Thread View: alt.pl.fan.szczypior
120 messages
120 total messages
Page 1 of 3
Started by Radomir Szaraniec
Sat, 25 Nov 2006 20:12
Page 1 of 3 • 120 total messages
Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sat, 25 Nov 2006 20:12
Date: Sat, 25 Nov 2006 20:12
43 lines
2929 bytes
2929 bytes
Mojej prawie miesięcznej przygody z administracją. 1. Muszę używać własnego sprzętu w pracy: własnego laptopa [ komputer może będę miał na początku stycznia, jak przetarg się uda i nikt go nie oprotestuje ], własnego samochodu [ ryczałtu nie ma, może będzie od stycznia, ale raczej nie ], własnego aparatu do fotografowania akt np. w KRS [ dopóki nie złożę zamówienia na aparat dla referatu, które musi być pozytywnie rozpatrzone, potem zweryfikowane i zmieścić się w planie, ale już raczej przyszłorocznym ]. 2. W tym tygodniu dostałem własny pokój, ale to jeszcze nic pewnego, bo są braki lokalowe, na razie mogę w nim siedzieć, ale jak kobiety wrócą z macierzyńskich... [ jest szansa, że wtedy inne pójdą i pokój mi się ostanie ]. 3. W pokoju mam rozklekotane biurko i stare krzesło. Na nowe meble może będzie przetarg i jak wyjdzie, to może... Nie mam szafy, więc korzystam z podłogi i rośnie mi kupka teczek. 4. Ponieważ mój pracownik zawalił jedną rzecz, przed moim przyjściem, na której zrobienie miał ponad dwa miesiące, ja musiałem ratować sytuację w tydzień... I wciąż nie mogę zacząć systematycznie pracować, bo coś wyskakuje niespodziewanego. 5. Nie ma na razie etatów, w kilka osób mam obsługiwać windykację zasobu składający się z kilkudziesięciu tysięcy mieszkań i kilku tysięcy lokali użytkowych. 6. Nie mam narzędzia bazodanowego, dwa przetargi na duży system, w którym byłyby uwzględnione potrzeby mojego referatu, zostały oproptestowane i uwalone. Ale może trzeci wyjdzie. 7. Paru bubków pisze mi, że pracuję za pieniądze z ich podatków. Szkoda, że nie porównają dochodów z majątku zarządzanego przez ZBK z wydatkami na ten ZBK. No ale wtedy nie mogliby tokować i poczuć się ważni. W końcu mogą napisać, że płacą podatki. Ale parę moich pomysłów wyszło, powoli zaczynam porządkować rzeczy nieruszane przez lata. Nie widzę jeszcze światełka w tunelu, ale może to dobrze, bo to mógłaby być biurokratyczna lokomotywa. :) rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:03
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:03
25 lines
1682 bytes
1682 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > 4. Ponieważ mój pracownik W kwestii formalnej: współpracownik. Ewentualnie podwładny. Pracodawcą raczej mimo wszystko nie zostałeś. ATSD z praktyki podpowiem że jak chcesz mieć faktycznie dobry zespół to uważaj z takim podejściem. Zależysz od pracy tych ludzi bardziej niż Ci się wydaje i więcej możesz osiągnąć wzajemnym szacunkiem i współpracą niż podkreślaniem struktury. Tak sobie podpowiadam bo mam uczulenie na tych wszystkich współczesnych managierów co to Pana Boga za nogi... Im wcześniej i bardziej nauczysz się to kontrolować tym lepiej na tym wyjdziesz. Tak na wszelki wypadek... > 7. Paru bubków pisze mi, że pracuję za pieniądze z ich podatków. Szkoda, > że nie porównają dochodów z majątku zarządzanego przez ZBK z wydatkami > na ten ZBK. A ten majątek to z czego? -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:28
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:28
13 lines
1131 bytes
1131 bytes
Dzika napisał(a): >> 7. Paru bubków pisze mi, że pracuję za pieniądze z ich podatków. >> Szkoda, że nie porównają dochodów z majątku zarządzanego przez ZBK z >> wydatkami na ten ZBK. > > A ten majątek to z czego? Trafiony, zatopiony. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:37
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:37
16 lines
1290 bytes
1290 bytes
Tomasz Radko wrote: > Dzika napisał(a): > >>> 7. Paru bubków pisze mi, że pracuję za pieniądze z ich podatków. >>> Szkoda, że nie porównają dochodów z majątku zarządzanego przez ZBK z >>> wydatkami na ten ZBK. >> >> A ten majątek to z czego? > > Trafiony, zatopiony. A jeszcze nawet nie zaczęliśmy przypominać że to administracja dla ludzi a nie ludzie dla administracji... -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:48
Date: Mon, 27 Nov 2006 19:48
14 lines
1426 bytes
1426 bytes
Dzika napisała: > A jeszcze nawet nie zaczęliśmy przypominać że to administracja dla ludzi > a nie ludzie dla administracji... Nie... no co Ty? To Ci ludzie, którzy przychodzą, to nie po to, żeby mnie wielbić? Zburzyłaś mój światopogląd. rmszar P.S. Wybacz, nie jestem w nastroju. Miałem dziś ciężki dzień. Kombinowałem z pracownikami, jak uratować mieszkanie dla dwójki dzieci, które rodzona babcia i ciotka olały.
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Mon, 27 Nov 2006 20:04
Date: Mon, 27 Nov 2006 20:04
17 lines
1580 bytes
1580 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > P.S. > Wybacz, nie jestem w nastroju. Miałem dziś ciężki dzień. Kombinowałem z > pracownikami, jak uratować mieszkanie dla dwójki dzieci, które rodzona > babcia i ciotka olały. A nie możesz tak od razu zamiast tych wszystkich "moich pracowników", "bubków od podatków" itd? Sorry ale noblesse oblige i teraz się nie dziw że nowy image Szarańca mi nie do końca odpowiada. Nadal mam za wysokie zdanie o Twojej inteligencji zeby tak łatwo olać to co ostatnio widzę. Na życzenie oczywiście da się to zmienić ale nie wiem czy to jednak najlepsza opcja... -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 27 Nov 2006 20:18
Date: Mon, 27 Nov 2006 20:18
21 lines
1560 bytes
1560 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Dzika napisała: > >> A jeszcze nawet nie zaczęliśmy przypominać że to administracja dla >> ludzi a nie ludzie dla administracji... > > Nie... no co Ty? To Ci ludzie, którzy przychodzą, to nie po to, żeby > mnie wielbić? Zburzyłaś mój światopogląd. > > rmszar > > P.S. > Wybacz, nie jestem w nastroju. Miałem dziś ciężki dzień. Kombinowałem z > pracownikami, jak uratować mieszkanie dla dwójki dzieci, które rodzona > babcia i ciotka olały. Znaczy zrzutkę robicie z własnych pensyj? Czy wspólnie poręczacie kredyt? pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 27 Nov 2006 21:59
Date: Mon, 27 Nov 2006 21:59
20 lines
1949 bytes
1949 bytes
Dzika napisała: > A nie możesz tak od razu zamiast tych wszystkich "moich pracowników", > "bubków od podatków" itd? Coś Ty się tak uczepiła tych moich pracowników? Rozumiem jeszcze, gdybym _mówił_ to jakimś pogradliwym tonem, gdybym _wyrazem_twarzy_ dał do zrozumienia, że ja pan, a oni sługi. Ale Ty na podstawie tekstu pisanego imputujesz mi coś, co miejsca nie ma. > Sorry ale noblesse oblige i teraz się nie dziw że nowy image Szarańca mi > nie do końca odpowiada. Nadal mam za wysokie zdanie o Twojej > inteligencji zeby tak łatwo olać to co ostatnio widzę. Na życzenie > oczywiście da się to zmienić ale nie wiem czy to jednak najlepsza opcja... A co ostatnio widzisz? Tak szczerze. Bo mnie szczerze wkurwia to, że ludzie, nie mając pojęcia co robię, jak wygląda moja praca i to, co zastałem, piszą dydrymały. Nie, nie chodzi mi o Ciebie. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:02
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:02
16 lines
1685 bytes
1685 bytes
Tomasz Radko napisał: > Znaczy zrzutkę robicie z własnych pensyj? Czy wspólnie poręczacie kredyt? Nie. Zastanawiamy się jak zrobić, aby dziewczyna, która niedługo będzie miała 18 lat i wyjdzie z domu dziecka, miała jakiś punkt zaczepienia i oparcia dla siebie i swojego brata, żeby mogła wstąpić w stosunek najmu, kiedy jej babcia już wynajmować dotychczasowego mieszkania nie chce. W sumie mogłem olać jej obecną opiekunkę prawną i powiedzieć, że nie jest stroną umowy najmu. Ale jakoś tak nie potrafiłem. rmszar P.S. Dla Twojej wiadomości- Krakowianie na wyprzódki wykupują komunalne mieszkania.
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:09
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:09
27 lines
1874 bytes
1874 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Tomasz Radko napisał: > >> Znaczy zrzutkę robicie z własnych pensyj? Czy wspólnie poręczacie kredyt? > > Nie. Zastanawiamy się jak zrobić, aby dziewczyna, która niedługo będzie > miała 18 lat i wyjdzie z domu dziecka, miała jakiś punkt zaczepienia i > oparcia dla siebie i swojego brata, żeby mogła wstąpić w stosunek najmu, > kiedy jej babcia już wynajmować dotychczasowego mieszkania nie chce. Fajnie, ale właściwie dlaczego? Kto dał wam prawo, aby decydować komu należy się komunalne mieszkanie? > sumie mogłem olać jej obecną opiekunkę prawną i powiedzieć, że nie jest > stroną umowy najmu. Ale jakoś tak nie potrafiłem. > > rmszar > > P.S. > Dla Twojej wiadomości- Krakowianie na wyprzódki wykupują komunalne > mieszkania. Wiem. No i ...? pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:17
Date: Mon, 27 Nov 2006 22:17
25 lines
2146 bytes
2146 bytes
Tomasz Radko napisał: > Fajnie, ale właściwie dlaczego? Kto dał wam prawo, aby decydować komu > należy się komunalne mieszkanie? Samiśmy sobie dali, potośmy urzędniki. A na poważnie- my nie decydujemy, bo to nie jest w naszej kompetencji. Decyduje inny, właściwy, organ. I na tę decyzję jutro czekamy. To, że nie decydujemy, nie zmianie faktu, że zastanawialiśmy się, jak pomóc w całej sytuacji. Tomku, o jedno Cię proszę- nie wyjeżdżaj mi tu tylko z ideologią, kiedy nie znasz wszystkiego. Ja Ci wszystkiego nie wyłożę, musiałbym tłumaczyć chyba z godzinę, papiery byś musiał zobaczyć i procedurę poznać. Ideologia ideologią, a życie życiem. Jak chcesz wiedzieć, to na spłatę długu, którym obciążone jest mieszkanie, składały się np. dzieciaki ze szkoły, do której chodzi dziewczyna. Na nowe mieszkanie, niestety, nie starczy. > Wiem. No i ...? Nic. Prywatyzuje się. Amen. Wiem, wiem, też mnie zgroza ogarnia, jak widzę w jaki sposób to przebiega. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 27 Nov 2006 23:37
Date: Mon, 27 Nov 2006 23:37
40 lines
2784 bytes
2784 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Tomasz Radko napisał: > >> Fajnie, ale właściwie dlaczego? Kto dał wam prawo, aby decydować komu >> należy się komunalne mieszkanie? > > Samiśmy sobie dali, potośmy urzędniki. A na poważnie- my nie decydujemy, > bo to nie jest w naszej kompetencji. Decyduje inny, właściwy, organ. I > na tę decyzję jutro czekamy. To, że nie decydujemy, nie zmianie faktu, > że zastanawialiśmy się, jak pomóc w całej sytuacji. > > Tomku, o jedno Cię proszę- nie wyjeżdżaj mi tu tylko z ideologią, kiedy > nie znasz wszystkiego. Ja Ci wszystkiego nie wyłożę, musiałbym tłumaczyć > chyba z godzinę, papiery byś musiał zobaczyć i procedurę poznać. > Ideologia ideologią, a życie życiem. Ależ nie muszę. Po prostu widzę jak urzędnicy, powołani do zupełnie czego innego, zajmują się szerzeniem sprawiedliwości społecznej. Jest to kolejny dowód, że biurokracja i socjalizm są ze sobą nierozerwalnie związane. To jest niesłychanie łatwo - widząc cudzą biedę - pomagać, oczywiście nie ze swojej kieszeni. > Jak chcesz wiedzieć, to na spłatę długu, którym obciążone jest > mieszkanie, składały się np. dzieciaki ze szkoły, do której chodzi > dziewczyna. Na nowe mieszkanie, niestety, nie starczy. Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. Jednak lord Acton miał świętą rację. >> Wiem. No i ...? > > Nic. Prywatyzuje się. Amen. Wiem, wiem, też mnie zgroza ogarnia, jak > widzę w jaki sposób to przebiega. Dobrze, że się prywatyzuje. No i ...? pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 28 Nov 2006 21:17
Date: Tue, 28 Nov 2006 21:17
21 lines
2238 bytes
2238 bytes
Tomasz Radko napisał: > Ależ nie muszę. Po prostu widzę jak urzędnicy, powołani do zupełnie > czego innego, zajmują się szerzeniem sprawiedliwości społecznej. Jest to > kolejny dowód, że biurokracja i socjalizm są ze sobą nierozerwalnie > związane. To jest niesłychanie łatwo - widząc cudzą biedę - pomagać, > oczywiście nie ze swojej kieszeni. Już pisałem- nie wyjeżdżaj mi tu z ideologią, kiedy nie znasz całości sprawy. A część sprawy zahacza o to, czym my się zajmujemy w referacie. Nie, nie przyznajemy praw do lokalu, ale ta sprawa jest nieco szersza. > Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie > fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. > Jednak lord Acton miał świętą rację. I zastanówmy się, jak możemy jej pomóc w zakresie, w którym sprawa podpada pod nasz referat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak łatwo się pryncypialnie pisze w usenecie. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 29 Nov 2006 00:53
Date: Wed, 29 Nov 2006 00:53
15 lines
1657 bytes
1657 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): >> Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie >> fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. >> Jednak lord Acton miał świętą rację. > > I zastanówmy się, jak możemy jej pomóc w zakresie, w którym sprawa > podpada pod nasz referat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak łatwo > się pryncypialnie pisze w usenecie. A tak łatwo pomaga się innym, gdy siedzi się na urzędzie. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 06:54
Date: Thu, 30 Nov 2006 06:54
42 lines
2773 bytes
2773 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> A nie możesz tak od razu zamiast tych wszystkich "moich pracowników", >> "bubków od podatków" itd? > > Coś Ty się tak uczepiła tych moich pracowników? Rozumiem jeszcze, gdybym > _mówił_ to jakimś pogradliwym tonem, gdybym _wyrazem_twarzy_ dał do > zrozumienia, że ja pan, a oni sługi. Ale Ty na podstawie tekstu pisanego > imputujesz mi coś, co miejsca nie ma. Ja się uczepiłam? Ja tylko sprostowałam formalnie. A tak w ogóle to sorry ale "bubka" za cholerę nie idzie zinterpretować neutralnie to raz, a dwa że nie wymagaj żeby wszyscy interpretowali tekst zgodnie z Twoją intencją. Masz pretensje że się czepiam ale wybacz najczęściej to ja jestem po stronie barykady tego "bubka" i za moje podatki zostaję przez urzędników od wielu lat zwyczajnie okradana. I to z najbardziej świętego prawa - własności. Mogę reagować uczuleniem na takie określenia? Bo ja też im przypominam z czego oni żyją... ATSD jeszcze niedawno sam psioczyłeś na system. Teraz "bubek"... Ja jestem tylko konsekwentna. >> Sorry ale noblesse oblige i teraz się nie dziw że nowy image Szarańca >> mi nie do końca odpowiada. Nadal mam za wysokie zdanie o Twojej >> inteligencji zeby tak łatwo olać to co ostatnio widzę. Na życzenie >> oczywiście da się to zmienić ale nie wiem czy to jednak najlepsza >> opcja... > > A co ostatnio widzisz? Tak szczerze. Bo mnie szczerze wkurwia to, że > ludzie, nie mając pojęcia co robię, jak wygląda moja praca i to, co > zastałem, piszą dydrymały. Nie, nie chodzi mi o Ciebie. J.w. z tym że większość uwag jest czysto formalna. Sam natychmiast reagujesz agresją i kółko się zamyka. -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:16
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:16
18 lines
1831 bytes
1831 bytes
Tomasz Radko wrote: > Radomir Szaraniec napisał(a): > >>> Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie >>> fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. >>> Jednak lord Acton miał świętą rację. >> >> I zastanówmy się, jak możemy jej pomóc w zakresie, w którym sprawa >> podpada pod nasz referat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak >> łatwo się pryncypialnie pisze w usenecie. > > A tak łatwo pomaga się innym, gdy siedzi się na urzędzie. Te, ale tak na logikę to skoro system już jest jaki jest to moze lepiej w tą stronę niż mają dalej grabić tylko do siebie, nie? -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:22
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:22
10 lines
1369 bytes
1369 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Już pisałem- nie wyjeżdżaj mi tu z ideologią, kiedy nie znasz całości > sprawy. A to wolnośc wyrażenia właśnego zdania ostatnio znieśli? Bo moze ja czegoś nie wiem... -- Dzika - wbrew pozorom wcale nie złośliwie.
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:24
Date: Thu, 30 Nov 2006 07:24
14 lines
1573 bytes
1573 bytes
Tomasz Radko wrote: > Radomir Szaraniec napisał(a): >> Jak chcesz wiedzieć, to na spłatę długu, którym obciążone jest >> mieszkanie, składały się np. dzieciaki ze szkoły, do której chodzi >> dziewczyna. Na nowe mieszkanie, niestety, nie starczy. > > Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie > fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. No nie, sorry i co? A mieszkanko wtedy lekką ręką urzędnikom? -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 11:28
Date: Thu, 30 Nov 2006 11:28
24 lines
2128 bytes
2128 bytes
Dzika napisał(a): > Tomasz Radko wrote: >> Radomir Szaraniec napisał(a): >> >>>> Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie >>>> fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. >>>> Jednak lord Acton miał świętą rację. >>> >>> I zastanówmy się, jak możemy jej pomóc w zakresie, w którym sprawa >>> podpada pod nasz referat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak >>> łatwo się pryncypialnie pisze w usenecie. >> >> A tak łatwo pomaga się innym, gdy siedzi się na urzędzie. > > Te, ale tak na logikę to skoro system już jest jaki jest to moze lepiej > w tą stronę niż mają dalej grabić tylko do siebie, nie? Nie. Jest mi zupełnie obojętne, kto odnosi korzyści: urzędnik, czy inny poddany Jego Urzędniczej Mości. Nie podoba mi się uspakajanie sumienia na cudzy koszt i już. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 11:33
Date: Thu, 30 Nov 2006 11:33
32 lines
2616 bytes
2616 bytes
Dzika napisał(a): > Tomasz Radko wrote: >> Radomir Szaraniec napisał(a): > >>> Jak chcesz wiedzieć, to na spłatę długu, którym obciążone jest >>> mieszkanie, składały się np. dzieciaki ze szkoły, do której chodzi >>> dziewczyna. Na nowe mieszkanie, niestety, nie starczy. >> >> Świetnie. To się zrzućcie z pensji, uruchomcie znajomych, załóżcie >> fundację. Wynajmijcie dziewczynie pokój w jednym z waszych mieszkań. > > No nie, sorry i co? A mieszkanko wtedy lekką ręką urzędnikom? W ogólności miasto nie powinno mieć żadnej własności. Wszystko powinno pójść na licytacji. Ale tak nie jest. Załóżmy więc, że miasto ma np. mieszkania. Przydziela je wg jakichś tam kryteriów. Jeżeli obejdziemy system (bo nas los sierotki wzruszył) to ktoś inny, _być_ _może_ bardziej potrzebujący i bardziej zasługujący, tego mieszkania nie dostanie. BTW tego typu przypadki (a jeszcze drastyczniej wygląda to w szpitalach, gdzie przy ograniczonych środkach lekarze muszą podejmowac decyzje komu dadzą sznsę przeżycia, a komu nie) pięknie pokazują dlaczego należy wszystko oprzeć o prosty mechanizm cenowy. Mieszkanie/operacja kosztuje tyle i tyle. Płacisz, masz. Nie płacisz, nie masz. Zero dwuznaczności. Uważasz, że należy pomóc komuś, kogo nie stać, pomagasz z własnej kieszeni. Ja wiem, extremizm i wyjeżdżanie z ideologią. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:06
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:06
12 lines
1765 bytes
1765 bytes
> BTW tego typu przypadki (a jeszcze drastyczniej wygląda to w szpitalach, > gdzie przy ograniczonych środkach lekarze muszą podejmowac decyzje komu > dadzą sznsę przeżycia, a komu nie) pięknie pokazują dlaczego należy > wszystko oprzeć o prosty mechanizm cenowy. Mieszkanie/operacja kosztuje > tyle i tyle. Płacisz, masz. Nie płacisz, nie masz. Zero dwuznaczności. > Uważasz, że należy pomóc komuś, kogo nie stać, pomagasz z własnej > kieszeni. Ja wiem, extremizm i wyjeżdżanie z ideologią. Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi się to jakoś mało humanitarne... -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:20
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:20
10 lines
1515 bytes
1515 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >> się to jakoś mało humanitarne... > > Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:26
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:26
17 lines
2047 bytes
2047 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): >> BTW tego typu przypadki (a jeszcze drastyczniej wygląda to w szpitalach, >> gdzie przy ograniczonych środkach lekarze muszą podejmowac decyzje komu >> dadzą sznsę przeżycia, a komu nie) pięknie pokazują dlaczego należy >> wszystko oprzeć o prosty mechanizm cenowy. Mieszkanie/operacja kosztuje >> tyle i tyle. Płacisz, masz. Nie płacisz, nie masz. Zero dwuznaczności. >> Uważasz, że należy pomóc komuś, kogo nie stać, pomagasz z własnej >> kieszeni. Ja wiem, extremizm i wyjeżdżanie z ideologią. > > Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi > się to jakoś mało humanitarne... Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:32
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:32
14 lines
1757 bytes
1757 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > >>> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >>> się to jakoś mało humanitarne... >> Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. > > Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? Ależ wręcz przeciwnie. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:39
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:39
15 lines
1772 bytes
1772 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > Bartosz Marganiec napisał(a): >> Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> >>>> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >>>> się to jakoś mało humanitarne... >>> Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. >> >> Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? > > Ależ wręcz przeciwnie. To dlaczego należy je wyłączać? -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:48
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:48
18 lines
2002 bytes
2002 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> Bartosz Marganiec napisał(a): >>> Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>> >>>>> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >>>>> się to jakoś mało humanitarne... >>>> Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. >>> Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? >> Ależ wręcz przeciwnie. > > To dlaczego należy je wyłączać? Bo człowiek to istota racjonalna. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:51
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:51
20 lines
2120 bytes
2120 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > Bartosz Marganiec napisał(a): >> Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>> Bartosz Marganiec napisał(a): >>>> Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>>> >>>>>> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >>>>>> się to jakoś mało humanitarne... >>>>> Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. >>>> Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? >>> Ależ wręcz przeciwnie. >> >> To dlaczego należy je wyłączać? > > Bo człowiek to istota racjonalna. Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. Chłodną logikę mają tylko maszyny. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: meeko
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:59
Date: Thu, 30 Nov 2006 13:59
9 lines
1737 bytes
1737 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. > Chłodną logikę mają tylko maszyny. ... i Tomasz ;) -- m.
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:13
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:13
25 lines
2525 bytes
2525 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. >> Chłodną logikę mają tylko maszyny. > > Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, Mają - taką, jaką im ludzie zaprogramują. > które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli > jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - > uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku > temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się > uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że > podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny > pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. Żadna skrajność nie jest dobra. Ani zbytnie rozemocjonowanie się, ani zbytni racjonalizm. Racjonalnie rzecz biorąc, po co nam ludzie po przekroczeniu wieku emerytalnego? Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest straszne. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:16
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:16
25 lines
2618 bytes
2618 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): >>>>>>> Ja się niby zgadzam z tym, co piszesz, ale jak to czytam, to wydaje mi >>>>>>> się to jakoś mało humanitarne... >>>>>> Prawda? I dlatego w dyskusjach o rzeczach ważnych należy wyłączać emocje. >>>>> Uważasz, że emocje nie są ważną rzeczą? >>>> Ależ wręcz przeciwnie. >>> To dlaczego należy je wyłączać? >> Bo człowiek to istota racjonalna. > > Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. > Chłodną logikę mają tylko maszyny. Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:20
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:20
39 lines
3183 bytes
3183 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>>> Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. >>>> Chłodną logikę mają tylko maszyny. >>> Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, >> >> Mają - taką, jaką im ludzie zaprogramują. > > Maszyny mają program, ale nie mają logiki. A logika to niby co jest? Kwantyfikatory, spójniki logiczne, zdania logiczne i określona składnia. Nic innego, jak program. >>> które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli >>> jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - >>> uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku >>> temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się >>> uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że >>> podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny >>> pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. >> >> Żadna skrajność nie jest dobra. Ani zbytnie rozemocjonowanie się, ani >> zbytni racjonalizm. Racjonalnie rzecz biorąc, po co nam ludzie po >> przekroczeniu wieku emerytalnego? > > Co to ma wspólnego z emocjami? Kwestia przyjętego systemu wartości. Właśnie nie ma NIC wspólnego z emocjami. Prawda, że przerażające? A system wartości jak byś wybierał? Też racjonalnie? >> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >> straszne. > > E tam. Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:23
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:23
33 lines
2872 bytes
2872 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > >>> Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. >>> Chłodną logikę mają tylko maszyny. >> Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, > > Mają - taką, jaką im ludzie zaprogramują. Maszyny mają program, ale nie mają logiki. >> które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli >> jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - >> uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku >> temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się >> uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że >> podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny >> pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. > > Żadna skrajność nie jest dobra. Ani zbytnie rozemocjonowanie się, ani > zbytni racjonalizm. Racjonalnie rzecz biorąc, po co nam ludzie po > przekroczeniu wieku emerytalnego? Co to ma wspólnego z emocjami? Kwestia przyjętego systemu wartości. > Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest > straszne. E tam. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:44
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:44
45 lines
3614 bytes
3614 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > >>>>> Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. >>>>> Chłodną logikę mają tylko maszyny. >>>> Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, >>> Mają - taką, jaką im ludzie zaprogramują. >> Maszyny mają program, ale nie mają logiki. > > A logika to niby co jest? Kwantyfikatory, spójniki logiczne, zdania > logiczne i określona składnia. Nic innego, jak program. Nie. >>>> które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli >>>> jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - >>>> uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku >>>> temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się >>>> uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że >>>> podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny >>>> pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. >>> Żadna skrajność nie jest dobra. Ani zbytnie rozemocjonowanie się, ani >>> zbytni racjonalizm. Racjonalnie rzecz biorąc, po co nam ludzie po >>> przekroczeniu wieku emerytalnego? >> Co to ma wspólnego z emocjami? Kwestia przyjętego systemu wartości. > > Właśnie nie ma NIC wspólnego z emocjami. Prawda, że przerażające? A > system wartości jak byś wybierał? Też racjonalnie? A jak inaczej? >>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>> straszne. >> E tam. > > Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można > poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie jest. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:44
Date: Thu, 30 Nov 2006 14:44
51 lines
3843 bytes
3843 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > Bartosz Marganiec napisał(a): >> Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> >>>>>> Nie byłbym tego taki pewien. Nawet za racjonalnością kryją się emocje. >>>>>> Chłodną logikę mają tylko maszyny. >>>>> Maszyny nie mają żadnej logiki. A ludzie? Cóż, gdy rozpatrują sprawy, >>>> Mają - taką, jaką im ludzie zaprogramują. >>> Maszyny mają program, ale nie mają logiki. >> >> A logika to niby co jest? Kwantyfikatory, spójniki logiczne, zdania >> logiczne i określona składnia. Nic innego, jak program. > > Nie. Aha. Bo tak? >>>>> które mają wpływ na ich własne życie - ich cyrk, ich małpy. Jeżeli >>>>> jednak decydują o kwestiach mających kolosalne znaczenie dla bliźnich - >>>>> uczucia muszą iść precz. I tak pojawia się problem opisany półtora wieku >>>>> temu przez Bastiata, a co by dopiero było, gdybyśmy kierowali się >>>>> uczuciami, strach pomyśleć. Przecież emocje podpowiadają, że >>>>> podniesienie płacy minimalnej do np. 2 tysięcy dolarów to świetny >>>>> pomysł, bo za 800 zł wyżyć się nie da. >>>> Żadna skrajność nie jest dobra. Ani zbytnie rozemocjonowanie się, ani >>>> zbytni racjonalizm. Racjonalnie rzecz biorąc, po co nam ludzie po >>>> przekroczeniu wieku emerytalnego? >>> Co to ma wspólnego z emocjami? Kwestia przyjętego systemu wartości. >> >> Właśnie nie ma NIC wspólnego z emocjami. Prawda, że przerażające? A >> system wartości jak byś wybierał? Też racjonalnie? > > A jak inaczej? No to czy w Twoim racjonalnym systemie wartości warto, czy może powinienem napisać - opłaca się, utrzymywać ludzi w wieku emerytalnym? >>>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>>> straszne. >>> E tam. >> >> Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można >> poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> > > Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie > wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie > jest. Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:06
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:06
47 lines
3723 bytes
3723 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): >>>> Maszyny mają program, ale nie mają logiki. >>> A logika to niby co jest? Kwantyfikatory, spójniki logiczne, zdania >>> logiczne i określona składnia. Nic innego, jak program. >> Nie. > > Aha. Bo tak? Bo tak mi podpowiadają emocje. ICMTZ? >>>> Co to ma wspólnego z emocjami? Kwestia przyjętego systemu wartości. >>> Właśnie nie ma NIC wspólnego z emocjami. Prawda, że przerażające? A >>> system wartości jak byś wybierał? Też racjonalnie? >> A jak inaczej? > > No to czy w Twoim racjonalnym systemie wartości warto, czy może > powinienem napisać - opłaca się, utrzymywać ludzi w wieku emerytalnym? A co to ma wspólnego z opłacalnością? Czemu zakładasz, że racjonalnośc wymusza prymitywny merkantylizm? Zresztą, żebyś się nie zdziwił: ewolucyjnie utrzymywanie ludzi starych było jak najbardziej opłacalne. Natomiast obecnie jest opłacalne poszanowanie zasady nienaruszalności własności prywatnej, a więc w szczególności... Aaaa, czekaj, skąd Ty bierzesz pogląd, że ludzie w wieku emerytalnym nie mogą utrzymywać się sami? W normalnym ustorju żyją z oszczędności. Ponieważ obecnym emerytom państwo kradło 1/3 zarobków obiecując na starość emerytury - należy tego dotrzymać. >>>>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>>>> straszne. >>>> E tam. >>> Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można >>> poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> >> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >> jest. > > Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:21
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:21
39 lines
3562 bytes
3562 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >> No to czy w Twoim racjonalnym systemie wartości warto, czy może >> powinienem napisać - opłaca się, utrzymywać ludzi w wieku emerytalnym? > > A co to ma wspólnego z opłacalnością? Czemu zakładasz, że racjonalnośc > wymusza prymitywny merkantylizm? Zresztą, żebyś się nie zdziwił: > ewolucyjnie utrzymywanie ludzi starych było jak najbardziej opłacalne. > Natomiast obecnie jest opłacalne poszanowanie zasady nienaruszalności > własności prywatnej, a więc w szczególności... Aaaa, czekaj, skąd Ty > bierzesz pogląd, że ludzie w wieku emerytalnym nie mogą utrzymywać się > sami? W normalnym ustorju żyją z oszczędności. Ponieważ obecnym emerytom > państwo kradło 1/3 zarobków obiecując na starość emerytury - należy tego > dotrzymać. Ale ja nie o tym. Czy opłaca się, by ludzie starzy w ogóle żyli? Po co? Konsumują tylko. >>>>>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>>>>> straszne. >>>>> E tam. >>>> Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można >>>> poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> >>> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >>> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >>> jest. >> >> Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. > > A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy > emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to > drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. Na podstawie emocji. Człowiek to nie jest coś takiego jak dwa plus dwa równa się cztery. Logikę można stosować do wszystkiego, ale ja bym jej nie stosował do tak fundamentalnych rzeczy jak życie ludzkie. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:31
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:31
49 lines
4123 bytes
4123 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: > >>> No to czy w Twoim racjonalnym systemie wartości warto, czy może >>> powinienem napisać - opłaca się, utrzymywać ludzi w wieku emerytalnym? >> A co to ma wspólnego z opłacalnością? Czemu zakładasz, że racjonalnośc >> wymusza prymitywny merkantylizm? Zresztą, żebyś się nie zdziwił: >> ewolucyjnie utrzymywanie ludzi starych było jak najbardziej opłacalne. >> Natomiast obecnie jest opłacalne poszanowanie zasady nienaruszalności >> własności prywatnej, a więc w szczególności... Aaaa, czekaj, skąd Ty >> bierzesz pogląd, że ludzie w wieku emerytalnym nie mogą utrzymywać się >> sami? W normalnym ustorju żyją z oszczędności. Ponieważ obecnym emerytom >> państwo kradło 1/3 zarobków obiecując na starość emerytury - należy tego >> dotrzymać. > > Ale ja nie o tym. Czy opłaca się, by ludzie starzy w ogóle żyli? Po co? > Konsumują tylko. A co mnie obchodzi, co jest opłacalne? >>>>>>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>>>>>> straszne. >>>>>> E tam. >>>>> Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można >>>>> poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> >>>> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >>>> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >>>> jest. >>> Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. >> A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy >> emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to >> drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. > > Na podstawie emocji. Człowiek to nie jest coś takiego jak dwa plus dwa > równa się cztery. Logikę można stosować do wszystkiego, ale ja bym jej > nie stosował do tak fundamentalnych rzeczy jak życie ludzkie. No to nie stosuj. Ale nie chciałbys chyba, aby urzędnik podejmował deczyje na podstawie emocyj. Np. pani spowodowała wypadek samochodowy, ale sąd uznaje, że winny jesteś Ty. Dlaczego? Bo pani wzruszyła Wysoki Sąd swoimi łzami. pzdr TRad pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:37
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:37
46 lines
4107 bytes
4107 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>> A co to ma wspólnego z opłacalnością? Czemu zakładasz, że racjonalnośc >>> wymusza prymitywny merkantylizm? Zresztą, żebyś się nie zdziwił: >>> ewolucyjnie utrzymywanie ludzi starych było jak najbardziej opłacalne. >>> Natomiast obecnie jest opłacalne poszanowanie zasady nienaruszalności >>> własności prywatnej, a więc w szczególności... Aaaa, czekaj, skąd Ty >>> bierzesz pogląd, że ludzie w wieku emerytalnym nie mogą utrzymywać się >>> sami? W normalnym ustorju żyją z oszczędności. Ponieważ obecnym emerytom >>> państwo kradło 1/3 zarobków obiecując na starość emerytury - należy tego >>> dotrzymać. >> >> Ale ja nie o tym. Czy opłaca się, by ludzie starzy w ogóle żyli? Po co? >> Konsumują tylko. > > A co mnie obchodzi, co jest opłacalne? Powinno Cię obchodzić. Jeśli jesteś racjonalny, robisz i popierasz rzeczy, które Ci się opłacają z punktu widzenia logiki. >>>>>>>> Świat rządzony z chłodną logiką i racjonalnością - TO dopiero jest >>>>>>>> straszne. >>>>>>> E tam. >>>>>> Znaczy nie pogadamy? Szkoda, bo myślałem, że wreszcie będzie można >>>>>> poczytać coś, co nie dotyczy bezpośrednio polityki ;> >>>>> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >>>>> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >>>>> jest. >>>> Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. >>> A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy >>> emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to >>> drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. >> >> Na podstawie emocji. Człowiek to nie jest coś takiego jak dwa plus dwa >> równa się cztery. Logikę można stosować do wszystkiego, ale ja bym jej >> nie stosował do tak fundamentalnych rzeczy jak życie ludzkie. > > No to nie stosuj. Ale nie chciałbys chyba, aby urzędnik podejmował > deczyje na podstawie emocyj. Np. pani spowodowała wypadek samochodowy, > ale sąd uznaje, że winny jesteś Ty. Dlaczego? Bo pani wzruszyła Wysoki > Sąd swoimi łzami. Oczywiście, że bym nie chciał. Jak już mówiłem - żadna skrajność nie jest dobra. Ale proces o wypadek samochodowy to nie jest rzecz fundamentalna. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:49
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:49
36 lines
3505 bytes
3505 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): >>> Ale ja nie o tym. Czy opłaca się, by ludzie starzy w ogóle żyli? Po co? >>> Konsumują tylko. >> A co mnie obchodzi, co jest opłacalne? > > Powinno Cię obchodzić. Jeśli jesteś racjonalny, robisz i popierasz rzeczy, > które Ci się opłacają z punktu widzenia logiki. Nic bardziej błędnego. Przede wszystkim: co ma opłacalność wspólnego z logiką? Przecież można zbudować wewnętrznie spójny, doskonale logiczny system z naczelnym kryterium nieopłacalności. >>>>>> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >>>>>> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >>>>>> jest. >>>>> Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. >>>> A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy >>>> emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to >>>> drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. >>> Na podstawie emocji. Człowiek to nie jest coś takiego jak dwa plus dwa >>> równa się cztery. Logikę można stosować do wszystkiego, ale ja bym jej >>> nie stosował do tak fundamentalnych rzeczy jak życie ludzkie. >> No to nie stosuj. Ale nie chciałbys chyba, aby urzędnik podejmował >> deczyje na podstawie emocyj. Np. pani spowodowała wypadek samochodowy, >> ale sąd uznaje, że winny jesteś Ty. Dlaczego? Bo pani wzruszyła Wysoki >> Sąd swoimi łzami. > > Oczywiście, że bym nie chciał. Jak już mówiłem - żadna skrajność nie jest > dobra. Ale proces o wypadek samochodowy to nie jest rzecz fundamentalna. Praworządność to rzecz fundamentalna. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:59
Date: Thu, 30 Nov 2006 15:59
39 lines
3699 bytes
3699 bytes
Dnia 30.11.2006 Tomasz Radko <trad@interia.pl> napisał/a: >>>> Ale ja nie o tym. Czy opłaca się, by ludzie starzy w ogóle żyli? Po co? >>>> Konsumują tylko. >>> A co mnie obchodzi, co jest opłacalne? >> >> Powinno Cię obchodzić. Jeśli jesteś racjonalny, robisz i popierasz rzeczy, >> które Ci się opłacają z punktu widzenia logiki. > > Nic bardziej błędnego. Przede wszystkim: co ma opłacalność wspólnego z > logiką? Przecież można zbudować wewnętrznie spójny, doskonale logiczny > system z naczelnym kryterium nieopłacalności. To zbuduj i mi pokaż, bo coś wierzyć mi się nie chce. >>>>>>> Rozjeżdżamy się na poziomie aksjomatyki. Ja Ci napiszę, że z X logicznie >>>>>>> wynika Y, a Ty odpowiesz, że czujesz całym swoim jestestwem, że tak nie >>>>>>> jest. >>>>>> Nie, ja odpowiem, że do nie wszystkiego można stosować logikę. >>>>> A jak ocenisz do czego należy, a do czego nie? Na podstawie logiki - czy >>>>> emocji? Jeżeli to pierwsze, to jednak stosujesz logikę, jeżeli to >>>>> drugie, to po prostu logiki nie stosujesz. >>>> Na podstawie emocji. Człowiek to nie jest coś takiego jak dwa plus dwa >>>> równa się cztery. Logikę można stosować do wszystkiego, ale ja bym jej >>>> nie stosował do tak fundamentalnych rzeczy jak życie ludzkie. >>> No to nie stosuj. Ale nie chciałbys chyba, aby urzędnik podejmował >>> deczyje na podstawie emocyj. Np. pani spowodowała wypadek samochodowy, >>> ale sąd uznaje, że winny jesteś Ty. Dlaczego? Bo pani wzruszyła Wysoki >>> Sąd swoimi łzami. >> >> Oczywiście, że bym nie chciał. Jak już mówiłem - żadna skrajność nie jest >> dobra. Ale proces o wypadek samochodowy to nie jest rzecz fundamentalna. > > Praworządność to rzecz fundamentalna. Mówiąc o fundamentalnych rzeczach, mówiłem o życiu ludzkim. Owszem, praworządność jest ważna, ale są rzeczy o wyższym priorytecie. -- Bartosz Marganiec
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 19:16
Date: Thu, 30 Nov 2006 19:16
14 lines
1627 bytes
1627 bytes
Tomasz Radko wrote: > Dzika napisał(a): >> Te, ale tak na logikę to skoro system już jest jaki jest to moze >> lepiej w tą stronę niż mają dalej grabić tylko do siebie, nie? > > Nie. Jest mi zupełnie obojętne, kto odnosi korzyści: urzędnik, czy inny > poddany Jego Urzędniczej Mości. A mi nie. Skoro już inaczej się nie da to wolę chociaż gram etyki zamiast prawa dżungli. -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:36
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:36
10 lines
1567 bytes
1567 bytes
Dzika napisała: > A to wolnośc wyrażenia właśnego zdania ostatnio znieśli? > Bo moze ja czegoś nie wiem... O ile wiem- nie. Natomiast to tak, jakbym dyskutował z moją żoną o polimerach. Słyszałem piąte przez dziesiąte, a ona w tym siedzi. Mogę mieć swoje zdanie, ale jak ma się ono do rzeczywistości... rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:36
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:36
7 lines
1380 bytes
1380 bytes
Tomasz Radko napisał: > A tak łatwo pomaga się innym, gdy siedzi się na urzędzie. Jeśli przepisy przewidują taką pomoc, to owszem. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:47
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:47
14 lines
1603 bytes
1603 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> A to wolnośc wyrażenia właśnego zdania ostatnio znieśli? >> Bo moze ja czegoś nie wiem... > > O ile wiem- nie. Natomiast to tak, jakbym dyskutował z moją żoną o > polimerach. Słyszałem piąte przez dziesiąte, a ona w tym siedzi. Mogę > mieć swoje zdanie, ale jak ma się ono do rzeczywistości... To może lepiej niech wytlumaczy zamiast zabraniać? -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:47
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:47
39 lines
2644 bytes
2644 bytes
Dzika napisała: > Ja się uczepiłam? Ja tylko sprostowałam formalnie. Przepraszam, ale co sprostowałaś formalnie? Że to, co ja napisałem neutralnie [ "moi pracownicy" ], Ty zinterpretowałaś jako coś pretensjonalnego? > A tak w ogóle to sorry ale "bubka" za cholerę nie idzie zinterpretować > neutralnie to raz, a dwa że nie wymagaj żeby wszyscy interpretowali > tekst zgodnie z Twoją intencją. Bo bubek neutralny nie jest. I interpretacja bubka jest jednoznaczna. Mi chodzi o inny tekst. > Masz pretensje że się czepiam ale wybacz najczęściej to ja jestem po > stronie barykady tego "bubka" i za moje podatki zostaję przez urzędników > od wielu lat zwyczajnie okradana. Więc czepiaj się tych, którzy Cię okradają. Co urzednicy w Krakowie mają do gruntów w Warszawie? Serio pytam. > ATSD jeszcze niedawno sam psioczyłeś na system. Teraz "bubek"... > Ja jestem tylko konsekwentna. Ja proszę o konkretne zarzuty pod moim adresem. Wtedy podyskutujemy rzeczowo. Jesli ktoś zarzuca, że się pasę za jego podatki, to zapraszam do siebie, na jeden dzień obserwacji. I przekonania się, jak wygląda moje nicnierobienie za pieniądze podatników. > J.w. z tym że większość uwag jest czysto formalna. > Sam natychmiast reagujesz agresją i kółko się zamyka. Nie natychmiast. Reaguję naturalnie, jak każdy człowiek, który próbuje jakoś ogarnąć burdel, który zastał, kiedy mu mówią, że przyszedłem się obijać za cudzą kasę. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:53
Date: Thu, 30 Nov 2006 20:53
61 lines
3045 bytes
3045 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> Ja się uczepiłam? Ja tylko sprostowałam formalnie. > > Przepraszam, ale co sprostowałaś formalnie? Że to, co ja napisałem > neutralnie [ "moi pracownicy" ], Ty zinterpretowałaś jako coś > pretensjonalnego? Sprostowałam formalnie że pracodawcą jeszcze nie zostałeś. Spocznij. >> A tak w ogóle to sorry ale "bubka" za cholerę nie idzie zinterpretować >> neutralnie to raz, a dwa że nie wymagaj żeby wszyscy interpretowali >> tekst zgodnie z Twoją intencją. > > Bo bubek neutralny nie jest. I interpretacja bubka jest jednoznaczna. Mi > chodzi o inny tekst. A tak wiem, widzę. >> Masz pretensje że się czepiam ale wybacz najczęściej to ja jestem po >> stronie barykady tego "bubka" i za moje podatki zostaję przez >> urzędników od wielu lat zwyczajnie okradana. > > Więc czepiaj się tych, którzy Cię okradają. Co urzednicy w Krakowie mają > do gruntów w Warszawie? Serio pytam. System? W masie jednak się jakby nie sprawdza... >> ATSD jeszcze niedawno sam psioczyłeś na system. Teraz "bubek"... >> Ja jestem tylko konsekwentna. > > Ja proszę o konkretne zarzuty pod moim adresem. Wtedy podyskutujemy > rzeczowo. Jesli ktoś zarzuca, że się pasę za jego podatki, to zapraszam > do siebie, na jeden dzień obserwacji. I przekonania się, jak wygląda > moje nicnierobienie za pieniądze podatników. Nikt nie mówił o ilości pracy tylko o źródle dochodów. >> J.w. z tym że większość uwag jest czysto formalna. >> Sam natychmiast reagujesz agresją i kółko się zamyka. > > Nie natychmiast. Reaguję naturalnie, jak każdy człowiek, który próbuje > jakoś ogarnąć burdel, który zastał, kiedy mu mówią, że przyszedłem się > obijać za cudzą kasę. Już Ci mówiłam: wszystko ma swoją cenę. Wiedziałeś na co się porywasz. Chciałeś być Wallenrood to giń jak mężczyzna. -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 30 Nov 2006 21:18
Date: Thu, 30 Nov 2006 21:18
12 lines
1685 bytes
1685 bytes
Dzika napisała: > To może lepiej niech wytlumaczy zamiast zabraniać? Żona nie zabrania mi mówić o polimerach, o których nie mam bladego pojęcia. Ona sama w polimerach siedzi już drugi rok, żeby mieć pojęcie o czym mówi pewnie musiałbym poświęcić podobną ilość czasu i przeczytać podobną ilość literatury, co ona. Mam nadzieję, że aluzja zrozumiała. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 30 Nov 2006 21:30
Date: Thu, 30 Nov 2006 21:30
28 lines
2347 bytes
2347 bytes
Dzika napisała: > Sprostowałam formalnie że pracodawcą jeszcze nie zostałeś. > Spocznij. Więc dlaczego potem te rady o uważaniu z takim podejściem? Z jakim, skoro Ty tylko w kwestii formalnej? Swoją drogą oni mówią do mnie "szefie". > System? W masie jednak się jakby nie sprawdza... Ja jednak wolę konkrety. Opisywałaś konkretną sprawę i konkretne "działania" konkretnych urzędników. Jak to ma się do mnie? > Nikt nie mówił o ilości pracy tylko o źródle dochodów. Źródłem dochodów jest umowa o pracę. Tak podatkowo. Jak chodzi o pochodzenie pieniędzy- z budżetu miasta. Do budżetu miasta wpływają pieniądze nie tylko z podatków, bo i pieniądze z zarządu majątkiem [ tym się zajmuje właśnie jednostka budżetowa, w której pracuję ]. > Już Ci mówiłam: wszystko ma swoją cenę. Wiedziałeś na co się porywasz. > Chciałeś być Wallenrood to giń jak mężczyzna. Miło widzieć, że mieszasz dwie sprawy. Bo Wallenrodem to ja w kwestii wewnętrznej organizacji pracy jestem. Natomiast jak chodzi o jakąś zewnętrzną krytykę i wytykanie, za czyje robię, to ja proszę o konkrety. rmszar
Re: Małe podsumowanie
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 01 Dec 2006 15:37
Date: Fri, 01 Dec 2006 15:37
24 lines
2950 bytes
2950 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): >>>> Powymądrzać to ja się mogę w kilku innych miejscach tyż. Jaką korzyść >>>> daje mi robienie tego na szczypiorze, gdzie publiczność jest mniejsza? >>> Ja mam Ci szukać przyczyny, dla której tu siedzisz? >> Skoro to Ty twierdzisz, że mam z tego powodu jakąs korzyść, to mi ją, >> proszę, wskaż. Ja twierdzę, że ludzkie działania nie zawsze spowodowane >> są poszukiwaniem krozyści, trudno więc, abym miał szukać czegoś, co, wg >> mnie, nie istnieje. > > Jak już stwierdziłeś, nie znam Ciebie i nie wiem, czym możesz się > kierować. Może jest to chęć podtrzymywania znajomości - wtedy pisząc tu > masz taką korzyść - utrzymujesz z nami kontakt. Albo może chcesz sobie > jakoś zająć czas - wtedy również masz korzyść. Czy świadomą, czy > nieświadomą, to inna sprawa. Cokolwiek robimy - robimy w jakimś celu, > nie ot tak. Oczywiście jest to korzyść czysto subiektywna. Owszem, zazwyczaj (bo też nie zawsze) to, co robimy, robimy w jakimś celu. Nie jest to jednak tożsame z robieniem czegoś z zamiarem osiągnięcia korzyści. pzdr TRad
Re: Małe podsumowanie
Author: Dzika
Date: Thu, 07 Dec 2006 19:16
Date: Thu, 07 Dec 2006 19:16
14 lines
1685 bytes
1685 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> To może lepiej niech wytlumaczy zamiast zabraniać? > > Żona nie zabrania mi mówić o polimerach, o których nie mam bladego > pojęcia. Ona sama w polimerach siedzi już drugi rok, żeby mieć pojęcie o > czym mówi pewnie musiałbym poświęcić podobną ilość czasu i przeczytać > podobną ilość literatury, co ona. A słyszałeś kiedyś o świeżym spojrzeniu? -- Dzika
Re: Małe podsumowanie
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 07 Dec 2006 20:14
Date: Thu, 07 Dec 2006 20:14
9 lines
1618 bytes
1618 bytes
Dzika napisała: > A słyszałeś kiedyś o świeżym spojrzeniu? Tak. Kiedy przychodzi ktoś, kto zna się na rzeczy, ale do tej pory nie brał udziału w badaniach, projekcie, pracha. I rzuca okiem na sprawę, dzieli się swoimi uwagami. rmszar
Page 1 of 3 • 120 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads