🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #13520

[SPAM] - DOWCIPY ROZNE ^_^ (fwd)

#13520
From: Adam Wysocki
Date: Tue, 14 Jan 2003 00:32
272 lines
11163 bytes
---------- Forwarded message ----------
From: NORMAL

DOWCIPY - ROZNE :

Szkot zginal w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomi zone ofiary. Pyta wiec ja: 


- Pani maz pojechal wczoraj do Aberdeen? 

- Tak. 

- Zalozyl nowy garnitur? 

- Tak, zgadza sie. 

- Hm, to szkoda garnituru... 

Radziecki statek podplywa do afrykanskiego portu. Marynarz rzuca line cumownicza na brzeg, krzyczac do Murzyna stojacego na nabrzezu: 


- Dierzi linu! 
Murzyn nie rozumie. Rosjanin znow rzuca cume krzyczac: 

- Dierzi linu! 
Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: 

- Gawari pa ruski? 
Cisza. 

- Parlez vous francais? 
Cisza. 

- Sprechen Sie Deutsch? 
Cisza. 

- Do you speak English? 

- Yes, I do. 

- No to dierzi linu! 

Nad umierajacym Szkotem gromadzi sie cala rodzina: 


- Czy zrobimy ojcu pogrzeb pierwszej klasy? - rzekl najstarszy syn konajacego. 

- Nie widze powodu. Wystarczy druga. 

- Trzecia takze jest nie najgorsza - dodal mlodszy syn. 

- Jesli chcecie - powiedzial ostatkiem sil Szkot - to moge isc pieszo. 

Dwoch Szkotow spotyka sie w Edynburgu. 


- Czy mozesz pozyczyc mi funta? 

- Och niestety, nie mam przy sobie pieniedzy. 

- A w domu? 

- Dziekuje, wszyscy zdrowi. 

W Irlandii przewodnik w gorach objasnia: 


- Te wydrazenia w skale powstaly dzieki Szkotowi, ktory zgubil pensa i powiedzial o tym znajomym. 

Mlody Mc'Intosh wybral sie w podroz do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrazenia. 


- Ach, wspaniale - opowiada mlody Szkot - piekny kraj! Tylko ludzie jacys dziwni. Wyobraz sobie, ze pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w pizamie, cos wrzeszczy, wymachuje rekami, tupie. Zlapal wazon stojacy na stole, rzucil nim o podloge, wreszcie wybiegl trzaskajac drzwiami. 

- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec. 

- Nic, ojcze, dalej sobie gralem na kobzie! 

Do brygady remontowo-budowlanej zglosil sie praktykant i juz na poczatek dostal odpowiedzialne zadanie - polecenie pomalowania okien w mieszkaniu kierownika firmy. Po godzinie melduje wykonanie zadania: 


- Panie majster, okna pomalowalem! Czy mam tez pomalowac ramy? 

Po wyscigu zdenerwowany trener krzyczy na dzokeja: 


- Przeciez na ostatniej prostej mogles szybciej pobiec! 

- Pewnie ze moglem, ale szkoda mi bylo konia zostawic. 

Zlowil rybak zlota rybke, ale poniewaz nie mogl sie zdecydowac o co ja poprosic, przyniosl do domu, postawil w sloiku na stole, zwolal rodzine i mysla o co by ja poprosic. Nagle wpada do pokoju najmlodsza coreczka i wola: 


- A ja bym chciala jeza! 
Bum! Na stole lezy jez. 
Ojciec sie zdenerwowal: 

- Do d... z tym jezem! - krzyknal - Auuuuu!!!! Zabierzcie tego jeza! 
Na tym skonczyly sie trzy zyczenia! 

Statek pasazerski przeplywa obok malenkiej wysepki, na ktorej brzegu skacze, wymachujac rekami dlugowlosy, brodaty mezczyzna, odziany w strzepy ubrania. 


- Co to za czlowiek? - pyta kapitana jeden z pasazerow. 

- To jakis psychopata! Od dziesieciu lat, gdy tedy przeplywamy on skacze i macha nam jak starym znajomym. 

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym samym tez momencie do gabinetu wpadaja koledzy. 


- Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w totka! 

Konduktor do pasazera: 


- Prosze nie wysiadac, dopoki pociag sie nie zatrzyma. 

- Ale ja sie bardzo spiesze na pogrzeb. 

- A, jesli tak, to prosze bardzo! 

Kupil sobie gosc telewizor. Ale jako ze zyl w brudzie w nastepny dzien mu sie zepsul. Poszedl wiec do serwisu a facet z obslugi pyta: 


- Jak to sie stalo? 
Na to gosc: 

- Ano siedze sobie, ogladam telewizje, wzialem gwozdzia, bo cos mnie w uchu zaswedzialo, grzebie, grzebie az tu nagle dzwiek wysiadl... 

Trzech facetow jest w szpitalu i opowiadaja jak sie tam znalezli. Mowi pierwszy: 


- Przychodze z pracy, patrze a zona gola lezy w lozku - to ja cap lodowke i za okno. Ale byla tak ciezka, ze naderwalem sobie sciegna. 
Mowi drugi: 

- Opalam sie spokojnie na balkonie a tu jakis duren rzuca na mnie lodowke. 
Mowi trzeci: 

- Siedze sobie spokojnie w lodowce... 

Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia: 


- Poprosze dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek. 
Kelner troche sie zdziwil, ale nalal. Na to gosc wyciaga z koszyka faceta wzrostu ok. 1/2 m. Posadzil go obok siebie na ladzie, golneli sobie i facet mowi: 

- Jeszcze po jednym. 
Kelner znowu nalal, wypili, nie wytrzymal i pyta: 

- Przepraszam ze tak pytam, ale co sie temu panu stalo, ze jest pan taki maly? 

- Bylismy w Afryce - odpowiada gosc - i w takiej jednej wiosce powiedzial do faceta, jak to bylo Wacek? Aha, ze jest dupa nie czarownik. 

Siedzi facet sobie na lezaku w swojej willi gdzies w cieplych krajach. Nagle spostrzega goryla na palmie. Przerazil sie nie na zarty, chwycil telefon komorkowy i dzwoni po Pogotowie Gorylowe. 5 min pozniej przyjezdza facet takim fajnym dzipem z duzym psem i dubeltowka. Wrecza dubeltowke naszemu przerazonemu bohaterowi i klaruje: 


- Gryplan jest taki. Ja ide z psem pod palme. Pies zostaje na dole; ja wlaze i tluke sie z gorylem. Goryl spada, pies lapie go za jaja i sprawa skonczona, zawozimy go do Zoo. 

- ...Przepraszam, a po co w takim razie mi ta dubeltowka? 

- Jak skoncze sie tluc z gorylem i to ja spadne, to pan szybko zastrzeli tego psa. 

Graja bochenki chleba w pilke... Graja, graja, nagle jeden pada w bezruchu na murawe. Podchodzi drugi i mowi: 


- Stary, cos mi sie zdaje, ze ty z formy wypadles... 

Do Polski przyjechal Kohl, wiec Kwasny zaprosil go do restauracji. Kelner pyta sie tam Kwacha: 


- Panie prezydencie, co podac? 
Na to Olo: 

- Dla mnie piwo, a dla Helmuta Cola... 

Pewnego pieknego dnia, ojciec zostal z dzieckiem w domu. No ale w telewizji byl mecz, wiec zeby dziecko mu nie przeszkadzalo wymyslil, ze pusci mu jakas bajke. Wzial wiec plyte, polozyl na gramofon, dziecku zalozyl sluchawki, a sam poszedl ogladac transmisje. 
Po jakims czasie postanowil zajrzec co dziecko robi. Wchodzi do pokoju, a tam dziecko stoi przy scianie, wali w nia glowa i powtarza (bardzo dobitnie): 


- Chce uslyszec, chce uslyszec!.... 
Ojciec zdziwiony wzial sluchawki, zalozyl sobie, a tam: 

- Czy chcesz uslyszec bajeczke ZGRZYT czy chcesz uslyszec bajeczke ZGRZYT czy chcesz uslyszec .... 

Dwie gwiazdy filmowe spotykaja sie po wielu miesiacach w Cannes. 


- Och, droga, tak dawno nie widzielismy sie. Jak sie masz? - pyta pierwsza. 

- Wlasnie wyszlam po raz siodmy za maz i jestem zadowolona. 

- A jak nazywa sie twoj nowy malzonek? 

- Moment, zaraz ci powiem, w torebce mam jego wizytowke. 

Ogrodnik zauwazyl, ze do jego ogrodu co nocy zakrada sie zlodziej jablek. Wkurzony postanowil zlapac delikwenta. Zaczail sie w nocy i czeka. W koncu zlodziej zjawil sie. Gdy byl juz na drzewie nasz ogrodnik szybko podbiegl i zlapal biednego zlodzieja za jaja. 
Zapanowala bloga cisza, co bardzo zdumialo ogrodnika. Spytal on: 


- Ktos ty? 
Nie uzyskal jednak odpowiedzi. Zacisnal mocniej jaja zlodzieja - tez cisza. Zdziwiony i zdenerwowany zacisnal rece z calej sily, jak tylko potrafil najmocniej, i jeszcze raz pyta: 

- Kim ty, u diabla jestes?! 
Na to cichy glos odpowiedzial mu: 

- Jasiu... 

- Ktory? We wsi duzo Jaskow! 

- To ja, Jasiu niemowa... 

Kurs prawa jazdy. Wisi plansza. Instruktor pyta: 


- Prosze Panstwa, jakiego koloru jest ten bialy "Maluszek"? 

- ... 

- No prosze, nikt nie wie? 
Po chwili zglasza sie niesmialo z tylu jedna pani. 

- No prosze, moze pani? 

- Bialy? 

- Swietnie! - instruktor zmienia plansze - A kto mi powie, ilusuwowy jest ten czterosuwowy silnik? 

- ... - No prosze, nikt nie wie? 

- ... 

- O! Pani sie znowu zglasza. Prosze powiedziec, ilusuwowy jest ten czterosuwowy sinik? 

- Bialy? 



- Dzien dobry panie Wacku. Oo, co sie stalo, ze ma pan takiego siniaka na karku? 

- Bylem u lekarza, bo mam lupiez. Kazal mi nacierac wlosy woda toaletowa. Nacieralem, nacieralem, az mi deska sedesowa spadla na kark. 

Kwasniewski podpisuje z Havlem umowe o wspolpracy kulturalnej. Kwasniewski podpisal a Havel czyta umowe; piec, dziesiec minut, wszyscy czekaja w koncu Kwasniewski nie wytrzymuje i pyta Havla czy musi to wszystko teraz czytac w koncu przeczytal to wczesniej. 
Havel mowi: 


- Musze przeczytac, zeby nie bylo jak w 68-mym jak zamiast "Czerwonych Gitar" przyslaliscie nam "Czerwone Berety". 

W latach 70-tych: 


- Jak sie macie, drodzy towarzysze? - zazartowal Gierek, witajac sie z robotnikami. 

- Dobrze, towarzyszu sekretarzu - zazartowali robotnicy. 

Trzech szefów najwiekszych polskich browarów (Zywiec, Okocim, EB)spotkalo sie w knajpce na towarzyskiej pogawedce. Podchodzi do nich kelnerka i zwraca sie do pierwszego (EB) co sobie zyczy do picia. Koles oczywiscie zamawia duze EB. Kelnerka pyta drugiego (Okocim) - ten naturalnie zamawia duzy Okocim. Podchodzi do trzeciego (latwo wydedukowac jaki browar), a ten ku zaskoczeniu towarzyszy zamawia Coca-cole. 


No co Ty - pytaja dwaj koledzy - nie pijesz swojego? 

- Jak wy nie pijecie piwa to ja tez nie bede... 

Na konarze wisza sobie dwa leniwce. Wisza tak tydzien, dwa, miesiac... 
W koncu jeden z nich przesunal lape o 3 cm, a na to drugi: 


- Stary, cos ty sie taki nerwowy zrobil? 

-- 
Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl
GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33
Jesteś Gophim :) Jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym (C) Muszek
Masz krok dresiarza, który chciałby komuś wpier*olić. ;) (C) zwiecha
Technical Details
Message-ID: <gophi.1245321035@gophi.nascom.nasa.gov>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atcom.net.pl!wysocki.lodz.pdi.net!gophi.nascom.nasa.gov!gophi

Show Full Headers
Complete Article Headers
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: [SPAM] - DOWCIPY ROZNE ^_^ (fwd)
Date: Tue, 14 Jan 2003 01:32:58 +0100
Lines: 273
Mime-Version: 1.0
X-Trace: localhost.localdomain 1042504378 2771 127.0.0.1 (14 Jan 2003 00:32:58 GMT)
NNTP-Posting-Date: Tue, 14 Jan 2003 00:32:58 +0000 (UTC)
Cc: Humor <humor@aramin.one.pl>
From: Adam Wysocki <adam@wysocki.lodz.pdi.net>
Reply-To: gophiczq <gophi@studio.tpi.pl>
Organization: PFT Hacking Group
NNTP-Posting-Host: gophi.nascom.nasa.gov
X-Complaints-To: news@aramin.one.pl
User-Agent: Pine 4.44 / Red Hat Linux 7.3 (Valhalla) / Kernel 2.4.18-3
X-Geek-Code-1: GAT d? s+: a1985 C++ UL+++ P+ L+++ E---- W- N++ K- w--- !O M--
X-Geek-Code-2: V-- PS+ PE+ Y-- PGP- t- !5 X+ R- tv- b+ DI- D+ G e- h* r% y*
X-Geek-Code-3: v3.12
X-License: This message is PPL-Licensed, details on http://ppl.7thGuard.net/
X-Hardcore-User: pine
X-No-Archive: yes
X-Uwaga: O ile nie jest zaznaczone inaczej, poglady wyrazone przeze mnie          sa moimi wlasnymi pogladami i moga, ale nie musza, byc zgodne          z pogladami moich bylych, obecnych oraz przyszlych pracodawcow.
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atcom.net.pl!wysocki.lodz.pdi.net!gophi.nascom.nasa.gov!gophi
Message-ID: <gophi.1245321035@gophi.nascom.nasa.gov>
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit