Thread View: alt.pl.fan.szczypior
122 messages
122 total messages
Page 1 of 3
Started by Radomir Szaraniec
Mon, 16 Oct 2006 12:15
Page 1 of 3 • 122 total messages
Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:15
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:15
5 lines
991 bytes
991 bytes
Chyba zostanę urzędnikiem samorządowym, bo jak inaczej nazwać kierownika referatu windykacji w jednostce budżetowej gminy. Aha- nie z nadania politycznego. Z konkursu. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 11:52
Date: Mon, 16 Oct 2006 11:52
8 lines
1093 bytes
1093 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Chyba zostanę urzędnikiem samorządowym, bo jak inaczej nazwać kierownika > referatu windykacji w jednostce budżetowej gminy. Aha- nie z nadania > politycznego. Z konkursu. bracie! ;)
Re: Ale jaja...
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:24
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:24
10 lines
1000 bytes
1000 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Aha- nie z nadania > politycznego. Z konkursu. I tej wersji się trzymaj. Nie obrazisz się, jak będziemy na Ciebie mówić Mikuś-bis? ;-P pzdr TRad
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:29
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:29
17 lines
1507 bytes
1507 bytes
meeko napisał: > bracie! Zobaczymy, jak to będzie, bo już podczas rozmowy kwalifikacyjnej zastrzegłem, że konieczna będzie zmiana regulaminu wewnętrznego jednostki, bo jest kolizja między trzema referatami w zakresie windykowania należności. Uzyskałem zapewnienie, że jest to możliwe. Dla mnie to warunek sine qua non mojego kierowania referatem, bo trzeba ograniczyć biurokrację, rozmycie odpowiedzialności no i obieg dokumentów. Poza tym konieczne jest stworzenie bazy danych dłużników, podobno właśnie tworzenie systemu informatycznego jest w toku. Ale będę musiał zrezygnować z pisania na prk. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:32
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:32
15 lines
1060 bytes
1060 bytes
meeko napisał(a): > Radomir Szaraniec napisał(a): >> Chyba zostanę urzędnikiem samorządowym, bo jak inaczej nazwać >> kierownika referatu windykacji w jednostce budżetowej gminy. Aha- nie >> z nadania politycznego. Z konkursu. > > bracie! > > ;) To było już niehumanitarne. ;> -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:42
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:42
8 lines
1035 bytes
1035 bytes
Tomasz Radko napisał: > I tej wersji się trzymaj. Nie obrazisz się, jak będziemy na Ciebie mówić > Mikuś-bis? ;-P Się obrażę. :-P Ja tam idę pracować. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:46
Date: Mon, 16 Oct 2006 12:46
14 lines
1161 bytes
1161 bytes
Tomasz Radko napisał(a): > Radomir Szaraniec napisał(a): >> Aha- nie z nadania politycznego. Z konkursu. > > I tej wersji się trzymaj. Nie obrazisz się, jak będziemy na Ciebie mówić > Mikuś-bis? ;-P A tego nie zabrania Konwencja Genewska? ATSD równowaga w przyrodzie. Akurat jak Mikusia już całkiem nieźle ucywilizowaliśmy. -- Dzika - niech ja w końcu przestanę się śmiać...
Re: Ale jaja...
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:02
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:02
19 lines
1465 bytes
1465 bytes
Dzika napisał(a): > Tomasz Radko napisał(a): >> Radomir Szaraniec napisał(a): >>> Aha- nie z nadania politycznego. Z konkursu. >> >> I tej wersji się trzymaj. Nie obrazisz się, jak będziemy na Ciebie >> mówić Mikuś-bis? ;-P > > A tego nie zabrania Konwencja Genewska? > > ATSD równowaga w przyrodzie. > Akurat jak Mikusia już całkiem nieźle ucywilizowaliśmy. I przychodzi pora cywilizować Radzia (Radku, bez urazy, ale przechodząc na stronę Ciemności musisz się liczyć z kosztami). pzdr TRad
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:03
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:03
16 lines
1217 bytes
1217 bytes
Tomasz Radko napisał(a): > Dzika napisał(a): >> A tego nie zabrania Konwencja Genewska? >> >> ATSD równowaga w przyrodzie. >> Akurat jak Mikusia już całkiem nieźle ucywilizowaliśmy. > > I przychodzi pora cywilizować Radzia (Radku, bez urazy, ale przechodząc > na stronę Ciemności musisz się liczyć z kosztami). I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to budżetówka? -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:04
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:04
12 lines
1188 bytes
1188 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > meeko napisał: > > Ale będę musiał zrezygnować z pisania na prk. albowiem? tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego pytam :) chyba że chodzi o pisanie w godzinach pracy :) -- m.
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:05
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:05
10 lines
1181 bytes
1181 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Tomasz Radko napisał: > >> I tej wersji się trzymaj. Nie obrazisz się, jak będziemy na Ciebie >> mówić Mikuś-bis? ;-P > > > Się obrażę. :-P Ja tam idę pracować. > Się obrażę.:-P Ja tu pracuję :)
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:07
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:07
9 lines
1217 bytes
1217 bytes
Dzika napisał(a): > I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to > budżetówka? ROTFL. znaczy się sugerujesz że rozmowy o ekonomii możemy sobie odpuścić? :D ps.--> dzika: sap sap sap <rotfl>
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:07
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:07
9 lines
1159 bytes
1159 bytes
Dzika napisała: > I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to > budżetówka? Eeeee... kokosów tam się nie dorobię, będę musiał dodatkowo ciągnąć inne sprawy. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:10
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:10
10 lines
1242 bytes
1242 bytes
meeko napisał: > tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego > pytam :) Albowiem jako osoba prywatna to sobie na publicznym prk mogłem pisać co chciałem, ale jako pracownik ZBK pewych rzeczy mi nie wypada pisać. Więc jak mam pisać półgębkiem, to wolę odpuścić. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:12
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:12
14 lines
1417 bytes
1417 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > meeko napisał: > >> tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego >> pytam :) > > > Albowiem jako osoba prywatna to sobie na publicznym prk mogłem pisać co > chciałem, ale jako pracownik ZBK pewych rzeczy mi nie wypada pisać. Więc > jak mam pisać półgębkiem, to wolę odpuścić. odpuszczasz sobie watki ewidentnie kolidujące i już. -- m.
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:16
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:16
14 lines
1206 bytes
1206 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Dzika napisała: > >> I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to >> budżetówka? > > Eeeee... kokosów tam się nie dorobię, będę musiał dodatkowo ciągnąć inne > sprawy. No to po grzyba Ci to? Weź kasę z Unii i lepiej własny biznes załóż. -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:21
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:21
18 lines
1541 bytes
1541 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > meeko napisał: > >> tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego >> pytam :) > > Albowiem jako osoba prywatna to sobie na publicznym prk mogłem pisać co > chciałem, ale jako pracownik ZBK pewych rzeczy mi nie wypada pisać. Więc > jak mam pisać półgębkiem, to wolę odpuścić. Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z którym się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz na markowe a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim statusie. Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. Jakie to szczęście że mnie to ominęło... -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:31
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:31
19 lines
1198 bytes
1198 bytes
meeko napisał(a): > Dzika napisał(a): > >> I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to >> budżetówka? > > ROTFL. > znaczy się sugerujesz że rozmowy o ekonomii możemy sobie odpuścić? :D Raczej to jedyne co Wam zostało. ;> > ps.--> dzika: sap sap sap <rotfl> ;P -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:39
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:39
21 lines
1787 bytes
1787 bytes
Dzika napisał(a): > Radomir Szaraniec napisał(a): >> meeko napisał: >> >>> tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego >>> pytam :) >> >> Albowiem jako osoba prywatna to sobie na publicznym prk mogłem pisać >> co chciałem, ale jako pracownik ZBK pewych rzeczy mi nie wypada pisać. >> Więc jak mam pisać półgębkiem, to wolę odpuścić. > > Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z którym > się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz na markowe > a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim statusie. > Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. No wiesz, szlachta nie może się z pospólstwem zadawać. pzdr TRad
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:48
Date: Mon, 16 Oct 2006 13:48
12 lines
1506 bytes
1506 bytes
Tomasz Radko napisał(a): >> Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z >> którym się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz >> na markowe a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim >> statusie. Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. > No wiesz, szlachta nie może się z pospólstwem zadawać. Radosławie, kiedy przyjeżdżasz w delegację do warszawy? :) -- m.
Re: Ale jaja...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 16 Oct 2006 14:49
Date: Mon, 16 Oct 2006 14:49
16 lines
1385 bytes
1385 bytes
Dnia 16.10.2006 Dzika <dzika@post.pl> napisał/a: > Radomir Szaraniec napisał(a): >> Dzika napisała: >> >>> I jak w tym kraju moze być normalnie jak na grupie już chyba 1/2 to >>> budżetówka? >> >> Eeeee... kokosów tam się nie dorobię, będę musiał dodatkowo ciągnąć inne >> sprawy. > > No to po grzyba Ci to? > Weź kasę z Unii i lepiej własny biznes załóż. Jakby co, służę informacjami, jak to zrobić ;> -- Bartosz Marganiec
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 14:52
Date: Mon, 16 Oct 2006 14:52
9 lines
1271 bytes
1271 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a): > Jakby co, służę informacjami, jak to zrobić ;> Radek, nie bądź żyła, daj Luckowi parę groszy zarobić ;) -- m.
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:28
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:28
18 lines
1966 bytes
1966 bytes
Dzika napisała: > Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z którym > się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz na markowe > a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim statusie. > Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. > Jakie to szczęście że mnie to ominęło... Nie rozumiesz, Dzika. Zresztą widzę, że nikt nie rozumie. Swego czasu przez to, co napisałem na prk, zupełnie dla jaj, mojego brata spotkało trochę nieprzyjemności. Bo jakiś debil nie zrozumiał słowa pisanego, puścił plotę i poszło swoim torem. Czasem się zdarza, że do moich rodziców docierają niesamowicie przepoczwarzone historiue na temat tego, co ja wypisywałem na prk. Nie chcę po prostu doprowadzić do sytuacji, kiedy będę się musiał tłumaczyć, jak i co naprawdę napisałem. Uniknę tego tylko odpuszczając pisanie. Prawda, że proste? rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:28
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:28
7 lines
1044 bytes
1044 bytes
meeko napisał: > Się obrażę.:-P Ja tu pracuję :) To Ty tak twierdzisz... ;P rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:36
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:36
15 lines
1528 bytes
1528 bytes
meeko wrote: > Tomasz Radko napisał(a): >>> Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z >>> którym się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz >>> na markowe a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim >>> statusie. Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. >> No wiesz, szlachta nie może się z pospólstwem zadawać. > > Radosławie, kiedy przyjeżdżasz w delegację do warszawy? :) Delegację? Jak już cały Kraków naprawi to na placówkę! ;> -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:51
Date: Mon, 16 Oct 2006 18:51
37 lines
2591 bytes
2591 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> Jasne. Za chwilę zaczniesz uważniej dobierać słowa, towarzystwo z >> którym się spotykasz wyda Ci się nieodpowiednie, garnitury wymienisz >> na markowe a taki wypad na piwo przestanie się mieścić w Twoim >> statusie. Szczególnie z takimi prostaczkami jak ci ze szczypiora. >> Jakie to szczęście że mnie to ominęło... > > Nie rozumiesz, Dzika. Rozumiem. Lepiej niż Ci się wydaje... Najpierw dla świetego spokoju zaczyna się mówić połowę, później przytakiwać nawet bez przekonania a jeszcze później przekonywać samego siebie bo przecież "i tak niczego nie zmienię". Albo "no przecież jakoś muszę zarabiać". W wypadku przeciwnym zyskuje się etykietkę człowieka przesadnie szczerego albo indywidualisty i trzeba ciut powalczyć z prądem. Nie. Trzeba _bardzo_ powalczyć z prądem... > Zresztą widzę, że nikt nie rozumie. Swego czasu > przez to, co napisałem na prk, zupełnie dla jaj, mojego brata spotkało > trochę nieprzyjemności. Bo jakiś debil nie zrozumiał słowa pisanego, > puścił plotę i poszło swoim torem. Czasem się zdarza, że do moich > rodziców docierają niesamowicie przepoczwarzone historiue na temat tego, > co ja wypisywałem na prk. Nie chcę po prostu doprowadzić do sytuacji, > kiedy będę się musiał tłumaczyć, jak i co naprawdę napisałem. Uniknę > tego tylko odpuszczając pisanie. Prawda, że proste? I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. Duszenie albo rezygnowanie z własnych poglądów z powodów debili jest chore. -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 19:23
Date: Mon, 16 Oct 2006 19:23
7 lines
1239 bytes
1239 bytes
meeko napisał: > Radosławie, kiedy przyjeżdżasz w delegację do warszawy? :) Zapytaj Radosława. :) rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Oct 2006 19:31
Date: Mon, 16 Oct 2006 19:31
31 lines
2628 bytes
2628 bytes
Dzika napisała: > Najpierw dla świetego spokoju zaczyna się mówić połowę, później > przytakiwać nawet bez przekonania a jeszcze później przekonywać samego > siebie bo przecież "i tak niczego nie zmienię". Albo "no przecież jakoś > muszę zarabiać". > W wypadku przeciwnym zyskuje się etykietkę człowieka przesadnie > szczerego albo indywidualisty i trzeba ciut powalczyć z prądem. > Nie. Trzeba _bardzo_ powalczyć z prądem... Wiesz, mi się zawsze wydawało, że jak się zaczyna pełnić funkcje publiczne, to się np. nie komentuje publicznie działań zwierzchnika. Bo po prostu nie wypada. Jak się bardzo działania nie podobają, to się rezygnuje z funkcji i spokój. Jeśli chce się komentować, to się nie podejmuje u niego pracy. Nie ma to nic wspólnego z utratą własnego zdania, tylko z pewymi zasadami. > I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. > Duszenie albo rezygnowanie z własnych poglądów z powodów debili jest chore. Wiedziałem, że mnie nie zrozumiesz. Teraz mi wyjaśnij: skoro wyrażam własne poglądy, to dlaczego mam ukrywać się z nazwiskiem pod jakimś nickiem? Wygłaszam je otwarcie, podpisując swoim nazwiskiem. Bo się tych poglądów nie wstydzę. Według mnie to się nazywa odwaga cywilna. W czym jest lepsze "nie-rezygnowanie z własnych poglądów", kiedy te poglądy podpiusuję Józiek Liczyrzepa? Skąd inni mają wiedzieć, że to poglądy Radomira Szarańca? Niby dlaczego mam stosować półśrodki? rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 16 Oct 2006 21:35
Date: Mon, 16 Oct 2006 21:35
15 lines
1778 bytes
1778 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2006-10-16 15:10: >> tak z ciekawości - bo znam wielu urzedników piszących na prw, dlatego >> pytam :) > Albowiem jako osoba prywatna to sobie na publicznym prk mogłem pisać > co chciałem, ale jako pracownik ZBK pewych rzeczy mi nie wypada pisać. > Więc jak mam pisać półgębkiem, to wolę odpuścić. Anonymous proxy i jedziesz... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Taka dziewczyna, jak już zacznie coś w kierunku faceta uskuteczniać, ] [ to on daje się prowadzić jak cielę na rzeź. ] [ I przeważnie to jest rzeź. (Musk) ]
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 16 Oct 2006 21:42
Date: Mon, 16 Oct 2006 21:42
16 lines
1658 bytes
1658 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-16 20:51: > (ciach...) > I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. ROTFL > Duszenie albo rezygnowanie z własnych poglądów z powodów debili jest > chore. A tu zgoda. -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Dreams have a nasty habit of going bad when you're not looking. ] [ (Max Payne) ]
Re: Ale jaja...
Author: meeko
Date: Mon, 16 Oct 2006 22:44
Date: Mon, 16 Oct 2006 22:44
8 lines
1325 bytes
1325 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > meeko napisał: > >> Radosławie, kiedy przyjeżdżasz w delegację do warszawy? :) > > Zapytaj Radosława. :) szit. jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy :)
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 17 Oct 2006 07:10
Date: Tue, 17 Oct 2006 07:10
7 lines
1071 bytes
1071 bytes
Przemysław Ryk napisał: > Anonymous proxy i jedziesz... :) Ale co to ma do rzeczy? rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Tue, 17 Oct 2006 14:57
Date: Tue, 17 Oct 2006 14:57
34 lines
2342 bytes
2342 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Dzika napisała: > Wiesz, mi się zawsze wydawało, że jak się zaczyna pełnić funkcje > publiczne, to się np. nie komentuje publicznie działań zwierzchnika. Bo > po prostu nie wypada. Jak się bardzo działania nie podobają, to się > rezygnuje z funkcji i spokój. Jeśli chce się komentować, to się nie > podejmuje u niego pracy. Nie ma to nic wspólnego z utratą własnego > zdania, tylko z pewymi zasadami. Hehehe, czyli do tej pory komentowanie wad biurokracji było OK, od podpisania umowy już tylko pod kołderką i przy zgaszonym świetle? ;> >> I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. >> Duszenie albo rezygnowanie z własnych poglądów z powodów debili jest >> chore. > > Wiedziałem, że mnie nie zrozumiesz. > > Teraz mi wyjaśnij: skoro wyrażam własne poglądy, to dlaczego mam ukrywać > się z nazwiskiem pod jakimś nickiem? Wygłaszam je otwarcie, podpisując > swoim nazwiskiem. Bo się tych poglądów nie wstydzę. Według mnie to się > nazywa odwaga cywilna. W czym jest lepsze "nie-rezygnowanie z własnych > poglądów", kiedy te poglądy podpiusuję Józiek Liczyrzepa? Skąd inni mają > wiedzieć, że to poglądy Radomira Szarańca? Niby dlaczego mam stosować > półśrodki? Banalne. Kto powinien to nazwisko zna. Na innych szkoda czasu. -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:05
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:05
8 lines
920 bytes
920 bytes
Przemysław Ryk napisał(a): > Anonymous proxy i jedziesz... :) Ke? -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:06
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:06
11 lines
1182 bytes
1182 bytes
Przemysław Ryk napisał(a): > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-16 20:51: >> (ciach...) >> I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. > > ROTFL A bo co? Nikt nie każe... -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:44
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:44
13 lines
1725 bytes
1725 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 09:10: >> Anonymous proxy i jedziesz... :) > Ale co to ma do rzeczy? Że dalej możesz pisać to, co byś chciał, jeżeli się tylko trochę postarasz. Czy wypada, czy nie - to już zależy od konkretnego przypadku. Teoretyzować sobie można do bólu i jeszcze trochę. -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca gdy prosisz o podwyżkę, a jak ] [ niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop... ]
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:46
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:46
9 lines
1360 bytes
1360 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 17:05: >> Anonymous proxy i jedziesz... :) > Ke? http://proxy.net.pl/ - poczytaj -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ]
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:47
Date: Tue, 17 Oct 2006 15:47
12 lines
1655 bytes
1655 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 17:06: >>> I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. >> ROTFL > A bo co? Nikt nie każe... Nie twierdzę, że ktoś każe. Natomiast samo pisanie pod nickiem niczego nie załatwia. -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ]
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 17 Oct 2006 19:52
Date: Tue, 17 Oct 2006 19:52
17 lines
1808 bytes
1808 bytes
Dzika napisała: > Hehehe, czyli do tej pory komentowanie wad biurokracji było OK, od > podpisania umowy już tylko pod kołderką i przy zgaszonym świetle? ;> Nie. Teraz zamiast krytykować będę się zabierał do roboty, żeby ją zmniejszyć. I swoje uwagi będę przekazywał szefowi. Jak nie uda mi się wprowadzić zmian, to odejdę. Prawda, że to proste? > Banalne. Kto powinien to nazwisko zna. > Na innych szkoda czasu. No to od tego jest szczypior. A jak mam się odzywać na forum bardziej publicznym, jakim jest prk, to wolę to robić albo pod swoim nazwiskiem, albo wcale. Inaczej to jest takie jejeczko częściowo nieświeże. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 17 Oct 2006 19:54
Date: Tue, 17 Oct 2006 19:54
11 lines
1510 bytes
1510 bytes
Przemysław Ryk napisał: > Że dalej możesz pisać to, co byś chciał, jeżeli się tylko trochę > postarasz. Czy wypada, czy nie - to już zależy od konkretnego przypadku. > Teoretyzować sobie można do bólu i jeszcze trochę. Przeczytałeś na pewno to, co napisałem i dlaczego uważam, że pewnie odstawię prk? Podpowiem Ci: na pewnoe nie dlatego, że ktoś będzie mógł zidentyfikować host, z którego piszę. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Oct 2006 06:56
Date: Wed, 18 Oct 2006 06:56
13 lines
1378 bytes
1378 bytes
Przemysław Ryk napisał(a): > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 17:06: >>>> I właśnie tytułem debili nick jest całkiem niezłym pomysłem. >>> ROTFL >> A bo co? Nikt nie każe... > > Nie twierdzę, że ktoś każe. Natomiast samo pisanie pod nickiem niczego > nie załatwia. Załatwia. Konieczność użerania się z takimi debilami o jakich pisał Radek. -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Oct 2006 06:57
Date: Wed, 18 Oct 2006 06:57
12 lines
1165 bytes
1165 bytes
Przemysław Ryk napisał(a): > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 17:05: >>> Anonymous proxy i jedziesz... :) >> Ke? > > http://proxy.net.pl/ - poczytaj Ale tam tego jakoś duzo i skomplikowane... Nie można tego jakoś krótko i z sensem? -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Oct 2006 07:40
Date: Wed, 18 Oct 2006 07:40
16 lines
1492 bytes
1492 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a): > Dzika napisała: > >> Hehehe, czyli do tej pory komentowanie wad biurokracji było OK, od >> podpisania umowy już tylko pod kołderką i przy zgaszonym świetle? ;> > > Nie. Teraz zamiast krytykować będę się zabierał do roboty, żeby ją > zmniejszyć. I swoje uwagi będę przekazywał szefowi. Jak nie uda mi się > wprowadzić zmian, to odejdę. Prawda, że to proste? Aha. Jak postulaty JKM. -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:52
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:52
13 lines
1846 bytes
1846 bytes
Radomir Szaraniec napisał(a) w poście z dnia 2006-10-17 21:54: > Przeczytałeś na pewno to, co napisałem i dlaczego uważam, że pewnie > odstawię prk? Podpowiem Ci: na pewnoe nie dlatego, że ktoś będzie mógł > zidentyfikować host, z którego piszę. Przeczytałem, przeczytałem. Aczkolwiek po trzecim dniu szkolenia jestem tak maksymalnie wypluty, że może faktycznie już nie myślę zbyt jasno. ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Dopóki mój szef myśli, że ja dużo zarabiam ] [ dopóty ja będę tak robił, żeby on myslał, że ja dużo robię... ]
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:53
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:53
13 lines
1791 bytes
1791 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-18 08:56: >> Nie twierdzę, że ktoś każe. Natomiast samo pisanie pod nickiem >> niczego nie załatwia. > Załatwia. Konieczność użerania się z takimi debilami o jakich pisał > Radek. A po co się użerać? Pakujesz do KFa i pozamiatane. -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ It's better to reign in hell than serve in heaven. ] [ (Vladimir Lem, "Max Payne 2") ]
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:56
Date: Wed, 18 Oct 2006 15:56
7 lines
1300 bytes
1300 bytes
Dzika napisała: > Aha. Jak postulaty JKM. Możesz jaśniej, bo nie rozumiem co masz na myśli. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 20 Oct 2006 07:59
Date: Fri, 20 Oct 2006 07:59
15 lines
1869 bytes
1869 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-18 08:57: >> http://proxy.net.pl/ - poczytaj > Ale tam tego jakoś duzo i skomplikowane... > Nie można tego jakoś krótko i z sensem? Hmm... Serwer proxy działa jako pośrednik. Przykładowo - chcesz pogadać z Radomirem przez telefon, ale to ja przekazuję to, co Ty powiesz i jego odpowiedzi. Anonimowe proxy dodatkowo nie poinformuje Radomira, kto do niego zadzwonił. I tyle. :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Planowanie ślubu jest zwykle rezultatem nieplanowania rodziny. ] [ (Romek Rumpel) ]
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Sun, 22 Oct 2006 17:45
Date: Sun, 22 Oct 2006 17:45
12 lines
1435 bytes
1435 bytes
Radomir Szaraniec wrote: > Dzika napisała: > >> Aha. Jak postulaty JKM. > > Możesz jaśniej, bo nie rozumiem co masz na myśli. Tak sobie żartuję. Bo p. JKM ma receptę na prawie wszystko tylko nie bardzo bierze pod uwagę wariant "a co jeśli nie"... -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Dzika
Date: Sun, 22 Oct 2006 17:46
Date: Sun, 22 Oct 2006 17:46
14 lines
1528 bytes
1528 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-18 08:56: >>> Nie twierdzę, że ktoś każe. Natomiast samo pisanie pod nickiem >>> niczego nie załatwia. >> Załatwia. Konieczność użerania się z takimi debilami o jakich pisał >> Radek. > > A po co się użerać? Pakujesz do KFa i pozamiatane. W realu? No sorry ale całkiem ładne skojarzenia mi się rzuciły... ;>> -- Dzika
Re: Ale jaja...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 22 Oct 2006 19:52
Date: Sun, 22 Oct 2006 19:52
9 lines
1540 bytes
1540 bytes
Dzika napisała: > Tak sobie żartuję. Bo p. JKM ma receptę na prawie wszystko tylko nie > bardzo bierze pod uwagę wariant "a co jeśli nie"... A jesli nie, to już napisałem- trzeba się beęzie pożegnać. Ja mam co robić i gdzie pracować, nie muszę pracować w ZBK. rmszar
Re: Ale jaja...
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 22 Oct 2006 22:25
Date: Sun, 22 Oct 2006 22:25
15 lines
1770 bytes
1770 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2006-10-22 19:46: >> A po co się użerać? Pakujesz do KFa i pozamiatane. > W realu? A co? Nie da się? > No sorry ale całkiem ładne skojarzenia mi się rzuciły... > ;>> Za Twoje skojarzenia, to ja już nie odpowiadam. ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk .......... ICQ 17634926 ........ GG 2808132 ] [ ........................................ tlen: przemek_ryk|at|tlen.pl ] [ Jedno puknięcie to jest przypadek. (Ola Żyszkowska) ]
Page 1 of 3 • 122 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads