Thread View: alt.pl.fan.futszak
1 messages
1 total messages
Started by futszaK
Sun, 15 Sep 2002 18:20
Zarekwirowana legitymacja czesc I
Author: futszaK
Date: Sun, 15 Sep 2002 18:20
Date: Sun, 15 Sep 2002 18:20
55 lines
3153 bytes
3153 bytes
Wlasnie wysiadlem z pociagu ktorego relacji na razie nie podam, poniewaz dzieja sie tam rozne dziwne rzeczy (podejrzewam ze na tej trasie wiecej biletow "idzie" bez wypisywania jak z wypisywaniem, szczegolnie w godzinach w ktorych kasy biletowe sa pozamykane. Otorz podczas sprawdzania biletu konduktor dziwnie mu sie przygladal, w koncu sobie poszedl. Po pewnym czasie przychodzi z kierownikiem pociagu i prosza o ponowne pokazanie biletu wraz z legitymacja. Po obejrzeniu Pan Kierownik stwierdza ze legitymacja jest niewazna i zebym poszedl z nim. Poniewaz wszystko mialem w porzadku zachowywalem sie jak 1,5 siebie siedzac twardo na siedzeniu. Po 10 minutach przychodzi Pan Kierownik (ktorego numeru taktownie na razie nie podam) i stwierdza ze do zaplaty sto cos zlotych i sie pyta czy chce placic na poczcie czy na miejscu. Ja na to ze nigdzie nie chce placic, na to on mi na to zaczyna wykrzykiwac ze sie spotkamy w sadzie (kultura jak jasna cholera, no ale pominmy to jak i numer Pana Kierownika charakteryzujacego sie tym stopniem kultury). W koncu cos tam wypisal, przychodzi i sie pyta (widac uswiadomil sobie ze mam w dupie placenie i mam zamiar skorzystac z przyslugujacego mi prawa odmowy zaplacenia kary) czy przyjmuje, ja oczywiscie odpowiadam ze nie, wiec dal mi pokwitowanie odbioru legitymacji i sobie poszedl. Tyle fakty, teraz pozostaja moje pytania: Zakladamy ze dokument nie jest falszywy (co probowal mi wcisnac wrecz krzyczac na mnie w pewnym momencie Pan Kierownik pociagu ktorego numer i relacje taktownie pomine): 1.Kto odpowie za powstala sytuacje (wystawiajacy ten dokument, czy moze Pan Kierownik ktory czepil sie nieistotnego szczególu) ??? 2.Czy za czas nie posiadania przeze mnie dokumentu uprawniajacego do znizki zarekwirowanego przysluguje mi prawo do jej przedluzenia ??? Czy moze by tak nie bawic sie w szczegoly i upierdolic Pana Kierownika ktorego numer taktownie pomine przy pomocy paru ludzi, ktorzy poświadcza proceder brania w łape ,wynajetych przez samorzad (ktorego nazwe taktownie pomine), ktory badz co badz finansuje przewozy w ktorych uprawia sie proceder brania w lape przez konduktorow do ktorych Pan Kierownik ktorego numer taktownie pomine niewatpliwie nalezy. -- futszaK - byly klient PKP dzieki dalece posunietej impertynencji konduktora numer 82738
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads