Thread View: alt.pl.fan.szczypior
2 messages
2 total messages
Started by Tomasz Radko
Wed, 16 May 2007 13:55
[Fwd: Szpital Wojskowy - usługa rtg (dłuuugie)]
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 16 May 2007 13:55
Date: Wed, 16 May 2007 13:55
86 lines
5123 bytes
5123 bytes
--------------------- Jeżeli takie historie są na porządku dziennym, to "oni" nigdy" nie nauczą się zarabiać na własnych usługach i pompowanie w "nich" kasy państwowej, wydartej kolejnymi składkami od społeczeństwa, nie ma najmniejszego sensu... Moja historia dotyczy Szpitala Wojskowego w Krakowie - a dokładniej Zakładu Radiologii. Zostałam tam skierowana na RTG (bez skierowania nigdzie nie da się przeprowadzić takiego badania, bez względu na to, czy "publicznie" czy prywatnie) kolana, bo mi się zepsuło. Centrum medyczne (oczywiście prywatne:-) ma podpisaną umowę z tymże Zakładem Szpitala na wykonywanie zleconych badań (jak rozumiem nie charytatywnie). Ponieważ moje centrum medyczne ma podwykonawcę usług, więc nie pobiera za nie opłat, gdyż kieruje na badania płatne (!!!)... Wchodzę zatem do Rejestracji Radiologii gdzie przez dłuższą chwilę jestem ignorowana przez Panią w fartuszku klepiącą w komputer (o! znaczy technologie są :-) - sprawdziłam nawet czy aby na pewno trafiłam we właściwe miejsce - tak - rejestracja :-) no dobra... czepiam się... Poczekałam - bez słowa (!) Warto było - zostałam zapytana po co przyszłam (po bułki - przemknęła mi przez głowę odpowiedź :-) ale mówię grzecznie, że mam skierowanie i chciałam zrobić RTG kolana... Pani obejrzała papier i powiedziała, że ona mi tego badania NIE zrobi... Troszkę mnie zatkało - ale to dopiero był początek - nie zrobi mi badania bo... ono jest PŁATNE !!! Zgłupiałam... No płatne - znaczy kasę za to biorą... gotówkę... i ja CHCĘ zapłacić... Wtłoczyć w system dodatkowe środki, nie licząc na usługę ze składek zdrowotnych, chorobowych i innych odbieranych mi co miesiąc bez pytania... Potrzebuję usługi, jestem klientem i... PŁACĘ... No i się dowiedziałam, że się nie da, bo.... człowiek, który ma kluczyk do szuflady, w której są kwitki potwierdzające przyjęcie gotówki jest... nieobecny i będzie w piątek!!! No i jak chcę RTG to mam przyjść w piątek... Zapytałam czy bez kluczyka do szuflady (no ja rozumiem - kasa pancerna - ale nie szuflada w biurku!!!) się nie da zrobić badania - bo sprzęt działa, personel jest i nawet nie ma kolejki..? nie dało się... Wyszłam... to chyba szok... Zadzwoniłam do centrum medycznego, gdzie mnie przeproszono i dano "namiar" na inny szpital (niestety absolutnie nie po drodze), przeszłam się kawałek... ochłonęłam i... postanowiłam wrócić... No przecież w takim wielkim szpitali nie może być wyłącznie JEDNA szuflada z kwitkiem, z resztą - na co mi ten kwitek?? W Rejestracji była już inna Pani i Pan - oboje z personelu Radiologii... Pytam jeszcze raz, spokojnie, czy nie da się zrobić czegokolwiek, żeby mnie jednak prześwietlili bo ja czas tu tracę... no i się dowiedziałam: że to nie ich wina, że człowiek jest na L4, że gotówka bez kwitka jest nie do przyjęcia, że to nie ich problem, że braki kadrowe... mało brakło a i historię strajku pewnie by mi oboje wykrzyczeli... Z każdym ich zdaniem musiałam coraz intensywniej zmieniać kolory na twarzy - bo nawet nie patrzyli w moim kierunku... Na koniec usłyszałam, że "w tym szpitalu nikt mi nie zrobi płatnego RTG" i żebym sobie "zapłaciła w moim centrum medycznym i przyszła ze skierowaniem na badanie bezpłatne" !!! Na uwagę, że o takich problemach powinni chociaż poinformować partnerów dowiedziałam się, że "mają podpisane ok 30 umów, nie będę wydzwaniać do wszystkich, bo to nie ich problem..." No pewnie, że nie ich - MÓJ... Nie dosyć, że tracę czas, pieniądze na parking, nerwy na bezsensowne pyskówki - to nadal nie mam zrobionego badania, na którym mi zależy... I niech mi ktoś powie, że szpital państwowy potrafi się przestawić na politykę prorynkową i świadczyć usługi na akceptowalnym poziomie i dodatkowe ubezpieczenie cokolwiek zmieni... potrafiłby...być może szpital...w Leśnej Górze :-( Mam też nadzieję, że Szpital Wojskowy nie będzie musiał nigdy konkurować na rynku usług medycznych i zabiegać o Klientów - jednego stracili na dobre... Obyśmy wszyscy zdrowi byli!!! -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: [Fwd: Szpital Wojskowy - usługa rtg (dłuuugie)]
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 16 May 2007 16:16
Date: Wed, 16 May 2007 16:16
15 lines
1537 bytes
1537 bytes
Tomasz Radko napisał: [ ciach ] Szpital kolejowy już upadł. Niestety, szpital wojskowy, będący pod auspicjami MON, ma zapewnioną kasę z budżetu tego ministerstwa. Więc go rybka, czy będzie świadczył usługi na rzecz ludności, klientelę i tak ma zapewnioną [ wojska raczej nie zlikwidujemy ]. Ja się do tego szpitala i szpitala MSWiA nie wybieram, właśnie ze względu na to, że tam totalnie w d... mają pacjentów. Inne szpitale już się uczą, że pacjenta jednak, poza dojeniem, warto czasem szanować, bo wtedy mniej przy dojeniu beczy. rmszar
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads