Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #12872Re: Nasz wspólny apel o nieagresję w szkołach! (fwd)
From: Adam Wysocki
Date: Sun, 15 Dec 2002 11:38
Date: Sun, 15 Dec 2002 11:38
146 lines
8263 bytes
8263 bytes
Może to rozwieje wszelkie wątpliwości. ---------- Forwarded message ---------- From: Adam Wysocki Newsgroups: pl.soc.dzieci Date: Sun, 15 Dec 2002 01:19:45 +0100 Subject: Re: Nasz wspólny apel o nieagresję w szkołach! 14.12.02 *** Wsparcie *** wrote: > Jeżeli chcesz mnie przekonać do swoich "racji" (a będzie to niewykonalne) Domyślam się że niewykonalne, i nawet nie mam takiego zamiaru, ale po przeczytaniu Twojego posta nasunęło mi się, że chyba bardzo źle mnie zrozumiałeś, więc odpiszę. > Pozwoliłeś odebrać sobie godność Nie pozwoliłem i nie sądzę, żebym kiedykolwiek pozwolił odebrać sobie godność. Zresztą nikt nie próbował mi jej odbierać. > Prawdopodobnie wypowiadasz się w taki sposób, bo przez to bezradnie > przeszedłeś, albo nie potrafiłeś zareagować, gdy krzywda działa się > twoim kolegom czy koleżankom. Akurat mnie kocenie ominęło, większość kolegów i koleżanek też. > Gdybyś się z tym nie spotkał Spotkałem, ale nie dotyczyło mnie, więc bezpośrednio nie spotkałem. > najprawdopodobniej powiedziałbyś, że "kocenie" to idiotyczny i chamski pomysł. Wrzucasz kota^W kocenie do jednego worka. Trzeba odróżnić dwie rzeczy. Widzisz, ja nie jestem osobą najmniejszej postury, a mieszkam w takim mieście, w którym nie zawsze jest najbezpieczniej. Czasami zdarzało mi się widzieć sytuacje przemocy, np. w tramwajach, kiedy dres w ilości jeden albo więcej podchodził do bezbronnego dzieciaka i próbował coś od niego wyciągnąć. Myślisz że w takich przypadkach nie reagowałem? Oczywiście że reagowałem, a raczej nie musiałem, bo wystarczyło wstać z miejsca i zacząć iść w stronę zdarzenia, żeby typ zaczął przepraszać, powiedział że tylko żartował, a w ogóle to zaraz wysiada, itp. Czy się bałem? Jeśli typ był sam to może trochę nie byłem pewny jego reakcji, ale jeśli było ich więcej, to oczywiście, że się bałem. Mimo wszystko reagowałem, bo dzieciak na pewno bał się bardziej. Bardzo nie lubię znęcania się nad kimkolwiek, denerwuje mnie to i jak coś takiego widzę, nie jestem obojętny. Sytuacje typu straszenie, grożenie, bicie, itp. są dla mnie złym koceniem. Natomiast oprócz złego kocenia istnieje jeszcze inne, dobre kocenie, czyli takie, podczas którego nikomu nie dzieje się żadna krzywda, ani fizyczna, ani psychiczna, ani jakakolwiek inna. Do dobrego kocenia zaliczam picie soku z cytryny, malowanie markerami po skórze (po ubraniu nie, bo to już są pewne straty), a nawet takie wynalazki jak zasugerowane tutaj przez kogoś mierzenie cyrklem korytarza. Takie kocenie rozładowuje napięcie małolatów, sprawia że nie czują się w swojej szkole tak obco, takie pominięte, niepotrzebne otoczeniu, i często pomaga nawiązywać więzi między kotami i starszymi. Zgodzisz się ze mną? > Spróbuj jeszcze raz to wszystko głęboko i szczerze przemyśleć. Przemyślałem to, zawsze myślę przed wysłaniem posta na grupę. > Piszesz, że to dla dobra Młodych. To stwierdzenie też nie jest oryginalne. > Jest ono jednym z wielu standardowych i utartych "usprawiedliwień" > niedopuszczalnego zachowania. Jakie zachowanie uważasz za niedopuszczalne? > Zobacz na www.stopprzemocy.republika.pl/argumenty.htm. Ściągnę. > Twoja sugestia jest odruchem. Bronisz zwyczaju, który niszczy lub niszczył > też ciebie. Zastanów się czy warto. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, > kiedy będziesz bardziej odważny - czy wtedy gdy tchórzliwie akceptujesz > zwyczaj - czy wtedy, gdy decydujesz mu się przeciwstawić i z dumą powiedzieć > "nie zgadzam się!"? Ja akurat zawsze mówię to co myślę, niezależnie od tego, co myśli na ten temat większość. To że często moje zdanie jest zbieżne z opinią większości to inna sprawa, ale nie mówimy teraz o tym. > Zwolennicy "fali" nie zmieniają zdania. Oni bardzo lubią "kocić"! Zapewniam Cię, że w życiu nikogo nie kociłem. > Wierzę jednak w ciebie. Jest szansa, że kiedyś zrozumiesz, co chcę tobie > powiedzieć. Zrozumiałem na razie, jak bardzo się nie zrozumieliśmy. Może to wynika z tego, że przedtem niezbyt jasno wyraziłem swoje zdanie na ten temat i niektórzy przyjęli, że jestem za koceniem w jakiejkolwiek formie. Nic bardziej mylnego, jeśli to ja wprowadziłem w błąd, to nieświadomie. > Piszesz też, że niektóre ofiary akceptują zachowania sadystyczne, > i że potrafią to znieść z uśmiechem na ustach. Mówisz o moim kumplu z koszulką `Nazywam się kot'? On niczego nie zaakceptował, po prostu przechytrzył kocących i to on był na górze. Zresztą to osoba naprawdę bardzo inteligentna, i wiedział co robi. > Jeżeli już sugerujesz, że egzystują wśród nas kamikadze, którzy tolerują > swą krzywdę i nie mają nic przeciwko temu ??? to przynajmniej nie wrzucaj > wszystkich ludzi do jednego wora. Gdzie to zrobiłem? > Sugeruję, że bronisz zwyczaju aby pokazać, jaki jesteś "twardy". Tutaj znowu się mylisz. > Ja natomiast powiem ci, że nie wstydzę się świadczyć prawdy. Bałem się. > Buntowałem się. Ignorowałem rozkazy sadystów. Moja nienawiść i złość była > wielka, nie na tyle jednak, by powstrzymać mnie od płaczu. Płakałem nie raz. > Ból ranił i rozrywał me wnętrze. Gdy śmiano się ze mnie czułem się naprawdę > głupio i bezradnie. Płakałem wtedy. Płakałem, a łzy bezowocnie spływały mi > po twarzy. Ja też kiedyś często płakałem, i nie wstydzę się tego. Powód był zupełnie inny (niespełnione uczucie), ale doświadczenia podobne. Teraz mi się to nie zdarza, ale podejrzewam że jakby naszedł mnie nastrój na płacz to nie tłumiłbym tego w sobie. > Jak sądzisz, który z nas zachował się w tej chwili bardziej odważnie? Ja - > pisząc, że było mi ciężko, czy ty - tchórzliwie akceptując zwyczaj i godząc > się z własną porażką? Nie twierdzę że nie zachowałeś się odważnie. > Chcesz wyśmiewać i szydzić z młodszych od siebie? Z Kolegów? > Wstydź się! Brzydzę się - nie tobą - ale twoją postawą! Wstyd! I tu jest Twój błąd, może raczej mój, że źle to wyjaśniłem wcześniej, ale teraz mam nadzieję, że wszystko jasne. > www.stopprzemocy.republika.pl Swoją drogą, czy informacja o przestępstwie tygodnia w gazecie telewizyjnej ośrodka WOT-51 (swoją drogą bardzo aktualna, ze stycznia 2002) to Wasze dzieło? ---------- Forwarded message ---------- -- Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 Jesteś Gophim :) Jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym (C) Moocha
Technical Details
Message-ID:
<gophi.651017@gophi.nascom.nasa.gov>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atcom.net.pl!wysocki.lodz.pdi.net!gophi.nascom.nasa.gov!gophiShow Full Headers
Complete Article Headers
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher Subject: Re: Nasz wspólny apel o nieagresję w szkołach! (fwd) Date: Sun, 15 Dec 2002 12:38:39 +0100 Lines: 147 Mime-Version: 1.0 X-Trace: localhost.localdomain 1039952319 1352 127.0.0.1 (15 Dec 2002 11:38:39 GMT) NNTP-Posting-Date: Sun, 15 Dec 2002 11:38:39 +0000 (UTC) From: Adam Wysocki <adam@wysocki.lodz.pdi.net> Organization: PFT Hacking Group NNTP-Posting-Host: gophi.nascom.nasa.gov X-Complaints-To: news@aramin.one.pl User-Agent: Pine 4.44 / Red Hat Linux 7.3 (Valhalla) / Kernel 2.4.18-3 X-Geek-Code-1: GAT d? s+: a1985 C++ UL+++ P+ L+++ E---- W- N++ K- w--- !O M-- X-Geek-Code-2: V-- PS+ PE+ Y-- PGP- t- !5 X+ R- tv- b+ DI- D+ G e- h* r% y* X-Geek-Code-3: v3.12 X-License: This message is PPL-Licensed, details on http://ppl.7thGuard.net/ X-Hardcore-User: pine X-No-Archive: yes X-Uwaga: O ile nie jest zaznaczone inaczej, poglady wyrazone przeze mnie sa moimi wlasnymi pogladami i moga, ale nie musza, byc zgodne z pogladami moich bylych, obecnych oraz przyszlych pracodawcow. Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atcom.net.pl!wysocki.lodz.pdi.net!gophi.nascom.nasa.gov!gophi Message-ID: <gophi.651017@gophi.nascom.nasa.gov> Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit