🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #825

O Dorocie, ale nie tylko...

#825
From: Puck
Date: Sun, 07 Oct 2001 07:35
116 lines
7987 bytes
[z dnia 11.09.01]

Tak mnie wzięło, żeby trochę napisać...

Teraz  o Dorocie... Otóż, kto to jest? Usłyszałem o niej
na  początku  czerwca, po  pierwszej imprezce u Asi (jej
urodziny).  Nie było mnie na niej, bo wtedy jeszcze  się
nie  znaliśmy  dobrze.  Dorota była na taj imprezce. Był
też Miko, który specjalnie dla niej zapalił papierosa...
mimo Iż ma uczulenie na nikotynę.  No  ale  nie ważne...
Alkohol zrobił swoje i Miko zaczął podrywać Dorotę. Ona,
też  pijana,  nic  sobie  z tego nie robiła. Chłopak już
kompletnie  nie    wiedział co robi, następnego dnia nic
nie  pamiętał.  Podobno  naopowiadał jej  niestworzonych
rzeczy, że ją kocha itd. Ale po trzech dniach nikt już o
ym    nie mówił, więc tak jak każdy, ja też zapomniałem.
Nawet  nie  wiedziałem  kim  jest owa Dorota, nie miałem
okazji  spotkać.  Na imprezce pod koniec czerwca (do Asi
jeszcze  "nic"  nie czułem) jej nie było, więc nadal nie
wiedziałem    kim   jest.  Tak więc, w sierpniu nawet mi
nie  przyszło do głowy, żeby ja zaprosić. No bo przecież
jej   nie  znałem...  Gdybym  teraz  robił,  zaprosiłbym
napewno.  Tak  więc poznaliśmy się dopiero teraz, u Asi.
Musze przyznać, że jest ładna dziewczyną (to zauważyłem,
jak  ja  spotkałem,  bo charakteru nie widać na pierwszy
rzut oka :)) Teraz: dlaczego właśnie o niej piszę? Well,
bardzo  mi  zapadła w pamięć. Na początku imprezy ciągle
opowiadała    o    swoich  wakacjach.  Wszyscy słuchali,
czasami  cos  dodali,  a ona ciągle  mówiła. Nie było to
zwykłe   gadulstwo,  bo  mówiła  ciekawie  i  o  fajnych
rzeczach.  Była  pierwszą  osobą, która namówiła mnie od
tańca.  Było tak, że Ania  się mnie spytała dlaczego nie
tańczę,    rzuciłem   coś,  nieważne  co.  Wtedy  Dorota
wyciągnęła  do  mnie  rękę...  co  miałem zrobić? Trochę
później,  namówiła  mnie    na  kolejkę. Powiedziała, że
kobietom  się  nie  odmawia...  Usiadłem  koło niej, ona
powiedziała  coś  takiego: "Dzięki, że nie odmówiłeś, za
to cię lubię.." i przejechała mi ręką po policzku, tak z
przyjaźni. Ja na to: "Jesteś fajna dziewczyną, za to cię
lubię."  wykonując  podobny  gest. Uśmiechnęliśmy się do
siebie i wypiliśmy tą kolejkę ... (jak to się piszę?)...
w  każdym  razie  ręka  za rękę. Po jakimś czasie, kiedy
imprezka się trochę uspokoiła zaczęliśmy gadać. Ona jest
cukrzyczką  i  jakoś  tak  w  tą  stronę  skierowała się
rozmowa. Mówiła dużo rzeczy, trochę o chorobie, trochę o
niej  i  jej  przygodach  z  chorobą,  trochę  o  innych
cukrzykach... dowiedziałem się sporo o cukrzycy. To niby
nie jest ciekawy temat, ale moglibyśmy  gadać o tym cały
dzień.  Ona zaznaczała nieraz, że niektórzy z tą chorobą
nie  lubią  o  tym gadać, a ona przeciwnie. Ona chętnie.
Potem powiedziała o swoim chłopaku (to już pisałem), jak
łzy  leciały  mu strużką... Kiedyś  jeszcze  wspomniała,
że  "Czarek  to ciota"... Powiedziała tak, bo... hmmm...
po  prosu  widziała,  że  Czarek nie jest wart Asi. BTW:
kilka  dni  wcześniej    Asia  miała  sen,  w którym (na
początku  mi  nie powiedziała, dopiero wczoraj) całowała
się    z  Michałem.  Odejdę  trochę  od  tematu...  Asia
powiedziała  Czarkowi, że go zdradziła, przez SMS'a. Nie
odpowiedział...  Gadałem z Asią i powiedziała, że Czarek
nie będzie się do niej odzywał. Powiedziała, że nie chce
tego,  że  nie  chce  tracić  kolegi (nie bezpośrednio).
Jestem ciekaw, jak on to przyjął. Wprawdzie dzwoniłem do
niego,  ale nie chciałem  o  tym gadać, wolałem żeby sam
wspomniał.  Ucieszył  się  z  telefonu,  wyszedłem    na
dobrego przyjaciela. O Asi nie wspomniał. Teraz postaram
się,  eby    się    od   siebie nie odwrócili. Wystarczy
pogadać  z  Czarkiem.  Wydaje  mi  się,  że się zmienił,
chociaż  trochę...  nvm. Zobaczę w poniedziałek, jak się
spotkamy. Asia nie żałuje tego co zrobiła i uważa, że to
jest  najgorsze,  ale  przecież nie mogła trwać ciągle z
Czarkiem. "Hej, jeśli Cię zawiodłam to przepraszam.  Nie
jestem    tak  kryształowa jak mogłoby się wydawać. Poza
tym  żadna    dziewczyna    nie  lubi być traktowana jak
zabawka  tzn.  wyjmowana  raz  na  jakiś  czas a po paru
minutach  zabawy odstawiana na półkę, gdzie ma czekać aż
dziecko    znowu  będzie  chciało się pobawić... Chociaż
nie    ukrywam,    ze  w  tym  wypadku  zabawka  (i  jej
przyjaciółki  z półki) też jest winna." Tak mi napisała,
chodziło  o  Czarka...  Ale  kończę ten temat, wracam do
Doroty.  Jest  po  prostu świetną dziewczyną i jej osoba
trochę  mnie  pocieszyła  na  tej  imprezce.   Poza  nią
poznałem  jeszcze Bucholca i Szostaka. Ten pierwszy jest
całkiem  fajny,  ten  drugi... odniosłem takie wrażenie,
jakby    był    moim  starszym  bratem.  Jeszcze  trochę
pogłębiłem  znajomość  z  Gosią.  Teraz,  w szkole,  też
trochę  z  nią gadam i... jakoś łatwo mi się z nią gada.
Są  takie  osoby, z którymi mógłbym gadać bez końca, ale
są i takie przy których siedzę cicho  i  nic  nie mówię.
Kiedyś  tak było z Asią, nic nie mówiłem, teraz już nie,
jakoś  się  "oswoiłem".  Siedzimy  sobie często z Gośką,
Agnieszką, Anią i Tomkiem. Jest miło i przyjemnie, każda
z  tych dziewczyn jest fajna. Tyko Tomek...  on  czasami
wymyśla,  tj.  ubarwia rzeczywistość. Nie zna granicy. I
prowadzi  podwójną grę. Na imprezce, jak byliśmy sami to
powiedział,    że    jest   sztywno  i  zaraz  spada.  W
towarzystwie  świetnie  się  bawił,  podrywał  wszystkie
dziewczyny  itp.  Jak  gadamy prywatnie, to mówi, że nie
podoba  mu się charakter Asi (wyraził to niebezpośrednio
i raczej mniej miło :/), a jak przyjdzie co do czego, to
podrywa  ją  równo. Przypomniało mi się, jak na imprezce
wszyscy     gadają,  muzyka  gra,  jest  głośno,  Tomcio
podszedł  do  Asi  i zaczął coś tam bajerować. Nagle tak
się    złożyło,    że    wszyscy    umilkli    (zupełnie
spontanicznie),  chwilka ciszy i ... Asia do Tomka: "Weź
te  łapy!!!".    Wrażenie    piorunujące,  a  dla  Tomka
maksymalna porażka. Od każdego chłopaka docinki, że dała
mu    kosza,    u    dziewczyn    niemiłe  spojrzenia...

Uff.... ile tego jest...


--
<<Puck gg#937829  tel.+48600986485  mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
Technical Details
Message-ID: <07102001.341ED48C@news.pucked.blade>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "Puck" <puck@go2.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: O Dorocie, ale nie tylko...
Date: Sun, 7 Oct 2001 09:35:53 +0200
Organization: Puck Entertainment '01 * Members of Love * MGM Usenet Killers Team
Lines: 120
Message-ID: <07102001.341ED48C@news.pucked.blade>
NNTP-Posting-Host: qk84.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.tpi.pl 1002441765 15065 217.99.20.84 (7 Oct 2001 08:02:45 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: 7 Oct 2001 08:02:45 GMT
X-Posting-Agent: Hamster/1.3.22.103
X-Czytacz.Maili: Pucked Mailreader v0.00
X-Czytacz.Postow: Pucked Newsreader v0.00
X-Priority: 3
X-Nick: Info -- moj nick nie pochodzi od miasta!
X-Organizacja.1: Klub fanów i fanek Myszki
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4522.1200
X-Organizacja.2: Partia Popieraczy Lucidy Console
X-Organizacja.3: Grupa tępiciel Jubego.
X-Organizacja.4: Fanklub Kotka Analityczka
X-SigInfo: Generated by Sygnaturkowiec v. 0.1.2.7
X-MSMail-Priority: Normal
X-Puck: Pucked Blade Post :P (c)
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit