🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.gopher
6 messages
6 total messages Started by Alterek Sun, 21 Apr 2002 20:40
Smutno...
#1950
Author: Alterek
Date: Sun, 21 Apr 2002 20:40
113 lines
7449 bytes
..mi się zrobiło... Wygrzebałem jakąś książkę, do której od wieków nie
zaglądałem, otworzyłem rozdział którego szukałem ("Programy narzędziowe
analizy ruchu w sieci komputerowej", jeśli kogoś to interesuje, strona
217 książki "Internet - agresja i ochrona" wydawnictwa Sams Publishing)
i znalazłem pewną kartkę, a raczej siedem stron A4 zadrukowanych czcionką
Courier New o rozmiarze 2 punktów drukarskich. Na początku pogrubioną
czcionką były nagłówki pewnego maila. Wybrane:

From: "=?iso-8859-2?Q?=FBona=5Fkenny'ego?=" <kenny@poczta.pnet.pl>
To: "Gopher" <tir2000@2com.pl>
Subject: Odp: Co sadzicie o ...
Date: Wed, 27 Jun 2001 13:30:19 +0200

Jednym słowem mail sprzed ok. roku. żona_kenny'ego (wyżej tak udziwnione
bo polskie znaczki i trzeba było zapisać charset iso-8859-2 i kodowanie
typu Q, czyli Quoted-Printable) to była kiedyś ksywka Myszki (BTW, teraz
ani ona nie sprawdza adresu kenny ani ja tir2000, chociaż mam takie
możliwości bo konto jeszcze istnieje - a wiecie co, zacznę, co mi
szkodzi, może coś ciekawego się przybłąkało w międzyczasie, jak nie
zapomnę to dodam do fetcha).

Zacząłem czytać i tak mi się jakoś smutno zrobiło, tak się wtedy świetnie
rozumieliśmy a teraz wszystko się spierdoliło i tyle. :( Pisaliśmy
o zakończeniu szkoły, o Obim i moim uczuciu, o jej facecie, z którym
akurat zerwała, o odizolowaniu w klasie, imprezie jaka u niej miała być,
o dziewczynach z innej klasy które nie lubiły Myszki, o chamskim gapieniu
się na kogoś, nawet o pomyłkach freudowskich ("chodziłam z nim dłużej niż
z jedną z nich"), przekonywałem ją o tym, czemu tamten chłopak chciał
z nią być, o Madzi Chacińskiej, o tym wszystkim co kiedyś było, o sraniu,
:) ogólnie o miłości, o leczeniu się z niej, o szkole, wzorach, pracowni
która miała dojść w drugiej klasie (teraz doszła i mam jej serdecznie
dosyć, na jutro dwa wykresy pod groźbą niezaliczenia serii a ja to pieprzę
w dupę, najwyżej nie zaliczę, jakieś charakterystyki cosinusów fi,
przesunięć fazowych, itp. na które już patrzeć nie mogę), o napisie który
kiedyś był na jej klatce na jej temat i jego zdrapywaniu (jej, to naprawdę
było tak dawno temu?), przyjaźni, zazdrości, Monice z mojej podstawówki,
o wywoływaniu zazdrości, pluciu na ludzi, paru panienkach z jej
równorzędnej klasy, o Mateuszu, do którego już wtedy zaczynała coś czuć,
o naszych długich mailach (heh, długich... zaledwie 12kB, ale to też
sporo), o ukrywaniu uczuć, o wykorzystywaniu innych panienek do wzbudzania
zazdrości, o tym, jak jej były facet miał sklepać nowego, o Depeche Mode,
porównywałem Obiego i Magdę Chacińską, o zrywaniu z kimś, ale takim
wielokrotnym, o przeżywaniu miłości w środku i o zaborczości, o sylwestrze
u Obiego, na którym mnie nie było bo Obi nie chciał, o tym jak mi wtedy
było przykro, nawet o moich tekstach na aph i o samej grupie (BTW, aph tak
bardzo się od tamtego czasu zmieniło że to w zasadzie inna grupa, ale nie
twierdzę że na gorsze, po prostu na inne, zmieniła się ekipa). Wtedy
jeszcze Myszka nie miała asciiarta w sygnaturce. To wyglądało tak:

> --
> Pozdrawiam
> <-= ...mysza... =->
> -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
> -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-

Heh, smutno mi się zrobiło i tyle, że się teraz tak pokłóciliśmy.
Tak bywa. Niestety ale tylko jeśli Marta mi obieca, że nasze maile
zostaną między nami możemy się pogodzić (bo możemy, dopuszczam taką
możliwość, nawet więcej, byłoby kewl, tyle że najpierw musimy sobie
parę rzeczy wyjaśnić). Nie zacznę szukać w archiwach (w zasadzie to
nie tyle w archiwach co w tym co mi po nich zostało, czyli po
niedobitkach na kontach mailowych, które zostały jak między DELE
a QUIT coś się stało z połączeniem - zainteresowanych odsyłam do
RFC 1081, 1225, 1460, 1725, 1939 i 2449, gdzie jest dokładnie
opisany protokół POP3 i zaznaczanie do kasowania komendą DELE,
tak często mylone przez początkujących hakerów z samym kasowaniem)
innych maili od niej bo się chyba poryczę (kiedy mi się to ostatnio
zdarzyło?). Generalnie, dziewczę któremu mówiłem wszystko, ale właśnie
z takimi osobami kłótnia najbardziej boli, bo jak się pokłócę z byle
ciepem to zapomnę po paru godzinach, a tu nie ma tak łatwo.

BTW archiwów. Jeden z moich maili do niej. Jej odpowiedzi
to te jednowyrazowe. Jeszcze bardziej smutno.

#v+ ~/atasze/myszka.txt
> > > > > > > > > Twoje łzy są jak ulewa, a płacz jak pioruny. Po takiej
> > > > > > > > > burzy zawsze jest tęcza, która uśmiecha się wszystkimi
> > > > > > > > > kolorami Twoich przyjaciół! Więc płacz ile możesz...
> > > > > > > > > ale potem się uśmiechnij tak szeroko, jak tylko pozwoli
> > > > > > > > > na to błękitne niebo, czekające tylko na Twoją tęczę!
> > > > > > > > > Na tym niebie świecą gwiazdki, które są całe mokre, bo
> > > > > > > > > nie uciekają od Ciebie w deszczu i strasznie mokną.
> > > > > > > > > Te gwiazdki to my... daj nam tęczę...
> > > > > > > > :')
> > > > > > > Daszszsz?
> > > > > > :')
> > > > > Dziemnkujemn... :)
> > > > Luz;)
> > > Błękitne niebo na nowo dla Ciebie zaświeciło.
> > Ok.
> No bardzo ok. :) A jak Twoje świeci, to nawet nie wiesz, ile nowych
> gwiazdek się na nim zbiera. Gwiazdek, które zostaną, jak błękit nieba
> zmieni się chwilowo w granatowy odcień pochmurnej nocy.
#v-

Cóż. Schowałem maila i biorę się za czytanie o analizatorach,
mam kilkanaście stron technikaliów do przebrnięcia (217-239)
i szczerze mówiąc nie bardzo mi się chce (BTW, wspominałem,
że napisałem sobie dzisiaj program który odgrywa melodyjkę
na stacji dyskietek? http://wysocki.lodz.pdi.net/~adam/diskplay/).

Chociaż wiecie co? Zanim to zrobię, dołączę ją w tym newsie.
Niech wszystko potoczy się swoimi torami. Będzie co ma być.

I tyle.

Ze smutnym nastrojem pozdrawiam wszystkich.

-- 
Take care * Alter Ego * Phone#: +48503963441
bash$ [(){ [|[&};](){ [;};] LinuxBofh 265791
Sprzedam kawiarnię internetową w malowniczej
okolicy (Człuchów) w cenie 30kPLN. 503963441
Re: Smutno...
#1951
Author: Puck
Date: Mon, 22 Apr 2002 18:03
114 lines
4264 bytes
Pieknego, słonecznego dnia, Alterek stworzył coś takiego:

> Date: Wed, 27 Jun 2001 13:30:19 +0200

Aha... :)

> Zacząłem czytać i tak mi się jakoś smutno zrobiło,
> tak się wtedy świetnie rozumieliśmy a teraz
> wszystko się spierdoliło i tyle. :(

Nie rozdrapuj ran... po pierwsze nei mów, że się wszystko skończyło,
bo wszystko jeszcze trwa. Pewne sprawy się zmieniły, to fakt, ale
nie skonczyło. Najwyżej Wy skończycie, jeśli uznacie, że już nie
warto, że już sobie nie zaufacie, itp. (czego nie życzę).

> Pisaliśmy o zakończeniu szkoły, o Obim i moim uczuciu,

Jak wspominasz samo uczucie? ;)

> o dziewczynach z innej klasy które nie lubiły Myszki,

http://kati.blog.pl (gdzieś głęboko w arch).

> o chamskim gapieniu się na kogoś,

Bywało, bywało. :)

> przekonywałem ją o tym, czemu tamten chłopak chciał z nią być,

Podnosisz na duchu. :D

> o Madzi Chacińskiej, o tym wszystkim co kiedyś było, 

"Moi przyjaciele mówią...", ale ja nie chce zapominać! :)

[love]
> o leczeniu się z niej,

Czy można zerwać z osobą, z którą tak na prawdę wcale się nie jest?

> o napisie który kiedyś był na jej klatce na
> jej temat i jego zdrapywaniu

A ja myślałem, że to dużo później było... :)

> (jej, to naprawdę było tak dawno temu?),

No właśnie. :)

> Monice z mojej podstawówki,

M&M?

> o wywoływaniu zazdrości,

...albo innych uczuć...

> pluciu na ludzi,

Czym? :)

> o ukrywaniu uczuć,

Skąd ja to znam? :)

> porównywałem Obiego i Magdę Chacińską,

Słodko...

> o zrywaniu z kimś,

Nie miałem okazji. :)

[...]
> > -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
> > -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-

Pamietam, może nie dokładnie to, ale coś koło tego.

> Nie zacznę szukać w archiwach (...) innych maili od
> niej bo się chyba poryczę (kiedy mi się to ostatnio
> zdarzyło?).

w zeszłym roku? /me -- 03.02.02

> Chociaż wiecie co? Zanim to zrobię, dołączę ją w tym newsie.
> Niech wszystko potoczy się swoimi torami. Będzie co ma być.

... i tak już nic nie zmienię. :)

> I tyle.

Wszpomnienia zawsze zostana... jesli nie fakty, jeśli nie archiwa,
jeśli nie wydrukowane maile (na które, wiem, bardzo przyjemnie jest
się natknąć po kilku miesiącach), jesli nie wszystkie inne rzeczy,
zdjęcia, kasety, filmy, książki... to zawsze zostaną w pamieci
uczucia. Nie bedzie wyrzutów, że czegoś się nie zrobiło, nie bedzie
obwiniania się, bo to nie Twoja wina...
Ostatnio czytałem książke, która, biorąc pod uwagę jej styl,
potrafiła poruszyć. Wszystko mialo się skończyć dobrze, pomimo
drobnych niepowodzeń po drodze. Niestety, happy end tam nie pasował
i autor 'zabił' zone głównego bohatera:
"Umierała. Pomyślała o swojej córce i dziesiątkach lat, które
spedziła z Barrinem. Tyle lat szczęścia i miłości...
- To było dobre życie -- szepnęła i zamkneła oczy."
No i o to chodzi, nie?

> Ze smutnym nastrojem pozdrawiam wszystkich.

Ostatnio, czyli do czasu tej kłótni, rzadko
można było Cie spotkać w takim nastroju...

-- 
<< Puck  gg#937829  phn#+48600986485  mailto:pu...@go2.pl >>
Re: Smutno...
#1952
Author: Arkadiusz
Date: Mon, 22 Apr 2002 21:49
8 lines
1211 bytes
alterku
nie wiem juz sam czy to przypadkiem nie cos z cisnieniem ze wszystkich opada
jakas taka melancholia
i mnie troszke tez:-(
jutro bedzie lepiej
na pewno
:-))
rq
Re: Smutno...
#1954
Author: Alterek
Date: Tue, 23 Apr 2002 21:42
123 lines
5012 bytes
On Mon, 22 Apr 2002, Puck wrote:

> > Date: Wed, 27 Jun 2001 13:30:19 +0200
> Aha... :)

Punkt dla Ciebie. :)

> > Zacząłem czytać i tak mi się jakoś smutno zrobiło,
> > tak się wtedy świetnie rozumieliśmy a teraz
> > wszystko się spierdoliło i tyle. :(
> Nie rozdrapuj ran... po pierwsze nei mów, że się wszystko skończyło,
> bo wszystko jeszcze trwa. Pewne sprawy się zmieniły, to fakt, ale
> nie skonczyło. Najwyżej Wy skończycie, jeśli uznacie, że już nie
> warto, że już sobie nie zaufacie, itp. (czego nie życzę).

Oj, nie wiem. Oboje nie wiemy czego tak naprawdę chcemy, a tak
BTW to Sebastian właśnie mi wysłał esa: "Do tego układu będzie
potrzebny jeszcze jeden stopień wzmocniena. Da się to zrobić na
dwóch takich samych kostkach?". Robimy minikamerę i zrobiłem do
niej tor audio, tylko z tego esa wychodzi na to, że sygnał ma
trochę za niski poziom (miało wchodzić bezpośrednio do toru
audio w magnetowidzie, który miał nagrywać filmik).

> > Pisaliśmy o zakończeniu szkoły, o Obim i moim uczuciu,
> Jak wspominasz samo uczucie? ;)

Ch*jowe, a co? :)

> > o dziewczynach z innej klasy które nie lubiły Myszki,
> http://kati.blog.pl (gdzieś głęboko w arch).

Zajrzeć?

> > o chamskim gapieniu się na kogoś,
> Bywało, bywało. :)

Czemu odnoszę wrażenie że myślisz o 20.04.2002? :>

> > przekonywałem ją o tym, czemu tamten chłopak chciał z nią być,
> Podnosisz na duchu. :D

Dzięki. :)

> > o Madzi Chacińskiej, o tym wszystkim co kiedyś było, 
> "Moi przyjaciele mówią...", ale ja nie chce zapominać! :)

Exactly.

> [love]
> > o leczeniu się z niej,
> Czy można zerwać z osobą, z którą tak na prawdę wcale się nie jest?

Wiem co masz na myśli. :) Pozdrów Paulinę. :)

> > o napisie który kiedyś był na jej klatce
> > na jej temat i jego zdrapywaniu
> A ja myślałem, że to dużo później było... :)

Nie, to było dawno.

> > Monice z mojej podstawówki,
> M&M?

Tiak.

> > o wywoływaniu zazdrości,
> ...albo innych uczuć...

To niech na razie zostanie między nami. :)

> > pluciu na ludzi,
> Czym? :)

Śliną.

> > o ukrywaniu uczuć,
> Skąd ja to znam? :)

Ano. :) Ale (jak wiesz) ja się staram nie ukrywać uczuć.

> > porównywałem Obiego i Magdę Chacińską,
> Słodko...

Wiem...

> > o zrywaniu z kimś,
> Nie miałem okazji. :)

Jeszcze masz czas.

> > > -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
> > > -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-
> Pamietam, może nie dokładnie to, ale coś koło tego.

To było to. Przepisałem słowo w słowo
(wiesz że na necie jestem perfekcyjny,
a przynajmniej staram się).

> > Nie zacznę szukać w archiwach (...) innych maili od
> > niej bo się chyba poryczę (kiedy mi się to ostatnio
> > zdarzyło?).
> w zeszłym roku? /me -- 03.02.02

Ack / why?

> > Ze smutnym nastrojem pozdrawiam wszystkich.
> Ostatnio, czyli do czasu tej kłótni, rzadko
> można było Cie spotkać w takim nastroju...

Tak to już jest, jak się traci kogoś bliskiego,
bo wiesz że Marta była mi kiedyś bardzo bliska,
a ja zaraz się biorę za przerabianie shellpostera
na wysyłanie komend w formacie wired (wiadomości
i tak już są w formacie wired, tyle że localhost
na shellu nie chce mi przyjmować komend non-wired).

Marta klasycznie dołączona.

-- 
Take care * Alter Ego * Phone#: +48503963441
bash$ [(){ [|[&};](){ [;};] LinuxBofh 265791
Sprzedam kawiarnię internetową w malowniczej
okolicy (Człuchów) w cenie 30kPLN. 503963441
Re: Smutno...
#1953
Author: Alterek
Date: Tue, 23 Apr 2002 21:42
20 lines
1829 bytes
On Mon, 22 Apr 2002, Arkadiusz wrote:

> nie wiem juz sam czy to przypadkiem nie
> cos z cisnieniem ze wszystkich opada
> jakas taka melancholia
> i mnie troszke tez:-(
> jutro bedzie lepiej
> na pewno

Heh, dzięki...

> :-))

:)

-- 
Take care * Alter Ego * Phone#: +48503963441
bash$ [(){ [|[&};](){ [;};] LinuxBofh 265791
Sprzedam kawiarnię internetową w malowniczej
okolicy (Człuchów) w cenie 30kPLN. 503963441
Re: Smutno...
#1955
Author: Puck
Date: Sat, 27 Apr 2002 09:00
118 lines
4589 bytes
User known as Alterek wrote:

> > > Date: Wed, 27 Jun 2001 13:30:19 +0200
> > Aha... :)
> Punkt dla Ciebie. :)

Why cross?
 
> > > Zacząłem czytać i tak mi się jakoś smutno zrobiło,
> > > tak się wtedy świetnie rozumieliśmy a teraz
> > > wszystko się spierdoliło i tyle. :(
> > Nie rozdrapuj ran... po pierwsze nei mów, że się wszystko skończyło,
> > bo wszystko jeszcze trwa. Pewne sprawy się zmieniły, to fakt, ale
> > nie skonczyło. Najwyżej Wy skończycie, jeśli uznacie, że już nie
> > warto, że już sobie nie zaufacie, itp. (czego nie życzę).
> Oj, nie wiem. Oboje nie wiemy czego tak naprawdę chcemy,

Bywa... a jesli Cie to pocieszy, to ja też nie wiem...
a ostatnio nawet mi się znudziło chodzenie do ce-klasy.
uznałem, ze to i tak nie ma sensu... ;P

> > > Pisaliśmy o zakończeniu szkoły, o Obim i moim uczuciu,
> > Jak wspominasz samo uczucie? ;)
> Ch*jowe, a co? :)

To co wspominasz dobrze. :)

> > > o dziewczynach z innej klasy które nie lubiły Myszki,
> > http://kati.blog.pl (gdzieś głęboko w arch).
> Zajrzeć?

Jak chcesz, mi się podobał sam blog (dawno nie byłem).

> > > o chamskim gapieniu się na kogoś,
> > Bywało, bywało. :)
> Czemu odnoszę wrażenie że myślisz o 20.04.2002? :>

Nieeee... tym razem nie o tym. :)

> > > przekonywałem ją o tym, czemu tamten chłopak chciał z nią być,
> > Podnosisz na duchu. :D
> Dzięki. :)

Priosz. ;)

> > > o Madzi Chacińskiej, o tym wszystkim co kiedyś było, 
> > "Moi przyjaciele mówią...", ale ja nie chce zapominać! :)
> Exactly.

Paradoks. :)

> > [love]
> > > o leczeniu się z niej,
> > Czy można zerwać z osobą, z którą tak na prawdę wcale się nie jest?
> Wiem co masz na myśli. :) Pozdrów Paulinę. :)

Blah, blah, blah... :)
Wpadnij do mie do szkoły i sam ją pozdrów. :>
 
> > > o wywoływaniu zazdrości,
> > ...albo innych uczuć...
> To niech na razie zostanie między nami. :)

Ok, ok.

> > > pluciu na ludzi,
> > Czym? :)
> Śliną.

A nie keczupem?

> > > o ukrywaniu uczuć,
> > Skąd ja to znam? :)
> Ano. :) Ale (jak wiesz) ja się staram nie ukrywać uczuć.

Starasz się? A wychodzi?

> > > o zrywaniu z kimś,
> > Nie miałem okazji. :)
> Jeszcze masz czas.

:>

> > > > -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
> > > > -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-
> > Pamietam, może nie dokładnie to, ale coś koło tego.
> To było to. Przepisałem słowo w słowo
> (wiesz że na necie jestem perfekcyjny,
> a przynajmniej staram się).

Okay, ale ja pamiętam po prostu innego siga.
 
> > > Nie zacznę szukać w archiwach (...) innych maili od
> > > niej bo się chyba poryczę (kiedy mi się to ostatnio
> > > zdarzyło?).
> > w zeszłym roku? /me -- 03.02.02
> Ack / why?

Nie pamietam, po prostu nad czymś się rozczuliłem...
Hint: nasza pierwsza, dłuższa rozmowa na esy, po zlociku.

> > > Ze smutnym nastrojem pozdrawiam wszystkich.
> > Ostatnio, czyli do czasu tej kłótni, rzadko
> > można było Cie spotkać w takim nastroju...
> Tak to już jest, jak się traci kogoś bliskiego,
> bo wiesz że Marta była mi kiedyś bardzo bliska,

Jest nadal, nie oszukuj się...

> a ja zaraz się biorę za przerabianie shellpostera
> na wysyłanie komend w formacie wired (wiadomości
> i tak już są w formacie wired, tyle że localhost
> na shellu nie chce mi przyjmować komend non-wired).

Szybka zmiana tematu. :)

-- 
<< Puck  gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads