🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.futszak
1 messages
1 total messages Started by futszaK Sun, 15 Sep 2002 18:17
Chojnice - Szczecinek - Runowo, dobra okazja żeby RAZ NA ZAWSZE wyzbyć się PKP-PR na tej linii
#4508
Author: futszaK
Date: Sun, 15 Sep 2002 18:17
105 lines
6199 bytes
Zastanawia mnie pewna kwestia odnośnie sprawy związanej z planowanym
zamknięciem ruchu osobowego poprzez PKP-PR na linii Chojnice -
Szczecinek - Runowo.
Linia calkiem sympatyczna tylko mozna powiedziec ze nieco ostatnio
popsuta przez PKP-PR ktora nie robi nic aby zachecic pasazerow do
korzystania z pociągów.
Brudne wagony, praktycznie zerowy komfort jazdy a do tego opryskliwa
obsługa pociągów czyni przejazd tą trasą nawet dla mnie - miłośnika
kolei delikatnie mówiąc mało zachęcającą.
Ja nie wspominam juz o powolnej jeździe na w/w linii, bo to juz jest
kwestia raczej PLK (Polskich Linii Kolejowych) (SU42/45+Bhp jest w
stanie jechac i 100km/h).
Jeszcze pare lat temu można bylo we w miare komfortowych (jak na PKP)
warunkach (przedziałowe wagony, możliwość jazdy w wagonie 1 klasy)
przejechać od Chojnic do Szczecina bez przesiadek, później zaś
poskracano przejazdy az do obecnej postaci gdzie w zasadzie aby sie
dostac z Chojnic do Szczecina jest się skazanym na jedno połączenie z
przesiadką w Szczecinku (13:35/13:40).

Ten smutny obraz w/w linii to sprawka specow od marketingu w PKP.

Osobiście proponuje coś zupełnie innego, zaś na grupe przylazłem aby
czegoś więcej się dowiedzieć (zanim zaczne konkretnie w tej sprawie
działać) w kwestii powiedzmy otoczki ekonomiczno-politycznej całej
sprawy.

Chodzi o stworzenie firmy zajmującej się przewozami kolejowymi
(niekoniecznie wyłączenie pasażerskimi) na niezelektryfikowanej linii
Chojnice-Szczecinek-Runowo.

1.Czy istnieje możliwość przymuszenia PLK (podobno klient nasz pan) do
zwiększenia szlakowej do 80-100km/h ???
2.Od jakich czynników jest uzależniona opłata za korzystanie z torów
wnoszona na rzecz PLK ???

Obecna technologia umożliwia już zbudowanie przenośnego terminala
będącego połączeniem terminala GPRS, czytnika kart płatniczych,
drukarki oraz czytnika kodów kreskowych.

Po co to ???
Ano po to, żeby wyposażyć drużyne konduktorską w coś takiego
(uproszczona wersja czegoś takiego nie wyposażona w czytnik kodów
kreskowych) mogłaby być montowana na stałe w wagonach pasażerskich, co
umożliwiałoby zakup biletu przy użyciu karty płatniczej).

Po co kody kreskowe ???
A po co znaki wodne w obecnych biletach ???
Zwyczajny papier termiczny, na wydrukowanym bilecie kod kreskowy
umożliwiający szybkie sprawdzenie biletu przez konduktora bez potrzeby
przyglądania się jemu (terminal wie gdzie się obecnie znajduje i od
razu sam automatycznie stwierdza czy bilet jest ważny czy też nie).
Kod zawiera odpowiednią sume kontrolną wiec cięzko jest coś takiego
podrobić, zaś z druczkami ścisłego zarachowania to tylko kłopot.

Po co czytnik kart, przeciez ludzie wola placic gotówka ???
Teraz moze i wolą,ale czytnik kart to nie tylko możliwość płacenia
kartą płatniczą (co jest bardzo wygodne), ale również możliwość
używania w nich kart specjalnego przeznaczenia.
Cos takiego na przyklad jest wydawane w stacjach benzynowych BP,
klient jeżdzi caly miesiac, płaci kartą (czyli nie nosi przy sobie
gotówki), a pod koniec miesiaca dostaje do zaplacenia fakture.
Tutaj moze byc podobnie, dodatkowo takie karty moga byc uzywane przez
pracodawców. Pracownik dostaje karte i placi nia za dojazdy do pracy,
czy tez wyjazdy gdzies indziej (kwestia umowy z pracodawca).
Pracodawca pod koniec miesiaca dostaje fakture wraz z rozliczeniem i
rozlicza sie z pracownikiem. Poniewaz faktura mu wchodzi w koszty wiec
przejazdy kosztuja w rzeczywistosci mniej samego pracownika (bo mozna
mu na przyklad kwote netto za przejazdy odliczyc od kwoty brutto
pensji). Karta taka moze miec na przyklad limity (na przyklad nie
wiecej jak 200PLN miesiecznie, ale to juz kwestia umów)

Niewiele stoi rowniez na przeszkodzie (ach te druki ścisłego
zarachowania),aby wielofunkcyjny terminal mial rowniez mozliwosc
drukowania biletów PKP-PR,PKP-IC).
W tym momencie wsiada pasażer w Czaplinku, kupuje bilet powiedzmy do
Warszawy przez Poznań i płaci kartą.
W tym momencie konduktor wystukuje dane do biletów, podaje kwote,
terminal GPRSem autoryzuje karte, wypluwa standardowy druczek do
podpisania (proszę obciążyć mój rachunek), następnie drukuje bilecik
na odcinek od Czaplinka do Szczecinka (pieniążki idą do przewoźnika),
oraz na odcinek od Szczecinka do Wawy przez Poznań (pieniążki idą do
PKP-PR i PKP-IC według umów jakie mają między sobą). W tym momencie
konduktor z wielofunkcyjnym terminalem (czy przedsiębiorstwo go
zatrudniające) staje się agentem PKP, zaś pasażera tak naprawde nic
nie interesuje, on płaci i dostaje bilet.

Nic nie stoi na przeszkodze, zeby takie terminale zostały zamontowane
na stacjach kolejowych, czy wręcz zeby mozna bylo kupic bilety w
bankomatach co odciążyłoby z pewnościa cięzko zapracowane Panie
Kasjerki. Bankomat nie narzeka że klient chce bilet ze Szczecina do
Poznania przez Kolobrzeg, Gdynie, Bydgoszcz, Toruń, Inowrocław,
Gniezno, tylko drukuje to co mu sie poda (ewentualnie nalicza +60% :(
i kasuje pieniądze z konta.



Kurde ide spać bo glupoty juz zaczynam pisać...




--
futszaK - byly klient PKP dzieki dalece
posunietej impertynencji konduktora
numer 82738
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads