba w tym samym czasie była taka Rosjanka z Rock and Roll-em. Partner przy niej zginął, przepadł i liczył się tylko jako podstawka przy ciekawszych skokach..;)) -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:53
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:53
16 lines
1846 bytes
1846 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 17:44: > >> Nieee... >> Wystarczyłoby dać każdemu po piłce i problem rozwiązany. ;> > > > > Tia... Już tacy byli, co proponowali każdemu po równo... :P To wcale nie po równo tylko patrzeć nie można jak się iluś tam chłopa za jedną piłką ugania. Jakby więcej w sklepach nie było..;> -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:56
Date: Thu, 24 Jun 2004 16:56
18 lines
1823 bytes
1823 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-24 15:11: > >>> Można umrzeć z nudów... >>> >> >> Idz ty graj dalej bo bluznisz :P >> > > Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku > oglądać - lepsze wykonanie... :) Sam jesteś występ cyrkowy! To jest sztuka, samo piękno, bajka i zjawisko w ogóle... No owszem, pod warunkiem..;> -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:22
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:22
27 lines
2477 bytes
2477 bytes
iska wrote: > W Danii wszysy twierdza ze mecz nie byl ustawiony. Jestem im w stanie > uwierzyc bo korupcja jak w Polsce jest im nieznana o czym swiadczy moja > sprawa w urzedzie imigracyjnym.* Cóż... dzięki temu meczowi awansowali. Co mają innego twierdzić? :) > Zarzuty wlochow odpieraja stwierdzeniem ze zlodziej wszedzie widzi > zlodzieja a poziomie korupcji tam chyba nie musze sie wypowiadac, > przebija ich zapewne tylko Kuba. Nie chodzi o korupcję, bo tu nikt nikomu nie płacił, tylko o układ, aby dwie skandynawskie drużyny były w ćwierćfinale. Porblem w tym, że zarówno przed meczem sporo było wypowiedzi samych piłkarzy, jak to byłoby świetnie, ale i w ciągu meczu wisiało mnóstwo transparentów o jednoznacznej treści, że wspomnę jedynie "2:2 = bye, bye Italia". > Po prawdzie moje pierwsze skojarzenie tez bylo ze Wlosi sadza po sobie... > A z rzadkiego zerkania na ekran wydawalo mi sie ze walczyli ladnie i mecz > byl ciekawy, podobnie tez uwaza moj ojciec i siostra ale oni sa juz po > zlej stronie mocy jak ja wiec nie wiem czy ich zdanie sie liczy :D Mecz oczywiście był ładny, fajny, pełno świetnych sztuczek technicznych, podań itp., tylko... ta bramka w 90 minucie na 2:2... rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:34
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:34
11 lines
1456 bytes
1456 bytes
iska wrote: > Nie zgadzam sie, nie ma jak Valentino czyli diabel na motocyklu. Plus Eeeeeeee... nr 46 jest do bani. :> > No i oczywiscie lyzwiarstwo figurowe :D Taaaaa... uczciwość sędziowska to główna cecha tych zawodów. rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:35
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:35
7 lines
1392 bytes
1392 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Można umrzeć z nudów... No co Ty!? Zawsze można przełączyć na inny kanał. ;) rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:37
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:37
7 lines
1623 bytes
1623 bytes
iska wrote: > A ich pamietasz? Pierwszy raz plakalam ogladajac sport ... Znaczy ona trafiła go łyżwą w... czy co? :> rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:42
Date: Fri, 25 Jun 2004 13:42
14 lines
1762 bytes
1762 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-06-25 15:35: >> Można umrzeć z nudów... > > No co Ty!? Zawsze można przełączyć na inny kanał. ;) Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę łyżwiarstwa tfu figurowego... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu. (I. Kant) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 25 Jun 2004 16:02
Date: Fri, 25 Jun 2004 16:02
16 lines
2004 bytes
2004 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-25 20:32: >> Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę >> łyżwiarstwa tfu figurowego... :) > > Wtedy należy się zająć odrabianiem lekcji...;> Jak się ma 10 lat, to odrabianie lekcji zajmuje 10 minut... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Gdzie w grę wchodzi miłość lub nienawiść, tam gra kobieta miernie. ] [ (Fridrich Nietzsche) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Fri, 25 Jun 2004 18:32
Date: Fri, 25 Jun 2004 18:32
17 lines
1769 bytes
1769 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-06-25 15:35: > >>> Można umrzeć z nudów... >> >> >> No co Ty!? Zawsze można przełączyć na inny kanał. ;) > > > > Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę łyżwiarstwa > tfu figurowego... :) Wtedy należy się zająć odrabianiem lekcji...;> -- Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sat, 26 Jun 2004 12:00
Date: Sat, 26 Jun 2004 12:00
9 lines
1650 bytes
1650 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę łyżwiarstwa > tfu figurowego... :) Biedactwo, byłeś przykuwany łańcuchem do kaloryfera, że od telewizora nie mogłeś się oderwać? ;> rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Sat, 26 Jun 2004 13:06
Date: Sat, 26 Jun 2004 13:06
16 lines
2163 bytes
2163 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2004-06-26 14:00: >> Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę >> łyżwiarstwa tfu figurowego... :) > > Biedactwo, byłeś przykuwany łańcuchem do kaloryfera, że od telewizora > nie mogłeś się oderwać? ;> Nie od razu mieszkało się w 3-pokojowym mieszkaniu... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Sun, 27 Jun 2004 13:39
Date: Sun, 27 Jun 2004 13:39
17 lines
1827 bytes
1827 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-25 20:32: > >>> Szczególnie, jak się ma 10 lat i ma rodzicielkę wielką fankę >>> łyżwiarstwa tfu figurowego... :) >> >> >> Wtedy należy się zająć odrabianiem lekcji...;> > > > > Jak się ma 10 lat, to odrabianie lekcji zajmuje 10 minut... I bardzo dobrze! Wiecej czasu na lektury! ;> Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 21:42
Date: Sun, 27 Jun 2004 21:42
54 lines
3481 bytes
3481 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cbh8k3$dhc$1@shodan.interia.pl... > > W Danii wszysy twierdza ze mecz nie byl ustawiony. Jestem im w stanie > > uwierzyc bo korupcja jak w Polsce jest im nieznana o czym swiadczy moja > > sprawa w urzedzie imigracyjnym.* > > Cóż... dzięki temu meczowi awansowali. Co mają innego twierdzić? :) Oni wygrana to mieli w kieszeni - pytanie raczej czy az tak kochaja Szwedow lub nienawidza Wlochow :D Piszac poprzedniego posta nie wiedzialam o incydencie podczas meczu Wlochy-Dania. To rzuca troche inne swiatlo na sprawe i wcale bym sie Dunom nie dziwila gdyby zrobili taki mily gest wobec Szwedow :D Ale caly narod zgodnie twierdzi ze nic takiego nie mialo miejsca (nawet najwiekszy szmatlawiec specjalista od teorii spiskowych Uge Bladet nie wzial pod uwage takiej mozliwosci) wiec albo mamy do czynienia z narodowa zmowa milczenia albo jakims niesamowitym zbiegiem okolicznosci. > > Zarzuty wlochow odpieraja stwierdzeniem ze zlodziej wszedzie widzi > > zlodzieja a poziomie korupcji tam chyba nie musze sie wypowiadac, > > przebija ich zapewne tylko Kuba. > Nie chodzi o korupcję, bo tu nikt nikomu nie płacił, tylko o układ, aby > dwie skandynawskie drużyny były w ćwierćfinale. Porblem w tym, że > zarówno przed meczem sporo było wypowiedzi samych piłkarzy, jak to > byłoby świetnie, ale i w ciągu meczu wisiało mnóstwo transparentów o > jednoznacznej treści, że wspomnę jedynie "2:2 = bye, bye Italia". A mnie sie najbardziej podobal tytul w ktorejs szwedzkiej gazecie: Lego:Ikea 2:2 :DD Mysle ze to bylo raczej granie na nosie ... > > Po prawdzie moje pierwsze skojarzenie tez bylo ze Wlosi sadza po sobie... > > A z rzadkiego zerkania na ekran wydawalo mi sie ze walczyli ladnie i mecz > > byl ciekawy, podobnie tez uwaza moj ojciec i siostra ale oni sa juz po > > zlej stronie mocy jak ja wiec nie wiem czy ich zdanie sie liczy :D > > Mecz oczywiście był ładny, fajny, pełno świetnych sztuczek technicznych, > podań itp., tylko... ta bramka w 90 minucie na 2:2... Nie bede sie wypowiadac bo: 1) nie widzialam 2) sie nie znam iska -- "Uroda jest dodatkiem. Tak jak papier, w ktory opakowuje sie upominek, nie jest upominkiem." John Fowles "Mag"
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 21:43
Date: Sun, 27 Jun 2004 21:43
13 lines
1709 bytes
1709 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:05f61bb2d8e4b9f4a25987c33128287a@maverick.pl... > >>Można umrzeć z nudów... > >> > >> > >Idz ty graj dalej bo bluznisz :P > > > > Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku > oglądać - lepsze wykonanie... :) Ja wiem ze de gustibus ale ty juz lepiej sie nie odzywaj :DD iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:01
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:01
24 lines
2174 bytes
2174 bytes
"Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message news:cbek6j$6ui$1@shodan.interia.pl... > > http://home.snafu.de/eberl/archiv/photodir/skaters/dance/duchesnay_isabelle-duchesnay_paul_fra.shtml > > > > A ich pamietasz? Pierwszy raz plakalam ogladajac sport ... > > Cholera, z nazwiska jeno. > A Torwill i Dean pamiętasz? > Pierwsza para która zaryzykowała całą jazdę pod jeden utwór. > W dodatku Bolero. > Do dziś mam ich przed oczami...;) To Bolero to pamietam ale ja Duchesnay to mieli naprawde jedyny w swoim rodzaju styl :D Podzieli swiatek lyzwiarski niezle :D > Chyba w tym samym czasie była taka Rosjanka z Rock and Roll-em. > Partner przy niej zginął, przepadł i liczył się tylko jako podstawka > przy ciekawszych skokach..;)) A tego nie pamietam ale pamietam te czarnoskora francuzke i jej wyskok, i Candeloro , no i oczywiscie Elvisa Stojko :DD iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:03
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:03
8 lines
1580 bytes
1580 bytes
"iska" <shaniah@gazeta.zbedne.pl> wrote in message news:cbnfoj$k6k$1@shodan.interia.pl... > To Bolero to pamietam ale ja Duchesnay to mieli naprawde jedyny w swoim > rodzaju styl :D > Podzieli swiatek lyzwiarski niezle :D "ja" jest oczywiscie niepotrzebne :/ iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:04
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:04
14 lines
1843 bytes
1843 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cbh9gj$e81$4@shodan.interia.pl... > > A ich pamietasz? Pierwszy raz plakalam ogladajac sport ... > > Znaczy ona trafiła go łyżwą w... czy co? :> I to by wywalo placz u mnie? Az takiej rozwinietej empatii nie mam :D Wrazenie artystyczne Mocium Panie ! iska -- "Uroda jest dodatkiem. Tak jak papier, w ktory opakowuje sie upominek, nie jest upominkiem." John Fowles "Mag"
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:11
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:11
17 lines
2010 bytes
2010 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-27 23:43: >>Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku >>oglądać - lepsze wykonanie... :) >> >> >Ja wiem ze de gustibus ale ty juz lepiej sie nie odzywaj :DD > > To się nazywa kobieca wdzięczność... :P -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany. (Marek Aureliusz) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:48
Date: Sun, 27 Jun 2004 22:48
9 lines
2023 bytes
2023 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:d658cf4c18b3eea3f3ebc4b8f02d2799@maverick.pl... > >>Ależ oczywiście... Bluźnię... Cyrkowe występy wolę po prostu w cyrku > >>oglądać - lepsze wykonanie... :) > >Ja wiem ze de gustibus ale ty juz lepiej sie nie odzywaj :DD > To się nazywa kobieca wdzięczność... :P Wdziecznosc wdziecznosc ale ja glupoty gadasz to co ja mam robic? ;P iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 27 Jun 2004 23:05
Date: Sun, 27 Jun 2004 23:05
15 lines
1962 bytes
1962 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-28 00:48: >>To się nazywa kobieca wdzięczność... :P >> >> >Wdziecznosc wdziecznosc ale ja glupoty gadasz to co ja mam robic? ;P > Wiesz... Żebym ja tak reagował na każdą kobiecą głupotę... ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej. ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Mon, 28 Jun 2004 00:07
Date: Mon, 28 Jun 2004 00:07
8 lines
1860 bytes
1860 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:391fb6ff5e2e7d5bb1a18fb94bff61d1@maverick.pl... > >>To się nazywa kobieca wdzięczność... :P > >Wdziecznosc wdziecznosc ale ja glupoty gadasz to co ja mam robic? ;P > Wiesz... Żebym ja tak reagował na każdą kobiecą głupotę... ;) A to onkretnie (znaczy do mnie) czy tak ogolnie (czyli ja zwykle) ? ;))) iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 28 Jun 2004 00:33
Date: Mon, 28 Jun 2004 00:33
15 lines
2106 bytes
2106 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-28 02:07: >>Wiesz... Żebym ja tak reagował na każdą kobiecą głupotę... ;) >> >> >A to onkretnie (znaczy do mnie) czy tak ogolnie (czyli ja zwykle) ? ;))) > Pozwolisz, że zachowam dyplomatyczne milczenie? ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Mon, 28 Jun 2004 01:10
Date: Mon, 28 Jun 2004 01:10
14 lines
1938 bytes
1938 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:2537755cb26547c13dd1f5d0c51dc18a@maverick.pl... > >>Wiesz... Żebym ja tak reagował na każdą kobiecą głupotę... ;) > >> > >> > >A to onkretnie (znaczy do mnie) czy tak ogolnie (czyli ja zwykle) ? ;))) > > > > Pozwolisz, że zachowam dyplomatyczne milczenie? ;) Oj dalo ci zycie niezle popalic :D iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 28 Jun 2004 07:42
Date: Mon, 28 Jun 2004 07:42
13 lines
1988 bytes
1988 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-28 03:10: >>Pozwolisz, że zachowam dyplomatyczne milczenie? ;) >> >> >Oj dalo ci zycie niezle popalic :D > Nikt nie mówił, że będzie lekko... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Dobry spamer, to oszukany spamer :::: e-mail w nagłówkach to pułapka ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Mon, 28 Jun 2004 10:38
Date: Mon, 28 Jun 2004 10:38
8 lines
1927 bytes
1927 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:7222ce957eec5c2ccaa0cae022a43881@maverick.pl... > >>Pozwolisz, że zachowam dyplomatyczne milczenie? ;) > >Oj dalo ci zycie niezle popalic :D > Nikt nie mówił, że będzie lekko... ;D Moj "chlop" nie narzeka :D iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 28 Jun 2004 11:01
Date: Mon, 28 Jun 2004 11:01
16 lines
2162 bytes
2162 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-28 12:38: >>Nikt nie mówił, że będzie lekko... ;D >> >> >Moj "chlop" nie narzeka :D > > Ważysz poniżej 40 kg? ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ] [ będą płakać i dąsać się. (George Eliot) ]
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 28 Jun 2004 11:20
Date: Mon, 28 Jun 2004 11:20
30 lines
2710 bytes
2710 bytes
iska wrote: > Oni wygrana to mieli w kieszeni - pytanie raczej czy az tak kochaja > Szwedow lub nienawidza Wlochow :D Piszac poprzedniego posta nie wiedzialam > o incydencie podczas meczu Wlochy-Dania. To rzuca troche inne swiatlo na > sprawe i wcale bym sie Dunom nie dziwila gdyby zrobili taki mily gest > wobec Szwedow :D Właśnie akie "miłe gesty" miałem na myśli. Owe "miłe gesty" trochę psują obraz sportu. Nie musi być od razu korupcja, kasa pod stołem i sprzedajny sędzia, a wystarczy "miły gest". > Ale caly narod zgodnie twierdzi ze nic takiego nie mialo miejsca (nawet > najwiekszy szmatlawiec specjalista od teorii spiskowych Uge Bladet nie > wzial pod uwage takiej mozliwosci) wiec albo mamy do czynienia z narodowa > zmowa milczenia albo jakims niesamowitym zbiegiem okolicznosci. O tym wcześniej pisałem. Co innego ma twierdzić? Że _nasi_ ustawili mecz? No bez chec. Każdy się cieszy, że nasi awansowali, a do tego awansowali nasi dobrzy znajomi zza cieśniny. Gdyby np. Polska w podobnym meczu z Czechami wyeliminowała Niemcy, też raczej nie znalazłoby się wielu, którzy uznaliby, że było coś nie tak. W końcu odpadli Niemcy. > A mnie sie najbardziej podobal tytul w ktorejs szwedzkiej gazecie: > Lego:Ikea 2:2 :DD > Mysle ze to bylo raczej granie na nosie ... Jak wyżej. "Granie na nosie", "miłe gesty"... rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Mon, 28 Jun 2004 16:48
Date: Mon, 28 Jun 2004 16:48
33 lines
2310 bytes
2310 bytes
Użytkownik iska napisał: > "Dzika" <wildcat17@interia.pl> wrote in message > news:cbek6j$6ui$1@shodan.interia.pl... >>A Torwill i Dean pamiętasz? >>Pierwsza para która zaryzykowała całą jazdę pod jeden utwór. >>W dodatku Bolero. >>Do dziś mam ich przed oczami...;) > > > To Bolero to pamietam ale ja Duchesnay to mieli naprawde jedyny w swoim > rodzaju styl :D > Podzieli swiatek lyzwiarski niezle :D Coraz bardziej mi świta... Nie ma gdzieś powtórek? >>Chyba w tym samym czasie była taka Rosjanka z Rock and Roll-em. >>Partner przy niej zginął, przepadł i liczył się tylko jako podstawka >>przy ciekawszych skokach..;)) > > > A tego nie pamietam ale pamietam te czarnoskora francuzke i jej wyskok, i > Candeloro , no i oczywiscie Elvisa Stojko :DD Stojko każdy pamięta..;D Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Dzika
Date: Mon, 28 Jun 2004 17:46
Date: Mon, 28 Jun 2004 17:46
15 lines
2137 bytes
2137 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > iska napisał(a) w poście z dnia 2004-06-28 02:07: > >>> Wiesz... Żebym ja tak reagował na każdą kobiecą głupotę... ;) >>> >> >> A to onkretnie (znaczy do mnie) czy tak ogolnie (czyli ja zwykle) ? ;))) >> > > Pozwolisz, że zachowam dyplomatyczne milczenie? ;) Zdaje się że to jest akurat najgorsza metoda no ale dorosły jesteś...;> Dzika
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Tue, 29 Jun 2004 21:33
Date: Tue, 29 Jun 2004 21:33
43 lines
3296 bytes
3296 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cbouih$6d2$1@shodan.interia.pl... > > Oni wygrana to mieli w kieszeni - pytanie raczej czy az tak kochaja > > Szwedow lub nienawidza Wlochow :D Piszac poprzedniego posta nie wiedzialam > > o incydencie podczas meczu Wlochy-Dania. To rzuca troche inne swiatlo na > > sprawe i wcale bym sie Dunom nie dziwila gdyby zrobili taki mily gest > > wobec Szwedow :D > > Właśnie akie "miłe gesty" miałem na myśli. Owe "miłe gesty" trochę psują > obraz sportu. Nie musi być od razu korupcja, kasa pod stołem i > sprzedajny sędzia, a wystarczy "miły gest". No ja wiem: oszustwo zawsze jest oszustwem ale jednak ciezar trohe inny... A juz w przypadku Wlochow to jest prawdziwa "moralnosc Kalego". > > Ale caly narod zgodnie twierdzi ze nic takiego nie mialo miejsca (nawet > > najwiekszy szmatlawiec specjalista od teorii spiskowych Uge Bladet nie > > wzial pod uwage takiej mozliwosci) wiec albo mamy do czynienia z narodowa > > zmowa milczenia albo jakims niesamowitym zbiegiem okolicznosci. > O tym wcześniej pisałem. Co innego ma twierdzić? Że _nasi_ ustawili > mecz? No bez chec. Każdy się cieszy, że nasi awansowali, a do tego > awansowali nasi dobrzy znajomi zza cieśniny. Gdyby np. Polska w podobnym > meczu z Czechami wyeliminowała Niemcy, też raczej nie znalazłoby się > wielu, którzy uznaliby, że było coś nie tak. W końcu odpadli Niemcy. W takiej sytuacji zawsze beda powstawaly podobne pytania a jaka jest prawda nikt tu nie wie na pewno. BTW Dunczycy tez nie lubia Niemcow :D > > A mnie sie najbardziej podobal tytul w ktorejs szwedzkiej gazecie: > > Lego:Ikea 2:2 :DD > > Mysle ze to bylo raczej granie na nosie ... > > Jak wyżej. "Granie na nosie", "miłe gesty"... Wypowiedzi pilkarzy nie slyszalam a kibice chyba jedna sredni maja wplyw na to co na boisku... Poza tym w pilce noznej dawno juz chyba przestalo sie liczyc tylko i wylacznie wygrana na boisku, teraz wazne sa tez strategie i inne gady :( iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Tue, 29 Jun 2004 21:34
Date: Tue, 29 Jun 2004 21:34
13 lines
2100 bytes
2100 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message news:7687024812b4d42d26585e81eb67bb82@maverick.pl... > >>Nikt nie mówił, że będzie lekko... ;D > >> > >> > >Moj "chlop" nie narzeka :D > > > > > > Ważysz poniżej 40 kg? ;D Nie, ja jestem kobieta a nie wieszak, a moj maz tez nie pies :) iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 01 Jul 2004 11:39
Date: Thu, 01 Jul 2004 11:39
29 lines
2747 bytes
2747 bytes
iska wrote: > No ja wiem: oszustwo zawsze jest oszustwem ale jednak ciezar trohe inny... > A juz w przypadku Wlochow to jest prawdziwa "moralnosc Kalego". Oszukanie oszusta tez jest oszustwem. Ciężar inny? Hmmmmm... > W takiej sytuacji zawsze beda powstawaly podobne pytania a jaka jest > prawda nikt tu nie wie na pewno. BTW Dunczycy tez nie lubia Niemcow :D Problem jest taki, że po trosze atmoserę podgrzewali sami zawodnicy. A już te miłe gesty po zakończeniu meczu... > Wypowiedzi pilkarzy nie slyszalam a kibice chyba jedna sredni maja wplyw > na to co na boisku... Właśnie wypowiedzi piłkarzy były podstawą do mojego pytania. W końcu wypowiedzi samych zawodników: "Dwie drużyny skandynawskie w ćwierćfinałach? Byłoby super!" i podobne, dolewały oliwy do ognia. > Poza tym w pilce noznej dawno juz chyba przestalo sie liczyc tylko i > wylacznie wygrana na boisku, teraz wazne sa tez strategie i inne gady :( W piłce liczy się _wyłacznie_ wygrana na boisku. Popatrz na Czechów- oni nie pozostawili najmniejszej wątpliwości, że zasługują na awans z grupy, a potem na miejsce w półfinale. Oczywiście pytanie, czy owo zwycięstwo zostanie osiągnięte fair, czy nie. rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Thu, 01 Jul 2004 12:54
Date: Thu, 01 Jul 2004 12:54
57 lines
4069 bytes
4069 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cc0srr$ia2$1@shodan.interia.pl... > > No ja wiem: oszustwo zawsze jest oszustwem ale jednak ciezar trohe inny... > > A juz w przypadku Wlochow to jest prawdziwa "moralnosc Kalego". > Oszukanie oszusta tez jest oszustwem. Ciężar inny? Hmmmmm... No troche nie tak mi to wyszlo.. Imho miedzy takim przyjacielskim gestem a kupieniem meczu jest roznica i nie wiem czy bym to wrzucila do jednego worka. A Wlochy burzace sie ze oszustwo (na ktore nie maja ZADNYCH dowodow, a co wiecej sa dowody ze probowano sfabrykowac takie dowody) to jest moralnosc Kalego. > > W takiej sytuacji zawsze beda powstawaly podobne pytania a jaka jest > > prawda nikt tu nie wie na pewno. BTW Dunczycy tez nie lubia Niemcow :D > Problem jest taki, że po trosze atmoserę podgrzewali sami zawodnicy. A > już te miłe gesty po zakończeniu meczu... No ale pytanie pozostaje czy to bylo tylko granie na nosie czy cos wiecej a jak dotad nie ma zadnych dowod na to drugie. My raczej nie mamy szansy na ustalenie jak to bylo.. A poza tym co z domniemaniem niewinnosci? > > Wypowiedzi pilkarzy nie slyszalam a kibice chyba jedna sredni maja wplyw > > na to co na boisku... > Właśnie wypowiedzi piłkarzy były podstawą do mojego pytania. W końcu > wypowiedzi samych zawodników: "Dwie drużyny skandynawskie w > ćwierćfinałach? Byłoby super!" i podobne, dolewały oliwy do ognia. Jak wyzej. Gdyby wynik byl inny nikt by sie nawet nie zastanawial. Ja nie wiem czy to byl mily gest, czy ukartowane oszustwo, czy tylko niesamowity zbieg okolicznosci. I pytanie na ile w naszym charakterze lezy doszukiwanie sie rzeczy ktorych wcale moze nie byc. Wierz mi, im dluzej mieszkam poza Polska tym wiecej sobie uswiadamiam ile jej we mnie siedzi ... > > Poza tym w pilce noznej dawno juz chyba przestalo sie liczyc tylko i > > wylacznie wygrana na boisku, teraz wazne sa tez strategie i inne gady :( > > W piłce liczy się _wyłacznie_ wygrana na boisku. To juz chyba tylko pobozne zyczenie... Liczy sie rowniez strategia a w tym "z kim i ile musimy wygrac zeby przejsc dalej, a tych Czechow to niech zamiast nas ktos inny wyelimuje". Ale ja sie nie znam, tak tylko powtarzam co gdzies slysze, lub przeczytam ... > Popatrz na Czechów- oni > nie pozostawili najmniejszej wątpliwości, że zasługują na awans z grupy, > a potem na miejsce w półfinale. Oczywiście pytanie, czy owo zwycięstwo > zostanie osiągnięte fair, czy nie. Byle do niedzieli :D iska
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 01 Jul 2004 21:35
Date: Thu, 01 Jul 2004 21:35
60 lines
4358 bytes
4358 bytes
iska wrote: > No troche nie tak mi to wyszlo.. Imho miedzy takim przyjacielskim gestem a > kupieniem meczu jest roznica i nie wiem czy bym to wrzucila do jednego > worka. A Wlochy burzace sie ze oszustwo (na ktore nie maja ZADNYCH > dowodow, a co wiecej sa dowody ze probowano sfabrykowac takie dowody) to > jest moralnosc Kalego. Jaka jest różnica, między ustawionym meczem, który "kupiono", a ustawionym meczem, w ramach "przyjaźni", "przysługo" itp.? Dla mnie nie ma żadnej. Włochy nie burzą się, że oszustwo, tylko jawne wykiwanie ich z turnieju. > No ale pytanie pozostaje czy to bylo tylko granie na nosie czy cos wiecej > a jak dotad nie ma zadnych dowod na to drugie. My raczej nie mamy szansy > na ustalenie jak to bylo.. A poza tym co z domniemaniem niewinnosci? Domniemanie niewinności jest domniemaniem obalalnym. To raz. A dwa- takich dowodów nikt nigdy nie znajdzie. Tu nie przyszedł Rywin do Michnika i magnetofonynie były włączone. Oczywiście nie twierdzę, że ktokolwiek do kogokolwiek przychodził. Twierdzę tylko, że mecz był dziwny. Bardzo dziwny. > Jak wyzej. Gdyby wynik byl inny nikt by sie nawet nie zastanawial. Ja nie > wiem czy to byl mily gest, czy ukartowane oszustwo, czy tylko niesamowity > zbieg okolicznosci. Ja też tego nie wiem. Zgłaszam tylko swoje wątpliwości. > I pytanie na ile w naszym charakterze lezy doszukiwanie sie rzeczy ktorych > wcale moze nie byc. Wierz mi, im dluzej mieszkam poza Polska tym wiecej > sobie uswiadamiam ile jej we mnie siedzi ... Wątpię, więc myślę. Myślę, więc jestem. Kartezjusz. > To juz chyba tylko pobozne zyczenie... Liczy sie rowniez strategia a w > tym "z kim i ile musimy wygrac zeby przejsc dalej, a tych Czechow to niech > zamiast nas ktos inny wyelimuje". > Ale ja sie nie znam, tak tylko powtarzam co gdzies slysze, lub przeczytam > ... Nie zrozumieliśmy się. Liczy się wygrana, bo tylko wygrane zapewniają spokojny awans. Vide casus reprezentacji Bohemii. Natomiast cała otoczka- taktyka, ustawienia, stretegia na mistrzostwa, to tylko otoczka. W piłce i tak liczy się wygrana. Nie ma co liczyć na innych, jak to robiła reprezentacja Polski w eliminacjach do ME. Trzeba mecze wygrywać. Jak to robiła Wisła w tym sezonie- wygrane z Legią, Amicą i Groclinem zapewniły jej mistrzostwo. Tak jak wygrane z innymi zespołami. > Byle do niedzieli :D I już wiem, że Czechów nie zobaczymy. Grecy wygrali po raz kolejny jedną bramką. Ale _wygrali_. To właśnie jest w piłce piękne- czasem ten niedoceniony może wygrać z faworytem. Tak jest teraz na Euro, tak było w tym roku w Lidze Mistrzów [ superzespoły odpadały jeden po drugim ]. Piłka jest bardzo prostą grą. Zeby wygrać wystarczy, że strzeli się o jedną bramkę więcej od przeciwników. Nic ponad to nie jest konieczne. rmszar
Re: Uczciwość a Euro 2004
Author: iska
Date: Sun, 18 Jul 2004 12:35
Date: Sun, 18 Jul 2004 12:35
86 lines
4929 bytes
4929 bytes
"Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> wrote in message news:cc1vou$r9u$1@shodan.interia.pl... Troche odgrzewane kotlety ale co tam :D > Jaka jest różnica, między ustawionym meczem, który "kupiono", a > ustawionym meczem, w ramach "przyjaźni", "przysługo" itp.? Dla mnie nie > ma żadnej. Włochy nie burzą się, że oszustwo, tylko jawne wykiwanie ich > z turnieju. Dla mnie jest ale to pewnie kwestia priorytetow. Sa rzeczy ktoer bym zrobila w imie przyjazni ale za zadne pieniadze .... > > No ale pytanie pozostaje czy to bylo tylko granie na nosie czy cos wiecej > > a jak dotad nie ma zadnych dowod na to drugie. My raczej nie mamy szansy > > na ustalenie jak to bylo.. A poza tym co z domniemaniem niewinnosci? > > Domniemanie niewinności jest domniemaniem obalalnym. To raz. >A dwa- > takich dowodów nikt nigdy nie znajdzie. Tu nie przyszedł Rywin do > Michnika i magnetofonynie były włączone. Oczywiście nie twierdzę, że > ktokolwiek do kogokolwiek przychodził. Twierdzę tylko, że mecz był > dziwny. Bardzo dziwny. No a to troche za malo. Poza tym to ty tak twierdzisz, po necie krazy mnostwo pzeciwnych opinii, i nie wszystkie pochodza od Dunczykow czy Szwedow. A gdzie to obalenie w takim razie? > > Jak wyzej. Gdyby wynik byl inny nikt by sie nawet nie zastanawial. Ja nie > > wiem czy to byl mily gest, czy ukartowane oszustwo, czy tylko niesamowity > > zbieg okolicznosci. > Ja też tego nie wiem. Zgłaszam tylko swoje wątpliwości. No a ja swoje co do postawy Wlochow. > > I pytanie na ile w naszym charakterze lezy doszukiwanie sie rzeczy ktorych > > wcale moze nie byc. Wierz mi, im dluzej mieszkam poza Polska tym wiecej > > sobie uswiadamiam ile jej we mnie siedzi ... > Wątpię, więc myślę. Myślę, więc jestem. Kartezjusz. No ale czasami samymi watpliwosciami juz mozna krzywde wyrzadzic. > > To juz chyba tylko pobozne zyczenie... Liczy sie rowniez strategia a w > > tym "z kim i ile musimy wygrac zeby przejsc dalej, a tych Czechow to niech > > zamiast nas ktos inny wyelimuje". > > Ale ja sie nie znam, tak tylko powtarzam co gdzies slysze, lub przeczytam > > ... > > Nie zrozumieliśmy się. Liczy się wygrana, bo tylko wygrane zapewniają > spokojny awans. Vide casus reprezentacji Bohemii. Natomiast cała > otoczka- taktyka, ustawienia, stretegia na mistrzostwa, to tylko > otoczka. W piłce i tak liczy się wygrana. Nie ma co liczyć na innych, > jak to robiła reprezentacja Polski w eliminacjach do ME. Trzeba mecze > wygrywać. Jak to robiła Wisła w tym sezonie- wygrane z Legią, Amicą i > Groclinem zapewniły jej mistrzostwo. Tak jak wygrane z innymi zespołami. Jak juz mowilam: sie nie znam ale czy przypadkiem na Wlochach sie nie zmescila ich "taktyka"? > > Byle do niedzieli :D > > I już wiem, że Czechów nie zobaczymy. Grecy wygrali po raz kolejny jedną > bramką. Ale _wygrali_. To właśnie jest w piłce piękne- czasem ten > niedoceniony może wygrać z faworytem. Tak jest teraz na Euro, tak było w > tym roku w Lidze Mistrzów [ superzespoły odpadały jeden po drugim ]. > > Piłka jest bardzo prostą grą. Zeby wygrać wystarczy, że strzeli się o > jedną bramkę więcej od przeciwników. Nic ponad to nie jest konieczne. Przy systemie puktowym jest to chyba bardziej skomplikowane. Poza tym Wlosi mogli przeciez z Duncykami wygrac nie? ;) iska ps. http://sport.gazeta.pl/euro2004/1,55300,2165158.html
Page 1 of 2 • 55 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads