🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #949

Wyjechała

#949
From: Puck
Date: Tue, 16 Oct 2001 12:22
149 lines
9705 bytes
Nawet nie miałem czasu się zastanowić.

Wyjechała  na  pięć  dni, czyli do końca tygodnia. Tylko
tyle,  co  się  pożegnaliśmy,  nawet  nie pogadaliśmy za
dużo... Jedna przerwa, dziesięć minut. Nie tylko ona, bo
jej  koleżanki  też.  Nie  będzie  już  tych  przerw  na
dziedzińcu.  Miałem  wszystko  przemyśleć i się poważnie
nad  tą  naszą  znajomością  zastanowić. Nie wziąłem pod
uwagę,  że jej nie będzie. Mój problem polega na tym, że
za  bardzo  się  martwię wszystkim. Gdybym brał całe jej
zachowanie    na  luzie,  moje  życie  byłoby  prostsze.
Przecież... przecież nie muszę się przejmować tym co ona
robi. Musze podejść do tego bez uczuć i zobaczyć, jak to
jest z takiego punktu widzenia.
Muszę    nauczyć    się  wykorzystywać  sytuacje.  Rano,
spotkaliśmy  się kilka minut przed lekcją. Była wyraźnie
czymś  przygnębiona.  Miała łzy w oczach... Spytałem się
co   się  stało,  oczywiście  nie  dostałem  oczekiwanej
odpowiedzi.  Postaliśmy  tak  sobie  przez  jakiś  czas,
krótki  czas. Nic nie zrobiłem, a powinienem. Jeśli chcę
coś  więcej  wynieść  z  tego  życia, to muszę robić coś
więcej.
Na    pierwszej   lekcji  specjalnie  spóźniłem  się  na
geografię,  żeby  zrobić  babce  na złość. Na lekcji nie
uważałem,  nie  miałem  przecież  książki,  ani zeszytu.
Przez  religię uczyłem się do fizyki. Trochę gadałem. Na
przerwie  gorączka,  że  zaraz  klasówka.  Ja spokojnie,
wziąłem  plecak,  żeby  iść do pracowni. Gadałem sobie z
Masterem  o  muzyce... ja z nim często gadam. Dobrze nam
się  gada.  Czasami,  jak  idę do pracowni, to też z nim
rozmawiam.    Raczej    o   czymś  "fachowym",  czyli  o
programowaniu,  o  sieci.  Często o muzyce, o wszystkim.
Wtedy,  jak  przechodzimy  koło  jej  sali, koło niej...
nawet  nie  odwracam  głowy. Chcę wtedy zrobić wrażenie,
zwykłego chłopaka.
Tym  razem  szliśmy  do fizycznej, bo tam wg. planu mamy
lekcje.  Co  prawda  powiedziała,  że  klasówki będziemy
pisać  w naszej sali, ale coś mnie ciągnęło do pracowni.
Po    drodze    spotkałem  Asię.  Przytuliliśmy  się  na
pożegnanie.  Zamieniliśmy  kilka  słów,  takich  nic nie
znaczących  słów. To była rozmowa podobna do tych, jakie
przeprowadzam z Czarkiem czy np. Grzesiem.
Tu, teraz zdałem sobie z tego sprawę, trochę zaniedbałem
Mastera.  Tak nagle przerwałem rozmowę. Trochę chamsko z
mojej  strony,  nie  powinienem  tak  robić. Wiem, że to
Asia,  i że czuję do niej cos więcej, ale jednak mógłbym
się zachowywać... Pożegnać się, proszę bardzo, ale potem
powinienem    wrócić  do  przerwanej  rozmowy  z  Adamem
(Masterem).
Rano,  jechałem  ze Śnieżkiem tramwajem. Spotkałem go na
pętli,  był z jakąś swoją koleżanką. Z Marcinem (Śniegu)
teraz muszę trzymać. Nie chodzi o to, że nie chcę, ale o
to,  że on jest... no, teraz jest moja bratnią duszą, że
tak  powiem. Chodzi mi tu o naszą paczkę. Czarek już tam
nie  należy.  Sam  mnie  do niej wprowadził, a teraz. To
jego  wina,  ale  chyba  tak  nie  powinno być. Zasłużył
sobie,   ale  jeśli  mógłbym  tą  sytuację  zmienić,  to
zrobiłbym to. Każdy ma inny charakter, jedni lepsi, inni
gorszy,  ale  trzeba  ich takimi polubić i zaakceptować.
Chodzi  mi  o  to, że Czarek może czasami za dużo powie,
czasami  powie coś nie tak itp., ale uważam, że powinien
to powiedzieć, powinien mieć taką okazję.
Na  tejże  przerwie  zrezygnowałem z pójścia do pracowni
fizycznej,  zostałem ze znajomymi. Zapomniałem przekazać
Asi  pozdrowienia...  a  powstał pomysł, żeby te właśnie
pozdrowienia  były pretekstem do rozmowy. Nawiązałbym do
imprezy.  Pozdrawia  moja  koleżanka, która poznała Asię
właśnie  na  imprezie  u  mnie.  To  ona  wymyśliła  ten
scenariusz,  ale  ja  go  nie  mogę wykonać. Nie wiem po
prostu, co chcę jej (Asi) powiedzieć. Powtarzanie, że mi
zależy,  że  ją  kocham już mi się znudziło. Jej zapewne
wysłuchiwanie  o  tym  też.  Mógłbym powiedzieć, że chcę
żeby była ze mną szczera, ale to też już przerabialiśmy.
Ostatnia  sprawa  jest  taka, że chcę od niej przyjaźni,
ale tego raczej tak nie załatwię.
Czasami  czuję,  ze  się  naprzykrzam.  Nie robię tego w
jakiś  widoczny sposób. Jak gada z koleżankami, ja tylko
słucham, albo jak jest z Bucholcem.
Asia  podeszłą  do Richmonta (Tomka), żeby się pożegnać.
Tak    jak   w  moim  przypadku,  objęli  się.  Ja  moje
przytulanko z Asią odebrałem spokojnie, nie jako to "coś
więcej". Nie zależało mi tak bardzo na tym, nie chciałem
tego  momentu  zatrzymać  na wieczność. Odebrałem to tak
jak  Śniegu,  bo  on  też podchodzi do tego obojętnie. W
przypadku Tomka, odczułem coś przeciwnego. Nie wiem, czy
tak  było  na prawdę, ale on chciał, żeby było w tym coś
więcej. Co prawda wiem, że ze strony Asi nie było to nic
specjalnego,  wierzę w to. Teraz to mu się podobało, ale
jak  tylko  ona się odwróci będzie inaczej śpiewał. Taki
to  on  już  jest.  Nie  lubi  czegoś  a chce to zabrać.
W poniedziałek z rozmowy wyszło coś takiego, że Czarek i
Tomek  powiedzieli  coś  o  Asi,  że  jej nie lubią itp.
Podchwyciłem  mówiąc  "jej  to  powiedz".  Wyszło z tego
jednego  zdania  nie  mniej,  nie  więcej,  ale tyle, że
założyliśmy  się, że jej powiedzą coś... w każdym razie,
na  pewno by się na nich obraziła. Zresztą na Czarka już
była obrażona, a z biegiem czasu jej stosunek przerodził
się w prawie nienawiść. Wtedy jeszcze, zależało mi tylko
na  tym,  żeby  wygrać  zakład. Wygrać nędzną wykałaczkę
(symbolicznie,  miało  być  coś  materialnego),  za cenę
poniżenia  Asi.  Wtedy  nie widziałem tego w ten sposób,
uważałem,  że  nic  się  nie  stanie.  Na  szczęście nie
powiedzieli  jej  nic.  Dziś chciałem już się poddać, bo
nie  chciałem, żeby jej to mówili. Dobrze się skończyło.
No,   może  nie  dobrze,  ale  mogło  być  dużo  gorzej.
Dopiero  dziś,  myślę,  ze trochę pod moim wcześniejszym
wpływem,  Czarek  zagadną  do  Asi. Spytał, dlaczego nie
chciała  z  nim  rozmawiać.  Poszli  a stronę. Pogadali,
pogodzili  się.  W  pewien  sposób  zazdrościłem  mu tej
rozmowy.
Nadszedł czas na fizykę. Drechu zajął mi moje miejsce, a
mieliśmy  siedzieć osobno. Usiadłem z Piotrkiem. P.prof.

Powiedziała,  ze  są  dwie  grupy  do  wyboru  (trudna i
łatwa).  Nie było problemu. Zadeklarowałem się na łatwą,
ale  pisałem  trudną.  Dokładniej  to nie pisałem, tylko
spisywałem.    Miałem    trochę   wiedzy,  więc  zadania
zrozumiałem.  Trochę  mnie  ta sprawa martwi, bo dostane
trochę   za  wysoka  jak  na  mnie  ocenę.  Wolę  to  od
jedynki...
Jeszcze W-F. Najpierw trochę sobie pobiegałem na pozycji
"jakakolwiek". Potem stanąłem na bramce, mój żywioł. Tym
razem  czułem,  że  dobrze będzie mi się broniło. Miałem
kilka  ładnych interwencji. Po jednej z nich zauważyłem,
ze  troszkę  sobie  skaleczyłem  palec.  Nawet  tego nie
poczułem,  ale  wyglądało  nieciekawie. Brudna ręka i do
tego  sporo  krwi... Po jakimś czasie ktoś mnie zmienił.
Nie, zdecydowałem, że jak szaleć, to na całego. Wróciłem
na  bramkę. Byłem zdesperowany, nic mnie nie obchodziło.
Potem od razu do domu.
Teraz  będę miał tydzień "nie bycia". Nie będę się w nic
angażował, będę się spokojnie uczył. Mam do tego świetną
okazję,  więc  zobaczę  jak to jest. Być, czy nie być...
hehe...  myślę, ze nawet o tym nie wiem, ale żyję pełnia
życia.  No, prawie pełnią. Odnosząc to do Hamleta, mówię
"być".  Nie  da się zaprzeczyć, ale... Tak nie jest. Nie
walczę  z  tym  co mi się przytrafia, żyję takim życiem,
jakie  mam  przed  sobą,  nie  zmieniam go. JESTEM tylko
wtedy,  kiedy  czuję,  że robię cos wyjątkowego. Pytanie
brzmi: "Nie być, czy być". To bycie jest bardzo trudne i
rzadko  spotykane. W moim pojęciu "być" to mieć ambicje,
dążyć do swego.

--
<<Puck gg#937829  tel.+48600986485  mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
Technical Details
Message-ID: <16102001.055E3BD8@news.pucked.blade>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!news.task.gda.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!news.task.gda.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "Puck" <puck@go2.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Wyjechała
Date: Tue, 16 Oct 2001 14:22:13 +0200
Organization: Puck Entertainment '01 * Members of Love * MGM Usenet Killers Team
Lines: 153
Message-ID: <16102001.055E3BD8@news.pucked.blade>
NNTP-Posting-Host: qk109.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.tpi.pl 1003235622 19634 217.99.20.109 (16 Oct 2001 12:33:42 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: 16 Oct 2001 12:33:42 GMT
X-Posting-Agent: Hamster/1.3.22.103
X-Czytacz.Maili: Pucked Mailreader v0.00
X-Czytacz.Postow: Pucked Newsreader v0.00
X-Nick: Info -- moj nick nie pochodzi od miasta!
X-Organizacja.1: Klub fanów i fanek Myszki
X-Organizacja.2: Partia Popieraczy Lucidy Console
X-Organizacja.3: Grupa tępiciel Jubego.
X-Organizacja.4: Fanklub Kotka Analityczka
X-SigInfo: Generated by Sygnaturkowiec v. 0.1.2.7
X-Puck: Pucked Blade Post :P (c)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit